26.03.12, 23:15
Zawsze myślałam, że chcę mieć dzieci, ale od czasu, kiedy miałam tę ekhm wątpliwą przyjemność ujrzeć to na własne oczy, zaczęłam się poważnie zastanawiać. Poród jest straszną rzeczą.
Jakie są wasze doświadczenia i opinie w tek kwestii?
Obserwuj wątek
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Poród 26.03.12, 23:19

      > Jakie są wasze doświadczenia i opinie w tek kwestii?

      Doświadczeń brak, ale szczerze polecam :P
      • lena.nocna Re: Poród 26.03.12, 23:44
        Spokojnie, wsadzimy ci w tyłek balonik i wyjmiemy już napompowany dużym ciesnieniem, taki nie do zdarcia. Nadal będziesz polecał?
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Poród 26.03.12, 23:50
          Nie róbmy scen - jak by nie patrzeć kobiety decydują się na KOLEJNE dzieci, prawda?
          Nie wspominając o tym że rodzą od zawsze. I żyją.
          • martishia7 Re: Poród 27.03.12, 14:38
            Na dzień dzisiejszy, jeśli dobrze pamiętam, ok. połowy kobiet, które w ogóle mają dzieci, ma jedynaka. Wiem, wiem, przesłanki ekonomiczne i różne inne. Ale z tym decydowaniem się na kolejne to już od jakiegoś czasu nie jest miażdżąca większość.
          • lena.nocna Re: Poród 27.03.12, 19:53
            Hmm raczej się nie decydują - większość dzieci to jedynaki, baby boom jest po wojnach i klęskach. Kiedyś rodziły, bo nie miały wyjścia - antykoncepcji nie było, skrobanki tylko dla wyzwolonych.
        • lacido Re: Poród 26.03.12, 23:57
          ej no bez jaj, w końcu po coś tę macicę i pochwę kobiety mają :)
    • berta-death Re: Poród 26.03.12, 23:19
      Cesarka jest lepsza od porodu naturalnego a jeszcze lepsza jest surogatka.
      • marguy Re: Poród 26.03.12, 23:25
        A najlepiej to znalezc w kapuscie albo w rosarium.
        No i masz wybor ;)
        • lena.nocna Re: Poród 26.03.12, 23:46
          Może to głupie, ale moim zdaniem strach przed porodem właśnie do takich myśli prowadzi - lepiej mieć już urodzone - choćby z tej kapusty. Teraz dziewczyny nie są zbyt odporne na ból i krew. Decydują się na cesarki.

          Panowie z dziećmi są wbrew pozorom w cenie.
          • berta-death Re: Poród 27.03.12, 00:04
            Myślę, że to nie jest kwestia braku odporności na krew i ból, tylko możliwość wyboru. Dawniej po prostu zachodziło się w ciążę, której poród był konsekwencją. I trzeba było urodzić, czy się chciało czy nie. Jak to wyglądało i czym mogło się skończyć było wiadome nawet małym dzieciom, w końcu kobiety rodziły w domach i nie było to żadną tajemnicą. Był to kolejny dopust boży jaki się kobietom przytrafiał od czasu do czasu.

            Teraz kobiety nie muszą się godzić z własnym losem. Dodatkowo zmedykalizowanie porodu i przeniesienie go z domu do szpitala też zrobiło swoje. Zamiast naturalną czynnością fizjologiczną zaczął być postrzegany jak ciężka choroba. Chamski i niekompetentny personel też swoje zrobił. No to i kobiety unikają porodów jak zarazy. Zapewne ma to jakiś walor antykoncepcyjny.
            Podejrzewam, że te, które rodziły w ekskluzywnych prywatnych klinikach za grube pieniądze, nie wspominają tego jako koszmaru. Bez względu na to czy decydowały się na cc czy sn. Nawet jak miały kaprys rodzić bez znieczulenia. Inaczej pewnie nie decydowałyby się na większą ilość dzieci, a wśród znanych i bogatych wielodzietność jest standardem.
            • lacido Re: Poród 27.03.12, 00:10
              > Teraz kobiety nie muszą się godzić z własnym losem. Dodatkowo zmedykalizowanie
              > porodu i przeniesienie go z domu do szpitala też zrobiło swoje. Zamiast natural
              > ną czynnością fizjologiczną zaczął być postrzegany jak ciężka choroba. Chamski
              > i niekompetentny personel też swoje zrobił.

