Dodaj do ulubionych

starzenie się??

27.03.12, 12:14
czy uwazacie ze wiek 35 dla kobiety oznacza już starzenie sie?bo ja sie ostatnio tak czuję, obsesyjnie czytając jakieś magazyny czy oglądajac programy sprawdzam później czy jakaś aktorka czy celebrytka jest mlodsza czy starsza ode mnie. Dochodzę do wniosku ze wszystko co najlepsze już za mna, lata mlodości, świeza, mloda cera, szczupla sylwetka bez starań, jędrny biust, przechadzanie sie po plaży w samym bikini z wysoko podniesioną głową. Moze napiszecie ze jestem zbyt powierzchowna przejmując sie tylko swoim wyglądem. Wolalabym uslyszeć ze to zawsze przykre dla kobiety uswiadamienie sobie ze wiek dojrzaly nieuchronnie nadchodzi. Czy myślicie podobnie jak ja, czy tylko ja mam na tym punkcie obsesję, bo jesli tak to musze sie trochę zastanowic nad soba i moze cos zmienic w swoim zyciu.
Obserwuj wątek
    • amancjuszka Re: starzenie się?? 27.03.12, 12:19
      Raczej masz obsesje, zacznij zbierac na operacje plastyczne, ja mam zmarszczki i swietnie sie z nimi czuje, nie mam ochoty powrotu do 16 siksy pozdrawiam.
      • polyanna3 Re: starzenie się?? 27.03.12, 12:30
        do 16-stki ja też nie , ale wiesz mógłyby tak czas stanać na wieku 29:) a patrzac na swoje zdjecia z tego okresu zdjecia widzę ze te 5 lat zrobiło dużo na mojej twarzy. Ciąże, stresy dnia codziennego odcisnely juz na niej swoje ślady
        • kochanic.a.francuza Re: starzenie się?? 27.03.12, 13:50
          To po co sie stresujesz? Kobiety tak maja-walcza jak lwice o pierdoly nie zwazajac na to sie dzieje z ich twarzami. A wscieklosc faktycznie zostawia slady.
          Mlodosc i uroda kochaja zrelaksowane twarze.
    • kapselodtymbarka Re: starzenie się?? 27.03.12, 12:24
      > czy uwazacie ze wiek 35 dla kobiety oznacza już starzenie sie?

      Ależ skąd, robimy się coraz młodsze. No proszę cię, to chyba jasne, że się starzejemy i brzydniemy, zwłaszcza kobiety. Żadne zaklęcia tego nie zmienią, a smutek z tego powodu jest normalny.
      • leniwy_pierog Re: starzenie się?? 27.03.12, 17:24
        Jasne, bo panowie to z wiekiem pięknieją, nic im nie obwisa, a czupryny robią się coraz bardziej bujne:)
        • kapselodtymbarka Re: starzenie się?? 27.03.12, 17:33
          Napisałam zwłaszcza, a nie tylko. Tak to jakoś jest, że czas mniej służy kobietom.
          • leniwy_pierog Re: starzenie się?? 27.03.12, 17:38
            Cóż, ja nie widzę takich zależności. W krajach bogatszych, albo przynajmniej wśród ludzi zamożnych i kobiety i mężczyźni dbają o siebie i po prostu są zadbani i w dojrzałym wieku wyglądają dobrze. A wśród ludzi bez pieniędzy niestety obie płcie sypią się jeszcze przed czterdziestką i na pewno nikomu czas nie służy.
    • kseniainc Re: starzenie się?? 27.03.12, 12:24
      ohohohohoho-odbija Ci;-p
    • twojabogini Re: starzenie się?? 27.03.12, 12:32
      Gdzieś w okolicach 50, raczej przed niż po odrestauruję się jeszcze lepiej niż Kalata. Pewnie będę wyglądać lepiej niż teraz około 30 (choć tyle zazwyczaj nie dostaję). Od 35 najpóźniej od 38 zmienię tez na pewno tryb życia, rzucę palenie, będę pić mniej, spędzać więcej czasu na masażach, zabiegach, medytacjach, seksie tantrycznym z przejęciem energii partnera. Żadnych wyczerpujących zadań życiowych typu małe dzieci. Chętnie zajmę się polityką, władza daje power ;)

      Na razie czuję upływ czasu głównie po tym, że dłużej regeneruję się po imprezach, nie chudnę też tak z niczego, za to z niczego tyję (ale też chwilowo prowadzę bardziej osiadły i ustatkowany tryb życia - i to bardziej jest przyczyną, niż wiek). Jak mi się przypomni to łykam jakieś witaminy i czasem macham lewą albo prawą nogą.


    • brak.polskich.liter Re: starzenie się?? 27.03.12, 12:37
      polyanna3 napisała:

      > czy uwazacie ze wiek 35 dla kobiety oznacza już starzenie sie?

      Coz, nie da sie ukryc, ze sie starzejemy - od momentu narodzin az do smierci. Taka to juz specyfika tej imprezy.

      Popracuj nad charakterem i samoocena. Jesli poczucie wlasnej wartosci opierasz glownie na tym, jak wygladasz i na atrybutach mlodosci, to wchodzenie w wiek sredni moze faktycznie miec zamiona tragedii, a widok kobiet mlodszych od Ciebie bedzie Ci spedzal sen z powiek.
      • polyanna3 Re: starzenie się?? 27.03.12, 12:45
        właśnie w tym rzecz, nigdy nie bylo dobrze u mnie z samooceną, nie wiem co mogę uznać za swoj atut, wydaje mi się ze kobiet takich ja ja jest na pęczki. To przykre, ale nawet sama sobie wydaje sie nudna, choc wiele osob uwaza mnie za sympatyczną i ...ciekawą?
        • brak.polskich.liter Re: starzenie się?? 27.03.12, 13:13
          No, to juz wiesz, ze to nie w wieku/starzeniu sie pies pogrzebany.

          Tak, prawdopodobnie kobiet takich, jak Ty, jest na peczki. Na Ziemi w ogole ludzi jest na peczki - w kazdej grupie wiekowej. I co z tego?
    • lonely.stoner Re: starzenie się?? 27.03.12, 12:38
      ja mialam taki 'kryzys' w wieku 26 lat hahahaha :D przeszlo mi co najwazniejsze.
      • rekreativa Re: starzenie się?? 27.03.12, 12:57
        Owszem, nieraz, a szczególnie w okolicach urodzin (właśnie skończyłam 35) nachodzą mnie obsesyjne myśli dotyczące upływu czasu, ale nie mają one dużo wspólnego z wyglądem.
        Oczywiście, zmiany we własnym ciele zauważam, ale po pierwsze, nie są one zbyt duże, a po drugie, nigdy specjalnie na swój wygląd uwagi nie zwracałam.
        Co mnie przeraża, to szybkość, z jaką mijają miesiące. I tak czasem sobie myślę, że ani się obejrzę, jak trzeba będzie się wynosić z tego świata.
        Żal mi też nieraz serdecznie,że do pewnych rzeczy nie ma powrotu, do pewnych stanów ducha z młodości, do pewnych rodzajów przeżyć. Żal mi, że kiedy miałam 16 lat, byłam zahukana i strasznie głupia i nie wykorzystałam tego czasu do pełna.
        W skrócie to tęsknię za młodością, ale nie tą fizyczną.
        • kejtkejt Re: starzenie się?? 27.03.12, 22:01
          Hej
          Mam tak samo. Pozdrawiam.
    • paco_lopez Re: starzenie się?? 27.03.12, 12:51
      trzebaby cie obejrzec dokładnie. odpowiedzi będa zalezne od wieku wpisującego. dla mnie równiesnice mają swoje atuty a zbilzam sie do czterdziestki. na plażę zakładają takie fajne chusty na biodra i duze ciemne okulary. z reguły ta która ma usmiechniete i wesołe dzieciaki ma nadal mnóstwo wdzięku. jezeli do tego wciąz czerpie radosc z seksu , to nie traci wcale wiele w porównaniu z podlotkami i zmanierowanymi laluniami urodzonymi w latach osiemdziesiatych. trzeba sie ruszać i nieobżerać, to sie nie bedzie załamywac sobą na plaży.
    • a_nonima Re: starzenie się?? 27.03.12, 12:53
      Ja nie mam kryzysu.
      Ważę tyle ile ważyłam w wieku lat 23, ćwiczę sobie codziennie więc tyłek mam na miejscu, cyc nie za wielki 9czytaj mały) więc nie oklapł, błysk w oku. I co się będę dołować (anonima lat 36).
    • lonely.stoner Re: starzenie się?? 27.03.12, 13:04
      albo zacznij ogladac SATC (sex and the city) serial i filmy, moze cos optymizmu wleci w to zycie 'staruszki stojacej na grobem' ;)
    • dzidzia.doc Re: starzenie się?? 27.03.12, 13:06
      Mama mojego chłopaka ma 46 lat (wiem, bo wiem, że urodziła mając 20). Gdy ją poznałam (całkiem niedawno), normalnie byłam w szoku - jest niesamowicie atrakcyjną kobietą, szczupłą, ma śliczną cerę, piękne włosy itp. i zresztą nie dałabym jej więcej niż 35 lat.
      Tak więc nie przesadzajmy, dużo też zależy od dbania o siebie :)
      • kochanic.a.francuza Re: starzenie się?? 27.03.12, 14:01
        "i zresztą nie dałabym jej więcej niż 35 lat."

        A poniewaz dzisiejsze 35-latki wygladaja 10 -lat mlodziej (tak twierdzi jakies 10 forumowiczek, tak zauwazylam), to mozna sie spodziewac, ze 46-letnia pani wyglada ja studentka 5-ego roku, czyli nie ma o co sie martwic:)
        A na serio: to dobrze, ze sie martwisz, bo da Ci to kopniaka do dbania o siebie. 40 lat to jest magiczna liczba, ktora nastraja ludzi jakos dolujaco. Czesc sie poddaje i zapda w fotelach, wlasnie wtedy kiedy organizm najbardziej potrzebuje by o niego zadbac. Zadbani ludzie wygladaja 10 lat mlodziej od tych, co sobie "odpuscili".
        Mam znajoma, ktora ma 50 lat. Szcupla, kruczoczarne wlosy, dobrze ubrana, na czasie z kosmetykami. Zawsze byla ladna, tera zdzieki pieniadzom kwitnie. A niezle kurzyla fajki cale zycie. No, niejedna nastolatka zamienilaby sie z nia na uroda.
    • lopi1 Re: starzenie się?? 27.03.12, 13:14
      Nie chcę być obcesowy więc powiem tylko, że młodziutka to już nie jesteś.
    • bosa_stokrotka Re: starzenie się?? 27.03.12, 13:59
      no i tym "pięknym "akcentem uświadomiłaś mi , że coraz to trudniej będzie mi zmienć pracę :/ nie brzmi to zbyt optymistycznie ...kuzwa
      • agcerz Re: starzenie się?? 27.03.12, 14:24
        Mam 38 lat. Jeszcze nie kupuję trumny. Jestem coraz mądrzejsza, a co do gęby - zmienia się bardzo powoli. Polecam dietę wege oraz nieprzejmowanie się.
    • anaisanais96 Re: starzenie się?? 27.03.12, 15:11
      Ja u mojej mamy czy ciotek nie zauważałam jakoś starzenia się, owszem zmieniały się ale jakoś nie można było powiedzie że wyglądają staro w tym wikeu. Natomiast takie bardzo zauważalne zmiany nastąpiły w okolicach 50tki. Myślę że to wówczas najbardziej widać upływ czasu. 35 lat to wg mnie młodość i jełśi tylko sie o siebie dba to kobieta może być naprawdę atrakcyjna i seksowna:)
    • good_morning Re: starzenie się?? 27.03.12, 15:19
      > powierzchowna przejmując sie tylko swoim wyglądem. Wolalabym uslyszeć ze to za
      > wsze przykre dla kobiety uswiadamienie sobie ze wiek dojrzaly nieuchronnie nadc
      > hodzi.

      sorry, ale ode mnie nie uslyszysz ;p
    • ania-bell Re: starzenie się?? 27.03.12, 15:20
      Ja mam 40 lat i uważam, że życie dopiero teraz się zaczyna. Dzieci juz starsze, same sobą się zajmują, można spokojnie wyjechać z mężem. A uroda no cóż staje się bardziej dojrzała ale to naturalne i nie jest dla mnie przykre.
    • siostra.bronte Re: starzenie się?? 27.03.12, 15:58
      Ja niestety mam obsesję na punkcie przemijania i starości. Chyba się z tym urodziłam. Co prawda nie przejmuję się za bardzo wyglądem, nie wypatruję zmarszczek, ale miałam to szczęście że czas obchodzi się ze mną dosyć łagodnie. I teraz wyglądam na dziesięć lat mniej. Ale...ostatnio zauważyłam, że pojawiają się zmiany, których nie da się już zatrzymać (bo chirurgia plastyczna nie wchodzi w grę). I to nie jest to dla mnie łatwe do zaakceptowania. Trzeba się jakoś z tym pogodzić, niestety...
    • leniwy_pierog Re: starzenie się?? 27.03.12, 17:24
      Ostatni taki kryzys przeżyłam w okolicy 20 urodzin. Przed 60 kolejnego nie przewiduję.
      • mama_tama Re: starzenie się?? 27.03.12, 17:49
        Przykry proce i na razie porowywany przeze mnie w przedszkolu mojego syna, gdzieja mam 27,a one maja ok. 35 i nadwage, tlustą cere, rozplywajacy sie makijaz, wylewajacy sie brzuch, uwaga- nie maja zmarszczek, ale sa tak spuchniete i powyciagane, ze wygladaja jak baloniki. Rysy twarzy maja zatarte. Na 25 spotkanych tak koiet 3 wygladaly ladnie, mlodo-moze zm ojego orcznika byly, reszta to byly potwory. I najgorsze ze byla to norma

        Dlatego apeluje wszystkie Pani po 30tce zapiszcze sie na aerobik. Nie po to, zeby schudnac, ale zeby to z was zeszlo. Sadlo, opuchlizna, zmeczenie... Ja wiek, ze kada musi miec parke po 30tce i notoryznie chodzi w ciązy, ale od cholery, jestescie potworami. To co dzisiaj ujrzlama, bylo nie do skomentowania!!! A byly to kobiety 30+
    • qw994 Re: starzenie się?? 27.03.12, 20:23
      Starzejemy się od urodzenia, a na końcu wszystkich czeka trumna.
      • xolaptop Re: starzenie się?? 27.03.12, 20:51
        Moze trumna. Liczysz na wysoki zasilek pogrzebowy. Wiele zalezy od kondycji finansowej ZUSu.
        • qw994 Re: starzenie się?? 27.03.12, 21:10
          Mnie tam akurat na trumnie nie zależy :)
    • mariuszg2 Re: starzenie się?? 27.03.12, 20:25
      optymistka! ja sie starzeje od urodzenia...i jakoś musze z tym życ...
    • wlochata_reka Re: starzenie się?? 27.03.12, 21:04
      Starość jest umieraniem z powodu bólu - starość jest bólem z powodu umierania.
    • moonogamistka Re: starzenie się?? 27.03.12, 21:33
      Jak Ty przezyjesz 40-stke??
      Kobieto, jestes piekna i mloda:-) wiesz czego chcesz, Twoje najlepsze lata:-)
      Korzystaj!!! Nie marnuj!!! :-D
    • madame_charmante Re: starzenie się?? 27.03.12, 21:56
      w wieku lat 30 wyglądałam dużo gorzej niż obecnie, w wieku 42 lat.i tyle na temat
      • sabrilla Re: starzenie się?? 27.03.12, 22:19
        Witaj w klubie. Mając trzydzieści parę lat czułam się i wyglądałam nieporównywalnie gorzej niż teraz, gdy stuknęła mi czterdziestka!
    • lacido Re: starzenie się?? 27.03.12, 22:05
      wg najnowszej koncepcji emerytalnej to Twoje najlepsze lata :D
    • sabrilla Starzenia? 27.03.12, 22:17
      Kochana, powiem tak: do starzenia to Ci jeszcze daaaaaleko. To już nie te czasy, gdy 35latka to już zwykle miała nastoletnie dzieci i faktycznie już była niewidzialna. Ty masz jeszcze lata długie. Tylko się nie zapuść i nie zgorzkniej bo to jest starzenie się. Niezależne od metryki.
      • polyanna3 Re: Starzenia? 27.03.12, 22:58
        no i to jest idelanie pasująca pointa tego wątku-nie zapusć sie i nie zgorzkniej. U mnie ten stan aktualny stan ducha spowodowany jest brakiem pracy i poczucia bezuzyteczności, skąd bardzo prosta droga do zgorzknienia. Obowiązki dnia codziennego, opieka nad maluchem mnie przytlaczają, każdy dzien idelanie podobny do następnego. Staram sie dbać o siebie, ale czasami wydaje mi sie to po prostu bez sensu, dla kogo??dla dziecka, dla meza który i tak tego nie zauważa, bo już poprostu mnie nie patrzy??przyznaję ze nawet nie mam dosć motywacji zeby zrzucić te cholerne 5 kg które zostalo mi po drugiej ciazy. jak wyjść z tego marazmu??
        • sabrilla Re: Starzenia? 27.03.12, 23:14
          O rany! jakbym słyszała siebie w tym wieku-też miałam małe dziecko. Widzisz, to jest coś co samo się nakręca. Jak poświęcisz czas dla siebie, a niech to nawet będzie spacer z maluchem, maseczki, cokolwiek,odrobina diety i ta waga zacznie spadać (ale to pomału, zresztą 5 kilo to śmiech-ja zwaliłam 20 kg), spędzisz czas u fryzjera itp, to sama siebie zaczniesz widzieć jako fajną laskę. Sama zaczniesz siebie lepiej postrzegać, jak Ty zaczniesz i mąż to zauważy. Dobra moze nie zmianę fryzury, ale natroju na pewno.
          A jak mąż zauważy, wbijesz się w ciuchy sprzed ciąży, poczujesz się mega fajną laską i.... i zaczniesz się cieszyć tym wszystkim. Idę o zakład, ze tak będzie, sama to przerabiałam. I Tobie serdecznie życzę!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka