badda
21.09.12, 19:21
Generalnie nie mam nic do palaczy ani do grubasów (bo nie chodzi mi tu a kilkukilogramową nadwagę).
Ale jak widzę palącego grubasa, to mnie krew zalewa. Niektórzy stwierdzą, że nic mi do tego, a ja powiem, że wszystkim nam do tego i to dużo, bo to z naszych podatków będą szły pieniądze na leczenie chorób wywołanych przez otyłość i na wieloletnie renty dla tych, którzy dość, że nie znają umiarkowania w jedzeniu i piciu, to jeszcze bardziej obciążają swoje serce dymem papierosowym.
Wokół słyszę, że nie należy wytykać osób otyłych palcami. Ale czy naprawdę powinniśmy akceptować osoby otyłe z papierosem w tłustej łapce?
ps. dziś widziałam dwie takie osoby i się wzburzyłam :)