              a mnie się wydało, że dzięki postępowi medycyny zmniejszyła się śmiertelność noworodków i poporodowych komplikacji ;)
              • berta-death Re: Poród 27.03.12, 00:26
                > a mnie się wydało, że dzięki postępowi medycyny zmniejszyła się śmiertelność no
                > worodków i poporodowych komplikacji ;)

                Dzięki cesarski cięciom, higienie, antybiotykom, szczepieniom i poprawie warunków socjalnych matki i dziecka. A na pewno nie dzięki temu, że niepowikłany poród odbywa się w szpitalu, gdzie rodząca ma status bydła rzeźnego a personel świętych krów. Dzięki temu, to większość kobiet po powrocie do domu myśli dwa razy zanim zacznie się bzykać bez zabezpieczenia i nie ma ani jednego dziecka więcej niż minimalne normy społeczne i jej własny interes tego wymagają.
                • lacido Re: Poród 27.03.12, 00:28
                  :D:D:D
                  zlikwidować te niepotrzebne szpitale a co :D
            • ugryzienie Re: Poród 27.03.12, 00:11
              Zgadzam sie w 110%:)

              Bogaty nie rodzi na ogólnej, ma swoja sale po i moze miec wiele dzieci:) Ma zzo na zyczenie, a nawet wybrzydza i chce "naturalnie". Nikt go nie mzusza do karmienia piersią, przy stoliczku od razu pudlo modyfikowanego stoi. A pielęgniarki pytaja czy nie odciążyć, podczas gdy przy tradycyjnym porodzie, p prostu zostawiaja cie z dzieckiem 24/24, bo musisz sie przyzwyczajać:(.


              berta-death napisała:


              > Myślę, że to nie jest kwestia braku odporności na krew i ból, tylko możliwość w
              > yboru. Dawniej po prostu zachodziło się w ciążę, której poród był konsekwencją.
              > I trzeba było urodzić, czy się chciało czy nie. Jak to wyglądało i czym mogło
              > się skończyć było wiadome nawet małym dzieciom, w końcu kobiety rodziły w domac
              > h i nie było to żadną tajemnicą. Był to kolejny dopust boży jaki się kobietom p
              > rzytrafiał od czasu do czasu.
              >
              > Teraz kobiety nie muszą się godzić z własnym losem. Dodatkowo zmedykalizowanie
              > porodu i przeniesienie go z domu do szpitala też zrobiło swoje. Zamiast natural
              > ną czynnością fizjologiczną zaczął być postrzegany jak ciężka choroba. Chamski
              > i niekompetentny personel też swoje zrobił. No to i kobiety unikają porodów jak
              > zarazy. Zapewne ma to jakiś walor antykoncepcyjny.
              > Podejrzewam, że te, które rodziły w ekskluzywnych prywatnych klinikach za grube
              > pieniądze, nie wspominają tego jako koszmaru. Bez względu na to czy decydowały
              > się na cc czy sn. Nawet jak miały kaprys rodzić bez znieczulenia. Inaczej pewn
              > ie nie decydowałyby się na większą ilość dzieci, a wśród znanych i bogatych wi
              > elodzietność jest standardem.
              • lacido Re: Poród 27.03.12, 00:21
                > pytaja czy nie odciążyć, podczas gdy przy tradycyjnym porodzie, p prostu zosta
                > wiaja cie z dzieckiem 24/24, bo musisz sie przyzwyczajać:(.

                dziwne, bo jak ja rodziłam to mi niemal siła zabierali dziecko, żebym sobie pospała :) mało tego inne dziewczyny zawoziły dzieci do dyżurki żeby sobie pod prysznic skoczyć albo gazetę poczytać :) w dodatku, pielęgniarki dokarmiały dzieci mlekiem modyfikowanym ale ze strzykawki wiec się chyba nie liczy co nie? :D
                • ugryzienie Re: Poród 27.03.12, 00:23
                  Właśnie o tym mowie-prywatnie zawsze jest lepiej. Nie to co publicznie.


                  lacido napisała:

                  > > pytaja czy nie odciążyć, podczas gdy przy tradycyjnym porodzie, p prostu
                  > zosta
                  > > wiaja cie z dzieckiem 24/24, bo musisz sie przyzwyczajać:(.
                  >
                  > dziwne, bo jak ja rodziłam to mi niemal siła zabierali dziecko, żebym sobie pos
                  > pała :) mało tego inne dziewczyny zawoziły dzieci do dyżurki żeby sobie pod pry
                  > sznic skoczyć albo gazetę poczytać :) w dodatku, pielęgniarki dokarmiały dzieci
                  > mlekiem modyfikowanym ale ze strzykawki wiec się chyba nie liczy co nie? :D
                  >
                  • lacido Re: Poród 27.03.12, 00:26
                    szpital Narutowicza w Krakowie nadal jest placówką państwowa :)
                    • ugryzienie Re: Poród 27.03.12, 00:27
                      miałaś farta:)

                      lacido napisała:

                      > szpital Narutowicza w Krakowie nadal jest placówką państwowa :)
                      >
                      • lacido Re: Poród 27.03.12, 00:29
                        może, choć w pozytywnych odczuciach odosobniona nie jestem
                        • ugryzienie Re: Poród 27.03.12, 00:34
                          Ale wliczasz w te pozytywne uczucia osoby stojące obok? Czy znasz 100 rodzących?

                          lacido napisała:

                          > może, choć w pozytywnych odczuciach odosobniona nie jestem
                          • vandikia Re: Poród 27.03.12, 11:50
                            a Ty znasz ile rodzących, które były zostawione same sobie z dzieckiem na porodówce?
                            • berta-death Re: Poród 27.03.12, 16:32
                              Informacje od koleżanek, znajomych i znajomych znajomych nie są zbyt miarodajne. Po pierwsze dotyczą jednostkowych przypadków a po drugie też nie zna się wszystkich okoliczności zdarzenia, więc mogą być nie do końca prawdziwe. Np koleżanka może się nie przyznać, że mimo porodu w publicznym szpitalu miała prywatną opiekę, bo się dobrze poopłacała komu trzeba. Może też mijać sie z prawdą w drugą stronę, tzn nic strasznego się nie działo, ale ona z jakiegoś powodu albo postrzega to inaczej albo celowo opowiada niestworzone historie.

                              Podobnie trudno stwierdzić skąd się bierze ta medialna nagonka na publiczne porodówki ani tego, czy te wszystkie anonimowe opowieści przedstawiające poród niemalże jak eksperymenty w pracowni dr Mengele, są prawdziwe. Może to czarny PR jaki im robi prywatna konkurencja a może naprawdę tam się dzieją straszne rzeczy. Nie dojdziesz do tego, bo nie jesteś w stanie zinwigilować wszystkich placówek.

                              W tym wszystkim chodzi o to, że nie można lekceważyć tych wszystkich sygnałów, że w publicznej służbie zdrowia źle się dzieje i wychodzić z założenia, że to na pewno nie jest prawda i wszystko będzie OK. Bo to zawsze na dwoje babka wróżyła i albo się uda albo nie. Rodzi się raz, góra 2 razy w życiu. Jest to istotne zdarzenie i to jak będzie przebiegało może zaważyć na całym życiu dziecka. W związku z tym po co ryzykować, skoro zapewnienie sobie porządnej opieki nie jest jakimś nieosiągalnym kosztem i raz w życiu można się szarpnąć na te kilka tysięcy. Nawet jak się okaże, że to pieniądze wywalone w błoto, bo to samo można było mieć za darmo. W końcu na większe zbytki ludzie wydają jeszcze więcej kasy.
                              • lacido Re: Poród 27.03.12, 21:02
                                to podaj te miarodajne źródła, zupełnie nie rozumem dlaczego niemiarodajna ma być opinia znajomych. Podobnie opinie negatywne mogą być niemiarodajne bo wypowiedziała je jakaś Berta która nigdy nie rodziła i co? :)
                          • lacido Re: Poród 27.03.12, 21:03
                            a Ty znasz setkę rodzących, która zarzeka się ze nigdy więcej porodu bo była rzeź?
                      • berta-death Re: Poród 27.03.12, 00:38
                        Lacido to przykład osoby żyjącej z socjału. Rodzi publicznie, zapewne pracuje gdzieś w budżetowce, dziecko oddała do publicznych ochronek, w przyszłości odda do publicznej szkoły, więc żeby wyjść z twarzą z tego wszystkiego, to zaklina rzeczywistość i w każdym wątku udowadnia sobie i innym, że żyje w jakimś utopijnym cudownym świecie i wszystko co ją tam spotyka jest jedynie słuszne i dobre. Zatem szpitale są profesjonalne, personel miły i kompetentny, szkolnictwo super ekstra, nauczyciele wykwalifikowani, mądrzy, zdolni a program i metodologia nauczania opracowane przez wybitnych specjalistów ze swoich dziedzin. Żyć, nie umierać.
                        • martaka1only Re: Poród 27.03.12, 05:14
                          berta-death napisała:

                          > Lacido to przykład osoby żyjącej z socjału. Rodzi publicznie, zapewne pracuje g
                          > dzieś w budżetowce, dziecko oddała do publicznych ochronek, w przyszłości odda
                          > do publicznej szkoły, więc żeby wyjść z twarzą z tego wszystkiego, to zaklina r
                          > zeczywistość i w każdym wątku udowadnia sobie i innym, że żyje w jakimś utopijn
                          > ym cudownym świecie i wszystko co ją tam spotyka jest jedynie słuszne i dobre.
                          > Zatem szpitale są profesjonalne, personel miły i kompetentny, szkolnictwo super
                          > ekstra, nauczyciele wykwalifikowani, mądrzy, zdolni a program i metodologia na
                          > uczania opracowane przez wybitnych specjalistów ze swoich dziedzin. Żyć, nie um
                          > ierać.


                          Tak, jest to ochydne,dramatyczne ipaskudne przeżycie. A także straszliwie niebezpieczne - 99,9% kobiet tego nie wytrzymuje. Oczywiście w Polsce. No może z wyjątkiem bogatych i pięknych. Inaczej jest za granicą - tam jest to tyle, co splunąć. Dlatego po zajściu w ciążę wiej co sił z Polski.
                          • berta-death Re: Poród 27.03.12, 07:43
                            Przypominam, że dyskusja dotyczy porównania standardów porodowych prywatnych z publicznymi a nie polskich z zagranicznymi. Wszędzie jak się nie ma kasy, to nie jest różowo.
                        • six_a Re: Poród 27.03.12, 09:17
                          >Żyć, nie umierać.
                          no ty jakoś żyjesz, berta, a koło prywatnego szpitala czy szkoły też nigdy nie stałaś.
                          ale co to za życie, no nie?
                          • berta-death Re: Poród 27.03.12, 09:21
                            Moi praprzodkowie też żyli a nawet kibla i bieżącej wody w domu nie mieli. A praprzodkinie były częścią inwentarza swoich mężów i też jakoś dawały radę.
                            • six_a Re: Poród 27.03.12, 09:27
                              to cudownie, że miałaś tak wspaniałych praprzodków. inni nie mieli tyle szczęścia w życiu.
                        • lacido Re: Poród 27.03.12, 21:04
                          :D:D:D
                          niemal trafiłaś, aż żal myśleć jaka trauma spotkała ciebie :) pewnie przy tym nieszczęsnym porodzie mama głowę przysiadła <lol>
                    • berta-death Re: Poród 27.03.12, 00:32
                      To czemu w jednym z wcześniejszych wątków pisałaś, że cały poród trzęsłaś tyłkiem, żeby przypadkiem wielebnej położnej nie narazić się myślą, mową uczynkiem i zaniedbaniem, i o mało jej butów nie wylizałaś, żeby przypadkiem nie wypaść z jej łask i nie doświadczyć na własnej skórze tego, do czego jest zdolna? I przestrzegałaś forumki, żeby nie podskakiwały, znały swoje miejsce w szeregu, bo inaczej to jak w banku mają szycie na żywca, złośliwe dziabanie grubą igłą i parę innych atrakcji.
                      • ugryzienie Re: Poród 27.03.12, 00:35
                        Mysle, ze ona jest.. położną, albo pielęgniarką. Nie jest lekarka, ale moze pełnić funkcje "asystenckie":)


                        berta-death napisała:

                        > To czemu w jednym z wcześniejszych wątków pisałaś, że cały poród trzęsłaś tyłki
                        > em, żeby przypadkiem wielebnej położnej nie narazić się myślą, mową uczynkiem i
                        > zaniedbaniem, i o mało jej butów nie wylizałaś, żeby przypadkiem nie wypaść z
                        > jej łask i nie doświadczyć na własnej skórze tego, do czego jest zdolna? I prze
                        > strzegałaś forumki, żeby nie podskakiwały, znały swoje miejsce w szeregu, bo in
                        > aczej to jak w banku mają szycie na żywca, złośliwe dziabanie grubą igłą i parę
                        > innych atrakcji.
                        • lacido Re: Poród 27.03.12, 21:07
                          oj przykro mi, na jasnowidza czy detektywa zadatków nie masz :)
                      • lacido Re: Poród 27.03.12, 21:06
                        ???

                        nie wiem co bierzesz ale chyba źle dobrano ci dawkę :)
            • rotkaeppchen1 Re: Poród 27.03.12, 18:10
              No wlasnie. Moja babcia urodzic nie chciala i dopiero urodzila na zlosc lekarzowi, ktory podczas porodu grozil, ze jej da w morde, jak nie zacznie przec :D Tak sie na niego wsciekla, ze ze zlosci urodzila.
    • samiec_alfa Re: Poród 26.03.12, 23:26
      Wiesz, kury to zagadnienie sprytnie rozwiązały.
    • lacido Re: Poród 26.03.12, 23:27
      nie taki diabeł straszny :)
    • facettt Re: Poród 26.03.12, 23:29
      miss-x napisała:

      > Poród jest straszną rzeczą.
      > Jakie są wasze doświadczenia i opinie w tek kwestii?

      Takie same. Jako obserwatora tego 12-to godzinnego spektaklu.
    • sabrilla Re: Poród 26.03.12, 23:29
      u mnie? Dwoje dzieci, dwa cięcia cesarskie. Pierwsze luzik, drugie trochę gorzej ale bez przesady.
      • rekreativa Re: Poród 26.03.12, 23:36
        Tak wyszło, że towarzyszyłam w porodzie mojej siostrze i powiem jedno: za milion milionów dolarów i innej waluty nie zdecyduję się na naturalny poród.
        • sabrilla Re: Poród 27.03.12, 22:14
          Nie mam porównania. Ale mioa sąsiadka urodziła pierwsze dziecko przez cc, drugie naturalnie. Jej komentarz do tego drugiego porodu: "Masakra. Chyba mi na mózg padło!"
    • lena.nocna Re: Poród 26.03.12, 23:43
      Nie rodziłam, nie widziałam na żywo, ale mieszkałam ze świeżo upieczoną matką, która nie żalowala mi opowieści. Chcę mieć dziecko, ale porodu się boję. Moja znajoma rodziła prawie dobę, a po tych męczarniach usłyszała od lekarzy-baranów nieprawidłową diagnozę dotyczącą zdrowia dziecka. Załamała się. Na szczęście skończyło się na strachu.
    • varia1 Re: Poród 26.03.12, 23:51
      jeśli zamiast myśleć że chcesz mieć dziecko, pomyślisz że chcesz być matką... lek przed porodem wyda ci się irracjonalny, bo poród to zaledwie mały krok do szczęścia :)

      to mówiłam ja, matka na dożywociu bez możliwości zwolnienia warunkowego :D

    • koham.mihnika.copyright zbieraj pieniadze na prywatna klinike i normalnego 27.03.12, 00:12
      lekarza. Jak sie da, to sie tnij.
      W Szpitalu Bielanskim o malo mi dzieciaka nie zabili, p...lone xuje.
      • arista80 Re: zbieraj pieniadze na prywatna klinike i norma 27.03.12, 00:39
        Ja przezylam porod (ale nie w Polsce). Bolalo bardzo, szczegolnie okropna byla koncowka kiedy to mala nie chciala wyjsc z brzucha a ja nie mialam juz sily aby przec. Pamietam, ze wezwano lekarza ktory wygladem przypominal rzeznika i ktory zaczal mi sie pchac z lokciami na brzuch i dzieki temu corcia pojawila sie na swiecie:))
        Na poczatku po porodzie zarzekalam sie, ze nie chce juz wiecej dzieci, teraz jednak coraz czesciej mysle, ze przydalby sie jakis braciszek (albo siostrzyczka) dla coreczki. No ale na wspomnienie porodu to mam pewne ciarki.
        • koham.mihnika.copyright Re: zbieraj pieniadze na prywatna klinike i norma 27.03.12, 02:54
          u nas pierwszy porod trwal kilkanascie godzin, dzieciak byl koloru niebkowego. nastepne - duza walizka lekow oraz znajomosci
    • headvig Re: Poród 27.03.12, 07:04
      a mnie kiedyś koleżanka powiedziała, że poród to wcale nie taka straszna rzecz (3 dzieci ma) i mam nie słuchać tych panikar, co to rodzą przez 48h i umierają przy tym, że przyjemne oczywiście to nie jest, ale da się przeżyć.

      osobiście uważam, że to sprawa indywidualna, zależna od tego, jak kto toleruje ból.
      druga sprawa, to większość koleżanek twierdzi, że o bólu szybko się zapomina.
      ludzki umysł jest tak skonstruowany, żeby mentalnie "czuł" się zdrowy, to szybko stara się niwelować "traumy" i "euforie" do stanu "normalności"; inaczej ludzki gatunek wymarłby z powodu samobójstw ;)
      • berta-death Re: Poród 27.03.12, 07:39
        Prawidłowy, niepowikłany poród, nawet jak odbywa się w nie za ciekawych warunkach, sam w sobie nie powinien być niczym traumatyzującym. W końcu to czysta fizjologia. Traumatyzujące może być zachowanie personelu, zwłaszcza jak ktoś jest wrażliwy i o to najczęściej rodzące mają pretensje. Nikt nie lubi jak się go jak szmatę traktuje.
        A prawdziwe schody zaczynają się jak coś zaczyna iść nie tak. Wtedy lepiej mieć pod ręką opłaconego fachowca. Zresztą podobnie jak w przypadku jakichkolwiek innych dolegliwości. Zdecydowanie lepiej nie chorować jak się nie ma kasy na leczenie.
    • a_nonima Re: Poród 27.03.12, 07:57
      Polecam pójść do dobrej szkoły rodzenia. Super przygotowuje do porodu.
      • poezja1983 Re: Poród 27.03.12, 08:22
        sam poród przeżyłam prawie bezboleśnie-mimo braku znieczulenia. skórcze odczówałam dopiero pod koniec akcji porodowej(dobrze że byłam podłączona do urządzeń to widziaam na wykresie kiedy mam skórcze żeby że tak powiem robić co do mnie należy) rodziłam w szpitalu publicznym i poza jednym naprawdę okropnym lekarzem(de facto ordynatorem) pozostała część załogi wykazała sie ogromną cierpliwością i zrozumieniem.

        jednak nikt mnie nie namówi drugi razna poród naturalny-chcę cesarki. dziecko to wspaniała sprawa, ale to w jaki sposób przychodzi na świat jest "obrzydliwe". najpierw nacięcie potem szycie,między czasie urodzenie łożyska--ble,.....
    • bella_roza Re: Poród 27.03.12, 08:53
      doświadczenie: dwa porody naturalne bez znieczulenia. nie powiem że nie bolało, moim zdaniem każda kobieta powinna mieć możliwość znieczulenia - ja za pierwszym razem nie zdążyłam, za drugim nie zdecydowałam się. ale poród znacznie gorzej wygląda z zewnątrz dla bezradnego obserwatora. mi porody dały poczucie siły i dumy z natychmiastową nagrodą za ból i wysiłek. na pewno nie były straszne.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Poród 27.03.12, 08:55
      Ja mam pytanie natury medycznej.
      Czy cięcie/naderwanie wymagające szycia jest "obowiązkowe", czy też szansa na obrażenia wynika to z czegoś innego?
      Czy kobieta może się przygotować do porodu tak aby nie wyjść z niego mocno poraniona?
      • bella_roza Re: Poród 27.03.12, 09:11
        można próbować, np w ciąży masować krocze olejkiem, ale gwarancji nie ma, że wystarczająco się rozciągnie. położna doświadczona w ochronie krocza może też pomóc. boisz się cięcia czy szycia? bo jesli tego drugiego to robią w znieczuleniu miejscowym i nic nie czuć. cięcie czułam, pęknięcie też ale w porownaniu z bólem porodowym to jest pikuś ;-)
        • alpepe Re: Poród 27.03.12, 09:35
          nic nie czuć? Jak mnie lekarz naciął, to aż sobie usiadłam, by zobaczyć, czymże mnie to naciął! Bolało strasznie, ponoć na skurczu nie boli, a między skurczami boli.
      • six_a Re: Poród 27.03.12, 09:26
        lepsze kontrolowane nacięcie niż niekontrolowane pęknięcie.
        poza tym bez przesady z tym poranieniem.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Poród 27.03.12, 10:59
          six_a napisała:

          > lepsze kontrolowane nacięcie niż niekontrolowane pęknięcie.
          > poza tym bez przesady z tym poranieniem.

          Czytałem że właśnie jest odwrotnie. Ograniczone pęknięcie - nie sięgające odbytu, jest lepsze od cięcia. Bo pękniecie jest w najsłabszym miejscu a tnie się w poprzek mięśnia.
          No, ale z drugiej strony to w sumie nie jest najistotniejsza kwestia przy porodzie, prawda?
          • six_a Re: Poród 27.03.12, 11:11
            >No, ale z drugiej strony to w sumie nie jest najistotniejsza kwestia przy porodzie, prawda?
            jak widzimy z wątku, różne rzeczy mogą być ważne czy tam boleśnie zapamiętane. ale istotnie, w kontekście co najmniej 4 miesięcy łażenia z widocznym brzuchem, długoooooooości rozwierania, parcia i wypychania czasami łokciami przez osoby trzecie;), takie nacięcie, szew i gojenie jest stosunkowo małym problemem.
            osobiście wolę mieć szwy w kroczu, niż na brzuchu.
            dziękuję:)
      • headvig Re: Poród 27.03.12, 13:47
        czytałam gdzieś, że bardzo dobrze wycwiczony mięsień kegla może pomóc tutaj - można uniknąć nacięcia. ale doświadczenia osobistego w tej materii nie mam...
        • lena.nocna Re: Poród 27.03.12, 22:27
          Co zbtego, że wyćwiczone, skoro tną bez zastanowienia, rutynowo? ;-(
      • martishia7 Re: Poród 27.03.12, 14:46
        > Czy cięcie/naderwanie wymagające szycia jest "obowiązkowe", czy też szansa na o
        > brażenia wynika to z czegoś innego?
        W Polsce tak, jest niemalże obowiązkowe, zwłaszcza dla pierwiastek, na świecie niekoniecznie. Przynajmniej według WHO.
        > Czy kobieta może się przygotować do porodu tak aby nie wyjść z niego mocno pora
        > niona?
        Tak, może się masować i te pe, ale jak trafi na położną, która pierwiastki nacina i nie przyjmuje do wiadomości fanaberii, to może sobie swoje przygotowanie ekhm... schować do kieszeni.
      • qw994 Re: Poród 27.03.12, 21:08
        Krocze jest rozcinane, żeby nie pękło. A pękają dlatego, że w kobiety pompuje się oksytocynę, żeby przyspieszyć akcję porodową.
    • alpepe Re: Poród 27.03.12, 09:29
      2 za sobą, na żywca, gdybym miała rodzić tak po raz trzeci, to tylko w znieczuleniu, a z drugiej strony minuta po wydaleniu z siebie dziecka jest najbardziej mistycznym i najpiękniejszym momentem, jaki dany był mi przeżyć. Potem tylko łożysko i po sprawie.
      • from-the-dark-ass Re: Poród 27.03.12, 09:37
        Dla mnie gorsze było 9 mcy ciąży, no może 6, poród traktowałam jak ulgę, tak mnie wszystko już potem bolało:( Godzinka i po sprawie:)
        • barabasia2 Re: Poród 27.03.12, 10:32
          rodziłam 2 x naturalnie (raz ze znieczuleniem, raz bez) - za każdym razem duże dzieci (1 - 4360g, 2-5000). Nie wyniosłam z porodu żadnej długofalowej traumy. Gdyby każdy patrzył na poród przez to, co widział z boku, to by populacja wyginęła. Podobnie, jak dla from-the-dark-ass gorsza była ciąża i związane z nią dolegliwości a nie same porody. Chwila bólu i po krzyku.
    • mahadeva Re: Poród 27.03.12, 11:01
      i tak wszystkie kobiety predzej czy pozniej maja dzieci..
      przeciez jest znieczulenie, cesarka, adopcja dla wybrednych :) nikt Ci nie kaze rodzic na zywca
      a tak w ogole to jest przeludnienie na ziemi i nawet lepiej dzieci nie miec
      a jak bedziesz oszczedzac w IKE 1000 zł miesiecznie to emerytura bedzie wyzsza o 10 000 miesiecznie!
      tez slyszalam o roznych powiklaniach przy porodach i wg mnie nie warto rodzic naturalnie
    • lonely.stoner Re: Poród 27.03.12, 11:02
      widzialam zdjecia z porodu kolezanki.... i troche sie nasluchalam. Do bycia matka trzeba sie poswiecic jako kobieta- i nie ma wyjscia. Dlatego ja na dziecko zdecyduje sie jak bede juz starsza, niezbyt atrakcyjna i gdzis bede miec rozstepy, naciete krocze, pociazowy biust, wypadajace wlosy, itd. Oczywiscie narazie nie planuje dzieci bo uwazam ze to jest zbyt wielkie poswiecenie.
    • mmagi Re: Poród 27.03.12, 11:05
      moze zacznij chciec a nie myślec ze chcesz:/
    • kruche_ciacho Re: Poród 27.03.12, 13:38
      rodzilam ze znieczuleniem i bylo super, luzik, polecam

      generalnie wole porod niz wizyte u dentysty a tez strasznie sie rodzenia balam
      sama ciaza byla gorsza
    • ania-bell Re: Poród 27.03.12, 15:02
      Boli jak djabli i jest zarazem cudownym przeżyciem. Natomiast nikomu nie życzę znieczulenia zewnatrzoponowego (miałam przy cesarce). Zdecydowanie wolę poród naturalny (dwoje dzieci).
    • good_morning Re: Poród 27.03.12, 15:25
      2 razy i zyje ;P
    • gaviota44 Re: Poród 27.03.12, 19:10
      Jedno dziecko,cesarka z powodu powiklan.

      Porod wspominam koszmarnie.

      Do pewnego momentu bylo wszystko ok,nagle stanelo.Zainteresowanie lekarza,poloznej-prawie zadne,a wiadomo bylo,ze cos jest nie tak i trzeba dzialac.
      Cial ordynator,ktory wczesniej skasowal od mojej mamy troche kasy "za zwrocenie szczegolnej uwagi".
      Corka urodzila sie podduszona i sina,ale zdrowa:),a ja obiecalam sobie,ze nigdy wiecej.

      W tym samym szpitalu 3-4 lata pozniej rodzila znajoma.Podobnie jak w moim przypadku zwlekano z cesarka i przeprowadzono ja za pozno.Chlopiec (ma teraz ok.15 lat) jest gleboko uposledzony w skutek niedotlenienia mozgu.

      Moja bratowa rodzila ponad dobe silami natury.Ciecia nie miala,bo pracowala w szpitalu,w ktorym rodzila i polozna (kolezanka) ja wymasowala.Porod byl i tak tak traumatycznym przezyciem,ze nie chciala powtorki.
    • moonogamistka Re: Poród 27.03.12, 21:07
      Do przezycia:-) Gorzej jest pozniej:-) Ale jak patrze na moja 15 latke, wiem, ze warto bylo:-)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka