Dodaj do ulubionych

Wizyty u tesciow- jak jest u was?

06.05.12, 14:49
Moj maz chcialby co niedziele jezdzic do swoich rodzicow, ja tam nie lubie przebywac poniewaz tesciowa wyraznie faworyzuje synka jednej ze swoich corek co mnie doprowadza co szalu.
Kiedys bardzo lubilam sie z tesciowa ale teraz jak tam jade i widze kiedy ona ma duzo wiecej milosci i czulosci dla tego chlopaczyka a moje dzieci ma gdzies to mnie krew zalewa. Po takiejwizycie mam przez 2 nastepne dni calkiem zrypany humor ( ostatnio to az cale mieszkanie wysprzatalam z nerwow ;)

Maz mowi, ze przesadzam ale to nieprawda.
Mam zal do niego, ze w ogole tam jezdzi jesli nasz dzieciaki sa tak traktowane. Uwazam, ze w malzenstwie powinna byc lojalnosc na 1000% czyli maz tez nie pwoinien jezdzic.
Napiszcie czy mam racje.
Obserwuj wątek
    • berta-death Re: Wizyty u tesciow- jak jest u was? 06.05.12, 14:56
      Może to z powodu tego wysprzątanego mieszkania tam jeździ. Zauważył, że nigdy wcześniej tak czysto nie było. ;)
      • bana-nka Re: Wizyty u tesciow- jak jest u was? 06.05.12, 15:08
        zawsze jest wysprzatane ale wetdy bylo na blysk ;)
    • koham.mihnika.copyright wszedzie tak jest 06.05.12, 15:21
      trudno ci bedzie z tym walczyc, bo doprowadzisz do otwartej wojny.
      Niech maz jezdzi rzadziej, ty jeszcze mniej.
      Wyjedz za granice, to likwiduje wiele stresow rodzinnych.
      Ja na koniec olalem tesciowa dokumentnie, zony mi bylo szkoda, ale inaczej nie szlo.
      Moja tesciowa tez wolala inne wnuki, za to moja rodzina szalala za moimi. I to wystarczalo.
      W kazdej rodzinie, gdzie jest wiecej niz jedno dziecko, sa nierownosci. Niekoniecznie kochamy mniej czy wiecej, ale inaczej. No, syna to bym raczej nie wysciskal i wycalowal.
    • lady-z-gaga Re: Wizyty u tesciow- jak jest u was? 06.05.12, 15:48
      Nie widzę powodu do lojalności z powodu klasycznego przewrazliwienia zazdrosnej synowej.
      Ale jeszcze mniej powodów widzę do obowiązkowych wizyt co tydzień, czy młode małżeństwo z dziecmi nie ma nic lepszego do roboty w niedzielę?
    • doral2 Re: Wizyty u tesciow- jak jest u was? 06.05.12, 16:48
      bana-nka napisała:

      "..Kiedys bardzo lubilam sie z tesciowa ale teraz jak tam jade i widze kiedy ona ma duzo wiecej milosci i czulosci dla tego chlopaczyka a moje dzieci ma gdzies to mnie krew zalewa. Po takiejwizycie mam przez 2 nastepne dni calkiem zrypany humor..."

      to zazdrość cię zżera.
      chorobliwa zazdrość.
      to się leczy.
      zasięgnij porady psychologicznej.
      • rudka-a Re: Wizyty u tesciow- jak jest u was? 06.05.12, 17:12
        doral2 napisała:
        to zazdrość cię zżera.
        > chorobliwa zazdrość.
        > to się leczy.
        > zasięgnij porady psychologicznej

        Ee, żeś się zapędziła deko ;)
        wiesz, jak to jest, kiedy jedno jest cacy, a drugie be?
        do pewnego czasu ma się to........własnie tam,
        ale kiedy samo dziecko zauważa różnicę i pyta dlaczego babcia, dziadek, śwagier, ciocia bardziej! kochają X, to już jest coś nie teges :))
    • wez_sie Re: Wizyty u tesciow- jak jest u was? 06.05.12, 16:51
      ale co cię dziwi?
    • lena.nocna Re: Wizyty u tesciow- jak jest u was? 06.05.12, 18:01
      A twoje dzieci to odczuwają i się skarżą? Jeśli nie to olej to - co cię obchodzi kogo rozpieszcza teściowa? To jej sprawa. Może jesteś wyczulona. Poza tym czy troska tej babci jest dla ciebie aż tak istotna? Nie możesz uczyć dzieci, żeby budowały swoją samoocenę na podstawie tego czy są w centrum uwagi czy nie.
      • bana-nka Re: Wizyty u tesciow- jak jest u was? 07.05.12, 09:20
        moje dzieci sa jescze male jeden w ogole nie moiw bo jest niemowlakiem ale oststnio odczulam ja dosc mocno faworyzowanie . Kiedy babcia caly czas przez okolo 5h pobytu tam tylko syna corki amy siedzielismy aw kacie . Byla nawet taka sytuacja, ze przez dluzszy czas ja z malym synkiem siedzielismy w pokoju a oni wszyscy w kuchni sczzebiotali do "faworyzowanego" wnuczka.
        Poczulam sie zlekcewazona i mysle, ze mam racje bo goscia nie zostawia sie samego na tak dlugo.
    • sabriel Re: Wizyty u tesciow- jak jest u was? 06.05.12, 18:46
      Sama możesz nie jeździć jesli nie chcesz, ale nie masz prawa żądać tego od męża lub dzieci.
      Przemawia przez ciebie zazdrość. Wyolbrzymiarz problem, ani słowem nie napisałaś o odczuciach dzieci. Może one tego tak nie odbierają jak ty.
    • eat.clitoristwood Re: Wizyty u tesciow- jak jest u was? 06.05.12, 19:10
      bana-nka napisała:
      > Moj maz chcialby co niedziele jezdzic do swoich rodzicow (...)

      Gość powinien pogadać z psychiatrą.
    • zamysleniee Re: Wizyty u tesciow- jak jest u was? 06.05.12, 20:40
      nie posiadam jeszcze teściowej
      ale jakby była, to mąż jeździłby sam, a ja w tym czasie bym robiła coś miłego dla siebie lub dzieci
    • anaisanais96 Re: Wizyty u tesciow- jak jest u was? 06.05.12, 23:58
      Musisz zrozumieć że w każdej rodzinie jest tak że dziadkowie jedne wnuki kochaja bardziej niż inne. to trudne do zaakceptowania ale tak juz jest i nie ma powodu kłócic sie o to z teściową, o mężu juz nie mówiąc. NIe wyobrażam sobie też by zabronić mężowi odwiedzin u jego rodziców tak często jak chce.
    • varna771 Re: Wizyty u tesciow- jak jest u was? 07.05.12, 00:07
      w jaki sposób faworyzuje synka swojej córki ? daje mu słodycze , a Twoim dzieciom nie ? zabiera na plac zabaw, a Twoje dzieci nie? przytula, a Twoje dzieci nie?
    • ishanik Re: Wizyty u tesciow- jak jest u was? 07.05.12, 01:13
      Jest ponoć taka teoria, że bardziej się kocha wnuki od córek :)
      • mojemieszkanie24 Re: Wizyty u tesciow- jak jest u was? 07.05.12, 09:39
        Nie wyobrazam sobie jeździć co niedziele do teściów. A wy razem nie spędzacie czasu ( dzieci+ żona+ mąż) ? Ja bym zrobiła tak,że na niedziele organizowałabym coś fajnego, jakiś wypad albo ,,coś", co uniemożliwiałoby wizyttę u teściów :P Po prostu nie byłoby na to czasu :P

        Moim zdaniem mąż tam jeździ trochę z nudów
    • mojemieszkanie24 Re: Wizyty u tesciow- jak jest u was? 07.05.12, 09:42
      my nie mamy dzieci ale weekend mamy zawsze przepełniony : a to spotkanie ze znajomymi, a to grill, a to kino, a to wyjazd w ciekawe miejsce a to rolki itd. Rozumiem,że z dziećmi to większy ,,cyrk" pojechać gdzieś ale wszytsko da sie zrobić ( przynajmniej tak twierdzą moje kolezanki, ktore dzieci mają)
      • kitek_maly Re: Wizyty u tesciow- jak jest u was? 07.05.12, 12:23
        Albo spotkanie z psem.
    • sabrilla Nijak 07.05.12, 11:28
      Ja nie jeżdżę do mojej teściowej, mąż jeździ z dzieciakami sam. A ja mam wtedy święty spokój i bardzo mi to odpowiada :-)
      Ale co niedziela? Nie macie fajnych pomysłów na spędzanie czasu razem?
      Co do faworyzowania dziecka-przesadzasz. Jakaś dziwna zazdrość. Nie wspomnę już o tym, że oczekiwanie od męża nie jeżdżenia do własnej matki jest delikatnie mówiąc egoizmem.
    • facettt napiszemy ci, ze belkoczesz. 07.05.12, 12:01
      bana-nka napisała:

      > Uwazam, ze w malzenstwie powinna byc lojalnosc na 1000% czyli maz tez nie pwo nien jezdzic.
      > Napiszcie czy mam racje.

      napiszemy ci, ze belkoczesz.
      sama mozesz nie jezdzic, jezeli tam ci sie nie podoba.
      ale zabranianie doroslemu facetowii kontaktu z wlasna matka jest SKANDALICZNE
      • eat.clitoristwood Re: napiszemy ci, ze belkoczesz. 07.05.12, 13:50
        facettt napisał:
        > (...) zabranianie doroslemu facetowii kontaktu z wlasna matka jest SKANDALICZNE

        Zabranianie zabranianiem ale dorosły facet powiązany pępowiną to choroba.


    • mumia_ramzesa Re: Wizyty u tesciow- jak jest u was? 07.05.12, 15:43
      Powiedz mezowi, ze sie swietnie sklada: on z dziadkami zajmie sie dziecmi a Ty w tym czasie bedziesz sobie chodzic do klubu wspinaczkowego, paralotniowego abo innego (koniecznie z duza liczba mezczyzn), bo poczulas narodzenie nowego hobby.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka