Dodaj do ulubionych

Zawód żona

19.07.12, 09:10
nie cierpię pracować w korporacji...osobiście satysfakcję czuję z bycia w domu,dbania o niego,gotowania i innych rzeczy które przypisuje się kurom domowym i fakt-jestem kurą domową-moze byc to dla was dziwne ale tak jest.jednak chcialabym dowiedziec się co zrobić by w jakis sposob opłacac sobie składki emerytalne i zdrowotne-proszę o porade jeśli ktoś orientuje się w tych sprawach.
Obserwuj wątek
    • wez_sie zostan gosposia u kogos 19.07.12, 09:22
      albo znajdz se bogatego meza
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Zawód żona 19.07.12, 09:43
      Fajne alternatywy - albo samorealizacja w domu albo kariera w KORPORACJI :D

      Składkę zdrowotną możesz opłacać sama, prosto do nfz'tu (dokładniej to przez ZUS, ale mniejsza z tym), a emerytalną olej. Zamiast płacić np. 700zł miesięcznie, dokładnie tą samą sumę oszczędzaj na koncie do którgo nie będziesz miała dostępu. Na emeryturze będziesz nie tylko miała więcej ale i będziesz mogła przekazać te pieniądze w spadku.
      • szafirowa_zatoka Re: Zawód żona 20.07.12, 02:22
        Wez nie zartuj. "Pieniazki" uzbierane w zaproponowany przez ciebie sposob na nic nie wystarcza.

        Niestety bedziemy zyc dlugo, a nedzne 250 tys uzbierane przez 30 lat, a nawet zdublowane (jakims cudem), za 30 lat na wiele nie starcza. Moze na 3 lata zycia na emeryturze...
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Zawód żona 20.07.12, 09:02

          szafirowa_zatoka napisała:

          > Wez nie zartuj. "Pieniazki" uzbierane w zaproponowany przez ciebie sposob na ni
          > c nie wystarcza.
          >
          > Niestety bedziemy zyc dlugo, a nedzne 250 tys uzbierane przez 30 lat, a nawet z
          > dublowane (jakims cudem), za 30 lat na wiele nie starcza. Moze na 3 lata zycia
          > na emeryturze...

          To odkładaj więcej. Bo jeśli faktycznie zgromadzone środki na koncie mają nie wystarczyć, to o państwowej emeryturze możesz zupełnie zapomnieć.
          • szafirowa_zatoka Re: Zawód żona 20.07.12, 19:43
            Nie o to chodzi. Rzecz w tym, ze jesli oddajesz owe 700 zl do ZUSu to po 30 latach dosatniesz bylejaka, ale jednak dozywotnia emeryture. Jesli zas te sama kwote odlozysz na koncie, to uzbierasz bardzo mala kwote, wystarczajaca na dokladnie 3,5 roku zycia w bardzo skromnych warunkach.

            Ta sama sytuacja dotyczy dowolnie powiekszonej kwoty skladek czy odkladania.
            • six_a Re: Zawód żona 20.07.12, 19:59
              odkąd to zus, który przeżera połowę wkładanej kasy jest jakimkolwiek cudem lepszy od pierwszego lepszego konta oszczędnościowego i odkładania tej samej kasy + odsetki.

              no ciekawa jestem.
            • six_a Re: Zawód żona 20.07.12, 20:08
              700 PLN x 360 miesięcy = 252.000 / 42 miesiące = 6000 miesięcznie*
              no bardzo skromne życie przez te 3,5 roku, istotnie.

              *kwoty bez odsetek zgromadzonych po tych 30 latach.
              • scibor3 Re: Zawód żona 24.07.12, 15:20
                > 700 PLN x 360 miesięcy = 252.000 / 42 miesiące = 6000 miesięcznie*
                > no bardzo skromne życie przez te 3,5 roku, istotnie.

                Skąd wzięłaś te 3 i pół roku, bóg raczy wiedzieć. Realniejsze wyliczenia są 84-65 = 19 lat. 252 tys./ 19 lat/12 miesięcy= 1152 zł. A rzeczywistość jest bardziej brutalna.
                >
                > *kwoty bez odsetek zgromadzonych po tych 30 latach.

                Jasne. A o inflacji nie słyszałaś. Ponadto jak na obywatelkę kraju w którym w zeszłym stuleciu pięciokrotnie pieniądze traciły jakąkolwiek albo prawie jakąkolwiek wartość, wykazujesz albo bardzo duzo optymizmu albo, tyleż samo, beztroski czy czegoś innego na g.
                >
                • six_a Re: Zawód żona 24.07.12, 23:48
                  > Skąd wzięłaś te 3 i pół roku, bóg raczy wiedzieć
                  módl się do jesiona, to będziesz wiedział
                  albo czytaj drzewko, to też jest jakieś wyjście.
                • zuza_m_zuza_m Re: Zawód żona 01.09.12, 19:34
                  Pieniądze tracą wartość, to nfzty i inne zusy chyba też jakoś... padają w czasie wojny, kryzysu, zmiany ustroju?
          • fuks0 Re: Zawód żona 02.09.12, 08:33
            Właśnie o to chodzi, że państwowe jest pewniejsze. I to z dosyć prostego powodu: są wypłacane z wpłat przyszłych emerytów. Ta kasa, która będzie leżała na koncie za 30 lat może na rower nie wystarczyć. Inflacja, hiperinflacja, załamania gospodarcze i takie tam...
        • zemsta.blondynki Re: Zawód żona 30.07.12, 18:57
          a pieniądze od państwa na cokolwiek wystarczą? zresztą jakie pieniądze.. póki co masz tylko obietnicę od państwa, że ktoś tam kiedyś coś Ci zapłaci.. :D
    • lazy.eye Re: Zawód żona 19.07.12, 09:51
      Kup sobie 1 ha ziemi rolnej i płać KRUS.
    • raohszana Re: Zawód żona 19.07.12, 09:53
      Niech Ci monsz opłaca, można tak ustawić coby z jego pensji szły pełne składki na Cię.
      • akle2 Re: Zawód żona 20.07.12, 00:11
        Właśnie, właśnie. Niech to wezmą pod uwagę wszystkie kury, które narzekają na darmową pracę domową. Bo taki pomysł był kiedyś, żeby za wycieranie kotów pod własnym łóżkiem pensja była płacona.
    • apsik87 Re: Zawód żona 19.07.12, 10:01
      pomysł z odkładaniem bardzo dobry-a ile wynosi składka zdrowotna?czy musze ją płacić jeśli ubezpiecza mnie mąż w swoim zakładzie pracy?
      • six_a Re: Zawód żona 19.07.12, 10:09
        kury za gópie na gógla?
        • raohszana Re: Zawód żona 19.07.12, 10:14
          A skąd, ale lepiej nie wnerwiać mężusia - a nuż-widelec pomyśli, że go rzona zdradza z jakimś gugielem i kranik odetnie?
      • anaisanais96 Re: Zawód żona 19.07.12, 13:19
        Nie musisz opłacać składki zdrowotnej, mąż może ciebie dopisać do swojego ubezpieczenia. A z emerytura to już nie taka prosta sprawa. Najlepiej sobie rzeczywiście odkładać samemu. Ja z mężem odkładamy 500zł co miesiąc. Chyba nie ma dziś nikogo kto wierzy w państwową emeryturę. Jeśli sobie sama nie odłożysz to będziesz żyć w nędzy.
      • akle2 Re: Zawód żona 20.07.12, 00:16
        apsik87 napisała:

        > pomysł z odkładaniem bardzo dobry-a ile wynosi składka zdrowotna?czy musze ją p
        > łacić jeśli ubezpiecza mnie mąż w swoim zakładzie pracy?<

        Niech Cię zgłosi do ubezpieczenia w swoim zakładzie pracy. Do lekarza idziesz z jego ermułą oraz drukiem - potwierdzeniem zgłoszenia do ubezpieczenia, który mu w kadrach dadzą. Możliwe, że jakieś przetasowania w procentach jego składek będą, ale Ty nic nie dopłacasz.
    • zagubionaa219 Re: Zawód żona 19.07.12, 11:05
      Odkładaj z pensji męża
    • vector40 Re: Zawód żona 19.07.12, 14:55
      Satysfakcja z bycia w domu, dbania o niego, gotowania. Kolejna leniwa baba.
      • stokrotka_a Re: Zawód żona 19.07.12, 14:58
        A może ma leniwego chłopa?
      • maitresse.d.un.francais Vectoruchna, a ty 19.07.12, 16:02
        pracujesz zawodowo i jednocześnie prowadzisz dom?
      • alienka20 Re: Zawód żona 19.07.12, 16:38
        Jeśli dom jest sprzątnięty, a wszystko perfekcyjnie w kostkę poukładane, to rzeczywiście - może konkurować ze mną w tym lenistwie -_-'...
    • aroden Tos mi siostra w potrzebie 19.07.12, 17:02
      Tez marze o tym , by byc kurem domowym - gdyz tez juz mam dosc uzerania sie w tej robocie.
    • apsik87 Re: Zawód żona 19.07.12, 17:11
      uważam że kobieta może samorealizowac się równie dobrze jako matka i pani domu jak i w roli handlowca czy nawet policjantki-to już nasz świadomy wybór a dokonujemy go poprzez uczucia jakie mamy względem danych obowiązków.dziękuję za rady są dla mnie bardzo cenne.
    • mirtillo25 Re: Zawód żona 19.07.12, 18:21
      Moja matka nigdy nie pracowała. To było coś wspaniałego. Miałam niesamowite szczęście, że mogłam mieć mamę kiedy tylko chciałam :) I ten zapach obiadku, kiedy się przyszło ze szkoły... Achhh... :)


      • ursyda Re: Zawód żona 19.07.12, 18:52
        A co na to matka?
    • moonogamistka Re: Zawód żona 19.07.12, 19:20
      Normalnie w agencjach ubezpieczeniowych typu aviva i inne. Masz tam ubezpieczenie zdrowotne, fundusze, co tylko chcesz.
    • apsik87 Re: Zawód żona 19.07.12, 20:32
      i właśnie o to chodzi...jeszcze nie mamy dzieci,alelubię kiedy on przychodzi do domu,i lubię mu wtedy dawać ciepły obiad,żeby zawsze w domu było domowe ciasto,czysto,poprasowane,uprane,zadbane kwiaty,atmosfera,a kiedy się pojawi dziecko chcę być przy nim nie tylko do 1szego roku życia ale i dłużej,jak będzie chodziło do szkoły itd...spełniam się w byciu żoną i chcę takie życie wieść boję się jedynie o swoją złota jesień...
      • simply_z Re: Zawód żona 19.07.12, 20:56
        jeśli facet jest bogaty i mam na mysli naprawdę bogaty albo ma naprawdę stabilną ,dobrą pracę albo zawód jak lekarz to ok...można probowac wiesc takie życie w innym przypadku uważam to za dość lekkomyślny wybór .Co jesli twojemu mężowi coś się stanie? wypadek ,choroba zostajesz sama z dziecmi i nie umiesz totalnie nic ?40 lat ,żadnego doświadczenia zawodowego?
        poza tym nie sądzisz ,że jest to dość bezproduktywne życie?

        • skrytapiromanka Re: Zawód żona 19.07.12, 21:06
          w innym wątku pisze, że facet zarabia 1800 zł. tym bardziej się dziwie takiej postawie. a ona jeszcze o dziecko się stara...
          • raszefka Re: Zawód żona 19.07.12, 21:27
            Nie chcę, żeby wyglądało, że łażę za Tobą po forach, ale też widziałam te 1800.
            I gdyby nie sytuacja opisana we wspomnianym wątku, zaimponowałoby mi takie przyszłościowe podejście do zawodu "przy mężu".
        • fomica Re: Zawód żona 19.07.12, 22:55
          > poza tym nie sądzisz ,że jest to dość bezproduktywne życie?
          90% ludzi zawodowo robi dwie rzeczy - przerzuca papiery albo coś sprzedaje. Oczywiście pod urokliwymi nazwami zawodów key account specialist albo customer service supervisor albo junior product manager, jak zwal tak zwal. Co niby ma wspólnego prezentowanie 50-ej prezentacji przed 60-tym klientem albo przygotowanie 125-tego raportu w Excelu albo pilnowanie przebiegu 15-etapowej procedury z produktywnością? No proszę cię. W większości przypadków świat zawodowy to matriks, sztuczny świat, który funkcjonuje w wąskiej, specyficznej rzeczywistości społeczno-ekonomicznej.
          • simply_z Re: Zawód żona 20.07.12, 15:33
            > 90% ludzi zawodowo robi dwie rzeczy - przerzuca papiery albo coś sprzedaje. Ocz
            > ywiście pod urokliwymi nazwami zawodów key account specialist albo customer ser
            > vice supervisor albo junior product manager, jak zwal tak zwal. Co niby ma wspó
            > lnego prezentowanie 50-ej prezentacji przed 60-tym klientem albo przygotowanie
            > 125-tego raportu w Excelu albo pilnowanie przebiegu 15-etapowej procedury z pro
            > duktywnością? No proszę cię. W większości przypadków świat zawodowy to matriks,
            > sztuczny świat, który funkcjonuje w wąskiej, specyficznej rzeczywistości społe
            > czno-ekonomicznej.
            nie jak zwal jak zwal ,tylko jest to praca ,swiadczenie uslug.
            jesli istnieje taka praca tzn ,ze jest na nia zapotrzebowanie .W korporacjach czy innych firmach tez zajmujesz sie jakims wycinkiem uslug-przykladowo ktos pomaga resetowac haslo komus ,kto zajmuje sie np. wytwarzaniem danych dobr .Jesli ktos przygotowuje raport dla klienta oznacza to ,ze dana firma swiadczy uslugi czyli daje komus prace ,gdzie tu widzisz brak uzytecznosci? ok dla ciebie ta praca jest nudna ale nie musi oznaczac ,ze jest bezuzyteczna i przede wszystkim daje pieniadze .Uwazam z,e nie ma nic bardziej upokarzajacego niz zaleznosc od drugiej osoby pod wzgledem ekonomicznym ,tym bardziej ,ze facet jaka sama gdzies napisala zarabia bardzo malo ok .1800
            jesli mloda ,zdrowa osoba chce w ten spsoob zerowac na swoim faceci i nie robi nic ,aby poprawic sytuacje materialna obojga jest dla mnie zwyklym pasozytem.
            • fomica Re: Zawód żona 24.07.12, 12:49
              To że praca przynosi pieniądze - to fakt, z tym nie dyskutuję. Jednak dorabianie ideologii i tworzenie bzdurnych szufladek: praca w biurze to produktywnośc, uzytecznośc, rozwój, postep, samodzielnośc a nade wszystko fantastyczna samo-reali-zacja, a praca w domu to gnuśnośc, nuda, cofanie w rozwoju i bezproduktywność jest hm... co najmniej śmieszne. Samorealizowac i rozwijac można się świetnie poza biurem, nie wiem skąd się bierze ten nabożny stosunek do zwykłej pracy biurowej.

              > jesli mloda ,zdrowa osoba chce w ten spsoob zerowac na swoim faceci i nie robi
              > nic ,aby poprawic sytuacje materialna obojga jest dla mnie zwyklym pasozytem.
              A dla mnie rodzina to pewna calośc, wspólnota i rozpatrywanie ról w rodzinie jako lepsze-gorsze, wazniejsze - mniej wazne to jakis absurd. Jak można najbliższych ludzi postrzegac w takich kategoriach?? Nigdy tego nie zrozumiem. Tak samo można powiedziec że mąz pasozytuje na żonie, ktora ugotowala obiad i uprała mu koszule :) A, i jeszcze urodzila dzieci z niemalym trudem, a potem się nazywa że dzieci sa wspólne, a przeciez sa tylko jej.
              W dobrze funkcjonującej rodzinie nie ma czegoś takiego jak "pasożytowanie", bo wszyscy w pewnym stopniu polegają na sobie nawzajem.
              • simply_z Re: Zawód żona 24.07.12, 16:56
                To że praca przynosi pieniądze - to fakt, z tym nie dyskutuję. Jednak dorabiani
                > e ideologii i tworzenie bzdurnych szufladek: praca w biurze to produktywnośc, u
                > zytecznośc, rozwój, postep, samodzielnośc a nade wszystko fantastyczna samo-rea
                > li-zacja, a praca w domu to gnuśnośc, nuda, cofanie w rozwoju i bezproduktywnoś
                > ć jest hm... co najmniej śmieszne. Samorealizowac i rozwijac można się świetnie
                > poza biure
                no wlasnie mozna ,pytanie tylko w jaki sposob rozwijasz sie w domu? w wieku 24 lat?
                szorujac szafke albo wypiekajac ciasto?
                > ć jest hm... co najmniej śmieszne. Samorealizowac i rozwijac można się świetnie
                > poza biurem, nie wiem skąd się bierze ten nabożny stosunek do zwykłej pracy bi
                > urowej
                nawiasem mowiac wiekszosc prac to prace wymagajace siedzenia w biurze-lekarz ,inzynier ,artysta plastyk etc nie siedza w biurze albo czyms co mozna okreslic biurem?
                > e dzieci sa wspólne, a przeciez sa tylko jej.
                > W dobrze funkcjonującej rodzinie nie ma czegoś takiego jak "pasożytowanie", bo
                > wszyscy w pewnym stopniu polegają na sobie nawzajem.
                w dobrej rodzinie dzialamy na rzecz wspolnego dobra ,tak jak napisalas i robimy wszystko ,zeby polepszyc warynki bytowe ,przy smiesznie niskiej pensji meza to chyba malo mozliwe?
                koszule :) A, i jeszcze urodzila dzieci z niemalym trudem, a potem się nazywa ż
                > e dzieci sa wspólne, a przeciez sa tylko jej.
                moze jeszcze sama sie zaplodnila?
                • japapalin Re: Zawód żona 28.08.12, 23:16
                  no wlasnie mozna ,pytanie tylko w jaki sposob rozwijasz sie w domu? w wieku 24
                  > lat?
                  > szorujac szafke albo wypiekajac ciasto?

                  A jak szorujesz szafkę w korporacji albo wypiekasz ciasto w cukierni to już się realizujesz? Dlaczego w pracy juz tak a w domu nie? Sprzataczka i pani cukiernik to tez zawody...A pani w kasie w biedrze się realizuje? a recepcjonistka co podaje płaszcze w szatni? bardziej niż kura domowa, która np. odnawia sobie stare meble, wymysla nowe przepisy, szyje na drutach? ( tak wiem, że wiekszość kur domowych tego nie robi, ale można)
    • akle2 Re: Zawód żona 19.07.12, 21:03
      A czy wiesz, że 99% wszystkich przedsiębiorców to sektor MSP? Skąd Ci przyszło do głowy, że na świecie są same wielkie korporacje? Jak lubisz siedzieć w domu i dostajesz od męża wypłatę (na składki też trzeba mieć kasę) to możesz zrobić tak jak pisze Graf, choć osobiście nie rozumiem idei opłacania publicznej służby zdrowia, skoro w przeważającej większości jakość usług prywatnej jest o niebo lepsza. Chyba że szykujesz się do szpitala..
    • sid_sid Re: Zawód żona 19.07.12, 22:21
      Dobrze niektórzy piszą. Lubisz być gospodynią domową - ok, Twój wybór, ale nie zasłaniaj się korporacją.:)
      • wilowka Re: Zawód żona 19.07.12, 22:37
        Też bym czasem tak chciała. Siedziałabym w domu, piekła sernik i szyła króliki. Tylko lęk bo du.pa by rosła :D
        • olewka100procent Re: Zawód żona 20.07.12, 00:32
          faktycznie siedzenie w biurze 8 godzin i pisanie papierków jest baaardziej ambitne niż pranie prasowanie gotowanie i sprzątanie . Co za głupia moda przyszła, że siedzenie w domu jest powodem do wstydu i posądzaniem o lenistwo . Nie każdy chce pracować w biurze, mieć pasje skakania ze spadochronem czy wspinaczki górskiej !!! dajcie już spokój, niektórzy wolą siedzieć w DOMU i takie ich prawo do diaska . Ja mam wyższe wyksz. i co z tego ? uwielbiam sprzątać, myje też podłogę na klatce schodowej bo sprzątaczka robi to źle :)
          • simply_z Re: Zawód żona 20.07.12, 15:36
            dodajmy ,ze nie kazdy ma chetnego jelenia ,ktory go bedzie utrzymywac:)
          • sid_sid Re: Zawód żona 20.07.12, 16:55
            Ja też sprzątam, bo samo się nie zrobi, ale żeby to uwielbiać? Zboczenie jakieś. ;)
          • allatatevi1 Re: Zawód żona 27.07.12, 14:07
            Znam takie sfrustrowane babsztyle. Po to myjesz tą podłogę, żeby móc wytknąć nos na klatkę i wpieprzać się w życie sąsiadów dla których jesteś niestety niewidoczna.
            Też mi kiedyś taki babsztyl zaczął smęcić że tylu gości do nas przychodzi, pojechałam jej po całości. Najgorsze jak ktoś ma 4 znajomych na krzyż i zazdrości innym życia towarzyskiego.
    • szafirowa_zatoka Re: Zawód żona 20.07.12, 02:51
      Przenosicie sie do innego panstwa. W wiekszosci normalnych panstw zona dziedziczy emeryture po mezu podobnie jak ubezpiecznie zdrowotne, itd., takze jesli maz umrze wczesnie.
      A jesli maz pojdzie w tango - zona dostaje alimenty pozwalajace jej na zycie na podobnym poziomie, nawet jesli nie mieli zadnych dzieci.
      Dlatego srednia dzietnosc wynosi tam 2,5 dziecka na kobiete do 45 roku zycia, a w PL chyba
      juz "az" 0,8 dziecka... Kobiety moga zatem swobodnie decydowac czy chca wychowywac dzieci (tak tez pracuja na pelnym etacie, choc za darmo, ale przynajmniej sa zabezpieczone).
      • olewka100procent Re: Zawód żona 20.07.12, 13:23
        hmm przecież w polsce też sie dziedziczy emeryture
        • simply_z Re: Zawód żona 20.07.12, 15:38
          owszem dodajmy baaaardzo wysoka.
        • konwalia55 Re: Zawód żona 20.07.12, 16:12
          w Polsce sa podobne mozliwosci.
          • szafirowa_zatoka Re: Zawód żona 20.07.12, 19:47
            Skoro sa, to o czym jest ten watek? Jako etatowa zona odziedziczy emeryture po mezu.

            Oczywiscie o ile maz nie umrze ani nie zginie przed jej 45 urodzinami lub w tym momencie beda mieli maloletnie dzieci. W przeciwnym wypadku nie bedzie prawa do dziedziczenia emerytury.
    • konwalia55 Re: Zawód żona 20.07.12, 16:10
      skladke emerytalna mozesz oplacac sama na wyodrebniony fundusz w dobrym towarzystwie emerytalno-finansowym (np. OFE, III filar):
      www.money.pl/emerytury/edukacja/ubezpieczenia/zycie/
      www.money.pl/emerytury/profile/
      albo inwestowac w lokaty z funduszem emerytalnym - lagodniejsza opcja agresywnego grania na gieldzie ;)

      ubezpieczenie zdrowotne swoje i dzieci masz zapewnione z tytulu zatrudnienia meza, wystarczy tylko taka chec zglosic na odpowiednim druku ZUS.
      • gryzikiszka Re: Zawód żona 21.07.12, 16:46
        Trochę nie na temat, ale nie mogę się powstrzymać... Czy to jednak nie jest rodzaj ucieczki? Przed tym, że w pracy są często nieprzyjemne sytuacje, przed pracodawcami, którzy robią łaskę (bo przecież na nasze miejsca czekają kolejki chętnych), przed konfrontacją wykształcenia z rynkiem pracy, przed rzeczywistością po prostu? Nie rozumiem kompletnie, jak można w młodym wieku zdecydować się świadomie na zajmowanie się wyłącznie domem. Za parę lat może już nie być odwrotu, a przecież - jak pisało tu wiele osób - mąż może stracić pracę, zachorować, odejść...

        Jasne, ludzie są różni, mają różne potrzeby. Ale ja nie rozumiem jednej zasadniczej rzeczy - co można robić w domu przez cały dzień? Szybkie podsumowanie (zakładam, że autorka ma przeciętnej wielkości mieszkanie): sprzątanie 2-3 godziny w tygodniu, zakupy - 2 godziny w tygodniu, prasowanie - godzina. Czyli średnio wychodzi godzina dziennie. Dodajmy do tego godzinę na przygotowanie posiłków, jakieś podlewanie kwiatków itp. Mamy 2 godziny dziennie. Oczywiście przez resztę czasu można robić rzeczy znacznie fajniejsze niż zajmowanie się domem czy pracą zawodową. Ale chyba określenie tego jako "zawód-żona" to jednak przesada :)
        • skrytapiromanka Re: Zawód żona 21.07.12, 17:48
          generalnie w całej (niemal) rozciągłości się z Tobą zgadzam, z pierwszym akapitem zupełnie, ale w drugim trochę popłynęłaś/eś. 2/3 godz. sprzątania w tygodniu - to raczej ogarnianie mieszkania, utrzymywanie względnego i przyjemnego oku ładu:) gruntowne porządki chyba jednak trochę więcej zajmują, bo to kibel, wannę, umywalki, baterie, płytki, panele, lustra trzeba pomyć - a to już spokojnie daje jednorazowo godzinę (wiem, wiem, są takie co w 20 min się uwiną;)). odkurzanie, pranie (segregacja, rozwieszanie, składanie), zmiana pościeli, mycie lodówki, ścieranie kurzy, czyszczenie piekarnika (jak coś dobrze przywrze to i pół godziny trzeba walczyć) - wiem, to nie codzienne obowiązki, ale tę średnią 2/3 godz/tydz. już znowu zawyżają. do tego jak się siedzi cały dzień w domu można robić całą masę niekoniecznych, ale dających plus 100 do zajebistości, rzeczy: czyścić szczoteczką fugi:D woskować meble, czyścić srebra, prasować pościel i ręczniki... i pewnie się coś tam jeszcze znajdzie, ale nie będę już wymyślać, bo nie mam doświadczenia;) no i jeśli ma się ambicję do "zawodu żony" i pełnego podziału ról (ty zarabiasz, ja zajmuję się domem), to należy iść po całości i nie angażować pana męża do dupereli: pani żona powinna wynosić śmieci, opłacać wszelkiego rodzaju rachunki, kontrolować na bieżąco usterki mieszkaniowe, pilnować różnego rodzaju fachowców lub samej nauczyć się naprawiać kran, czy oliwić zawiasy. do tego autorka ma zamiar jeszcze dołożyć opiekę nad dzieckiem, a tego się już nie da wyliczyć w godz. na tydzień. i o ile sama chciałabym spędzić z małym dzieckiem rok, może nawet dwa, zanim wrócę do pracy, o tyle kiedy dziecko jest starsze, zaczyna używać główki i rączek przede wszystkim, pomysł pozostawania pełnoetatową żoną i mamą uważam za niezwykle chybiony. chyba że... wracamy do punktu wyjścia - OBOJE czerpią z tego wymierne korzyści, żona nie jest leniem i wywiązuje się z obowiązków, nie wyłącznie leży i pachnie w godzinach swojej pracy, pan mąż nie uważa się za Boga i nie wydziela kieszonkowego, bo szanuje pracę żony, żona nie ma większych ambicji lub jest ambicją jest właśnie bycie idealną żoną i matką, mąż cieszy się, że kiedy wraca do domu, żona wita go z uśmiechem i obiadem na gazie itp. itd.. choć sama nie zdecydowałabym się na taki układ, wierzę, że są związki, które żyjąc w ten sposób są szczęśliwe i zadowolone. umówmy się jednak - zazwyczaj wygląda to inaczej niż w filmach i w układach tego typu wcześniej czy później coś zawodzi. pan mąż zmienia się w dyspozytora kasą, pani żona zapuszcza się, staje się zgorzkniała i traci kontakt z rzeczywistością i dziczeje, a szacunku do siebie próżno tam szukać.
          • olewka100procent Re: Zawód żona 21.07.12, 18:13
            niejaka perfekcyjna pani domu Małgorzata Rozenek przyznała ostatnio w jakimś wywiadzie, że uwielbia zajmować się domem, kocha robić pranie, segregować itd :) z wykształcenia jest prawniczką
            • skrytapiromanka Re: Zawód żona 21.07.12, 18:33
              wiem, wiem, to szczotkowanie fug to z jej programu;)
              ja też lubię zajmować się domem, naprawdę, i całkiem dużo przyjemności mi to sprawia, choć nie jestem idealną panią domu;) ale żeby tak uwiązywać się na całe życie i nie robić nic innego (to akurat nie o pani Rozenek)? no nie...
              trzeba jeszcze zauważyć, że ta pani jednak nie jest typową kurą domową, a jej mąż nie zarabia przeciętnej pensji, do tego oboje prowadzą dodatkowe biznesy, więc pani Małgorzata poniekąd też pracuje nie tylko w domu:) nie można jej życia przykładać do życia standardowej pani domu. ok, pani Małgorzata robi to, co większość kobiet w kraju i robi to dobrze i sercem - dom ma piękny i lśniący (zakładamy, że faktycznie sama tam sprząta, a nie jest to chwyt reklamowy związany z wiadomym programem; dla mnie babka jest szczera w tym, co robi i naprawdę ją lubię), ale! pani Małgorzata bierze udział w różnego rodzaju programach tv, jako żona aktora pojawia się na premierach, spotkaniach, promocjach, wydarzeniach branżowych (tylko ten, kto nigdy nie był, uzna, że to czysta przyjemność nie mająca nic wspólnego z pracą), zajmuje się chorymi zwierzętami itd. więc to nie do końca jest tak, że spełnia się wyłącznie w byciu matką i panią domu. mając tak urozmaicone życie, zapewne nie stanie się kiedyś zgorzkniałą babą, która "przegapiła" swoją szansę.
              • skrytapiromanka Re: Zawód żona 21.07.12, 18:35
                i jeszcze jeden drobiazg - wydaje mi się, że nie można o niej powiedzieć, że jest uwiązana do kieszeni męża. nawet jeśli - czego jej oczywiście nie życzę - z panem Rozenkiem się kiedyś rozejdzie, nie jest niemotą, która nie będzie potrafiła na siebie zarobić.
              • ada16 Re: Zawód żona 30.07.12, 20:21
                Dom , w którym kręcony jest program z panią Rozenek nie jest domem w którym mieszkająRoznkowie.
                Było o tym w prasie jakiś tydzień temu.
                I pewnie sama też nie sprząta ;)
                • ada16 Re: Zawód żona 30.07.12, 20:24
                  forum.gazeta.pl/forum/w,567,137673373,,TVN_dom_pani_Perfekcyjnej_nie_jej_.html?v=2
                • kochanic.a.francuza Re: Zawód żona 02.09.12, 04:12
                  Ha, ha, ale sie usmialam. Taki ktos jak pani Rozenek, to jest celebrytka, ktora fdla kasy zrobi wszystko co jej telewizyjny producent podyktuje.
                  No i ludzie nawet tutaj widze sa naiwni: pani rozenek pracuje dla telewizji (najktrotszy program to jest 8 godzin krecenia, do jazdy, stylizacje, socjalizowanie sie z ludzmi z telewizji, narady, mitingi) uczestniczyw zyciu towarzyskim swojego meza, pewnie tez ma dzieci, matke tesciow, rodzenstwo, imininy, urodzine rodzinne swieta, kolezanki, imprezy, zjazdy abiturientow itp.
                  taka panie NAPEWNO nie mialaby czasy sprzatac we wlasnym domu, bo by przychodzila do programu z buzia czerwona od wysilku i umorusana.
                  To jest szow, zwykle szow. Ludie myslcie.
          • gryzikiszka Re: Zawód żona 21.07.12, 18:19
            skrytapiromanka napisała:

            > generalnie w całej (niemal) rozciągłości się z Tobą zgadzam, z pierwszym akapit
            > em zupełnie, ale w drugim trochę popłynęłaś/eś. 2/3 godz. sprzątania w tygodniu
            > - to raczej ogarnianie mieszkania, utrzymywanie względnego i przyjemnego oku ł
            > adu:)

            Fakt, zapomniałam, że my z mężem sprzątamy razem. Czyli jeśli wykonuje to jedna osoba, to trzeba czas pomnożyć przez dwa. Zakupy też robimy wspólnie, co trochę przyspiesza sprawę. Ale nadal nijak mi się to wszystko nie rozciąga na cały dzień:) Oczywiście można gotować jakieś bardzo wymyślne potrawy, prasować wszystko włącznie ze skarpetkami i codziennie odkurzać, ale nadal nie wiem, jak zajmowanie się domem może pochłaniać cały dzień albo chociaż pół.
            • skrytapiromanka Re: Zawód żona 21.07.12, 18:46
              no my też dzielimy się obowiązkami, ale zawód żona zobowiązuje do wykonywania tych obowiązków samodzielnie, no nie? chyba że apsik myśli, że mąż wróci zmęczony po całym dniu trzepaniu kasy na nią i dziecko, ale jeszcze kosz opróżni i naczynia po kolacji pozmywa.

              nie pisałam, że to wszystko może rozciągnąć się na cały dzień (nooo, chyba że się ma wielgachny dom i codziennie pastuje podłogi;)), ale na pewno jest to więcej niż 3 godziny w tygodniu. kurczę, nawet my we dwójkę przeznaczamy na sprzątanie więcej niż 3 godziny tygodniowo, ale mamy w domu kociarnię, więc trochę obowiązków dochodzi. aż się zaczęłam zastanawiać, czy jesteśmy tacy powolni, czy tak bardzo brudzimy - ale nie, wydaje mi się jednak, że wszystko w normie;) i do pedantów też nie należymy (zwłaszcza mąż w tym przoduje;))
              • gryzikiszka Re: Zawód żona 21.07.12, 18:57
                skrytapiromanka napisała:

                > no my też dzielimy się obowiązkami, ale zawód żona zobowiązuje do wykonywania t
                > ych obowiązków samodzielnie, no nie? chyba że apsik myśli, że mąż wróci zmęczon
                > y po całym dniu trzepaniu kasy na nią i dziecko, ale jeszcze kosz opróżni i nac
                > zynia po kolacji pozmywa.
                No właśnie o tym zapomniałam w pierwszym poście. Ale przypomniałam sobie w drugim:)

                > nie pisałam, że to wszystko może rozciągnąć się na cały dzień (nooo, chyba że s
                > ię ma wielgachny dom i codziennie pastuje podłogi;)), ale na pewno jest to więc
                > ej niż 3 godziny w tygodniu. kurczę, nawet my we dwójkę przeznaczamy na sprząta
                > nie więcej niż 3 godziny tygodniowo, ale mamy w domu kociarnię, więc trochę obo
                > wiązków dochodzi. aż się zaczęłam zastanawiać, czy jesteśmy tacy powolni, czy t
                > ak bardzo brudzimy - ale nie, wydaje mi się jednak, że wszystko w normie;) i do
                > pedantów też nie należymy (zwłaszcza mąż w tym przoduje;))

                Chyba dużo zależy od organizacji i typu mieszkania (bo oczywiście cały czas mam na myśli mieszkanie, a nie dom z ogrodem). Wystarczy, że masz firanki i zasłony (do mycia okien trzeba doliczyć ze 2 godziny), kuchnię gazową (wyczyszczenie płyty trwa chwilę), dywany (trudniej się okurza), klepkę (nie panele) itd.
                • skrytapiromanka Re: Zawód żona 21.07.12, 19:01
                  tak, tak. nie chciałam się licytować, kto lepiej, szybciej, dokładniej i porządniej, luz:)
                  • simply_z Re: Zawód żona 21.07.12, 19:11
                    Zależy od domu ,jesli dochodzi ogrod ,robienie przetworow ,itd.to faktycznie można wypelnic sobie czas ale to w zasadzie tylko w okresie poznowiosenno-letnio-jesiennym.
                    • the_vicious_one Re: Zawód żona 23.07.12, 15:26
                      Oj, w domu zawsze jest coś do roboty... w zimie jest kominek, któremu trzeba szorować szybkę ;-) I drewno ładnie układać. I na drutach można robić szaliki i czapki.
                      Ja osobiście jestem całkowitym przeciwieństwem kury domowej ;-) Nawet kiedy mam czas, robię mimium konieczne, aby dom nie pokrył się grzybem i psim włosiem. A mam dom z ogródkiem i uważam, że to mimimum to już dobry zapieprz :P
                      Moja bratowa za to jest idealną panią domu. Nie pracuje zawodowo, ale dom ogarnia "na wysoki połysk" (razem z codziennym odkurzaniem i szorowaniem fug szczoteczką). Bardzo ją podziwiam, bo po prostu nie umiałabym znaleźć w sobie chęci do zrobienia tego wszystkiego, co ona. Inna rzecz, że niestety mój brat nie należy do rekinów finansjery i muszą żyć oszczędnie, więc ta druga wypłata na pewno poprawiłaby ich sytuację. Ale wydaje mi się, że obydwoje są koniec końców zadowoleni z takiego układu :-)
                      Pozdrawiam kury domowe - tytanki pracy, które wstają o 7 rano i grzebią w ogródku :-)
    • myszkaniemiki Re: Zawód żona 24.07.12, 23:44
      KRUS jest nasjlepszą altenatywą dla ciebie lub odpowiednie za mążą pójście.
    • 10iwonka10 Re: Zawód żona 25.07.12, 12:51
      >>>>Trochę nie na temat, ale nie mogę się powstrzymać... Czy to jednak nie jest rodzaj ucieczki? Przed tym, że w pracy są często nieprzyjemne sytuacje, przed pracodawcami, którzy robią łaskę (bo przecież na nasze miejsca czekają kolejki chętnych), przed konfrontacją wykształcenia z rynkiem pracy, przed rzeczywistością po prostu? Nie rozumiem kompletnie, jak można w młodym wieku zdecydować się świadomie na zajmowanie się wyłącznie domem. Za parę lat może już nie być odwrotu, a przecież - jak pisało tu wiele osób - mąż może stracić pracę, zachorować, odejść... >>>

      Zgadzam sie z tym postem. Ja tez lubie czysty dom, swiezy obiad, domowe ciasto i wlasciwie staram sie aby tak bylo pracujac rownoczesnie. Czasem to kwestia organizacji i planowania. Natomiast bycie tylko kura domowa to objaw braku ambicji zawodowych i takiego troche pasywnego zycia. Mozna przeciez pracowac na pol etatu ale cos robic wyjsc do ludzi.....W przeciwnym razie za 10-20 lat zamienisz sie w bardzo nudna kure domowa.




      • kochanic.a.francuza Re: Zawód żona 02.09.12, 04:21
        Ja znam wie nudnych karierowiczek: wciaz o glupich kolezankach z pracy rozmawiaja, a najambitniejsza ksiazka czy autorka jaka przeczytaja to jest Monika Szwaja albo "Smak swierzych malin".
        Natomiast ma regularny kontakt z pania po 60-ce, ktora nigdy nie pracowala: co za energia, trafnosc obserwacji, bystre oko itd. Dla obiektywnosci: inna kura domowa jest walnieta w glowe. takze roznie to bywa i nie zalezy od tego czy sie czlowiek realizuje w domu czy w pracy. Nudby czlowiek zawsze bedzie nudny, chocby i daleko zawodowo zaszedl.
    • 5th_element Re: Zawód żona 25.07.12, 13:19
      przeciez niedawno sie okazalo, ze stracilas prace, bo Twoja firma nie istniala, nastepnego dnia juz mialas prace. Gdzie jest ta korpo, gdzie rekrutacja nie trwa nawet jednego dnia? No gdzie?
      Poza tym zapewniam Cie, ze nietylko dla meza ale i dla siebie mozna gotowac PO pracy, ciasto tez da sie zrobic. a w porządkach moze pomoc pan mynż czy inny partner, no chyba ze on pochodzi ze wsi, uznaje tylko ciocie tradycje (ergo - mynz pracuje żona tyra na kolanach jak ta nie przymierzajac Ukrainka).
      Nie to, zebym łazila za Toba po forach bo akurat na tym bywam od sporego czasu, ale Raszefka zwrocila mi uwage, ze trollujesz nie tylko na forum o slubach, gdzie Twoim idealem stylu jest my big fat gypsy wedding.
    • astrofan Re: Zawód żona 30.07.12, 20:45
      i bardzo dobrze, że masz takie zdanie, jeżeli masz takie możliwości to korzystaj,

      przynajmniej nie dałaś się ogłupić tym baranom i przygłupom (na forum ich szczególnie obrodziło) ... którzy uważają, że bycie korporacyjnym niewolnikiem i popychadłem jest nobilitujące



    • justcedr84 Re: Zawód żona 28.08.12, 10:04
      Ja bym nad tym siedzeniem się jeszcze głeboko zastanowiła, bo wszystko w porządku jak jest dobrze, ale trzeba myśleć realnie i przyszłościowo. Często bywa że mąż znudzi się żoną kurą domową znajdzie sobie nową kobiete i "kura domowa" zostaje sama bez pracy mieszkania środków do życia, nigdy nie wiadomo jak się życie potoczy. Nawet aniołowi mogą wyrosnąć rogi...
    • samiec_alfa Re: Zawód żona 28.08.12, 23:37
      przy zalozeniu przykladowym ze:
      czas oszczedzania - 35 lat
      pierwsza wplata - 700zl
      wartosc kolejnych wplat - 700zl
      srednioroczna stopa zwrotu 5,9%
      otrzymujemy - laczna kwota wplat = 759 390,58 PLN
      laczna wartosc inwestycji = 1 907 641,09 PLN
      Ile wyplaca Zaklad Utylizacji Szmalu?
      • fuks0 Re: Zawód żona 02.09.12, 08:35
        Stopa zwrotna 5,9 % huhuhu skąd ją wytrzasnąłeś? Wiesz co to jest inflacja, hiperinflacja, denominacja pieniądza itd.?
        • fuks0 Re: Zawód żona 02.09.12, 08:39
          >denominacja

          Tfu, oczywiście dewaluacja.
    • ral-fs1 Re: Zawód żona 01.09.12, 17:48
      Doskonale Cię rozumiem, też wolę przebywać w domu i o niego wlaściwie dbać. Jeżeli chodzi o składki zdrowotne i emerytalne to jest rozwiazanie z ktorego kożystam. Samodzielne ubezpieczenie zdrowotne i emerytalne w Towarzystwie Ubezpieczeniowym. W jego skład moze jeszcze wchodzić świadczenie zwiazane z leczeniem, operacją i pobytem w szpitalu a nawet wizyty lekarskie. Jeżeli chcesz mogą Ci polecić mojego doradce ubezpieczeniowego. Ja jestem zadowolona, a pieniędzy na emeryturę będe miała więcej niż wpłacałabym do ZUS-u.
    • kitek_maly Re: Zawód żona 01.09.12, 19:57

      Hmmm w sumie... To też mogłabym rzucić pracę w KORPORACJI i zająć się domem, mężem i dziećmi. :) W wolnym czasie dokształcałabym się w dziedzinie, w której teraz jestem aktywna zawodowo i w perspektywie pracowała jakoś dorywczo, tak dla własnej przyjemności. O tak, całkiem interesująca wizja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka