heet_joe
26.04.12, 11:18
Rozmawiam dziś z moim narzeczonym, z którym prawie od roku jesteśmy na odległość. Odkąd zmieniła się nam kadra w pracy, atmosfera jest nie wytrzymania i coraz poważniej zastanawiam się nad pozostaniem w Polsce. Informuję go o tym, że chyba zostanę w kraju, bo nie wytrzymuję psychicznie w pracy, licząc na wielką radość, bo wszak prawie codziennie słyszę narzekania, że nie mieszkam razem z nim...i niestety. Nic takiego nie ma miejsca, za to pada pytanie o moje oszczędności. Potulnie piszę niezbyt wysoką sumę. Po tej informacji mój luby pisze, że lepiej jak zostanę jeszcze z 2 miesiące, bo on nie zarabia ostatnio dużo (fakt, firma ma kłopoty), a ja nie wiadomo kiedy znajdę pracę (mieszkamy w małym mieście). Przyznam, że straciłam ochotę na powrót w ogóle i teraz się czuję jakoś dziwnie....jestem zbyt romantyczna, czy powinnam zejść na ziemię?