kasi-a789
01.10.12, 09:13
znacie moją historię.
będąc mężatką zaszłam w ciąże nie z mężem, urodziłam dziecko, mąż dziecko uznał, wychowujemy je razem, kochanek były miał kontakt na spacerkach z dzieckiem, ale 2 lata temu ja ten kontakt przerwałam, przez te dwa lata miałam spokój, odzywał się czasami z pytaniami jak dziecko i tyle. nigdy nie dawał na dziecko pieniędzy nie starała się również dociekać swoich praw. Ale teraz coś mu odbiło, nachodzi nas w domu (tzn przychodzi jak ja jestem w pracy), wysiaduje podblokiem, dzisiaj mój mąż wiedział go jak kręcił się pod przedszkolem, jetem wystraszona i załamana. Próbuje się umówic na jutro do prawnika, ale jestem roztrzęsiona, cała siętelepie.
CZY POWINNAM IŚC NA POLICJE I ZGŁOSIĆ ŻE NAS NACHODZI? BOJE SIĘ O DZIECKO