Dodaj do ulubionych

Współżycie a owulacja

24.03.12, 21:38
Dobry wieczór,
staramy się z mężem o dziecko. Kiedy byłam u ginekologa, rzekł nam, żeby najlepiej w ogóle nie współżyć 7 dni przed owulacją. I zapomniałam dlaczego? W internecie wyczytałam tylko, ze częste współżycie może doprowadzić do tego, że dojrzałe plemniki dostaną się do organizmu kobiety, zanim pojawi się komórka jajowa. A w czasie pozostaną już tylko te niedojrzałe, które nie mogą zapłodnić komórki. Ale rozumiem częste współżycie, jako kilka razy na dobę (powiedzmy). Ale czy z tego samego powodu lepiej powstrzymać się 7 dni przed owulacją? Czy też z innego powodu?
Obserwuj wątek
    • male_pytanie Re: Współżycie a owulacja 24.03.12, 21:42
      moze idz na emame albo tym podobne forum?
      • vandikia Re: Współżycie a owulacja 24.03.12, 23:20
        chciałam zaznaczyć, że tym podobne forum, to forum kobieta właśnie
        • chcesztomasz Re: Współżycie a owulacja 25.03.12, 17:03
          no własnie, czemu na forum kobieta nie można gadać o kobiecych sprawach tylko od razu na emame trza iść. Na emamie się okaże, że one wszystkie problemów z ciążą nie miały i nie wiedzą.

          Jak już któraś coś może wiedzieć to na forum Niepłodność - siłą rzeczy musza być w podobnej sytuacji co ty.

          Na logikę mi się wydaję, że jak się ma mało wartościowe nasienie to należy je wykorzystywać w ten czas kiedy się na pewno nie zmarnuje. Jak się wykorzysta na darmo to potem jakościowo nie jest najlepiej i szansa może przepaść.
    • jan_hus_na_stosie Re: Współżycie a owulacja 24.03.12, 21:43
      manuskrypt1 napisała:

      > Ale rozumiem częste współżycie, jako kilka razy na dobę (powiedzmy).


      o matko, współczuję mężowi ;)
      • kiszczynska Re: Współżycie a owulacja 24.03.12, 21:44
        jakiś koszmar z tymi staraniami

        naprawde musice byc nieudolni.
        • male_pytanie Re: Współżycie a owulacja 24.03.12, 21:50
          kiszczynska napisała:

          > jakiś koszmar z tymi staraniami
          >
          > naprawde musice byc nieudolni.

          napisz o tym wiersz. no co ty?? proza piszesz??????
    • princess_yo_yo Re: Współżycie a owulacja 24.03.12, 21:52
      nie ma po temu zadnego powodu, nie ma tez powodu zeby chodzic do lekarza ktory opowiada bzdury.
    • gram.w.zielone Re: Współżycie a owulacja 24.03.12, 21:56
      A ja glupia myslalam, ze zeby zajsc w ciaze, nalezy wspolzyc wlasnie przed owulacja. Moze dlatego jeszcze w ciaze nie zaszlam :-)
    • 83kimi Re: Współżycie a owulacja 24.03.12, 22:45
      Bzdura. Natomiast prawdą jest, że najlepiej współżyć co drugi dzień, wtedy szanse są największe.
      • manuskrypt1 Re: Współżycie a owulacja 24.03.12, 22:53
        Nie rozumiem, czemu nieudolni? Współżyliśmy normalnie. Przynajmniej tak mi się wydawało, może nie codziennie, ale co kilka dni? Nie pilnowaliśmy regularności, ale współżyliśmy, kiedy mieliśmy ochotę. Myślałam, że po jakimś krótkim czasie od razu zaciążę. Po 3 miesiącach poszłam do ginekologa i usłyszałam od niego właśnie to, o c o pytałam wcześniej.
        • headvig Re: Współżycie a owulacja 24.03.12, 22:59
          Koniecznie zmien lekarza, bo ci bzdury opowiada. Najwieksze szanse są co 2 dni, ja to słyszałam od 3 innych lekarzy
        • vandikia Re: Współżycie a owulacja 24.03.12, 23:24
          wiesz ile ja się teorii nasłuchałam przez ostatni rok? nie od laików, sami doktorzy nauk medycznych i wyżej, zgłupieć można
          słuchaj siebie, przede wszystkim, seks kiedy masz ochotę, wybij sobie z głowy robienie dziecka, dobrze się odżywiaj, wysypiaj.. no niestety niektórzy muszą się bardziej nagimnastykować, żeby zostać rodzicami :)
          seks tuż przed owulacją i w dzień owulacji daje największe szanse na poczęcie ale jeszcze większe szanse są jeśli przestaniesz się nastawiać
          jeśli przez rok (tu akurat lekarze są zgodni) regularnego współżycia (kilka razy w tygodniu) nie zaskoczycie, wtedy zaczyna się diagnostyka i ewentualne leczenie
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Współżycie a owulacja 26.03.12, 15:03
          3 miesiące to raptem 3 owulacje. Bez żadnych problemów natury zdrowotne, sama statystyka może nie pozwolić w ciąże zajść. To ta sama statystyka która "pozwala" innym zajść już w czasie pierwszego przypadkowego seksu...
    • vandikia Re: Współżycie a owulacja 24.03.12, 23:19
      pierwsze słyszę ale w sumie co gin, to teoria
      spermatogeneza trwa 72 dni, więc trochę dziwny wydaje się ten zakaz współżycia na 7 dni przed owulacją?
      • gram.w.zielone Re: Współżycie a owulacja 24.03.12, 23:24
        Mnie lekarka powiedziala, ze najlepiej co drugi dzien lub codziennie, szczegolnie przed owulacja, bo po to juz po ptokach :-)
        • vandikia Re: Współżycie a owulacja 24.03.12, 23:26
          mi lekarz powiedział "sex, drugs może nie, rock and roll"
          :D
          • gram.w.zielone Re: Współżycie a owulacja 24.03.12, 23:34
            Musze przyznac, ze mnie presja zabija libido. Mezowi tez jakos sie odechciewa :-(
            • vandikia Re: Współżycie a owulacja 24.03.12, 23:56
              u mnie nakręca
              ale i tak za dużo o tym myślę i nawet czuję, że się przez to blokuję
              no ale bądź pan mądry i pisz wiersze, tak? :)
    • koham.mihnika.copyright sprawdzcie, czy mozecie, a potem 24.03.12, 23:29
      zajmijcie sie technika. Zmajstrowalem dzidziusia w trzy miesiace po slubie. O ile pamietam, pogon za potomnkiem odbywala sie codziennie. Ale ja jestem starej daty i lekarzy o porade nie pytalem. Poszedlem na zywiol.
    • lacido Re: Współżycie a owulacja 24.03.12, 23:41
      może żeby się nakręcić odpowiednio, co zakazane najlepiej smakuje ;)
      • manuskrypt1 Re: Współżycie a owulacja 25.03.12, 15:29
        Wiem, niby wiem, że nie wolno się nastawiać. Próbuję o tym nie myśleć, ale za każdym razem, kiedy zbliża się termin menstruacji, to mam nadzieję, że w końcu się nie pojawi. Chciałabym się przestać nastawiać, ale nie wiem, jak. To nie tak łatwo. Tym bardziej, ze goni mnie czas. Mam świadomość, że się kończy i to najbardziej sprawia, ze chcę jeszcze więcej potomka. Mam nadzieję, że w końcu uda mi się nie myśleć o tym i się odprężyć.
    • kadfael Re: Współżycie a owulacja 25.03.12, 15:46
      A jak masz sprawdzać, że jest akurat 7 dni do owulacji?
      • horpyna4 Re: Współżycie a owulacja 25.03.12, 17:37
        Otóż tego nie da się nijak sprawdzić. Bo jeżeli nawet istnieją symptomy zapowiadające, że szykuje się owulacja (tzw. śluz płodny), to może do niej nie dojść w najbliższym czasie. Ba, nawet 2 - 3 dni wcześniej nie da się przewidzieć. A lekarka pewnie z tych, co wierzą, że owulacja jest przypisana do konkretnego dnia cyklu, liczonego od początku.

        Warto też wiedzieć, że nawet przy najlepszym "wcelowaniu" prawdopodobieństwo zajścia wynosi ok. 1/3. Czyli można wprawdzie zajść w pierwszym cyklu starań, ale można i po kilku, a nawet kilkunastu cyklach.
        • kadfael Re: Współżycie a owulacja 26.03.12, 15:44
          Ano właśnie:) Dlatego tak mnie zaintrygowało to 7 dni.
    • mariuszg2 Re: Współżycie a owulacja 25.03.12, 19:52
      Kilka razy na dobę?!!! To już nie dla mnie...za stary jestem...:(
      • moonogamistka Re: Współżycie a owulacja 25.03.12, 20:32
        :)))) poddales sie?
        • mariuszg2 Re: Współżycie a owulacja 25.03.12, 20:40
          nie no skąd...ale po prostu nie mogę już tyle na raz...
          • moonogamistka Re: Współżycie a owulacja 25.03.12, 20:43
            Kilka razy na dobe, to nie musi byc na raz;-) Mario zle z Toba:-)
    • moonogamistka Re: Współżycie a owulacja 25.03.12, 20:35
      Jesli maz sobie nie ulzy w miedzyczasie;-), to sperma bardziej skoncentrowana, zywotna:-) Kilka dni przed owulacja szansa na dziewczynke, w owulacje- bardziej chlopak:-)
      • poezja1983 Re: Współżycie a owulacja 26.03.12, 08:28
        nam lekarz też się kazał wstrzymać na kilka dni przed owulacją. możecie mnie wyśmiać(a może to zwyczajny zbieg okolicznoości).trzy miesiące nie dawały efektów, a potem idąc za radą lekarza- tydzień przerwy i mamy synka jak marzenie.
    • twojabogini Re: Współżycie a owulacja 26.03.12, 11:54
      3 miesiące starań to nie jest bardzo długo. Bardzo ważne jest w jakim jesteście stanie psychicznym i fizycznym. Nie ma sensu wywierać na siebie presji.
      Po 3 miesiącach nieefektownych starań wzięliśmy z mężem urlop. Starania z początku były bardzo radosne. Samo poczucie, że właśnie tworzymy nowego człowieka, że w ogóle dysponujemy takim potencjałem - mistyczne. Seks ma wtedy inny wymiar. Ja jednak zaczęłam czuć presję, gdy znów dostałam miesiączki i rozpłakałam się. Bo już miałam plany związane z ciążą, bo oglądałam ubranka, bo przypominałam sobie poród, karmienie i nagle odczułam ogromną pustkę.
      Urlop był tylko dla nas. Odpoczynek, systematyczny sen, spacerki, winko, dobre jedzonko. Wróciłam w ciąży. Ciesze się, że nasz mały człowiek powstał z miłości, a nie pod presją czasu, owulacji, emocji.
    • mmagi Re: Współżycie a owulacja 26.03.12, 12:42
      a nie chodzi to raczej o faceta??
    • mechantloup Re: Współżycie a owulacja 26.03.12, 12:46
      No to może sąsiad pomoże. Albo listonosz.
    • paco_lopez Re: Współżycie a owulacja 26.03.12, 15:25
      przestań myśleć i czytać a często się bzykaj.
      • mamakacperka-pl Re: Współżycie a owulacja 26.03.12, 16:57
        Witam
        Z tym odradzaniem współżycia na 7 dni przed owulacją to chodzi raczej o to,że plemniki mają zdolność do zapłodnienia ok 72 godzin czyli 3 dni. W ciąże zajść można w trakcie owulacji. Dlatego współżycie najlepiej rozpocząć na 2 dni przed owulacją. Jeśli będziecie się kochać na 7 dni przed owulką to plemniki poprostu nie dożyją jajeczkowania:)..
        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka