Dodaj do ulubionych

Meska "duma"

10.10.12, 17:00
Zainspirowal mnie watek o obcokrajowcu, ktory nie chcial placic za kolacje. Byl tam wpis o koledze, ktory czul sie bardzo niekomfortowo gdy dziewczyna za niego zaplacila. Ale do rzeczy: mam kolege z ktorym kiedys sie umawialam, ale to nam nie gralo i szybko przeszlismy na stope kolezenska. Teraz gdy przyjezdzam do mojego miasta wyskoczymy razem na piwo, czasem pogadamy na fb, wymienimy jakies smsy co tam u nas. Mieszkam za granica i zaprosilam go ostatnio do siebie, niech sobie pozwiedza. Problem jest taki ze wiem ze u niego krucho z pieniedzmi i juz sam lot byl dla niego sporym wydatkiem. Chcialabym mu pokazac pare miejsc, zabrac do jakiejs knajpy, wyjsc na piwo, tyle ze obawiam sie ze to bedzie za duzy wydatek. Ja do cen tutaj juz jestem przyzwyczajona, wiec chetnie bym za piwa w barze czy jakis tam obiad zaplacila, ale wiem ze bedzie mu z tym zle, meska duma mu pewnie nie pozwoli...:/ Jak zrobic to, zeby facet nie poczul sie glupio? Sprawe komplikuje to, ze kiedys bylismy razem, gdyby zawsze byl tylko kolega, to jakos latwiej by przeszlo: sluchaj stary to ja teraz kupie piwa, nie ma problemu. A tu dochodzi, ze byla "dziewczyna" musi mu fundowac. Nie chce go stawiac w niezrecznej sytuacji, ale chce zeby milo spedzil tu czas, nie bedzie przeciez siedziec w domu przez tydzien... Dodam ze oboje wiemy ile kto zarabia (i uprzedze komentarze - nie zarabiam jakis kokosow, na tutejsze warunki bardzo przecietnie, ale spokojnie starcza zeby wyjsc gdzies wieczorem). Jakies pomysly?
Obserwuj wątek
    • zeberdee28 Re: Meska "duma" 10.10.12, 17:15
      Każdy człowiek by się czuł niezręcznie w takiej sytuacji, bo takie zachowanie trąci pieczeniarstwem a nikt nie chce być 'ubogim krewnym'.
    • krakoma Re: Meska "duma" 10.10.12, 17:29
      jak to nie zwykly kolega, a byly, to chyba temat kasy nie powinien byc tabu? jak mozesz to plac. a jak bedzie oponowal to powiedz - spoko, jestes moim gosciem, ja place.
    • good_morning Re: Meska "duma" 10.10.12, 17:51
      mam na stanie dwoch eksow, z ktorymi sie kumpluje i jest o niebo lepiej niz wtedy, jak bylismy razem ;) takie ustalenia sa latwiejsze na stopie kolezenskiej, niz byly kiedys na tzw. 'zwiazkowej'. co polecam pod rozwage :)
    • stara-a-naiwna Re: Meska "duma" 10.10.12, 18:13
      możesz mu powiedzieć wprost, że ty zarabiasz tutaj i zapłacisz tutaj
      a w Polsce jak się spotkacie to oczekujesz rewanżu w postaci piwa i obiadu
      (nie będzie się czuł na "łasce" a ty pokryjesz relatywnie większe koszty)
      no i możesz poprosić o coś z PL i w ramach rewanżu go zabierzesz do knajpy tam na piwo
    • light_in_august Re: Meska "duma" 10.10.12, 19:33
      Najłatwiej powiedzieć zwyczajnie: słuchaj, jestes moim gościem, ja płacę, jak będę u ciebie, to ty mi postawisz piwo. I tyle. Możesz też go zabrać do jakiegoś taniego miejsca i pozwolić mu raz zapłacić za jakąś wodę czy kawę, żeby nie czuł się jak ostatni dziad.
    • kbjsht Re: Meska "duma" 10.10.12, 19:44
      jako że jest 'u Ciebie' to wytłumacz mu, że Ty go gościsz i w związku z tym płacisz. a jak mu się nie spodoba takie wytłumaczenie to nie jedzcie na mieście, tylko róbcie zakupy (za które też Ty zapłacisz) i gotujcie razem w domu - może jak coś przyrządzi własnoręcznie to poczuje się lepiej. spacery po mieście nie kosztują, a za ew. bilety wstępu daj mu czasem zapłacić, żeby faktycznie aż tak nie nadszarpnąć tej męskiej dumy :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka