Dodaj do ulubionych

zachowanie męża

05.02.12, 14:14
jesteśmy parę lat po ślubie, mamy 1 dziecko
mąż stopniowo zmieniłswoje zachowanie wobec mnie - stopniowo coraz gorzej - od lipca ub. roku.
Myślę że w naszym malżeństwie działo się róźnie raz lepiej raz gorzej ale teraz to masakra - unika mnie, obraża się, obraża mnie - rożne epitety nie odzywa się -no chyba że w absolutnej konieczności, nie angarzuje się w sprawy domu i to najgorsze stawia warunku seksualne- mam robić to co on chce albo będzie między nami źle. ( wczesnie to co chce wyegzekwować nie interesowało go)
Zastanawia mnie to ostatnie Myślę że ma kogoś albo coś się dla niego skończylo tylko dlaczego nie powie tylko żyje jak mu wygodnie. Ponadto jest dwulicowy - przy rodzinie neutralne zachowanie
co sądzicie ?
PS nie mam przyjaciołki nie mam z kim pogadać więc mioże znajdzie się parę słów otuchy
dzięki
Obserwuj wątek
    • kol.3 Re: zachowanie męża 05.02.12, 14:24
      Może przyjrzyj się jego zachowaniu, kiedy wraca, gdzie był, wynajmij detektywa, warto mieć dowody zdrady na wypadek rozwodu. W sądzie różnie bywa. Czasem facet zdradza a orzekają winę żony, bo pan zadbał o dowody jak to mu było ciężko, a żona nie.
      Jest możliwość, że mąż urabia Cię pod wariant związku: żona i kochanka na boku, przy czym żona nie ma nic do powiedzenia, ma się dostosować do jego warunków..
      Nie cierp w milczeniu, tylko wyjedź na niego z tzw. mordą.
    • alpepe Re: zachowanie męża 05.02.12, 14:24
      powiem tak, szukaj kobiety, którą on jest zafascynowany. Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o dupę lub kasę.
    • samuela_vimes Re: zachowanie męża 05.02.12, 14:32
      >o najgorsze stawia warunku seksualne- mam robić to co on chce albo będzie między nami źle

      dlaczego się na to godzisz? Przecież to równoznaczne z przymusową prostytucją, z tą różnicą, że robisz to dla dobra ogółu, ale czy aby na pewno to jest warte twojej godności?
      • samuela_vimes Re: zachowanie męża 05.02.12, 14:35
        co do pytania, oczywiste jest to, że mąż cie nie kocha i nie chce już tego związku. Masz moim zdaniem tylko jedno wyjście.
    • mila2712 Re: zachowanie męża 06.02.12, 07:15
      dziękuję za odpowiedzi
      nie zgadzam się na jego warunki - mam swój honor. On robi ze mnie wariatkę - powtarza że to moje urojenia, że jest normalny a ja stroję fochy
      mam problem z dowodami" komórka służbowa - nie mogę pobrać billingu, laptop na hasło - też służbowy a komputer w domu czysty
      ale on pracuje z kobietą - panną z własnym mieszkaniem sex może być o każdej porze
      dlaczego tak myślę - bo wraca z pracy o czasie - zostaje po godzinach bardzo rzadko.Więc to ktoś bliski
      • alpepe Re: zachowanie męża 06.02.12, 09:36
        wyjdź mężowi na przeciw. Jeśli jesteś cierpliwa i masz trochę kasy, to poszukaj prywatnego detektywa, bo jednak orzeczenie o winie się przydaje w Polsce.
    • let Re: zachowanie męża 06.02.12, 10:03
      A mnie się wydaje, że gość jest zły i sfrustrowany, bo prostu musi "zrzucić z krzyża".
      Stąd tak agresywnie zaczął się o swoje upominać.
    • ryszard_mis_ochodzki ktoś go uświadomił co to są obowiązki małżeńskie 06.02.12, 10:13
      głowa do góry, wcześniej czy później musiało do tego dojść

      i tak dziwne że tak późno

      teraz zrozumiesz co znaczy być kobietą i co czują inne kobiety, zaczniesz zauważać pewien roźdzwięk między tym co mówią a co muszą robić w domu
    • kseniainc Re: zachowanie męża 06.02.12, 10:57
      W jaki sposób robi z Ciebie wariatkę, czym się posiłkuje?
      • mila2712 Re: zachowanie męża 06.02.12, 15:39
        twierdzi że to moja wina że między nami jest źle on jest czysty a jego zachowanie poprawne
        kochanka to moje urojenia i najlepiej zaprowadzić mnie do psychiatry ( tylko to nie ja siedzę w drugim pokoju, nie odzywam się , nie daję mu odczuc że jestem kimś gorszym - jestem gruba, obleśna nikt mnie nie zechce nie ubieram się w określony sposób itp. ON nie uczestniczy w zyciu domowym - ja - zakupy dziecko dom praca on komputer i to wszystko)
        tak sobie myslę, że ewentualna kochanka zaczyna stawiac warunki a on się gubi - może się mylę. Podejrzewam że ta osoba to byla pracownica albo ta obecna - panna rok starsza ode mnie ( z tą może skoczyć na stronę - do jej mieszkania ja nie sprawdzę nie mam drugiego samochodu żeby podjechac a to drugi koniec miasta , mają zadaniowy czas pracy a praca z klientem , służbowe komórki- więć służbowe rozmowy niby itp.
        mam małe szanse na zdobycie dowodów kasa itp - teściowie widzą ale to synalek więc palcem nie ruszą - zresztą o zawsze miał źle ( ich zdaniem )ze mną
        sytuacja bez wyjścia

    • georgia241 Re: zachowanie męża 06.02.12, 13:31
      Nagrywaj to, co do ciebie mówi. Potem zmiksuj obraźliwe zdania i wyślij mu na e-mail. Oczywiście nagrania zabezpiecz np. w domu u swoich rodziców. Jak nie opamięta się dzięki temu nagraniu, będziesz musiała go zostawić. Dowodów na to, jak się odnosił, będziesz miała już dużo tymczasem.
      Prywatny detektyw niekoniecznie. Dobrym manewrem byłoby poznać przyjaciółki jego ewentualnej kochanki lub podsunięcie jej osoby, z którą by się zaprzyjaźniła (może jakaś kumpela mogłaby to zrobić)?
      • mariuszg2 Re: zachowanie męża 06.02.12, 16:46
        dżordżia...no jestem w szoku.... ja bym nie wpadł na tak wyrafinowane sposoby......masz racje po co detektyw skoro ma sie w domu agentke 007 :)
        rozumiem ze moge smialo do ciebie po dorade jakby co?
        • georgia241 Re: zachowanie męża 06.02.12, 17:06
          Wyczuwam ironię. Jednak faktycznie powinnam być policjantką (śledczą). Mam to we krwi i niestety ten naturalny dar się marnuje. Odsiałam plewy i mam wokół fajnych ludzi. A tych zdradzających łatwo rozszyfrowuję. Nie raz wykryłam romans w firmie po samym tonie głosu lub unikaniu spojrzenia. Dużo by trzeba było wymieniać!
          • mariuszg2 Re: zachowanie męża 06.02.12, 17:20
            oj tam zaraz ironia...poprostu zainteresowanie....ja nie mam takiego daru jak Ty stad sie to bierze.... dlaczego uwazasz ze sie marnuje ten dar? nic straconego....kobiety w Policji s a trendy...
            • georgia241 Re: zachowanie męża 06.02.12, 20:24
              Zmarnuje się, bo nie pójdę ze względu na zdrowie do policji - tam trzeba zacząć od krawężnika.
              • mariuszg2 Re: zachowanie męża 06.02.12, 20:46
                aaaa rozumiem....hehe.... no cóż ale można na to spojrzeć inaczej.... wyobraź siebie jako krawężnik...a tu nagle przestpca!.... wysoki brunet dwudzistoparoletni, nieogolony o płomiennym spojrzeniu.... właśnie obrabował bank i ucieka z kasą a Ty za nim...ucieka dużym fiatem a ty swoją jamahą w czarnej skórze i kasku.... dopadasz go w ciemnym zaulku i po oddaniu klku strzałów ostrzegawczych widzisz jak wije sie pokornie u Twych stóp....skuwasz go kajdankami...i odczytujesz mu jego prawa...których nie ma przy Tobie zbyt wiele....po czym dajesz mu wybór albo za kraty albo wspólpracuje z policjantka i z workiem skradzionych pieniedzy wyjeżdzącie razem do Rio.... a tam....ummmm moja droga....dospiewaj sobie....
                • georgia241 Re: zachowanie męża 06.02.12, 20:50
                  Kocham tylko blondynów i ewentualnie szatynów o niebieskich -koniecznie- oczach. Bruneci mogą iść do paki.
                  • mariuszg2 Re: zachowanie męża 06.02.12, 20:55
                    ależ ten brunet ma niebieskie jak habry oczy a w brazylijskim slńcu mu włoski wypłowieją....liczy sie kasa Pani władzo...bedzi ekasa to miłóść sama przyjdzie zgodzisz sie ze mna?
                    • georgia241 Re: zachowanie męża 06.02.12, 20:59
                      Nie mogę się zgodzić. Ja jestem kobietą zasadniczą. Do tego nijak się ta wizja ma do mojej ustabilizowanej sytuacji życiowej. I nie lubię przestępców. Mogłoby być tak - ścigamy się na motorach, ja wygrywam a on idzie do paki. Ja biorę premię a on ubolewa, że przegrał ;-)
                      • mariuszg2 Re: zachowanie męża 06.02.12, 21:04
                        hahaha...no ładnieś to ujęła Pani Władzo...na jedno wychodzi ale masz styl i dobrze....a co jeśli to jakiś zakapior i wyjdzie za dobre zachowanie i zechce wziąść odwet i popsuć Twoje zasadnicze ustabilizowane życie starszego krawężnika (zakaldam, ze awansujesz za zasługi w chwytaniu przestępców)
    • mariuszg2 Re: zachowanie męża 06.02.12, 15:42
      MIla,
      Po kilku latach bywaja kryzysy w małżeńswie...być moze taki przechodzicie...nie daj sie jednak musisz byc twarda i sie nie dac....mozesz tylko zyskac...bo co masz do stracenia?
      • mila2712 Re: zachowanie męża 06.02.12, 15:53
        tylko żal wspólnych lat ( w małżenstwie i przed )no i dziecka -
        dziecka najbardziej bo kocha ojca a on na tę miłość nie zasluguje
        nadnmienie że w ciągu tego kryzysu miałam kłopoty z piersią podejrzenie poważnej choroby
        i byłam w tym wszystkim sama i nadal jestem
        • mariuszg2 Re: zachowanie męża 06.02.12, 16:37
          oj widze ze masz kiepski nastroj....:( to nie pomaga...

          nie boj sie.... nic nie jest szkoda... nic nie stracilas....wrecz przeciwnie....
          przyjaciol poznajesz w biedzie...maz nie zawsze bywa przyjacielem bo byc moze dotad nie mieliscie proby od zycia aby sie sprawdzic na wzajem....

          ale daj mu szanse.... co nie znaczy ze mozesz mu pozwalac na wszystko... to trudna umiejetnosc ale mozna sie nauczycic...wymaga odwagi, sily, wiary w siebie, spokoju, opanowania, wytrwalosci....słowem ciężka praca....

          ale masz wybor...
          albo sie poddasz i zgorzkniejesz obwiniajac caly swiat o swoje nieszczescia
          albo weźmiesz skur..yna za rogi i postawosz do pionu...

          mylisz sie mowiac ze maz nie zasluguje na milosc dziecka...powiedzialbym nawet ze to najwieksze dranie zasluguja na milosc....na tym polega jej sens...ale malo kto to rozumie....

          oczywiscie sa granice.....jezeli uznasz po walce ze facet widzial w Tobie tylko jedna piers (w co wątpię) to znaczy ze faktycznie nic nie wart...

          no masz tu chusteczke i juz nie becz wiecej....zainwestuj w jakis fajny ciuch, kosmetyk, idź do kosmetyczki, fryzjera,

          tu na fk masz tyle fajnych chetnych dziewuch do konwerscji ze hoohohhoh..

          całus.
          M
          • mila2712 Re: zachowanie męża 06.02.12, 16:44
            dziękuję za te słowa to naprawdę dużo dla mnie znaczy
            • wydra1985 Re: zachowanie męża 06.02.12, 17:52
              Moze powinnas na wszelki wypadek poradzic sie prawnika? ja byłam w podobnej sytuacji, nie wiedziałam co sie dzieje, bylismy krotko po slubie ale znamy sie od 10 lat. mamy synka. Maz zaczał sie zachowywac jak nie on, stopniowo sie oddalił. Doszło do tego ze zaczał mnie obrażac. Raz czy dwa mnie przepchnął w drzwiach. Przypadkiem...Wracał coraz poźniej, wychodził z domu na całe godziny. Nie wiedziałam co sie dzieje. Nie miałam za wiele swoch pieniedzy, bo to on lepiej zarabiał. Znajoma podpowiedziała mi jedna Fundacje, w której prawniczka za darmo udzieliła jej porady a potem pomogla napisac pozew o rozwód. Ja sie jeszcze nie zdecydowałam ale poszlam na spotkanie. Bardzo mila babeczka, spokojna, konkretna. Ostrzegla mnie jakie moga byc konsekwencje ewentualnego rozstania i jak sie zachowywac, co robic, mówic... Jesli sytuacja sie utrzyma albo bedzie jeszcze gorzej to pomysle o rozwodzie lub separacji. nie chce stac sie kolejna ofiara przemocy. Nie wiem skad jestes ale jakby co to miejsce gdzie byłam nazywa sie Fundacja Można inaczej. Warszawa, jakoś koło Metra Racławicka to jest. Trzymaj sie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka