Dodaj do ulubionych

palacze w pracy

22.02.12, 14:45
denerwuje mnie, że palacze mają dzięki swojemu nałogowi kilkukrotne w ciągu każdego dnia nałogowe, przyjemne, odstresowujące, towarzyskie przerwy
Obserwuj wątek
    • a_nonima Re: palacze w pracy 22.02.12, 14:45
      Zazdrośnica!!!
    • zamysleniee Re: palacze w pracy 22.02.12, 14:48
      zacznij palić?
    • kseniainc Re: palacze w pracy 22.02.12, 14:49
      pij w tym czasie melisę.
    • soulshunter Re: palacze w pracy 22.02.12, 14:49
      kto ci broni razem z nimi wychodzic na papieroska? Palic nie musisz.
      • magnusg Re: palacze w pracy 22.02.12, 17:10
        I ma wdychac ten syf pasywnie?Super rada.
    • au_lait Re: palacze w pracy 22.02.12, 14:50
      Tak, szczególnie, gdy w mróz i śnieg muszą stać przed budynkiem.
      • lacido Re: palacze w pracy 23.02.12, 21:55
        muszą? chyba chcą :)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: palacze w pracy 22.02.12, 14:51
      Nic tylko wprowadzić przerwy dla np. seksoholików.
      Takie wspólne wypady integrowałyby pewnie lepiej niż wspólna fajeczka na balkonie :D
    • zamysleniee Re: palacze w pracy 22.02.12, 14:54
      ciekawe co tak naprawdę powoduje zapalenie papierosa?
      uspokaja, daje energii czy co? nigdy nie paliłam i zastanawia mnie co to musi być, że tak trudno zerwać z tym nałogiem
      • soulshunter Re: palacze w pracy 22.02.12, 14:55
        a probowalas przestac pisac lub przynajmniej zagladac na forum? A widzisz...
        • zamysleniee Re: palacze w pracy 22.02.12, 14:57
          to uczucie porównywalne z pisaniem i forum?
      • mumia_ramzesa Re: palacze w pracy 22.02.12, 14:58
        Uspokaja, a trudno zerwac z nalogiem, bo jest nalogiem.
        • zamysleniee Re: palacze w pracy 22.02.12, 15:02
          to jest od pierwszego macha?
          i prawda że nie chce się jeść?
          • zetka50 Re: palacze w pracy 22.02.12, 15:11
            zamysleniee napisała:

            > to jest od pierwszego macha?
            nie, po pierwszym się w głowie zawróci, czasami sie zakrztusi :)

            > i prawda że nie chce się jeść?
            chce się jeść, bynajmniej mnie:)
            • mumia_ramzesa Re: palacze w pracy 22.02.12, 15:15
              Zetka, przynajmniej.
              • zetka50 Re: palacze w pracy 22.02.12, 15:22
                http://s4.rimg.info/94d983eb65d60bd86cbe5cb198e880e5.gif
          • mumia_ramzesa Re: palacze w pracy 22.02.12, 15:13
            Nie wiem, bo sama nigdy nie palilam, ale mialam znajomych palaczy. Jak sie strasznie zdenerwowali to potrafili palic jeden za dugim. Podobno uspokajaja subst. chem. w papierosach ale tez samo ssanie.
      • triismegistos Re: palacze w pracy 22.02.12, 15:04
        Nikotyna to jedna z ciekawszych substancji psychoaktywnych. W zależności od potrzeby uspokaja lub pobudza.
        • zamysleniee Re: palacze w pracy 22.02.12, 15:15
          wiem tylko, że osoba paląca w momencie braku papierosów może mieć w sobie agresję
          kiedyś znajomy mówił, że jakby go ktoś zamknął w czterech ścianach np. na 5 piętrze bez papierosów po to aby rzucił palenie, to by wyszedł przez okno po związanych prześcieradłach/lince itd. aby iść gdzieś po papierosa
          • triismegistos Re: palacze w pracy 22.02.12, 15:22
            Nie jest nowiną, że pozbawienie nałogowca jego ulubionej używki grozi sutkuje agresją. Patrz alkoholicy na "głodzie"
            • best.yjka Re: palacze w pracy 22.02.12, 17:45
              Narkoman może nawet zabić.
    • zetka50 Re: palacze w pracy 22.02.12, 14:55
      to Ty lataj w tym czasie do kibelka na siku lub ... tez będziesz mieć przerwę :D
    • rrrita Re: palacze w pracy 22.02.12, 14:55
      Jeden niepalący kolega z nimi chodzi.
    • samuela_vimes Re: palacze w pracy 22.02.12, 15:03
      ja nie palę, a też mam- chodzę na fajkę z kolegą z pracy
    • lled Re: palacze w pracy 22.02.12, 15:19
      to zacznij palic
    • kora3 A dlaczego Cię to denerwuje? 22.02.12, 16:25
      Odwalasz za nich pracę, kiedy oni spedzają czas na paleniu? JEsteś sfreustrowana tym, ze w tych towarzyskich spotkaniach nie uczestniczysz?

      Ja pale b. mało. NAtomiast w pracy mam nienałogowe towarzyskie "przerwy" na posiłek, czasem połączone jest to z pracą, a czasem zupełnie nie:) moge wyjsc do fryzjera w czasie pracy, do sklepu na spotkanie czysto towarzyskie też. I guzik to kogoś obchodzi:) Co mam zrobić, ma być zrobione:)
    • magnusg W wielu firmach na szczescie 22.02.12, 17:12
      juz sie to zmienia.Albo jest poprostu zakaz palenia podczas pracy,albo czas na przerwy jest odciagany od czasu pracy,albo palacze wrecz dostaja mniej wyplaty,bo sa mniej produktywni.
      • kora3 Wiesz, to chyba zależy :) 22.02.12, 17:17
        Czy taki palacz (czy ktoś np. mający sraczkę) jest mniej produktywny poniewaz odchodzi od biurka kilka razy dziennie. Jesli ktoś pracuje w okienku w babku, czy na poczcie to niewatpliwie jest mniej produktywny (choć też moze np. obsługiwać szybciej niż ktoś, kto nie odchodzi). SAle jeśli czyjaś praca polega na czymś twórczym, to srednie znaczenie ma czy odchodzi od tej pracy, czy nie, wazne, by dobrze wykonał ją na przewidziany czas. Miałam w pracy taką kolezankę, nie paliła, nie wychodziłą na jedzienie, w sumie cały czas "tworzyła" tylko twórczosc byłą delikatnie mówiac taka sobie, a coś co innym zajmowało przecietnie godzinę, jej zajmowało pięć godzin.
        • magnusg Re: Wiesz, to chyba zależy :) 22.02.12, 17:28
          Ale dlaczego ja n.p. jako pracodawca mam tolerowac prywatne zachcianki pracownikow podczas czasu pracy.Chcesz palic i tracic na to czas??Prosze bardzo-rob to w domu.W pracy jestes po to,zeby skoncentrowac sie na twoim zadaniu i twojej pracy,a nie na rozmowkach z kolezankami na papierosku.To jakis relikt z PRL chyba, gdzie Pani Zosia wychodzila z biura na miasto bo tam rajstopy rzucili.Sprawy prywatne pracownik powinien zalatwiac po pracy-wszystko jedno czy jest to zaspokojanie nalogo alkoholowego,tytoniowego czy chodzenie na zakupy.
          • kora3 Ale ja ci nie narzucam co masz robić 22.02.12, 17:44
            jako pracodawca. Ja zwyczajnie stwierdzam fakty - ze są zajecia, w których realnie pracownik traci czas pracy na papierosa, kawe czy co tam innego. Jak ktoś pracuje na akord to tak niewatpliwie jest. Ale sa zajecia, w których nie ma kompletnie znaczenia, czy pracownik bedzie siedział za biurkiem 8 godzin, czy np. 4. Wazne co w tym czasie zrobi.
            Jeśli szefostwo wywiera macisk, zeby tkwił tam 8 ngodzin, to też nie bedzie pracował efektywnie, jesli np. nie ma nic do roboty (bo to co miał zrobił w 4 godziny) tylko markował prace, taka prawda:) Jest wiele zawodów, w których pracownik musi być na miejscu (w zasiegu do przywołania szybko), ale to nie znaczy, ze musi cały czas wykonywac jakieś zajecie. Przykład: lekarz na dyżurze w szpitalu. Chyba non stop nie operuje, cały czas nie bada, cały czas nie diagnozuje w nocy? Ma tam być i czesc. To nie znaczy, ze nie moze spac, jesc, czy zapalić, prawda? Nie kazdy pracuje na akord:) Mój facet czesto w pracy na noicnym dyżurze śpi:) i jakoś pracodawca nie chce go wywalać:) Może sobie też podjechać do pobliskiego sklepu, ptrzyjąc prywatnych gosci u siebie, gadać przez skypa i noirmalnie nic się nie dzieje:) Ma tylko być gotów do tego co ma robić w 20 minut po zgłoszeniu takiej koniecznosci :) Nie, nie jest leniem - po prostu ludzie mają rózne zajecia :)
      • ultimate.strike Re: W wielu firmach na szczescie 22.02.12, 17:53
        > juz sie to zmienia.Albo jest poprostu zakaz palenia podczas pracy,albo czas na
        > przerwy jest odciagany od czasu pracy,albo palacze wrecz dostaja mniej wyplaty,
        > bo sa mniej produktywni.

        A są mniej produktywni?
        • magnusg Re: W wielu firmach na szczescie 22.02.12, 18:07
          W zdecydowanej wiekszosci zawodow tak.Po zatym czesciej choruja, a w zawodach ,gdzie potrzeba miec kondycje albo sile fizyczna sa tez mniej wydajni,bo papieroski zdrowiu raczej nie sluza.
          • ultimate.strike Re: W wielu firmach na szczescie 22.02.12, 18:20
            > W zdecydowanej wiekszosci zawodow tak.

            Np. w jakich, bo wydaje mi się, ze mylisz efektywność z czasem ślęczenia na stanowisku.
            Jeśli chodzi o stanowiska umysłowe, badania dowodzą, że i tak nikt nie jest w stanie pracować efektywnie dłużej niż 5 do 6 godzin w czasie dniówki, reszta idzie na picie kawy, palenie, siedzenie na forum albo bezsensowne gapienie się w monitor (jeżeli nie można zastosować żadnej z ww. opcji).
            A w przypadku stanowisk fizycznych, przerwy są precyzyjnie wyznaczone i dotyczą wszystkich, taśma musi iść i się na dymka urwać nie można.

            > Po zatym czesciej choruja,

            To przychodzi dopiero po długim czasie i nie jest aż tak widoczne statystycznie. Jest znacznie więcej czynników powodujących chorowitość w starszym wieku.

            > a w zawodach ,
            > gdzie potrzeba miec kondycje albo sile fizyczna sa tez mniej wydajni,bo papiero
            > ski zdrowiu raczej nie sluza.

            A w takich zawodach zatrudnia się najczęściej 20, 30-to latków, oni mają jeszcze dobrą kondycję pomimo nałogowego palenia.
            • klawiatura_zablokowana Re: W wielu firmach na szczescie 22.02.12, 22:32
              > A w przypadku stanowisk fizycznych, przerwy są precyzyjnie wyznaczone i dotyczą
              > wszystkich, taśma musi iść i się na dymka urwać nie można.

              Niekoniecznie. Stałam kiedyś za barem - taka praca, że ktoś musi stać non stop, więc zwykle pracują na zmianie 2 osoby (kiedy jedna coś szykuje, druga obsługuje kasę), a przy dużym obłożeniu nawet więcej. Osoby palące miały w ciągu zmiany 5 przerw na papierosa. Niepalące nie miały nieraz ani jednej, kiedy był duży ruch! Pewnego razu moja niepaląca koleżanka zbuntowała się, podczas największego zap...olu (na zmianie z osobą palącą) odeszła ze lady i usiadła sobie na zapleczu. Na oburzone pytanie "co ty robisz?" odparła "teraz ja mam przerwę na papierosa".
              • ultimate.strike Re: W wielu firmach na szczescie 23.02.12, 08:01
                No i dało się sprawę rozwiązać.
      • vandikia Re: W wielu firmach na szczescie 22.02.12, 22:47
        hahahah następny mądry
        palacz mniej produktywny, bo niby co? błagam, dajcie sobie spokój z takimi teoriami
        • kseniainc Re: W wielu firmach na szczescie 22.02.12, 22:54
          palam;-) Ale szanuję innych . Palę, a mnie samej fajki śmierdzą jak 150. Rozumiem dyskomfort niepalaczy, ale dajta żyć też tym co ciągną czasem;-p
        • lacido Re: W wielu firmach na szczescie 23.02.12, 22:08
          przyganiał kocioł garowi :)

          praca.wp.pl/title,Palic-czy-nie-palic-w-pracy-nasz-raport-z-ankiety,wid,7677874,wiadomosc-kariera-zarobki.html
          www.figa.pl/Palacze-i-osoby-otyle-sa-mniej-wydajnymi-pracownikami-a1450
          www.wiadomosci24.pl/artykul/zatrudnie_wylacznie_niepalacego_12490.html
          • vandikia Re: W wielu firmach na szczescie 23.02.12, 22:12
            a czemu kocioł garnkowi?
            piszę z poziomu własnych obserwacji, ankiety i opinia publiczna bywa niemiarodajna w niektórych branżach
            • lacido Re: W wielu firmach na szczescie 23.02.12, 22:14
              np jakich? tylko błagam nie wyjeżdżaj z Witkacym :)

              a przyganiał co do śmiechu i mądrości :)
              • vandikia Re: W wielu firmach na szczescie 23.02.12, 22:27
                z Witkacego oblałam raz egzamin, bo go nie znoszę, więc spokojna głowa :)
    • headvig niech kopcą ile wlezie, ale niech zatruwają siebie 22.02.12, 17:48
      generalnie to nie mam nic przeciwko palaczom, niech sobie robią przerw ile wlezie, byleby mi nie dmuchali w twarz.

      w mojej poprzedniej pracy palacze byli na piedestale, niepalący nie mieli nic do powiedzenia (oczywiście w sprawie papierosów). palono wszędzie, w kiblach bez okien, w biurach i w miejscach gdzie pracownik miał do czynienia z "petentem" bez skrępowania. przykład szedł z góry, w gabinecie dyrektora siwy dym. przychodziłam do domu z "biurowej" roboty, wszystko mi cuchnęło, ubrania, włosy, papiery.
      to się postawiłam i była tzw haja. poskutkowało na krótki czas. oczywiście głupie docinki były i robienie na złość (mnie). potem zmienił się dyr i lekko się poprawiło. fajki fajkami, ale czemu niepalący muszą to wdychać, he?
      to samo na przystankach. niby jest zakaz, ale wszyscy kopcący kopcą ile wlezie. raz się odważyłam coś powiedzieć, jak pan kopcił we wiacie, to o mało co po r...ju nie dostałam. mógł sobie przecież 10 m od przystanka dalej stanąć. od tej pory mam z górki na palaczy, za brak tolerancji dla niepalących.
    • ultimate.strike Re: palacze w pracy 22.02.12, 17:52
      Zacznij palić, to nie jest trudne. Poza tym, dzięki tym przerwom statystycznie krócej jesteśmy na emeryturze.
      • fuks0 Re: palacze w pracy 22.02.12, 18:42
        I jednocześnie częściej korzystacie z kosztownych badań/zabiegów/operacji.
        • ultimate.strike Re: palacze w pracy 22.02.12, 18:50
          > I jednocześnie częściej korzystacie z kosztownych badań/zabiegów/operacji.

          Mogę mówić tylko za siebie, nie korzystam częściej.
          • chersona Re: palacze w pracy 23.02.12, 18:55
            JESZCZE nie korzystasz częściej, miało być.
            • ultimate.strike Re: palacze w pracy 23.02.12, 20:08
              Nie. Choroby wywołane paleniem mają zwykle tak fatalne rokowania, że zamiast sobie przedłużać o miesiąc życie skutkującymi na tydzień operacjami, lepiej spokojnie dożyć te kilka tygodni czy miesięcy i zmusić rodzinę oraz znajomych do ściepy na wieniec.
    • vandikia Re: palacze w pracy 22.02.12, 22:46
      hahahaha aleś głupia, broni ktoś wstawania od biurka i złapania oddechu poza korpoboksem czy pokojem?
      tyle, że palacz zmuszony przez nałóg do ruszenia 4 liter, a tobie zwyczajnie się nie chce ruszyć
      • rrrita Re: palacze w pracy 23.02.12, 07:43
        głupi to są palacze, bo tracą kasę, czas i zdrowie :p
        • vandikia Re: palacze w pracy 23.02.12, 21:09
          so what? :) dajesz co godzina na 10 minut rozruszanie kości i już
          znajdź sobie motywację, kubek herbaty, kawy, mięty, zajrzenie do kogoś, pójście po branżową gazetę, po kanapkę, po pączka, cokolwiek, codziennie
          to jest kwestia chęci, wiem bo nie palę od 8 czy 9 miesięcy po wielu latach nałogowego palenia również w pracy
          • rrrita Re: palacze w pracy 24.02.12, 08:05
            taaak, zdarza mi się robić sobie przerwy w tym samym czasie, np jak pójdę w tym samym czasie na ploteczki, wyczuwam że odbierają to jako moją złośliwość

            najbardziej denerwuje, jak muszę ich kryć lub coś za nich załatwiać w czasie, gdy się upajają nikotyną
      • lacido Re: palacze w pracy 23.02.12, 21:59
        palacz zmuszony przez nałóg?
        i kto tu jest głupi? :D
        • vandikia Re: palacze w pracy 23.02.12, 22:10
          a wiesz co to nałóg?
          ja z poziomu nałogowca i byłego nałogowca mogę powiedzieć, że dla mnie ciężej ruszyć 4 litery ot tak, niż gdy musiałam, bo byłam nałogowcem
          • lacido Re: palacze w pracy 23.02.12, 22:15
            bo kardiolog ze zdrowym sercem to dupa nie lekarz nie :)
            • vandikia Re: palacze w pracy 23.02.12, 22:28
              tak nie twierdzę, nie wkładaj w me usta itd plis
              za to wiem jak to jest być w nałogu i ktoś kto nie używał i tak nie zrozumie, mimo najszczerszych chęci
    • anus-hka Re: palacze w pracy 23.02.12, 08:13
      Ja tam im nie zazdroszcze - wole nie mieć przerw - niż mieć je po to by iść zpalic....
    • izabellaz1 Re: palacze w pracy 23.02.12, 19:05
      A tobie ktoś broni ten czas przeznaczyć na krótki spacer?
    • sid.sid Re: palacze w pracy 23.02.12, 20:00
      Rób sobie przerwy na pasjansa albo manicure, nie będziesz zazdrościć.
    • lacido Re: palacze w pracy 23.02.12, 22:00
      jeśli nie muszę potem odwalać roboty za nich to mi to wisi

      może w ramach protestu na ten czas wycia książkę albo mate do medytacji :)
    • akle2 Re: palacze w pracy 24.02.12, 00:42
      A mnie nie, bo ja wtedy z czystym sumieniem włączam jakiś plotkarski portal, fb czy coś w tym stylu. Dodatkowo rekompensatę mam z tego, że palacze trzęsą się na mrozie, bo palić u nas za bardzo nie ma gdzie :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka