Dodaj do ulubionych

tzw "Ksiezniczka''

18.06.12, 11:51
Znacie takie kobiety?
Ja wlasnie poznalam i nie moge wyjsc ze zdumienia.
Dziewczyna nie pracuje, bo do pracy za 2000 nie pojdzie, utrzymuja ja rodzice.
Chlopaka szuka ktory wyglada co najmniej jak najprzystojniejsi faceci swiata,a jest przecietna
na kazde zawolanie przyjezdza po nia rodzina.
Na wakacje -na koszt rodzicow oczywiscie tylko Teneryfa, i inne wyspy, nie tam jakas turcja, nie mowiac o jakims podrzednym Kolobrzegu jak to okreslila, do ktorego ja sie wybieram.
Dziewczyna ma 24 lata i chyba ciezko bedzie miala w zyciu, bo rodzice tez nie maja tej kasy tyle, zeby jej starczylo do konc zycia.
Obserwuj wątek
    • wez_sie tzw frustratka 18.06.12, 11:57
      zyje zyciem innych i zazdrosci, ze inni maja lepiej
    • kseniainc Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 12:00
      najzwyczajniej w świecie to luntrus nie ksieżniczka;-p
      • chcesztomasz Re: tzw "Ksiezniczka'' 19.06.12, 21:10
        a co to jest lan....? z ciekawości pytam.


        A tak poza tym podoba mi się ten wątek :D
    • opuncja.figowa Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 12:13
      Znamy, potrafią sie wygodnie urządzić na całe życie.
    • six_a Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 12:29
      dopiero co było przecież:
      forum.gazeta.pl/forum/w,16,136487782,136487782,powiedzcie_mi_czy_brak_pracy_w_wieku_26_lat_to_po.html
      księżna siebie opisała, tylko chyba jeszcze bez księciunia.
    • berta-death Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 12:30
      Pewnie, że znamy. Nawet wśród mężatek. Są tacy ludzie, którzy potrafią się wygodnie urządzić i tyle.
      Znam co najmniej dwie osobiście a kilka kolejnych ze słyszenia. Nie pracują, albo pracują na jakiś mało zobowiązujących stanowiskach za jakieś grosze dla rozrywki, żeby sobie przy kawie pogadać z koleżankami, w domu palcem nie kiwną, dziećmi się nie zajmują, często nawet nie dbają o siebie, nie zawsze też są miłe i sympatyczne, żeby chociaż za kumpelę do towarzystwa mogły robić, urody i sylwetki też mają dyskusyjne. A mają mężów, że ho ho. Pracują, niektórzy na dwóch etatach, żeby utrzymać towarzystwo, po pracy zakasują rękawy i zabierają się za gotowanie i sprzątanie albo zatrudniają pomoc, dziećmi też się zajmują i wszystko inne też na ich głowach. Dodatkowo reszta rodziny w postaci matek, teściowych i innych, też koło nich zagania.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 12:39

        berta-death napisała:

        > Pewnie, że znamy. Nawet wśród mężatek. Są tacy ludzie, którzy potrafią się wygo
        > dnie urządzić i tyle.

        Zgadza sie.
        Być może znajdzie pana który będzie usatysfakcjonowany z takiego układu, bo lubi czuć się potrzebny i będzie sobie szczęśliwie żyła dalej. Przy czym moim zdaniem w większości przypadków nie ma mowy o świadomym wykorzystywaniu czy złej woli. Po prostu niektórzy mają takie podejście że korzystają z pomocy innych. Bezustannie.
      • tezee Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 14:55
        A co w tym złego że ktos chce mieć wygodne życie i tak je organizuje by było łatwiej ??
        Jesli tylko znajdziesz w okół siebie osoby które z własnej woli ci chcą to umożliwić to czemu nie!
        Dla mnie osobiście wygodne życie to jest priorytet i nawet jak mam obowiązki których nie da sie uniknąć działam tak żeby sie jak najmniej namęczyć ,
        ustawiłam się tak że póki co żyje mi sie łatwo i przyjemnie i nie widzę w tym nic złego wrecz przeciwnie. Najgorsze to nie są księzniczki ale sfrustrowane cierpiętnice co to niosą garb i wciąż czekają że ktoś to doceni.
        • kseniainc Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 15:07
          a jeśli wola tej osoby się zmieni to co wtedy z kobietą po 40(np) bez doświadczenia zawodowego?
          Zakręci pan kurek z gotówką i co?
          • tezee Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 15:14
            No więc jesli chodzi akurat o ten konkretny układ tzn pan utrzymuje panią i dodatkowo zajmuje sie za nią domem
            to kobieta jednak powinna miec cod do zaoferowania ,chociazby wyglądać żeby to grało i miało przyszłosć. Niech bedzie super laska dba o urodę bo takie wygodne życie to rzadko mają leniwe brzydkie zaniedbane baby :D taka prawda
            • berta-death Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 15:49
              To nie jest regułą, że te kobiety mają coś do zaoferowania. Przynajmniej wśród tych, o których słyszałam i które znam. Jedna jest podobno ładna, zgrabna i zadbana a jej facet to z gatunku tych zakompleksionych brzydali, którzy się cieszą, że pana boga za nogi złapali mając atrakcyjną żonę. Wcześniej żadna inna go nie chciała, bo wyjątkowo nie dość, że przeokropnie brzydki to jeszcze ma ciężki charakter, wszystko mu źle, taki zakompleksiony, chamowaty snob i bufon. Jedna jego zaleta, że pracowity i nieźle zarabia, ale też bez szaleństw. Bezkrytyczny jest tylko w stosunku do żony.

              A cała reszta to mocno przeciętne osoby. Ani specjalnie ładne, ani zadbane, ani mądre, ani towarzyskie, ani opiekuńczo-przytulaśne, co też niektórzy faceci sobie cenią ponad wszystko. Ciężko powiedzieć, dlaczego ci mężowie decydują się na takie układy. Prawdopodobnie z powodu zasiedzenia. Sami też nieszczególni, baby nie pchają się im do łózka i życiorysu drzwiami i oknami, więc nie bardzo mają do czego odchodzić. Zwłaszcza jak na głowie mają kredyty, wspólne mieszkania, dzieci, itp.
              • tezee Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 16:06
                O własnie najprosciej sie ustawić na kopleksach drugiej strony tak jak w pierwszym podanym przykładzie.
                Natomiast co do reszty wydaje mi sie ze to są takie zwykłe przecietne układy wymuszone sytuacją tj jedno ,drugie dziecko , kobieta zostaje w domu wypada z rynku pracy ,zostaje i tak jakos to trwa z roku na rok , przyzwyczajenie do sytuacji obu stron. Natomiast nie wierze że taki zwykły pan zwykłą roztytą gospodynię domową będzie nosił na rękach , po robocie jej gotował , sprzątał , robił masaże czy obdarowywał prezentami , odejmował sobie od gardła by jej niczego nie brakowało. W takich układach faceci nie są zdolni do poświęceń dla żony utrzymują z przyzwyczajenia ale nie ma mowy o niczym ponadto.
                • berta-death Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 16:31
                  Sytuacja kiedy pani zostaje w domu po porodzie i zajmuje się dziećmi i domem nie zalicza się do sytuacji, gdzie pasożyt jest utrzymywany przez sponsora. To jest zwykły układ, gdzie każda ze stron coś wnosi. Natomiast my mówimy o tym, że pani kompletnie nic nie robi. W zasadzie to na tym wychowawczym to siedzi tylko po to, żeby nawet do pracy nie chodzić. Dzieci i dom są na głowie babć, gospoś albo przechowalni do czasu aż tatuś z pracy wróci. I ten stan często przedłuża się bo pani nawet po wychowawczym często do pracy nie wraca, pod byle pretekstem, np że nie może jej znaleźć, albo że lada moment założy własną firmę i będzie świetnie prosperującą businesswoman. A czasem dla świętego spokoju i własnej rozrywki idzie do jakiejś byle jakiej pracy za byle jakie pieniądze. I lata mijają.

                  To jest kwestia znalezienia faceta, który ma jakieś minimum poczucia odpowiedzialności i obowiązku. Bo pewne rzeczy zrobić trzeba a jak żona nie ugotuje, nie posprząta i nie dopilnuje żeby dzieci lekcje odrobiły, to po pracy czy się chce czy nie, to trzeba się tym wszystkim zająć. Nie dla żony, tylko dla dzieci i siebie. Raz, drugi, dziesiąty zrobi awanturę a żona raz, drugi, dziesiąty, wzruszy ramionami i nie oderwie się od tv albo pasjansa na komputerze, to za jedenastym razem machnie ręką i weźmie się do roboty. Jakby może miał szansę na wymianę żony na lepszy model, to pewnie by to zrobił, ale jak nie ma, to tkwi w takim związku. Tak jak mówiłam, to nie są faceci z najwyższej półki. A po rozwodzie jako mający na głowie alimenty, dzieci i niespłacony kredyt, to dodatkowo ta półka jeszcze się im obniży.
      • chcesztomasz Re: tzw "Ksiezniczka'' 19.06.12, 21:12
        kutlwa mać co ty piszesz. Jestem w szoku. Jak ładna, miła, z fajnymi cyckami to aj rozumiem, że Zwierz tak jej nadskakuje ale....
    • highly.sceptical Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 12:53
      > Znacie takie kobiety?
      > Dziewczyna nie pracuje, bo do pracy za 2000 nie pojdzie, utrzymuja ja rodzice.
      > Chlopaka szuka ktory wyglada co najmniej jak najprzystojniejsi faceci swiata,a
      > jest przecietna na kazde zawolanie przyjezdza po nia rodzina.
      > Na wakacje -na koszt rodzicow oczywiscie tylko Teneryfa

      Mało takich? Na ogół prędzej czy później odbywa się bolesne zderzenie z rzeczywistością. Swoją drogą miałem zawsze problemy ze zrozumieniem takich ludzi: jak dorosłemu człowiekowi może nie być głupio przyjmować drogie prezenty od rodziców? Ja bym się spalił ze wstydu. Rozumiem jakąś pomoc na starcie czy interwencję kryzysową, nawet kupno mieszkania (chociaż ja akurat odmówiłem), ale coś takiego?
      • anaisanais96 Re: tzw "Ksiezniczka'' 19.06.12, 01:03
        NIe przesadzaj. Jełsi starzy mają kasę to dlaczego nie brać. Moi ciągle m i coś dają(ostatnio samochód) i jakoś nie jest mi głupio.
        • highly.sceptical Re: tzw "Ksiezniczka'' 19.06.12, 13:20
          > Moi ciągle m i coś dają(ostatnio samochód) i jakoś nie jest mi głupio.

          To świetnie, tylko że ja niekoniecznie muszę to rozumieć.
    • ru-bi-an Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 15:04
      jestem taka ksiezniczka, facet mnie utrzymuje. nie narzekam:)
      pracowac nie musze, zreszta za marne grosze nie oplaca mi sie naginac do roboty. chyba musialabym na glowe upasc.
      kibicuje tej ksiezniczce i zycze jej powodzenia w poszukiwaniu jej ksiecia.
      mam nadzieje, ze poszczesci sie jej tak, jak mnie i nie bedzie musiala pracowac.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 15:12
        ru-bi-an napisał(a):

        > jestem taka ksiezniczka, facet mnie utrzymuje. nie narzekam:)

        a jak cię zostawi dla innej?


        • ru-bi-an Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 15:37
          > a jak cię zostawi dla innej?
          >



          znajde sobie drugiego? kobieta powinna umiec ustawic sie w zyciu a ja sie do takich zaliczam.
          • jan_hus_na_stosie2 Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 15:40
            ru-bi-an napisał(a):

            > znajde sobie drugiego? kobieta powinna umiec ustawic sie w zyciu a ja sie do ta
            > kich zaliczam.

            a jak zbrzydniesz/zestarzejesz się to co? Młodość i uroda nie trwa wiecznie :)

            • ru-bi-an Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 15:42
              sio zazdrosniku.
              • jan_hus_na_stosie2 Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 15:48
                ru-bi-an napisał(a):

                > sio zazdrosniku.

                serio myślisz, że zazdroszczę komukolwiek? tobie czy twojemu facetowi? zadałem proste i sensowne pytanie, tak trudno na nie odpowiedzieć? :)
                • ru-bi-an Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 16:14
                  mlodosc i uroda przemijaja, to naturalna kolej rzeczy ale wiedz, kasa rekompensuje wszystko.
                  widac, ze jestes goly i wesoly, to co mozesz wiedziec o zyciu, kiedy ma sie full kasy, ktora mozna placic za wszystko i nie trzeba sie martwic, ze zabraknie jej od 1go do 1go?

                • potworski hahahaha!!! 18.06.12, 19:56
                  Janek taki forumowy wyga a tak się dałeś pięknie trollowi wkręcić. Wstyd.

                  jan_hus_na_stosie2 napisał:

                  > serio myślisz, że zazdroszczę komukolwiek? tobie czy twojemu facetowi? zadałem
                  > proste i sensowne pytanie, tak trudno na nie odpowiedzieć? :)
                  • jan_hus_na_stosie2 Re: hahahaha!!! 18.06.12, 20:01
                    no trochę wstyd :)

            • tezee Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 15:57
              eeee w tych czasach niejedna 40 stka wygląda lepiej niż 20 stka.
          • lolcia-olcia Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 20:06
            współczuję głupoty...
            • tezee Re: tzw "Ksiezniczka'' 20.06.12, 11:04
              zamiast zarzucac mi głupote rozejrzyj sie w okół.
              Takie są fakty.
              Czasami nawet na uczelniach jest kontrast , snują sie takie 20 stolatki , z nadwagą ,problemami z cerą ,ubrane jak ich blogowe guru.A ich pani profesor szczupła , bardzo zadbana , ładna babka ,inna sprawa że chodzi tez tu o pieniądze bo zdecydowanie roznią się kobiety statusem materialnym. Ale ta 2 razy starsza wygląda o niebo lepiej i takich przykładów obserwuje dziesiątki.
      • soulshunter Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 15:12
        > zreszta za marne grosze nie oplaca mi sie naginac do roboty
        to ile bierzesz za numerek od tylu?
        • jan_hus_na_stosie2 Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 15:18
          ja się zastanawiam skąd się biorą tacy frajerzy, którzy utrzymują takie leniwe pindy bez grosza honoru i ambicji... Przecież jeśli jemu podwinie się noga w życiu to taka pinda szybciej da mu kopa w dupę niż on zdąży upaść na ziemie...

          • soulshunter Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 15:22
            a skad sie biora frajerzy kupujace "wypasione" 20 lat temu BMW?
            • tezee Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 15:28
              Ty ale niektórzy są koneserami kobiecego piękna i dla takiej modelki zrobiO wszystko , zachcianki dla utrzymanki oraz szorowanie podłóg po godzinach.
              Warunek taki że kobitka musi być wyjatkowo atrakcyjna fizycznie , piękna i miec w sobie to coś , ja nie znam takich układów z brzydki zapuszczonymi głupimi babami.
              • jan_hus_na_stosie2 Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 15:35
                tezee napisał:

                > Warunek taki że kobitka musi być wyjatkowo atrakcyjna fizycznie , piękna i miec
                > w sobie to coś , ja nie znam takich układów z brzydki zapuszczonymi głupimi ba
                > bami.

                Dokładnie, jedyne księżniczki utrzymanki jakie znam to atrakcyjne fizycznie kobiety, przypadków z brzydkimi też nie znam


              • ru-bi-an Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 15:42
                tezee napisał:

                > Ty ale niektórzy są koneserami kobiecego piękna i dla takiej modelki zrobiO wsz
                > ystko , zachcianki dla utrzymanki oraz szorowanie podłóg po godzinach.


                jesli ma kase, nawet tego robic nie musi. od tego jest sprzataczka, ktora przychodzi w tygodniu np 2-3 razy dziennie.
                jak sie ma forse, mozna wszystko i tego zycze kobietom, ktore poszukuja swojego ksiecia.
                • marguy Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 16:48
                  ru-bi-an napisał(a):

                  > jak sie ma forse, mozna wszystko i tego zycze kobietom, ktore poszukuja swojego
                  > ksiecia.


                  Bez przesady, lalunia!
                  Rozumu za pieniadze nie kupisz, a tego wlasnie jest tobie najbardziej brak.
                  • ru-bi-an Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 20:08
                    jak sie ma kase, rozum nie jest do zycia potrzebny. co ci da twoj rozum, gdy zapitalasz w pracy od rana do wieczora i wyciagasz najnizsza krajowa?
                    dziekuje, postoje. wole sie, jako lalunia bez rozumu.
          • ru-bi-an Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 15:40
            jan_hus_na_stosie2 napisał:

            > ja się zastanawiam skąd się biorą tacy frajerzy, którzy utrzymują takie leniwe
            > pindy bez grosza honoru i ambicji...




            zal dupke sciska bo nie nawet na taka leniwa pinde cie nie stac?:D
            co do ambicji, moja jest posiadanie faceta z grubym portfelem.
            zycie ma byc przyjamnoscia, nie ciagla szarpanina, walka.
            jak sobie poscielesz, tak sie wyspisz.
            • my_favourite_axe Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 15:56
              ru-bi-an napisał(a):

              > jan_hus_na_stosie2 napisał:
              >
              > > ja się zastanawiam skąd się biorą tacy frajerzy, którzy utrzymują takie l
              > eniwe
              > > pindy bez grosza honoru i ambicji...
              >
              >
              >
              >
              > zal dupke sciska bo nie nawet na taka leniwa pinde cie nie stac?:D
              > co do ambicji, moja jest posiadanie faceta z grubym portfelem.
              > zycie ma byc przyjamnoscia, nie ciagla szarpanina, walka.
              > jak sobie poscielesz, tak sie wyspisz.

              to powiedzenie dotyczy akurat pracy i związanych z nią efektów, więc pojęć abstrakcyjnych z punktu widzenia księżniczki
    • raohszana Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 15:47
      Znamy. Za wiele to one sobą nie reprezentują.
      • lew_ Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 15:57
        Rao ,gdzies ty sie podziewala:)
      • josef_to_ja Re: tzw "Ksiezniczka'' 20.06.12, 11:08
        A Ty jesteś perską księżniczką :)
    • headvig Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 16:06
      znam :) tak się ustawiła, że nawet jak dziecko urodziła, to nawet go nie wychowywała, tylko do babci podrzucała :) pracę ma, ale niewiele z siebie daje w niej, byleby tylko z domu się wyrwać, bo siedzenie w domu to większa kara niż praca :)

      i ciągle narzeka, że jej źle :)
    • 10iwonka10 Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 16:39
      Klasyczny pasozyt.

      Nie wiem Teneryfa slynie w Anglii z tanich gesto zakrapianych wakacji.....Co zlego w Kolobrzegu? rozumiem ze musza byc 'zagraniczne' wakacje dla ksizezniczki
    • fomica Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 16:56
      Yyyy... a właściwie to na czym polega twój problem? Jesteś jej rodzicem albo potencjalnym chłopakiem? Czy to ten Kołobrzeg tak cie dotknął?
    • iceland.3 Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 19:34
      Jak ma 24lata czyli tytle ile ja to jeszcze jest młoda. Wiekszość moich kolezanke jest jeszcze wolna. Albo spotykaja sie z różnymi chłopakami i wybierają. Maja do tego prawo, Twoja kolezanka tez ma prawo oczekiwac chłopaka takiego jaki jej odpowiada. Może woli jezdzic na Teneryfę bo dołoży niewiele wiecej pieniedzy, a ma gwarantowana pogodę? Napiszę jeszcze raz dziewczyna ma 24lata i jest jeszcze młoda, ma czas i moze oczekiwac jeszcze od rodziców pomocy finansowej tym bardziej jak studiuje. A czy znam kobiety Ksiezniczki? tak znam bo sama zawsze nia byłam i jestem. Czuję sie kobieta na poziomie, która ma prawo pewnych rzeczy oczekiwać i pewnych rzeczy wymagac? Czy to zle? Ja tam uwazam, ze dobrze. Dziewczynki w polsce wychowywane sa na służki, których jedyną radościa powinna byc rodzina. Trochę zdrowego egoizmu nikomu nie zaszkodziło. Trzeba postępowac tak w zyciu zeby byc szczesliwym. Czy chcesz na sile wyciagac ja do tego Kołobrzegu albo na sile swatac z chłopakiem, który sie jej nie podoba? to bez sensu. Zostaw dziewczynę w spokoju.
      • ru-bi-an Re: tzw "Ksiezniczka'' 19.06.12, 00:14
        jedyny zdrowy glos rozsadku. brawo!
        pozdrawiam!
    • samuela_vimes Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 19:44
      nie, uciekam od takich osób.
      Ale znam na necie tutaj nawet to hotally.
    • swiete.jeze Re: tzw "Ksiezniczka'' 18.06.12, 19:55
      stat7 napisał:

      > Znacie takie kobiety?

      Znam Hotally, ale ona jest chyba starsza:]
    • condessa Re: tzw "Ksiezniczka'' 19.06.12, 12:39
      znamy, znamy takie. potrafia sie dobrze urzadzic w zyciu. nawet mysle, ze powinny jakichs porad udzielac tym co to biora sobie na garb wszystko. lzej czlowieczynie by sie zylo.
      co niesamowite chlop w takim ukladzie ma poczucie , ze obowiazki sa rowno podzielone :)
      • stat7 Re: tzw "Ksiezniczka'' 19.06.12, 13:04
        @ICeland, nie nie chce jej wyciagac do Kolobrzegu, ani swatac.
        Wiadomo, ze mloda dziewczyna musi sobie wybrac tego jedynego, ale trzeba liczyc sily na zamiary.
        Jesli ona bardzo przecietna z urody i inteligencji, mowi mi ze ona szuka takiego w stylu ogolnie najbardziej pozadanych facetow swiata przez kobiety, to sorry...
        Po drugie dziewczyna nie potrafie zrozumiec jak mozna byc takim pasozytem i ciagnac kase od rodzicow na maseczki, na wszystko, a samemu nie szukac pracy.nie uczy sie juz.jak to ona mi kiedys powiedziala jej to by sie na 7 rano do pracy wstawac nie chcialo...
        jej podejscie do zycia i teksty w stylu- ja to Polski nie zwiedzam, bo tutaj to nie ma co zwiedzac, nie to co Wlochy.
        • condessa Re: tzw "Ksiezniczka'' 19.06.12, 13:15
          ale ja nie twierdze, ze te panie sa wybitnymi intelektualistkami.
          znasz powiedzenie - jaki szedl takiego spotkal-
          taka pani bedzie szukac tak dlugo, dopoki znajdzie pana jelenia, bo taki pan jelen rowniez bylby nieszczesliwy w innym ukladzie.
          a w przypadku twojej znajomej to jej rodzice dostana po d.upie, ale na wlasne zyczenie, wiec w czem problem?
        • chcesztomasz Re: tzw "Ksiezniczka'' 19.06.12, 21:21
          Jesli ona bardzo przecietna z urody i inteligencji, mowi mi ze ona szuka takieg
          > o w stylu ogolnie najbardziej pozadanych facetow swiata przez kobiety, to sorry

          a od kiedy to przeciętna dziewczyna nie może mieć takiego....nie wiem obejrzyj się dokoła siebie ale ja bardzo często widuje fajnego, przystojnego, inteligentnego faceta z mało inteligentną, średnio ładną laską..konfiguracji jest milion żeby już w gust nie wchodzić. Także to akurat zarzut hmm średnio inteligentny więc...

          "Po drugie dziewczyna nie potrafie zrozumiec jak mozna byc takim pasozytem i cia
          > gnac kase od rodzicow na maseczki, na wszystko, a samemu nie szukac pracy"

          Ojej to ty dopiero teraz zauważyłeś, że tacy ludzie byli, są i będą..co tu jest do rozumienia? Każdy żyje jak chce ponosi tego konsekwencje.

          ".jak to ona mi kiedys powiedziala"

          to dużo rozmawiacie...:P

          jej podejscie do zycia i teksty w stylu- ja to Polski nie zwiedzam, bo tutaj to
          > nie ma co zwiedzac, nie to co Wlochy.

          Jessu wiesz ile mamy w Polce ludzi, którzy tak piszą. Większość pracujących za granicą Polaków i bogatych szczyli tak prawi, to nie nowość.

    • light_in_august Re: tzw "Ksiezniczka'' 19.06.12, 13:08
      każdy sobie organizuje swoje życie po swojemu. Jeśli dziewczyna umie się "ustawić" w taki sposób, to ja nie mam nic przeciwko temu. Jeśli ma warunki i umie sobie owinąć faceta wokół palca tak, żeby spełniał jej zachcianki i jeszcze miał z tego frajde, to ja mogę tylko podziwiać.
      Trzeba być frustratem, żeby potępiać takie układy. W końcu obie strony się na to godzą i zakładam, że są z tym szczęśliwe.
      Oczywiście może się zdarzyć, że taka panna zapłaci kiedyś wysoką cenę za ten styl życia i wszystko weźmie w łeb. No cóż, przy żadnym stylu życia nie ma gwarancji, że któregoś dnia nie obudzimy się z ręką w nocniku... Bogatego męża można stracić, podobnie jak pracę, zdrowie, majątek itd. Życie jest ryzykowne samo w sobie ;)
      • 10iwonka10 Re: tzw "Ksiezniczka'' 19.06.12, 13:42
        Ale jak na razie to nie ma na widoku faceta tylko sa rodzice wykorzystywani. Wiec 24 letniemu dziewuszysku pracowac sie niechce bo sie nie oplaca ale wyciagac reke do rodzicow to sie oplaca.....

        Ja czesciowo winie za to rodzicow wyglada na to ze tak jak wychowali - na ksiezniczke i neroba.
        • light_in_august Re: tzw "Ksiezniczka'' 19.06.12, 20:27
          A dlaczego uważasz, że rodzice są wykorzystywani? Może mają z tego radość?
          Ja po prostu nie rozumiem tej złości na ludzi, którzy żyją inaczej niż my... Krzywdy przeciez dziewczyna nikomu nie robi, najwyżej sobie.
          • 10iwonka10 Re: tzw "Ksiezniczka'' 20.06.12, 09:55
            Na ma we mnie zlosci raczej stwierdzenie faktu.
            Rodzicom moze pomaganie dzieciom sprawiac radosc ale gdy te dzieci maja jakies plany cos robia ze swoim zyciem....skladaja na zakup mieszkania, moze na jakies wymazone wakacje ....studia....

            A to jest klasyczny pasozyt 24 lata pracowac jej sie nie chce ale na wakacje w Polsce to juz jest zbyt wielka dama.
            Moze rodzicom sprawia radosc ze '24 letnie dziecko' siedzi w domu nic nie robi a oni za wszystko placa ale to wlasnie klasyczny przyklad wychowania pasozyta.
          • josef_to_ja Re: tzw "Ksiezniczka'' 20.06.12, 11:05
            A jak robi sobie, to nic nam do tego :)
            • josef_to_ja Re: tzw "Ksiezniczka'' 20.06.12, 11:10
              Robi źle sobie.
              Jednak gorzej jak ktoś wykorzystuje rodziców, ale to nie tyczy się tylko dziewczyn, ale również i chłopaków.
          • tezee Re: tzw "Ksiezniczka'' 20.06.12, 11:18
            Bo wszyscy powinni zapierda**** , ciężko w pocie czoła i mieć po równo.
            a tu niestety z jednej strony koleżanka księzniczka ,nic nie robi , nie męczy sie a ma ,z drugiej strony piłkarz co za latanie za szmatą zgarnia kase której nie zobaczysz przez całe życie ,chocbys sie w kopalni zatrudnilła całodobowo więc frustracja hyhyhyhy
        • chcesztomasz Re: tzw "Ksiezniczka'' 19.06.12, 21:15
          a co za różnica, facet czy rodzice? Jakby nie patrzeć rodzice całe życie dają dzieciom.
      • josef_to_ja Re: tzw "Ksiezniczka'' 20.06.12, 11:04
        Życiowa jesteś, a przy tym obiektywna. To się ceni. Ja też uważam, że nic mi do cudzego trybu życia, póki to nie ma wpływu na mnie :)
    • chcesztomasz Re: tzw "Ksiezniczka'' 19.06.12, 21:09
      a gdzie ją poznałeś? rodzice was chcieli zeswatać? ubodło cie jednak, że ona do Kołobrzegu nie pojedzie i lipa ;/
    • grave_digger Re: tzw "Ksiezniczka'' 19.06.12, 21:31
      Znam.
      Ma 36 lat. Rozwód. Jedno dziecko na stanie z innego związku. Mieszka z rodzicami. Pracuje jako sprzątaczka za 800zł. Uważa się za ósmy cud świata. Wszyscy faceci są źli. Wszyscy jej byli-ci-źli faceci się pożenili lub żenią. Ona sama. Jojczy. Mamusia za nią myśli. A ona twierdzi, że wystarczy, że wygląda i ma długie włosy i wszyscy faceci są jej. Po bliższym poznaniu do wszystkich dochodzi, że ona jest potworem.
      Do niczego nie doszła. Swojej kasy nie ma. Mieszkania swojego nie ma. Jest wg mnie niesamodzielna i nic nie osiągnęła. Ale ona myśli o sobie z goła inaczej.
      • josef_to_ja Re: tzw "Ksiezniczka'' 20.06.12, 11:07
        Są i faceci co mają się za ósmy cud świata, a są leniwymi, niezaradnymi egoistami, którzy wyżej s... niż d... mają, w d... byli, g... widzieli.
    • leanne_paul_piper Re: tzw "Ksiezniczka'' 19.06.12, 21:59
      Osobiście uważam, że Turcja i Maroko są atrakcyjniejsze od Teneryfy czy Gran Canarii, przynajmniej mnie się bardziej podobały.
      A tak poza tym w temacie, dopóki rodzina toleruje pasożyta, to pasożyt nie ma motywacji się zmienić.
      Też czasem występuję w roli pokornego cielęcia, co dwie matki ssie i nie jest to jakieś strasznie męczące;). Z tym, że ja od 12 lat zarabiam na siebie i lubię swoją pracę przy okazji.
    • grassant Re: tzw "Ksiezniczka'' 20.06.12, 10:01
      chyba ciezko bedzie miala w zyciu,

      nie sądzę. zna swoją wartość.
    • bylemrogaczem Re: tzw "Ksiezniczka'' 20.06.12, 22:11
      ja sobie taką paprotkę wychodowałem sam na własne życzenie .....................

      bylemrogaczem.blogspot.com/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka