Dodaj do ulubionych

O co chodzi temu facetowi?

28.12.11, 23:11
Temat pewnie nie raz wałkowany - kumpel męża. No cóż, pocałował mnie kiedyś i tak się to zaczęło. Mówi, że to nie może się więcej powtórzyć, ale po chwili całuje. Innego dnia w szczerej rozmowie stwierdza, że możemy się tylko przyjaźnić. Ja drążę temat przez kolejne dni, on stwierdza, że nie może się określić. Gdy w końcu udaje mi się namówić go na spotkanie adoruje mnie. Potrafi się nie odzywać i nie odbierać telefonu, ignoruje mnie, a gdy się spotykamy czuję, że jednak nie jestem mu obojętna. Do tej pory wszystko wychodziło z mojej strony, to ja chciałam spotkań, dążyłam do bliskości. Ostatnim razem jednak, to on pierwszy chwycił mnie za rękę, patrzył w oczy, mówił, że jestem śliczna.. Spędziliśmy romantyczny wieczór, po którym skłonna byłam stwierdzić, że coś z tego będzie, a on po kilku dniach pisze, że nakręcam się nie wiadomo na co. Wiem, że on znalazł się między młotem a kowadłem, ale mógłby podjąć jakąś decyzję. Gdy stwierdzam, że powinniśmy zerwać ze sobą wszystkie kontakty, on mówi, że to byłoby wobec niego nie fair. Gdy więc chcę czegoś więcej niż przyjaźni, mówi, że nie wie już o co mi chodzi... Zauroczył mnie ten facet, może nawet się zakochałam, nie wiem. Męczę się z tą niepewnością. Może ktoś potrafi wytłumaczyć dlaczego on raz mnie ignoruje, a innym razem jest miły?
Obserwuj wątek
    • ewka1615 Re: O co chodzi temu facetowi? 28.12.11, 23:15
      Nie vrnij w to
    • caloka Re: O co chodzi temu facetowi? 28.12.11, 23:21
      sabinarat napisała:

      > Temat pewnie nie raz wałkowany - kumpel męża. No cóż, pocałował mnie kiedyś i t
      > ak się to zaczęło. Mówi, że to nie może się więcej powtórzyć, ale po chwili cał
      > uje. Innego dnia w szczerej rozmowie stwierdza, że możemy się tylko przyjaźnić.
      > Ja drążę temat przez kolejne dni, on stwierdza, że nie może się określić. Gdy
      > w końcu udaje mi się namówić go na spotkanie adoruje mnie. Potrafi się nie odzy
      > wać i nie odbierać telefonu, ignoruje mnie, a gdy się spotykamy czuję, że jedna
      > k nie jestem mu obojętna. Do tej pory wszystko wychodziło z mojej strony, to ja
      > chciałam spotkań, dążyłam do bliskości. Ostatnim razem jednak, to on pierwszy
      > chwycił mnie za rękę, patrzył w oczy, mówił, że jestem śliczna.. Spędziliśmy ro
      > mantyczny wieczór, po którym skłonna byłam stwierdzić, że coś z tego będzie, a
      > on po kilku dniach pisze, że nakręcam się nie wiadomo na co. Wiem, że on znalaz
      > ł się między młotem a kowadłem, ale mógłby podjąć jakąś decyzję. Gdy stwierdzam
      > , że powinniśmy zerwać ze sobą wszystkie kontakty, on mówi, że to byłoby wobec
      > niego nie fair. Gdy więc chcę czegoś więcej niż przyjaźni, mówi, że nie wie już
      > o co mi chodzi... Zauroczył mnie ten facet, może nawet się zakochałam, nie wie
      > m. Męczę się z tą niepewnością. Może ktoś potrafi wytłumaczyć dlaczego on raz m
      > nie ignoruje, a innym razem jest miły?

      Męczycie się obydwoje....:)
      Czeka na jasno określoną deklarację z Twojej strony.
      Więc mu powiedz chcę tego i tego i kropka, albo nie chcę tego i tego, i tez kropka. Zadecyduj.
      Sugerujesz,że on nie potrafi podjąć ze swojej strony decyzji, to Ty to zrób ze swojej, chyba, że chcesz czekać aż się zdecyduje...pytanie tylko na co:)
      • sabinarat Re: O co chodzi temu facetowi? 28.12.11, 23:33
        On wie czego ja chcę. Może zupełnie dosłownie nie powiedziałam tego...
        • caloka Re: O co chodzi temu facetowi? 28.12.11, 23:35

          sabinarat napisała:

          > On wie czego ja chcę. Może zupełnie dosłownie nie powiedziałam tego...

          To powiedz dosłownie.
    • wlody1 Re: O co chodzi temu facetowi? 28.12.11, 23:25
      Fajnych kumpli ma mąż... Ale może właśnie nie jest złym kumplem tylko Ty jesteś zła!
      Rosjanie mówią- gdie żiwiosz nie jebiosz- dobra zasada!
      • caloka Re: O co chodzi temu facetowi? 28.12.11, 23:34
        wlody1 napisał:

        > Fajnych kumpli ma mąż... Ale może właśnie nie jest złym kumplem tylko Ty jesteś
        > zła!
        A to już inna bajka:)
        > Rosjanie mówią- gdie żiwiosz nie jebiosz- dobra zasada!

        Przetłumaczysz?
        Nie rozumiem szczególnie drugiego słowa..pierwsze jakoś dam radę:)
        • wlody1 Re: O co chodzi temu facetowi? 28.12.11, 23:46
          caloka napisała:

          > wlody1 napisał:
          >
          > > Fajnych kumpli ma mąż... Ale może właśnie nie jest złym kumplem tylko Ty
          > jesteś
          > > zła!
          > A to już inna bajka:)
          > > Rosjanie mówią- gdie żiwiosz nie jebiosz- dobra zasada!
          >
          > Przetłumaczysz?
          > Nie rozumiem szczególnie drugiego słowa..pierwsze jakoś dam radę:)

          Żiwiosz czyli żyjesz. Chodzi o to że w swoim kręgu nie robi się tego ...:)
          • caloka Re: O co chodzi temu facetowi? 28.12.11, 23:56
            wlody1 napisał:
            >
            > Żiwiosz czyli żyjesz. Chodzi o to że w swoim kręgu nie robi się tego ...:)

            Ahaa, takie coś...:)))
            To w czyim kręgu się robi?:D
            Chociaż określenie "krąg" też brzmi zastanawiająco, w tym kontekście..:)))
            A poważnie, to cóż..każdy ma swoje zasady...
            Np.Ty lubisz rosyjskie..:))) A ja tam wolę inne- swoje:) Mniej złożone, i można powiedzieć,że bez wątków pobocznych :)
            • wlody1 Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 00:11
              caloka napisała:

              > wlody1 napisał:
              > >
              > > Żiwiosz czyli żyjesz. Chodzi o to że w swoim kręgu nie robi się tego ...:
              > )
              >
              > Ahaa, takie coś...:)))

              No tak, ja miałem rosyjski w szkole:)

              > To w czyim kręgu się robi?:D

              W ogóle się nie robi, ale jak już bardzo, bardzo trzeba to lepiej gdzieś dalej:):):)

              > Chociaż określenie "krąg" też brzmi zastanawiająco, w tym kontekście..:)))

              Jakieś kosmate myśli:):):) Nooo...

              > A poważnie, to cóż..każdy ma swoje zasady...

              Nawet ruskie, ale zasady!


              > Np.Ty lubisz rosyjskie..:))) A ja tam wolę inne- swoje:) Mniej złożone, i można
              > powiedzieć,że bez wątków pobocznych :)

              Rosjanie to nie jest głupi naród. Nie, fanem nie jestem, ale mądrości ludowe maja trafne...

              A zasady? Kurcze, jesteś wyjątkowa bo dzisiaj taki świat bez zasad i to jest bardzo smutne... Mam rzecz jasna na myśli zasady a nie zasadki.
              • caloka Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 00:24
                wlody1 napisał:


                > No tak, ja miałem rosyjski w szkole:)
                Ja byłam pierwszym rocznikiem, który się już nie załapał:))
                Ale: "a be we ge de je jo "pamiętam:))

                > W ogóle się nie robi, ale jak już bardzo, bardzo trzeba to lepiej gdzieś dalej:
                > ):):)
                :)))

                > Jakieś kosmate myśli:):):) Nooo...
                Czy ja wiem..myśli jak myśli:))) stanu kosmatowatosci nie sprawdzałam:)) U mnie różne:))

                > Nawet ruskie, ale zasady!

                Da!:D

                > Rosjanie to nie jest głupi naród. Nie, fanem nie jestem, ale mądrości ludowe ma
                > ja trafne...
                Nie mówię, że głupi:)
                A co do mądrości...to w takim razie znasz jeszcze inne?:)

                > A zasady? Kurcze, jesteś wyjątkowa bo dzisiaj taki świat bez zasad i to jest b
                > ardzo smutne... Mam rzecz jasna na myśli zasady a nie zasadki.

                A dziękuję za komplement:)



                • wlody1 Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 00:28
                  > > Jakieś kosmate myśli:):):) Nooo...
                  Czy ja wiem..myśli jak myśli:))) stanu kosmatowatosci nie sprawdzałam:)) U mnie różne:))

                  Kosmate myśli są fajne. A jak umiesz o tym mówić na uszko to ooooo!


                  > A co do mądrości...to w takim razie znasz jeszcze inne?:)

                  Znam wiele na różne okazje:)

                  A zasady? Kurcze, jesteś wyjątkowa bo dzisiaj taki świat bez zasad i to jest bardzo smutne... Mam rzecz jasna na myśli zasady a nie zasadki.
                  >
                  > A dziękuję za komplement:)

                  Ależ, proszemmmmm :)
                  • caloka Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 00:36
                    wlody1 napisał:

                    > Kosmate myśli są fajne.

                    Jasne, że są!:) Taka już fajna ludzka natura:))

                    >A jak umiesz o tym mówić na uszko to ooooo!
                    No cóż...:)))

                    > Znam wiele na różne okazje:)
                    Rozumiem, to wobec tego czekam jak będzie już ta okazja:)))

                    > Ależ, proszemmmmm :)

                    :)

                    • wlody1 Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 00:44
                      caloka napisała:

                      > wlody1 napisał:
                      >
                      > > Kosmate myśli są fajne.
                      >
                      > Jasne, że są!:) Taka już fajna ludzka natura:))

                      Ale nie wszyscy lubią:)

                      > >A jak umiesz o tym mówić na uszko to ooooo!
                      > No cóż...:)))

                      Ale nie wszyscy "umią"

                      > > Znam wiele na różne okazje:)
                      > Rozumiem, to wobec tego czekam jak będzie już ta okazja:)))

                      Okazja czyni ...:)
                      www.youtube.com/watch?v=tA2_rvUduaM
                      • caloka Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 00:54
                        wlody1 napisał:


                        > Ale nie wszyscy lubią:)
                        > Ale nie wszyscy "umią"

                        Też racja:)

                        > Okazja czyni ...:)
                        > www.youtube.com/watch?v=tA2_rvUduaM
                        >
                        Hmm..nie znałam:)
                        I cieszę się w takim razie, że była ta okazja:))
                        Dzięki:)

                        • wlody1 Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 00:59

                          > > Okazja czyni ...:)
                          > > www.youtube.com/watch?v=tA2_rvUduaM
                          > >
                          > Hmm..nie znałam:)

                          Bo to epoka przedhiphopowa:) Tam się liczył tekst a nie wydumki:)
                          • caloka Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 01:09
                            wlody1 napisał:

                            > Bo to epoka przedhiphopowa:) Tam się liczył tekst a nie wydumki:)
                            Sugerujesz, że ja z tej hip-hopowej?:))
                            Nie:)
                            Chociaż muszę uczciwie przyznać,że Adolfa Dymszy osobiście nie znałam:):)
                            A tekst jak najbardziej cenię:)




                            • wlody1 Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 01:12
                              caloka napisała:

                              > wlody1 napisał:
                              >
                              > > Bo to epoka przedhiphopowa:) Tam się liczył tekst a nie wydumki:)

                              > Sugerujesz, że ja z tej hip-hopowej?:))
                              > Nie:)
                              Nic nie sugeruję, ale ufff!:):):)

                              > Chociaż muszę uczciwie przyznać,że Adolfa Dymszy osobiście nie znałam:):)
                              Ja też:):):)

                              > A tekst jak najbardziej cenię:)
                              Znowu jesteś wyjątkowa:)
                              • caloka Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 16:48
                                O, i już są przywrócone wpisy:)
      • sabinarat Re: O co chodzi temu facetowi? 28.12.11, 23:34
        Masz rację, jestem zła. Tego nie zmienię, ale może będę zła i szczęśliwa...
        • caloka Re: O co chodzi temu facetowi? 28.12.11, 23:39
          sabinarat napisała:

          > Masz rację, jestem zła. Tego nie zmienię, ale może będę zła i szczęśliwa...

          Nie wiem czy ktoś tutaj Cię ocenił:)
          Ja się nie wypowiadam na ten temat, bo nie czuję takiej potrzeby - nie mnie oceniać:)
          Powiedziałam, że to inna bajka, bo jest inna. Po prostu nie o niej jest ten wątek:)
    • karakon.wlochaty Re: O co chodzi temu facetowi? 28.12.11, 23:36
      po co Ci to? nie rób sobie kłopotu.
      • sabinarat Re: O co chodzi temu facetowi? 28.12.11, 23:41
        Kłopot już mam. Jeśli to zakończę, będę się męczyć przez długi czas, a i tak wydaje mi się, że z mężem już nie ułoży się tak jak kiedyś. Jeśli będę brnąć w to dalej może spotka mnie coś dobrego, a może będę cierpieć. Tego nikt nie wie. Wiem, że wolę cierpieć później niż teraz..
    • kobieta.kierowca.bombowca Re: O co chodzi temu facetowi? 28.12.11, 23:44
      Pogratulować mężowi żony i kolegi.
      Pogratulować!
    • koham.mihnika.copyright porada praktyczna - badz uczciwa 29.12.11, 00:02
      powiedz mezowi, ze juz sie nie widzisz razem. Gdy sie wiesc rozniesie, to meza kolega moze stac sie bardziej dostepny.
      Ale, ja bym byl ostrozny. Skoro puszczasz w trabe meza, to mozesz i kochasia. Wszak zawsze znajdzie sie bardziej.
      • caloka Re: porada praktyczna - badz uczciwa 29.12.11, 00:10
        koham.mihnika.copyright napisał:

        > powiedz mezowi, ze juz sie nie widzisz razem. Gdy sie wiesc rozniesie, to meza
        > kolega moze stac sie bardziej dostepny.
        oj, nie sądzę...:) wyraźnie czuję kamforę
        > Ale, ja bym byl ostrozny. Skoro puszczasz w trabe meza, to mozesz i kochasia. W
        > szak zawsze znajdzie sie bardziej.
      • sabinarat Re: porada praktyczna - badz uczciwa 29.12.11, 00:18
        Pocałunek to puszczanie w trąbę?
        • wlody1 Re: porada praktyczna - badz uczciwa 29.12.11, 00:23
          sabinarat napisała:

          > Pocałunek to puszczanie w trąbę?
          A nie?
          www.youtube.com/watch?v=h5IILgB_lfY
          • sabinarat Re: porada praktyczna - badz uczciwa 29.12.11, 00:30
            Wiem o czym śpiewa pan Maleńczuk. Tak się to zaczyna, ale nikt nie powiedział, że pójdziemy krok dalej.
            • koham.mihnika.copyright wanna bet? :-{) nt 29.12.11, 00:45

        • koham.mihnika.copyright wedle mijej nomenklatury, to juz meza 29.12.11, 00:44
          zdradzilas. Co was trzyma razem? Dzieci, hipoteka, brak alternatywy?
          Jesli ci nowy pan podchodzi, to wyczysc przedpole przed atakiem.
          Zebys nie stracila meza, kolegi, znajomych, a zyskala opinie ........
          Wytlumacz to sobie wzgledami praktycznymi.
    • tabeletka Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 00:08
      mdli mnie jak to czytam, ale moze to te suflety
      • caloka Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 00:11
        tabeletka napisała:

        > mdli mnie jak to czytam,
        powiadasz,że troll?:)
        ale moze to te suflety

        :))) A sama robilas?:)
        • tabeletka Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 00:17
          nooooooooooo,
          pycha, ale czekoladowo-cukrowy flesz, ze padasz!

          ps. moze nie troll, ale mdli mnie jak ohajtana baba mydli oczka do kumpla meza :)
          • caloka Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 00:31
            tabeletka napisała:

            > nooooooooooo,
            > pycha, ale czekoladowo-cukrowy flesz, ze padasz!
            Uu to mów mi jeszcze:)))
            Jak czekoladowy..to się daję pokroić:D i na pewno nie zemdleję :D
            P.s A ja nigdy nie robiłam jeszcze sufletów,ale teraz to mnie zastanowiłaś...:)Może to nadszedł na nie czas:)

            > ps. moze nie troll, ale mdli mnie jak ohajtana baba mydli oczka do kumpla meza
            > :)

            Rozumiem:)
            Ja po licznych rozmowach z ludźmi, na przeróżne tematy, nabrałam chyba dystansu..:)Ja bym tak nie umiała, ale ona jak widać umie...
            I to tyle w temacie:)
            • tabeletka Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 00:49
              wiesz, mnie tez juz nic nie dziwi, ale mimo wszytko teraz mnie zemdlilo. bez tak slodko, milo, podchody zauroczonych, a tu kuzwa klops - kolega meza. no ale jej sprawa.

              • tabeletka Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 00:51
                szoko-szokolade

                tu masz przepis, ale ja ci powiem, ze nastepnym razem zmienie proporcje zupelnie, tzn cukru dodam naprawde tylko tyci do smaku. chociaz sa naprawde przepyszne, ale ten cukier zabija :))
                • caloka Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 01:04
                  tabeletka napisała:

                  > szoko-szokolade
                  Noo..to teraz już mi wyobrażnia zadziałała:D
                  Dzięki:)))
                  To teraz już zgłodniałam...:D
                  i jeszcze wcześniej pisałaś o tym klopsie...:)))
                  > tu masz przepis, ale ja ci powiem, ze nastepnym razem zmienie proporcje zupelni
                  > e, tzn cukru dodam naprawde tylko tyci do smaku. chociaz sa naprawde przepyszne
                  > , ale ten cukier zabija :))
                  O, to ja w takim razie niczego nie zmienię :D
                  Eetam, tym niejedne cukry już przeżyłam:D
                  Lubię bardzo słodkie ciasta :))
                  • tabeletka Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 01:06
                    klopsie? hmm?

                    ooo jak cukry lubisz to bedziesz zachwycona :) krzycz jak wyszly
                    • caloka Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 16:58
                      tabeletka napisała:

                      > ooo jak cukry lubisz to bedziesz zachwycona :)
                      :))
                      Zachwycaniem wizualne będzie jutro:))Konsumpcyjne natomiast w Sylwestra:))

                      >krzycz jak wyszly
                      O.k:))
                      Na pewno dam znać:)
                      Tak myślę...Hmmm..Nie, jednak nie:)))Wątku osobnego na ten temat nie planuję zakładać:D
                      Dam znać zapewne tutejszym e-mailem:)
                      PS.
                      Poza tym mam jeszcze pytanie odnosnie potrzebnych form sufletowych, i jak sama czegoś nie wykombinuję, to się odezwę wcześniej na @, jeśli można:):)
                      • tabeletka Re: O co chodzi temu facetowi? 30.12.11, 01:52
                        aaah no dopiero doczytalam :) no to milej zabawy i konsumpcji zycze :)

                        a foremki takie mam - do pieczenia, z porcelany:
                        foremki
              • caloka Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 00:59
                tabeletka napisała:

                > wiesz, mnie tez juz nic nie dziwi, ale mimo wszytko teraz mnie zemdlilo. bez ta
                > k slodko, milo, podchody zauroczonych, a tu kuzwa klops - kolega meza. no ale j
                > ej sprawa.
                >
                Mhm...dokładnie.
                Chociaż klopsa do tego bym nie porównała, bo bardzo lubię:D

                • tabeletka Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 01:07
                  aaaaa ten klos. no to kupy, kupy na pewno nie lubisz, co?
                  • caloka Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 01:14
                    tabeletka napisała:

                    > aaaaa ten klos. no to kupy, kupy na pewno nie lubisz, co?


                    Oj, teraz to mi faktycznie obrzydziłaś jedzenie:D
                    Matko..Skąd Ci przyszedł go głowy taki ekstremalny(albo bardziej ekstremetowy..)przykład?:D
                    Chociaż nie, może nie rozwijajmy tego tematu:)))
                    • tabeletka Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 11:42
                      nie chcesz wiedziec :)
                      • caloka Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 17:02
                        tabeletka napisała:

                        > nie chcesz wiedziec :)

                        :))
                        To prawda, nie chcę:))
                        Tym bardziej, że jeszcze jest mi bardzo przyjemnie po obiedzie:D
                        Nie chciałabym go cofać...niech sobie już tam leży w spokoju:D
          • koham.mihnika.copyright ale moze ona w uczciwych zamiarach? :-{) 29.12.11, 00:47
            tabeletka napisała:

            -------------------------------X
            > ps. moze nie troll, ale mdli mnie jak ohajtana baba mydli oczka do kumpla meza
            > :)
            • tabeletka Re: ale moze ona w uczciwych zamiarach? :-{) 29.12.11, 00:48
              no mozie, mozie
              • koham.mihnika.copyright zostalo cos z tych sufletow? bo jakby co.... 29.12.11, 00:58
                dla zachety caly dowcip, wprawdzie wiekowy, ale w moich kregach powiedzennie pozostalo

                Tramwaj warszawski, tlok. jakas wydekoltowana baba z obfitym biustem. nagle wrzask - lapac zlodzieja!!!!
                -ale co sie stalo?
                -jak to, co? lancuszek z krzyzykiem mi ukradl!!
                -ale, przeciez przed trzy przystanki stal obok pani, reka po lokiec za dekoltem, a pani nic??!!!
                _no, ale ja myslalam, ze on w uczciwych zamiarach...
                • tabeletka Re: zostalo cos z tych sufletow? bo jakby co.... 29.12.11, 01:09
                  a ten to znamy, znamy, podziwiamy
                • caloka Re: zostalo cos z tych sufletow? bo jakby co.... 29.12.11, 17:09
                  koham.mihnika.copyright napisał:

                  > _no, ale ja myslalam, ze on w uczciwych zamiarach...
                  :D
                  A, że ona też taka uczciwa kobieta...:D
            • tabeletka Re: ale moze ona w uczciwych zamiarach? :-{) 29.12.11, 00:54
              ktora godzine masz?
              • koham.mihnika.copyright 10 roznicy, dochodzi jedenasta rano, swieci slonce 29.12.11, 00:59
                ma byc 24 stopnie, lekki wiatr, mam wolne az do przyszlego wtorku, zaraz ide sprawdzic wyprzedaze.
                Tylko te suflety mnie tu trzymaja.
                • tabeletka Re: 10 roznicy, dochodzi jedenasta rano, swieci s 29.12.11, 01:08
                  ha! ja to mam sposoby :)

                  11 godzina, 24 stopnie, jakis kosmos :D
                  • koham.mihnika.copyright do serca przez zoladek, sufleciaro ;-{) 29.12.11, 01:10

                    • tabeletka Re: do serca przez zoladek, sufleciaro ;-{) 29.12.11, 01:10
                      dobra, ide, bo moj suflet juz krzyczy. ciao ;)
    • blona_krwawi Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 00:17
      O co mu chodzi?
      Napisz lepiej jak widzisz swojego męża. Nie ma go w Twoim wpisie. Nie mówię że ma być, może go nie powinno być tak jak i jego niby kumpla?
      Masz rację że się zastanawiasz, ale najpierw sobie odpowiedz w sprawie małżeństwa. Tu musisz mieć pewność.
      • sabinarat Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 00:25
        Małżeństwo nie jest idealne, a może nawet kiedyś było. Choć znamy się z mężem od wielu lat, czasem mam wrażenie, że on w ogóle mnie nie zna i nie rozumie.Naprawdę się starałam. On niby też, ale czasem to tylko słowa. Gdyby wszystko było dobrze kumpel pozostałby kumplem...
        • koham.mihnika.copyright nie migdal sie z kumplem, tylko gadaj z mezem 29.12.11, 00:50
          bo do tanga trzeba dwojga....
    • wlody1 Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 00:24
      O co Jemu chodzi?
      Chce sobie poru..., ale ma resztki sumienia...
      • sabinarat Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 00:27
        I właśnie tu się mylisz... No chyba, że on tak długo jest w stanie wytrzymać..
        • wlody1 Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 00:30
          sabinarat napisała:

          > I właśnie tu się mylisz... No chyba, że on tak długo jest w stanie wytrzymać..

          Zapytaj wprost czy to chuci czy love. Jak drugie to się rozwiedź a jak pierwsze to zrobisz gnój w towarzystwie jak to zrobisz....
          • sabinarat Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 00:39
            Dzięki za konkretną odpowiedź.
    • vaude Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 00:52
      proste - mąż chce sie z tobą rozwieźć a kolega kolekcjonuje dowody, żeś zdradliwa i nielojalna.
      bo czekanie na decyzję niemęża co dalej to już jest brak lojalności i krok pierwszy do zdrady.
      sąd na rozprawie rozwodowej będzie po jego stronie:)
      • wlody1 Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 00:54
        vaude napisała:

        > proste - mąż chce sie z tobą rozwieźć a kolega kolekcjonuje dowody, żeś zdradli
        > wa i nielojalna.
        > bo czekanie na decyzję niemęża co dalej to już jest brak lojalności i krok pier
        > wszy do zdrady.
        > sąd na rozprawie rozwodowej będzie po jego stronie:)

        Teoria spiskowa, ale możliwa:)
    • samentu "Uroczy" eufemizm 29.12.11, 01:05
      Spędziliśmy ro
      > mantyczny wieczór, po którym skłonna byłam stwierdzić, że coś z tego będzie


      nie jakieś coś tylko bzykanko!
      wprost i bez ogródek proszę
      ps.
      wyrazy współczucia dla męża
      • sabinarat Re: "Uroczy" eufemizm 29.12.11, 01:12
        Nie o bzykanku tu mowa, ale oczywiście interpretuj jak chcesz...
        Mąż w łazience, nie będę mu przeszkadzać, przekażę później.
        • samentu Re: "Uroczy" eufemizm 29.12.11, 01:14
          przepraszam, a o czym?
          wspólnym oglądaniu znaczków pocztowych?
          dyskusji o niepodzielności Trójcy Świętej?
          Litości!!
    • sabinarat Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 01:07
      Dziękuję z Wasze wpisy. Dajecie mi do myślenia. Nikt tego nie planował...
      • vaude Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 01:43
        Przypominamy: do myślenia służy głowa... do myślenia NIE służy niedopieszczony naleśnik
        ;)
    • a_nonima Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 08:34
      Sabinarat widać, że kumpel męża nie jest zdecydowany na poważny układ z Tobą.
      Ryzykujesz bardzo dużo. Stracisz rodzinę, zaufanie bliskich, przyjaciół i w ogóle środowiska.
      Nie sądzę żeby pan miał jakieś poważne plany w-c Ciebie. Nie znam go i może się mylę, ale z opisów Waszych relacji nie wynika żeby to była big love z jego strony. To raczej zauroczenie i nie wystarczy do zbudowania czegoś poważnego. Zadziałała chemia, która wystarczy na trochę, a później co?
      Przemyśl 100 razy zanim zrobisz krok, który może zmienić Twoje życie, niekoniecznie w bajkę.
    • anna019 Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 10:51
      Być może jest tak jak mówi jedna osoba na tym forum. Kumpel "sprawdza" czy zdradzisz czy nie.
      Nie musi z tobą sypiać, wystarczy mu sam fakt,że sie zakochałaś, zauroczyłaś, albo,że zwyczajnie nie pogoniłaś tego kumpla mówiąc,żeby spadał, bo tak sie nie robi.
      czemu tego nie zrobilas?
      • anna019 Vaude ma racje 29.12.11, 10:54
        Autorka wątku może jeszcze to odwrócić jeszcze, zakończ to definitywnie, powiedz,że kochasz męża i tyle.
        • miau_weglowy Re: Vaude ma racje 29.12.11, 17:05
          tak? to ona kocha meza?
          bo jakos nie zauwazylam z tekstu ;P
    • charles_chaplin Re: O co chodzi temu facetowi? 29.12.11, 18:05
      Pocałował Cię pod wpływem chwili być może, a Ty od razu chwyciłaś haczyk, przypuściłaś atak i drążyłaś temat? Zupełnie niepotrzebnie. Trzeba było to zostawić.
      Żeby się wyzwolić spod jego oszałamiającego wpływu spróbuj sobie wyobrazić, że jest podstawiony przez Twojego męża aby sprawdzić Twoją wierność:-)
      • samentu Re: O co chodzi temu facetowi? 30.12.11, 00:43
        spróbuj sobie wyobrazić, że
        > jest podstawiony przez Twojego męża aby sprawdzić Twoją wierność:-)

        alez ona sobie niczego wyobrażac nie musi
        test był i został oblany na całej linii
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka