Dodaj do ulubionych

Wulgarny dowcip

23.05.12, 12:23
Piszę żeby się pożalić, więc pewnie zaraz ten wątek stąd wyleci. Ale co tam. Wczoraj byliśmy na spotkaniu w naszym stałym miejscu, grono jest głownie męskie i liczy koło 50 osób, właściwie wszyscy się znają przynajmniej z widzenia, ale wiadomo, z jednymi bardziej się kumpluję, z innymi mniej, mam z 3-4 kolegów których lubię naprawdę serdecznie. No i właśnie wczoraj znajomy rozwoził nas do domu, było nas w aucie w sumie 4, 3 facetów i ja, w tym jeden z tych, których lubię najbardziej. No i miło, jedziemy sobie, wygłupiamy się trochę, rozmowa tak jak zazwyczaj lekka, żartobliwa, to są inteligentni ludzie więc fajnie się z nimi przekomarza na zasadzie skojarzeń, no na pewno wiecie jak takie wygłupy wyglądają. Dotyczyło to tym razem tego, no że ich jest 3 a ja jedna, że no to co robimy, że może kolacja ze śniadaniem u mnie no i hahaha, niby trochę z podtekstami, ale delikatnie, no i wiadomo, że tylko na żarty. Aż tu nagle ten mój ulubiony zasunął do mnie taki tekst że mi szczęka opadła, no prostacki i wulgarny strasznie. Atmosfera się zważyła natychmiast, tamci dwaj konsternacja, mnie zatkało, no coś tam ktoś powiedział, obróciliśmy to w żart i udali, że nic nie zaszło, ale kurczę, no przykro mi jest jeszcze do dzisiaj. Po pierwsze, bo jak on mógł powiedzieć coś takiego do mnie, lubimy się, a tu zero szacunku. A po drugie, bo to człowiek o którym mam na prawdę dobre zdanie, inteligentny, z humanistycznym wyższym wykształceniem, no jak ktoś taki może nie mieć do tego stopnia wyczucia, żeby tak "zażartować", normalnie mi wstyd za niego jeszcze do tej pory. Tak na prawdę to powinnam się obrazić, ale już za późno, skoro udaliśmy, że nic nie zaszło, ale może powinnam z nim o tym pogadać? Zwłaszcza, że niestety to nie pierwsza wpadka tego typu w jego wydaniu, tyle że pierwsza pod moim adresem. Tego typu "dowcipy" zdarzają mu się od czasu do czasu i za każdym razem jest to dla mnie tak, jakby ktoś drapał paznokciem po tablicy, przykre że aż ciarki przebiegają. A może powinnam to olać? No sama nie wiem, co myślicie o czymś takim?
Obserwuj wątek
    • wez_sie Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 12:28
      > Dotyczyło to tym razem tego, no że ich jest 3 a ja jedna, że no to co robi
      > my, że może kolacja ze śniadaniem u mnie no i hahaha, niby trochę z podtekstami
      > , ale delikatnie, no i wiadomo, że tylko na żarty.


      hihihi, ale super zarciki, hihihihihihih


      > Aż tu nagle ten mój ulubiony
      > zasunął do mnie taki tekst że mi szczęka opadła


      no ale co powiedzial?
      • georgia241 Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 12:31
        No też jestem ciekawa. A poza tym miał chamskie teksty do innych, to dlaczego uważałaś, że do ciebie tak nie powie?
        • aga_ktw Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 12:51
          No bo jednak faceci w swoim gronie zachowują się zupełnie inaczej niż wobec kobiet, a poza tym ja nigdy nie pozwalam sobie na wulgaryzmy i nigdy od żadnego nie usłyszałam takowych pod swoim adresem, a znamy się już hohoho. Ja z resztą nie myślę, że on chciał mnie obrazić, na pewno nie i widać było, że mu głupio że tak mu się powiedziało, powiedział, że przeprasza. Ale niesmak pozostał :(
      • aga_ktw Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 12:46
        Żarciki owszem, niewybredne może, ale w sumie niedosłowne no i pozbawione ordynarnej aluzji oraz wulgaryzmu, jak się jest jedyną babą w dużym gronie facetów, to takich żarcików się nie uniknie, może nie do końca są mi one w smak, ale już przywykłam. Natomiast to co powiedział ten kolega to było coś w stylu "może wypróbujesz moją pałkę, hahaha", nie akurat to ale w tym klimacie - żenujące
        • wez_sie Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 12:49
          > coś w stylu "może wy
          > próbujesz moją pałkę, hahaha", nie akurat to ale w tym klimacie - żenujące


          jak ci to tak zapadlo w pamiec, to po prostu zacytuj, a nie wymyslasz parafrazy
          • aga_ktw Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 13:12
            Nie chce mi się opisywać całej sytuacji, a tamten tekst wynikał z kontekstu, ale wierz mi, że ten równie dobrze się nadaje
            • wez_sie Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 13:38
              eee tam.
              w takim razie p..przysz kocopoly.
              widocznie wygladasz i zachowujesz sie jak laska, ktora lyka takie teksty i wprowadza je w zycie.
              nara.
              • kbjsht Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 16:40
                wez_sie napisał:

                > widocznie wygladasz i zachowujesz sie jak laska, ktora lyka takie teksty i wpro
                > wadza je w zycie.

                oj gimbusie :D
                • wez_sie Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 19:18
                  ja gimbus a ty cio?
        • mozambique Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 12:50
          no cóz = to co pisalam wczesniej i póżniej

          dalm im pzryzwolenie na to

          inna rzecz zenie umiala sei odpwiednio natychmiast odgryżc tak zeby zabolało
        • bar.anek Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 13:42
          a on to nie policjant czasem? bo jak tak to wrzuć na luz
          • wez_sie Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 13:54
            no wlasnie.
            moze dziewczyna nie zrozumiala DOSLOWNEGO zartu.
            mi tez to pachnie psiarnia, bo ekipe 50 samcow, to gdzie indziej mozna spotkac, jak nie w jakiejs prewencji, czy innej jednostce do walki z kibicami
            • bar.anek Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 13:59
              w porno kinie?
    • mozambique Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 12:46
      no cóz tymi zarcikami na delikatne tematy tymi hihi haha i hoho pokazalas ze wchodzsz w to , ze cie to kreci , ze sie tym jarasz i chentie pójdziesz dalej

      a dalej to jzu jest rynsztok
      i wlasnie go dostalas

      wieez - moja babcia mawiała - "dama która chce byc szanowana , bedzie szanowana nawet w wagonie pełnym żołdaków"
      cos w tym jest chyba

      pomyśl o tym

      a inteligentny humanista z prostackimi zachowaniami ? cóz , po alkoholu , w gronie facetów poczuł ise pewniej , ty bylas mentalnie chetna i otwarta i ..poszło
      mozna sie bylo tego spodziewac
    • heet_joe Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 12:46
      Widac towarzystwo nie jest tak inteligentne jak ci sie wydawalo, a kolega nie jest taki krystaliczny, mimo swojego humanistycznego wyksztalcenia, chociaz nie moge zrozumiec co ma do tego wyksztalcenie.

      Towarzystwo powinno zareagowac moim zdaniem, jezeli zart byl faktycznie az tak wulgarny. Jezeli kolega jest faktycznie tak kulturalny i z klasa, powinien przeprosić.
      Na twoim miejscu troche bym sie odsunela od kolegi i to wszystko. Jezeli mu zalezy na wasze znajomosci, bedzie wiedzial co z tym robic.
      • aga_ktw Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 13:05
        No zareagowało, może nie jakoś gwałtownie, ale zdecydowanie negatywnie, a gość przyznał, że to było niesmaczne i przeprosił. Z tym, że to wszystko odbyło się tak na luzie i udaliśmy potem, że nic się nie stało. Mi raczej chodzi o to, czy warto wracać do tego tematu, czy mam mu powiedzieć co o tym myślę tak jak tu piszę do Was, i analizować ten incydent, czy olać sprawę. Pewnie zobaczymy się dopiero za tydzień albo i dwa, to już będzie odgrzewany kotlet, a z drugiej strony nie życzę sobie tego typu incydentów i dobrze by było, żeby on o tym wiedział, bo tak to w sumie jest fajna znajomość i typ bardzo pozytywny. Dlatego mnie to tak u niego razi, jakby to był jakiś burak i ogólnie cham to proste, z takimi się nie zadaję, ale tu tak nie jest. Może on nie zdaje sobie sprawy z tego, jak to brzmi, więc powinnam mu powiedzieć...
        • mozambique Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 13:09
          " inteligentny, z humanistycznym wyższym wykształceniem," NA PEWNO zdaje sobie sparwe

          on ci wylecial z prozpocyzją possania fujarki a ty go juz wytłumaczyszyłas ?


          dziewczyno - ogarnij sie !
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 13:18
          > Dlatego mnie
          > to tak u niego razi, jakby to był jakiś burak i ogólnie cham to proste, z takim
          > i się nie zadaję, ale tu tak nie jest. Może on nie zdaje sobie sprawy z tego, j
          > ak to brzmi, więc powinnam mu powiedzieć...

          Ja bym powiedział raczej że kiepskie poczucie humoru ma...czyli inaczej mówiąc nie jest zbyt bystry. Bo zapewne jest tak - lecą sobie w towarzystwie dowcipy. Jeden grzeczny, drugi mniej, jeden łagodny, drugi pikantny. A temu gościowy wyobraźni i wyczucia brakuje i czasami z dowcipem nie trafi.
          To się zdarza całkiem często. Ja bym mógł co najmniej kilku znajomych którzy mają taki problem. Ale jednocześnie nie oznacza to że ogólnie są chamscy i prymitywni.
          • aga_ktw Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 13:30
            No dokładnie, trafiłeś w sedno sprawy. Nie wiem, może on tego nie czuje, ale to co, mam mu powiedzieć żeby na to uważał? Czy nic nie mówić?
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 13:36
              aga_ktw napisała:

              > No dokładnie, trafiłeś w sedno sprawy. Nie wiem, może on tego nie czuje, ale to
              > co, mam mu powiedzieć żeby na to uważał? Czy nic nie mówić?

              Ale on to wiem. Mówienie nie ma sensu. Co najwyżej będzie miał uraz że jeszcze mu wypominasz. Zapewniam że pełna zakłopotania cisza po takim "dowcipie" daje mu dość informacji na temat tego jak żartuje.
              Nie ma w tym złej woli, wiec proponuję tolerować.
              • abrigado Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 13:55
                graf wie co mówi bo jeździ na górskie wyprawy z panienkami i potrafi zachować się aseksualnie pomimo spania w tym samym namiocie.

                polecam relację na outdoor.pl :P ( czy było naprawdę tak niewinnie, dowiecie się oglądając obszerną relację zdjęciową)
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 13:58
                  abrigado napisał:

                  > graf wie co mówi bo jeździ na górskie wyprawy z panienkami i potrafi zachować s
                  > ię aseksualnie pomimo spania w tym samym namiocie.
                  >
                  > polecam relację na outdoor.pl :P ( czy było naprawdę tak niewinnie, dowiecie s
                  > ię oglądając obszerną relację zdjęciową)

                  Co to za prywata ma być, he? :D
        • mumia_ramzesa Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 13:44
          > jakby to był jakiś burak i ogólnie cham to proste, z takimi się nie zadaję, ale tu tak
          > nie jest. Może on nie zdaje sobie sprawy z tego, jak to brzmi, więc powinnam mu powiedzieć...

          Jak to sobie nie zdaje sprawy? Widzial, ze atmosfera sie skisila i az przepraszal?
          To jest burak i cham i z takimi sie zadajesz. Nie tlumacz go, bo widzialas go w akcji w stos. do innych. Dlaczego myslalas, ze Ciebie oszczedzi?
          Albo go akceptujesz z jego wulgarnoscia albo powinnas przestac go uwazac za swojego ulubionego kolege. Przeciez na Twoje zyczenie sie nie zmieni i pewnie nie obedzie sie bez dalszych incydentow, bo on mowi szybciej niz mysli.
    • lonely.stoner Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 13:09
      kolega burok, znaczy sie. Co z tego ze ma wyzsze wyksztalcenie humanistyczne haha, to jest dla mnie zagwozdka- mozna ybc profesorem filozofii a do tego seksista albo rasista, albo po prostu zwyklym burokiem. Ja takich 'zarcikow' ogolnie juz daaaaawno nie slyszalam, w UK to by bylo po prostu molestowanie seksualne i raczej nikt sobie na to nie pozwala- nawet w bardzo bliskim gronie (przynajmniej w tych kregach w ktorych ja sie obracalam). Ale pamietam ze w Polsce jest inaczej i wlasnie dziewczynie sie wydaje ze jak pokaze ze takie 'zarciki' z tym sniadaniem i podtekstem seksualnym jej nie smiesza tylko wkurzaja to wyjdzie na dretwa lalunie, wiec nawet jesli nie w smak to sie z tego smieje. A ja mam juz w d.pie ze wyjde na dretwa ksiezniczke i nie smiesza mnie takie zarciki.
      • aga_ktw Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 13:28
        No właśnie właśnie - ja na ogół też tego rodzaju żartów nie kontynuuję, jakoś tam się odetnę i koniec, ucinam. Ale biorę też poprawkę na to że to jest duże grono samych facetów, oni tak się głupkowato popisują przed sobą, ponoć wszyscy tak robią, więc uważam, że nie ma z czego robić afery jeśli właśnie nie jest to wulgarne i dosłowne albo celowo obraźliwe, a nic takiego jak dotąd się nie wydarzyło. Ten gość też raczej po prostu nie pomyślał jak to zabrzmi, rozbawione towarzystwo no i samo wyleciało, każdemu się zdarza mieć niewybredne skojarzenie, no ale to nie znaczy, że trzeba się zaraz nim podzielić z ogółem, niektóre rzeczy lepiej zatrzymać dla siebie. I zaskakuje mnie, że facet którego żarty są na ogół na fajnym poziomie i z którym można fajnie pogadać, przepuszcza mnie przodem przez drzwi, otwiera przede mną drzwi do auta, pyta, czego się napiję i prawi inne uprzejmości, potrafi nagle wyjechać z czymś takim ...
        • mumia_ramzesa Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 13:51
          > Ale biorę też poprawkę na to że to jest duże grono
          > samych facetów, oni tak się głupkowato popisują przed sobą, ponoć wszyscy tak robią

          Dlaczego ich tlumaczysz? Nie wszyscy tak robia a przynajmniej nie w obecnosci kobiet. Juz ktos napisal, ze Ty dalas przyzwolenie na takie zarty i sprawy zaszly za daleko.
          • aga_ktw Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 16:52
            Bo ja wiem, czy ich tłumaczę? Po prostu to środowisko jest akurat takie, więc jeśli chcę tam bywać i zajmować się tym, czym tam się zajmujemy, to muszę mieć pewien poziom tolerancji na to, bo co mogę zrobić? Mogłabym przestać tam bywać, ale tego nie chcę, to jedyne takie miejsce w mieście więc nie mam wyboru, a oni się raczej nie zmienią na moje żądanie. Bywanie ale odstawianie damy, do której strach się odezwać też nie ma większego sensu, w końcu to ma być wspólna zabawa. Więc tylko pilnuję, żeby pewne granice nie zostały przekroczone, co się tym razem nie udało. Jak ma się do kogoś słabość, to pozwala mu się na więcej, no i skutki czasem są kiepskie jak widać.
            • mumia_ramzesa Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 16:57
              W takim razie pilnuj granic i nie prowokuj takich zachowan. Udawanie, ze nic sie nie stalo nie jest dobrym wyjsciem.
              • aga_ktw Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 17:04
                No tak i właśnie o to chciałam zapytać - czy powinnam jeszcze wracać w rozmowie do tej sytuacji, czy już nie i zostawić to jako nauczkę na przyszłość. W pierwszym przypadku jest szansa, że nasza zażyłość nie ucierpi, najwyżej będę się bacznie przyglądać jak to z tym jest, czy to ogólny burak, czy ma tylko taką przypadłość, o jakiej pisał graf. W drugim to raczej chyba nie...
                • mumia_ramzesa Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 17:14
                  Teraz to musztarda po obiedzie. Na takie rzeczy reaguje sie od razu. Chcesz mu walnac wychowawcze kazanie?
                  • aga_ktw Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 17:27
                    Czemu nie? :))) Zrobię sobie listę co mi nie pasuje i odczytam publicznie. Albo lepiej wyjdę za niego, ponoć po ślubie się zmieni :P
        • sumire Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 15:01
          nie, nie wszyscy tak robią. są mężczyźni, którzy w obecności kobiety nie wyjeżdżają z knajackimi żarcikami i aluzjami. i nieważne, że ich jest dwunastu, a kobieta jedna. kwestia dobrego wychowania, galanterii, taktu. to, że facet otwiera drzwi i pyta, czego się napijesz, to jeszcze za mało, żeby o dobrym wychowaniu mówić.
    • alpepe Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 13:19
      zachowujesz się teraz jak ofiara gwałtu, wstyd ci za gwałciciela... Bardzo współczuję. A gwłaciciel to gwałciciel, może być oczytany i płakać w Operze, ale wyrządził zło. Odczuwając wstyd za niego, usprawiedliwiasz go. On się powinien wstydzić.
      • aga_ktw Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 16:35
        No bez przesady z tym gwałtem. I ja go nie usprawiedliwiam, jak mówię, że mi za niego wstyd, to dlatego, że myślę, że on przez te sporadyczne wpadki wiele traci, no choćby znajomość ze mną :) ... Do licha, myślałam, że jakby dobry wiatr powiał, to ta znajomość mogłaby się zacieśnić, a tak to kicha, i myślę, że pewnie niejedną osobę już w ten sposób do siebie zraził, a szkoda, bo oprócz tych wyskoków to naprawdę fajny facet, poukładane ma w głowie i mądre spojrzenie na świat, dlatego to tak zgrzyta. I wstyd mi, że tak jak niektórzy, co tu się wypowiedzieli, ktoś może po takim czymś pomyśleć, że jak się z nim zadaję, to pewnie jestem taka sama.
        • mumia_ramzesa Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 16:54
          Na ogol tak jest, bo to prawda, ze ciagnie swoj do swego. Dodatkowo kto z kim przestaje takim sie staje, wiec wez to pod uwage jesli zdecydujesz sie kontynuowac znajomosc. Z czasem coraz mniej bedzie Ci to przeszkadzac, az sama zaczniiesz walic takie dowcipy bez zadnej zenady.
          • aga_ktw Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 17:06
            No to mnie postraszyłeś (aś) :)))
    • twoj_aniol_stroz Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 13:25
      Czasem jest tak, że poznając kogoś wydaje nam się, że ma on wiele cech, które tak naprawdę są jedynie naszym wyobrażeniem. Coraz bardziej lubimy tego kogoś, ale tak naprawde go nie znamy. I własnie w chwilach gdy ten ktoś zrobi własnie coś takiego nieoczekiwanego oczy nam się otwierają jaki jest on naprawdę. Tu tak było. Tak naprawdę lubiłaś szczególnie swoje wyobrażenie o nim, a nie jego samego. Dlatego nie ma sensu z nim rozmawiać, tłumaczyć itd. Po prostu wiesz o nim coś dodatkowo, wiesz jaki jest naprawdę i teraz musisz zweryfikować, czy nadal jest sens lubić go szczególnie, czy po prostu tylko lubić. Co nie zmienia faktu, że jest Ci przykro, bo to jest spore rozczarowanie, które po prostu trochę boli.
    • kseniainc Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 13:30
      jedna kobita wśród spędu facetów. Ja nie jestem zaskoczona sytuacją, a Twoją reakcją.Chciałaś być kumplem, to potraktowali Cię jak kumpla właśnie;-p
      • marguy Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 13:47
        aga,
        jesli chcesz pozostac z grupa mezczyzn na stopie dobra kolezanka, kumpel czy przyjacielskiej, to zachwouj sie jak przyjaciel czyli w sposob aseksualny. Nie bedziesz miala problemow.

        Z tego co napisalas wynika, ze w jakis sposob cie kreci obecnosc tylu samcow i wchodzac w gry slowne o podtekscie rotycznym sama ich nakrecasz.
        Niestety, w zyciu trzeba wiedziec czego sie chce! Albo chcesz kumpli, i wtedy nie podkreslasz swojej kobiecosci, albo odpowiada tobie rola krolewny sniezki z 7 podgrzanymi krasnalami ale wtedy nie dziw sie samczym reakcjom.

        I zapamietaj jedno: damsko-mesko przyjazn bez erotycznego podtekstu to literatura s-f.
        Przez 9 lat jezdzilam sluzbowo z kolega, ktorego traktowalam jak mlodszego brata. Zero jakichkolwiek tekstow itp. nawet wbrew tutejszej tradycji zadnego obcalowywania sie na powitanie. I co z tego, gdy na koniec pozegnalnego przyjecia, ktore wydalismy przed opuszczeniem Europy facet z widocznym zalem szepna mi na ucho: "cholera, jedziesz w swiat! szkoda, bo myslalem, ze w koncu bede cie mial".
        Jak na faceta taktowanego jak mlodszy brat pojechal dosc ostro. Tym bardziej, ze jego zona stala obok, moj maz tez. O tym, ze przez lata bywalismy u siebie, rodziny sie zaprzyjaznily i dzieci mowily do mnie per ciocia.
        • wez_sie myslalas 23.05.12, 13:49
          myslalas o wydaniu ksiazki ze wspomnieniami?
          to bylby chit!
        • marguy Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 13:49
          koniec zdania mi uciekl.

          Pisze wiec, ze nie wspominam nawet o doskonalych stosunkach, ktore jednak nie byly w stanie zwyciezyc z samcza ciekawoscia.

          Przemysl wiec swoje zachowanie w ich towarzystwie..
        • aga_ktw Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 15:12
          No właśnie po tym incydencie zdałam sobie sprawę z tego, że ta relacja nie jest taka kumpelska jak mi się wydawało. W sensie że ja nigdy nie prowokowałam tego typu sytuacji, specjalnie ubieram się niewyzywająco, zawsze w spodnie, bez dekoltu, bez przesadnego makijażu i biżuterii, krótkie paznokcie. I zawsze traktowałam ich jak trochę braci. Nie mogę wykluczyć, że któremuś z tych ulubionych dałabym się może poderwać, gdyby chciał, ale przecież nie w taki sposób, i specjalnie mi nie zależy. Zdarza się nam obejmować i cmok w policzek na powitanie, jak czasem któryś nudzi że ma jakiegoś doła, to czasem przytuli się na chwilę, albo ja ( dosłownie może z 5 razy przez 2 lata, i też wiadomo że to nie na poważnie). Wiem, że spoufalanie się zbytnie nie jest dobre, ale przecież można wyczuć jaka jest atmosfera, czy koleżeńska, czy coś jest na rzeczy. Hm, szkoda no.
          • kseniainc Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 15:20
            przeżywasz jak mrówka okres;-p
            Jak byliście dobrymi kolegami, skoro przeprosił, to przeprosiny powinnaś przyjąc i po sprawie;-p
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 17:47
            > Nie mogę wykluczyć, że któremuś z tych ulubionych da
            > łabym się może poderwać, gdyby chciał, ale przecież nie w taki sposób, i specja
            > lnie mi nie zależy.


            Czyli relacja jest normalna. Kobieta i znajomi mężczyźni. Naprawdę bym nie przykładał do kiepskiego dowcipu zbyt dużego znaczenia.
            I jestem przekonany że z dniem kiedy byś zacieśniła znajomość z którymś z kolegów większość dowcipów niestety się skończy...
            • aga_ktw Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 17:59
              > I jestem przekonany że z dniem kiedy byś zacieśniła znajomość z którymś z koleg
              > ów większość dowcipów niestety się skończy...

              Pewnie, że tak, ale to raczej nie nastąpi, bo jestem zwolenniczką zasady "nie bierz d* ze swej grupy", co stosuje się też do męskich części ciała. Za dużo mam do stracenia, żeby zaryzykować :)
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 21:08

                > Pewnie, że tak, ale to raczej nie nastąpi, bo jestem zwolenniczką zasady "nie b
                > ierz d* ze swej grupy", co stosuje się też do męskich części ciała. Za dużo mam
                > do stracenia, żeby zaryzykować :)

                Słono, chwile wcześniej napisałaś że byc moze dałabys sie ktoremus poderwać...
                • aga_ktw Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 21:19
                  No tak sobie czasem gdybam, że gdyby któremuś tak na prawdę ale to na prawdę zależało... A potem myślę, że lepiej nie, bo mogłoby skończyć się jakimś kwasem. Dlatego też sama nie podrywam i nie prowokuję do podrywu. :)
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 21:25
                    aga_ktw napisała:

                    > No tak sobie czasem gdybam, że gdyby któremuś tak na prawdę ale to na prawdę za
                    > leżało... A potem myślę, że lepiej nie, bo mogłoby skończyć się jakimś kwasem.
                    > Dlatego też sama nie podrywam i nie prowokuję do podrywu. :)

                    Czyli normalna znajomość damsko-męska.
                    • aga_ktw Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 21:30
                      No tak, powiedzmy zażyłe koleżeństwo
    • wez_sie no dobra, ale najwazniejsze 23.05.12, 13:47
      jest, czy wzieli cie we trzech w tym samochodzie, czy spekalas?
    • good_morning Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 14:38
      i wciaz ten prostak ci sie podoba?
      no comments
    • my_favourite_axe Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 17:38
      "Dotyczyło to tym razem tego, no że ich jest 3 a ja jedna, że no to co robi
      > my, że może kolacja ze śniadaniem u mnie no i hahaha, niby trochę z podtekstami
      > , ale delikatnie, no i wiadomo, że tylko na żarty."

      sama zabrnęłaś w taką rozmowę i nie rozumiem zdziwka. jeśli chcesz być kobietą-kumplem (a widać że chcesz) to przestań przeżywać i analizować. chlapnął, to chlapnął (nie wiadomo zresztą co) przeprosił przecież. co ma ci kwiaty przynieść? kumplowi?

      jeśli ci to nie odpowiada to narysuj wyraźne granice, powiedz że sobie nie życzysz, ale wtedy " może kolacja ze śniadaniem u mnie no i hahaha, niby trochę z podtekstami" raczej odpada.

      a coś czuję że najgorsze w tej sytuacji że rozczarował cię ten którego najbardziej "lubisz" i któremu dałabyś się poderwać
      • aga_ktw Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 17:51
        No jasne, że tak, jakby to był ktoś obojętny, to jego durne teksty i do kogo je mówi nic by mnie nie obeszły, to trochę tak jak człowiek o wiele bardziej się przejmuje, jak jego dziecko klnie, niż jak klnie dziecko sąsiadów - w obu przypadkach jest to naganne, ale w tym pierwszym dodatkowo rozczarowujące, przykre i człowiek myśli, co powinien zrobić :)
    • amancjuszka Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 18:47
      A czego Ty oczekiwalas? Sama sie nie szanujesz, i z 3 facetami bablasz o wspolnym lozku a pozniej wielkie oczy ze Cie wzial za szmate?
      • aga_ktw Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 20:21
        Tak, tylko zwróć uwagę, że ja nie znam tych facetów od wczoraj, nieraz zdarzają nam się żarty z podtekstem takim albo innym, nie tylko męsko - damskim, ale nigdy nie były chamskie, zawsze jakoś wiedzieli kiedy powiedzieć sobie stop. Tym razem ta niepisana granica została przekroczona, dlatego mam za złe. I nie bablałam z nimi o wspólnym łóżku, jest różnica między powiedzeniem "przelecimy cię we trzech" a powiedzeniem w żartach "o, Aga jedzie z nami, to gdzie ją zabieramy?". Nawiasem mówiąc to jest właśnie ta subtelna różnica między żartem z podtekstem, a żartem wulgarnym, której zdaje się nie widzisz, tak jak wspomniany kolega.
        • mocno.zdziwiona Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 21:04
          Nie ma już co wracać do tekstu. Wyrwało mu się, zdarza się. Jeśli w przyszłości się powtórzy to już powinnaś zareagować ostro, zjechać go i przekazać, że sobie nie życzysz takich odzywek. A co do kumpli w samczej grupie to nie da się do końca uniknąć podtekstów, testosteron buzuje i tak to wygląda. Ale na pewno warto się trzymać zasad i nie prowokować i nie zachęcać.
          • aga_ktw Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 21:21
            Taki też mam plan na chwilę obecną :)
    • wersja_robocza Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 19:23
      Chyba cię wykastrował i traktuje jak kumpla. A kumpla nie traktuje się po rycersku. :cool:
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Wulgarny dowcip 23.05.12, 21:08
        wersja_robocza napisała:

        > Chyba cię wykastrował i traktuje jak kumpla. A kumpla nie traktuje się po rycer
        > sku. :cool:

        A to niby kobietę należy po rycersku? I pikantnych dowcipów się wystrzegać?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka