07.01.12, 00:19
Witam,

Jestem tu nowa, i problem ktory mam tez jest dla mnie nowy.

Mezatka jestem od prawie 3 lat, i odlad poznalam meza nigdy nie bylam szczesliwsza. Zawsze swietnie sie rozumielismy, i mamy zwiazek na bardzo partnerskich warunkach.Czesto z mezem rozmawiamy o nas, obydwoje mamy swiadomosc tego jak wielkie mamy szczescie ze mamy siebie nawzajem.

Nigdy do tej pory nie mialam problemu z zazdroscia - zawsze smialam sie z kolezanek ktore byly zazdrosne o chlopakow czy mezow. Z zewnatrz jestem postrzegana jako dziewczyna niezalezna, pewna siebie, wrecz 'zolza' z popularnej ostatnio ksiazki. Ostatnio natomiast cos sie dzieje... Nie wiem czy to tylko w mojej glowie, czy to kwestia hormonow (miewam ciezkie PMSy i jestem w trakcie jednego z nich), czy faktycznie mam racje.

Otoz, jakis czas temu zauwazylam ze maz regularnie czatuje z kolezanka z pracy (ktora pracuje w innym oddziale firmy, i jest daleko stad, ale poznali sie osobiscie). Mimo ze nie jest to moj zwyczaj, poczytalam sobie te czaty, i niektore z nich wydaja mi sie troche zbyt otwarte (np. rozmawiaja otwarcie o swoich upodobaniach w kierunku osob plci przeciwnej, generalnie chociaz moj maz nie wydaje sie niczego sugerowac, nie wyglada na to zeby byl on obojetny swojej kolezance - ktora notabene jest od niego roche mlodsza i z nikim sie nie spotyka). Podgladanie czatow meza niestety mnie 'wkrecilo' - i zaczelam zauwazac ze on wiele z tych rozmow kasuje. Postanowilam byc szczera i dac mezowi do zrozumienia ze wiem co sie dzieje - myslalam ze to zwierzenie wywola gigantyczna rozmowe na temat zaufania etc. Natomiast maz dosyc zbagatelizowal temat, owszem porozmawial ze mna ale powiedzial ze wlasnie dlatego kasowal te rozmowy ze wiedzial ze ostatnio bywam przeczulona (mielismy jeszcze kiedys wczesniej rozmowe na temat jednej sytuacji) i nie chcial powodowac niepotrzebnego zamieszania. Powiedzial ze do samych rozmow nie ma sobie nic do zarzucenia, ze po prostu jest szczery z ta kolezanka tak jak z kazdym innym i nie widzi nic zlego w otwartej rozmowie. Zapewnil tez ze bardzo mnie kocha i ze nigdy nie byl w stanie wyobrazic sobie zycia beze mnie. Powiedzial ze musimy miec do siebie troche wiecej zaufania, i po tej rozmowie ustalilismy obydwoje ze zaczynamy od nowa - ja mialam bardziej mu ufac a on obiecal ze nie bedzie przede mna niczego ukrywal.

Tak tez bylo.. Tylko ja jesczze raz zagladnelam do jego historii - okazalo sie ze na dzien po naszej rozmowie maz spedzil kolejne kilka godzin na czacie z kolezanka, i na drugi dzien rowniez. Owszem, nie kasowal tych rozmow, byly one na takim samym poziomie jak te wczesniej, ale nie zmienia to faktu ze pozostal z nia w codziennym kontakcie. Peklam i przyznalam sie do winy, powiedzialam mu ze po prostu jest mi przykro z powodu tego jego bliskiego kontaktu z kolezanka i ze wg mnie nie jest to do konca normalne, i ze jesli ja swoim zachowaniem powodowalabym mu przykrosc a nie robiloby mi ono roznicy to bym je dla niego przerwala. Powiedzial ze ok, rozumie mnie, i nie bedzie z nia rozmawial... Po czym zmienil ustawienia na swoim komputerze tak, zeby te czaty nie zapisywaly sie u niego w historii.

Dodam, ze nasze charaktery roznia sie pod nastepujacym katem: ja owszem mam kolegow, ale sa nimi osoby ktore dobrze znam (nie nawiazuje rozmow z obcymi mezczyznami), natomiast maz jest bardzo otwarta osoba, bardziej na kontakty 'z zewnatrz' - latwo otwiera sie na kazdego.

Caly czas o tym mysle, wiem ze juz do przesady, ale ciezko mi sobie z tym poradzic. Wiem ze kazda kolejna rozmowa z mezem powoduje u niego myslenie ze kompletnie zwariowalam i jestem o niego choroliwie zazdrosna, i kazde wracanie do tematu on odbiera za jakas moja manie, i wywoluje to u niego przeciwne zachowanie. Ciezko jest mi sie zamknac w sobie i przestac o tym myslec.. Co myslicie?
Obserwuj wątek
    • soulshunter Re: Rozterki 07.01.12, 00:21
      .. Co myslicie?
      o tej porze? Tylko o jednym :p
      • moonogamistka Re: Rozterki 07.01.12, 00:26
        Mow mi;_)
        • soulshunter Re: Rozterki 07.01.12, 00:31
          ze mi sie chce strasznie spac, a jutro skoro swit trzeba bedzie wstac i snieg odkidac z przed chalupy.
          • miau_weglowy Re: Rozterki 07.01.12, 00:34
            przynajmniej masz snieg, a nie kwitnace zonkile
            troche to meczace...
          • moonogamistka Re: Rozterki 07.01.12, 00:36
            Wspolczuje;-)
            Marze o hawirze w Portugalii;-) Niech qrna wieje od oceanu;-) prZeboleje;-)
    • moonogamistka Re: Rozterki 07.01.12, 00:26
      Jesli masz podejrzenia, ze facet Cie zdradza, czy ma ku temu chec, to na 99% masz racje;-)
      Co z tym zrobisz?- Twoja sprawa:-)
    • miau_weglowy Re: Rozterki 07.01.12, 00:36
      troche dziwne, ze pare godzin dziennie nawija z obca baba
      zamiast z Toba
      ale ja sie tam nie znam
      konserwatywna jestem
      • koham.mihnika.copyright nie da ci ojciec, nie da ci matka 07.01.12, 00:43
        tego, co moze ci dac sasiadka ;-{)
        dobry kochajacy maz zasluguje na drobny luksus w zyciu.
        a kochanka jest oznaka stabilizacji.
        czego wszyscy pragniemy.
        ja bym sie martwil, gdyby slubna czatowala z pracy albo z laptopa, a nie z kompa, gdzie jestem administratorem.
        • miau_weglowy Re: nie da ci ojciec, nie da ci matka 07.01.12, 00:49
          a co jesli bylaby swoim wlasnym administratorem, hę?
          • koham.mihnika.copyright vůbec neexistuje 07.01.12, 01:57
            mamy solidny podzial pracy - ona kuchnia, ja - hardware.
            trzeba trzymac reke na..... pulsie.
            • miau_weglowy Re: vůbec neexistuje 07.01.12, 12:57
              widac ja mam nietypowe zwiazki ;)
    • chat_calin Re: Rozterki 07.01.12, 00:37
      Masz sluszne spostrzezenia. Wyglada na to, ze malzonek sie zafascynowal kobieta z pracy. Moze jeszcze ze soba nie spia, ale z pewnoscia flirtuja. Do tego maz bezczelnie Cie oszukuje (w twarz). Co bedzie dalej zalezy od niego, Ciebie i tej trzeciej - w tej kolejnosci.

      Jesli nie podejmiesz zadnych dzialan... Jesli podejmiesz - roznie moze byc.
    • gyubal_wahazar Re: Rozterki 07.01.12, 01:20
      Ta, wmów jeszcze sobie, że przez ciebie, ćwierka z tą panną i go za to przeproś

      Kolega mąż albo już walnął cię w rogi, albo jest na dolocie, bo wie, że jesteś miękka i prędzej odwiniesz kitę z rozpaczy, niż potraktujesz go tak, jak na to zasługuje.
      Ciachaj wrzoda póki mały. Walizki za drzwi i zmiana zamków. Powodzenia
    • raohszana Re: Rozterki 07.01.12, 01:28
      Co to za małżenstwo jak chłop po kilka godzin dziennie pierniczy po czatach miast z żoną spędzać czas/z przyjaciółmi spędzać czas/robić w domu/wyjść gdzieś/mieć hobby?
      • koham.mihnika.copyright to jest BARDZO dobre pytanie do wszystkich na tym 07.01.12, 02:00
        forum, co my tu q godzinami robimy?
        no, moze zon lub mezow nie zdradzamy, ale......
        fajnie jest pop... glupoty dla odmiany.
        on chat-uje, to niech i ona czatuje.
        • raohszana Re: to jest BARDZO dobre pytanie do wszystkich na 07.01.12, 02:04
          No ja się nie poczuwam, nie mam męża/żony, to sobie mogę siedzieć i pierniczyć głupoty ile chcę :]
          • koham.mihnika.copyright jasne, to dobrze na skore robi ;) nt 07.01.12, 02:27

            • raohszana A odchudza? ;) n/t 07.01.12, 02:35

              • koham.mihnika.copyright odwrotnie, doopiasta sie robisz 07.01.12, 03:34
                i bediesz miec koslawe paluchy.
                Z nudow to same gupie rzeczy sie robi, wes sie orzen, znaczy znajc se chopa.
                Bedziesz pytac, co robic, jak chop bedzie spedzac godziny na czacie.

                ale musisz mies sporo tego no, samo zaparcia, zeby tak odstukiwac ;-{)
                czemu chcesz schusc? jestes a - szczapa, b - puchata, c - baleron, d - inne?
                • raohszana Re: odwrotnie, doopiasta sie robisz 07.01.12, 03:46
                  Eee, dupę to mam jak patelnia płaską i siedzenie chyba tylko bardziej ją spłaszcza :]
                  A co jak ja sobie znajdę chłopa, ożeniem siem, a on nie będzie spędzał godzin na czacie? No co to wtedy będzie!

                  Zaparcia nie mam, za to obstrukcje umysłowe, niezbędne do rozmówek na forumie, miewam :]
                  Bo schuść jest zawsze dopsz! Ja jestem e - nic z powyższych :]
                  • koham.mihnika.copyright o zesz, do d jestes (inne), e nie przewidujemy 07.01.12, 05:28
                    liczy sie prostota (wyboru, umyslu... ;)

                    raohszana napisał:

                    > Eee, dupę to mam jak patelnia płaską i siedzenie chyba tylko bardziej ją spłasz
                    > cza :]

                    to dopsz, siostry Williams nie maja u mnie szans

                    > A co jak ja sobie znajdę chłopa, ożeniem siem, a on nie będzie spędzał godzin n
                    > a czacie? No co to wtedy będzie!

                    droge znasz, pisac umisz, cus ci wykompinujemy, sami zyczliwi

                    >
                    > Zaparcia nie mam, za to obstrukcje umysłowe, niezbędne do rozmówek na forumie,
                    > miewam :]

                    szybciej do nieba pojdziesz (pokuta za zycia)

                    > Bo schuść jest zawsze dopsz! Ja jestem e - nic z powyższych :]
                    >
                    jak spadniesz ponizej a, to sie zastanowimy. Tak sobie mysle, ze te szczapiaste to wiecej testosteronu moga miec????
                    • raohszana Re: o zesz, do d jestes (inne), e nie przewidujem 07.01.12, 08:16
                      koham.mihnika.copyright napisał:

                      > liczy sie prostota (wyboru, umyslu... ;)
                      *
                      Ale ja lubię swoje zakręty! ;)

                      > to dopsz, siostry Williams nie maja u mnie szans
                      *
                      A to z płaskodupiem zaawansowanym można mieć u Cię szansę? ;)

                      > droge znasz, pisac umisz, cus ci wykompinujemy, sami zyczliwi
                      *
                      A nie posądzita mię o trolling?

                      > szybciej do nieba pojdziesz (pokuta za zycia)
                      *
                      A można zamiast tego jaką rekompensatę finansową otrzymać?

                      > jak spadniesz ponizej a, to sie zastanowimy. Tak sobie mysle, ze te szczapiaste
                      > to wiecej testosteronu moga miec????
                      *
                      To trzeba, ten poziom testosteronu, oceniać nie po szczapiastości, a wąsach ;)
    • gram.w.zielone Re: Rozterki 07.01.12, 02:37
      Po pierwsze: dziwi mnie, ze dorosly facet ma czas ochote spedzac kilka godzin dziennie na czacie. O czym on z nia tyle czatuje? Kiedy? Jestescie w domu i on siedzi caly czas przy kompie? Moze we wszystkim go wyreczasz i ma za duzo czasu na pierdoly?

      Po drugie: nie jest to normalne, a skoro kasuje czaty, to cos jest na rzeczy.
    • mirtillo25 Re: Rozterki 07.01.12, 03:16
      Też jestem mężatką z 3 - letnim stażem.
      Jak dla mnie zachowanie Twojego męża jest podejrzane. Gdyby nie miał nic do ukrycia, nie zmieniałby ustawień na kompie. Źle zrobiłaś, że przyznałaś się, że wiesz o tych rozmowach. Ja bym je podglądała dłużej, żeby zdobyć więcej informacji. Poza tym skopiowałabym każdą rozmowę, żeby w trakcie kłótni Szanowny Pan Czatowicz niczemu nie zaprzeczył ;)
      Jakby siedział i pisał o koszykówce z kolegą, to ok, ale jakieś zwierzanie się do koleżanki, kiedy żona siedzi na kanapie obok? Dziwne. Bardzo dziwne. Chociaż, tak jak napisałaś, nie rozmawiają jeszcze o bardzo intymnych sprawach.
      Faceci, którzy nie dojrzali do małżeństwa, utożsamiają je z brakiem wolności i takie flirty z kobietami (na czacie czy w knajpie) pozwalają im poczuć tę "kawalerską swobodę". Uważam jednak takie rozmowy za niebezpieczne. łatwo przekroczyć granicę i zranić tę drugą połówkę.
      Nie wiem, co zrobiłabym w takiej sytuacji. Chyba w napadzie wściekłości napisałabym do niej: "Witam. Tu Żona Pana X. Widzę, że intensywnie prowadzi Pani rozmowy z moim mężem, a że ja gościnna strasznie jestem, to jeśli chce Pani sobie także ze mną porozmawiać o gustach i guścikach odnośnie wybranka seksualnego, to niech wpadnie Pani do nas na kawę. Serdecznie zapraszam". ;)
      • koham.mihnika.copyright i to jest pozytywne podejscie do zycia 07.01.12, 03:37
        Boh trojcu ljubit.
    • lonely.stoner Re: Rozterki 07.01.12, 12:27
      ja bym sie z nim rozstala. Koniec kropka, juz mnie zycie nauczylo ze sie po prostu takich spraw nie ignoruje. A Twoj maz zamiast ukrocic te rozmowy postanowil je po prostu przed toba ukrywac. Mialam taki zwiazek , i juz wszystko dzieki Bogu za mna. Tez sie meczylam, podejrzewalam, udreczalam - a moj eks wszystko to ignorowal i w koncu stwierdzil ze nie robi nic zlego i mam paranoje. Zerwalam z nim i mam swiety spokoj :) na wspomnienie tej calej histori dziwie sie ze tak dlugo to wytrzymywalam, i naprawde mam ogromna ulge ze po prostu wzielam sprawy we wlasne rece, i skoro rozmowa z moim eks nic nie dala to po prostu sie ewakuowalam w strone normalnego zycia :)
      • lonely.stoner Re: Rozterki 07.01.12, 12:32
        aha, wiem ze napisalam to tak jakby to byla najprostsza rzecz na swiecie- po prostu odejsc, nie bylo tak, bylo mi ciezko, przez jakis czas dreczylam sie myslami czy dobrze zrobilam? ale wystarczylo mi tylko przypomniec sobie jak sie wtedy czulam - i juz wiedzialam ze chocby nie wiem co byla to najlepsza decyzja w moim zyciu :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka