Dodaj do ulubionych

Co robić, co robić?!

28.12.11, 22:31
Facet z ktorym mamy sie ku sobie:) zaproponowal mi wspolnego Sylwestra. Przed Swietami nie chcialam mu truc d.upy wiec napisalam wczoraj smsa z prosba o szczegoly. Mial sie wszystkiego dowiedziec i dac mi znac dzisiaj. Ja tez musze miec czas zeby sie przygotowac (kupic sukienke itd.)

No i dzien sie konczy, a on milczy...
To jest chyba zly znak, no i zastanawiam sie czy facet nie rozmyslil sie i nie wie jak mnie splawic...

Powinnam grzecznie podziekowaci , splawic sie sama i skorzystac z drugiej propozycji?
Obserwuj wątek
    • raohszana Re: Co robić, co robić?! 28.12.11, 22:32
      A nie możesz mu, dziewczynko, przypomnieć, że miał dać znać co i jak? Za trudne?
    • czadroman Re: Co robić, co robić?! 28.12.11, 22:33
      może esemes zaginoł? z jakiego kożystaż operatora?
    • eat.clitoristwood m_ryjek ma u mnie 28.12.11, 22:35
      nagrodę honorową za jedną z najsympatyczniejszych ksywek.
      • six_a Re: m_ryjek ma u mnie 28.12.11, 22:36
        em jak ryjek.
    • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Co robić, co robić?! 28.12.11, 22:39
      E tam konwenanse i gierki. Jak Ci miękną przy nim kolana to czekaj do jutra albo sama zadzwoń i się dopytaj. Najwyżej się okaże, że nie jest zainteresowany.
      • 3artka Re: Co robić, co robić?! 28.12.11, 22:42
        Się zgadzam:)
    • lolcia-olcia Re: Co robić, co robić?! 28.12.11, 22:41
      samej się odezwać niełaska ? hę ?
    • m_ryjek Re: Co robić, co robić?! 28.12.11, 22:54
      ale ja juz wczoraj napisalam, zeby dal mi w takim razie znac dzisiaj i ze czekam na info.

      Ile razy mam sie "przypominac"??
      • raohszana Re: Co robić, co robić?! 28.12.11, 23:03
        Głupie te dziewuchy, że nie wiem... To przypomnij mu, że dzisiaj już jest dzisiaj i miał dać znać i że jak nie da, to idziesz z Zenkiem.
        • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Co robić, co robić?! 28.12.11, 23:09
          Ej no bez przesady. W tej sytuacji to ona nie jest już głupia tylko niezdesperowana. Przypomniała wczoraj i faktycznie-ile razy ma się jeszcze przypominać?
          • raohszana Re: Co robić, co robić?! 28.12.11, 23:20
            Po mojemu to w dniu, w którym ktoś coś miał zrobić przypomina mu się o tym.
            • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Co robić, co robić?! 28.12.11, 23:22
              W sensie wczoraj mu przypomniała, on miał dziś się odezwać i ona ma znowu mu przypomnieć? To jak ona ma tak słabą pamięć to ja bym się bała takiego brać na męża i ojca dzieci;)
              • raohszana Re: Co robić, co robić?! 28.12.11, 23:24
                A kto go każe brać na męża i ojca? Ino o imprezę idzie :P
                • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Co robić, co robić?! 28.12.11, 23:27
                  Oczywiście z ojcem i mężem to żart ale nie można też tak co chwila zmieniać poglądów. Albo tu się pisze do różnych kobiet, że są desperatkami jak wymyślają wytłumaczenia dlaczego facet nie dzwoni albo nie ma czasu na spotkanie albo się mówi, że laska ma codziennie się przypominać w kwestii wspólnego sylwestra i nie ma z czego robić afery. Się trzeba zdecydować;)
                  • raohszana Re: Co robić, co robić?! 28.12.11, 23:34
                    E, nie przesadzajmy - to raptem drugie i ostatnie przypomnienie ^^
                    • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Co robić, co robić?! 28.12.11, 23:37
                      No ja nie mam problemu, żeby się odezwać do faceta ale przy nowej znajomości nie przypominałabym się dwa razy;)
                      • raohszana Re: Co robić, co robić?! 29.12.11, 00:34
                        No, a ja w ogóle nie mam problemów z rozważaniem"a co on pomyśli?!" bo to to ewentualnych ich problemy, a nie moje.
        • koham.mihnika.copyright z Zenkiem, to on idzie ;-{) nt 29.12.11, 00:07

      • caloka Re: Co robić, co robić?! 28.12.11, 23:10
        m_ryjek napisała:

        > ale ja juz wczoraj napisalam, zeby dal mi w takim razie znac dzisiaj i ze czeka
        > m na info.
        >
        > Ile razy mam sie "przypominac"??

        A czujesz, że masz na to ochotę?:)
        Rób tak jak czujesz.
      • kseniainc Re: Co robić, co robić?! 29.12.11, 01:54
        Wybrałabym konkretniejszą propozycję;-0
    • tabeletka Re: Co robić, co robić?! 29.12.11, 00:07
      napisz, ze musi szybko odpowiedziec, bo jeszcze kiecke i buty kupic musisz, jesli macie isc, a jak nie macie isc to sobie cos tam cos tam jeszcze zaplanowac musisz. czy on uwaza, ze ty do za 5 dwunasta czekac masz?
      • caloka Re: Co robić, co robić?! 29.12.11, 00:45
        tabeletka napisała:

        > napisz, ze musi szybko odpowiedziec, bo jeszcze kiecke i buty kupic musisz, jes
        > li macie isc, a jak nie macie isc to sobie cos tam cos tam jeszcze zaplanowac m
        > usisz. czy on uwaza, ze ty do za 5 dwunasta czekac masz?

        Tylko ja nie rozumiem, dlaczego ona ma się w tej sytuacji zastanawiać nad nim i nad tym co on myśli?:) I tym samym do czegoś go "przymuszać", a myślę,że te sms-y tak by działały:)
        A ona o sobie to nie może pomysleć...?:)
        No chyba, że ona= on.
        Ale to już co innego:)
        • tabeletka Re: Co robić, co robić?! 29.12.11, 01:12
          a ja se wlasnie mysle, ze to nie przymuszanie tylko zdrowy rozsadek. no bo ona nie musi z nim isc, ale musi wiedziec co i jak. sylwester za pare dni, a oni nie dogadani. no chyba, ze od razu mu powie, ze niech on sie w nos ugryzie :)
          • caloka Re: Co robić, co robić?! 29.12.11, 16:44
            tabeletka napisała:

            > a ja se wlasnie mysle, ze to nie przymuszanie tylko zdrowy rozsadek. no bo ona
            > nie musi z nim isc, ale musi wiedziec co i jak. sylwester za pare dni, a oni ni
            > e dogadani. no chyba, ze od razu mu powie, ze niech on sie w nos ugryzie :)

            Jak dla mnie zdrowy rozsądek w tej sytuacji to taki, żeby zrobiła to na co ma ochotę:) Co polega na tym, że określi czego ONA chce:)
            Zależy jej na tym sylwestrze? To niech zadzwoni (a nie sms-ami), ktoś już chyba o tym zresztą wspomniał. I to jest słuszna opcja.
            Sms-y w tej sytuacji, to jest przymuszanie wg mnie.
            W momencie kiedy do niego zadzwoni, to rozmawia z nim "tu i teraz", a sms-ami dużo rzeczy i sytuacji można odroczyć. I wtedy powstaje taka piękna dziecięca zabawa "w kotka i myszkę":)

            Nie ma żadnego sensu siedzenie i zastanawianie się: "dlaczego nie odpisuje".
            Bierne czekanie guzik daje..Aczkolwiek niektórzy ludzie lubią guziki:)

            Natomiast jeśli autorka wątku czuje, że już nie ma ochoty na tego Sylwestra, bo np wg niej on mógłby już jakoś zareagować, to nie idzie. I tyle. Planuje sobie coś innego:)
            A jeśli w tym czasie on sam zadzwoni. to zgodnie z prawdą mówi, że już ma inne plany:)
            Mimo wszytko nadal ma ochotę na rozwijanie tej znajomości? Wtedy mogą się umówić na inny termin.

            Powracam więc do tego o czym pisałam wcześniej, w tej chwili niech robi to, na co ma ochotę.
            Nikt z nas tak naprawdę nie wie, jak bardzo jej zależy na tym spotkaniu:)
            Wie tylko ona sama. (Poza tym każdy ma swoją tolerancję "zależności"):)


    • koham.mihnika.copyright zadeklarowal sie w Mikolajki, ale pani dala se 29.12.11, 00:10
      czasu do namyslu. W miedzyczasie, pan zainwestowal w towar z gornej polki.
      To cos, jak zajace po piec jak leca.


      Przez pole.

      Na Placu Zamkowym ma byc zabawa i sztuczne ognie.
      • caloka Re: zadeklarowal sie w Mikolajki, ale pani dala s 29.12.11, 00:46
        koham.mihnika.copyright napisał:

        > czasu do namyslu. W miedzyczasie, pan zainwestowal w towar z gornej polki.
        > To cos, jak zajace po piec jak leca.

        Prawdopodobna wersja.
    • nangaparbat3 Re: Co robić, co robić?! 29.12.11, 01:10
      m_ryjek napisała:

      >Przed S
      > wietami nie chcialam mu truc d.upy wiec napisalam wczoraj smsa z prosba o szcze
      > goly. Mial sie wszystkiego dowiedziec i dac mi znac dzisiaj. Ja tez musze miec
      > czas zeby sie przygotowac (kupic sukienke itd.)
      >
      > No i dzien sie konczy, a on milczy...

      Teraz nam trujesz.
      Chciałaś go potrzymać w niepewności, a teraz on albo się odgrywa, albo pójdzie z inną damą.
      Dużo jest przysłów na ten temat, ale mi się nie chce.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Co robić, co robić?! 29.12.11, 01:37
      Uwaga będzie instrukcja.

      Bierzesz telefon, znajdujesz pana w książce kontaktów, i naciskasz zielony przycisk.
      Potem ustalasz szczegóły.
      Telefony nie od parady mają głośnik i mikrofon.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Co robić, co robić?! 29.12.11, 02:03
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

        > Uwaga będzie instrukcja.
        >
        > Bierzesz telefon, znajdujesz pana w książce kontaktów, i naciskasz zielony przy
        > cisk.


        nie za późno na dzwonienie? ;)
        • koham.mihnika.copyright masz jedna nieodsluchana poczte glosowa ;D nt 29.12.11, 02:42

    • m_ryjek Re: Co robić, co robić?! 29.12.11, 06:40
      Uważam, że nie znamy sie tyle dobrze zebym przypominala mu cos kilka razy. Nie jestemdesperatka.

      Po swietach zap. o szczegoly i poprosilam o szczegolowe info.kolejnego dnia. Jesli nic nie wie/zapomnial zapytac to wystarczylo napisac. W takiej sytuacji nie wiem co mam myslec, najszybciej przyszlo mi do glowy takie rozwiazanie, ze koles sie rozmyslil (nie sadze jednak, ze idzie z inna - proedzej z kumplami) i tyle. Tylko mimo wszystko wypadaloby mnie poinformawac chociaz by krotko "sylwester nieaktualny/miana planow" itp.

      Ktos wyzej to zasugerowal - nie nie zwodzilam go. Od razu, jak padla propozycja, potwierdzilam swoja obecnosc...


      gdyby mu zalezalo to chyba by napisal w obawie, ze moge zorganozowac sobie cos we wlasnym zakresie

      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Co robić, co robić?! 29.12.11, 08:27
        m_ryjek napisała:

        > Uważam, że nie znamy sie tyle dobrze zebym przypominala mu cos kilka razy. Nie
        > jestemdesperatka.

        Ale to nie jest desperacja. To jest rozsądek :) Chodzi o to aby w takich sytuacjach - konkretnego umawiania się - skorzystać z niezawodnego synchronicznego sposobu komunikacji. Ja wiem że dzisiejsza młodzież szybciej cycki w mmsie wyśle niż zadzwoni, ale telefon się naprawdę przydaje.
        Dzwonisz i prosisz o szczegóły. Nie musisz go kokietować czy się przymilać czy w inny sposób dawać znać że Ci szczególnie zależy. A rozumiem że zależy choćby dlatego że tak Sylwestra planowałaś a na 3 dni przed ciężko plany zmieniać.
    • a_nonima Re: Co robić, co robić?! 29.12.11, 08:10
      Faceci są roztrzepani. Zadzwoń i zapytaj o szczegóły.
    • hermina5 Re: Co robić, co robić?! 29.12.11, 16:52
      Kiedy nie ISTNIAŁY ESEMESY, a był taki czas i to wcale nie tak dawno, bo około 12 lat temu, to się do człowieka dzwoniło i pytało. Co i Tobie polecam, bo telefon to ogólnie sensowniejsze urzadzenie komunikacyjne niż sms.
    • zielona.zgaga Re: Co robić, co robić?! 29.12.11, 17:11
      Co robić, co robić?!

      Zadzwonic. Ja tez tak kiedys czekalam i czekalam a potem sie okazalo, ze chlopiec w szpitalu wyladowal. Czego nie zycze a nawet nie polecam.
    • charles_chaplin Re: Co robić, co robić?! 29.12.11, 18:33
      Jeśli by mu zależało żeby z Tobą pójść, zadałby o to, żebyś była na czas poinformowana. Sam by pilnował, żeby umówić się konkretnie, zanim ktoś mu ciebie sprzątnie sprzed nosa.
      Nie dzwoń, nie pisz, umów się z innym mężczyzną, albo towarzystwem, jeśli masz alternatywe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka