Dodaj do ulubionych

Niania dla dziecka

16.10.12, 00:11
Na kanwie programu w pewnej stacji telewizyjnej uwidoczniono problem dotykający bardzo poważny i delikatny temat. Znalezienie niani wśród obcych ludzi graniczy z cudem głównie dlatego, że rekrutująca mama posługuje się kamerami, gdzie weryfikuje na żywo kwalifikacje kandydatek. Zadziwiające i przerażające zarazem jest to, co taka świetnie się autopromująca "niania" potrafi dziecku zafundować, jak tylko minie ta 3-4 godzina opieki, i to pierwszego dnia! Czy w tej sytuacji tylko babcia jest bezpiecznym i najrozsądniejszym wyjściem? A jesli tej babci nie ma?
Ciekawe jakie są wasze doświadczenia. Ja do opieki mam babcię, uważam to za jedyną rozsądną możliwość, bo nigdy nie miałam zaufania do obcych ludzi- przecież zostawiamy im pod opieką swoje najcenniejsze skarby. A może się mylę i niesprawiedliwie osądzam instytucję niani? W końcu istnieją firmy pośredniczące i oferujące swoje wybrane kandydatki...
Obserwuj wątek
    • berta-death Re: Niania dla dziecka 16.10.12, 00:16
      A w czym problem zatrudnić nianię jeszcze w czasie kiedy jest się w domu z dzieckiem i własnoocznie sprawdzić co ona jest warta? Przecież nikt nie będzie w stanie przez kilka czy kilkanaście tygodni, dzień w dzień po kilka albo nawet kilkanaście godzin udawać kogoś innego. Jak się nie sypnie jakimś niekontrolowanym atakiem agresji albo próbami namówienia matkę na przemoc i olewanie dziecka, to sama ucieknie, bo nie wytrzyma konieczności grania miłej, sympatycznej i oddanej niani.
    • skrytapiromanka Re: Niania dla dziecka 16.10.12, 00:39
      kawoosiu, uspokoję Cię - sama nie oglądam programu, ale z pierwszej ręki (od osoby, która pracuje przy tym programie), wiem, że to jest coś w stylu "Ukrytej prawdy" czy "Pamiętników z wakacji", czyli pic na wodę i reżyserka od początku do końca;p a w życiu? jak to w życiu. zdarzają się nianie dobre i nianie złe. z maleńkimi dziećmi jest problem, ale 3-4letnie i starsze w większości od razu zakomunikują w ten czy inny sposób, że z nianią jest coś nie tak. czy to płaczem, kiedy usłyszą, że niania ma przyjść, czy strachem, czy powiedzeniem wprost z dziecięcą szczerością: "mamo, ta ciocia zamiast układać ze mną klocki malowała paznokcie tym lakierem, którego nie pozwalasz mi używać i cały czas rozmawiała przez telefon". dlatego dobrze mieć nianię z polecenia albo korzystać z portali (np. niania.pl - tam mamy z imienia i nazwiska opisują swoje "przygody" z nianiami). sama na studiach byłam nianią. przez 4 lata z tym samym dzieckiem, na początku codziennie, potem jak chłopiec podrósł a ja znalazłam inną pracę już w zawodzie, przychodziłam dorywczo. z mamą dziecka dogadywałam się świetnie. ale już teraz sama się zastanawiam, co będzie, kiedy ja urodzę. wiem, że sama byłam uczciwa, ale też mam stracha, czy będę mogła zaufać komuś obcemu. jedna przyszła babcia 300 km od nas, druga na miejscu, ale obie do emerytury mają jeszcze długo. zresztą wychodzę z założenia, że babcia na emeryturze ma odpoczywać, a do dzieci przychodzić kiedy ma czas, siłę i ochotę, żeby je porozpieszczać;) no, chyba że sama wyraża chęć codziennej opieki i zdrowie jej na to pozwala. jedynym sensownym wyjściem z sytuacji jest to, że chore państwo powinno stawiać więcej żłobków i przedszkoli, a nie płakać, że dzieci się nie rodzą i kusić ludzi ochłapami w postaci becikowego.
      • berta-death Re: Niania dla dziecka 16.10.12, 01:31
        Znajomi rozwiązali to w ten sposób, że w domu była babcia, czyli prababcia dziecka, nie po to, żeby dziecko bawić, tylko po to, żeby mieć na nianię oko. Ona sobie tam na pięterku urzędowała, zajmowała się swoimi sprawami ale w razie czego to miała interweniować.
        Przechowalnie też nie rozwiązują problemu, bo tam też mogą znaleźć się niekompetentne opiekunki z piekła rodem. Zwłaszcza, że tutaj dochodzi problem instytucjonalnej przemocy i zaniedbywania, bo nie sposób każdemu dziecku zapewnić indywidualne podejście i ilość czasu jakiej indywidualnie potrzebuje jak się ma ich kilkoro pod opieką.
    • coff.eina Re: Niania dla dziecka 16.10.12, 08:32
      no tak-dobrze sie mówi kiedy babcia wyrazi "zgodę" na opiekę nad maleństwem...choć może to co powiem może kogoś zaboleć,ale wybaczcie tak czuję: co to za matka która oddaje pod opiekę (nawet babci) 6-7 mczne dziecię?tak,tak warunki materialne,strach o pracę-ale wątpię,że ta decyzja była poparta głodem w rodzinie...po co rodzic dzieci skoro zaraz trzeba je oddać w inne ręce?ja byłam z dzieckiem 3 lata w domu (fakt że pod koniec trochę mi już odbijało) ale na litość boską nie oddam nikomu 7 miesięcznego bąbla!
      moja mała chodzi do przedszkola prywatnego i bardzo sobie chwalę,swego czasu ja sama pracowałam w żłobku i mam bardzo dobre doświadczenia.
      • ina_nova Re: Niania dla dziecka 16.10.12, 11:49
        >co to za matk
        > a która oddaje pod opiekę (nawet babci) 6-7 mczne dziecię?

        Jeszcze gdzieś się pewnie pałęta ojciec tego dziecka, dlaczego do niego nikt nie ma pretensji i nie ,mówi "co to za ojciec, który oddaje pod opiekę (nawet babci) 6-7 mczne dziecię?
      • dreemcatcher Re: Niania dla dziecka 16.10.12, 15:27
        własnie dlatego oddaje żeby nie odbiło, tobie odbiło po takim czasie innym wcześniej :)
        a i po co kobieta ma się odzwyczaić od pracy :)
      • akle2 Re: Niania dla dziecka 16.10.12, 20:53
        > co to za matka która oddaje pod opiekę (nawet babci) 6-7 mczne dziecię
        >

        Tak się składa, że niektóre matki muszą zapracować na siebie i dziecko; najniższa krajowa mężulka, nieregularnie wypłacana na trzy osoby nie wystarczy.
    • alienka20 Re: Niania dla dziecka 16.10.12, 10:40
      Ja bym nie powierzyła swojej mamie opieki nad dzieckiem z powodu papierosów. Złote serce ma kobieta i podejście do dzieci, ale moje przyszłe dziecię ma niestety 50% szans na alergię i astmę, a palenie papierosów przy nim raczej go przed tym nie uchroni. Wolałabym obcą ale poleconą osobę.
    • anna_sla Re: Niania dla dziecka 16.10.12, 11:04
      to co się widzi, słyszy, czyta, nic mnie nie dziwi. Nie dziwi mnie brak zaufania do MNIE, bo sama jestem nianią od... no szmat czasu. Ja wiem jaka jestem ja, wiem ile z siebie daję tym dzieciom, ale rodzic tego nie wie, jestem tylko kolejną obcą osobą.
      • kawoosia Re: Niania dla dziecka 16.10.12, 21:44
        Droga anna_sla, nie czuj sie urażona przez mój wątek, myślę, że jeśli nie masz sobie nic do zarzucenia i dajesz z siebie wiele, a twoje doświadczenie jest bardzo cennym atutem, to nie powinnaś się nim przejąć. dzięki za wypowiedź. ja sama zastanawiam się nad formą opieki dla mojej małej, ma rok i 9 miesięcy. Do tej pory była babcia ale sytuacja sie zmienila i muszę rozejrzeć sie za inną alternatywą :/
    • wielkafuria Re: Niania dla dziecka 16.10.12, 11:33
      zapisz dziecko do żłobka. tam wszyscy sobie patrzą na ręce i są czesto gęsto kamerki.
      a i dzieciaki sie lepiej rozwijaja wsrod rowiesnikow niz przy najlepszej niani, ze nie wspomne o takiej ktora gada przez tel i oglada tv.
      bycie dobra niania to rzecz trudna. Ocipiałabym jakbym miala miec 8 godzin dziecko i balabym sie usiasc na chwile bo a nóż widelec sa gdzies kamery ;)
    • zahhira Re: Niania dla dziecka 16.10.12, 14:01
      Program jest dobry, bardzo pouczający. Młoda mama, nie ma doświadczenia z nianią, która przetarła już szlaki w kliku domach i nabrała praktyki w udawaniu i wykręcaniu się od wielu rzeczy. Nie jest w stanie przewidzieć jak osoba nieodpowiednia może wpłynąć na psychikę i rozwój dziecka. Wiem z własnego doświadczenia, miałam nianie z polecenia, która w wielu "dobrych domach" ( jak to ona zawsze mi podkreślała była nianią) i przeszła przez klika lat praktykę. Kobieta koszmarek, popełniała straszliwe błędy, okrutnie leniwa, przymilająca się tylko do rodziców a nie do dziecka. Pani np. jak się potem okazało dziecku dawała butelkę z mlekiem, kładąc dziecko na płaskim, bez żadnej poduszki, podpórki bez niczego. Kładła maleństwo plackiem na łóżku dawała butle i wychodziła z pokoju. Mała miała często odruchy wymiotne więc byłam w szoku jak to zobaczyłam, że małej nigdy nic się nie stało. Nie odzywała się do dziecka słowem przez osiem godzin, dziecko siedziało ba leżało w ciszy w kojcu na zabawkach i na zmianę oglądało, gryzło i mieliło zabawki, pani tylko nowe rzeczy dorzucała, a mała jak chomik.... Pani lubiła leżeć na kanapie czytać książki przy czym nogi mała zazwyczaj wysoko na poduszce ponieważ była po operacji żylaków.
      Jeszcze jedna praktyka pani to przetrzymywanie dziecka godzinami na nocniku, dla niej to był fotelik, ona leżała w odpowiedniej pozycji w jakiej jej zalecił lekarz po operacji nóg a dziecko przy łóżku siedziało na nocniku i albo oglądało telewizor, albo bajki sobie samo oczywiście przeglądało, tudzież znudzone gryzło zabawki. W efekcie takie siedzenie w bezruchu małej bardzo obniżyło napięcie mięśniowe. To jest tylko kropla w morzu opracowanych rozwiązań byłej niani, jak się opiekować tak, aby się nie przepracować. Byłam bardzo długo wyrozumiała, aż z dnia na dzień podziękowaliśmy pani, trochę z trudem podejmowaliśmy decyzje względem pani z referencjami, nie mieliśmy pojęcia, że z kolejną może być lepiej. Następna dziewczyna była na ostatnim roku studiów, bez praktyki i referencji. Mała bardzo ją lubiła, miała bardzo dobry z nią kontakt, dużo z nią spacerowała, miała ciężko ponieważ poprzednia pani nic dziecka nie nauczyła i dziecko wymagało dużej pracy.
      Referencje są nic nie warte, przekazywanie z koleżanki na koleżankę niani w moim przypadku też się nie sprawdziło. Koleżanka wielu rzeczy nie zauważyła, bo nie miała pewnie okazji. Niania z dzieckiem przebywała sama a jak wracał rodzic to się zawsze śpieszyła do domu. Polecam zawsze zorganizować casting i intuicyjnie wybrać odpowiednią osobę. A takie programy bardzo działają na czujność rodziców i wyobraźnie.
      • skrytapiromanka Re: Niania dla dziecka 16.10.12, 14:19
        miałaś kamerkę zainstalowaną?
      • dreemcatcher Re: Niania dla dziecka 16.10.12, 15:36
        potwierdzam , ja miałem nianię młodą , dziewczyna w trakcie studiów, dziecko lubi się bawić z nią, widzę jak małego traktuje jak się do niego przytula i jak maly reaguje . Dziewczyna była zupełnie bez doświadczenia nie była zmanierowana nawykami niani.
        Znam przypadek niańki z referencjami, udawała idealną przy rodzicach , kiedy rodziców nei było wyzywała dziecko, norma było zamykanie dziecka w pokoju podczas gdy ona czytała książkę w drugim pokoju. Zastanawiam się tylko jakim trzeba być człowiekiem żeby tak traktować bezbronne dziecko .
        Dziecko powierzyliśmy opiekunce kiedy żona po macierzyńskim wracała do pracy
    • ingeborg Re: Niania dla dziecka 16.10.12, 14:42
      Jeżdżę autobusem do i z pracy przez taką dzielnicę, w której jest dużo rodzin z nianiami. Jak wychodzę z pracy to te dzieciaki akurat idą na zajęcia dodatkowe, więc widzę je w autobusach. Z reguły wygląda to tak, że jest dziecko w ciuchach z ZARY i GAPa i pani w wyraźnie gorszej jakości ubraniach, mniej zadbana. Szczerze mówiąc to z tego co widzę to takie nianie często zajmują się dziećmi lepiej niż matki-frustratki. Rozmawiają z nimi, pokazują świat, schylą się po kasztana, będą dyskutowały czy do krówek dodaje się mąki i dlaczego liście spadają.
    • twojabogini Re: Niania dla dziecka 16.10.12, 14:44
      "Powiem ci jedno, trudno znaleźć dobrą nianię, ale jeszcze trudniej znaleźć dobre dziecko" - to mój ukochany cytat.
      Rzecz w tym, że dylemat nianie czy babcie jest bez sensu. Pierwszym synem opiekowałam się sama przez całe trzy lata - sporo czasu spędzając wśród innych mam, niań i babć, tatusiów i dziadziusiów. Widywałam sensowne i zaangażowane nianie i zblazowane babcie, nakręcone lub zestresowane mamy, "gazetowych" ojców oraz ojców zaangażowanych.
      Gdybym spojrzała na siebie samą z boku i obiektywnie - pewnie bywały dni, że lepsza ode mnie byłaby jakakolwiek niania lub babcia, nawet średnio zaangażowana. Starałam się sobie robić urlop od obowiązków macierzyńskich i zazwyczaj mi to dobrze robiło.
      Gdybym miała głosować na najlepszą opiekę nad małymi dziećmi - glosowałbym na dziadków. Cierpliwość, zaangażowanie, brak odjazdów na punkcie karmienia dzieci, rozwijania ich, dyscyplinowania, kształtowania oraz nadopiekuńczości lub zbytniego luzu. Wyważona, spokojna opieka. Emocjonalna stabilizacja. Moje dzieci kochają swoich dziadków najbardziej na świecie. Ja swoich kochałam nad życie. Widziałam tez innych dziadków w akcji - prima sort przy tych wszystkich nianiach babciach i mamach.
      • skrytapiromanka Re: Niania dla dziecka 16.10.12, 15:12
        > Gdybym miała głosować na najlepszą opiekę nad małymi dziećmi - glosowałbym na
        > dziadków. Cierpliwość, zaangażowanie, brak odjazdów na punkcie karmienia dzieci
        > , rozwijania ich, dyscyplinowania, kształtowania oraz nadopiekuńczości lub zby
        > tniego luzu. Wyważona, spokojna opieka. Emocjonalna stabilizacja.

        od razu napiszę, że nie mam dzieci, więc i żadnego takiego doświadczenia, tyle tylko co usłyszałam od innych mam lub wyczytałam na forach. nie chcę się kłócić, ale wejdę w pewnego rodzaju polemikę;) do rzeczy - zależy na pewno od babć, ale wiele kobiet właśnie narzeka, że stosują zimny chów albo rozpieszczają do granic, wszystko wiedzą lepiej, ich sposób wychowywania jest lepszy, zawsze znajdą powód, żeby coś wytknąć, skrajności od "jak dziecko wyje, to nie ruszać, zmęczy się i przestanie, broń boże nie dotykać" po wyrywanie się do "lulania" przy najmniejszym jęku, przez co dziecko się przyzwyczaja, że ciągle ma być noszone, od "niech nie je, jak nie chce" po wciskanie jedzenie na siłę, aż dziecko zemdli, w zależności od "epoki", z której pochodzi babcia - przegrzewanie albo hartowanie na mrozie, robienie wyrzutów, że matka nie ma pokarmu albo wmawianie, że dziecko nie powinno wisieć na cycu, ona syna butlą wykarmiła "i jaki dorodny dziś jest", a najgorsze już jest podważanie autorytetu rodzica przy starszym dziecku.

        masz duże szczęście, że masz takich fajnych rodziców/dziadków (moi też fajnie, nie narzekam:)), ale internet roi się od mniej zadowolonych matek. a już najbardziej żal mi takich bardzo młodych rodziców, którzy nie mają prawa do własnego zdania przy wychowywaniu własnych dzieci, bo ktoś zawsze wie lepiej. to w ogóle kurde trudny temat. nie można zapominać, że dla dziecka najważniejsi powinni być rodzice:)
        • twojabogini Re: Niania dla dziecka 16.10.12, 16:56
          skrytapiromanka napisała:

          No i mamy qui pro quo. Wszystko co opisujesz dotyczy babć - nie dziadków. Każdą z wymienionych obserwacji potwierdzam. Babcie lubią się wpier... I nie sadzę żeby to zależało od tego z jakiej epoki jest babcia. Jak mama będzie dziecko ubierać ciepło, to babcia zacznie lament, że jest przegrzewane. Ta sama babcia będzie ciasno opatulać dziecko drugiej córki/synowej, która stawia na hartowanie.

          Stawiam na dziadków - facetów. Babcie w roli pomocniczej i wspierającej. No bo, żeby babcia miała brodę, toby dziadkiem była. Żeby nie było - swoje babcie też kocham, ale nie da się ukryć - wchodziły moim rodzicom z butami, w przeciwieństwie do dziadków. Babcie moich dzieci też są ingerujące, lubią brzęczeć za uszami. Ale wszystkie je kocham, szanujemy się nawzajem, więc się dogadujemy. A i tak się osłucham nie raz...
          Tak mi się zdaje, że babcie się nudzą, więc takie wnuki to dla nich pół swiata albo i cały. No i władza, ta władza...Młode kobiety sadzą, że w matriarchacie żyłoby się im lepiej, ale nie sądzę. To by były rządy starszych kobiet, żeby nie napisać - starych bab.
    • taja11 Re: Niania dla dziecka 16.10.12, 18:54
      Zahira napisała:
      "Następna dziewczyna była na ostatnim roku studiów, bez praktyki i referencji. Mała bardzo ją lubiła, miała bardzo dobry z nią kontakt, dużo z nią spacerowała, miała ciężko ponieważ poprzednia pani nic dziecka nie nauczyła i dziecko wymagało dużej pracy. "
      A Ty czego nauczyłaś swoje dziecko że opiekunka miała dużo pracy?
    • akle2 Re: Niania dla dziecka 16.10.12, 20:58
      Tu by się sprawdziły rekomendacje znajomych - tak jak w przypadku pani do sprzątania, itp.
    • gabbie Re: Niania dla dziecka 16.10.12, 22:06
      ja miałam dwie nianie dla dwójki - całkowicie obce

      obie mialy wady ale zdecydowanie byly dobrymi nianiami, wiem ze nie wszystko robily tak jak bym robiła ja sama ale dzieciaki były wesołe i zadbane

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka