ag.gy
23.05.12, 16:03
Nie lubie spedzac z jego nepalska rodzina i kolegami czasu. Ze wzgledu na nierozumienie jezyka, nie lubie ich jedzenia. Moj maz caly czas chce spedzac z bratem i jego zona. Z jego zona bardzo dobrze sie dogaduja i smieja caly czas. Czasami mam wrazenie ze to z nia powinnen sie ozenic.Tym razem obrazil sie na mnie bo nie chcialam zostac dluzej na urodzinach zony jego brata. Byla pierwsza w nocy. Zrobila tak pozno urodziny bo pozno skonczyla prace i jej maz. Miala wielki czekalodowy tort i wino. Ja nie mialam na to ochoty i odmowilam. Popatrzalam troche jak kroi tort, jak zjadla, to oni zaczeli rozmawiac po nepalsku. I tak stali i sobie gadali, a ja nie rozumiem nic i nie chcialo mi sie juz tam stac, w dodatku bylo pozno. Poszlam wiec do swojego pokoju spac.Na drugi dzien slysze od meza ze zle sie zachowalam. Co myslicie o tym? Jak powinnam sie zachowac?