Dodaj do ulubionych

To jakiś absurd

10.04.12, 21:49
żeby 5 podkoszulków (z sieciówki, oferującej w ojczyźnie ciuchy dla biedoty) i dwie piżamy kosztowały 1/10 średniej krajowej.

Albo ceny są za wysokie, albo pensje za niskie.
Obserwuj wątek
    • ultimate.strike Re: To jakiś absurd 10.04.12, 21:57
      Dyskutowaliśmy już tu niedawno na ten temat. Jedynym atutem naszej gospodarki są koszty pracy i takie są tego skutki. Nie pytaj mnie, czy da się to zmienić, prawdopodobnie nie.
    • vandikia Re: To jakiś absurd 10.04.12, 21:58
      nie zgadza mi się rachunek
      bo podkoszulek bawełniany polskiej produkcji np. z Łodzi kosztuje ok 25 zł, a piżama ok 55 zł - tak samo polska, bawełniana i bez udziwnień
      wyszłoby, że 125 zł za podkoszulki plus 110 zł za piżamę
      czyli średnia wynosiłaby 2350zł netto, chyba jest dużo mniej?


      • vandikia Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:00
        jakby ci, nie skupiaj się na wyniku, bo dziś z mężem w ramach poświątecznego odciążenia wypiliśmy po 2 bro i o ile na nim nie zrobiło to większego wrażenia, to na mnie lekko tak :P
      • lacido Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:01
        Główny Urząd Statystyczny podał, że przeciętne wynagrodzenie w II kwartale 2011 roku wyniosło 3.366,11 zł
        • ultimate.strike Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:03
          Czyli jakieś 2350 neto.
        • i.am.girl Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:05
          Przeciętne. Wliczając w to milionerów i wszelakich przedsiębiorców. O doope rozbić takie statystyki.
          • lacido Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:10
            a czy to moja wina? watek jest o średniej a nie minimalnej
        • vandikia Re: To jakiś absurd 11.04.12, 07:39
          przeciętne faktycznie, pomyliłam z płacą minimalną
      • ultimate.strike Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:02
        Średnia jest z 2700 netto i rachunek prawdopodobnie się zgadza.
      • maitresse.d.un.francais Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:02
        piżama dobrej jakości, tak żeby się nie rozciągnęła po czterech praniach (które w przypadku piżamy nastąpią dosyć szybko)
        • vandikia Re: To jakiś absurd 11.04.12, 07:41
          ale że 55zł to zbyt niska cena na piżamę dobrej jakości?
          • maitresse.d.un.francais Re: To jakiś absurd 21.04.12, 16:12
            vandikia napisała:

            > ale że 55zł to zbyt niska cena na piżamę dobrej jakości?

            a kto powiedział, że 55?

            135 i 115, a i to dzięki przecenie
    • i.am.girl Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:03
      W moim mieście w sklepie przeciętna pani zarobi 1200, a spodnie Wrangler kosztują ją 300 zł. I co na to powiesz? Nic dziwnego że się dziadziarni namnożyło, co 4 sklep.
      • ultimate.strike Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:06
        > a spodnie Wrangler kosztu
        > ją ją 300 zł.

        Za tyle można już całkiem porządny kilt kupić, po co tracić kasę na niewygodne spodnie? :)
        • i.am.girl Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:33
          Racja, owszem, a tak w ogóle, to po co kupować drogie spodnie, lepiej iść do Juty, i tak wszystko mamy już made in China. Zamieszkać na odludziu, kupić kurę, krowę i żyć. Fuck the system. Yeah :)
          Zastanawiam się właśnie nad 'nawiedzeniem' Szkocji, zastanowię się nad kiltem. Przywieść Ci? :)
          • ultimate.strike Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:37
            > Zastanawiam się właśnie nad 'nawiedzeniem' Szkocji, zastanowię się nad kiltem.
            > Przywieść Ci? :)

            Dzięki, nie trzeba, paru już się dorobiłem. :)
            Za to sobie możesz jakiś porządny damski kilt sprawić, żebyś się w tych przereklamowanych, drogich i niewygodnych spodniach nie musiała męczyć. :)
            • i.am.girl Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:50
              To chciałabym Cię w tym zobaczyć, zwłaszcza że chyba kiedyś trafiłam na info że jesteś metal albo że masz długie włosy (mniam :)) albo cóś takiego, nie wiem czy dobrze kojarzę :) Więc pasowałoby idealnie hihi
              • ultimate.strike Re: To jakiś absurd 11.04.12, 07:13
                Tak wyszło, że jestem metalem i włosy mi jak dotąd nie wypadły. A spotkać mnie w kilcie nietrudno, bo w czasie wolnym od pracy nie mam zwyczaju nosić spodni.
                • i.am.girl Re: To jakiś absurd 11.04.12, 09:46
                  Też byłam, póki mi mama nie spaliła glanów i nie zrobiła rewolucji, ale to dawno było :)
                  • ultimate.strike Re: To jakiś absurd 11.04.12, 09:57
                    Metal się ma w sercu, nie w glanach. :)
                    • i.am.girl Re: To jakiś absurd 11.04.12, 11:32
                      A to wiadomo :) Mówię teraz o ubieraniu, a jak się raz wciągniesz w ciężką muzykę, to Ci zostaje do końca :)
                      Aale zostało mi uwielbienie do długich włosów i jak na złość mało takich kurde no
                      • ultimate.strike Re: To jakiś absurd 11.04.12, 11:40
                        > A to wiadomo :) Mówię teraz o ubieraniu,

                        jak zaczynałem to metale w glanach nie chodzili, więc to i tak żaden argument. Glany to był wtedy wyróżnik skinów i punków, metale chodzili w adidasach tudzież trampkach.

                        > Aale zostało mi uwielbienie do długich włosów i jak na złość mało takich kurde
                        > no

                        Dla mnie to kożystne, moja wartość na rynku (nawiązanie do innego wątku) dzieki temu rośnie. :)
                        • i.am.girl Re: To jakiś absurd 12.04.12, 09:50
                          > jak zaczynałem to metale w glanach nie chodzili, więc to i tak żaden argument.
                          Rany to kiedy to było? Ja nosiłam glany, to było z 10 lat temu i wtedy nie było metalówy bez glanów :)
                          > Dla mnie to kożystne, moja wartość na rynku (nawiązanie do innego wątku) dzieki
                          > temu rośnie. :)
                          Poproszę o linka, dziękuję :)
                          Rośnie, w to nie wątpię :)
                          • ultimate.strike Re: To jakiś absurd 12.04.12, 11:09
                            > Rany to kiedy to było? Ja nosiłam glany, to było z 10 lat temu i wtedy nie było
                            > metalówy bez glanów :)

                            Z tego, co pamiętam, to glany w metalu pojawiły się gdzieś koło 1995. :)

                            > Poproszę o linka, dziękuję :)

                            Z tego wątku termoniologię zaczerpnąłem. :)
      • maitresse.d.un.francais Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:06
        i.am.girl napisała:

        > W moim mieście w sklepie przeciętna pani zarobi 1200, a spodnie Wrangler kosztu
        > ją ją 300 zł. I co na to powiesz?

        To samo co w poście założycielskim.

        Specjalnie odwołałam się do średniej krajowej, żeby uniknąć argumentów typu "X może znaleźć lepszą pracę, jak go nie stać".
        • ultimate.strike Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:26
          > Specjalnie odwołałam się do średniej krajowej, żeby uniknąć argumentów typu "X
          > może znaleźć lepszą pracę, jak go nie stać".

          To bez znaczenia, jak trafisz na odpowiedniego adwersarza i tak ten "argument" otrzymasz.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:04
      W sieciówkach większość kosztów to marketing i utrzymanie sieci.
      Sam produkt jest pomijalnym kosztem.
      • maitresse.d.un.francais Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:08
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

        > W sieciówkach większość kosztów to marketing i utrzymanie sieci.
        > Sam produkt jest pomijalnym kosztem.

        Dobra, to mi powiedz, skąd wziąć dobrej jakości t-shirt damski, 100% bawełny, biały lub ecru, niedrogi.
        • sundry Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:21
          Z marketowej hali? Ja mam z auchana, od 3 lat nic się z nim nie stało.
          • maitresse.d.un.francais Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:23
            sundry napisała:

            > Z marketowej hali? Ja mam z auchana, od 3 lat nic się z nim nie stało.

            Ehe. Chciałam kiedyś z Tesco, to miały dekolty do pępka. I to takie za małe na mnie. Takie pasujące miałyby pewnie dekolt do kolan.
            • sundry Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:29
              Ja mam bez dekoltu:)
    • six_a Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:05
      dwie piżamy? naraz? to się ludziom przewraca, naprawdę;)
      • ultimate.strike Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:07
        Niektórzy nie mają ani jednej i żyją, da się. :)
        • six_a Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:29
          no ja nawet mam, ale ostatnią to chyba kupiłam ze 3 lata temu. zara se obliczę jaki to ułamek zarobków był. jakiś szał zapewne;)
    • swiete.jeze Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:18
      Tobie to się nie da dogodzić. Jak nie piżama za droga, to sukienka za bardzo w kwiatki. Albo za mało.
      • maitresse.d.un.francais Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:21
        swiete.jeze napisała:

        > Tobie to się nie da dogodzić. Jak nie piżama za droga, to sukienka za bardzo w
        > kwiatki. Albo za mało.

        Kwiatek kwiatkiem, ale ceny dotyczą WSZYSTKICH.
      • maitresse.d.un.francais Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:22
        swiete.jeze napisała:

        > Tobie to się nie da dogodzić. Jak nie piżama za droga, to sukienka za bardzo w
        > kwiatki. Albo za mało.

        dodam jeszcze, że 2 zwykłe staniki w dużym rozmiarze to też 1/10 średniej krajowej
        • six_a Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:27
          ale to chyba nie są rzeczy, które kupujesz codziennie, ani nawet co miesiąc, więc co za różnica ile to jest średniej krajowej?

          jakby chleb tyle kosztował, to rozumiem, że byłoby się czym ekscytować.
          • ultimate.strike Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:29
            Chleb za 0,1 średniej krajowej? Ciekawa wizja i pewnie możliwa do zrealizowania.
            • six_a Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:30
              ;) aaaale to byłby powód do założenia ważkiego tematu na forumku;)
          • maitresse.d.un.francais Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:31
            six_a napisała:

            > ale to chyba nie są rzeczy, które kupujesz codziennie, ani nawet co miesiąc

            no i co z tego?

            nie t-shirt, to bluza, nie piżama, to stanik

            ledwo kupię parę ciuchów, już nie mam pieniędzy

            to jakaś paranoja, żeby taki był stosunek cen do pensji
            >
            >
            >
            • six_a Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:34
              nocusz rzec, trzeba dostosować poziom wydatków do zarobków aaaalbo mniej zużywać aaaalbo więcej zarabiać.
              inaczej ma się dziurę budżetową.
              • maitresse.d.un.francais Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:40
                six_a napisała:

                > nocusz rzec, trzeba dostosować poziom wydatków do zarobków aaaalbo mniej zużywa
                > ć aaaalbo więcej zarabiać.

                Sixuniu.

                Tyle to i ja wiem.

                Nie chodzi mi o to, co dostosować do czego, tylko o zjawisko jako takie.

                Poniała?
                • six_a Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:43
                  no nie wiem, mnie akurat nie dotyczy. ciebie też nie będzie, jak przeniesiesz się z marks i spencer do lidla.
                  • maitresse.d.un.francais Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:46
                    six_a napisała:

                    > no nie wiem, mnie akurat nie dotyczy.

                    No tak. Ciebie nie dotyczy, i to zamyka temat.
                    • six_a Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:53
                      no Ciebie też nie musi. wydaje się jasne, a jednak nie.
                      bo muuuusi być sieciówka, prawda? koniecznie.
                      • maitresse.d.un.francais Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:55

                        > bo muuuusi

                        w krowę się zamieniasz?

                        nie, nie muuuuuuuuuuuuuusi

                        to gdzie kupić t-shirty poza sieciówką?

                        bo lidl to też sieciówka, zauważę
                        • six_a Re: To jakiś absurd 10.04.12, 23:01
                          przecież inni już napisali gdzie.

                          ja widziałam ostatnio w pull& po 19,95 i nie jakieś ostatnie sztuki z wyprzedaży sezonowej, tylko w normalnej ofercie, więc się da nie za 79 sztuka.
                          + w wyprzedaży kupisz taniej + w sklepach sportowych też są tanie podkoszulki, jeśli nie potrzebujesz nic niezwykłego poza 100% bawełny i jednolitym kolorem.
                          • maitresse.d.un.francais Re: To jakiś absurd 10.04.12, 23:09
                            six_a napisała:

                            > przecież inni już napisali gdzie.
                            >
                            > ja widziałam ostatnio w pull& po 19,95 i nie jakieś ostatnie sztuki z wyprzedaż
                            > y sezonowej, tylko w normalnej ofercie, więc się da nie za 79 sztuka.

                            to było po 32 sztuka
        • lena.nocna Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:30
          Ja kupuje takie za 50 zł w Triumfie i prędzej mi się nudza niz niszczą. ;-)
          • i.am.girl Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:52
            Za 50 zł w Triumphie? Nie spotkałam :) Tyle to majtki mnie tam kosztują
            • lena.nocna Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:57
              Owszem, nieusztywniane "szmaciaczki", które noszę tyle kosztują. Nie zapłaciłam nigdy więcej za taki niż 60 zł. Bywają tez oryginały na allegro np,. za 30 zł, a majtki za 15. ;-)

              Im więcej koronek tym drożej, ale tego akurat nie lubię na co dzień.
              • maitresse.d.un.francais Re: To jakiś absurd 10.04.12, 23:13
                lena.nocna napisała:

                > Owszem, nieusztywniane "szmaciaczki", które noszę tyle kosztują.

                Przy moim cycku i rozmiarze koniecznie są usztywniane cycniki, w triumfie od 160 zł.
                • lena.nocna Re: To jakiś absurd 10.04.12, 23:19
                  No własnie, to jest minus. Forma gaja ma duże rozmiary, średnio seksi, ale na co dzień ok i nie są drogie, a dobre. Ale o dziwo na duże piersi mają bez dodatkowych gąbek tylko fiszbiny + krój podtrzymujący idealnie piersi. Mam z tej firmy mały czarny miękki. ;-)
                  • maitresse.d.un.francais Re: To jakiś absurd 10.04.12, 23:26
                    lena.nocna napisała:

                    > No własnie, to jest minus. Forma gaja ma duże rozmiary, średnio seksi, ale na c
                    > o dzień ok i nie są drogie, a dobre. Ale o dziwo na duże piersi mają bez dodatk
                    > owych gąbek tylko fiszbiny + krój podtrzymujący idealnie piersi.

                    Gaia powiadasz?

                    Miód lejesz na me serce! Mówisz, że te większe też dobrze trzymają?
                    • lena.nocna Re: To jakiś absurd 10.04.12, 23:30
                      Tak, mają szersze ramiączka. Kumpela nosi i nie wcinają się jej w ciało. Ona jest szczupła z mega biustem - mało pod biustem dużo w biuście. Co ważne - np. mój maly dobrze trzyma biust, nic nie odstaje - tzn. nie ma luzów, wszystko jest na swoim miejscu. W miseczkach z gabką zawsze albo miałam za ciasno albo luzy.
                      • maitresse.d.un.francais Re: To jakiś absurd 10.04.12, 23:32
                        lena.nocna napisała:

                        > Tak, mają szersze ramiączka. Kumpela nosi i nie wcinają się jej w ciało. Ona je
                        > st szczupła z mega biustem - mało pod biustem dużo w biuście. Co ważne - np. mó
                        > j maly dobrze trzyma biust, nic nie odstaje - tzn. nie ma luzów, wszystko jest
                        > na swoim miejscu. W miseczkach z gabką zawsze albo miałam za ciasno albo luzy.

                        Gąbka jest do dupy (mycia).

                        Ale podtrzymuje kumpeli?
                        • lena.nocna Re: To jakiś absurd 10.04.12, 23:42
                          Chyba najlepiej wybrac się do sklepu i przymierzyć. On mi te firmę poleciła jak szukłam czegoś wygodnego do sportu i nie chciałam typowo sportowego biustonosza.
                          • i.am.girl Re: To jakiś absurd 12.04.12, 09:52
                            To ja polecam firmę Kris.
                            • maitresse.d.un.francais Re: To jakiś absurd 20.04.12, 19:54
                              i.am.girl napisała:

                              > To ja polecam firmę Kris.

                              Dziękuję, sprawdzę.

                              Kupiłam modei Gai "Miodowy poranek" i jestem zadowolona.
    • lena.nocna Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:25
      Zamiast kupować ciuchy w sieciówkach, które narzucają gigantyczne marże daj zarobić małym butikom i projektantom. Ceny często są podobne. Traktuj ciuchy jak inwestycję. Fajne i dobrej jakości ubranie zawsze możesz sprzedać jak ci się znudzi. Ja tak robię. ;-) Mało, ale dobrze - i ta zasada się najlepiej sprawdza. Zamiast 5 - kup jeden t-shirt, ale taki, że hej. ;-)
      • lena.nocna Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:28
        Ciekawostka: moje ciuchy na Allegro raz osiągnęły cenę taką samą za jaką je kupiłam. Ludziska licytowali za jakieś bluzki i jeden fajny płaszcz do prawie 400 zł. ;-) Dorzuciłam do paczki jakieś niepotrzebne szaliki i dostałam w komentarzu litanię dziękczynną. Dzięki temu nie żal mi nawet 90 zł za fajną koszulkę. Jak mi się znudzi to najwyżej odsprzedam.
      • maitresse.d.un.francais Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:30
        lena.nocna napisała:

        > Zamiast kupować ciuchy w sieciówkach, które narzucają gigantyczne marże daj zar
        > obić małym butikom i projektantom. Ceny często są podobne. Traktuj ciuchy jak i
        > nwestycję. Fajne i dobrej jakości ubranie zawsze możesz sprzedać jak ci się znu
        > dzi. Ja tak robię. ;-) Mało, ale dobrze - i ta zasada się najlepiej sprawdza. Z
        > amiast 5 - kup jeden t-shirt, ale taki, że hej. ;-)

        Niestety, ja potrzebuję kilku na sezon, bo bardzo się pocę.

        Ubieram się przeciętnie i bez polotu, bluzy, swetry o klasycznym kroju, gdzie tu miejsce na butiki?
        • lena.nocna Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:33
          Ciuch to jedno, a to jak go zestawisz to drugie. Teraz modne są luźne, "bluzowate" bluzki. Da się z takiej wyczarować i coś eleganckiego i strój na grilla. ;-) Podobnie ze zwykłymi dżinsami, jazzówkami, rozkloszowanymi spódnicami.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:36
        Ja bym powiedział inaczej - staraj się kupować, o ile to możliwe, polskie(europejskie) produkcje, o mniej znanych markach.
        Teoretycznie w tej samej cenie detalicznej udział kosztów produkcji będzie wyższy więc jakość produktu POWINNA być lepsza. Choć naturalnie efekt skali w przypadku dużego producenta może mieć też znaczenie.
        Ale w przypadku droższych produktów zdecydowanie opłaca się kupować polskie.
        • maitresse.d.un.francais Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:41
          g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

          > Ja bym powiedział inaczej - staraj się kupować, o ile to możliwe, polskie(europ
          > ejskie) produkcje, o mniej znanych markach.
          > Teoretycznie w tej samej cenie detalicznej udział kosztów produkcji będzie wyżs
          > zy więc jakość produktu POWINNA być lepsza.

          Eeee tam.

          U nas są dwa przypadki, kiedy jakość jest adekwatna do ceny:

          - kiedy firma wchodzi na rynek
          - i kiedy bankrutuje.
          • lena.nocna Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:45
            Nie zgadzam się. Mam sporo ciuchów za które zapłaciłam moim zdaniem uczciwie. Wystarczy iść do głupiej pasmanterii, żeby zobaczyć, ze dobrej gatunkowo wełny na wydzierganie jednego swetra za 100 zł się nie kupi. Firma ma taniej, ale dochodzą inne koszta.
            • maitresse.d.un.francais Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:48
              lena.nocna napisała:

              > Nie zgadzam się. Mam sporo ciuchów za które zapłaciłam moim zdaniem uczciwie. W
              > ystarczy iść do głupiej pasmanterii, żeby zobaczyć, ze dobrej gatunkowo wełny n
              > a wydzierganie jednego swetra za 100 zł się nie kupi.

              Tyle to i ja wiem.

              Od lat nie widziałam swetrów z DOBREJ wełny. Sweter z wełny jako takiej - nie akrylu - jest rzadkością.

              • lena.nocna Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:50
                Hmmm, zależy gdzie. ;-) W sieciówce pewnie tak.
                • maitresse.d.un.francais Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:52
                  lena.nocna napisała:

                  > Hmmm, zależy gdzie. ;-) W sieciówce pewnie tak.

                  Gdzie widziałaś???

                  Bo ja też widziałam. Wełnę kupiłam osobiście, a sweter kazałam sobie zrobić, bo sama nie dałam rady. Inny mam z allegro, a trzeci z lumpeksu, też ręcznie robiony. :-P
                  • lena.nocna Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:59
                    W sieciókach są pewnie rzadkością. Przynajmniej w tych smieciowych. Ale np w Jacqueline Riu trafiają się ładne nie sztuczne swetry. Oglądałam nie raz, ale nie kupuje bo nie jest to mój styl.

          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: To jakiś absurd 10.04.12, 23:10
            >
            > U nas są dwa przypadki, kiedy jakość jest adekwatna do ceny:
            >
            > - kiedy firma wchodzi na rynek
            > - i kiedy bankrutuje.

            Ale nie chodzi o adekwatność, tylko o udział kosztów produkcji w cenie końcowej.
            Jeśli jest to 30%(czyli zdrowy, znany jeszcze z czasów Łodzi włókiennictwem stojącej, stosunek) to można podejrzewać że szwy będą właściwie pokończone i nitki tak szybko nie wyjdą. Że podszewka będzie dobrze zaplanowana, że sam krój będzie lepszy. I że na materiał poszło więcej pieniędzy.
            W sieciówkach koszt produkcji jest poniżej 10% ceny końcowej. Oni mogą sobie pozwolić na odrzuty, zwroty, wymianę kolekcji co 3 miesiące, nawet jak się nie sprzeda po przecenie. Bo to nie ma takiego znaczenia. Więc i statystycznie jakość będzie gorsza.

            Ostatnio zauważyłem że podkoszulki zamiast z bawełny (bo droga :)) zaczeli z drewna, czyli z wiskozy, robić :) Sieciówka.
            • maitresse.d.un.francais Re: To jakiś absurd 10.04.12, 23:14

              > Ostatnio zauważyłem że podkoszulki zamiast z bawełny (bo droga :)) zaczeli z dr
              > ewna, czyli z wiskozy, robić :) Sieciówka.

              Mnie się rzuca w oko udział poliestru.

              5% to właściwa ilość, jeśli chodzi o bluzę. W zeszłym sezonie sieciówki puściły takie z udziałem 20%. Poszło. Teraz szykują 40%.
        • lena.nocna Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:43
          Niektóre sieciówki polskie i nie tylko produkują w Polsce, np. tatuum do niedawna chyba. Ale jakość spada i zależy od strategii firmy. Np. w Tatuum jakość strasznie spadła, produkcję przenieśli. Klient na ogół tego od razu nie wyłapie.

          Nie wiem gdzie produkuje Cotton Club, ale na ich ciuchach ani razu się nie zawiodłam. Jedyne eleganckie spodnie jakie mam mam z tej firmy, a mają z 10 lat, no może 8. ;-) Są made in Poland. ;-P

          Ale w moim powyższym poście chodziło o typowe ciuchy np. od rodzimych krawców / projektantów.

          • maitresse.d.un.francais Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:49
            lena.nocna napisała:

            > Niektóre sieciówki polskie i nie tylko produkują w Polsce, np. tatuum do niedaw
            > na chyba. Ale jakość spada i zależy od strategii firmy. Np. w Tatuum jakość str
            > asznie spadła, produkcję przenieśli. Klient na ogół tego od razu nie wyłapie.

            W Tatuum spadła już kilka lat temu, nacięłam się na spodniach, tak jest.
            >
            > Nie wiem gdzie produkuje Cotton Club, ale na ich ciuchach ani razu się nie zawi
            > odłam. Jedyne eleganckie spodnie jakie mam mam z tej firmy, a mają z 10 lat, no
            > może 8. ;-) Są made in Poland. ;-P
            >
            > Ale w moim powyższym poście chodziło o typowe ciuchy np. od rodzimych krawców /
            > projektantów.


            >
      • simply_z Re: To jakiś absurd 10.04.12, 23:24
        mlodzi projektanci na dekobazarze oslabiaja mnie
        .
        • lena.nocna Re: To jakiś absurd 10.04.12, 23:27
          Hehe no jak dla mnie tam stawia się na unikatowe ciuchy dla koneserów. Ale mam z deco kilka t-shirtów. ;-)
    • effeliinkaa Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:27
      W Polsce po prostu ścierają się dwa wymiary ekonomiczne:P Gdzie ty takie tanie ciuchy w ogóle kupiłaś???
      • maitresse.d.un.francais Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:34
        effeliinkaa napisał(a):

        > W Polsce po prostu ścierają się dwa wymiary ekonomiczne:P Gdzie ty takie tanie
        > ciuchy w ogóle kupiłaś???

        T-shirty w takim sklepie, co ma w nazwie nazwisko, które nosił także teoretyk komunizmu.

        Piżamy w sklepie polskiej firmy. Nazwa firmy oznacza "powodzenie, sukces, (miażdżące) zwycięstwo". ;-)
    • lacido Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:43
      ja nie wiem czy Ty pierwszy raz zakupy za własną pensje robiłaś czy co? ;)
      • maitresse.d.un.francais Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:45
        lacido napisała:

        > ja nie wiem czy Ty pierwszy raz zakupy za własną pensje robiłaś czy co? ;)

        :-)

        czy ja się odwołuję do jakiejś pensji?

        o ŚREDNIEJ KRAJOWEJ pisałam
        • lacido Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:49
          a co Cię średnia krajowa obchodzi ;) ?
          takie refleksje to na ogół przychodzą na początku jak sobie trzeba coś kupić za ciężko zarobione pieniądze
          • maitresse.d.un.francais Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:54
            lacido napisała:

            > a co Cię średnia krajowa obchodzi ;) ?
            > takie refleksje to na ogół przychodzą na początku jak sobie trzeba coś kupić za
            > ciężko zarobione pieniądze

            Tylko że jak napiszesz refleksję opartą na ciężko zarobionych pieniądzach, to zaraz skądś wyskoczy wredna gnida i zawyje: "Nie stać cię, znajdź lepszą robotę, nieudaczniku!!!"

            A średnia krajowa wskazuje, że to jest problem ogólnokrajowy.
            • lacido Re: To jakiś absurd 10.04.12, 23:00
              no ie wiem, nie zarabiam średniej i nie mam problemu :D
        • six_a Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:52
          tak, odwołałaś się do średniej krajowej, ale zwyczaje zakupowe to już masz swoje, prawda? więc co za różnica, co podajesz po jednej stronie szali, skoro drugą każdy ma swoją.

          eeetam.
          • maitresse.d.un.francais Re: To jakiś absurd 10.04.12, 22:58
            six_a napisała:

            > tak, odwołałaś się do średniej krajowej, ale zwyczaje zakupowe to już masz swoj
            > e, prawda?

            Tak, tylko że nie chodziło o Diora i Balenciagę, jeśli zdołałaś zauważyć.
            • six_a Re: To jakiś absurd 10.04.12, 23:05
              no i co z tego?
              ja mam zupełnie inne zwyczaje i np. nie kupuję po 5 sztuk podkoszulków na raz ani dwóch piżam na raz, więc to dla mnie nie jest problem, i powodem nie jest wcale kasa. nie kupuję też ciuchów co i rusz, tylko raczej sezonowo, więc nawet nie widzę sensu odnoszenia tego do średnich zarobków miesięcznych.
              • maitresse.d.un.francais Re: To jakiś absurd 10.04.12, 23:10
                six_a napisała:

                > no i co z tego?
                > ja mam zupełnie inne zwyczaje i np. nie kupuję po 5 sztuk podkoszulków na raz

                ja nie mam żadnych "zwyczajów", muszę mieć kilka podkoszulków, bo się bardzo pocę i inaczej prześmiardną mi bluzy/swetry

                a piżamy kupuję raz na kilka lat

                niezależnie od "zwyczajów" jest to niewłaściwa proporcja zarobków do cen
                • six_a Re: To jakiś absurd 10.04.12, 23:22
                  >muszę mieć kilka podkoszulków,
                  to są właśnie zwyczaje. jedni kupują pięć podkoszulków, bo się pocą, inni pięć tuszy miesięcznie, a jeszcze inni stertę przyszłej makulatury dajmy na to.


                  >jest to niewłaściwa proporcja zarobków do cen
                  ceny są porównywalne, po prostu jesteśmy biednym krajem. więc na te ciuchy nie powinno nas być stać. ale jakoś dajemy radę je kupować, podobnie jak plazmy i samochody. nie ma się na co oburzać. a kupić taniej to zawsze można, tylko pewnie wymaga to większego wysiłku niż wejście do hm i zgarnięcie pierwszej lepszej rzeczy z wieszaczka.
                • silic Re: To jakiś absurd 11.04.12, 23:40
                  Wydatek rzędu 10% średniej miesięcznej wypłaty, ponoszony raz na kilka lat , nazywasz niewłaściwą proporcją ceny do pensji ?. Chyba trochę na wyrost, zwłaszcza, że chodzi zdaje się o produkty polskie. Jeśli towary zostały zakupione w sklepie sieci zagranicznej, nie produkującej w Polsce, to właściwie nie ma tematu bo problem jest pomijalny - większość Polaków w takich sklepach się nie zaopatruje.
    • senseiek Nie widze tu zadnego absurdu. 10.04.12, 22:56
      Nie widze tu zadnego absurdu. Niech kazdy kupuje sobie to na co go stac i w takiej cenie jaka akceptuje.
      • maitresse.d.un.francais Re: Nie widze tu zadnego absurdu. 10.04.12, 22:58
        senseiek napisał:

        > Nie widze tu zadnego absurdu. Niech kazdy kupuje sobie to na co go stac i w tak
        > iej cenie jaka akceptuje.
        >
        Użyję tego słowa po raz pierwszy:

        LEMING!
        • senseiek Re: Nie widze tu zadnego absurdu. 10.04.12, 23:06
          peek & cloppenburg
          hugo boss podkoszulek 75 zl, srednia pensja 3600 / 75= 48 szt
          mcneal podkoszulek 15 zl, 3600/15=240 szt
          szmata no-name w jakimkolwiek sklepie 5 zl, 3600 / 5 = 720 szt
      • simply_z Re: Nie widze tu zadnego absurdu. 10.04.12, 22:59
        oczywiscie ,ze absurd ,porownujac ceny w euro umieszczone obok ceny w zl latwo zauwazyc jak jestemy wykorzystywani.
        ubrania s a u nas baaardzo drogie ,a pensje heh wiadomo.
        • senseiek Re: Nie widze tu zadnego absurdu. 10.04.12, 23:07
          > oczywiscie ,ze absurd ,porownujac ceny w euro umieszczone obok ceny w zl latwo
          > zauwazyc jak jestemy wykorzystywani.
          > ubrania s a u nas baaardzo drogie ,a pensje heh wiadomo.

          Programista C/C++ w polsce zarabiaja 10 tysiecy zl miesiecznie netto.
          • maitresse.d.un.francais Re: Nie widze tu zadnego absurdu. 10.04.12, 23:12

            > Programista C/C++ w polsce zarabiaja 10 tysiecy zl miesiecznie netto.
            >
            Niestety, nie wszyscy czynni zawodowo mogą być programistami C/C+. Potrzebne są jeszcze inne profesje.
            • senseiek Re: Nie widze tu zadnego absurdu. 10.04.12, 23:19
              > Niestety, nie wszyscy czynni zawodowo mogą być programistami C/C+. Potrzebne są
              > jeszcze inne profesje.

              Z adekwatnymi do ich poziomu potrzebnej wiedzy pensjami..
              Wiec niech nie placza, ze malo zarabiaja.
              Zarabiaja tyle na ile spoleczenstwo wycenia przydatnosc ich umiejetnosci.
              • simply_z Re: Nie widze tu zadnego absurdu. 10.04.12, 23:23
                coz w kraju korporacji ze szczatkowym przemyslem brzmi to dosc zabawnie....
                • maitresse.d.un.francais Senseiek = wyższa forma życia 10.04.12, 23:28
                  Ciekawe, że w niektórych krajach nie uważa się, że "osoba o niskim poziomie wiedzy" zasługuje na ochłap zamiast pensji.

                  Rozumiem, że jeśli ktoś jest uczciwym sprzedawcą, to za karę, że nie jest tak wykwalifikowany jak senseiek, ma dostawać pensję niewystarczającą na życie.
                  • senseiek Re: Senseiek = wyższa forma życia 10.04.12, 23:36
                    > Ciekawe, że w niektórych krajach nie uważa się, że "osoba o niskim poziomie wie
                    > dzy" zasługuje na ochłap zamiast pensji.

                    Mowilem Ci, ze jestes zafixowana na punkcie pieniedzy i zarabiania, i "robienia kasy"? No tak, juz mowilem pare dni temu ;)

                    > Rozumiem, że jeśli ktoś jest uczciwym sprzedawcą, to za karę, że nie jest tak w
                    > ykwalifikowany jak senseiek, ma dostawać pensję niewystarczającą na życie.

                    Ja sie nie pastwie, nie nasmiewam, z sprzedawcow (a raczej sprzedawczyn- nie znam zadnych sprzedawcow). Wrecz mam najwiecej znajomych kolezanek wsrod sprzedawczyn, bo codziennie je widuje i sobie rozmawiamy, flirtujemy i smiejemy sie.
                    Ale to jest bezprzeczny fakt, ze kazdy kto skonczyl podstawowke ma kwalifikacje do bycia sprzedawczynia..
                    Pensja w Tesco w Krk jest 1500 zl netto. Mi by to spokojnie wystarczalo i jeszcze zostalo 750 zl miesiecznie na inne wydatki.
                  • ultimate.strike Jest nieco inaczej 11.04.12, 11:08
                    Senseiek dostaje tyle kasy tylko dlatego, że niewielu postanowiło zostać programistami C/C++. Gdyby na wybór tej profesji zdecydowało się więcej ludzi Senseiek dostawałby 1800 brutto i by nieco innym tonem się na forum wypowiadał. Powinien być nam wdzięczny, że wybraliśmy inne zawody. :D
                    • senseiek Re: Jest nieco inaczej 11.04.12, 11:50
                      > Senseiek dostaje tyle kasy tylko dlatego, że niewielu postanowiło zostać progra
                      > mistami C/C++. Gdyby na wybór tej profesji zdecydowało się więcej ludzi Senseie
                      > k dostawałby 1800 brutto i by nieco innym tonem się na forum wypowiadał. Powini
                      > en być nam wdzięczny, że wybraliśmy inne zawody. :D

                      Ja nie dostaje - nie pracuje na etacie u kogos. Mam wlasna firme robiaca software od 15 lat..
                      Podalem tylko typowa pensje korporacyjna dla programisty C/C++.

                      Poza tym masz racje- dawniej tzn lata 90-te webmasterka tez byla takim zawodem ekskluzywnym i dobrze platnym. A teraz totalne dno.. Przez te darmowe CMS-y kazdy glupek informatyczny moze robic portal/skomplikowany serwis. Efekty pracy sie bardzo zdewaluowaly (co prawda design'y sa teraz zdecydowanie ladniejsze niz dawniej ;) no moze po trochu dlatego ze dawniej oszczedzalo sie kazdy bajt, a teraz wyslac przegladarce 100 kb obrazek to pikus i nikogo nie wkurza/oburza.
                      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jest nieco inaczej 12.04.12, 00:08

                        > Ja nie dostaje - nie pracuje na etacie u kogos. Mam wlasna firme robiaca softwa
                        > re od 15 lat..

                        Mam nadzieję że ten kalkulator kalorii w linku to nie jest twój produkt...
                        • senseiek Re: Jest nieco inaczej 12.04.12, 02:15
                          > Mam nadzieję że ten kalkulator kalorii w linku to nie jest twój produkt...

                          Dlaczego?
                          • demonii.larua Re: Jest nieco inaczej 20.04.12, 21:42
                            Gdyż albowiem za reklamę to się tu płaci :F
                            <kosz>
          • simply_z Re: Nie widze tu zadnego absurdu. 10.04.12, 23:15
            i te 10 000 tys to taki szal? W eu hehe no sorry
            ale jak na nasze warunki oczywiscie dobrze.
            • senseiek Re: Nie widze tu zadnego absurdu. 10.04.12, 23:24
              > i te 10 000 tys to taki szal? W eu hehe no sorry
              > ale jak na nasze warunki oczywiscie dobrze.

              Moje wydatki miesieczne wynosza 750 zl (mieszkanie, prad, gaz, net, komorka, jedzenia, coca-cola). Wiec zostalo by 9250 ;)
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nie widze tu zadnego absurdu. 10.04.12, 23:30
                >
                > Moje wydatki miesieczne wynosza 750 zl (mieszkanie, prad, gaz, net, komorka, je
                > dzenia, coca-cola). Wiec zostalo by 9250 ;)

                I co byś z tym robił? :D
                • maitresse.d.un.francais Re: Nie widze tu zadnego absurdu. 10.04.12, 23:33
                  g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                  > >
                  > > Moje wydatki miesieczne wynosza 750 zl (mieszkanie, prad, gaz, net, komor
                  > ka, je
                  > > dzenia, coca-cola). Wiec zostalo by 9250 ;)
                  >
                  > I co byś z tym robił? :D

                  Przechwalałby się na forum. :-P
                • senseiek Re: Nie widze tu zadnego absurdu. 10.04.12, 23:39
                  > I co byś z tym robił? :D

                  Przelal na konto maklerskie zeby kupic akcje.. ;)

                  Dzisiaj umoczylem prawie 10 tysiecy.. (9620 zl konkretnie)

                  Modle sie do ateistycznego boga ;) zeby jutro o 9 otwarlo sie wysoko na odbicie, bo inaczej trzeba bedzie zrealizowac strate, zeby pozniej miec ja w PIT-cie..
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nie widze tu zadnego absurdu. 10.04.12, 23:44
                    senseiek napisał:

                    > > I co byś z tym robił? :D
                    >
                    > Przelal na konto maklerskie zeby kupic akcje.. ;)
                    >
                    > Dzisiaj umoczylem prawie 10 tysiecy.. (9620 zl konkretnie)

                    Wiem że grasz i to intensywnie daytradując. Zastanawia mnie tylko czy robisz to dla sportu/hazardu, czy w ramach inwestycji w przyszłość.
                    Bo zasadniczo, mając tak niskie potrzeby bytowe (zakładając że żyjesz za 750 przez dłuższy czas) ta gra na giełdzie to bardziej dla emocji się przydaje.
                    • senseiek Re: Nie widze tu zadnego absurdu. 10.04.12, 23:54
                      > Wiem że grasz i to intensywnie daytradując. Zastanawia mnie tylko czy robisz to
                      > dla sportu/hazardu, czy w ramach inwestycji w przyszłość.

                      W takich (ch...owych) dniach jak dzisiaj tez sie nad tym zastanawiam. Zachcialo mi sie zainwestowac na dluzej, nie zrealizowalem zysku, jak bylem na plusie, to teraz mam g..
                      Co im odrabalo?! Ze az taki krach sie dzisiaj zrobil?!

                      > Bo zasadniczo, mając tak niskie potrzeby bytowe (zakładając że żyjesz za 750 pr
                      > zez dłuższy czas) ta gra na giełdzie to bardziej dla emocji się przydaje.

                      Po prostu wszystko mam juz kupione..
                      Cale mieszkanie wyglada jak sklep komputerowo-telewizyjno-elektroniczny.. ;)
                      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nie widze tu zadnego absurdu. 11.04.12, 00:01

                        >
                        > Po prostu wszystko mam juz kupione..
                        > Cale mieszkanie wyglada jak sklep komputerowo-telewizyjno-elektroniczny.. ;)

                        No to mozna by na bieżąco wydawać. Choć zjeść coś porządniej, bo teraz wychodzi że żywisz się za jakieś 2,50 zł dziennie :D
                        prad, gaz, net, komorka, jedzenia, coca-cola = 440 zł. prąd gaz net komórka = 200zł? Jedzenie + cola 240/30 = 6 zł dziennie... Butelka coli - 3,5zł.

                        Za te 10 tys. stracone dziś miałbyś jedzenia na ponad 10 lat ;D ;D ;D
                        • senseiek Re: Nie widze tu zadnego absurdu. 11.04.12, 01:36
                          > No to mozna by na bieżąco wydawać. Choć zjeść coś porządniej, bo teraz wychodzi
                          > że żywisz się za jakieś 2,50 zł dziennie :D

                          Zle to policzyles. Napisalem, ze moje stale wydatki moga sie miescic w 750 - 400 (patrz obliczenia co dalem w innym poscie)=350-150(coca-cola)=200 na jedzenie/ 30 dni = 6,7 zl/dzien

                          A teraz policz ile kosztuje zrobienie obiadu przykladowo w piatek (ceny realne z paragonu, z najblizszego mi sklepu Lewiatan):
                          - indyk kotlet Indykpol 500 gram = 8 zl
                          - jajko 0,8 zl
                          - cebula 0,2 zl
                          - ziemniaki 0,9 zl/1 kg
                          - szpinak 3,8 zl/0,5 kg
                          razem 8+0,8+0,2+0,9+3,8=13,7 zl
                          i to wystarcza na 3 dni jedzenia, codziennie kotlet z indyka co ma 166 g, z ziemniakami 333 g, i szpinakiem 166 g.

                          czyli 13,7 / 3 = 4,6 zl dziennie

                          szpinak Hortex mrożony 250 g 47,5 kcal
                          ziemniaki gotowane z masłem 350 g 371 kcal
                          indyk kotlet Indykpol 166 g 229,08 kcal
                          jajko kurze 1 sztuka 71,5 kcal
                          czosnek 3 ząbek 9 kcal
                          olej roślinny Kujawski 30 g 270 kcal
                          Rezultat 796 gramów (niepełne!) Kalorie 998,08 kcal

                          Obiad co ma prawie 1000 kcal :) (output z mojego kalkulatora, to moj obiad z bodajrze piatku)

                          Pije jedno kakao Nesquik dziennie (3 zl za mleko laciate / 4 szklanki = 0,75 zl)
                          Co 1-2 dni jem 250 gram sera twarogowego chudego 0% tluszczu, 1 kostka kosztuje 2,5 zl
                          4,6+0,75+1,25=6,6 zl

                          Przez Ciebie ludzie pomysla, ze mam fixacje na punkcie liczenia kalorii i wydatkow :P
                          a ja pierwszy raz w zyciu policzylem zjedzone kalorie zaledwie 12 dni temu jak moj program zaczal dzialac.. :)
                          Wychodzi z niego, ze mam srednia 3100 kcal dziennie zjedzone i wypite. A Ty jeszcze chcesz zebym wiecej sie spasl?! :))
                          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nie widze tu zadnego absurdu. 11.04.12, 07:19

                            > Zle to policzyles. Napisalem, ze moje stale wydatki moga sie miescic w 750 - 40
                            > 0 (patrz obliczenia co dalem w innym poscie)=350-150(coca-cola)=200 na jedzenie
                            > / 30 dni = 6,7 zl/dzien

                            Bo pisałem na podstawie pierwszego postu w którym było 750 całych kosztów, potem okazało się ze mieszkanie 310. Więc uznałem że w 440 wszystko inne mieścisz. A i tak cocacoli niedoszacowałem :)
                • annajustyna Re: Nie widze tu zadnego absurdu. 11.04.12, 11:29
                  Miejmy nadzieje, ze zakupil slownik ortograficzny :/.
              • maitresse.d.un.francais goły i śmierdzący chodzisz wyższa formo życia? 10.04.12, 23:31
                i mieszkasz w psiej budzie?

                jakieś niskie te wydatki, i nie wliczyłeś ubrań i środków czystości, że o poruszaniu się po mieście (samochodzik/autobus) nie wspomnę.

                no ale rozumiem, że Wyższa Wiedza Informatyczna ci to wynagradza

                na szczęście nie wszyscy informatycy to nadęte buce
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: goły i śmierdzący chodzisz wyższa formo życia 10.04.12, 23:37
                  maitresse.d.un.francais napisała:

                  > i mieszkasz w psiej budzie?
                  >
                  > jakieś niskie te wydatki, i

                  Może pracować z domu i a po mieście poruszać się rowerem.

                  Ale faktycznie koszt utrzymania mieszkania bardzo niski.
                  • senseiek Re: goły i śmierdzący chodzisz wyższa formo życia 11.04.12, 00:00
                    > Ale faktycznie koszt utrzymania mieszkania bardzo niski.

                    Macie:

                    Wydatki miesieczne:
                    320,- mieszkanie
                    230,- prad
                    100,- gaz
                    150,- internet
                    82,- telewizja satelitarna
                    25,- komorka era
                    -200,- garaz
                    -300,- wplaty za internet
                    ----
                    400,-

                    Do tego trzeba dodac coca-cole 150 zl, i jedzenie
                    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: goły i śmierdzący chodzisz wyższa formo życia 11.04.12, 00:07
                      No chwila.
                      Dlaczego dochody posłużyły ci do pomniejszenia swoich kosztów życia?
                      Dochód to dochód, nieważne czy z garażu czy z programowania. Jak tak przeprowadzasz analizę spółek to nic dziwnego że tracisz :P :P


                      Wydajesz 1050 PLUS jedzenie. Teraz to ma sens.
                      • senseiek Re: goły i śmierdzący chodzisz wyższa formo życia 11.04.12, 00:14
                        To sa const.

                        Programowanie/gielda nie jest const. Bo zalezne od klientow ktorzy kupia cos albo i nie.

                        > Jak tak przeprowadzasz analizę spółek to nic dziwnego że tracisz :P :P

                        Day-traderzy nie przejmuja sie takimi pie...mi.. ;)
                        Wazniejszy jest AT i czy jest trend wzrostowy czy nie, i komunikaty spolek. Jak ma sie wlasny program (hint ;) ktory informuje o komunikatach ze spolek i widzi sie je przed reszta rynku to mozna sie szybko zaladowac, i tylko czekac, az reszta doczyta info i tez wyciagnie z niego wnioski.
                        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: goły i śmierdzący chodzisz wyższa formo życia 11.04.12, 00:25
                          > ktory informuje o komunikatach ze spolek i widz
                          > i sie je przed reszta rynku to mozna sie szybko zaladowac, i tylko czekac, az r
                          > eszta doczyta info i tez wyciagnie z niego wnioski.

                          Przed resztą rynku to treść komunikatu zna co najwyżej ten co go pisze... I znajomi :)
                          Bo przecież Twój program musi ciągnąć te komunikaty z jednego lub kilku serwerów (ESPI itp), prawda?
                          No to inni też mogą tak ciągnąć...
                • senseiek Re: goły i śmierdzący chodzisz wyższa formo życia 10.04.12, 23:45
                  > i mieszkasz w psiej budzie?

                  Mam wlasne, kupione ponad 10 lat temu. Nie na kredyt. Wiec place 310 zl czynszu.

                  > jakieś niskie te wydatki, i nie wliczyłeś ubrań i środków czystości,

                  Przeciez tego sie nie kupuje codziennie/comiesiecznie..
                  Ja pisalem o stalych wydatkach.
                  Kupilem proszek do prania za 24 zl 3,5 kg Vizir, starcza na pol roku prania (a robie kilka tygodniowo).

                  > że o poruszaniu się po mieście (samochodzik/autobus) nie wspomnę.

                  Jak sie mieszka w srodku miasta (1 km od wawelu), to gdzie mialbym jezdzic?
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: goły i śmierdzący chodzisz wyższa formo życia 10.04.12, 23:48

                    >
                    > Jak sie mieszka w srodku miasta (1 km od wawelu), to gdzie mialbym jezdzic?
                    >

                    Za miasto na ten przykład :) Albo choć kawałek dalej od Wawelu :)
                    • lacido Re: goły i śmierdzący chodzisz wyższa formo życia 11.04.12, 00:04
                      biorąc pod uwagę jak często tam się jeździ pewnie nie ma sensu zawracać sobie głowy własnym autem :)
                      • senseiek Re: goły i śmierdzący chodzisz wyższa formo życia 11.04.12, 00:08
                        > biorąc pod uwagę jak często tam się jeździ pewnie nie ma sensu zawracać sobie
                        > głowy własnym autem :)

                        Kiedy nie bylo hotelu forum i innych budynkow to kilkadziesiat lat temu Wawel byl widoczny z mojego okna.
                        Zwykle jestem kolo niego codziennie, jak ide na rynek.
                        • lacido Re: goły i śmierdzący chodzisz wyższa formo życia 11.04.12, 00:13
                          To mi przypomina ogłoszenie o wynajmie mieszkania z widokiem na Wawel, a jak przyjechałam oglądać to było: widzi pani ten budynek? to zanim jest Wawel :D

                          codziennie chodzisz na rynek, to Ty kwiaciarką chyba jesteś:D
                          • senseiek Re: goły i śmierdzący chodzisz wyższa formo życia 11.04.12, 00:17
                            > To mi przypomina ogłoszenie o wynajmie mieszkania z widokiem na Wawel, a jak pr
                            > zyjechałam oglądać to było: widzi pani ten budynek? to zanim jest Wawel :D

                            Hahaha!
                            To Ty bylas u mnie ogladac pokoj? :P

                            > codziennie chodzisz na rynek, to Ty kwiaciarką chyba jesteś:D

                            W lecie nawet dwa razy, tam i z powrotem (w dzien raz, a pozniej w nocy do klubow).
                            • lacido Re: goły i śmierdzący chodzisz wyższa formo życia 11.04.12, 00:22
                              to nie od strony hotelu forum było :)
                  • demonii.larua Re: goły i śmierdzący chodzisz wyższa formo życia 20.04.12, 21:52
                    > Kupilem proszek do prania za 24 zl 3,5 kg Vizir, starcza na pol roku prania (a
                    > robie kilka tygodniowo).
                    Zakładając, że robisz 5 prań w tygodniu to te 3,5 kg starczy Ci góra na 8-9 tygodni przy trzech praniach tygodniowo maks. 10 tyg - jeśli proszek jest bardziej skoncentrowany czyli np. przywieziony z Niemiec, bo te marketowe vizyry to wiesz... trzeba więcej sypać :D
                    • maitresse.d.un.francais Re: goły i śmierdzący chodzisz wyższa formo życia 20.04.12, 22:13
                      demonii.larua napisała:

                      > > Kupilem proszek do prania za 24 zl 3,5 kg Vizir, starcza na pol roku pran
                      > ia (a
                      > > robie kilka tygodniowo).
                      > Zakładając, że robisz 5 prań w tygodniu

                      Może przez pranie on ma na myśli przepierkę dwóch par gaci i pary skarpetek?
                      • senseiek Re: goły i śmierdzący chodzisz wyższa formo życia 21.04.12, 10:27
                        > Może przez pranie on ma na myśli przepierkę dwóch par gaci i pary skarpetek?

                        Przez pranie ja rozumiem np. wrzucenie 30 par skarpetek i 30 sztuk majtek raz na miesiac do pralki..
                    • senseiek Re: goły i śmierdzący chodzisz wyższa formo życia 21.04.12, 10:21
                      > > Kupilem proszek do prania za 24 zl 3,5 kg Vizir, starcza na pol roku pran
                      > ia (a
                      > > robie kilka tygodniowo).
                      > Zakładając, że robisz 5 prań w tygodniu

                      a dlaczego PIEC?

                      1) Spodnie,
                      2) T-shirty koszulki,
                      3) reczniki

                      skarpeki + majtki piora sie raz na 2-3 tyg, specjalnie nakupilem >20 majtek, zeby miec na kazdy dzien po sztuce, a nie musiec tego czesto prac..

                      > to te 3,5 kg starczy Ci góra na 8-9 tyg
                      > odni przy trzech praniach tygodniowo maks. 10 tyg - jeśli proszek jest bardziej
                      > skoncentrowany czyli np. przywieziony z Niemiec, bo te marketowe vizyry to wie
                      > sz... trzeba więcej sypać :D

                      3,5 kg = 3500 g, do pojedynczego prania wchodzi 50 g na miarce, 3500/50=70 pran / 3 = (ta da!) 23 tygodni.. czyli pol roku bez 3 tygodni..

                      nawet przy Twoich 5 tygodniowo, to daje 70 / 5 = 14 tygodni

                      Powiem Ci, ze we wrzesniu 2011 kupilem dwupak Vizira po 24 zl za sztuke, jestem teraz w polowie drugiej paczki czyli zuzylem jakies 3,5+3,5*0,5 = 5,25 kg vizira od wrzesnia..
              • asiek_asiekowaty Re: Nie widze tu zadnego absurdu. 10.04.12, 23:41
                ...a gdybys miala wydawac na rachunki 1500 zl czy 2000 zl kredytu to pewnie inaczej by sie to przedstawialo. Ciuchy, nie ciuchy, ale uwazam, ze to smutne, ze wiele doroslych osoba nie stac na mieszkanie na kredyt czy wynajem malutkiego mieszkanka. Przy minimalnej krajowej ciezko byloby nawet wynajmowac pol czy 1/3 mieszkania. Takze ja pomijam juz nieproporcjonalnie wysokie ceny chociazby ciuchow, ale wlasnie konieczne pieniadze na tzn. zycie w stosunku do zarobkow. Moze sie myle, ale czy w Niemczech albo UK nawet osoby najmniej zarabiajace nie sa w stanie wynajmowac sobie jakiejs klitki i zyc tak, zeby nie liczyc, czy im w ogole na obiad starczy?
                • senseiek Porownujcie adekwatne sytuacje! 11.04.12, 00:06
                  asiek_asiekowaty napisała:

                  > ...a gdybys miala wydawac na rachunki 1500 zl czy 2000 zl kredytu to pewnie ina
                  > czej by sie to przedstawialo. Ciuchy, nie ciuchy, ale uwazam, ze to smutne, ze
                  > wiele doroslych osoba nie stac na mieszkanie na kredyt czy wynajem malutkiego m
                  > ieszkanka. Przy minimalnej krajowej ciezko byloby nawet wynajmowac pol czy 1/3
                  > mieszkania. Takze ja pomijam juz nieproporcjonalnie wysokie ceny chociazby ciuc
                  > how, ale wlasnie konieczne pieniadze na tzn. zycie w stosunku do zarobkow. Moze
                  > sie myle, ale czy w Niemczech albo UK nawet osoby najmniej zarabiajace nie sa
                  > w stanie wynajmowac sobie jakiejs klitki i zyc tak, zeby nie liczyc, czy im w o
                  > gole na obiad starczy?

                  Na calym swiecie wynajem mieszkania zabiera 33-50% calej pensji. Przeciez w londynie wynajem kosztuje 200 funtow tygodniowo!
                  Taniej jest jak sie wynajmuje POKOJ, albo wrecz mieszka w kilka osob w jednym pokoju..
                  Dlaczego ludzie ciagle porownuje mega-upadlajace warunki polaka w londynie (np. spanie w tym samym lozku co wspollokator ktory chodzi na inna zmiane do pracy), z prywatnym mieszkankiem samemu wynajetym w pl, bez zadnych obcych osob?!
                  Porownujcie adekwatne sytuacje!
                  • asiek_asiekowaty Re: Porownujcie adekwatne sytuacje! 11.04.12, 00:23
                    No to porownajmy - liczmy najnizej, czyli wymienione przez Ciebie 35% z minimalnej krajowej, ktora wynosi jakies hmm 1100 zl netto? 385 zł - czyli wynajmiesz pol pokoju (co jest lekko niefajne dla osoby powiedzmy w wieku 35 lat). Zostaje 715 zl. Mozna nie miec internetu, telefonu, mozna miec szczescie, ze ma sie prace 10 minut piechota od siebie i nie placic za bilet MPK... No teoretyznie mozna. Ale w praktyce bedzie ciezko. Plus - jakie to zycie? A jakby tak policzyc 50% pensji na wynajem? to zostaje na zycie 550 zl. Takze jakby nie liczyc, to zarobki nie sa za ciekawe. My tutaj rozmawiamy o ciuchach, ale cale gro ludzi w Polsce mogloby powiedziec to samo, ale o tzn. zyciu!

                    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Porownujcie adekwatne sytuacje! 11.04.12, 00:32
                      asiek_asiekowaty napisała:

                      > No to porownajmy - liczmy najnizej, czyli wymienione przez Ciebie 35% z minimal
                      > nej krajowej, ktora wynosi jakies hmm 1100 zl netto?

                      Minimalną pensję dostaje bardzo niewielki odsetek ludzi w Polsce. Bardzo.
                      • asiek_asiekowaty Re: Porownujcie adekwatne sytuacje! 11.04.12, 00:36
                        Co nie zmienia faktu, ze nawet 1500 zł netto nie zapewni zycia na godnym poziomie, a godny oznacza dla mnie chociazby brak koniecznosci dzielenia mieszkania z innymi osobami, jak sie ma 30, 40, 50 lat... i brak koniecznosci liczenia pieniedzy na jedzenie.
                    • senseiek Re: Porownujcie adekwatne sytuacje! 11.04.12, 00:47
                      > No to porownajmy - liczmy najnizej, czyli wymienione przez Ciebie 35% z minimal
                      > nej krajowej, ktora wynosi jakies hmm 1100 zl netto?
                      > 385 zł - czyli wynajmiesz
                      > pol pokoju (co jest lekko niefajne dla osoby powiedzmy w wieku 35 lat).

                      1200 zl netto + napiwki to pensja kelnerki u mnie w restauracji wietnamskiej
                      1500 zl netto pensja sprzedawczyni w Tesco/Lewiatanie.
                      Ale to sa wszystko mlode dziewczyny ok.20-25 lat, ew. mamusie ktore pracuja tylko dla siebie, majace meza z dochodami i dzieci.

                      > Zostaje
                      > 715 zl. Mozna nie miec internetu, telefonu, mozna miec szczescie, ze ma sie pr
                      > ace 10 minut piechota od siebie i nie placic za bilet MPK... No teoretyznie moz
                      > na. Ale w praktyce bedzie ciezko. Plus - jakie to zycie? A jakby tak policzyc 5
                      > 0% pensji na wynajem? to zostaje na zycie 550 zl. Takze jakby nie liczyc, to za
                      > robki nie sa za ciekawe. My tutaj rozmawiamy o ciuchach, ale cale gro ludzi w P
                      > olsce mogloby powiedziec to samo, ale o tzn. zyciu!

                      A ta ciagle o polsce..

                      A policz jak to wyglada w Londynie:

                      minimalna pensja 5,75 funta/h * 8h * 22d/m = 1010 funtow brutto

                      A teraz wynajem wlasnego flata
                      www.foxtons.co.uk/search?submit_type=search&tag=&search_form=map&result_view=&per_page=10&order_by=price_asc&new_homes_id=&search_type=LL&price_from=&price_to=1000&bedrooms=&bedrooms_max=&prop_type=flats&sold=1&keyword_value=&xcenter=&ycenter=&radius=&location_ids=290
                      150 funtow/t = 600 funtow/m
                      1010 brutto- nie wiadomo ile = netto - 600
                      www.hmrc.gov.uk/paye/rates-thresholds.htm
                      z tego co tu pisze 5,75 f/h podchodzi pod 20% podatek
                      czyli 1010-20%=808 funtow-607 funtow wynajem pokoju (ten pierwszy od gory) = 201 funtow zostaje w rece!
                      • asiek_asiekowaty Re: Porownujcie adekwatne sytuacje! 11.04.12, 07:38
                        Tak, ciagle o Polsce - czemu mam pisac nie o Polsce? Zyje w Polsce, mieszkam w Polsce. I co to za argument, ze 1500 zl zarabiaja mlode dziewczyny albo mamusie, ktore maja dzianych mezow? Wlasnie o to mi chodzi - nikt nie powinien musiec byc skazanym na bogatego meza czy pomoc rodzicow. Mlody czy nie - kazdy powinien moc utrzymac sie sam. A itrzymac sie samemu jest przy takich zarobkach trudno, a o mieszkaniu na kredyt mozna pomarzyc.
                        • senseiek Re: Porownujcie adekwatne sytuacje! 11.04.12, 07:46
                          > Tak, ciagle o Polsce - czemu mam pisac nie o Polsce?

                          Moj argument jest taki, ze wszedzie nie tylko w PL jest ciezko w samotnosci, gdy sie pobiera minimumalna pensje. I jako przyklad dalem obliczenia z Londynu.. Przypominam- zostalo w kieszeni 200 funtow! Czyli 1000 zl po odliczeniu podatku i flata jednopokojowego z lazienka.. (jest profil od gory jak wygladal ten pokoik, w pl bys nazwala toto kawalerka)
                          • senseiek Re: Porownujcie adekwatne sytuacje! 11.04.12, 07:49
                            11 m2 wynajetego pokoiku kosztuje 140 funtow tygodniowo..
                            a w tydzien mozesz zarobic 5,75 * 8 * 5 = 230 funtow - 20% podatku = 184 funty netto - 140 funtow za pokoik = 44 funty w rece
                          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Porownujcie adekwatne sytuacje! 11.04.12, 07:53
                            senseiek napisał:

                            > > Tak, ciagle o Polsce - czemu mam pisac nie o Polsce?
                            >
                            > Moj argument jest taki, ze wszedzie nie tylko w PL jest ciezko w samotnosci, gd
                            > y sie pobiera minimumalna pensje. I jako przyklad dalem obliczenia z Londynu..
                            > Przypominam- zostalo w kieszeni 200 funtow! Czyli 1000 zl po odliczeniu podatku
                            > i flata jednopokojowego z lazienka.. (jest profil od gory jak wygladal ten pok
                            > oik, w pl bys nazwala toto kawalerka)

                            W Polsce, w miastach wojewódzkich, o Warszawie nawet nie wspominając, pensja minimalna nie wystarczy na wynajem kawalerki.
                            No (spojrzałem na to londyńskie "mieszkanie") , ale z drugiej strony 11 metrów kwadratowych to w Polsce nie jest kawalerka. :D
                      • silic Re: Porownujcie adekwatne sytuacje! 12.04.12, 00:41
                        Ciutkę się zagalopowałeś z obliczeniami, bowiem w UK też jest kwota wolna od podatku, obecnie to jakieś 8100Ł rocznie, czyli miesięcznie 675 a to z kolei daje z pensji brutto 1010Ł ok. 943Ł. W dodatku minimalna to jest 6,12/godz. czyli ostatecznie na rękę jest jakieś 996Ł a to oznacza zamiast 200funtów w ręce prawie 400funtów w ręce... a to jest różnica.
                        • senseiek Re: Porownujcie adekwatne sytuacje! 12.04.12, 02:10
                          > Ciutkę się zagalopowałeś z obliczeniami, bowiem w UK też jest kwota wolna od po
                          > datku, obecnie to jakieś 8100Ł rocznie, czyli miesięcznie 675 a to z kolei daje
                          > z pensji brutto 1010Ł ok. 943Ł.

                          Czyli ktos pracujacy za minimalna pensje, nie podpada pod to minimum..

                          > W dodatku minimalna to jest 6,12/godz. czyli o
                          > statecznie na rękę jest jakieś 996Ł a to oznacza zamiast 200funtów w ręce prawi
                          > e 400funtów w ręce... a to jest różnica.

                          Wg strony
                          www.direct.gov.uk/en/Employment/Employees/TheNationalMinimumWage/DG_10027201
                          jest to 6,08 od pazdziernika 2011
                          wiec ani ja, ani Ty, nie mielismy aktualnych danych
                          6,08 ukp/h daje 1070 ukp/m (dla 176h przepracowanych w miesiacu)
                          czyli 58 funtow brutto wiecej anizeli w moich obliczeniach (5,75 ukp/h zapamietalem z poprzednich miesiecy/lat)
                          • silic Re: Porownujcie adekwatne sytuacje! 12.04.12, 11:03
                            > Czyli ktos pracujacy za minimalna pensje, nie podpada pod to minimum..

                            Jak nie podpada jak podpada. Minimalna to jakieś 12100Ł rocznie z czego , jak napisałem, podatku nie płaci się od pierwszych 8100Ł , czyli w każdym miesiącu opodatkowaniu podlega zarobek dopiero powyżej 675Ł.

                            > wiec ani ja, ani Ty, nie mielismy aktualnych danych

                            Też brałem informacje z tej strony ale sam nie wiem czemu zamiast 6,08 wpisałem 6,12.... Tak czy owak, to kwota wolna od podatku robi tu zasadniczą różnicę.
                            Oczywiście nie oznacza to , że nagle życie takiej osoby staje się usłane różami ale dwie osoby ,zarabiające minimalne pensje, mogą razem wynająć mieszkanie w Londynie a wtedy koszt wynajmu będzie oscylował w granicach 40-50% ich pensji. Dla odmiany w Warszawie, wynajem mieszkania to wydatek przynajmniej 70% minimalnych pensji... O sile nabywczej tego co zostaje nie wspominam nawet.
                            • kochanic.a.francuza Re: Porownujcie adekwatne sytuacje! 21.04.12, 10:04
                              Moze i senseiek jest nadety ale ma racje jesi chodzi o to, ze zycie wszedzie na swiecie nie jest lekkie.
                              Polacy marza o tak zwanych "godnych" zarobkach, czyli na wszystko mi starcza, plus restauracje, wycieczki, markowe ciuchy, samochody, mieszkania, domy. A prawda jest taka, ze to sa artykuly drogie wszedzie na swiecie i trzeba sie niezle nawyginac, zeby tez "godny" poziom osiagnac.
                              Bez wyginania sie niestety niska pensja i brak mozliwosci na usamodzielnienie sie to sa realia we wszystkich krajach swiata. Jesli sie myle, prosze mi opisac znajomych, ktorzy gdzies tam sobie zyja, chodza na 8 godzin na etat i bedac singlem stac ich na mieszkanie, samochod, wakacje i inne szmery bajery.
                              Jak to prawda sie okaze, to ja sie tam przeprowadze.
                              • eekonomista Re: Porownujcie adekwatne sytuacje! 21.04.12, 10:16
                                kochanic.a.francuza napisała:

                                > Moze i senseiek jest nadety ale ma racje jesi chodzi o to, ze zycie wszedzie na
                                > swiecie nie jest lekkie.
                                [...]
                                > Jesli sie myle, prosze mi opisac
                                > znajomych, ktorzy gdzies tam sobie zyja, chodza na 8 godzin na etat i bedac sin
                                > glem stac ich na mieszkanie, samochod, wakacje i inne szmery bajery.
                                > Jak to prawda sie okaze, to ja sie tam przeprowadze.

                                No właśnie, wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Wiele osób widzi zagraniczny świat z dwutygodniowym all-inclusive i wydaje im się, że tam się tak żyje.
        • lena.nocna Re: Nie widze tu zadnego absurdu. 10.04.12, 23:09
          Hmmm w Orsayu - bluzka 12,95 euro = 39,95 złotych. Mam przed sobą. Czy ja wiem - widzę korzystny kurs przeliczania tego, pomijając fakt, że zarabiamy mniej.
          • simply_z Re: Nie widze tu zadnego absurdu. 10.04.12, 23:17
            sukienka w orsayu najnowsza kolekcja 129 zl
            tanio?
            w Barcelonie wiekszosc rzeczy na wystawach tylko nieznacznie byla drozsza od tych w Polsce.
            • lena.nocna Re: Nie widze tu zadnego absurdu. 10.04.12, 23:20
              Zależy jaka sukienka. 129 to nie jest drogo.
              • simply_z Re: Nie widze tu zadnego absurdu. 10.04.12, 23:22
                ze zwyklej bawelny ,bez szału ,choc ladne wzornictwo,
                • lena.nocna Re: Nie widze tu zadnego absurdu. 10.04.12, 23:26
                  Wiesz co ja pamiętam jak w moim mieście był jeden sklep z normalnymi sukienkami np. jakiejś tam małej firmy SIWIEC i jedna kosztowała z 400 zł. Taką mam do dziś.
                  • simply_z Re: Nie widze tu zadnego absurdu. 11.04.12, 11:09
                    no ja nie nosze sukienek przez 10 lat... nawet jesli maja genialna jakosc.
                    • leniwy_pierog Re: Nie widze tu zadnego absurdu. 12.04.12, 11:10
                      Ja niektóre noszę i kilkanaście:) I do dzisiaj mam też dżinsy kupione za pierwsze ciężko zarobione pieniądze w liceum. Oczywiście nie są to rzeczy, które noszę codziennie, ale zakładam i mają się nadal dobrze.
                      • senseiek Re: Nie widze tu zadnego absurdu. 12.04.12, 11:15
                        > Ja niektóre noszę i kilkanaście:) I do dzisiaj mam też dżinsy kupione za pierws
                        > ze ciężko zarobione pieniądze w liceum. Oczywiście nie są to rzeczy, które nosz
                        > ę codziennie, ale zakładam i mają się nadal dobrze.

                        A gumke tez myjesz i zostawiasz na nastepny raz?
                        Skoro nie pekla to jeszcze nadaje sie w koncu ;)
                        • leniwy_pierog Re: Nie widze tu zadnego absurdu. 12.04.12, 11:16
                          Dobrze, że życie uchroniło mnie od spotkać z ludźmi nieodróżniającymi gumki od ubrania:) Wiem, jedno i drugie się nakłada na ciało, ale poczytaj trochę, bo to nie do końca to samo co dżinsy.
                          • senseiek Re: Nie widze tu zadnego absurdu. 12.04.12, 11:25
                            > Dobrze, że życie uchroniło mnie od spotkać z ludźmi nieodróżniającymi gumki od
                            > ubrania:) Wiem, jedno i drugie się nakłada na ciało, ale poczytaj trochę, bo to
                            > nie do końca to samo co dżinsy.

                            Szkoda, ze zycie nie nauczylo Cie co to "dystans do siebie" i "poczucie humoru".
                            Moze w nastepnym wcieleniu.. ;)
                            • leniwy_pierog Re: Nie widze tu zadnego absurdu. 12.04.12, 11:31
                              No niestety, jak nie widzisz dystansu w mojej odpowiedzi to przeczytaj ją jeszcze raz. Na przykład w następnym wcieleniu:)
            • marguy Re: Nie widze tu zadnego absurdu. 10.04.12, 23:52
              To juz bylo jakis czas temu ale nie zapomne tego nigdy.
              Mam szajbe na punkcie butow, no mam i juz, wiec jak tu byly zimowe soldy to oblecialam wszystkie poszadne sklepy. W tydzien pozniej bylam w Warszawie i widze, ze w Salamandrze tez sa soldy, rzucilam okiem na ceny i siadlam na czterech z wrazenia.
              Warszawskie ceny po soldzie byly wciaz wyzsze od cen przed soldami w Lille.
              Cos mi tu nie gra. To samo z cenami hoteli. No jak pokoj w Novotelu czy innym sieciowym hotelu moze kosztowac 1/3 albo 1/2 miesiecznej pensji pracownika biurowego na prowincji?
              • ultimate.strike Re: Nie widze tu zadnego absurdu. 11.04.12, 12:01
                > No jak pokoj w Novotelu czy innym s
                > ieciowym hotelu moze kosztowac 1/3 albo 1/2 miesiecznej pensji pracownika biuro
                > wego na prowincji?

                Zwyczajnie, Novotel to miejsce dla biznesmanów, nie pracowników biurowych z prowincji. Pracownicy biurowi z prowincji do Warszawy przyjeżdżają co najwyżej na szkolenia (wtedy pobyt w hotelu, tyle ze niższej klasy mają refundowany) albo na zadymę pod Pałacem (nie nocują wtedy, to wycieczki jednodniowe).
                • marguy Re: Nie widze tu zadnego absurdu. 11.04.12, 23:46
                  ultimate.strike napisał:

                  > Zwyczajnie, Novotel to miejsce dla biznesmanów, nie pracowników biurowych z pro
                  > wincji. Pracownicy biurowi z prowincji do Warszawy przyjeżdżają co najwyżej na
                  > szkolenia (wtedy pobyt w hotelu, tyle ze niższej klasy mają refundowany) albo n
                  > a zadymę pod Pałacem (nie nocują wtedy, to wycieczki jednodniowe)
                  .

                  Wedlug ciebie normalny pracujacy czlowiek nie ma prawa do spedzenia kilku dni w Warszawie czy jakimkolwiek innym miejscu i mieszkania w hotelu? No i Novotel to zaden cud, hotel jak tysiace innych na swiecie.
                  • ultimate.strike Re: Nie widze tu zadnego absurdu. 12.04.12, 11:46
                    > Wedlug ciebie normalny pracujacy czlowiek nie ma prawa do spedzenia kilku dni w
                    > Warszawie czy jakimkolwiek innym miejscu i mieszkania w hotelu?

                    Nie pisałem, ze wg. mnie nie ma prawa. Zwyczajnie się pogodziłem z faktem, że hotel tej klasy, jak wymieniany, chociaż w niektórych krajach uważany za rzecz zwyczajną, nie jest dla mnie. Kiedyś jeden kabareciarz śpiewał, że obok hotelu Grand jest hotelik dla obywateli, w kwestiach hotelarstwa nic się w kraju nie zmieniło i się nie zmieni, bo jak pisałem, jedyną zaletą naszej gospodarki są niskie płace dla pracowników, tylko tym możemy na światowym rynku konkurować.
                    • zeberdee28 Re: Nie widze tu zadnego absurdu. 20.04.12, 20:48
                      jedyną zaletą naszej gospodarki są nis
                      > kie płace dla pracowników, tylko tym możemy na światowym rynku konkurować.

                      Niestety to prawda i będzie to prawda tak długo jak długo kolejne rządy będą niszczyć rodzimy biznes, przemysł i system edukacji. Niestety u nas wciąż pokutuje przekonanie(podsycane sutymi łapówkami) że gó... zawinięte we francuski papierek jest nie lada rarytasem. I pozwalamy rosnąć Biedronkom, Tesco, itp. pasożytom - zamiast ich kulturalnie udupić podatkami i zostawić ich zyski w kraju.
                      • senseiek Wzrosna pensje to i wzrosna ceny, zeby moc placic 21.04.12, 10:44
                        > Niestety to prawda i będzie to prawda tak długo jak długo kolejne rządy będą ni
                        > szczyć rodzimy biznes, przemysł i system edukacji. Niestety u nas wciąż pokutuj
                        > e przekonanie(podsycane sutymi łapówkami) że gó... zawinięte we francuski papie
                        > rek jest nie lada rarytasem. I pozwalamy rosnąć Biedronkom, Tesco, itp. pasożyt
                        > om - zamiast ich kulturalnie udupić podatkami i zostawić ich zyski w kraju.

                        Wzrosna pensje to i wzrosna ceny, zeby moc placic te pensje, i kolko sie zamknie.
                        I na co bedziecie wtedy narzekac? Znow bedzie jak to malo zarabiacie i jakie to wszystko drogie. A jedno jest pochodna drugiego. A prawda jest taka, ze piekarz moze wypiec taka sama ilosc chleba uzywajac takiego samego sprzetu niezaleznie czy jest w UK czy PL czy w Chinach.. A ja sie pytam retorycznie z czego sie niby miala wziasc ta podwyzka? Z czego?
                        Podwyzka pensji pracownika spowoduje wzrost ceny produktu ktory sie produkuje/sprzedaje.

                        Podwyzka musi isc rownolegle z zwiekszeniem efektywnosci pracy- czyli albo ktos straci prace, i jego obowiazki zostana przejete i utrzymane na tym samym standardzie, przez pozostalych pracownikow, a pensja ktora mu sie wyplacalo zostanie rowno podzielona przez nich= wiecej zarabiaja, maja wiecej pracy do wykonania w tym samym czasie.
                        Albo z wieksza produkcja przy uzyciu lepszych maszyn.
    • mirtillo25 Re: To jakiś absurd 11.04.12, 11:02
      Nie od dziś wiadomo, że powinni podawać medianę zarobków a nie średnią arytmetyczną. No ale takich mamy statystyków, to takie mamy wyniki :)
    • leniwy_pierog Re: To jakiś absurd 11.04.12, 12:50
      Bez przesady. Ile ubrań miesięcznie można kupować z konieczności, a nie dla kaprysu. Jedna sztukę? Przecież nie musisz w dwa miesiące całej garderoby wymieniać. Dla mnie wydatki na ubrania są praktycznie niezauważalne.
    • silic To nie absurd. 11.04.12, 23:44
      To zwyczajnie skrzywione warszawskie postrzeganie świata, wspomagając się wieszczem " takie widzi świata koło, jakie tępymi zakreśla oczy".
      Większość Polski, nie mieszkającej w Warszawie, zarabiającej poniżej średniej krajowej, na takie zakupy wydaje sporo mniej niż ty.
      • simply_z Re: To nie absurd. 12.04.12, 11:28
        mnie to dziwi o tyle ,ze przeciez wiekszosc tych ludzi to przyjezdni, Maja jakies rodziny ,znajomych .Rozmawiajac z nimi nie slysza roznicy? nie zastanawiaja sie nad ich poziomem zycia? chociazby takie Podkarpacie.
        • zeberdee28 Re: To nie absurd. 20.04.12, 20:41
          Wielu przyjezdnych lubi się odcinać od swojego pochodzenia i udawać że się nie liczą specjalnie z pieniędzmi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka