Dodaj do ulubionych

Sutkowa dyskusja

09.04.12, 19:45
Nie noszę biustonoszy z gąbką, bo nie lubię, nawet takich cienkich. O push-upach nie ma mowy.
Przy cienkich biustonoszach jest taki problem, że w obcisłych, cienkich bluzkach odznaczają mi się sutki. Czasem głupio tak chodzić, czasem nieelegancko.

W niedawnym temacie o braku stanika byłam mowa o specjalnych naklejkach na sutki. Może kupię, ale wątpię czy się do nich przekonam. Pewnie będzie mi w nich niewygodnie.

Znacie inne metody na "niewidoczne" sutki w cienkich biustonoszach?

Zawsze miałam się zająć tym tematem, ale tak go odkładam, odkładam i odkładam i w efekcie pojawiłam się na świątecznej posiadówie z tym "problemem" pod dekoltem. Pewnie za tydzień zapomnę i znów problemu nie rozwiąże.

----------> Czyli: jakie są wasze metody?
Obserwuj wątek
    • potworski Pytanie= 09.04.12, 19:47
      A próbowałaś metodę "na konia"?
      • lena.nocna Re: Pytanie= 09.04.12, 19:49
        Nie znam takiej. Skoro stosujesz i się sprawdza to opisz.
        • doral2 Re: Pytanie= 09.04.12, 19:52
          próbowałaś plasteliną zalepić?
          • lena.nocna Re: Pytanie= 09.04.12, 19:54
            Tylko na super glue, ale odczepiał się po czasie...
        • potworski Re: Pytanie= 09.04.12, 20:02
          lena.nocna napisała:

          > Nie znam takiej. Skoro stosujesz i się sprawdza to opisz.


          Proszę=
          Kup sobie konia i idź pojeździć zamiast siedzieć na forum i pisać głupoty.
          • lena.nocna Re: Pytanie= 09.04.12, 20:09
            Się robi.
    • raohszana Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 19:49
      Upitolić przy samej rzyci, zawsze działa.
      • lena.nocna Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 19:53
        Się śmiejecie niecnoty, a ja poważnie pytam. Wiadomo, że niektóre kobiety mają więcej tłuszczu na piersiach, piersi innych skałdają się gł. z gruczołów i skóry, sutek nie ma się gdzie schować. Nie wierzę, że to piszę. Ha ha, idiotyczne.

        Uprasza się zatem o zachowanie powagi należnej temu zagadnieniu. ;-)
        • raohszana Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 19:55
          Toż ja absolutnie poważnie!

          Ale wiesz co? Nie udaje mi się schować sutków jak w przytoczonym opisie. Wadliwe jakieś! Albo coś źle robię, a? :D
          • lena.nocna Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 19:57
            Hehe, no bo cały się nie chowa, ale chyba na 12-15 mm ci nie odstaje? ;-)
            • raohszana Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 20:06
              Ale w stanie spoczynku czy na baczność? :P
              • lena.nocna Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 20:10
                Hmmm nie ma to znaczenia dla przebiegu dyskusji i uzyskania odp. na moje pytanie, dlatego bez szczegółów może. ;-)
                • raohszana Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 20:20
                  Ale co - że wiecznie Ci stoją? :D
                  • lena.nocna Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 20:31
                    Nie, ale w stanie spoczynku tez przecież nie sa płaskie. no spójrz na swoje. przecież ja UFO nie jestem i pewnie mam tak jak większość. ;-)
                    • raohszana Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 20:35
                      Damn, nie mogę się na nie gapić, bo się peszą! :D
                      • lena.nocna Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 20:38
                        To spójrz znienacka np. w lustrze, jak nie będą się spodziewały.

                        Swoją drogą ciekawe sutki - reagują na spojrzenie. takie mistyczne. :-D

        • wlody1 Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 19:55
          lena.nocna napisała:

          > Się śmiejecie niecnoty, a ja poważnie pytam. Wiadomo, że niektóre kobiety mają
          > więcej tłuszczu na piersiach, piersi innych skałdają się gł. z gruczołów i skór
          > y, sutek nie ma się gdzie schować. Nie wierzę, że to piszę. Ha ha, idiotyczne.
          >
          >
          > Uprasza się zatem o zachowanie powagi należnej temu zagadnieniu. ;-)

          Gruczoły, skóra...co Ty masz za cycyki? Pokaż, ocenimy czy nie przesadzasz:)
          • lena.nocna Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 19:58
            Małe, nie ma co oceniać.
    • wlody1 Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 19:54
      Ja takie suty biorę językiem...:)
    • six_a Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 19:54
      nie wiem naprawdę, cudu się spodziewasz?

      załóż albo bluzkę albo stanik z grubszego materiału.

      poza tym, może nie należy przesadzać;)

      https://reasonswhyimstillsingle.files.wordpress.com/2011/06/celebrity-pictures-jennifer-anniston-nipples-friends.jpg
      • lena.nocna Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 19:56
        W każdym bez gąbki widać. Może cudu to nie, ale jeszcze kilka dni temu nawet o tych wkładkach nie wiedziałam. Zawsze to krok do przodu. ;-)
        • six_a Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 20:00
          no nie wiem, ja tam nie mam żadnych gąbczastych i nie widać. chyba że do chłodni wejdę, to mooooże;)
          • lena.nocna Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 20:11
            Ja w lato nie mam problemu tylko właśnie jak jest mi zimno. Zmarzluch ze mnie - nie muszę być w chłodni.
            • six_a Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 20:19
              no to ubieraj się cieplej:)
              • lena.nocna Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 20:32
                W pracy tak robię, albo zasłaniam szalikiem, apaszką, ;-P
    • lena.nocna Dobra, nie było tematu 09.04.12, 19:55
      ;-(
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 19:56
      Ja chciałem odpowiedzieć rzeczowo, ale myśl o sutkach przebijający bluzkę mnie rozproszyła, sorry :)
      • lena.nocna Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 19:59
        Powinieneś siedziec na jakims forum o motoryzacji albo modelarstiwe, albo rybkach pipkach, a nie z babami.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 20:05
          lena.nocna napisała:

          > Powinieneś siedziec na jakims forum o motoryzacji albo modelarstiwe, albo rybka
          > ch pipkach, a nie z babami.

          Ależ siedzę.
          Kobieta to tylko taka robota na boku :D
          • lena.nocna Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 20:11
            A to sorry.
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 20:14
              lena.nocna napisała:

              > A to sorry.

              Ale dlaczego sorry?
              Ja właśnie dla takich tematów tu siedzę :D
              • lena.nocna Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 20:18
                Akurat w tym temacie masz niewiele do powiedzenie, no chyba, że wiesz jak z takim problemem walczy twoja laska. ;-)
    • gaviota44 Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 19:58
      Zawsze taka "nastroszona" vel "zachecajaca" jestes;)?

      Sposobu nie mam niestety,ale powage zachowuje:I
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 20:05
      A ja myślałam, że to będzie wątek pt.: ze znajomymi na święta popiliśmy trochę i temat zszedł na sutki. Jakie kto ma, jakie kto lubi. Bo kiedyś w Kochaj się długo i zdrowo w TOK.FMie słyszałam, jak jeden pan dywagował, czy da się sutki powiększyć operacyjnie, bo jego duże sutki u kobiet bardzo kręcą i rozważałby taką operację dla żony.

      A tu klops. Co z sutkami robić. No napisała jedna forumowiczka - upitolić, problem z głowy. Jedyny skuteczny.

      Albo można też dumnie prezentować. Albo po prostu zaakceptować, że sutki czasem stoją, czasem nie, bo tak to z nimi jest. I wszyscy mamy sutki. I super.
      • lena.nocna Czyli to nie problem? 09.04.12, 20:12
        Nie czułabyś się niezręcznie, gdyby komuś przy tobie stały? :-D
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Czyli to nie problem? 09.04.12, 20:25
          No zapewne nie raz stały i nie raz leżały, bez mojej wiedzy, bo aż tak się nie wpatruję, albo i za, ale bez zgorszenia.
    • wicehrabia.julian Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 20:06
      lena.nocna napisała:

      > Nie noszę biustonoszy z gąbką, bo nie lubię, nawet takich cienkich. O push-upac
      > h nie ma mowy.

      masz rację, to oszustwo, wydaje się, że laska ma jakie takie cycki, a jak przyjdzie co do czego, to wykazuje się piegami
      • lena.nocna Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 20:17
        Nie oszustwo. Ja do niedawna nosiłam gąbki, ale pani gorseciarka oświeciła mnie, że na moje, jak ty to nazwałeś "pryszcze"? gąbki się nie nadają (łatwo o luzy - mam małe piersi), bo nie trzymają tych pryszczy/skóry. Najlepszy dla mnie jest dopasowany, zakrywający całego pryszcza (czyli nie push up) biustonosz.

        Poza tym gąbki są dla mnie niewygodne.
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 20:32
          jak masz takie małe piersi, po co Ci biustonosz? Serio pytam. Bo jak ja niegdyś bardzo schudłam i moje cycki zmalały z C do A, to w ogóle nie nosiłam stanika. Ale sutki zapewne bardzo było widać.
          • lena.nocna Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 20:37
            Mam 70 B czyli jednak się przydaje. Po prostu mam takie no... zbite, przy ciele, nie wiszą. Bez stanika czułabym się źle.
            No i przed okresem mi rosną, ha ha!... czyli stanik być musi. ;-D
        • anka_z_lasu Re: Sutkowa dyskusja 14.04.12, 18:45
          "Ja do niedawna nosiłam gąbki, ale pani gorseciarka oświeciła mnie, że na moje, jak ty to nazwałeś "pryszcze"? gąbki się nie nadają (łatwo o luzy - mam małe piersi), bo nie trzymają tych pryszczy/skóry."

          Poczekaj, ale czy Ty nie mylisz usztywnianych cieniutką gąbką staników z tzw. formowanymi termicznie (moulded)? Te pierwsze są plastyczne i współpracują z biustem, a te drugie faktycznie są sztywne i narzucają biustowi swój kształt. Wtedy luzy w misce zdarzają się również i większym piersiom bo kształt miski stanika sobie a piersi - sobie...
          Więc niekoniecznie należy przekreślać od razu wszystkie usztywniane. Chyba że naprawdę nie trawisz - wtedy noś swoje, a chłopa poinformuj aby darował sobie publicznie komentarze na temat erekcji...
    • lonely.stoner Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 21:19
      nie rozumiem troche tej calej afery sutkowej? ja kiedys mieszkalam z dziewczyna ktora nie mogla zniesc ze chodze po domu bez stanika (mieszkala z chlopakiem- moze to byl powod??). Jak dla mnie to paranoja.
      • lonely.stoner Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 21:20
        lonely.stoner napisała:

        > nie rozumiem troche tej calej afery sutkowej? ja kiedys mieszkalam z dziewczyna
        > ktora nie mogla zniesc ze chodze po domu bez stanika (mieszkala z chlopakiem-
        > moze to byl powod??). Jak dla mnie to paranoja.

        hehe- bez stanika ale w bluzce, pizamie - tak dodaje na wypadek jakby kto mial dziwne pomysly ;)
        • lena.nocna Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 21:24
          U mnie to teraz nasunęło się przez przypadek. Po prostu własny facet siedząc przy stole nie mógł się powstrzymać i mnie zaczepiał z powodu tych sutków, he he. Tak na ogół to nie myślę o tym. Jednak przy "może przyszłych teściach" jednak trochę głupio, szczególnie że widziałam ich pierwszy raz w życiu.
          • raohszana Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 21:28
            To Ty nie z sutkami masz problem tylko z facetem, który nie umie hamować pewnych zachowań :P
            • lena.nocna Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 21:37
              Hamował się ładnie, ale przy okazji "zauważył" i się ucieszył, poleciał po sweterek. ;-)
    • moonogamistka Re: Sutkowa dyskusja 09.04.12, 23:10
      Nie mam takich problemow:-)
      Mnie moje sutki nie draznia, staniki nosze roznego typu, otoczenie uwag nie wnosi- wiec ja sobie tez nie robie problemu z tego powodu:-)
      A niech sie chlopaki jaraja na zdrowie:-)
      Niedlugo wszystko bedziemy sobie zaklejac, by byc odpowiednio androgeniczne...
    • fiigo-fago Re: Sutkowa dyskusja 10.04.12, 00:45
      Kobity to zagadkowe (irracjonalne) istoty. Najpierw walną dekolt taki że połowę piersi widać (i chwała im za to :d), a jak im sutki sterczą przez stanik to już z tym problem jest. ;) :D
    • freyete Re: Sutkowa dyskusja 14.04.12, 15:28
      Też mam tak, że mi widać sutki, jak nie mam stanika:) Ale ja akurat staniki z gąbką (czy cienką, czy grubą) lubię, wręcz takich cienkich (że sam materiał) to nie noszę. Ale uwielbiam chodzić bez stanika- po domu problemu nie ma, bo jest mi obojętne, czy widać, czy nie, ale latem poza domem już mnie to krępuje- wtedy najzwyczajniej zaklejam sobie plasterkami:D Dla własnego komfortu psychicznego.
    • anka_z_lasu Re: Sutkowa dyskusja 14.04.12, 18:16
      Patrz, faceci nie mają takich problemów.
      A im też sutki (żeby tylko) stają. I niejeden już mnie swoimi rozproszył, na dodatek w miejscu publicznym.

      Co do meritum to albo staniki z cienkim usztywnieniem (materiał/ gąbka grubości 2-3 mm) albo odpuścić sobie. Noszenie grubszych bluzek również pomaga zwłaszcza jeśli jesteś zmarźluchem. Naklejek nie stosowałam, ale podejrzewam że sutki nie będą zadowolone z warstwy kleju i przyklejonego ciała obcego na dłuższą metę.
    • lazy.eye Re: Sutkowa dyskusja 14.04.12, 18:53
      Doklej sobie do biustonosza guziki nad i pod. Będziesz miała elegancki dwurzędowy garnitur.
    • kobieta_z_polnocy Re: Sutkowa dyskusja 14.04.12, 19:45
      Śmieją się z ciebie forumowicze, ale przecież problem istnieje. Przyznam, że ja też mam podobny problem i zawsze reflektuję się za późno, i w zasadzie niewiele z tym robię poza krzyżowaniem ramion bądź zasłanianiem się sweterkiem. Wiem, że takie sterczące sutki są mało eleganckie i dosyć rozpraszające. Chyba w twoim przypadku nie obejdzie się jednak bez nieco grubszego stanika z wypełnieniem. No i oczywiście możesz zacząć nosić mniej obciskające bluzki. O naklejkach nie słyszałam i nie wiem, czy chciałoby mi się w to bawić.
      • lena.nocna Re: Sutkowa dyskusja 14.04.12, 19:54
        A właśnie dziś dokonałam odkrycia. Szukałam kiecki na wesele i podejrzałam w sklepie silikonowe naklejki - służą bardziej do ukrywania koloru sutka, żeby nie prześwitywały, gdy nie ma stanika. Może na co dzień się nie nada, ale przyda mi się do cienkich bluzek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka