Dodaj do ulubionych

samotni...

IP: *.pl / *.enterpol.pl 27.06.04, 21:38
samotni jak radzicie sobie z potrzebami seksualnymi?? bo ja wlasnie sobie nie
radze. jakis czas temu rozstalam sie z facetem. cialo domaga sie gwaltownie
seksu. i co?? przeciez nie bede podrywac napalonych malolatow na dyskotekach.
a masturbacja to mimo wszystko nie to samo.
jak wy sobie radzicie??
Obserwuj wątek
    • Gość: samotny Re: samotni... IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 27.06.04, 22:02
      Jestem facetem, mam 26 lat i tez sobie nie radze. Ale jesli przypadkiem jestes
      z Wroclawia, droga Dori, to mozemy wspolnie zaradzic temu problemowi...
      • Gość: dori Re: samotni... IP: *.pl / *.enterpol.pl 27.06.04, 22:48
        za daleko ode mnie do wroclawia. poza tym wyrwanie faceta na jedna noc nie jest
        dla mnie problemem. tylko jakos seksu w takim ukladzie jest zazwyczaj koszmarna.
        • Gość: Bacha Re: samotni... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.04, 15:21
          wszystko zależy od tego ile mamy lat, od temperamentu, wizji seksu, potrzeb
          emocjonalnych, można wybierać. Sam na sam ze sobą, z pierwszym lepszym, lub z
          kimś kogo znamy w formie od czasu do czasu, lub wcale. Wybór indywidulny, im
          jesteśmy starsi, łatwiej rezygnujemy z tych potrzeb,na rzecz zainteresowań
          innych niż sex.
    • Gość: mala Re: samotni... IP: *.smsnet.pl / 62.233.243.* 27.06.04, 22:36
      jestem kobieta i niestety nie umiem sie sama zadowolic zreszta nwet nie chce ,i
      niestety czasem mam taka chcice ze niewiem co ze soba zrobic ,ale kiedys bylma
      z kims tylko dla sexu niestety ja go pokochlama a on mnie nie ,bo fececi
      potrafia oddzielic sex od milosci a kobiety nie i bardzo bolesnie sie to dla
      mnie skonczylo,dlaytego mam nauczke i wole troche pocierpiec z braku sexu niz z
      jego nadmiaru ,staram sie nie myslec o sexie ,cwiczyc byz zajeta caly dzien i
      dobrze sie zmeczyc fizycznie ,spacer 2 godzinny czy cwiczenia dopbrze robia.
    • east_milan Re: samotni... 28.06.04, 11:40
      nie radzimy sobie az do....nastepnego zakochania/zauroczenia.
      -tez jestem daleko od ciebie.
    • Gość: Johan Bengtson Re: samotni... IP: 195.245.217.* 28.06.04, 16:42
      > jak wy sobie radzicie??

      Z brakiem seksu nieźle, pracuję tyle, że nie mam czasu nawet o tym myśleć.
      Z brakiem bliskiej osoby, wspólnego życia, dzielenia się wszystkim, egzystencji
      dla kogoś, poczucia bycia potrzebnym i kochanym - znacznie gorzej.
      • Gość: Ewa Re: samotni... IP: *.proxy.aol.com 28.06.04, 16:46
        jak sie nie ma co sie lubi, to trzeba pokochac wibrator!
      • Gość: samotna_w_sieci Re: samotni... IP: *.inds.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 09:30
        praca pozwala "nie myśleć", ale ileż mozna oszukiwać samego siebie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka