vaude
28.01.12, 12:36
mówi się, że skoro kogoś nie stać na napiwek to nie powinien chodzić do knajpy...
idąc tym tokiem myślenia: jesli nie chce zostawić tych kilku złociszy jako nieopodatkowany dochód kelnera, nie powinnam kupowac jedzenia.... zatem obrót knajpy spadnie i właścicielowi nie starczy na wypłatę wynagrodzenia.
mój wkład w wynagrodzenie kelnera to kupno jedzonka, jego pensja jest wliczona w cenę. jesli ludzie przestaną kupować jedzonko i pićko w knajpie - kelner nie będzie miał pensji.
czy kierowcy autobusu wrzucasz jakąś dodatkową kase za to, że bez przeszkód dojechałeś do celu? a przecież on też pracuje w usługach.
czy kasjerce w sklepie też zostawiasz "napiwek" za to, że zostałeś miło obsłużony?
czy pracownikowi stacji benzynowej płacisz dodatkowo za obsługę?
NIE, oni mają pensję. no...kelner też.
Napiwków i na tacę nie daję