Dodaj do ulubionych

Drifting a dyferencjal

22.09.05, 18:11
Czy to prawda ze w zawodach driftingu samochody maja zablokowane dyferencjaly?
Obserwuj wątek
    • niknejm Re: Drifting a dyferencjal 22.09.05, 18:49
      Teoretycznie powinno pomóc. Ale czy tak jest rzeczywiście?

      Pzdr
      Niknejm
    • accordeon Re: Drifting a dyferencjal 22.09.05, 19:45
      Tak, mają zablokowane, a dokładniej są w nich samoblokowalne mechanizmy
      różnicowe. Pomaga to, ponieważ koło wewnętrzne - odciążone, nie mieli w miejscu
      szybciej od zewnętrznego. Auto ciągnie równo z dwóch stron. Łatwiej jest nad
      nim zapanować w poślizgu.
      • kompletny_idiota Re: Drifting a dyferencjal 22.09.05, 19:54
        "samoblokowalny" to jest cos w rodzaju "limited slip differential" z normalnego
        samochodu? Czy do driftingu jest jeszcze jakis patent ktory calkowicie blokuje
        dyferencjal jak zespawany, a powiedzmy do normalnej jazdy mozna ten patent
        wyjac/odlaczyc?
        • waskes29 Re: Drifting a dyferencjal 22.09.05, 19:56
          kompletny_idiota napisał:

          > "samoblokowalny" to jest cos w rodzaju "limited slip differential" z
          normalnego
          >
          > samochodu? Czy do driftingu jest jeszcze jakis patent ktory calkowicie
          blokuje
          > dyferencjal jak zespawany, a powiedzmy do normalnej jazdy mozna ten patent
          > wyjac/odlaczyc?
          Nie wiem czy sie nie pomyle ale chyba dosc powszechny w wyczynowych samochodach
          i nie tylko sa elektroniczne systemy zastepujace mechaniz roznicowy przez co
          mozna go dowolnie ustawiac wmiare potrzeb.
        • accordeon Re: Drifting a dyferencjal 22.09.05, 19:59
          Dokladnie limited slip differential, blokuje sie samoczynnie na skutek duzej
          roznicy predkosci obrotowej obu kół. Nie ma czegos takiego jak w terenowkach,
          ze przesuwasz wajche i polosie sa zlączone na stałe.

          Natomiast domorośli drifterzy zaspawują na stałe koszyk z satelitami w dyfrze,
          przez co w prosty i tani sposób uzyskują permanentną 100% blokadę. Ale jak taki
          samochód prowadzi się podczas normalnej jazdy po zakręcie, to nie wiem...
          • radomir996 Re: Drifting a dyferencjal 22.09.05, 20:12
            > przez co w prosty i tani sposób uzyskują permanentną 100% blokadę. Ale jak
            taki
            >
            > samochód prowadzi się podczas normalnej jazdy po zakręcie, to nie wiem...

            Poslizg tylu na kazdym zakrecie.
          • kompletny_idiota Re: Drifting a dyferencjal 22.09.05, 20:31
            > Natomiast domorośli drifterzy zaspawują na stałe koszyk z satelitami w
            dyfrze,
            > przez co w prosty i tani sposób uzyskują permanentną 100% blokadę. Ale jak
            taki
            >
            > samochód prowadzi się podczas normalnej jazdy po zakręcie, to nie wiem...

            Dokladnie o to mi chodzilo. Bo te samochody to nie sa zadne wyczynowe z
            elektronika tylko zlomy do zatluczenia. Slyszalem wlasnie o tym zaspawywaniu
            ale nie bardzo wierzylem.
            Traktory maja wajche do blokady dyferencjalu. Jak zapomnisz i z zablokowanym
            chcesz skrecic to od razu wiesz bo trzeba piec razy wiekszej sily na
            kierownicy, bo on po prostu chce jechac prosto. A na drodze zostaja czarne
            slady po gumie z tylnych opon, ale nie od palenia gumy :).Podobnie ale w
            mniejszym stopniu jest w terenowkach.
            • typson Re: Drifting a dyferencjal 23.09.05, 01:39
              pamietam. Mialem kiedys toyote corolle 4WD. Miala blokade centralnego mechanizmu
              roznicowego. Po jego zablokowaniu nie dalo sie jezdzic na nawierzchni o dobrej
              przyczepnosci typu suchy asfalt, etc. Nawet przy 5km/h szarpalo kierownica i
              napedem a kola piszczczaly na zakrecie. brr
    • pudlisko Re: Drifting a dyferencjal 23.09.05, 01:27
      Prawda! Stosuje się "elektroszpery", lub auta z fabrycznymi blokadami dyfra!
      Jeździłem dwoma autami ze szperą, Nissanem 200sx z "Visco" i Polonezem Caro
      z "Torsenem". Każdy zakręt bokiem:))) A i nawet polonezem można było kręcić
      bączki!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka