Dodaj do ulubionych

palacze w pracy

22.02.12, 14:45
denerwuje mnie, że palacze mają dzięki swojemu nałogowi kilkukrotne w ciągu każdego dnia nałogowe, przyjemne, odstresowujące, towarzyskie przerwy
Obserwuj wątek
    • zamysleniee Re: palacze w pracy 22.02.12, 14:54
      ciekawe co tak naprawdę powoduje zapalenie papierosa?
      uspokaja, daje energii czy co? nigdy nie paliłam i zastanawia mnie co to musi być, że tak trudno zerwać z tym nałogiem
    • kora3 A dlaczego Cię to denerwuje? 22.02.12, 16:25
      Odwalasz za nich pracę, kiedy oni spedzają czas na paleniu? JEsteś sfreustrowana tym, ze w tych towarzyskich spotkaniach nie uczestniczysz?

      Ja pale b. mało. NAtomiast w pracy mam nienałogowe towarzyskie "przerwy" na posiłek, czasem połączone jest to z pracą, a czasem zupełnie nie:) moge wyjsc do fryzjera w czasie pracy, do sklepu na spotkanie czysto towarzyskie też. I guzik to kogoś obchodzi:) Co mam zrobić, ma być zrobione:)
      • kora3 Wiesz, to chyba zależy :) 22.02.12, 17:17
        Czy taki palacz (czy ktoś np. mający sraczkę) jest mniej produktywny poniewaz odchodzi od biurka kilka razy dziennie. Jesli ktoś pracuje w okienku w babku, czy na poczcie to niewatpliwie jest mniej produktywny (choć też moze np. obsługiwać szybciej niż ktoś, kto nie odchodzi). SAle jeśli czyjaś praca polega na czymś twórczym, to srednie znaczenie ma czy odchodzi od tej pracy, czy nie, wazne, by dobrze wykonał ją na przewidziany czas. Miałam w pracy taką kolezankę, nie paliła, nie wychodziłą na jedzienie, w sumie cały czas "tworzyła" tylko twórczosc byłą delikatnie mówiac taka sobie, a coś co innym zajmowało przecietnie godzinę, jej zajmowało pięć godzin.
        • magnusg Re: Wiesz, to chyba zależy :) 22.02.12, 17:28
          Ale dlaczego ja n.p. jako pracodawca mam tolerowac prywatne zachcianki pracownikow podczas czasu pracy.Chcesz palic i tracic na to czas??Prosze bardzo-rob to w domu.W pracy jestes po to,zeby skoncentrowac sie na twoim zadaniu i twojej pracy,a nie na rozmowkach z kolezankami na papierosku.To jakis relikt z PRL chyba, gdzie Pani Zosia wychodzila z biura na miasto bo tam rajstopy rzucili.Sprawy prywatne pracownik powinien zalatwiac po pracy-wszystko jedno czy jest to zaspokojanie nalogo alkoholowego,tytoniowego czy chodzenie na zakupy.
          • kora3 Ale ja ci nie narzucam co masz robić 22.02.12, 17:44
            jako pracodawca. Ja zwyczajnie stwierdzam fakty - ze są zajecia, w których realnie pracownik traci czas pracy na papierosa, kawe czy co tam innego. Jak ktoś pracuje na akord to tak niewatpliwie jest. Ale sa zajecia, w których nie ma kompletnie znaczenia, czy pracownik bedzie siedział za biurkiem 8 godzin, czy np. 4. Wazne co w tym czasie zrobi.
            Jeśli szefostwo wywiera macisk, zeby tkwił tam 8 ngodzin, to też nie bedzie pracował efektywnie, jesli np. nie ma nic do roboty (bo to co miał zrobił w 4 godziny) tylko markował prace, taka prawda:) Jest wiele zawodów, w których pracownik musi być na miejscu (w zasiegu do przywołania szybko), ale to nie znaczy, ze musi cały czas wykonywac jakieś zajecie. Przykład: lekarz na dyżurze w szpitalu. Chyba non stop nie operuje, cały czas nie bada, cały czas nie diagnozuje w nocy? Ma tam być i czesc. To nie znaczy, ze nie moze spac, jesc, czy zapalić, prawda? Nie kazdy pracuje na akord:) Mój facet czesto w pracy na noicnym dyżurze śpi:) i jakoś pracodawca nie chce go wywalać:) Może sobie też podjechać do pobliskiego sklepu, ptrzyjąc prywatnych gosci u siebie, gadać przez skypa i noirmalnie nic się nie dzieje:) Ma tylko być gotów do tego co ma robić w 20 minut po zgłoszeniu takiej koniecznosci :) Nie, nie jest leniem - po prostu ludzie mają rózne zajecia :)
          • ultimate.strike Re: W wielu firmach na szczescie 22.02.12, 18:20
            > W zdecydowanej wiekszosci zawodow tak.

            Np. w jakich, bo wydaje mi się, ze mylisz efektywność z czasem ślęczenia na stanowisku.
            Jeśli chodzi o stanowiska umysłowe, badania dowodzą, że i tak nikt nie jest w stanie pracować efektywnie dłużej niż 5 do 6 godzin w czasie dniówki, reszta idzie na picie kawy, palenie, siedzenie na forum albo bezsensowne gapienie się w monitor (jeżeli nie można zastosować żadnej z ww. opcji).
            A w przypadku stanowisk fizycznych, przerwy są precyzyjnie wyznaczone i dotyczą wszystkich, taśma musi iść i się na dymka urwać nie można.

            > Po zatym czesciej choruja,

            To przychodzi dopiero po długim czasie i nie jest aż tak widoczne statystycznie. Jest znacznie więcej czynników powodujących chorowitość w starszym wieku.

            > a w zawodach ,
            > gdzie potrzeba miec kondycje albo sile fizyczna sa tez mniej wydajni,bo papiero
            > ski zdrowiu raczej nie sluza.

            A w takich zawodach zatrudnia się najczęściej 20, 30-to latków, oni mają jeszcze dobrą kondycję pomimo nałogowego palenia.
            • klawiatura_zablokowana Re: W wielu firmach na szczescie 22.02.12, 22:32
              > A w przypadku stanowisk fizycznych, przerwy są precyzyjnie wyznaczone i dotyczą
              > wszystkich, taśma musi iść i się na dymka urwać nie można.

              Niekoniecznie. Stałam kiedyś za barem - taka praca, że ktoś musi stać non stop, więc zwykle pracują na zmianie 2 osoby (kiedy jedna coś szykuje, druga obsługuje kasę), a przy dużym obłożeniu nawet więcej. Osoby palące miały w ciągu zmiany 5 przerw na papierosa. Niepalące nie miały nieraz ani jednej, kiedy był duży ruch! Pewnego razu moja niepaląca koleżanka zbuntowała się, podczas największego zap...olu (na zmianie z osobą palącą) odeszła ze lady i usiadła sobie na zapleczu. Na oburzone pytanie "co ty robisz?" odparła "teraz ja mam przerwę na papierosa".
    • headvig niech kopcą ile wlezie, ale niech zatruwają siebie 22.02.12, 17:48
      generalnie to nie mam nic przeciwko palaczom, niech sobie robią przerw ile wlezie, byleby mi nie dmuchali w twarz.

      w mojej poprzedniej pracy palacze byli na piedestale, niepalący nie mieli nic do powiedzenia (oczywiście w sprawie papierosów). palono wszędzie, w kiblach bez okien, w biurach i w miejscach gdzie pracownik miał do czynienia z "petentem" bez skrępowania. przykład szedł z góry, w gabinecie dyrektora siwy dym. przychodziłam do domu z "biurowej" roboty, wszystko mi cuchnęło, ubrania, włosy, papiery.
      to się postawiłam i była tzw haja. poskutkowało na krótki czas. oczywiście głupie docinki były i robienie na złość (mnie). potem zmienił się dyr i lekko się poprawiło. fajki fajkami, ale czemu niepalący muszą to wdychać, he?
      to samo na przystankach. niby jest zakaz, ale wszyscy kopcący kopcą ile wlezie. raz się odważyłam coś powiedzieć, jak pan kopcił we wiacie, to o mało co po r...ju nie dostałam. mógł sobie przecież 10 m od przystanka dalej stanąć. od tej pory mam z górki na palaczy, za brak tolerancji dla niepalących.
    • vandikia Re: palacze w pracy 22.02.12, 22:46
      hahahaha aleś głupia, broni ktoś wstawania od biurka i złapania oddechu poza korpoboksem czy pokojem?
      tyle, że palacz zmuszony przez nałóg do ruszenia 4 liter, a tobie zwyczajnie się nie chce ruszyć
        • vandikia Re: palacze w pracy 23.02.12, 21:09
          so what? :) dajesz co godzina na 10 minut rozruszanie kości i już
          znajdź sobie motywację, kubek herbaty, kawy, mięty, zajrzenie do kogoś, pójście po branżową gazetę, po kanapkę, po pączka, cokolwiek, codziennie
          to jest kwestia chęci, wiem bo nie palę od 8 czy 9 miesięcy po wielu latach nałogowego palenia również w pracy
          • rrrita Re: palacze w pracy 24.02.12, 08:05
            taaak, zdarza mi się robić sobie przerwy w tym samym czasie, np jak pójdę w tym samym czasie na ploteczki, wyczuwam że odbierają to jako moją złośliwość

            najbardziej denerwuje, jak muszę ich kryć lub coś za nich załatwiać w czasie, gdy się upajają nikotyną
    • akle2 Re: palacze w pracy 24.02.12, 00:42
      A mnie nie, bo ja wtedy z czystym sumieniem włączam jakiś plotkarski portal, fb czy coś w tym stylu. Dodatkowo rekompensatę mam z tego, że palacze trzęsą się na mrozie, bo palić u nas za bardzo nie ma gdzie :D
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka