Mądrości ludowe...

28.01.12, 11:44
Stare kobiety powiadają,że mężów można mieć i kilku, ale trzeba uważać kogo wybrać na ojca swoich dzieci.
Zatem wątek dla obecnych matek niezależnie czy już zamężnych czy jeszcze zamężnych czy też już niezamężnych, czy patrząc na swe dzieci uwazacie, że dobrze wybrałyście ich ojca?

Ps. Panowie możecie dorzucić swoje 3 grosze do dyskusji, będzie ciekawiej;)
    • maly.jasio ja nic przeciw goralom ni mom 28.01.12, 11:50
      ale co zrobilas dzis na obiad ?
      • amanda-lear Re: ja nic przeciw goralom ni mom 28.01.12, 12:02
        Jasiu, ja dopiero wstalam, a Ty mi tu o obiedzie;)
    • koham.mihnika.copyright samobiczowac sie nie bede, ale 28.01.12, 11:52
      na matke moich dzieci wybralem wlasciwa osobe.
      I nie potrzebuje DNA na potwierdzenie, kto je zmajstrowal :-{)

      niedaleko....
      • amanda-lear Re: samobiczowac sie nie bede, ale 28.01.12, 12:06
        Ja też się nie będe biczować. Dzieci mam zdrowe, piekne( ;)) i syn mnie ostatnio zaskoczył swoją mądrością emocjonalną i życiową. Nie będę wnikać, czy to zasługa moja czy też exa, ale mieszanka mi wyszła prawie doskonała;)
        • koham.mihnika.copyright ale ja wytrzymalem ze swoja do dzisiaj!! 28.01.12, 12:13
          albo odwrotnie..... ;P
          • amanda-lear Re: ale ja wytrzymalem ze swoja do dzisiaj!! 28.01.12, 12:22
            Gratulacje bym zlozyla wiedzac ile lat wytrzymales i czy mnie przebiles czy nie;)
            • koham.mihnika.copyright z pewnoscia jestem na wierzchu :-{) 28.01.12, 12:27
              Obawiam sie, ze moje dzieci sa starsze od niektorych obecnych tutaj.
              • amanda-lear Re: z pewnoscia jestem na wierzchu :-{) 28.01.12, 12:34
                Dobra nie wnikam...Jakos mi sie nie spieszy ujawniac wieku moich dzieci, co niektorzy wprawni w rachunkach mogliby zaczac podejrzewac moj wiek, a jak kazda kobieta wole byc postrzegana przez to jak wygladam a nie ile lat maja moje dzieci ;P
                • koham.mihnika.copyright nie, no wygladasz okidoki.. ;-{) 28.01.12, 12:42
                  kazdy wiek ma swoje dobre strony.....wiem, co mowie.
                  pamiec mam dobra, tfu tfu odpukac <stuk, stuk>
                  Kto tam??
                  • amanda-lear Re: nie, no wygladasz okidoki.. ;-{) 28.01.12, 12:52
                    Bóg zapłać za dobre słowo;)))
                    • koham.mihnika.copyright z Bogiem, dobra kobieto ;D nt 28.01.12, 12:58

                      • amanda-lear Re: z Bogiem, dobra kobieto ;D nt 28.01.12, 13:07
                        Skad wiesz, ze dobra?
                        Ja mam o sobie inne zdanie;p
                        • koham.mihnika.copyright dopsz ci z oczu paczy nt 28.01.12, 13:11

                          • amanda-lear Re: dopsz ci z oczu paczy nt 28.01.12, 13:19
                            A gdzie Ty moje oczy widziales, a?
                            ;)
                            • koham.mihnika.copyright zamknalem swoje i voila! 28.01.12, 13:21
                              mozesz byc moja muza.
                              • amanda-lear Re: zamknalem swoje i voila! 28.01.12, 13:33
                                Muza to odpowiedzialność;) Nie wiem czy sprostam:)
                                • maly.jasio The Muse is the wife for the musician... 28.01.12, 19:51
                                  amanda-lear napisała:
                                  Muza to odpowiedzialność;) Nie wiem czy sprostam:)

                                  To choc dziewcze - ja Cie uczyc kaze:
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,343,37773833,37793195,Muza_jest_zona_dla_Muzyka_.html

                                  • amanda-lear Re: The Muse is the wife for the musician... 28.01.12, 20:00
                                    Kurcze Jasiu ja wtedy nawet pojecia nie miałam ze cos takiego jak forum istnieje, a ty mi tu jakieś wykopaliska podsuwasz;)))
                                    • maly.jasio Re: The Muse is the wife for the musician... 28.01.12, 20:51
                                      amanda-lear napisała:
                                      > Kurcze Jasiu ja wtedy nawet pojecia nie miałam ze cos takiego jak forum
                                      istnieje, a ty mi tu jakieś wykopaliska podsuwasz;)))

                                      I tak to z "mlodkami" sie zadawac :)

                                      A na tych forach bylem jusz piec lat wczesniej.
                                      to juz starozytnosc - nie ? :)
                                      • amanda-lear Re: The Muse is the wife for the musician... 28.01.12, 20:59
                                        Moje poczatki forumowej dzialalnosci to polowa 2008 roku. Inne fora do nicka dojrzewalam:)
                                        Wiec dla mnie rok 2001 to prehistoria;)))
                                        • maly.jasio Re: The Muse is the wife for the musician... 28.01.12, 22:02
                                          amanda-lear napisała:
                                          nigdy nie mów: nigdy...

                                          no dobrze, pomysle i nad tym.
                                • koham.mihnika.copyright jestes boska, puscilas mi nie mozna.... nt 28.01.12, 23:42

                                  • amanda-lear Re: jestes boska, puscilas mi nie mozna.... nt 29.01.12, 09:21
                                    hmmm, ze co niby puscilam?
                                    ja nic nie puszczam:)
                                    a tak poza tym, no coz boska to tu jest ponoc ally, nie znam dziewczyny ale tak mowia.
                                    ja jestem wspaniala. i to mi wystarczy;p
    • miau_weglowy bedzie serio zatem: 28.01.12, 12:25
      niczego nie zaluje
      • koham.mihnika.copyright nie badz taki Wrobelek. 28.01.12, 12:28

        • miau_weglowy Re: nie badz taki Wrobelek. 28.01.12, 12:32
          obawiam sie, ze nie rozumiem :)
          • koham.mihnika.copyright Edith Piaf - je ne regrette rien 28.01.12, 12:44
            miala ksywke The Sparrow.
            • miau_weglowy Re: Edith Piaf - je ne regrette rien 28.01.12, 12:47
              nie slucham, wiec nie dziwne, ze nie wiem ;)
              • koham.mihnika.copyright nie znasz Edith Piaf?? Natychmiast na YouTube!!!! 28.01.12, 12:50
                chyba, ze jestes mlodsza od moich dzieci?
                Film byl pare lat temu!!!!!!!
                Bosz, co za mlodziez
                • miau_weglowy Re: nie znasz Edith Piaf?? Natychmiast na YouTube 28.01.12, 12:57
                  nie slucham ≠ nie znam
                  (czyli nie tylko ja nie rozumiem tego i owego ;P)
                  film nawet mam, ale to tez nie znaczy, ze musze objerzec, moze jak juz nie bede miala kiedys kompletnie co robic...(w co trudno mi uwierzyc)
                  • koham.mihnika.copyright 15:0 dla tej pani 28.01.12, 13:00
                    czyli nie tylko ja nie rozumiem tego i owego ;P
    • alpepe Re: Mądrości ludowe... 28.01.12, 16:54
      no ba, dzieci są wzorcowo piękne i wzorcowo inteligentne. Niestety młodsza się nie załapała na geny włosów po ojcu, ale i tak jest pięknym dzieckiem.
      • zetka50 Re: Mądrości ludowe... 28.01.12, 16:59
        a mój do mnie podobny, charakter po chrzestnym, a po ojcu chyba lola :D
      • wersja_robocza Re: Mądrości ludowe... 28.01.12, 17:09
        Ale to iq to wiesz, raczej zasługa matek.;)
        • koham.mihnika.copyright Re: Mądrości ludowe... 28.01.12, 23:46
          zgadza sie, bo IQ to po ojcach :-{)
    • mariuszg2 Re: Mądrości ludowe...czyli jak.. 28.01.12, 16:59
      "jak suka nie da to pies nie weźmie"....
      • wersja_robocza Re: Mądrości ludowe...czyli jak.. 28.01.12, 17:07
        Ohydne powiedzenie.
        • mariuszg2 Re: Mądrości ludowe...czyli jak.. 28.01.12, 19:21
          to prawda...ludowe madroci maja to do siebie ze nie zawsze sa ladne ale bardzo trafne...
          • wersja_robocza Re: Mądrości ludowe...czyli jak.. 28.01.12, 19:31
            Ta. Równie trafne jak te, ze winny się tłumaczy, a rudy znaczy złodziej.
            • mariuszg2 Re: Mądrości ludowe...czyli jak.. 28.01.12, 19:45
              i pijak...bo kazdy pijak to zlodziej....:)
              • wersja_robocza Re: Mądrości ludowe...czyli jak.. 28.01.12, 20:01
                Tak. I tyle tych mądrości w mądrościach.
                • mariuszg2 Re: Mądrości ludowe...czyli jak.. 28.01.12, 20:06
                  mylisz sie :)... uwazaj z arogancja... za madrosciami ludowymi przemawiaja wieki... a ja tez z ludu :) (a Ty pewnie z arystokracji co?)
                  • wersja_robocza Re: Mądrości ludowe...czyli jak.. 28.01.12, 20:11
                    Nie. Ja z chłopstwa. Pańszczyźnianego.
                    • mariuszg2 Re: Mądrości ludowe...czyli jak.. 28.01.12, 20:46
                      szacun...ja w te mrozy nie wiem czy do przednowka dotrwam....moze mnie na gorzaleczka zaprosisz a?
                      • wersja_robocza Re: Mądrości ludowe...czyli jak.. 28.01.12, 20:48
                        Nie ma szans. Z obcymi nie piję.:cool:
                        • mariuszg2 Re: Mądrości ludowe...czyli jak.. 28.01.12, 20:54
                          napijemy sie razem i juz nie bedziemy obcy ;) rodzina niemal...
                          • wersja_robocza Re: Mądrości ludowe...czyli jak.. 28.01.12, 21:01
                            Nic z tego. Jesteś wyznawcą mądrości ludowych z serii głowa pijana, dupa sprzedana. Więc z tobą nie piję. :cool:
                            • mariuszg2 Re: Mądrości ludowe...czyli jak.. 28.01.12, 21:52
                              hhahahahaha
                              Zbyt pochopnie oceniasz ... :) pozwole sobie na smialosc i stwierdzic iz przy Tobie nie boje sie o swoja dupe :))) co nie zwalnia mnie z przyzwoitosci i zachowac umiar w spozywaniu trunkow w towarzystwie tak zacnej damy ja Ty o Pani...
                              • wersja_robocza Re: Mądrości ludowe...czyli jak.. 28.01.12, 22:16
                                Akurat ta mądrość ludowa nie dotyczy męskich zadków.:cool:
                                • moonogamistka Re: Mądrości ludowe...czyli jak.. 28.01.12, 22:21
                                  No ja wiem?;-) "Berka" poczytaj;-)))
                                  • wersja_robocza Re: Mądrości ludowe...czyli jak.. 28.01.12, 22:24
                                    O nie nie. Aż taaak w to się nie będę zagłębiać.:D
                                    • mariuszg2 Re: Mądrości ludowe...czyli jak.. 28.01.12, 22:43
                                      dzięki...moje hemoroidy moglyby tego nie przezyc....
                                • mariuszg2 Re: Mądrości ludowe...czyli jak.. 28.01.12, 22:37
                                  Jakoś Ci nie wierze...O tu cos znalazlem jeszcze:"Kto myśli, iż można upilnować kobietę, do wariatów go oddać"
                                  • moonogamistka Re: Mądrości ludowe...czyli jak.. 28.01.12, 22:39
                                    " gdy kobieta pragnie, odda sie nawet przez dziure w drzwiach";-) przyslowie indyjskie:-)
                                    Nie da sie kobity upilnowac:-D
                                    • mariuszg2 Re: Mądrości ludowe...czyli jak.. 28.01.12, 23:06
                                      to Ci hindusi jacys nie obdarzeni.... ja musialbym wywarzac drzwi..
                                      • moonogamistka Re: Mądrości ludowe...czyli jak.. 28.01.12, 23:07
                                        Wierze na slowo;-)
                                        • mariuszg2 Re: Mądrości ludowe...czyli jak.. 28.01.12, 23:13
                                          nigdy nie wierz mezczyźnie.... na slowo...niech sie wykarze w dzialaniu :)
                                          • moonogamistka Re: Mądrości ludowe...czyli jak.. 28.01.12, 23:40
                                            i ortografii;-)
                                            • mariuszg2 Re: Mądrości ludowe...czyli jak.. 29.01.12, 10:40
                                              o nie tu juz nic nie poprawie...ledwo mature zdalem przez to dziadostwo
    • moonogamistka Re: Mądrości ludowe... 28.01.12, 17:11
      Najlepiej jak moglam, bo poszlam za hormonami, a nie wyrachowaniem;-) A wiadomo, ze natura wie lepiej:-) Dziecko piekne, inteligentne i tfu, tfu co najwazniejsze zdrowe.
      A to , ze jako partner sie nei sprawdzil, to zupelnia inna sprawa;-)
      • czadroman Re: Mądrości ludowe... 28.01.12, 17:46
        banki nasienia są
        • wersja_robocza Re: Mądrości ludowe... 28.01.12, 17:48
          czadroman napisał:

          > banki nasienia są

          I łażą na 2 nogach.
          • czadroman Re: Mądrości ludowe... 28.01.12, 17:50
            bank to bank, tak to można trafić na drobnego spekulanta
            • wersja_robocza Re: Mądrości ludowe... 28.01.12, 17:54
              A w banku to tak wszystko na tip top?
              • czadroman Re: Mądrości ludowe... 28.01.12, 17:55
                jest Bankowy Fundusz Gwarancyjny
                • wersja_robocza Re: Mądrości ludowe... 28.01.12, 18:01
                  Mnie normalnie nie rozśmieszaj. W gwarancję na pralkę średnio wierzę, a Ty tu o bankowych.:cool:
      • mariuszg2 Re: Mądrości ludowe... 28.01.12, 20:04

        hehehe patrz no... cholerne hormony.... mnie tez bylo trudno zachowac rozsadek (o wyrachowaniu nie ma mowy) ..... no i jest jak jest.... ale nie ma co narzekać.... nadzieja w dzieciach....
    • czadroman Re: Mądrości ludowe... 28.01.12, 17:44
      a nie wiem, spłodziłbym coś, ale nie w Polsce
    • black-sandra Re: Mądrości ludowe... 28.01.12, 17:50
      No fakt dzieci to nam wyszły całkiem fajne , znaczy sie madrośc ludowa się sprawdziła :)
    • lena.nocna Moje widzimisię ;-) 28.01.12, 21:12
      Nie mam jeszcze dzieci, ale mogę się z wami podzielić moimi spostrzeżeniami dotyczącymi tego, jak zmieniało mi się podejście do wyboru ojca dla dzieci.

      Jak byłam nastolatką to musiał być ładny i bogaty. Wiadomo. ;-) Takie miałam wyobrażenia o sobie jako matce i żonie - ładny, miły i bogaty mąż. Oczywiście tacy prawie nie istnieją. Leonardo di Caprio byłby ok.

      Później stawiałam na to jakim mężczyzna jest człowiekiem, bo wiadomo, że nikt dziecka z dupkiem mieć nie chce - męczyłoby się tylko. Miałam to szczęści, że moi wieloletni partnerzy byli naprawdę ok pod tym względem. Świetni i dobrzy ludzie. Oczywiście mieli cechy, które mi nie pasowały, ale nie były one istotne. NIESTETY z żadnym z nich dzieci mieć nie chciałam. Byłam w stosunku do nich oschła (mowa o dwóch długich związkach), na koniec zawsze się to jakoś wypalało i zostawaliśmy dobrymi znajomymi z nutką sentymentu.

      DZIŚ myślę, że chęć posiadania dziecka z konkretnym mężczyzną to DLA MNIE kwestia instynktu, emocji, podniecenia seksualnego, chcicy. ;-) Myślę, że kobiety wiedzą o co chodzi. Najdziwniejsze jest to, że nie interesowałoby mnie ile dany pan zarabia, czy jest adonisem, czy będzie dobrym ojcem. Mogłabym jego dziecko wychowywać sama, ogólnie po zapłodnieniu mógłby nie istnieć. No, mógłby istnieć, ale mi nie przeszkadzać i nie denerwować mnie, ewentualnie zabierać dziecko do siebie, żebym miała spokój. Sądzę, że to byłby dla mnie układ idealny.

      Niestety mężczyzna, z którym obecnie się spotykam to typ tradycjonalisty. Aż wstydzę się sama przed sobą, że o nim tu wspominam, tak dużym szacunkiem i lojalnością go darzę. Wszystko przez jego charakter. Seksu jeszcze nie było i myślę, że to jak będzie nam razem w łóżku przesądzi o tym, czy coś z tego związku wyjdzie.





      • berta-death Re: Moje widzimisię ;-) 28.01.12, 21:41
        To prawie tak jak ja. Też nie mam dzieci i też mi pewne poglądy ewoluowały. Obecnie stanęło na tym, że idealny kandydat na ojca to gość w typie drechola kibola. Ze względu na swój materiał genetyczny. Dokładnie chodzi o umiejętność radzenia sobie w życiu a to są najczęściej takie cwaniaczki, co to zawsze spadną na cztery łapy, niczego i nikogo się nie boją, wiedzą czego od życia chcą, nic ich nie złamie i cokolwiek by się nie stało, zawsze wychodzą na swoje. A to się w życiu liczy, nie uroda, nie inteligencja, nie wykształcenie, nie kasa, ani nic innego. I mając takie dziecko mogłabym spać spokojnie, bo miałabym pewność, że ono sobie w życiu poradzi. Od piaskownicy aż po dom seniora.
        • czadroman Re: Moje widzimisię ;-) 28.01.12, 21:42
          ale patologia, dokąd zmierza ten kraj?
        • wersja_robocza Re: Moje widzimisię ;-) 28.01.12, 21:44
          Gdyby to Alutka napisała to bym się nie zdziwiła.
          • amanda-lear Re: Moje widzimisię ;-) 28.01.12, 21:50
            E tam czepacie sie;)))
          • berta-death Re: Moje widzimisię ;-) 28.01.12, 22:06
            > Gdyby to Alutka napisała to bym się nie zdziwiła.

            A nie napisała tego jeszcze? ;)
            • wersja_robocza Re: Moje widzimisię ;-) 28.01.12, 22:16
              Na razie cierpliwie czekamy.;)
        • lena.nocna Re: Moje widzimisię ;-) 28.01.12, 21:57
          Mnie typ drechola-kibola raczej do wspomnianej chcicy nie doprowadzi,. Wręcz przeciwnie. ;-)
    • salma75 Re: Mądrości ludowe... 28.01.12, 22:22
      Uważam, że lepiej wybrać nie mogłam.
      Natura była łaskawa, dzieciaki wyciągnęły z nas obojga to co najlepsze :).
      Syn ma po ojcu piękne błękitne oczy i zapowiada się, że będzie po tacie wysokim mężczyzną. I fantastyczne, smukłe dłonie ma po R. :)
      Młoda ma cudownie gęste, ciemne i lekko kręcone włosy po tacie.
      I syn i córka są fantastycznymi matematykami. Na pewno nie po mnie ;).
      Dzieciaki są grzeczne, znakomicie się uczą, zdrowo chowają - tak, zdecydowanie dobrze wybrałam :).
      • berta-death Re: Mądrości ludowe... 28.01.12, 22:25
        Ale z tego co pamiętam, to po rękach ojca całować nie chcą. Ciekawe po kim to mają? ;)
        • salma75 Re: Mądrości ludowe... 28.01.12, 22:27
          Hahaha, dobrze pamiętasz :))).

          Ten kark sztywny to po matce u nich ;).
      • amanda-lear tak mowi zakochana kobieta;) 29.01.12, 09:17

        a teraz sciagnij juz rozowe okulary;)))
        (pisze z zazdrosci;)
    • astrofan Re: Mądrości ludowe... 28.01.12, 22:22
      ludzie przeceniają znacznie zarówno genów jaki wychowania dla rozwoju swoich dzieci, zresztą jak przeceniają poznanie świata przez naukę,

      ale do rzeczy, dzieci przychodzą na świat z własnymi mechanizmami poznawczymi i osobowościowymi (niezależnymi od konkretnych genów rodziców i wychowania)

      przykładem są odkrycia nowoczesnej lingwistyki i tzw. język pidźin, była to mieszanina różnych języków, zlepek bezgramatyczny (bez gramatyki systematycznej) utworzony w celu elementarnej komunikacji przez niewolników na Haiti, kolejne urodzone pokolenie (z bardzo zróżnicowanych rodziców) od małego mówiło w tym tym języku z nową, nigdy wcześniej nieistniejącą systematyczną gramatyką , która w dziwny sposób jednolicie taka sam się pojawiła u wszystkich na raz, rodzice do końca życia mówili niegramatycznie

      jest to jedna z dużych zagadek lingwistyki i natury ludzkiej

      ps. tak jestem zwolennikiem gramatyki generatywnej nie kognitywnej ;)
      • moonogamistka Re: Mądrości ludowe... 28.01.12, 22:33
        urzekla mnie Twoja historia...
        • astrofan Re: Mądrości ludowe... 28.01.12, 22:41
          masz jakie zdania własne? :)
          • moonogamistka Re: Mądrości ludowe... 28.01.12, 22:51
            Tak, zastanawiam sie, co Ty tu robisz ?
            • astrofan Re: Mądrości ludowe... 28.01.12, 23:24
              rozszerzam horyzonty Waszej wiedzy,

              przecież o tym co napisałem wyżej nigdy nie słyszeliście, podobnie jak o innych kwestiach apriorycznego ludzkiego poznania, tłuczecie tylko non stop a to geny a to uwarunkowanie kulturowe

              • moonogamistka Re: Mądrości ludowe... 28.01.12, 23:42
                Niesamowite, bez Ciebie zginelibysmy w mroku.
                Nie szkoda Ci Twojego cennego, jak mniemam czasu?
                To misja?
                • astrofan Re: Mądrości ludowe... 28.01.12, 23:51
                  ja dla kaprysu .. powiedzmy

                  a Ty

                  widzisz silisz się usilnie na sarkazm czy ironię, bez powodu i niepotrzebnie, przyjmujesz tą wymuszą przez tłum forumowy manierę nawet tam gdzie nie trzeba,

                  poza tym robisz to w sztampowy, nieciekawy sposób, bez kropli krwi, deka nerwa, i po co?


                  • moonogamistka Re: Mądrości ludowe... 28.01.12, 23:55
                    Z nudow?:-) Bo nie napinam sie jak Ty:-) Bo jestem jedyna osoba, ktora zwrocila uwage na Twoj kolejny wpis;-)
                    I zrobilo mi sie Ciebie zal:-)
                    I nic nie musze "usilnie";-) Misiu:-)
      • black-sandra Re: Mądrości ludowe... 29.01.12, 00:06
        astrofan napisał:

        > ps. tak jestem zwolennikiem gramatyki generatywnej nie kognitywnej ;)

        Kurcze to się nawet ciężko czyta a co dopiero wymawia . Ty tak na co dzień tak trudnych słów bez żadnego problemu używasz ?
      • amanda-lear Re: Mądrości ludowe... 29.01.12, 09:24
        to bardzo ciekawe.
        interesujesz sie astrologia?
        • astrofan Re: Mądrości ludowe... 29.01.12, 10:57
          nie,
          choć jeżeli chodzi o znaki zodiaki to z codziennego doświadczenia mam wrażenie że coś w tym jest, wszyscy znajomi faceci Panny faktycznie są w jakiś trudny do określenia sposób osobowościowo podobni i mają jakiś kobiecy rys charakteru :)
          • alienka20 Re: Mądrości ludowe... 29.01.12, 18:41
            Jeszcze zależy jaki ascendent :). A nawiasem mojego kumpla z ławki szkolnej często brano za dziewczynkę, bo zaiste była z niego taka "Zośka".
      • alpepe Re: Mądrości ludowe... 29.01.12, 09:35
        a co z teorią wrodzonej uniwersalnej gramatyki?
        Geny i wychowanie są właśnie najważniejsze, co można dać dziecku, to te pięć talentów, o których mówi Biblia. Jeden zakopie, drugi pomnoży.
Pełna wersja