mw80
13.06.04, 09:06
takie szczęscie w nieszczęściu.Krótko wylosowałam zieloną kartę!!:)więc co
szybki ślub.Kwestia jest inna:jestemz nim 2 lata,różnie bywało...Tylko
wychodzę za mąż za człowieka, który mnie nie kocha.Coś do mnie czuje, moze
tylko wielką przyjażń?!na nieszczęście ja jest zakochana.Oboje wiemy,że
związek jest tymczasowy.To straszne!!A może lepiej, że nie zyje złudzeniami.w
koncu jak może wylecimy na obczyznę, to wszystko się zmieni i sama zacznę
tylko LUBIĆ własnego męża. ECH.... zycie zycie