Dodaj do ulubionych

naprawić błąd-pomożcie

06.04.12, 23:35
witam serdecznie stronę znalazłam przypadkowo,szukając rady,pomocy. Nawet nie wiem czy ktoś mi odpowie,mam nadzieje że tak.
Jestem mężatką w dość ciężkiej sytuacji-od 10lat z mężem mam córkę ma 9lat. Nigdy za bardzo nam się nie układało-mąż chodził po agencjach,zawsze zaciągał po cichu kredyty, zawsze oszukiwał,ubliżał...półtora roku temu poznałam mężczyznę w którym się zakochałam.Spotykaliśmy się. Mieliśmy plany na przyszłość. Przedstawił mi swojego przyjaciela. Spotykaliśmy się we trojkę. Bardzo go polubiłam-ot tak jak kolegę.Gdy mój ukochany zaczął jakoś odsuwać się odemnie, jego przyjaciel pokazał mi świat którego nigdy nie widziałam- byłam bardzo pilnowana jako nastolatka,nigdy nie byłam na dyskotece,on pokazał mi co to zabawa,i jak może być piękne życie. po pewnym czasie nazywaliśmy się już przyjaciółmi bo bardzo dobrze nam się rozmawiało, o wszystkim, mogliśmy liczyć na siebie, obojętnie która by nie była godzina. Pamiętam jak razem tańczyliśmy, jak spaliśmy w samochodzie, jak boso chodziliśmy po plaży, jak wesoło razem się śmieliśmy...pamiętam jak karmił mnie gdy nie chciałam jeść i nazywał przyjaciółką na zawsze. ja to zepsułam.w pewnej chwili mój facet był o niego bardzo zazdrosny-stwierdził że się we mnie zakochał i nie zgadza się byśmy się spotykali.dal mi wybór- ja albo przyjaciel. Nie wiem co ja zrobiłam za bzdurę bardzo żałuje- wybierałam jego.od przyjaciela przestałam odbierać telefony.chociaż dzwonił...odsunęła, się od niego.Chciałam ułożyć sobie życie jednak mój mężczyzna mnie oszukał-zdradził wykorzystał-spotykał się ze mną i z inną a mnie oszukał i wykorzystał na sporą sumę pieniędzy. Po pewnym czasie, bo wstydziłam się tego jak postąpiłam,postanowiłam się odezwać do przyjaciela.Pierw wysłałam SMS z życzeniami na wigilie-nie odpisał.Potem w sylwestra napisałam kolejnego-tym razem odpisał,złożył życzenia dla mnie i całej rodziny. Postanowiłam więc zadzwonić-o północy.Odebrał.A przecież nie musiał... spytałam czy możemy porozmawiać- zgodził się. Z rozmowy wyszło ze zaistniało wiele nieporozumień które zrobiły osoby trzecie które nie miały miejsca. Powiedział że nie chce utrzymywać ze mną kontaktu...zabolało.Bardzo.Miałam uszanować jego decyzje ale nie umiałam.On wyjechał zagranice-a ja napisałam kolejnego SMS- przepraszając ze nie umiem o nim zapomnieć jako o przyjacielu. Cisza.Wiedziałam że 1 kwietnia wraca-wiec napisałam tydzień wcześniej znów- ze chciałabym porozmawiać. Żeby podjechał do mnie do pracy...cisza. Parę dni temu napisałam znów-ze bardzo tęsknię za nim jako za przyjacielem.I cisza... Wiem że sprawa wygląda dość beznadziejnie, wiem że już wiele razy wyciągnęłam rękę do zgody, ale nie chce się poddać bo bardzo mi zależy.Nie wiem czy dobrze robię kontaktując się SMS chyba złe,ale on nie mieszka już tu gdzie mieszkał a i go nie spotykam- mam jedynie numer telefonu.Chyba dobry...Bardzo mi zależny i zrobię wszystko by mi wybaczył...tylko nie wiem co powinnam.Jak postąpić co powiedzieć jak zacząć...błagam o rade. Była jeszcze jedna sytuacja dość smutna- otóż moja babcia ma problemy z psychiką, poszła do niego do domu w zeszłym jeszcze roku-z awanturą ze ma przestać się do mnie odzywać,naubliżała mu. babcia taka jest-jestem dorosła kobieta a zawsze jak dowiaduje się o jakiejś mojej koleżance czy koledze tak reaguje-a ja jestem bezsilna nie mogę nic na to poradzić.przeprosiłam go za to bardzo jak tylko to miało miejsce,ale czuje ze o to tez możne mieć zal. Sama już nie wiem co mogę zrobić,myślałam by zadzwonić i poprosić o szczera a rozmowę,ale nie wiem co mówić i co powinnam wo gole zrobić- ten człowiek był mi bardzo bliski, umiałam rozmawiać z nim o wszystkim, rozumiałam się z nim jak z nikim innym a on ze mną. Widziałam jak dużo serca mi okazywał, a ja zachowałam się jak cep. czasu nie cofnę ale bardzo żałuje. Zostaje mi tylko go błagać ale jak...nie dam za wygraną.proszę o pomoc,rade...cokolwiek
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: naprawić błąd-pomożcie 07.04.12, 14:31
      odczep się wreszcie od faceta!!! I zacznij brać odpowiedzialność za swoje życie, na początek zmień nicka na nietiutiany.
    • gocha033 Swieta ida... 07.04.12, 14:33
      Dzis ostatni dzien, by zrobic zakupy, albo umyc klatke schodowa...
    • swiete.jeze Re: naprawić błąd-pomożcie 07.04.12, 14:39
      Już ci na mężczyźnie napisali.
    • six_a Re: naprawić błąd-pomożcie 07.04.12, 14:47
      musisz wszędzie śmiecić?

      czy ktoś w ogóle ten bajzel ogarnął, kto z kim i kiedy? bo ja na ten przykład nie.
      • good_morning Re: naprawić błąd-pomożcie 07.04.12, 16:38
        ja, ja psze pani!!!
        osoby trzecie nie mialy miejsca
        wiec chyba chodzi o autobus?
        • six_a Re: naprawić błąd-pomożcie 07.04.12, 18:26
          to jest wyższy poziom abstrakcji, chyba zjem zupę.
    • wicehrabia.julian Re: naprawić błąd-pomożcie 07.04.12, 16:39
      4malutka napisał(a):

      > witam serdecznie stronę znalazłam przypadkowo,szukając rady,pomocy. Nawet nie w
      > iem czy ktoś mi odpowie,mam nadzieje że tak.
      > Jestem mężatką w dość ciężkiej sytuacji-od 10lat z mężem mam córkę ma 9lat. Nig
      > dy za bardzo nam się nie układało-mąż chodził po agencjach,zawsze zaciągał po c
      > ichu kredyty, zawsze oszukiwał,ubliżał...

      tu już przestałem czytać, bo tylko idiotka zostaje z facetem, który bierze kredyty by chodzić po agenturach
    • fajnajozia Re: naprawić błąd-pomożcie 07.04.12, 16:52
      Jak postąpić co powiedzieć ja
      > k zacząć...błagam o rade.

      Najlepiej tak: "Panie doktorze, w rodzinie mam chorą babcię, być może po niej dziedziczę tą chorobę" i dalej już pójdzie samo.
    • verona9 Juz to pisałaś 07.04.12, 17:23
      w dziale "Zycie rodzinne".Ile mozna czytac jedno i to samo!
    • polyanna3 Re: naprawić błąd-pomożcie 07.04.12, 17:27
      facet ewidentnie ma cie dość, ja bym sobie dala spokój, na silę nic tu nie zdziałasz. Pora zapomnieć i poszukać innego
    • mammetlikwglowie mam poważne pytanie do autorki 07.04.12, 17:30
      jak boso latałas po plazy i spałas samochodem to kto opiekował sie twoim 7 letnim wtedy dzieckiem...??:P
      • mammetlikwglowie Re: mam poważne pytanie do autorki 07.04.12, 17:40
        w samochodzie mialo byc;)
        • torado Re: mam poważne pytanie do autorki 07.04.12, 18:08
          a jak to się dzieje, że wszyscy mężczyźni, z którymi byłaś związana jakoś się od Ciebie poodsuwali. Symptomatyczne, że gdy nie układało się z jednym, znajdowałaś pocieszenie u drugiego. Może najpierw się sama sobą zaopiekuj, ogarnij a potem wchodź w relacje.......:)
    • moonogamistka Re: naprawić błąd-pomożcie 07.04.12, 18:23
      Dziecka zal.
      Tobie potrzebny ortopeda traumatolog, bo leczyc sie na glowe, to juz moze byc za pozno w Twoim przypadku.
    • princess_yo_yo Re: naprawić błąd-pomożcie 07.04.12, 21:38
      ni uja nie rozumiem o co chodzi ale proponuje zaczac od rozwodu.
    • qw994 Re: naprawić błąd-pomożcie 08.04.12, 09:33
      Brakuje znaków na klawiaturze, żeby wyrazić ogrom twojej głupoty. Tylko córki żal.
    • good_morning ciekawa jestem 08.04.12, 09:58
      > stolatka,nigdy nie byłam na dyskotece,on pokazał mi co to zabawa,i jak może być
      > piękne życie.

      a wzial cie na koncert punkowy?
      tam to dopiero jest zabawa i piekne zycie (a nie, zycie nie, bo no future). tylko boso nie polecam tego przezywac

      p.s. narracja tragiczna nie jest, jednak musisz byc bardziej zdecydowana/-y w wyborze wyrazow bliskoznacznych
    • koham.mihnika.copyright chyba powinnas zmienic nick na 4malinka nt 08.04.12, 09:58

    • amanda-lear Sie czepiata kolezanki i koledzy;))) 08.04.12, 10:09
      czy kazda matka i zona musi myslec o rodzinie i dziecku idac w tango?
      Czy musi zakanczac jeden zwiazek wchodzac w drugi?
      Czy nie wolno jej byc w 3-kacie, 4-kacie, ba, nawet 6-kacie jesli tego wlasnie pragnie?

      Ps. Autorko watku zaproponuj mezowi uklad on i jego agencyjne panienki, ty i twoi panowie... w takiej komunie niech wzrasta wasze dziecko i niech uczy sie prawdziwego zycia, a nie takiej nudy typu 2+1...ble
      • marguy Re: Sie czepiata kolezanki i koledzy;))) 08.04.12, 16:46
        No i co? Leoncio w koncu zabil Isaure czy nie? ;)
        A moze telenowele mi sie pomylily?
        • amanda-lear Re: Sie czepiata kolezanki i koledzy;))) 08.04.12, 17:15
          a nie bylo odwrotnie?;)
          • policjawkrainieczarow Re: Sie czepiata kolezanki i koledzy;))) 09.04.12, 04:40
            amanda-lear napisała:

            > a nie bylo odwrotnie?;)

            nie, Izaura miała zlote serce i nikogo nie ubiła (no dobra, jedną złą panią ubila niechcący, ale to dlatego, ze pani chciala ja otruc i zginęła od wlasnego podstępu)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka