Dodaj do ulubionych

dlaczego nie daje napiwku?

28.01.12, 12:36
mówi się, że skoro kogoś nie stać na napiwek to nie powinien chodzić do knajpy...
idąc tym tokiem myślenia: jesli nie chce zostawić tych kilku złociszy jako nieopodatkowany dochód kelnera, nie powinnam kupowac jedzenia.... zatem obrót knajpy spadnie i właścicielowi nie starczy na wypłatę wynagrodzenia.
mój wkład w wynagrodzenie kelnera to kupno jedzonka, jego pensja jest wliczona w cenę. jesli ludzie przestaną kupować jedzonko i pićko w knajpie - kelner nie będzie miał pensji.

czy kierowcy autobusu wrzucasz jakąś dodatkową kase za to, że bez przeszkód dojechałeś do celu? a przecież on też pracuje w usługach.
czy kasjerce w sklepie też zostawiasz "napiwek" za to, że zostałeś miło obsłużony?
czy pracownikowi stacji benzynowej płacisz dodatkowo za obsługę?
NIE, oni mają pensję. no...kelner też.

Napiwków i na tacę nie daję
Obserwuj wątek
    • khadroma Re: dlaczego nie daje napiwku? 28.01.12, 12:39
      To zalezy jaka wysokosc rachunku. Jak w miare wysoki, to ja zawsze daje.
      • male_pytanie Re: dlaczego nie daje napiwku? 28.01.12, 12:44

        khadroma napisała:

        > To zalezy jaka wysokosc rachunku. Jak w miare wysoki, to ja zawsze daje.
        >

        Ludzie tak sobie zakodowali ze trzeba dawac napiwki ze jak nie daja to maja poczucie winy. zgadzam sie ze w cene posilku jest wliczona pensja kelnera. ostatnio byłam w knajpie gdzie na dole karty była informacja ze przy grupie powyzej 8 osob do ceny dolicza sie 10% serwisu. wiec jak sie tego nie zauwazylo to dalo sie dwa razy. z drugiej strony cholera czy obsłuzy sie dwojke czy ósemke to chyba nie ma znaczenia? pracowalam przez chwile jako kelnerka na stusiach i owszem dostawalam napiwki, ale jak nie dostawalam to sie nie patrzyłam wilkiem na klienta. A nie dostawałam dlatego ze była duza grupa tylko dlatego ze byłam mila :)
        • male_pytanie Re: dlaczego nie daje napiwku? 28.01.12, 12:47
          * miało byc na studiach oczywiscie


          tak samo nie rozumiem czemu u fryzjera mam dawac napiwki? nie dosyc ze ceny usług fryzjerskich sa strasznie drogie to jeszcze mam komus doplacac do tego czy jestem zadowolona z efektu? jak nie bede to w ogole nie zaplace.
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: dlaczego nie daje napiwku? 28.01.12, 16:26
            No ja też daję u fryzjera. Moja fryzjerka mało bierze, jestem z niej zadowolona, więc mogę jej dać 5 zeta więcej i nie zbiednieję.

            Kelner też, może ma pensję, ale u nas te pensje nie są jakieś super, więc znowu 5 zeta mnie nie zbawi, jak wydaje 30zł albo więcej.

            Oczywiście, że nie ma obowiązku, ale nie ma co dorabiać ideologii.
            (Choć w sumie, ideologicznie też można być przeciwko napiwkom, bo to pozwala pracodawcom na oferowanie niższych pensji, bo sobie na napiwkach dorobi.)

            Co do "nieopodatkowanego" dochodu kelnera - jakoś mi nie szkoda naszego zachłannego państwa. Bardziej mnie bulwersuje nieopodatkowany dochód polityków, niż małych żuczków.
          • silic Re: dlaczego nie daje napiwku? 01.02.12, 11:14
            Jeśli uważasz, że ceny są "strasznie drogie" to na studiach ( "studiach"?) tylko straciłaś czas.
            • male_pytanie Re: dlaczego nie daje napiwku? 01.02.12, 17:48
              silic napisał:

              > Jeśli uważasz, że ceny są "strasznie drogie" to na studiach ( "studiach"?) tylk
              > o straciłaś czas.

              o moj Boze, alez mi dosrałeś... ulzyło ci?
              pewnie jestes łysy i zazdroscisz ze moge isc do fryzjera.
              jakbys miał włosy do pasa a fryzjerka zaproponowała za pasemka 650 zł to ciekawa jestem czy bys poszedł.
        • silic Re: dlaczego nie daje napiwku? 01.02.12, 11:17
          >z drugiej strony cholera czy obsłuzy sie dwojke czy ósemke to chyba nie ma znaczenia?

          A może jednak ma znaczenie.
    • koham.mihnika.copyright w Stanach by cie ukamienowali 28.01.12, 12:40
      w Australii placisz, gdy chcesz. Popieram chlodne traktowanie tacy.
      • vaude Re: w Stanach by cie ukamienowali 28.01.12, 12:44
        a czy w stanach kelner płaci podatek od napiwku??
        ja nie mam możliwości uzyskania nieopodatkowanego dochodu, dlaczego taki kelner może?
        nawet sms na fundację dla chorych dzieci zawiera podatek (vat), a opodatkowanie napiwków to fikcja jakaś, nieściągalne, nieudowadnialne...
        • koham.mihnika.copyright to jest nieistotne, w Stanach tak maja 28.01.12, 12:57
          i raczej blizej 20%, podobnie w taksowkach.
          Ja zaokraglam, a jak mielismy moje urodziny w knajpie to rachunek za ponad 200 zaokraglilismy do najblizszej piatki.
          generalnie, to mnie interesuje, ile JA zarabiam, a nie ile zarabia ktos inny. I czy placi podatki.
          W Polsce nie jest zle, od dziecinstwa pamietam drobne napiwki byly obecne.
          • vaude Re: to jest nieistotne, w Stanach tak maja 28.01.12, 13:05
            jesli wszyscy zaczniemy zarabiać bez opodatkowania, tzn przestaniemy płacic podatki od dochodu to (piszę o polsce) runie służba zdrowia, policja, szkolnictwo, administracja (choć tego akurat najmniej żal) i nie będzie kasy na emerytury.
            nie pochwalam sytuacji, w której część społeczeństwa uchyla się od dokładania się do wspólnego "worka", z którego czerpie korzyści. ja zarabiam i płace podatek od całego dochodu, to niech robi tak każdy...
            albo wymyślmy przepis, że grupy społeczne uchylające się od płacenia podatków (księża, kelnerzy i mafia) będą czekały w dłuższych kolejkach do lekarza a ich dzieci nie będą mojemu zajmowały miejsca w publicznym przedszkolu.
            a co na to fiskus????
            kara za ukrywanie dochodów to nawet 70% tego, co się ukryło. dlaczego fiskus się tym nie zajmie??
            • khadroma Re: to jest nieistotne, w Stanach tak maja 28.01.12, 13:11
              Nie trzeba dawac napiwkow. Kto chce to daje, kto nie chce nie daje. Proste.
              Sztuczny problem.
            • wyzuta Re: to jest nieistotne, w Stanach tak maja 28.01.12, 14:26
              albo wymyślmy przepis, że grupy społeczne uchylające się od płacenia podatków (księża, kelnerzy i mafia) będą czekały w dłuższych kolejkach do lekarza a ich dzieci nie będą mojemu zajmowały miejsca w publicznym przedszkolu.

              Największą grupą w PL, uchylającą się od płacenia podatków jest chłopstwo, rolnictwo, ogrodnictwo, sadownictwo itp.
              • mumia_ramzesa Re: to jest nieistotne, w Stanach tak maja 28.01.12, 14:41
                > Największą grupą w PL, uchylającą się od płacenia podatków jest chłopstwo, roln
                > ictwo, ogrodnictwo, sadownictwo itp.

                Akurat w tych zawodach trudno sie uchylac, bo to latwe do sprawdzenia. Ich dochody nie sa opodatkowane, natomiast placa podattek gruntowy i od dzialow specjalnych.
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: to jest nieistotne, w Stanach tak maja 28.01.12, 16:36
              Na emeryturę i służbę zdrowia pieniądze idą z ZUSu, a ZUS opłaca każdy, kto pracuje legalnie. Nie wiem dokładnie jak to jest w kwestii umowy o dzieło, kiedy to, z tego co pamiętam, idzie jakaś procentowa część na ZUS, ale nie jest się ubezpieczonym, jeśli nie ma się stałej pracy albo działalności gospodarczej.

              Co do podatków, to najbardziej uchylają się przedsiębiorcy - wszystko legalnie, bo można sobie fabrykować koszty i je odpisywać. Coś, czego kelner czy inna osoba zatrudniona na umowę o pracę, nie może zrobić. Za to ZUS pobiera nieodwołalnie od wszystkich i to sporo.

              Mnie to bardziej irytuje, że biedni płacą podatki, a bogaci nie. Kelnerowi nie żałuję nieopodatkowanego dochodu, ale np, to, że wielkie hipermarkety typu Tesco, Real itp. mogą przez 5 lat nie płacić podatków jest jawną kradzieżą.
              • m-kow Re: to jest nieistotne, w Stanach tak maja 28.01.12, 16:50
                " Mnie to bardziej irytuje, że biedni płacą podatki, a bogaci nie. Kelnerowi nie żałuję nieopodatkowanego dochodu, ale np, to, że wielkie hipermarkety typu Tesco, Real itp. mogą przez 5 lat nie płacić podatków jest jawną kradzieżą."

                Potem też nie płacą, pod koniec roku robi się "forecast" podatkowy i do niego dopasowuje się spływające z centrali lub spółek zależnych faktury za branding, usługi marketinowe, koszty zarządzania z za granicy.
                Nasze służby podatkowe, kto widział panie z UKS przy pracy ten wie czemu, są wobec tego bezsilne i nawet się nie biorą za to, Ciebie, mnie albo innego małego żuka, nas to mogą przetrzepać dla 100 zlotych, wezwać do urzędu osobiście w celu np. "Wyjaśnienia właściwości miejscowej urzędu skarbowego" ( takie miałem dostałem ) ale tam do tych dziesiątek milionów to nie...

                _______
                www.youtube.com/watch?v=Na4KbXEMZk4
                • maggpie Re: to jest nieistotne, w Stanach tak maja 28.01.12, 19:35
                  m-kow napisał:

                  > " Mnie to bardziej irytuje, że biedni płacą podatki, a bogaci nie. Kelnerowi ni
                  > e żałuję nieopodatkowanego dochodu, ale np, to, że wielkie hipermarkety typu Te
                  > sco, Real itp. mogą przez 5 lat nie płacić podatków jest jawną kradzieżą."

                  Tym bardziej, że kelnerami są zwykle, prawie zawsze młodzi ludzie dorabiający sobie.
                  Tym bardziej więc to sztuczny problem. Mało kto jest kelnerem całe życie w Polsce; w USA to inna bajka.
                  • grzeczna_dziewczynka15 Re: to jest nieistotne, w Stanach tak maja 28.01.12, 19:54
                    Jak sobie jedynie dorabiają, to zazwyczaj pracodawca zatrudnia ich na czarno, albo na dzieło. Rozumiem, że i autorka wątku najpierw robi wywiad, jaką obsługa ma formę zatrudnienia;>
                    • maggpie Re: to jest nieistotne, w Stanach tak maja 28.01.12, 19:59

                      Nie wiem, ale wydaje mi się, że część na pewno na czarno pracuje.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: w Stanach by cie ukamienowali 28.01.12, 13:12
          vaude napisała:

          > a czy w stanach kelner płaci podatek od napiwku??
          > ja nie mam możliwości uzyskania nieopodatkowanego dochodu, dlaczego taki kelner
          > może?
          > nawet sms na fundację dla chorych dzieci zawiera podatek (vat), a opodatkowanie
          > napiwków to fikcja jakaś, nieściągalne, nieudowadnialne...

          W stanach, jeśli nie dajesz napiwku, to jesz i pijesz NA KOSZT kelnera/barmana.
          Bo u nich podatek dochodowy kelner płaci od pensji podstawowej ORAZ od każdej zamówienia/transakcji którą zrealizował. Urząd podatkowy zakłada że dajesz napiwek.
          Więc jeśli nie dajesz, kelner płaci podatek od pieniędzy których nie dostał.

          Natomiast u nas, napiwek możesz dawać wtedy gdy
          a) obsługa była sprawna.
          b) dany lokal odwiedzasz często i chcesz liczyć na lepsze traktowanie (TIP - To Insure Proper service :))/
    • piataziuta Re: dlaczego nie daje napiwku? 28.01.12, 13:34
      stawki za obsluge kelnerska sa bardzo niskie i sensownosc wyplaty zalezy zazwyczaj wlasnie od napiwkow i co wiecej, czesto jest wlasnie obliczona na napiwki

      praca jest duzo duzo ciezsza, zarowno fizycznie jak i psychicznie, od pracy kasjerki czy pracownika stacji benz,
      a pomiedzy obsluga dwu-osobowego stolika a osmio jest roznica jak miedzy przebiegnieciem 2 km a 10 - o czym wiedzialabys gdybys faktycznie na swoich "stusiach" podawala "jedzonko" i "picko"

      nie chcesz - nie dawaj , to zaden obowiazek, ale nie tlumacz sie, bo to zalosne

      jakbys kiedys ciezko pracowala i placila od tego podatki, wiedzialabys tez, ze mamy je w polsce tak wysokie, ze nie trzeba sie o nie martwic, a juz na pewno nie w kontekscie napiwkow
      • male_pytanie Re: dlaczego nie daje napiwku? 28.01.12, 13:41
        a Ty co ? jestes kelnerką ze tak sie unioslaś?
        poprawilam sie w drugim poscie - ale pewnie nie doczytałas.
        sama na studiach pracowalam jako kelnerka i owszem praca ciezka - ale to była w koncu moja praca! wiedzialam na co sie godze i za ile. i jasne ze sie cieszyłam jak sie okazało ze napiwki wyniosły połowe mojej pensji. jak cholera sie cieszyłam, ale nie uwazałam i nie uwazam ze jest to obowiazek klienta.
        teraz czasem zostawiam, czasami nie. zalezy od sytuacji.
        • piataziuta Re: dlaczego nie daje napiwku? 28.01.12, 13:47
          nie, ale pracowalam jako kelnerka, a od wielu lat obserwuje ten biznes od strony wlasciciela
          • male_pytanie Re: dlaczego nie daje napiwku? 28.01.12, 13:51
            piataziuta napisała:

            > nie, ale pracowalam jako kelnerka, a od wielu lat obserwuje ten biznes od stron
            > y wlasciciela

            no widzisz ja tez pracowalam i do pracy podchodzilam z usmiechem. było ciezko ale wspominam miło bo klienci byli super i szef tez nie byl jakims tyranem.
            • maggpie Re: dlaczego nie daje napiwku? 28.01.12, 19:38
              Ciekawe dlaczego i ja ci nie wierzę w tę ściemę, że pracowałaś jako ... kelnerka ? :D
      • koham.mihnika.copyright sadze, ze dodatek za 8 osob moze wiazac sie 28.01.12, 13:42
        z praca kuchni. Trudniej przygotowac jednoczesnie osiem porcji, czesto roznych potraw. Dania przychodza jednoczesnie dla wszystkich. W pracy kelnera, to bez znaczenia. Od tego sa wozki.
        • male_pytanie Re: sadze, ze dodatek za 8 osob moze wiazac sie 28.01.12, 13:46
          koham.mihnika.copyright napisał:

          > z praca kuchni. Trudniej przygotowac jednoczesnie osiem porcji, czesto roznych
          > potraw. Dania przychodza jednoczesnie dla wszystkich. W pracy kelnera, to bez z
          > naczenia. Od tego sa wozki.

          ten argument do mnie przemawia.
          kelner ma nie pomylic przed kim polozyc ktory talerz i sie usmiechac, nawet jak pada na pysk.
          przerabialam to :)
        • piataziuta Re: sadze, ze dodatek za 8 osob moze wiazac sie 28.01.12, 13:49
          hah
          polska arogancja w stylu "nigdy robilem, ale wiem na pewno!"
          • koham.mihnika.copyright moje stwierdzenie bylo warunkowe, czemu 28.01.12, 14:13
            sie wyjatrzasz? Nigdy nie twierdzilem, ze to prawda absolutna. Jeno sobie pospekulowalem. Ulzylo?
      • imponderabilia22 Re: dlaczego nie daje napiwku? 12.11.22, 19:31
        piataziuta napisała:

        > stawki za obsluge kelnerska sa bardzo niskie i sensownosc wyplaty zalezy zazwyc
        > zaj wlasnie od napiwkow i co wiecej, czesto jest wlasnie obliczona na napiwki
        >
        > praca jest duzo duzo ciezsza, zarowno fizycznie jak i psychicznie, od pracy ka
        > sjerki czy pracownika stacji benz,
        > a pomiedzy obsluga dwu-osobowego stolika a osmio jest roznica jak miedzy przebi
        > egnieciem 2 km a 10 - o czym wiedzialabys gdybys faktycznie na swoich "stusiach
        > " podawala "jedzonko" i "picko"
        >
        > nie chcesz - nie dawaj , to zaden obowiazek, ale nie tlumacz sie, bo to zalosne
        >
        > jakbys kiedys ciezko pracowala i placila od tego podatki, wiedzialabys tez, ze
        > mamy je w polsce tak wysokie, ze nie trzeba sie o nie martwic, a juz na pewno n
        > ie w kontekscie napiwkow



        Serio? Pracowała kiedy na kasie?
        Ja pracowałam na stacji benzynowej. I oprócz stania na tej kasie - myłam kible co godzinę, robiłam hotdogi, dokładam towar i nawet czasem zatankować gaz się zdarzyło.
        Nigdy nie dostałam napiwku. Robiłam to w ramach wynagrodzenia.
    • triismegistos Re: dlaczego nie daje napiwku? 28.01.12, 13:54
      Tak, daję napiwki, jeśli uznam że jest za co. Napiwek to doskonale sprawdzający się system motywujący kelnera do dobrej obsługi. Nie szkoda mi tych kilku złotych, nie zbiednieję.
      Nie chodzę natomiast do miejsc, gdzie serwis jest dołączany do rachunku.
    • m-kow Dżizas... 28.01.12, 14:09
      Rachunek jest szesnaście
      Ty dajesz dwadzieścia
      mówisz do osiemnastu
      i jesteś wieśniak

      _______

      www.youtube.com/watch?v=Na4KbXEMZk4
      • koham.mihnika.copyright 100*2/16=12,5% 28.01.12, 14:15
        znaczy w normie.
        • m-kow Re: 100*2/16=12,5% 28.01.12, 14:20
          Piosenka to jest, nie kurs arytmetyki, uzmysławia pewien stan umysłu :-)

          _______

          www.youtube.com/watch?v=Na4KbXEMZk4
          • koham.mihnika.copyright piosenka biesiadna? 28.01.12, 14:28
            tylko mi nie pisz, ze to Holdys, plizzz.
            • funny_game Re: piosenka biesiadna? 28.01.12, 14:40
              Hehehe.
              Kazik przynajmniej nie jest hipokrytą, sam o sobie śpiewa, że jest prostytutką.
            • m-kow Re: piosenka biesiadna? 28.01.12, 15:13

              A co, przeszukałeś płytoteczkę, nie znalazłeś i martwisz się o braki repertuarowe? Nie znajdziesz, to Sokół z dawniejszego okresu coś w okolicach TPWC, wybacz nie rzucę się poszukać szczegółów.
              Poważniej, napiwek jest ogólnie przyjętym, choć ja widzę nie na forum, wynagrodzeniem za świadczoną usługę. Jest niewiele okoliczności które zwalniają gentlemen'a z tego dla mnie przynajmniej obowiązku, mianowicie:
              -Menu jasno wskazuje, że opłata za serwis, czyli zwykle znaczna część wynagrodzenia barmana/kelnera będzie doliczona do rachunku. Na marginesie wskazuje to zwykle, że z lokalem nie wszystko jest w porządku, a na pewno że z gości nie wszystko jest w porządku.
              -kelner/barman nie przykłada się do swojej pracy, również wtedy gdy nie jest w stanie rozwiązać problemu mojego lub moich gości z daniem u "szefa", mimo że właśnie on reprezentuje mnie w kuchni.
              -kelner/barman serwuje nam tapetę, we wszelkich odmianach, jak choćby zamiana ceny 69zł na 96 zł, zwana w branży "łódzkim numerem", innymi słowy, gdy próbuje nas przekręcić na rachunku.
              Ponieważ co kraj to obyczaj, na wysokość napiwku mogą też wpływać właśnie obyczaje typu włoskiego coperto, gdy więc za przygotowanie stołu doliczana jest opłata na rachunku, a my jesteśmy zadowoleni z wizyty i obsługi , możemy pomniejszyć zwyczajowy napiwek o owo coperto, które zazwyczaj już trafia do kieszeni kelnera. Wyjątek stanowią lokale "z pompą", w których wprowadzono onieśmielający klienta :-) zwyczaj pracy kelnerów tzw. "brygadą francuską", a więc za stół odpowiada piccolo, zamówienie przyjmuje oraz konwersuje "na tematy winne oraz ogólne" z klientem szef sali, a dania podaje i odbiera starszy kelner, z nim też dzielimy się uwagami na temat tego co zjedliśmy.
              We wszystkich pozostałych wypadkach oszczędzanie 20 czy 30 zł napiwku jest objawem braku klasy. Uzasadnianie tego dziadzingu przy pomocy przeróżnych argumentów typu ma pensję, nie płaci podatku, jest tego braku wyłącznie smutnym potwierdzeniem.
              Amen, zwany teraz EOT'em.
              Wydrukuj sobie, czytaj, nabierzesz ciutkę elegancji, przyda się jak już gdzieś pójdziesz z kanapy.
              No offence oczywiście.
      • stary.dziadyga Re: Dżizas... 28.01.12, 17:01
        Teraz pieniądz jest w cenie!
        Na pohybel wieśniakom (nie mylić o osobami zamieszkujacymi tereny wiejskie)

        spodobało mi się słowo "dziadzing", kozak

    • berta-death Re: dlaczego nie daje napiwku? 28.01.12, 14:12
      Napiwki dotyczą branż, gdzie dochód jest niepewny i nieregularny. I w związku z tym właściciele zatrudniają ludzi za najniższe stawki, bo nie są w stanie przewidzieć czy w danym dniu, miesiącu czy sezonie będzie ruch czy nie. A na wszelki wypadek ktoś musi być na posterunku. I prościej jest przymknąć oko na dodatkowe pieniądze jakie np kelnerzy dostają, niż dzień w dzień rozliczać się i dawać premie od utargu.
    • wyzuta Re: dlaczego nie daje napiwku? 28.01.12, 14:17
      czy kasjerce w sklepie też zostawiasz "napiwek" za to, że zostałeś miło obsłużony?

      widziałam, jak facet podejmujacy w banku sporą gotówkę, zostawił kasjerce w okienku stówkę (100pln) :)
      • koham.mihnika.copyright a bral ze swojego konta? nt 28.01.12, 14:28

        • wyzuta Re: a bral ze swojego konta? nt 28.01.12, 14:37
          nie wiem. może z firmowego? ciekawe było zachowanie kasjerki. przez kilka minut nie ruszała banknotu.
          • koham.mihnika.copyright ja bym tez nie ruszyl 28.01.12, 14:52
            sadze, ze to wbrew pragmatyce i regulaminowi.
    • kombinerki.pinocheta Re: dlaczego nie daje napiwku? 28.01.12, 14:22
      www.youtube.com/watch?v=b5_zwktM4qc
      • koham.mihnika.copyright sprawiles sie :-{) 28.01.12, 14:32
        a, jak tam komputer?
      • m-kow A co potem? 28.01.12, 15:29
        Jak obejrzymy do 6 minuty 50 sekundy to tak... :-)
        www.youtube.com/watch?v=GyR4RK0LA_E&feature=related
        _______

        www.youtube.com/watch?v=Na4KbXEMZk4
    • funny_game Re: dlaczego nie daje napiwku? 28.01.12, 14:39
      vaude napisała:

      > jedzonko i pićko

      Rzydżek.
      • koham.mihnika.copyright a nie pawik? 28.01.12, 14:53

        • funny_game Re: a nie pawik? 28.01.12, 14:58
          Z rozpostartym ogoneczkiem!
    • jaci1990 Re: dlaczego nie daje napiwku? 28.01.12, 15:43
      A z jakiego powodu miałbym dopłacać komuś za to, że był dla mnie miły lub wyjątkowo dobrze mnie obsłużył?

      Nie jestem na tyle bogaty by szastać pieniędzmi na lewo i prawo, a do tego wszystko jest coraz droższe.
    • hotally a Ja daję :) 28.01.12, 16:05
      u kosmetyczki, fryzjera, w taksówce i w restauracji...
      W Polsce coraz więcej restauracji NIE PŁACI! Kelnerzy utrzymują się TYLKO z napiwków.
      I tak, wspieram nieopodatkowany przychód. Bo mam takie poglądy. Dlaczego czlowiek pracy ma być karany placeniem podatków, im mądrzejszy i bardziej zaradny- tym bardziej. A w nagrodę patologia dostaje zasiłki :) chory system i wspieram każde jego omijanie! :)
      • wersja_robocza Re: a Ja daję :) 28.01.12, 16:08
        Też daję napiwki co prawda z innych powodów niż nasza Alutka.;)
    • zetka50 Re: dlaczego nie daje napiwku? 28.01.12, 16:39
      daję piątaka i nic więcej :)
    • kadfael Re: dlaczego nie daje napiwku? 28.01.12, 16:47
      I git!
      Tylko dlaczego się z tego tłumaczysz na forum?
    • moonogamistka Re: dlaczego nie daje napiwku? 28.01.12, 17:09
      Daje zawsze. Fryzjerce tez.
      Oceniam faceta po tym, czy daje napiwek czy nie. I czy jest to nowobogacki gest obliczony na efektciarstwo, czy normalny gest.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: dlaczego nie daje napiwku? 01.02.12, 10:32
        moonogamistka napisała:

        > Daje zawsze. Fryzjerce tez.
        > Oceniam faceta po tym, czy daje napiwek czy nie. I czy jest to nowobogacki gest
        > obliczony na efektciarstwo, czy normalny gest.

        A jak to się rozróżnia? Jak daje w euro to nowobogacki? :D
        Serio pytam, jak ocenić jaki jest motyw dającego napiwek?

        Przy okazji, ważne przed wyjściem do knajpy, baru, restauracji. Rozmieńcie pieniądze. Bo kombinowanie jak z 3 banknotów 100zł zrobić np. 227 jest dość trudne...
        • moonogamistka Re: dlaczego nie daje napiwku? 01.02.12, 17:42
          10 % napiwku jest ok, jak ktos dorzuca prawie 100 % rachunku robi sie zabawne:-)
          Graf uwierz, ze kobiety czuja intuicyjnie rozne przeklamania:-)
    • charles_chaplin Re: dlaczego nie daje napiwku? 28.01.12, 19:42
      A ja daję.
    • dziala_nawalony votum separatum ja daje zawsze. 28.01.12, 19:56
      ..i to z kilku powodow.Raz,bo tak sie nauczylem zyjac poza polska, dwa bo wiem jak ciezka i czasami niewdzieczna bywa praca tych pan i panow, trzy chce by mnie zapamietano co procentuje wtedy kiedy wracam ponownie w to samo miejsce i na koniec najmilszy dla mnie powod,bo mile lechcze to moja proznosc a dodatkowo za kazdym razem widze szczery usmiech mlodych i ladnych dziewczat. I na koniec jesli mnie pamiec nie myli to poza nami polakami napiwkow skrzetnie unikaja w europie /tej cywilizowanej/ tylko niemieccy dusigrosze, co jest na przyklad nie do pomyslenia w konserwatywnej wielkiej brytanii.. gdzie wstydem jest nie dac dziewczynie tipa na tace.pozdr.
    • hipinka Re: dlaczego nie daje napiwku? 28.01.12, 19:56
      "Napiwków i na tacę nie daję"
      Rozumiem, że stawiasz miedzy tymi dwoma "datkami" znak równości?
      • rhysmeyers22 Re: dlaczego nie daje napiwku? 01.02.12, 10:27
        na pewno nie daje dla zasady-jak obsluga jest mila wyjatkowo albo fryzjer sie postara to jak najbardziej.ale ot tak?czy sie stoi czy sie lezy to sie nalezy bo ktos wybral taki a nie inny zawod?no bez jaj.
    • ryszard_mis_ochodzki popieram w 100% 01.02.12, 10:57
      sam daje raz do roku gdy rzeczywiście poczuję pozytywny efekt obecności kelnerki po za tym że poda kartę i przyniesie posiłek
    • all.those.yesterdays Re: dlaczego nie daje napiwku? 01.02.12, 11:17
      M-kow dzięki!
      Nie mam nic więcej do dodania.
      Zdziwiło mnie tylko, że jego autorem nie jest słynny na forum Homo Sknerus Madzik hehe
      • all.those.yesterdays Re: dlaczego nie daje napiwku? 01.02.12, 11:18
        Autorem tego jakże pouczającego postu głównego miało być
    • rudenko Re: dlaczego niekt nie daje dentystce napiwku? 01.02.12, 13:11
      Tak sie zastanawiam sporo osób daje napiwki fryzjerkom a dlaczego nikt nie daje napiwku dentyście? W końcu podobna usługa - upiększająca.
    • qw994 Re: dlaczego nie daje napiwku? 02.02.12, 07:44
      Dla mnie skąpstwo w tej materii to jeden z poważniejszych przejawów buractwa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka