Dodaj do ulubionych

nie zalezy mi na karierze.

10.04.12, 16:22
w swieta dyskutowalam z rodzina o karierze.
od 10lat siedze w tej samej firmie na tym samym stanowisku, mimo ze moglam awansowac.
kasa z tego nie byla wieksza specjalnie ok 500zl netto a wiecej obowiazkow i czasu w pracy.
tlumacze ze nie zalezy mi na karierze, siedzeniu w pracy po 15godz, nerwach.
z podziwem patrze na ludzi ktorzy robia kolejne studia ( mi jedne wystarcza),kursy, zeby byc jeszcze wyzej, spinaja sie pytam po co?
wole isc na spacer i poczytac ksiazke, albo z kims sie spotkac.
nie chce zeby mi zycie przelecialo w biurze.
a wy jak uwazacie warto sie poswiecac dla kariery/
Obserwuj wątek
    • raohszana Re: nie zalezy mi na karierze. 10.04.12, 16:27
      Czemu od razu albo poświęcenie albo pełnia szczęścia z powodu olewczości. Co tam kto lubi, jedni realizują się tak, inni inaczej.
      Osobiście uważam, że jak komuś się chce robić karierę to wyjdzie mu to raczej na plus.
      • jan_hus_na_stosie Re: nie zalezy mi na karierze. 10.04.12, 16:54
        raohszana napisał:

        > Osobiście uważam, że jak komuś się chce robić karierę to wyjdzie mu to raczej na plus.


        zwłaszcza jego żonie :D
        • leniwy_pierog Re: nie zalezy mi na karierze. 10.04.12, 18:05
          Albo mężowi:) O ile przy tej całej karierze w ogóle będą się widywać.
        • raohszana Re: nie zalezy mi na karierze. 10.04.12, 20:57
          A to jakiś dowciap miał być?

          Kobiety też robią karierę. No i co to nam zmienia?
          • jan_hus_na_stosie Re: nie zalezy mi na karierze. 10.04.12, 22:27
            wam nic, niestety nic, ale kto powiedział, że życie jest sprawiedliwe? :)
            • raohszana Re: nie zalezy mi na karierze. 10.04.12, 22:41
              Jakim "nam"? Ja jestem sztuk raz.
    • karielcia mnie tez , nie :) 10.04.12, 16:32
      pita52 napisał(a):
      > a wy jak uwazacie warto sie poswiecac dla kariery/


      uwazamy, ze nie warto - inaczej bysmy nie mialy tego ironicznego nicka .

      ale, gdy komus zalezy, to voila. zapracuje sobie na bardziej elegancki nagrobek :)
    • berta-death Re: nie zalezy mi na karierze. 10.04.12, 16:35
      Co kto lubi. Jednych cieszy robienie kariery i awanse, inni zrobią wszystko dla pieniędzy bo te dają im satysfakcję, jeszcze inni realizują się towarzysko a inni chcą mieć rodzinę. Zapewne są i tacy, którzy najwyżej cenią sobie święty spokój, więc nie stawiają na nic z w/w. Ważne, żeby być tolerancyjnym, żyć sobie po swojemu i dać żyć innym.
    • brak.polskich.liter Re: nie zalezy mi na karierze. 10.04.12, 16:50
      Jesli nie chcesz awansowac czy sie doksztalcac, jesli postrzegasz to jako poswiecenie i kierat - to tego nie rob, proste. Nie musisz. Nie musisz tez nikomu sie tlumaczyc ze swoich wyborow zyciowych. Ale nie projektuj - niektorzy decyduja sie na te kolejne studia/doktorat/kursy czegostam, bo zwyczajnie lubia, bo zdobywanie wiedzy i nabywanie nowych umiejetnosci jest dla nich frajda, bo zwyczajnie sa pasjonatami (filozofia "robie to, co mnie kreci i jeszcze mi za to placa") i o zadnym "poswiecaniu sie" nie ma mowy.
      • karielcia out of theme :) 10.04.12, 17:07
        brak.polskich.liter napisała:
        Ale nie projektuj - niektorzy decydu
        > ja sie na te kolejne studia/doktorat/kursy czegostam, bo zwyczajnie lubia, bo z
        > dobywanie wiedzy i nabywanie nowych umiejetnosci jest dla nich frajda, bo zwycz
        > ajnie sa pasjonatami .

        Watek jest o robieniu kariery, a wiec o doksztalcaniu sie dla dyplomow, tytulow i pieniedzy.
        Jezeli ktos to robi dla rozwoju wlasnego, to to zupelnie inna para kaloszy... :)
        • brak.polskich.liter Oh, really? 10.04.12, 20:13
          Cytuje:

          "z podziwem patrze na ludzi ktorzy robia kolejne studia ( mi jedne wystarcza),kursy, zeby byc jeszcze wyzej, spinaja sie pytam po co?"

          Ten fragment mojej wypowiedzi, ktory bylas laskawa wrzucic, dotyczyl tego wlasnie pytania postawionego w poscie zalozycielskim. Otoz ped do "bycia jeszcze wyzej" niekoniecznie musi byc motywowany wizja podwyzki czy wzgledami ambicjonalnymi (tytuly, kierownicze stanowisko, itede).

          > Watek jest o robieniu kariery, a wiec o doksztalcaniu sie dla dyplomow, tytulow
          > i pieniedzy.
          > Jezeli ktos to robi dla rozwoju wlasnego, to to zupelnie inna para kaloszy...

          Dlaczego inna? Jedno z drugim sie laczy. Lubisz cos robic = poswiecasz temu czas = jestes w tym coraz lepsza/lepszy = lepiej Ci placa (oraz awansujesz lub zmieniasz robote na lepsza). Gwarantuje, ze tzw. rozwoj wlasny mozna z powodzeniem laczyc z przyzwoitymi zarobkami i awansem w hierarchii w okreslonej grupie zawodowej (czy po prostu uznaniem wsrod specjalistow z danej branzy).
          • karielcia yeah, really :) 10.04.12, 21:07
            brak.polskich.liter napisała:
            Gwarantuje, ze tzw. rozwoj wlasny mozna z powodzeniem
            > laczyc z przyzwoitymi zarobkami i awansem w hierarchii w okreslonej grupie zaw
            > odowej (czy po prostu uznaniem wsrod specjalistow z danej branzy).

            Pewnie, ze tak. jednak to zupelne ROZNE motywacje
    • leniwy_pierog Re: nie zalezy mi na karierze. 10.04.12, 18:04
      Warto się poświęcać tylko po to, by osiągnąć cel. Jeśli dla kogoś tym celem jest stanowisko i kasa to warto.
    • fomica Re: nie zalezy mi na karierze. 10.04.12, 18:47
      Zacznijmy od tego, że ułamek pracowników robi tzw. karierę. 95% po prostu pracuje, na szeregowych stanowiskach, za przeciętne wynagrodzenie, na przeciętnym etacie 8 h dziennie, przerzuca papiery, pilnuje terminów albo coś sprzedaje. Bardzo nieliczny są naprawdę wybitni w tym co robią, albo robia coś niezwykle unikalnego.
      Ja osobiście im jestem starsza tym więcej mam dystansu wobec pracy, tym mniejsze znaczenie ma praca w moim życiu. Znacznie ważniejsze jest to co się dzieje po pracy, plany wakacyjne, znajomi, rozrywka wieczorem. Aczkolwiek faktem jest, że jestem na takim etapie drogi zawodowej, że moja pozycja jest dość stabilna, nie boje sie utraty pracy i jestem zadowolona z zarobków. Jeszcze kilka lat temu praca dostarczała mi o wiele więcej stresu, bo było mniej satysfakcji a więcej frustracji.
      Sprawa jest bardzo subiektywna, każdy coś innego ceni w życiu, ale jednak ze wszystkich plaszczyzn, obszarów życiowych akurat praca wydaje mi sie najbardziej ulotna, tymczasowa, taki trochę sztuczny świat. Rozwijać się, uczyć, przyswajać nowe treści można równie dobrze poza pracą.
      • mariko8 Re: nie zalezy mi na karierze. 10.04.12, 18:54
        Tez tak miałam i powiem ci że nie warto.
        Warto żyć tak jak chcesz i przestać się z tego tłumaczyć.
        Dopóki nie jesteś na czyimś utrzymaniu, to twoja sprawa za ile i gdzie pracujesz i co robisz w wolnym czasie.
        A jak ktoś chce żeby dziecko realizowało jego niespełnione marzenia, to niech sam się zrealizuje, np. są programy 50+, można zrobić odpowiednie kursy i samemu zacząć działać.
        • fomica Re: nie zalezy mi na karierze. 10.04.12, 19:02
          To ja jeszcze dorzucę: jakis czas temu ukazała się książka napisana przez pracownicę hospicjum, która prowadziła rozmowy ze swoimi podopiecznymi i notowała, czego żałują przed śmiercią, co zmieniliby gdyby mogli.
          Jedna z najczęstszych odpowiedzi: żałuję, że tak dużo pracowałem.
          www.inspirationandchai.com/Regrets-of-the-Dying.html
          • rannie.kirsted Re: nie zalezy mi na karierze. 10.04.12, 21:53
            pytanie jak wygladaloby zycie tych ludzi gdyby tak duzo nie pracowali. czy nie skonczyliby "na bruku", z zalamaniem nerwowym z powodu rosnacych dlugow, zjadajacego kredytu itp itd. wiekszosc z nas nie pracuje "tak duzo" z czystego pracoholozmu, tylko dlatego ze zycie w polsce jest coraz drozsze, ze podstawowe sprawy typu mieszkanie, media, zywnosc sa koszmarnie drogie, ze zzeraja nas kredyty, czynsze wydatki na dzieci itp itd.
    • sundry Re: nie zalezy mi na karierze. 10.04.12, 18:53
      Zależy, jak bardzo się poświęcać. Jeśli ktoś spędza w pracy kilkanaście godzin na dobę, w weekendy też i odbywa się to kosztem innych spraw, szczególnie relacji z rodziną czy partnerem.
      • sundry Re: nie zalezy mi na karierze. 10.04.12, 18:55
        nie dokończyłam, na końcu miało być "moim zdaniem nie warto".
    • samuela_vimes Re: nie zalezy mi na karierze. 10.04.12, 19:45
      też nie zależało, ale kiedy zmiana pracy z małej do wielkiej firmy związana była z dużo większymi zarobkami to nie zastanawiałam się, bo lubię żyć wygodnie, a pieniądze dają mi tą wygodę nawet kosztem 10-12 h w pracy.
    • doral2 Re: nie zalezy mi na karierze. 10.04.12, 21:02
      pita52 napisał(a):

      > w swieta dyskutowalam z rodzina o karierze.
      > od 10lat siedze w tej samej firmie na tym samym stanowisku, mimo ze moglam awansowac.
      > kasa z tego nie byla wieksza specjalnie ok 500zl netto a wiecej obowiazkow i cz asu w pracy.
      > tlumacze ze nie zalezy mi na karierze, siedzeniu w pracy po 15godz, nerwach.
      > z podziwem patrze na ludzi ktorzy robia kolejne studia ( mi jedne wystarcza),kursy, zeby byc jeszcze wyzej, spinaja sie pytam po co?.."

      bo w razie gdyby zostali zwolnieni z pracy, będą mieli większe szanse na szybkie znalezienie następnej, niż te osoby, które od dziesięciu lat tkwią w tym samym miejscu i z tym samym zasobem wiedzy.

      "..> wole isc na spacer i poczytac ksiazke, albo z kims sie spotkac.
      > nie chce zeby mi zycie przelecialo w biurze..."

      a myślałaś o tym, że może ci te życie przelecieć na bezrobociu, w rozpaczliwym poszukiwaniu jakiejkolwiek pracy?
      • simply_z Re: nie zalezy mi na karierze. 10.04.12, 21:20
        prawde mowiac zgodzę się z Doral. tutaj nie chodzi nawet o jakąs głupią karierę ,może byc nawet jakis kurs czy szkolenie ale dajesz pracodawcy czytelny sygnal ,że jednak jakos tam sie rozwijasz na danym stanowisku. Jesli od 10 lat ciagle tkwisz w tym samym miejscu ,mozesz stac sie latwiejszym lupem do odstrzalu-czytaj redukcji stanowiska.
        a w dzisiejszych czasach przy tej konkurencji jest to niestety problem ,poza tym jestem jednak zdania ,że warto choc trochę uczyc sie nowych rzeczy. Jakis jezyk ,akywne hobby-czytanie ksiazek czy spacery są bardziej odtworcze.
    • thelma.333 Re: nie zalezy mi na karierze. 10.04.12, 21:17
      ale to co podalas jako przyklad to zaden wybor
      500 zl netto wiecej i zaharowuj sie na smierc, to ma byc ta kariera?
      inaczej bys spiewala jakbys za ten awans dostala 2000 netto albo i wiecej
      jakos czuje, ze wtedy jednak te 2000 netto wiecej mogloby miec wieksza wartosc niz codzienny spacer w parku (o ile faktycznie chodzisz codziennie na spacery? )
      • sundry Re: nie zalezy mi na karierze. 10.04.12, 21:37
        Są rzeczy bezcenne, może dla niej spacer czy wieczór z dzieckiem jest więcej wart niż jakieś tam 2 tysie.
        • thelma.333 Re: nie zalezy mi na karierze. 10.04.12, 22:06
          a , to w miedzyczasie od zalozenia watku dziecko sie juz urodzilo?
          ho,ho, jak ten czas leci
          • sundry Re: nie zalezy mi na karierze. 10.04.12, 22:10
            Podałam przykładowo, jak chcesz mieć ściśle pod autorkę, to zamień na spotkanie z przyjaciółką.
            • thelma.333 Re: nie zalezy mi na karierze. 10.04.12, 22:31
              a, no to lepiej; przyjaciolke da sie wcisnac w weekend;
              w tygodniu i tak pewnie pracuje;
              • sundry Re: nie zalezy mi na karierze. 11.04.12, 16:27
                Ja tu miałam na myśli prawdziwie ortodoksyjnych karierowiczów, takich co to w weekendy też pracują:)
    • astrofan Re: nie zalezy mi na karierze. 10.04.12, 21:41
      jak o kasie, to dziewczyny chodźcie na parkiet, tu nuda, tam wesoło :)

      www.parkiet.com/forum/viewtopic.php?p=7190840#7190840
    • izabellaz1 Re: nie zalezy mi na karierze. 10.04.12, 22:41
      Zaraz, zaraz. Na karierze ci nie zależy czy na pieniądzach? :P
      • bagietka4 Re: nie zalezy mi na karierze. 11.04.12, 16:33
        Jedno idzie w parze z drugim.

        Co do tematu: mnie tez nie zależy. I raczej męczą mnie ludzie, którzy sie wyrywaja i chca. Mnie to mierzi://


        izabellaz1 napisała:

        > Zaraz, zaraz. Na karierze ci nie zależy czy na pieniądzach? :P
        >
        • thelma.333 Re: nie zalezy mi na karierze. 11.04.12, 20:34
          a mnie mierza takie hipokrytki jak ty
          forum.gazeta.pl/forum/w,898,134799201,134799201,Nie_wiem_co_robic_.html
        • ultima-thule Re: nie zalezy mi na karierze. 11.04.12, 20:40
          Nie mam jakiejś super szałowej pracy, w której zarabiam 10 tys, ale w tym momencie jestem całkiem zadowolona ze swojej pracy a niedługo będę też zadowolona z pieniędzy. W moim przypadku opłaciło się pracowanie dłużej, niż przysłowiowe 8 h, dokształcanie się na własną rękę i własny koszt etc. Powoli awansuję, powoli zaczynam zarabiać przyzwoite pieniądze i sprawia mi to radość. Mimo wszystko nie jest to celem samym w sobie, celem są podróże, na które pracuję ;)
          Wydaje mi się, że jest wiele marzeń, które trudno zrealizować bez pieniędzy - jak np dalekie podróże, pasja narciarska, dobry motocykl, na którym można okrążyć świat etc. I aby czuć radość, którą mi to daje, chce mi się pracować więcej niż to jest koniecznie, czyli robić tzw karierę, zamiast pracować tyle, by tylko przetrwać i żyć spokojnie.
    • olewka100procent Re: nie zalezy mi na karierze. 11.04.12, 22:25
      no i masz rację, nie każdy chce i nie każdy się nadaje . Teraz to tym młodym się wpaja tą kariere, ale w imię czego ? mój mąż też ma bardzo podobne zdanie, i też mógłby awansować pod warunkiem skończenia odpowiedniej szkoły, ale nie chce , bo to stanowisko kosztowło by go duużo stresu i wymaga odpowiedzialności za parę stek więcej na wypłacie. Jednak kasa to nie wszystko

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka