Dodaj do ulubionych

Ustępowanie miejsca w autobusie

IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 23.06.04, 13:09
Co o tym sądzicie? Podobno to kwestia dobrego wychowania: każdy dobrze
wychowany człowiek ustąpi starszemu. Tylko ci starsi bywają tacy denerwujący.
Jak autobus podjeżdża to "schorowane staruszki" chwytają torby i gnają jedna
za drugą sprintem, żeby tylko zająć miejsce bo jak nie to ta "niewychowana
młodzież" usadzi d... Nie raz dostałam z łokcia od takiej pani, żebym tylko
nie wsiadła pierwsza. Na pewno każdemu zdażyły się takie sytuacje. Starsi
ludzie nie ustąpią np. kobiecie w ciąży i jeszcze stać ich na wulgarne
komentarze. Rozumiem, że kultura wszystkich obowiązuje ale to co się dzieje w
polskich autobusach to koszmar! Staram się ustępować miejsca ale nie tylko
starym ale ogólnie:potrzebującym np. zmęczonym, z dziećmi itp. Natomiast nie
ustąpię miejsca komuś, kto ma dosyć siły, żeby poszturchiwać innych i
ostentacyjnie kładzie się na mnie, żebym tylko go puściła na swoje miejsce
(najlepiej przodem do kierunku jazdy i w cieniu)
Obserwuj wątek
    • nat.ka Re: Ustępowanie miejsca w autobusie 23.06.04, 13:15
      najgorzej jest chyba przy cmentarzu Bródnowskim w wa-wie, po prostu horror, jak
      tam dojeżdżam to od razu wstaję, bo nie chce mi się potem znosić uwag i babć,
      które siadają mi na kolanach. ale jestem w stanie jeszcze to zrozumieć, jak
      ktoś jest zmęczony, schorowany, itp. ale kiedyś byłam uczestniczką lepszej
      scenki. jechałam bodajże tramwajem, wsiadła pani, raczej w sile wieku, niż
      starsza, zadbana, w butach na obcasach, tak ok 45-50 lat. podchodzi ona do mnie
      z tekstem " proszę mi ustąpić MOJE miejsce!"...
      najśmieszniejsze są widoczki, jak dziadkowie jadą z wnuczkami, to zawsze
      wnuczuś, aniołeczek i skarbuś siedzi, bo to przeciez jeszcze dziecko, a
      dziadkowie stoją. potem dziwota, że młodzież taka rozbisurmaniona :)
      • Gość: nutka Re: Ustępowanie miejsca w autobusie IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 23.06.04, 13:19
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=11923778
        Poczytajcie tu, cała prawda o społeczeństwie...
    • lukrecja8 Re: Ustępowanie miejsca w autobusie 23.06.04, 13:27
      nienawidzę tego, jestem cięta na ten typ babć/dziadków wrrr
      kiedyś przyczepił się do mnie dziadek w pustym tramwaju, że on chce usiąść na
      tym krzesełku z krzyżykiem i machał mi legitymacją rencisty. bo to miejsce dla
      niego, a ja mam sie przesiąść, choćby jedno dalej, bo większość była wolna.
      choćbym miała skonać nie wstałam, myślałam że mnie krew zleje. i wyobraź sobie,
      że ten "biedaczek, rencista inwalida", stał nade mną tak długo aż nie wysiadł
      utyskując cały czas, miał w sobie na tyle nienawiści i zaciętości, że nawet
      siedzieć mu sie odechciało.
      moja kumpela zawsze w takiej sytuacji odpowiada że jest w 3 miesiącu ciąży i
      bardzo źle się czuje. ja niestety nie mam tyle tupetu, ale mam za to nadzieję,
      że niebawem będę w ciąży, będę wtedy dla sportu jeździć tramwajami i zwalać
      dziadków w siedzeń, o! :))
      • Gość: nutka Re: Ustępowanie miejsca w autobusie IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 23.06.04, 13:35
        kiedyś miałam taką sytuację: jadę sobie autobuse, stoję i trzymam się poręczy,
        jakoś nie miałam ochoty siadać,nie miałam bagażu itp., w autobusie średni tłok.
        Przy przystanku zwolniło się jedno miejsce. Babka, która wstała chciała wysiąść
        więc przesunęłam się (w stronę tego wolnego miejsca) żeby ją przepuścić i wtedy
        nagle coś mnie z tyłu łup w plecy! Pan bynajmniej nie stary lecz około 45 lat
        przepchnął mnie na bok tak, że mało nie upadłam, ktoś mnie na szcęście złapał a
        facet się drze: młodzież się pcha na siedzenie, nie widzi, że tu starzy jadą i
        chcą usiąść! Jak ja się wk.. wtedy, puściłam mu wiązkę taką, że aż mi wstyd, bo
        ja wtedy nawet siadać nie chciałam. Poza tym powiedziałam mu, że płacę za bilet
        tle samo co on a poza tym z jego tuszą to powinien raczej chodzić piechotą.
        Prychnął i całą drogę patrzył w okno. A ja jak wysiadłam to aż się poryczałam
        bo mi nerwy puściły :-(
      • kochanica.francuza do lukrecji - prywata 23.06.04, 13:42
        lubisz viana?:-)
        • lukrecja8 Re: do lukrecji - prywata 23.06.04, 14:10
          jasne, bardzo :))
          opowiastki do pociągu i pociąg do opowiastek - kocham, powieści też są
          znakomite!!
    • kobieta_tkwiaca_w_korku Re: Ustępowanie miejsca w autobusie 23.06.04, 13:30
      Nie ustępuję. Na zatłoczone autobusy i tramwaje reaguję bardzo szybko: mdleję i
      osuwam się na podłogę - w imię tego żeby jakś babcia nie sarkała mi za uszami
      mam się narażać na kolejny upadek? No jasssne. Nie mam zamiaru wystawiać się na
      łup złodziejom torebek i badać podłogi własnym nosem. Środkami komunikacji
      miejskiej poruszam się na dosyć długich trasach - kiedy czuję osłabienie,
      grzecznie proszę najbliższą osobę czy mogłaby mi ustąpić. I ustępują na ogół z
      miłym uśmiechem, co tym bardziej dopinguje mnie do stawania okoniem przeciwko
      starszym osobom, aluzyjnie dźgającym mnie w ramię, wygłaszającym uwagi o
      dzisiejszych młodych ludziach, co jakoś nie szarpie ich godności w
      przeciwieństwie do artykulacji pytania: czy mogłaby pani ustąpić?
      Wobec MPK wszyscy jesteśmy równi, bo wszyscy płacimy za bilety. Nie popełniam
      przestępstwa nie ustępując nacierającym bez pardonu. Wszystko można załatwić
      pokojową drogą, ale wielu z nacierających przerasta zadanie grzecznego
      wyartykułowania prośby. No to niech stęka, sapie i wyrzeka.
      I stoi.
      • kochanica.francuza hehe a jak wczoraj wysiadalam z autobusu 23.06.04, 13:46
        to przy drzwiach stała grupka zwarta i gotowa do ataku,a najbardziej gotowa
        bojowa pięćdziesiątka przy lekkiej tuszy...
        malo nie zapytałam: a dadzą mi państwo wysiąść?
        wepchnęliby człowieka do środka,byle zyskać cenne sekundy
        sprint do wolnego miejsca w autobusie POLSKIM SPORTEM NARODOWYM!
    • Gość: siedem mnie kiedys rozwaliło IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.04, 13:57
      jak dwie takie fajne kózki po 20 lat ustapiły miejsca babce powiedzmy 30 o
      letniej. robiły to z taka miną jakby ta słaniała sie na nogach po stwardnieniu
      rozsianym, z miłosierdziem w oczach. a to przeciez zdrowa i jurna klacz była.
      było mi jej szkoda ze tak ja potraktowały. widziałem to przerazenie w jej
      oczach. kobieta kobiecie hiena jest.

      5040
    • Gość: Lena Re: Ustępowanie miejsca w autobusie IP: 80.48.96.* 23.06.04, 14:07
      Dyskusje na temat zachowania w środkach lokomocji miejskiej były na tym forum
      nie raz wałkowane, wystarczy poszukać w starych wątkach. Mam wrażenie, że
      przekonanych nikt nie przekona.
      Ja mogę od siebie dodać jedno, że brak kultury u niektórych osób nie zwalnia
      nas od bycia kulturalnym. Każdy sam potrafi ocenić czy może stać czy nie i w
      drugim starszym od siebie /często sporo/ zobaczyć własną matkę, babcię lub
      dziadka. Coraz wiecej osób ma endoprotezy /dawniej pewnie nie wychodziliby z
      domu o ile w ogóle by chodzili a dziś chodzą choć z bólem/, coraz starsze to
      społeczeństwo. Może tych nienauczonych uczmy własną kulturą, uśmiechem i
      życzliwością.
      • kochanica.francuza Re: Ustępowanie miejsca w autobusie 23.06.04, 15:52
        tezy /dawniej pewnie nie wychodziliby z
        > domu o ile w ogóle by chodzili a dziś chodzą choć z bólem/, coraz sarsze to
        > społeczeństwo. Może tych nienauczonych uczmy własną kulturą, uśmiechem i
        > życzliwością.
        Obawiam się,że to nic nie da.Bedą jeszcze bardziej roszczeniowi i zamiast żądać
        ustąpienia miejsca,będą żądać ustąpienia miejsca obowiązkowo z
        uśmiechem,kwiatkiem i komplementem.Bo inaczej się obrażą.
    • Gość: Dosia Re: Ustępowanie miejsca w autobusie IP: 195.217.253.* 23.06.04, 14:16
      Gdyby autobusy jezdzily czesciej, nie byloby w nich tloku. Kazdy moglby sobie
      posiedziec, albo postac do woli.
      • Gość: Nelka Re: Ustępowanie miejsca w autobusie IP: *.pl / 193.24.200.* 23.06.04, 14:49
        Racja z tymi autobusami. Dawniej autobus linii, którą często jeździłam był co 5
        minut, teraz co 10 - 15. Tłok w godzinach szczytu jest niemiłosierny. Dlatego
        albo jadę swoim autkiem, albo chodzę (około 45 min w jedną stronę). Autobus to
        ostateczność. Poza tym faktycznie, nie należy swojego chamstwa usprawiedliwiać
        czyimś. Wtedy zamiast jednego chama mamy dwóch, a nic dobrego dla nikogo to nie
        przynosi.
      • Gość: juli Re: Ustępowanie miejsca w autobusie IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 30.06.04, 11:17
        up
    • kociamama Re: Ustępowanie miejsca w autobusie 23.06.04, 14:50
      A ja zwasze czytam w autobusie i nie widze co sie dzieje. jak spostrzege kogos
      naprawde niedoleznego czy mocno starszego przypadkiem to ustapie, ale
      generalnie po prostu nie wiem co sie dzieje, bo czytam.

      POzdrawiam,
      KOciamama.
    • Gość: sonia Re: Ustępowanie miejsca w autobusie IP: *.adsl.xs4all.nl 24.06.04, 00:20
      w Warszawie w autobusach i tramwajach szczerze mowiac panuje tzw. wolna
      amerykanka. Mlodsi , silniejsi, bardziej zacieci ludzie zajmuja wszystkie
      miejsca. Wyjmuja ksiazki , zeszyty i strasznie pilnie sie ucza przed osma rano,
      zanim dojada do szkoly , czy na uczelnie !!! To jest skandal! skad wiesz
      smarkulo, jedna z druga , czy ta babcia , kobieta po 45-ce nie przeszl niedawno
      operacji, czy nie przezyla innego przykrego doswiadczenia zyciowego. Takie
      smarkule, malolaty siadaj i gapia sie w okon z uporem osla !!!
      Kto was wychowal ludzie????!!!!.
      Jak ktos pomiedzy 15 a 20 -tym rokiem zycia moze w ogole sadac tylek na
      siedzeniu, gdy obok stoi staruszka ????

      szczerze mowiac juz dawno mialam o tym napisac w obraonie tych starszych ludzi,
      ktorzy nie pisza w interku...
      Pisza tylko jednostronnie same maloalty !

      S.
      • ethomas Re: Ustępowanie miejsca w autobusie 24.06.04, 00:32
        Gość portalu: sonia napisał(a):

        , malolaty siadaj i gapia sie w okon z uporem osla !!!
        > Kto was wychowal ludzie????!!!!.

        No niestety właśnie Ci po 40-stce, którzy ponoć tak cierpią stojąc...
        Daje do myślenia. Prawda?
      • hanna26 Re: Ustępowanie miejsca w autobusie 24.06.04, 00:44
        Soniu, chyba powinnaś zapisać się na kurs CZYTANIA ZE ZROZUMIENIEM. Czy ty
        naprawde nie zauważyłaś, że nie chodzi o sprawę ustepowania bądź nie
        ustepowania miejsca, ale o brak kultury u starszych osób, którym - tak jak
        zapewne i tobie - wydaje sie, że z racji tego, że są starsze, maja prawo
        zachowywać się po chamsku?! Doprawdy, zanim się coś napisze, warto się chwilę
        zastanowić.
      • Gość: nutka Re: Ustępowanie miejsca w autobusie IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 24.06.04, 09:35
        Wiesz, młodzi ludzie też miewają przykre doświadczenia życiowe... Nigdy nie
        wiadomo na kogo wypadnie...
        A chorą babinę zawsze można odróżnić od takiej która najpierw ochoczo łokciami
        przepycha wszystkich ludzi, leci ile sił a potem żąda ustąpienia miejsca. Te
        chorowite staruszki około 50 mają więcej werwy w przepychaniu się i ubliżaniu
        młodzieży niż się to może wydawać. A z resztą czasem jak patrzę na tuszę
        niektórych "przepychaczek" to zastanawiam się czy spacer nie zrobiłby im
        lepiej...
      • Gość: Czterdziecha Re: Ustępowanie miejsca w autobusie IP: *.intranet.opi / *.opi.org.pl 24.06.04, 13:20
        Otóz nie tylko małolaty.
        Operacje to przypadki jednostkowe (no może z wyłączeniem linii przejeżdzających
        obok dużych szpitali) i nigdzie nie jest powiedziane, że młodym nie
        przytrafiają się takie historie, tak jak mnie w 19 i 29 roku życia.
        Co do 15-latek nie byłabym taka szybka w ocenianiu, to okres burzy hormonalnej
        i dorastania. Mnie w tym okresie zdarzyło się zemdleć dwa razy, raz w szkole i
        raz w autobusie i o dziwo wówczas znaleźli się chetni by mi ustapić siedzącego
        miejsca. Tylko dlaczego nim do tego doszło musiałam bez swiadomości upaść na
        podłogę autobusu?
        Generalnie nie mam nigdy oporów przed ustąpieniem miejsca, jeśli tylko pozwala
        na to moja sytuacja i prośba ustąpienia jest wyrażona w formie kulturalnej. W
        końcu starych ludzi normy obowiązują w sposób szczególny, tak jak mają
        szczególne prawa do zajmowania miejsc siedzących.
        Oprócz tego jestem już w takim wieku, że traktowanie mnie jak małolatę ma
        pewien urok, no bo jak można odczytać sytuację gdy mniej wiecej równa mi
        wiekiem osoba próbuje dać do zrozumienia, że młodzi powinni ustepować miejsca
        starszym? Legitymować się takiej osobie nie będę.
        No i na koniec dodam, że tylko brak czasu powoduje, że muszę jeździć środkami
        transportu publicznego, ponieważ na pokonanie pieszo drogi z domu do pracy
        tracę 2 godziny i nie zawsze mogę pozwolić sobie na taki spacerek. W innym
        przypadku problem by dla mnie nie istniał (przynajmniej wiosną, latem i wszesną
        jesienią).
        G.
      • Gość: IW Re: Ustępowanie miejsca w autobusie IP: 193.201.167.* 25.06.04, 15:09
        mam 25 lat, wyglądam o wiele młodziej
        wielokrotnie jadąc w tłoku słaniałam się na nogach
        i tylko RAZ kobierta w wieku mojej mamy zareagowała!
        RAZ!
        a ja padałam dzięsiątki razy
        WIEC PROSZĘ NIE GENERALIZUJ!
        zarowno młodszym jak i starszym należy udzielić dobrych rad wychowawczych
        na pocieszenie powiem, że ostatnio ustąpiono mi dwukrotnie miejsca
        nie było tłoczno, ani duszno
        ale Ci mężczyźni byli dżentelmenami:)
    • tebe.i.maas Re: Ustępowanie miejsca w autobusie 24.06.04, 04:24
      A my nigdy nie ustepujemy, a jak jakas starucha sie dop....... to zawsze mozemy
      zapytac "A pani wie, dla kogo my pracujemy?"
      w ten sposob mamy z glowy wszystkie upierdliwe staruchy
      czolem!
    • Gość: obcy Re: Ustępowanie miejsca w autobusie IP: *.dyn.optonline.net 24.06.04, 06:51

      Moge wam powiedziec jak to jest w USA,w koncu
      kraju cywilizowanym.
      Pomijajac to,ze tam autobusami jezdza same lumpy,
      albo ci co im odebrano prawo jazdy z roznych przyczyn,
      a wiec autobus rzadko jest pelny.
      Ale kiedy tak sie stanie nikt nikomu nie ustepuje!
      No,chyba zeby ktos tam mdlal ze zmeczenia.
      To tyle,jezeli chodzi o autobusy miejskie,w koncu niedlugo sie
      tam stoi bo niedlugo jedzie.
      Jesli zas chodzi o autobusy na dlugie trasy,to maja one poprostu
      tzw.miejscowki i kazdy siada tam gdzie powinien usiasc.
      To wszystko.
      Osobiscie,ustepowanie miejsca w tramwajach czy autobusach o kursie
      miejskim uwazam za idiotyzm,polski zreszta.
      pozdr,
      obcy
    • Gość: rene też się zestarzejecie... IP: 212.160.172.* 24.06.04, 10:33
      i z pewnością nie będziecie oczekiwać, że młody, zdrowy człowiek ustąpi wam
      miejsca... I będziecie dawać sobą przykład kultury, uśmiechając się do tych
      miłych, młodych ludzi...

      Jesteś młoda/y, wracasz z pracy czy szkoły i jesteś zmęczona/y - siedzisz,
      oczywiście masz prawo, przecież płacisz za bilet.
      A teraz wyobraż sobie siebie za 30 lat, jak również będziesz wracać z pracy,
      jak będziesz się czuł/a (a na koncie będziesz mieć np. ze dwie operacje,
      żylaki, może zawał?)?

      Popatrz na swoich rodziców. Mama, nawet jeśli zadbana i ogólnie zdrowa - zawsze
      dobrze się czuje? A babcia czy dziadek, jeśli żyją?

      Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia
      • Gość: nutka Re: też się zestarzejecie... IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 24.06.04, 11:07
        Moja Mama owszem, nie zawsze dobrze się czuje, czasem wraca z pracy dosłownie
        skonana chociaż nie ma nawet 50 lat. Nigdy jednak nie zachowuje się w autobusie
        po chamsku, nie popycha młodych ludzi, w ogóle żadnych ludzi nie popycha :-),
        nie komentuje na głos jaka to ona jest zmęczona a inni siedzą zamiast ją
        przepuścić, nie rozpycha się łokciami i nikomu nie ubliża (co nie znaczy, że
        nie zwraca uwagi na czyjeś złe zachowanie). Moja Mama po prostu nie rości sobie
        prawa do siedzącego miejsca z racji tego, że jest zmęczona. To prawda, że miłe
        jest gdy ktoś jej wtedy ustapi ale ustepują jej głównie dlatego, że się tego
        nie domaga jak niektóre baby. A mi zawsze mówiła, żebym ustępowała ale tym
        potrzebującym i kulturalnym a jak ktoś wyskakuje z gębą to mam siedzieć i
        kropka. Jakby taka jedna z drugą była chora czy słabo się czuła to by nie miała
        siły na cały głos się "wyrażać" i szturchać łokciem innych. Zawsze można
        poprosić: czy mogłaby pani/pan ustąpić bo... W takim przypadku nigdy nie
        odmówię ale jak ktoś mówi: złaź bo to moje miejsce to stać mnie tylko na śmiech
        • Gość: rene Re: też się zestarzejecie... IP: 212.160.172.* 24.06.04, 17:07
          nie pisałam, że popieram chamstwo - ani w wykonaniu młodych, ani starych.
          • Gość: nutka Re: też się zestarzejecie... IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 25.06.04, 09:09
            A ja nie pisałam, żeby nie ustępować nikomu miejsca
      • kochanica.francuza Re: też się zestarzejecie... 24.06.04, 13:19
        Moja mama ma figurę siedemnastki,a ostatnio odjęto jej 23 lata,więc raczej nikt
        jej nie ustąpi...;-)


        -
        voyage, voyage -
        vole dans les hauteurs...
        Soy la sonadora!
      • kochanica.francuza Re: też się zestarzejecie... 24.06.04, 13:21
        jak również będziesz wracać z pracy,
        > jak będziesz się czuł/a (a na koncie będziesz mieć np. ze dwie operacje,
        > żylaki, może zawał?)?
        >
        > Popatrz na swoich rodziców. Mama, nawet jeśli zadbana i ogólnie zdrowa - zawsze
        >
        > dobrze się czuje? A babcia czy dziadek, jeśli żyją?

        Babcia nie żyje.
        Dziadek i ojciec od zawsze nie interesują się mną,więc i ja nimi.
        Z mamą to różnie,ale ona ma ma akurat wyjątkowo stresującą profesję(jakby
        pracowała za kilka osób naraz).
        >
        > Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia
    • Gość: Ola Re: Ustępowanie miejsca w autobusie IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl 24.06.04, 16:09
      Z reguly ustępuje starszym osobom,ale są dni,kiedy wracam zmęczona z
      pracy,kiedy mam pierwszy dzień okresu,że na tzw. przez starsze osoby "dobre
      wychowanie" nie mam sily.Najgorsze sa komentarze starszych osób,skierowane
      czasami nie bezpośrednio do osoby,lecz do calego autobusu,chociarz i tak
      wiadomo o kogo chodzi.Niektórzy nie mają sily stać w autobusie,ale cay dzień
      pod Halą Banach to owszem.Jak się nie podoba,że nie każdy ustępuje miejsca to
      trzeba jeździć taksówką.
      • anka2413 Re: Ustępowanie miejsca w autobusie 24.06.04, 18:50
        coraz rzadziej ustępuje ludziom miejsca w autobusie od czasu jak byłam zmuszona
        podróżować komunikacją miejską z nogą w szynie gipsowej i nikt nie raczył mi
        ustąpić - jeśli ustępuje to wyłącznie staruszkom.
        • Gość: M. Re: Ustępowanie miejsca w autobusie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.04, 19:27
          A mnie zastanawia dlaczego starsi ludzie, którzy nie pracują muszą jeździć
          komunikacją akurat w godzinach największego szczytu (wiem, że czasem muszą, ale
          np. na zakupy to można w innych godzinach się wybrać)? Albo np. zakupy -
          ostatni dzień przed długim weekendem, po pracy idę na zakupy i okazuje się, że
          wszyscy emeryci z okolicy też akurat teraz muszą - jakby nie można było przyjść
          na zakupy w czasie, kiedy ludzie są w pracy, w sklepie luźno, większy wybów, bo
          jeszcze nie przebrane. Ale nie, oczywiście trzeba właśnie wtedy - i jeszcze
          marudzić, że kolejki, że tłok.

          Przyjęło się, że młodzi powinni ustępować miejsca w autobusie. Oczywiście,
          zgadzam się z tym, ale wszystko są różne sytuacje. Może ten młody człowiek jest
          chory albo źle się czuje. Nie każdą chorobę widać gołym okiem. Ja mam poważne
          problemy z kręgosłupem i najgorszą rzeczą jest dla mnie właśnie stanie. Czy mam
          wozić ze sobą zaświadczenie od lekarza, żeby się mnie nikt nie czapiał że
          siedzę?

          Koleżanka przez pierwsze 3 miesiące ciąży źle się czuła - w autobusie
          oczywiście oburzenie, że siedzi. No bo przecież nic jeszcze nie widać. I co,
          też zaświadczenie od lekarza ze sobą wozić?

          A poza tym młodzież jest taka, jaką została wychowana i jaki przykład dostała.
    • Gość: szamanka Re: Ustępowanie miejsca w autobusie IP: *.lodz.mm.pl 24.06.04, 19:28
      oj ci strasi ludzie w tramwajach to prawdziwa plaga. Jeśli wiedz,że ktoś
      faktycznie sie nie czuje za dobrze to ustąpie,ale nepewno nie babie,która wisi
      nade mną,zipie na mnie i prawie sie na mnie kładzie.Niedoczekanie.Kiedyś
      chciałam ustąpić miejsca pani o lasce która włąśnie wsiadał a jakiś babsztyl
      który stal niedaleko bezczelnie usidał jej tuż przed nosem. A niech będę nie
      wychowana,ale nie uważam żeby należał sie komus takiemu szacunek tylko ze
      względu na wiek.
    • arte77 Re: Ustępowanie miejsca w autobusie 25.06.04, 10:20
      Ustępuję miejsca zawsze:
      - Ludziom na oko po sześćdziesiątce
      - kobietom w widocznej ciąży
      - dzieciom do ok szóstego roku życia
      - inwalidom, ludziom z nogą w gipsie itp
      - komuś, kto mnie o to poprosi tłumacząc się np. złym samopoczuciem

      Reszta zależy od okoliczności. A 45-letnia kobieta na ogół jest w pełni sprawna
      i nie ma powodu, żeby miała jakies specjalne przywileje względem miejsca
      siedzącego.
      • kochanica.francuza Re: Ustępowanie miejsca w autobusie 25.06.04, 14:12
        A moja mama (52 lata) została tak wychowana,że do dziś ma odruch,żeby ustepować
        starszym.Musi sobie TŁUMACZYĆ,że obok siedzą rozkoszne licealistki zajęte
        sms-owaniem,czytaniem cennych pism mlodziezowych,powrzaskiwaniem z koleżankami
        na cały autobus lub obściskiwaniem się z facetem.One nie UDAJĄ,że nie widzą
        starszych.Oni ich NAPRAWDĘ nie widzą!
        A kto ich wychowal,to nie wiem,ale na pewno nie ja.;-))))
        Licealiści,ruszcie d...y z siedzeń!
    • Gość: virtualLady Re: Ustępowanie miejsca w autobusie IP: *.rev.vline.pl 25.06.04, 14:24
      kiedyś bylam świadkiem takiej sceny: na przystanku stała staruszka, faktycznie
      już mocno "posunięta w latach" z torbami, o lasce.. Tramwaj podjechał, drzwi
      się otworzyły, babcia chciała wejść i oscentacyjnie się darła: niech mi ktoś
      k...a, pomoże wejść. Od razu z pomocą pospieszył jakiś młody chłopak, podał jej
      rękę, wziął od niej te siaty z zakupami.. a babcia na to z wielkim
      krzykiem: "rękę mi ty, ch.. chcesz wyrwać? I co mi torbę wyrywasz,
      złodzieju?!" szok totalny, chłopak się zmieszał, ale się nie odezwał.. Babcia
      natomiast używając swojej laski, przegoniła z siedzenia jakąś kobietę z
      malutkim dzieckiem na kolanach (które widząc staruchę wymachującą mu laską
      przed nosem zwyczajnie się rozpłakało) i oscentacyjnie się rozśiadła na
      krześle, cały czas złorzecząc pod nosem na chamstwo w tramwajach..
      Cholerna starucha... :(
    • aagnes Re: Ustępowanie miejsca w autobusie 25.06.04, 14:48
      Kilka lat temu (mialam wtedy 22 lata) mialam zupelnie "zepsutą" jedna noge, nie
      chodzilam juz ani w gipsie ani o kuli, mialam niewidoczny opatrunek i kiedy
      tylko moglam to siedzialam. Nasluchalam sie w tym czasie takich rzeczy od
      starych wstretnych bab i dziadów, ze nigdy w zyciu nie ustąpie. Ci ludzie sa
      potworni, nie wiem skad w nich tyle nienawisci i jadu, poza tym slownictwo
      rynsztokowe, druga sprawa jest czystosc: nawet starego czlowieka moglby sie
      czasami umyć, ci ludzie niemilosiernie smierdza.
      jestem nastawiona bardzo anty i nie sadze, zeby cos sie w tej kwestii zmienilo.

      jeszcze jedna sytuacja: moja kolezanka jest jednoczesnie w zaawansowanej ciazy
      i ma zlamana reke, rzadko bo rzadko, ale jednak przemieszcza sie komunikacja
      miejska. miejsca ustepuja jej wylacznie mlode panny, albo mlodzi i bardzo
      mlodzi faceci. Dziady i baby siedzą. nie mam slow.
      • Gość: nutka Re: Ustępowanie miejsca w autobusie IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 25.06.04, 14:56
        Zarza zostaniemy zmiażdżone krytyką ale mi też się zdaża życzyć komuś kąpieli.
        Starsi ludzie (niektórzy) chyba nie piorą ubrań...
        • Gość: nutka Re: Ustępowanie miejsca w autobusie IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 25.06.04, 14:58
          zdarza, oczywiście :)
    • Gość: ZAWODOWIEc kup sobie samochod IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.04, 12:16
      i po problemie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka