dum01
09.02.12, 21:23
Nauka mowi ze zwierzeta i czlowiek wydzielaja substancje zwane feromonami w celach
wabienia plci przeciwnej.
Moze zwierzeta tak,ale cos nie chce mi sie wierzyc ze czlowiek tez.Jest to zapewne jeden
z tych chwytow tzw.ewolucjonistow ktorzy chcieliby za wszelka cene przyrownac czlowieka
do zwierzecia. Chociaz czlowiek ma wiele cech wspolnych ze zwierzetami to rozni sie od nich
zdecydowanie.Nie tylko inteligencja,ale przede wszystkim tym ze ma swiadomosc siebie.
Dzieki temu ze ma swiadomosc siebie ma tez inna swiadomosc obecnosci plci przeciwnej.
Uwazam ze to nie zapach sprawia ze nie moge oderwac oczu od jakies kobiety,ale wlasnie
ta moja samoswiadomosc.Bo jak inaczej mozna by sie zakochac w jakies aktorce,spikerce,
czy dziewczynie z internetu?
Z tym internetem to jest sparawa nad wyraz ciekawa,bo nasza milosc jest tym wieksza im
dluzej nie widzimy zdjecia.Potem pozostaje lub opada,ale ten proces narastania bez zdjecia
swiadczy o tym,ze to nie jakies feromony ale nasza swiadomosc kocha.
I to chyba w czlowieku jest najpiekniejsze.