Dodaj do ulubionych

Ech, wakacje...

23.07.12, 22:22
"Kevin sam w domu" version 3.0?
nasygnale.pl/kat,1025343,title,Zostawili-2-letnia-corke-na-lotnisku-i-polecieli-na-wakacje,wid,14783745,wiadomosc.html?ticaid=6edbe
Obserwuj wątek
    • amanda-lear Re: Ech, wakacje... 23.07.12, 22:25
      kretynizm + znieczulica =wybuchowa mieszanka
      • sabrilla Re: Ech, wakacje... 23.07.12, 22:31
        Mam nadzieję, że to trafi do sądu rodzinnego.
        • amanda-lear Re: Ech, wakacje... 23.07.12, 22:36
          z pewnoscia trafi...swoja droga zakreceni jak korkociag ci rodzice;)
          • mm969696 Re: Ech, wakacje... 23.07.12, 23:32
            dla ciebie to śmieszne?ojp
            • amanda-lear Re: Ech, wakacje... 24.07.12, 00:13
              ntnp.nie ja zostawilam 2 letnie dziecko. cale szczescie nic mu sie nie stalo. natomiast ich pomysl jest tak glupi, ze az smieszny...
    • lacido Re: Ech, wakacje... 23.07.12, 23:38
      do mnie dopiero dziś dotarło, że oni to dziekco naprawdę zostawili, do tej pory byłam przekonana, że tylko wpadli na taki pomysł ale ktoś im to wybił z głowy
    • pegaz_mk Re: Ech, wakacje... 24.07.12, 05:31
      Ta, zostawili - przecież za moment zjawił się dziadek, który się zajął małą. Nie oceniam, bo artykuł z pewnością "rzetelny", w końcu dziennikarz poświęcił pewnie ze 3,5 minuty na wysłuchanie relacji sprzątaczki, która słyszała od koleżanki o tym zdarzeniu. A informacja o sądzie rodzinnym to mały kreatywny dopisek dziennikarski.
      Przecież jakby od razu zaplanowali zostawienie dziecka dziadkom na czas urlopu, to nie byłoby w tym nic dziwnego, prawda?
      No, głupio, że dokumentów nie sprawdzili 3x przed wyjazdem, ale jeżeli znaleźli wyjście, żeby nie wywalić tych kilku tys. za wycieczkę, to czemu nie? Dwulatka i tak ma w pieluszce, czy jedzie do jakiejś tam Grecji, czy na plac zabaw za blokiem, najpewniej żadna krzywda dziecku się nie stała.
      Zauważcie, że wypowiedź policjanta jest pięknie przycięta z początku - dam sobie paznokcie uciąć, że na początku policjant mówi, że wszystko jest ok - ale to by nie pasowało do artykułu, prawda?
      • sid_sid Re: Ech, wakacje... 24.07.12, 22:41
        No właśnie, ręce mi opadły na taki news, aż współczuje rodzicom, bo to chyba na fali mamymadzi poszukiwanie sensacji tego typu. :/
      • varia1 Re: Ech, wakacje... 26.07.12, 09:02
        masz dzieci? pytam z ciekawości
        • pegaz_mk Re: Ech, wakacje... 26.07.12, 09:52
          Ta, mam 3.
          • mozambique Re: Ech, wakacje... 26.07.12, 10:42
            i okazało sie ze po dziecko nie zglosila sie babcia ani ciocia tylko obcy facet ( kumpel ojca)

            dalej uwazacie z enic sie nie stalo ?
            na filmie wyraznie widac ze dziecko niemal wrzucili za lade informacji i po prostu uciekli

            nic sie nei stalo ?
            a jakbyak zostawili na przystanku przed lotniskiem jakiejs pani z poleceniem - ze tu zaraz po dziecko podejdzie taka ciocia to tez by bylo ok ?

            kurcze - zostawiaalm kiedys psa w hotelu psim na wakacje
            jakie tam papiery musialam przedstawic i zaswiadczenia to głowa mała
            a tu dziecko na biurku zostawione i tatus z mamusią w długą bo im samolot na MAjorke uciekał ?

            zreszta widaz ze tatus w zaden sposób dzieckiem sie nei przejął, nawet sie nei obejrzał


            Teorię ewolucji negują ci , którzy się na nią nie załapali !
            • pegaz_mk Re: Ech, wakacje... 26.07.12, 11:03
              W innym portalu czytałem, że opiekunka się zgłosiła.
              Jednym z problemów tego przypadku jest rzetelność dziennikarska i szukanie sensacji. Znam kilka przypadków z życia, w których dziennikarze kompletnie wypaczyli sens zdarzenia i ewidentnie pisali dyrdymały. I jeszcze granie na emocjach: jak to, prokuratura i sąd nie ściągnęli ich jeszcze z wakacji??!
              Oczywiście można zachowanie rodziców oceniać różnie. Jednak zapewnili opiekę dziecku. Krzywda nie wiadomo jak wielka dziecku się nie stała, taki maluch z wycieszki i tak niewiele by wyniósł i raczej tym faktem nie będzie rozczarowany. Rezygnacja z wyjazdu oprócz utraty niebagatelnej kwoty pociągnęła by za sobą rozczarowanie starszego dziecka, które jest już w stanie z takiego wyjazdu wyciągnąć korzyści.
              Jeżeli chodzi o panie z informacji, to zachowały się bardzo przytomnie i m.zd. słusznie zawiadomiły policję w momencie, gdy po dziecko zgłosiła się inna osoba, niż wskazana. Oczywiście policja czy też prokurator, tego już nie wiem, kto ma jakie kompetencje, powinni wyjaśnić okoliczności i jak najbardziej przesłuchać rodziców po powrocie. Czy powinno się to otrzeć o sąd rodzinny - nie wiem, wydaje się, że to już przesada.
              Niestety nie umiem nawet postawić się w ich sytuacji, bo zwykle obsesyjnie sprawdzam wszystkie dokumenty i rezerwacje przed wyjazdem, więc raczej analogiczna sytuacja by mi się nie przydarzyła. Ale życie płata figle.
              • sabrilla Nie stała się krzywda?!!!! 26.07.12, 11:20
                Dziecku nie stała się krzywda? Dwuletniemu dziecku zostawionemu jak rzecz na lotnisku, bo rodzicom nie przyszło do głowy sprawdzić kwestii paszportowych? Maluch nam przeszkadza, to zostawiamy ktoś po niego przyjedzie, tak? Gdyby Ci życie spłatało figla to co zrobisz podobnie? Zostawiasz malutkie dziecko i jedziesz się bawić i pluskać w basenie? Bo ja uznałabym, że niestety ze względu na moje gapiostwo wakacje się nie odbędą i tylko do siebie mogę mieć pretensje o stratę pieniędzy. Ale nie potraktowałabym dziecka jak nadbagażu, który można wyjąć i zostawić!
                Super tatuś. Wow!
                • pegaz_mk Re: Nie stała się krzywda?!!!! 26.07.12, 11:33
                  Nie dramatyzuj ;)
                  Zorganizowali przekazanie dziecka dziadkom - najlepiej jak w tym momencie byli w stanie, w obiektywnie patrząc bezpieczny sposób.
                  • sabrilla Re: Nie stała się krzywda?!!!! 26.07.12, 20:19
                    Pamiętaj, że chodzi o dwuletnie dziecko, nie o nastolatka. Napisałeś, że masz trójkę dzieci więc na pewno pamiętasz, jak to jest z maluchami. To jest dziecko, które bezpiecznie przyjechało z rodzicami na lotnisko, po czym zostało zostawione w informacji turystycznej. Nie marudziłabym, gdyby to było znacznie starsze i rozumiejące sytuację dziecko, ale błagam dwulatek?
                    Ja sama wyjechałam niedawno na wakacje tylko z mężem, dzieci zostały z babcią i dziadkiem, ale wcześniej wszystko zorganizowaliśmy, dzieciom wyjaśniliśmy i bardzo się ucieszyły na tydzień z dziadkami. Ale czym innym jest nagle i znienacka robienie tego na lotnisku i takie "awaryjne" porzucenie dziecka bo zawadza nam w planach wakacyjnych.
                    Oczywiście, mamy sezon ogórkowy i dla pismaków wszystko jest na wagę złota, pewnie trochę podkoloryzowali, no ale jednak państwo rodzice przesadzili.
              • mozambique Re: Ech, wakacje... 26.07.12, 11:29
                jakby nie bylo to bylo porzucenie dziecka bez zadnych danych czy informacji

                calosc trwala ile ? półtorej minuty ? rodzice zadnych dokumentów praconikowi nie pzredstawili , dziecko po prostu wrzucone za lade, zreszta widac ze za chwile ucieka i biegnie szukac mamy

                wiec prokurator jak najbardziej sie należy


                eorię ewolucji negują ci , którzy się na nią nie załapali !
                • pegaz_mk Re: Ech, wakacje... 26.07.12, 11:40
                  Tego nie wiesz, jakie informacje zostawili. Na filmiku widać tylko urywek, zapewne próbowali dużo dłużej "negocjować" kwestię zaopiekowania się dzieckiem przez pracownice punktu informacji. Fakt, że babki za ladą nie wyglądały na zachwycone, czemu absolutnie się nie dziwię ;)
                  Też jestem zdania, że policja powinna wyjaśnić okoliczności, ale czy prokurator? To zależy do jakich wniosków dojdzie policja.
                  • mozambique Re: Ech, wakacje... 26.07.12, 11:44
                    urywek owsze
                    i widac cala sytuacje od podbiegniejia rodziców , przez wrzucenei dziecka za lade, po ucieczke rodziców

                    na co to satrczylo ? - na 2 zdania typu - to jest Zosia , my juz lecimy , przyjedzie po nią babcia - nic więcej
                    zreszta szanowny tatus nawet na to nei mial czasu
                    zwiał od razu
                    matka tez nie widac aby jakies formalnosci zalatwiała, pobiegla zaraz za nim

                    a anwet jesli probowali cos załatwiac to nic nie załątwili - co widac po efekcie

                    prokurator w tym momencie calkeim słusznie

                    teorię ewolucji negują ci , którzy się na nią nie załapali !
            • sid_sid Re: Ech, wakacje... 26.07.12, 17:23
              Nikt nie twierdzi, ze było to na 100% fajne i odpowiedzialne zachowanie, bo nie było. W końcu nawet gdyby się jechało dorosła grupą i okazałoby się, ze ktoś nie może lecieć, bo ma nieważny paszport, to byłoby przykro. Ale robienie z tego wydarzenia takiej tragedii, jaką kreują media, że co za rodzice, ściągać ich z urlopu i wtrącić do wiezienia - chore. Po dziecko przyjechał opiekun i dziecko trafiło pod opiekę do swojej rodziny. Poza tym widzimy i wiemy to, co nam pokazali w mediach, nie wiadomo jakie były ustalenia rodziców, jak wyglądało pożegnanie, zanim je sfilmowano (i zmontowano tak, żeby było bardziej dramatycznie - przecież patologiczni rodzice to teraz temat na topie). Poza tym jest jeszcze kwestia urlopu, na który może długo czekano i pieniędzy - tak, wiem że wszyscy z forum by machnęli na to ręką, no ale ludzie są różni.
              • sabrilla Re: Ech, wakacje... 26.07.12, 20:25
                Wiesz, pewnie trochę dramatyzmu tu dodano-w końcu wakacje są i czymś się trzeba ekscytować. Ja jednak-może dlatego, ze mam dzieci jestem w szoku. Bo wiem, że dwulatek to naprawdę maluch, za wiele nie kuma i ja osobiście odpuściłabym wyczekane i zapłacone wakacje, żeby nie zostawiać dziecka-tym bardziej że rzecz z mojej winy (paszport). Bo chrzanić wakacje w takiej sytuacji, są jakieś priorytety a podstawowym jest dobro potomka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka