wicehrabia.julian
24.09.12, 17:12
Jeśli wierzyć TEMU artykułowi
Nawiasem mówiąc wygląda on na wyssany z dziennikarskiego tpisa, ale pokazuje co należałoby zrobić. Otóż człowiek otyły jest z natury leniwy, nie dba o siebie, więc jeśli nie dba o siebie, to dlaczego miałoby mu się chcieć dbać o pracę. Otyli są wiecznie zmęczeni, myślą o jedzeniu i spaniu (bo to ich ulubione zajęcia). Dlatego celowym wydaje się być dyscyplinowanie ich właśnie za pomocą zwalniania z pracy, która jak wiadomo stanowi obecnie jedną z podstawowych wartości.
Celowo pomijam tu względy estetyczne czy higieniczne, o nich wie każdy kto miał okazję pracować ze spoconymi grubasami w lecie. To sprawa bezdyskusyjna. Dlatego, choć z pewnością podniesie się wrzask, że to dyskryminacja popieram ten pomysł, może przynieść więcej dobrego niż złego w czasach zalewu tłuszczu.
PS. Proszę nie używać wyświechtanego argumentu o tym, że to osoby chore. Owszem, procent, może dwa tak, ale reszta grubasek nie jest chora tylko po prostu się obżera ponad miarę i nie rusza.
PS. Pozdrawiam dbające o siebie, szczupłe panie, należy wam się podwyżka :)