airgun99
28.03.12, 11:38
Witajcie,
Szukam wsparcia; hormony ciążowe rozmiękczają mózg i zbyt emocjonalna się robię.
Jak ogarnąć kwestię związku na odległość i bycie w ciąży. Mam ostatnio przemożne poczucie, że zostałam porzucona i że nie jest to rzekomy brak pracy w moim mieście. Tylko brak chęci, żeby coś zmienić.
Z przyszłym ojcem jest niby wszystko ok. Planujemy ślub, wicie gniazdka i wszelki błogostan w bliżej nieokreślonej przyszłości, 'jak znajdę pracę', 'jak znajdę pracę i kupimy mieszkanie', etc. Widujemy się średnio raz w tygodniu, w weekendy.
A poza weekendami mam 4 smsy dziennie, 2 telefony i tyle.
Brzuch rośnie, każdą zmianę obserwuję sama. A mam dużo czasu, bo to ciąża zagrożona i siedzę w domu (co rozmiękcza mi mózg jeszcze bardziej:/).
Wiem, że się stara, jeździ 500 km tam i z powrotem, bo ja mam się nie przemęczać. Wiem, że szuka pracy, ale odzew jest niewielki i kończy się na niczym. Prawdopodobnie jestem bardzo niesprawiedliwa w ocenie sytuacji, bo od leżenia w domu rypie mi się w głowie. Ale bardzo ciężko jest mi się zdystansować do tej sytuacji, zwłaszcza, że ten stan trwa już 4 miesiące, a na odległość jesteśmy od pół roku.
Będę wdzięczna za inny punkt widzenia i doprowadzenie mnie do pionu.