Dodaj do ulubionych

brak zareczyn

06.08.12, 20:35
Witam, od prawie 2 lat jestem z chłopakiem on 38 lat ja 30, zakonczyłam swoj wczesniejszy zwiazek i poznalam jego, a nawet w zasadzie dla nieego... On jest po rozwodzie, minelo juz od tego wydarzenia w jego zyciu wiele lat (ponad 6). Spotykamy się, wszystko jest ok, jednak nie ma z jego strony żadnych kolejnch kroków, nie ma mowy o zareczynach, wspólnym zamieszkaniu. Jemu jest wygodnie obecnie mieszka z rodzicami, ja rownież. Mamy już swoje lata, czas ucieka, nie mówie nawet o ślubie czy od razu zareczynach jednak brakuje mi z jego strony jakichkolwiek krokow nawet chociazby by zamieszkac razem... Nie wiem co mam o tym myslec...
Obserwuj wątek
    • lonely.stoner Re: brak zareczyn 06.08.12, 20:38
      zapytaj go najlepiej.
      • karielcia a moze sie boi ? 06.08.12, 20:46
        lonely.stoner napisała:
        > zapytaj go najlepiej.

        ze go sploszy ?
        bo na strachliwych oboje mi wygladaja :)
    • kseniainc Re: brak zareczyn 06.08.12, 20:39
      38 lat i mieszka z mamusią?2 lata razem i nadal osobno? ładna ściema;-p
      • pisanie1 Re: brak zareczyn 06.08.12, 20:43
        no wlasnie nie ściema..
        • kseniainc Re: brak zareczyn 06.08.12, 20:48
          pisanie1 napisała:

          > no wlasnie nie ściema..

          a co Twoim zdaniem?
    • tfu.tfu Re: brak zareczyn 06.08.12, 20:43
      daj sobie spokój, ślubu z tego nie będzie.
    • disa Re: brak zareczyn 06.08.12, 20:45
      rozmawiałaś z nim ?
      powiedziałaś czego oczekujesz ?
      czy on wyraził swoje zdanie na temat Waszego związku ?

      Forum Ci nie pomoże.
      Po prostu zapytaj się go jak to widzi dalej i podejmij decyzje co robić.
      • pisanie1 Re: brak zareczyn 06.08.12, 20:48
        kiedyś delikatnie podjełam przy jakiejś okazji temat że jestem TYLKO jego dziewczyna to mi odp zebym nie wywierała na nim presji. jak wspominalam o tym, że wolalabym się usamodzielnić to usłyszałam odp: czy ty zawsze musisz mi zepsuć humor?
        • alpepe Re: brak zareczyn 06.08.12, 20:56
          stała dochodząca d.u.p.a jest na pewno wygodniejsza i pewność złapania choroby wenerycznej mniejsza.
          Przemyśl to, co napisałam.
          • facettt nie ma co przemysliwac 06.08.12, 21:01
            kazda 30-tka wiedziec , to powinna.
            a gdy nie wie, tym lepiej dla owego pana :)
        • my_favourite_axe Re: brak zareczyn 06.08.12, 22:16
          pisanie1 napisała:

          > kiedyś delikatnie podjełam przy jakiejś okazji temat że jestem TYLKO jego dziew
          > czyna to mi odp zebym nie wywierała na nim presji. jak wspominalam o tym, że wo
          > lalabym się usamodzielnić to usłyszałam odp: czy ty zawsze musisz mi zepsuć hum
          > or?

          jak w dniu świra "bo ty mnie stresujesz!"
          naprawdę nie wiem jak facet może rzucić focha z okazji rozmowy o przyszłości. przecież masz prawo mieć swoje zdanie w tym temacie, w końcu to twoja przyszłość. jak on by ci się (nie daj boże) oświadczył to też byś mu powiedziała żeby ci nie psuł humoru? wtedy dopiero byłby foch :D jednym słowem: "nie planuj nic dalej niż tydzień, a jak ja zdecyduję o reszcie życia to ochoczo podchwyć temat - tylko ani minuty wcześniej nie masz prawa o tym pomyśleć"

          daj sobie spokój, nie uwzględniaj go w swoich planach usamodzielnienia się, on nie jest jedyną drogą do tego.
        • 5th_element Re: brak zareczyn 07.08.12, 09:00
          daj sobie spokoj. Facet przed czterdziestka mieszkajacy z mamusia. Nawet ciesz sie ze Ci niczego nie zaproponowal. Potem bedzie ze nie prasujesz jak mamusia, nie gotujesz itd. Nic z tego nie bedzie.
        • disa Re: brak zareczyn 07.08.12, 21:46
          nie bardzo rozumiem co napisałaś - to znaczy przeczytałam z rozumieniem, ale

          Twój facet na rozmowę o przyszłość staje się rozdrażniony, strzela fochy i uważa, że psujesz mu humor?
          No to ja się Ciebie spytam czy nie chciałabyś mieć mężczyzny, który mówi, "a za 5 lat jak pojedziemy ..." albo "mam nadzieje, że po ślubie też będziesz sprzątała"
          Jeśli Twój facet jest rozdrażniony pytaniami o przyszłość to znaczy, ze jest mu zbyt wygodnie, a Ty jesteś zbyt mało istotna, aby coś zmieniać.

          I pamiętaj, że t może być ten typ co oświadczy się dla świętego spokoju, a później będzie laski rwał na "złapała mnie na dziecko/ślub .. pociesz mnie bo jej nie kocham"

          moja rada: zacznij sobie ogarniać życie, poznawać innych mężczyzn(koleżeńsko) i jak z którymś coś się rozwinie to zostaw emocjonalnego glona, któremu psujesz humor, gdy nie wypinasz tyłka, zadajesz pytania o przyszłość.
    • long.live.revolution Re: brak zareczyn 06.08.12, 21:06
      > on 38 lat
      > obecnie mieszka z rodzicami

      Zdolny. A on w ogóle ma jakieś zajęcie czy cel w życiu?
      • pisanie1 Re: brak zareczyn 06.08.12, 21:08
        tak normalnie pracuje i takie tam jaki ma cel jak sie okazuje nie wiem ...
        • 3.14-roman Re: brak zareczyn 06.08.12, 21:36
          Nie chce Cię martwić, ale panowie niezbyt często dążą do ślubu. To raczej kobiety bardziej przeżywają takie rzeczy.

          Z tego, co piszesz, wynika, że masz na stanie osobnika dość wygodnickiego, któremu nie śpieszy się do zakładania rodziny. I któremu najbardziej odpowiada status quo. Raczej mało prawdopodobne, że sam z siebie będzie chciał się oświadczyć.
          • alpepe Re: brak zareczyn 06.08.12, 21:45
            oświadczyć to on się może, ale o wspólnym życiu nie ma mowy.
            • pisanie1 Re: brak zareczyn 06.08.12, 21:49
              :(
              • 3.14-roman Re: brak zareczyn 06.08.12, 22:09
                Niestety, alpepe ma chyba rację. Czy mogłabyś napisać więcej o tym panu?

                Jak wygląda jego wkład pracy w domu rodziców? Ma jakieś obowiązki domowe? Czy może mamusia robi zań wszystko? Jakim typem jest matka tego faceta?
                • pisanie1 Re: brak zareczyn 06.08.12, 22:21
                  W domu w zasadzie nie ma obowiazkow ugotowane wyprane mama uwaza sie za perfejcyjna nikt nie jest lepszy o niej ona najlepiej gotuje itp
                  • 3.14-roman Re: brak zareczyn 06.08.12, 22:26
                    Tak więc, jeżeli zostaniesz jego żoną, przypuszczalnie pan ograniczy swój wkład w domowe obowiązki do podnoszenia nóg, kiedy będziesz odkurzać. Nie mówiąc o tym, że będzie non-stop porównywać Cię z mamusią, oczywiście, na korzyść tej drugiej.

                    Na pewno chcesz czegoś takiego?
                  • best.yjka Re: brak zareczyn 07.08.12, 13:35
                    EWAKUACJA!

          • allatatevi1 Re: brak zareczyn 07.08.12, 10:58
            Bardzo się mylisz.
            Zakochani faceci nie mają najmniejszych wątpliwości i rzekomych lęków przed zaangażowaniem i oświadczają się najdalej po roku. A dygresje dotyczące ślubu i wspólnego życia robią dużo wcześniej.

            Wszyscy ci "niegotowi" to tak naprawdę faceci będący z kobietą "z braku laku" i z nadzieją na spotkanie lepszej. Jak spotka taką w której się zakocha, wszelkie lęki przed zobowiązaniem, bycie niegotowym mijają mu w sekundę jak ręką odjął.

            Szkoda, że tyle kobiet się łudzi, że są czymś więcej niż tym "kitem" dobrym z braku laku.

            Każda kobieta zasługuje na to, żeby być dla kogoś tą wyśnioną.
            • 3.14-roman Re: brak zareczyn 07.08.12, 13:17
              Z tym, że panu niespecjalnie zależy na autorce się zgadzam, z resztą nie za bardzo.

              CytatZakochani faceci nie mają najmniejszych wątpliwości i rzekomych lęków przed zaangażowaniem i oświadczają się najdalej po roku. A dygresje dotyczące ślubu i wspólnego życia robią dużo wcześniej.

              To ciekawe - bo znam kilka kochających się i szanujących par, które nawet ślubu nie mają w ogóle w planach - uważają, że im do szczęścia to niepotrzebne. I nikt nikomu się nie oświadczał. Opierając się na tym, co napisałaś, wynika, że faceci z wyżej wspomnianych związków nie są zakochani. Ja uważam, że mocno zakochani mężczyźni robią poważne plany dot. przyszłości i wspólnego życia - co nie musi oznaczać koniecznie małżeństwa.

              CytatWszyscy ci "niegotowi" to tak naprawdę faceci będący z kobietą "z braku laku" i z nadzieją na spotkanie lepszej. Jak spotka taką w której się zakocha, wszelkie lęki przed zobowiązaniem, bycie niegotowym mijają mu w sekundę jak ręką odjął

              Część tak - znam przypadki, że pan w typie wiecznego chłopca nagle stracił głowę i postanowił się ożenić, nie zgodzę się jednak, że wszyscy. Jest pewna grupa wygodnickich, która swoją wygodę stawia ponad wszystko inne. I nawet zakochanie nie skłoni ich do porzucenia swojego dobrobytu.
              • best.yjka Re: brak zareczyn 07.08.12, 13:46
                Popieram. Znam dużo par żyjących bez ślubu latami i nie jedno małżeństwo mogło by im pozazdrościć. Oczywiście nie jest to regułą, że po zaobrączkowaniu wszystko się sypie. Ale TRZEBA CHCIEĆ i to obie strony muszą chcieć tego samego.

                P.S. Mam na myśli pary mieszkające razem, a nie pokątny seks pod dachem rodziców z okazji celebracji weekendu.
            • princess_yo_yo Re: brak zareczyn 07.08.12, 14:03
              dokladnie! tylko z zastrzezeniem ze oswiadczyny to synonim powaznego zaangazowania. takie sobie randkowanie przez 2 lata oznacza ze to nie jest to i raczej nigdy juz nie bedzie.
              • best.yjka Re: brak zareczyn 07.08.12, 15:34
                A zaręczyny, co by nie gdakała? Z odłożeniem ślubu "na, za pięć lat" i tu lista przeciwności losu, które w domniemaniu ofiarodawcy pierścionka przeszkadzają w połączeniu się na wieki. Numer 1 - brak kasy na wesele. Wydatek mniejszy, a baba doopy nie truje. Bo prawie jak zaobrączkowani.

                Pierścionek zaręczynowy odstrasza konkurencję. Moja znajoma lat +40 jest ulubionym targetem panów, w "szczęśliwych związkach małżeńskich, ale z opcją open relationship". Szkoda, że ich małżonki o tym nie wiedzą. Jest SINGIELKĄ Z WYBORU, ale zawsze znajdzie się jakiś, co jej będzie smędził za uszami. Więc kupila sobie pierścionek "zaręczynowy" i jak któryś przegina, wymownie pokazuje serdeczny palec. W wersji dla opornych, pokazuje środkowy bez pierścionka. Jest psychologiem i zna sztuczki :)
                • princess_yo_yo Re: brak zareczyn 07.08.12, 15:59
                  takiej opcji nie przewidzialam, dla mnie zareczyny oznaczaja ze zaczyna sie planowac slub.

                  dziecinade pt zareczyny zeby razem zamieszkac, isc do lozka albo zeby rodzina czy sama zainteresowana nie gadala a slub w niewiadomej przyszlosci to jakis absurd wiec jest poza przedmiotem powaznej dyskusji ;-)
                  • best.yjka Re: brak zareczyn 07.08.12, 22:29
                    Znam dwie zaręczone pary, co odkładają ślub na wieczną nieskończoność. Ale obojgu na tym nie zależy, a rodzice doopy nie trują. Bo prawie zaobrączkowani. Problem zaczyna się wtedy, gdy jedno ma parcie na ślub i dzieci, a drugie nie. Bo wtedy zaczynają się schody :(
                    • best.yjka Re: brak zareczyn 07.08.12, 22:33
                      Poprawka. Czterem osobom w dwóch różnych związkach ;)
    • lled Re: brak zareczyn 06.08.12, 22:00
      mieszkam sam, rozwiedziony, zapraszam abys sie do mnie przeprowadzila. zareczyny zrobimy po miesiacu wspolnego mieszkania :) moze byc?
      • pisanie1 Re: brak zareczyn 06.08.12, 22:01
        bardzo śmieszne..szkoda ze ktos kto nie ma problemu nie rozumie innej osoby ktora chce sie po prostu doradzic...
      • tfu.tfu Re: brak zareczyn 06.08.12, 22:03
        zdesperowany, czy co? ;-)
        • lled Re: brak zareczyn 06.08.12, 22:27
          skladam oferte i co w zamian dostaje? ehhh
          • tfu.tfu Re: brak zareczyn 06.08.12, 22:50
            ojtam ojtam ;-P zagaiłbyś jakoś interesująco, o zderzaczu hadronów, albo cuś ;-) a nie tam oferta od razu. żeby kobieta chciała się wprowadzić to 1. musi być zakochana, 2. widzieć przynajmniej potencjał ;-) innych opcji nie ma chyba ;-P
            • lled Re: brak zareczyn 07.08.12, 16:29
              idac twoim tokiem myslenia, autorka watku widocznie:
              1. nie jest zakochana
              2. nie widzi potencjalu

              to po co sie meczyc tyle? ja natomiast oferuje radosci i uciech sto :)
              • best.yjka Re: brak zareczyn 07.08.12, 22:41
                A perseidy na niebie po północy za darmo będą. W piątek i w sobotę :) Można na romantyczny spacer wyjść i spadające gwiazdy pooglądać.
                • lled Re: brak zareczyn 07.08.12, 23:13
                  albo sie w sianie miziac :)
                  • best.yjka Re: brak zareczyn 07.08.12, 23:18
                    Da się to połączyć, jak kopka siana na polu leży ;)
              • tfu.tfu Re: brak zareczyn 07.08.12, 23:29
                no w Tobie widać nie jest ;-)
                a do lubego się nie wprowadzi, bo on mieszka z mamusią ;-)
      • best.yjka Re: brak zareczyn 07.08.12, 22:38
        A ja mogę?

        Nie, nie mogę bo za stara jestem! A po za tym nie chcę do Polski wracać.
    • raohszana Re: brak zareczyn 06.08.12, 22:09
      Nie kituj, że masz 30 lat. I nadal nie wiesz co zrobić i piszesz jak nastolata?
      I do not want to live on this planet anymore!
      • best.yjka Re: brak zareczyn 07.08.12, 22:43
        raohszana napisał:
        > I do not want to live on this planet anymore!

        Marsa chcą kolonizować, ale niestety bilet tylko w jedną stronę :(
        • tfu.tfu Re: brak zareczyn 07.08.12, 23:27
          ja bym chętnie tego marsa skolonizowała, ale zanim oni zaczną, to ja już pewnie będę w wieku emerytalnym ;-)
    • fomica Re: brak zareczyn 06.08.12, 22:17
      Porozmawiać. Wprost, otwarcie i jak najszybciej. O tym jakie macie (każdy z osobna) cele, plany, marzenia, wyobrażenie o przyszłym życiu. Bo może sie okazać, że niewiele sie z tego pokrywa i co wtedy? On jest starszy, miał juz żonę, nie piszesz czy ma dzieci, ale może jest akurat na etapie "mam luz, bawię się, żadnych zobowiązań". Konkretna, spokojna rozmowa, bez nacisku, każdy mówi co mysli i słucha tego co mówi to drugie. Wypisz sobie na kartce w punktach co chcesz mu powiedzieć.
    • wolne_tory Re: brak zareczyn 06.08.12, 22:22
      Niestety "ten typ tak ma" i wszelka walka wywoła tylko Twoją frustrację. Albo się przyzwyczaisz i zaczniesz korzystać z zalet "braku wspólnego życia" (a są i plusy takiego układu), albo kończysz związek i idziesz dalej.
    • sweet_pink Nie zależy mu na Tobie 06.08.12, 22:58
      Jest książka o takim tytule, polecam.
      Facet któremu zależy, szanuje potrzeby swojej kobiety (choćby nie wiem jak wydumane), szuka kompromisów rozwiązań, a nie odpie... focha pt "ty mi humor psujesz".
      Nie zależy mu, face it.
      • silic Re: Nie zależy mu na Tobie 07.08.12, 11:46
        A czy kobieta, której zależy na mężczyźnie, szanuje jego potrzeby ( choćby nie wiem jak wydumane, np. niechęć do zaręczyn, mieszkanie z rodzicami czy łatwo psujący się humor), szuka kompromisów, rozwiązań ?.
        • sweet_pink Re: Nie zależy mu na Tobie 07.08.12, 13:21
          Tak powinno być. Ja jak mi zależy to tak mam, staram się wtedy. Jak zaczynam odwalać fochy, to się okazuje później, że wcale mi nie zależało.
    • sabi989 Re: brak zareczyn 06.08.12, 23:40
      Może nadal przeżywa rozwód i nie chce się wiązać jeszcze na stałe z nikim, tak na poważnie. Może szczerze z nim o tym porozmawiaj.
    • wicehrabia.julian Re: brak zareczyn 07.08.12, 08:20
      pisanie1 napisała:

      > Jemu jest wygodnie obecni
      > e mieszka z rodzicami. Nie wiem co mam o tym mysle
      > c...

      za "nie wiem co mam myśleć" powinien być jakiś paragraf
      • six_a Re: brak zareczyn 07.08.12, 09:06
        njuorder:
        nie wiem, co myśleć, więc jestem
      • long.live.revolution Re: brak zareczyn 07.08.12, 09:11
        > za "nie wiem co mam myśleć" powinien być jakiś paragraf

        Ja kiedyś powiedziałem: nie wiem, co o tym myśleć podczas rozmowy z bratem, na co brat, znany ze swojej niechęci do tzw. prawicy i chcąc ją sparodiować, odparł mi tak oto: A co? Michnik jeszcze nic nie napisał? Śmialiśmy się bez końca.
      • paulina7171 Re: brak zareczyn 07.08.12, 14:21
        "Nie wiem, co mam myśleć" w wolnym tłumaczeniu znaczy najczęściej "sama kiepsko to widzę, ale na wszelki wypadek jeszcze zapytam".
    • a_nonima Re: brak zareczyn 07.08.12, 09:08
      Rozumiem, że może potrzebować czasu bo rozwód i takie tam, ale jeżeli nie chce sensownie porozmawiać to dobrze nie wróży.
      • last_unearthly Re: brak zareczyn 07.08.12, 13:05
        Bez przesady, facet jest 6 lat po rozwodzie, nawet jak mu żona dała nieźle popalić to już powinien chyba to przeboleć a przede wszystkim po 2 latach spotykania się z inną to chyba potrafi już ocenić czy taka sama z niej zołza jak poprzednia czy nie.
        Pan jest po prostu wygodnicki, w końcu jak zamieszka z kobietą to będzie musiał wykonywać część obowiązków domowych a u mamusi wszystko ma podane na tacy.
    • sibeliuss Re: brak zareczyn 07.08.12, 11:43
      Koleś miał jakiś związek i mu nie wyszło (ciekawe co było prawdziwą przyczyną), wrócił do domciu, mamunia pierze, gotuje i prasuje. On jedzie na tym, że musi odreagować. Z drugiej strony nie lubi masturbacji i dosrywania przez rodzinę, że nikogo nie ma. Zatem ma Ciebie, po co mu coś zmieniać? W którą stronę nie zrobi ruchu będzie gorzej niż jest. Jeśli liczysz na płomienne wyznanie to możesz pokryć się mchem, on nie chce zmiany. Musisz też brać pod uwagę, że jego stanowisko jest wykładnią jego uczucia, ale też i Twojej roli w jego życiu.

      Smutne jest też to, że Ty się boisz zainicjować cokolwiek, bo lepszy taki jaki jest niż żaden. Masz obawę, że się odsunie a nie daj pani Boże porzuci, bo się zestresuje tą presją. On presji nie chce, zmian też nie a Ty go indagujesz zadając niewygodne pytania. Najbliższa zmiana nastąpi gdy mu mamunia kopnie w kalendarz. Co mogę napisać? Albo zmienisz swoje życie, albo się męcz i niczego nie oczekuj.
    • paco_lopez Re: brak zareczyn 07.08.12, 11:50
      czas juz uciekł. takie rzeczy to się uskutecznia 10 lat wcześniej. słowo daję jakbym miał teraz się z kims zaręczać, to przeszedłbym próg autoironii. wyglądacie trochę jak sześciolatki w pieluchach.
    • donnaanna Re: brak zareczyn 07.08.12, 13:05
      ty sie lepiej zastanow na czym ci bardziej zalezy - na udanym zwiazku ze zrownowazonym, dojrzalym facetem czy na dobrum humorze pana i wladcy? bo jego chwilowy humor jest wazniejszy niz twoja przyszlosc???!!!
      no daj sobie siana...
    • light_in_august Re: brak zareczyn 07.08.12, 13:14
      Ciężka sprawa.
      Mogłabyś zaszantażować, postawić sprawę na ostrzu noża, zmusić faceta do zadeklarowania się - jest szansa, że pod presją się zdecyduje Ci się oświadczyć, tylko co z tego? Chyba nie zależy Ci na wymuszonym ślubie.
      Pogadaj, zapytaj go, jak widzi Waszą przyszłość. Jeśli nadal będzie robił uniki i stroił fochy na Ciebie, to po prostu zastanów się, czego Ty chcesz, na czym Tobie zależy. Zapytaj samą siebie, czy chcesz być z kimś, kto nie potrafi się zdecydować. Czy nadal chcesz tracić czas na taki luźny związek.
    • paulina7171 Re: kiepsko 07.08.12, 13:59
      Wygląda na to, że jesteś klasycznym przykładem 'poczekalni' - pan trzyma sobie Ciebie w odwodzie i czeka, co życie przyniesie. Bo 2 lata to według mnie wystarczająco długo, żeby snuć jakieś plany, podjąć decyzje... Tłumaczenia, że na pewno jest bardzo zrażony poprzednim małżeństwem, bardzo mu pasują. Dojrzały facet, będący w szczęśliwym związku z kobietą nie przeżywa rozwodu, który odbył się 6 lat temu.

      Moim zdaniem ten pan po prostu nie jest zakochany. Nie zdziw się zatem, jeśli wkrótce pozna dziewczynę, za 3 miesiące się jej oświadczy a za pół roku będą już małżeństwem - wszystko z jego inicjatywy, bo po prostu się zakochał.
      • martishia7 Re: kiepsko 07.08.12, 14:10
        No i amen, podpisuję się. Autorko, dodam jeszcze, że bardzo nie podoba mi się i Ciebie też powinno zaniepokoić to, że pan odbiera Ci prawo do posiadania oczekiwań oraz ich wyartykułowania. Wybacz, tego nikt nie ma prawa Ci zabronić. Pan może nie podzielać Twoich oczekiwań, nie chcieć planować wspólnej przyszłości ale nie może Ci zabronić ich mieć oraz ich uzewnętrzniać. Wyłóż czego oczekujesz, przygotuj się dobrze do tej rozmowy. Jednocześnie licz się z tym, że reakcja jaką otrzymasz Cię nie usatysfakcjonuje. Wtedy staniesz przed bardzo klarownym dylematem - trwać w nieudanym związku bez przyszłości, czy się z niego wypisać, pomimo zainwestowanych uczuć i czasu. Obie ewentualności są przykre i bolesne, ale przynajmniej prawdziwe. Na tę chwilę, moim zdaniem, oszukujesz się i szukasz usprawiedliwień dla niego. Przykro mi, ale może miej trochę więcej serca dla samej siebie - czy uważasz, że nie zasługujesz na nic więcej niż bycie kryzysową narzeczoną dla wtórnego kawalera-maminsynka? Czy uważasz, że nie jesteś godna tego, żeby ktoś chciał założyć się z Tobą związać "na poważnie"? No i wreszcie, czy takie oświadczyny- gdy pan zostanie postawiony przed wyborem ślub albo rozstanie - w ogóle są tym, czego chcesz?
    • wez_sie chlopak 38lat 07.08.12, 14:18
      chlopak 38lat, mieszkajacy z mama :)
      • lled Re: chlopak 38lat 07.08.12, 16:30
        i pewnie pracuje w tesco za 1400zl :)
    • akle2 Re: brak zareczyn 07.08.12, 21:55
      A co robicie jak się spotykacie? Idziecie do knajpy? Do kina? Do łóżka? Widocznie jest mu dobrze jak jest. Na to jest jedna rada - najpierw szczera rozmowa a potem konsekwentne działanie: zaczynasz się umawiać z kimś innym. Szkoda czasu na spełnianie tylko cudzych zachcianek.
      • robaczywaczeresnia Re: brak zareczyn 08.08.12, 12:06
        a jak często się spotykacie?
        i tylko wtedy kiedy on ma czas?
        a rozwód? z jakiej przyczyny? mieszkał sam z zona , czy tez u rodziców?
        • mesz Re: brak zareczyn 09.08.12, 14:14
          Trzeba mówić o swoich oczekiwaniach, choć nie zawsze jest to proste.... Ja wiedziałam np. że chcę wyjść za mąż za mojego chłopaka, on też o tym mówił, ale nie szły za tym jakieś konkrety...Zatem zamiast czekać aż się domysli, po prostu kilka razy wyraźnie powiedziałam, ze niedługo miną 2 lata odkąd jesteśmy razem i trzeba jakieś decyzje podjąć, bo ja nie chcę tak dłużej...Tym bardziej ze oboje jesteśmy po 30 i chcemy miec dzieci, no i że ja chcę ślub :-) Najwyraźniej on tez chciał, bo się oświadczył właśnie kiedy mijaly dwa lata bycia razem, a rok po oświadczynach - tyle trwały przygotowania ślubno-weselne - wzięlismy ślub. Teraz jesteśmy ponad 3 mies. po ślubie i staramy się o dziecko. Mój mążjest przeszczęśliwy - juz na weselu wszyscy mowili ze tryska radością i stan ten się utrzymuje :-) Wiadomo ze zdarzają się nieporozumienia, klotnie, ale ogolnie małzeństwo bardzo mu służy :-) co widze ja, rodzina i wszyscy wokół :-) a to niby ja tak chcialam ślubu....:-)
          Podsumowując, trzeba mowić, czego sie oczekuje, ale bez stawiania kogos pod ścianą, po prostu mowisz co dla Ciebie wazne, a on ma mozliwosc podjecia decyzji, bo jesli Cię kocha i chce z Tobą byc to zgadza się np. na ślub czy zaręczyny, albo jesli nie chce formalizowac zwiazku, to też mowi Ci o tym... Takie czekanie aż coś się wydarzy musi być męczące dosc...:-/
          • last_unearthly Re: brak zareczyn 09.08.12, 14:47
            Życzę Ci abyś mogła o swoim mężu to samo napisać za kilka lat:)
            • mesz Re: brak zareczyn 09.08.12, 15:00
              i za kilkanaście i za kilkadziesiąt :-) chyba nigdy nie byliśmy tacy szczęśliwi :-))))

              i takiego szczęścia życzę autorce watku :-) tylko powinna mówić, czego oczekuje i co dla niej ważne, bez nadziei na to,że ktoś się domyśli....
          • lled Re: brak zareczyn 09.08.12, 16:25
            moge wam podpowiedziec. zdejmijcie gumke podczas seksu. wtedy jest wieksza szansa na dziecko. a tak bedziecie sie starac i starac az wkoncu bedziesz za stara na dziecko.
    • amj6 Re: brak zareczyn 09.08.12, 14:58
      myślę, że po 2 latach to powinnaś wiedzieć jak on wyobraża sobie dalsze życie, czy bierze pod uwagę ponowny ślub, a może już nie zamierza się drugi raz żenić? on także powinien wiedzieć czego Ty oczekujesz od życia "z kimś" - to dziwne że przez 2 lata związku nie dowiedziałaś się czegoś takiego (no mi jakby mój facet powiedział że mu psuje humor jakbym chciała porozmawiać o CZYMKOLWIEK! to by to była ostatnia rozmowa jaką byśmy przeprowadzili)
      jeśli facet nie chce Ci tego powiedzieć i unika poważnej rozmowy, to możliwe że wie że Ty byś chciała coś więcej, a jemu dobrze tak jak jest? i unikanie rozmowy sprawia że Ty nie wiesz jak jest naprawdę, i jak widać... nie zamierzasz go z powodu niewiedzy wcale zostawić ;p

      szczerze, to uważam mi się że facet 38 lat mieszkający z rodzicami to... trochę przegięcie? przykro mi to mówić ale nie wiem jak Ty możesz chcieć mieszkać "z nim" - przecież on powinien najpierw zamieszkać sam i się USAMODZIELNIĆ! jak z nim zamieszkasz to będziesz musiała przejąć WSZYSTKIE obowiązki, a gościu będzie leżał do góry D i kazał sobie usługiwać, bo przecież Ty tak bardzo chciałaś wspólnego mieszkania - to teraz zastąp mu to z czego zrezygnował (mamusia) - więc się w tym względzie nie oszukuj :/

      faceta rzuć cholerę bo nic z tego nie będzie.
      lepiej poszukaj dla siebie samej jakiegoś małego mieszkanka i zacznij się spotykać z innymi facetami
      • lled Re: brak zareczyn 09.08.12, 16:27
        ja mam male mieszkanko i sam mieszkam. juz o tym pisalem tu na gorze. do tego oferuje uciech sto, ale widze ze autorka jest uparta jak koza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka