mila2712
05.02.12, 14:14
jesteśmy parę lat po ślubie, mamy 1 dziecko
mąż stopniowo zmieniłswoje zachowanie wobec mnie - stopniowo coraz gorzej - od lipca ub. roku.
Myślę że w naszym malżeństwie działo się róźnie raz lepiej raz gorzej ale teraz to masakra - unika mnie, obraża się, obraża mnie - rożne epitety nie odzywa się -no chyba że w absolutnej konieczności, nie angarzuje się w sprawy domu i to najgorsze stawia warunku seksualne- mam robić to co on chce albo będzie między nami źle. ( wczesnie to co chce wyegzekwować nie interesowało go)
Zastanawia mnie to ostatnie Myślę że ma kogoś albo coś się dla niego skończylo tylko dlaczego nie powie tylko żyje jak mu wygodnie. Ponadto jest dwulicowy - przy rodzinie neutralne zachowanie
co sądzicie ?
PS nie mam przyjaciołki nie mam z kim pogadać więc mioże znajdzie się parę słów otuchy
dzięki