Dodaj do ulubionych

Facet bez prawa jazdy

    • kora3 A dlaczego facet ma być z załozenia lepszym kierow 23.10.12, 15:57
      cą od Ciebie - konkretny facet, czy każdy?

      Przecież zwykle umiejętnośc prowadzenia samochodu jest wypadkową smykałki do tego i doswiadczenia. Z reguły kto ma wieksze doswiadczenie (ale czynnie, a nie ze ma długo "niejeżdzone" prawko), ten lepiej prowadzi, lepiej przewiduje sytuacje na drodze itd.

      Znam kilku facetów, którzy nie prowadzą samochodu. Jesli tylko im to życia nie utrudnia, tak samo jak nieprowadzacym babkom, to ja problemu nie widzę :)

      Tak szczerze mwiac, to wolę sto razy kogoś, kto wcale nie prowadzi, niż kogoś, kto ma np. id 10 lat prawko, a raptem przejechał z 1000 km. Taka osoba zwykle nie umie jeżdzić, ale ma "papier"i pokusę, żeby prowadzić :), a z tego bywa, ze są same kłopoty
    • sootball Re: Facet bez prawa jazdy 23.10.12, 16:19
      Kompletnie mnie to nie interesuje i nigdy nie interesowało.
      Samochody dzielę na duże, małe, czarne, czerwone itd.
      Nie mam prawka, a jestem po trzydziestce, mój mąż też nie ma - za mało mieliśmy okazji żeby w ogóle odczuć jego brak.
      Nie czuję, zeby któreś z nas było przez to wybrakowane :)
      • facettt Opowiedz mi cos o sobie :) 23.10.12, 16:26
        Bo ja to jusz stracilem kontakt z rzeczywistoscia...

        A zakupy to taszczysz do domu:
        - wozkiem na kolkach
        - roverem
        - czy srodkami publicznej komunikacji ?
        • sootball Re: Opowiedz mi cos o sobie :) 23.10.12, 16:35
          W plecaku (najwygodniej). Nie kupuję dużo, ale często i mam po drodze z roboty.
          • facettt Re: Opowiedz mi cos o sobie :) 23.10.12, 16:39
            sootball napisała:
            > W plecaku (najwygodniej). Nie kupuję dużo, ale często i mam po drodze z roboty.

            A to zmienia postac rzeczy.
            "Do piekiel wstapil - bo po drodze mu bylo..."
            • sootball Re: Opowiedz mi cos o sobie :) 23.10.12, 16:43
              Taka droga ;)
              coś w tym jest.
      • josef_to_ja Re: Facet bez prawa jazdy 23.10.12, 18:08
        Już ma ode mnie dozę sympatii. Za to, że związałaś się z facetem bez prawka i nie uważasz takiego za kalekę. ;)
    • chersona Re: Facet bez prawa jazdy 23.10.12, 17:04
      Więc facet, który nie umie prowadzić, jest taki mocno wybrakowany
      > ... A co Wy sądzicie?


      Ja mam tego typu wybrakowanego faceta. I samam wybrakowana, bo również nie posiadam.
      Ciągniemy jakoś z dwójką dzieci i nawet nieźle nam idzie. Jedyny minus, to że być może przez brak samochodu nigdy nie odbędę swojej podróży do Włoch. Samochód byłby tu niezbędny, bo do samolotu nie wsiądę, a trasę chcę pokonać drogami lokalnymi, unikając tuneli. taka tam fobia.
      • josef_to_ja Re: Facet bez prawa jazdy 23.10.12, 18:09
        Plus dla Ciebie, że związałaś się z facetem bez prawka. :P Już masz ode mnie z tego powodu szczyptę sympatii. ;)
      • josef_to_ja Re: Facet bez prawa jazdy 23.10.12, 18:10
        Już masz ode mnie szczyptę sympatii. Za to, że byłaś w stanie związać się z facetem bez prawka. ;)
        • chersona Re: Facet bez prawa jazdy 23.10.12, 18:36
          tak, tak. dziękuję.
          • josef_to_ja Re: Facet bez prawa jazdy 23.10.12, 18:49
            Proszę. Takie posty jak Twój dodają mi trochę otuchy. ;)
    • konrad-0601 Re: Facet bez prawa jazdy 23.10.12, 18:17
      Nie załamuj się. Też jestem po trzydziestce i nie mam prawa jazdy. Za to mam licencję pilota. W każdym czasie mogę przelecieć Ciebie MIG-iem. Serio.

      Konrad
    • magnusg A ja mam taka teorie, ze facet,ktory 23.10.12, 18:20
      nie ma prawka, rowniez w innych dziedzinach zycia chetnie oddaje komus innemu ster i odpowiedzialnosc.Fobia przed odpowiedzialnoscia wedlug mnie takich cechuje.Cieple kluchy zaslaniajace sie czesto jakimis pseudoekologicznymi argumencikami.
      • josef_to_ja Re: A ja mam taka teorie, ze facet,ktory 23.10.12, 18:32
        A może komuś nie poszło zdawanie egzaminów?
        • josef_to_ja Nie każdy widzi sens jazdy szrotem. 23.10.12, 18:33
          A jak nie ma perspektyw na posiadanie czegoś innego niż szrot, to motywacja maleje.
        • lomza.miodowa Re: A ja mam taka teorie, ze facet,ktory 23.10.12, 19:41
          Prawdziwy mężczyzna nie będzie biadolił, że mu nie poszło, tylko walczył do skutku. Żując przy tym pszczoły ofkors.
          • josef_to_ja Re: A ja mam taka teorie, ze facet,ktory 23.10.12, 19:58
            Mi prawko do szczęścia nie jest potrzebne.
            • kora3 Re: A ja mam taka teorie, ze facet,ktory 23.10.12, 22:00
              ok, to dlaczego ciągle o nim ględzisz?
              Przypuszczam, że patent sternika, albo licencja szybowcowa też nie sa ci potrzebne, jako i karta wożnicy i na ten przykład inne takie. Tylko, ze o tym cały czas nie piszesz ...
        • beenthere Re: A ja mam taka teorie, ze facet,ktory 24.10.12, 12:28
          > A może komuś nie poszło zdawanie egzaminów?
          To chyba najgorszy argument. Testy sa dla wszystkich takie same. Jesli probujesz raz, trzeci, dziesiaty i nie mozesz zdac czegos co generalnie wszyscy zdaja, to znaczy ze cos z toba nie bardzo.
          • leniwy_pierog Re: A ja mam taka teorie, ze facet,ktory 24.10.12, 12:37
            To po prostu oznacza, że ktoś nie ma zdolności w tym kierunku. Albo nie ma motywacji i poszedł na kurs, dla świętego spokoju, bo "każdy musi mieć prawko". Ale nie oznacza to żadnych braków intelektualnych. Można być np. poliglotą z wybitnymi zdolnościami językowymi, a talentu do prowadzenia samochodu nie mieć.
            • sundry Re: A ja mam taka teorie, ze facet,ktory 24.10.12, 15:59
              Rany boskie, nie przesadzajmy z tym talentem do jazdy. Jazda autem to rzemiosło.Na przykład: każdy ma talent do gotowania? Nie każdy, ale chyba każdy umie sobie przyrządzić chleb z masłem, gotowane ziemniaki i schabowego, czy nie? Do jazdy autobusem, chodzenia po mieście trzeba mieć talent? I mówię to jako osoba, o której powiedzieć, że nie ma talentu do jazdy autem to nic nie powiedzieć, bo przez pierwszych kilkadziesiąt godzin jazd miałam problem, żeby utrzymać się na pasie jezdni.
              • leniwy_pierog Re: A ja mam taka teorie, ze facet,ktory 24.10.12, 17:53
                Pytanie tylko dlaczego niechęć do opanowania tego akurat rzemiosła budzi takie kontrowersje i emocje.
                • sundry Re: A ja mam taka teorie, ze facet,ktory 24.10.12, 19:46
                  To pytanie nie do mnie, we mnie to żadnych emocji i kontrowersji nie budzi:) Też nie wiem, czemu to tak chwytliwy temat, już nie raz był wałkowany i zawsze są dwa te same obozy.
            • swiete.jeze Re: A ja mam taka teorie, ze facet,ktory 24.10.12, 18:04
              > Można być np. poliglotą z wybit
              > nymi zdolnościami językowymi, a talentu do prowadzenia samochodu nie mieć.

              Z jednej strony brzmisz jak damska wersja Józefa, a z drugiej jak ci wszyscy uciskani maturzyści, którzy nie mogą zdawać matematyki, bo są chómanistami.
              • leniwy_pierog Re: A ja mam taka teorie, ze facet,ktory 24.10.12, 18:17
                Nieee, mnie tam doświadczenia seksualne faceta nie przeszkadzają i nie piszę rozpaczliwych postów w stylu: jestem taka biedna, faceci lecą na laski z prawem jazdy, a ja nie mam, buuuuu. Więc do niego mi daleko:)
                Po prostu zastanawia mnie fenomen presji na posiadanie prawa jazdy i samochodu i kompletne niezrozumienie faktu, że nie każdemu jest to potrzebne - tylko tyle. Dziwi mnie fetyszyzowanie akurat tej umiejętności, w zasadzie jako wartości samej w sobie. Nie rozumiem, jak można postrzegać człowieka jako wybrakowanego tylko dlatego, że nie opanował akurat tej jednej umiejętności, bo na przykład nie była mu potrzebna.
                • magnusg Re: A ja mam taka teorie, ze facet,ktory 24.10.12, 18:45
                  A co bys pomyslala o swiezo poznanym facecie,ktory by ci oznajmil,ze nie ma pojecia jak sie obsluguje komputer albo telefon komorkowy.Nie jakis 70-letni dziadek, tylko 20 albo 30-latek.
                  • leniwy_pierog Re: A ja mam taka teorie, ze facet,ktory 24.10.12, 18:52
                    Pewnie by mnie to zdziwiło, bo obsługa tych urządzeń jest tak intuicyjna, że wystarczy wziąć telefon do ręki i można się domyślić, że przycisk z zieloną słuchawką ma funkcję "dzwoń", a z przekreśloną czerwoną "rozłącz".
                    Porównanie jest demagogiczne, bo np. podstawy obsługi komputera są w szkole, więc trudno byłoby nigdy się z tym sprzętem nie zetknąć. Poza tym są to czynności, które nie wymagają żadnych kursów itp.

                    • sundry Re: A ja mam taka teorie, ze facet,ktory 24.10.12, 19:51
                      Auto też jest w każdym albo prawie każdym gospodarstwie domowym, a co bardziej zainteresowani już jako młodsze nastolatki umieli jeździć;) Porównanie trafne moim zdaniem.
                      • leniwy_pierog Re: A ja mam taka teorie, ze facet,ktory 24.10.12, 20:21
                        Ale kurde, to nie musi w każdym budzić zainteresowania! Jednego interesuje nauka jazdy samochodem, a mnie np. interesowała nauka jazdy konno. I mimo, że rodzice mieli auto nie uczyłam się, bo mnie to w żaden sposób nie pociągało. Podobnie jak nie pociągała mnie np. nauka pieczenia tortów, choć babcia robiła rewelacyjne.
                        • sundry Re: A ja mam taka teorie, ze facet,ktory 24.10.12, 20:29
                          Mnie też nie "interesuje" jazda samochodem, tak samo jak nie interesuje mnie obsługa pralki czy lodówki, to nie jest żadna pasja czy hobby,zwykła codzienna czynność, używam go po prostu do przemieszczania się:)
                • swiete.jeze Re: A ja mam taka teorie, ze facet,ktory 24.10.12, 19:16
                  > Po prostu zastanawia mnie fenomen presji na posiadanie prawa jazdy i samochodu
                  > i kompletne niezrozumienie faktu, że nie każdemu jest to potrzebne - tylko tyle

                  Ludzie, którzy nie mają i nie potrzebują nie poruszają tego tematu, ci, którzy mają raczej też nie. Tylko ci, którzy chcieliby, a ich to przerasta, przynajmniej wśród moich znajomych.

                  > . Dziwi mnie fetyszyzowanie akurat tej umiejętności, w zasadzie jako wartości s
                  > amej w sobie.

                  Jest jakiś zestaw cech, który ludzie przyjmują jako standard. Jak odstajesz (jesteś abstynentem, gejem, weganką, nie masz prawa jazdy, komórki, życia seksualnego), to sama wiesz jak jest.
                  • leniwy_pierog Re: A ja mam taka teorie, ze facet,ktory 24.10.12, 19:28
                    No nie, z tego co widzę to tematy zakładają (poza Józiem oczywiście) osoby, które podejrzanie mocno przeżywają fakt, że oni mają, a inni nie. Dlatego mnie to tak dziwi. Może chodzi o takie utwierdzenie się we własnych nawykach i zwyczajach? Coś podobnego jak kobiety zakładające wątki: Dlaczego niektóre kobiety się nie malują?
                    A co do uznawania czegoś za normę to ja bardzo lubię podważać takie schematyczne myślenie i zadawać pytania, dlaczego coś właściwie ma być niezbędne i obowiązkowe dla wszystkich.
                    • sundry Re: A ja mam taka teorie, ze facet,ktory 24.10.12, 19:55
                      No nie, założycielka tego wątku akurat nie ma, więc tym bardziej zrozumiałe, że wolałaby mieć faceta z prawkiem.
                      • leniwy_pierog Re: A ja mam taka teorie, ze facet,ktory 24.10.12, 20:16
                        Dla mnie niezrozumiałe. Bo jeśli uważa brak prawa jazdy za wybrakowanie to powinna płonąć ze wstydu, a nie oczekiwać od innych, że będą jej niedorobnienie akceptować i nadrabiać:)
                        • sundry Re: A ja mam taka teorie, ze facet,ktory 24.10.12, 20:31
                          Zauważ, że uważa jego brak za wybrakowanie u faceta, nie u kobiety. Ja sama byłam zdziwiona, jak jechałam z rodzicami kolegi i prowadziła jego mama, a tata siedział obok:) Ot, stereotyp dotyczący płci:)
                          • leniwy_pierog Re: A ja mam taka teorie, ze facet,ktory 24.10.12, 20:39
                            Takie myślenie to dopiero jest wybrakowanie!
                            • sundry Re: A ja mam taka teorie, ze facet,ktory 25.10.12, 10:00
                              Uczepiłaś się tego wybrakowania jakoś. Gdyby ktoś napisał: facet bez prawka nie ma dla mnie tego czegoś, znaczyłoby zupełnie to samo, może ładniej by brzmiało.Trudno winić ludzi o przekonania, które wynikają z wieloletnich tradycji. Jeszcze w pokoleniu moich rodziców kobiety często nie mają czynnego prawa jazdy, bo w domu było tylko jedno auto, więc jeździł mężczyzna. Stąd pewnie i zdanie autorki, ale tego nie wiemy.
                              • leniwy_pierog Re: A ja mam taka teorie, ze facet,ktory 27.10.12, 10:36
                                Moim zdaniem powielanie tego rodzaju stereotypów świadczy o umysłowym lenistwie.
    • masher Re: Facet bez prawa jazdy 23.10.12, 22:41
      no dobrze, ale czemu musi miec? to jakis wymog zyciowy? moze lubi komunikacje miejska, moze woli pociagami, moze lata samolotami, moze woli rowerem albo na piechote bo zdrowiej. moze woli jak go woza. a moze ma obrzydzenie do samochodow i woli ekologiczne podejscie do zycia a nie trucie siebie i innych spalinami.

      ps. jesli ma konto w banku i bzyka kobiety to nie musisz sie obawiac ze skonczysz z prezesem pissu ;)
      • sundry Re: Facet bez prawa jazdy 24.10.12, 07:50
        masher napisał:

        > no dobrze, ale czemu musi miec?

        Na przykład, żeby na porodówkę zawieźć:)
      • swiete.jeze Re: Facet bez prawa jazdy 24.10.12, 10:23
        masher napisał:

        > no dobrze, ale czemu musi miec? to jakis wymog zyciowy?

        Wymóg założycielki wątku. Ona nie ma, więc on ma mieć.
        • beznickaona Re: Facet bez prawa jazdy 24.10.12, 11:34
          Założycielka wątku prawko ma, choć trochę nieużywane i musi się znowu wdrożyć ;) A powinien mieć, bo to mocno ułatwia życie, czasem może je "uratować" ;) Nie oczekuję wyręczania w codzinnych sprawach, ale możliwości licznia na drugą stronę, w różnych sytuacjach - również kryzysowych... Ten przykład z zawiezieniem na porodówkę mi się najbardziej podobał :)
          • swiete.jeze Re: Facet bez prawa jazdy 24.10.12, 11:40
            beznickaona napisał(a):

            > Założycielka wątku prawko ma, choć trochę nieużywane i musi się znowu wdrożyć ;
            > )

            No dobra, to się wdrażaj;]
    • benjaminblimchen Re: Facet bez prawa jazdy 25.10.12, 22:17
      jak samochodem nie umie jeździć to też pewnie żarówki w żyrandolu wymienić też nie umie, ani tym bardziej dziury w ścianie wiertarką wywiercić, nie mówiąc już nic o wkręceniu śrubki w dziurkę. Jak już kupicie sobie kiedyś auto, bo domniemam, że skoro chcesz mieć prawo jazdy to i chcesz czymś jeździć zapewne, to jak coś się w aucie zepsuje to pamiętaj, że to Ty będziesz musiała jechać do mechanika, wymieniać w aucie opony itd, itp bo chłop, wykształcony - a jakże (!) nie będzie umiał tego zrobić.
      możesz się pocieszyć, że z czasem może się czegoś nauczy
      • leniwy_pierog Re: Facet bez prawa jazdy 25.10.12, 22:30
        Też argument! To są nieporównywalne umiejętności. Nie mam prawa jazdy, a wymiana żarówki nie sprawia mi problemu, wiertarką się posługuję, wkręcenie śruby to żadna filozofia i nawet ikeowskie meble umiem złożyć;)
    • duchess85 Re: Facet bez prawa jazdy 26.10.12, 13:07
      Ja jśmigam autem od paru lat i byłoby mi wszystko jedno, czy mój facet ma prawo jazdy czy nie. Gdybym sama nie miała, byłby to dla mnie pewnie problem, ale czysto praktycznie. Mieszkam w Wwie i jeżdżenie autobusami jest masakrą - śmierdzi, jest tłok, trasy na około, zajmuje to mnóstwo czasu. Nawet, jeśli jadę w korku, zajmuje mi to mniej więcej tyle samo czasu autem, co by zajęło komunikacją publiczną. Co do tego, czy facet powinien mieć prawo jazdy, żeby "być facetem" - dla mnie nie musi, nie to jest wyznacznikiem męskości. Wręcz przeciwnie, jest tylu kretynów na drogach, którzy ewidentnie jeździć nie powinni, że doceniam to, że ktoś po prostu rezygnuje z tego, czego nie umie lub nie potrzebuje robić.
    • peter_pan747 kobieta, która nie potrafi gotować 26.10.12, 13:23
      Co myślicie na ten temat?
      Kobieta jest po 30, wykształcona, ma jakieś tam stanowisko, ale nie potrafi gotować
      Na pierwszy rzut oka czepianie się taki ej błahostki mnie samej wydaje się płytkie i głupie...
      Ale ponieważ ja sam nie gotuję ( choć jestem już na dobrej drodze), a w większości innych kwestii życiowych radzę sobie całkiem nieźle sama- tę dziedzinę, jako jedną z nielicznych -mam w swojej głowie zarezerwowaną dla faceta- a na pewno, że będzie w tym lepsza niż ja.
      Więc kobieta, która nie umie gotować, jest taka mocno wybrakowana
      .. A co Wy sądzicie?
      • duchess85 Re: kobieta, która nie potrafi gotować 26.10.12, 13:43
        Sądzę, że powinnaś/powinieneś się zdecydować, jakiej jesteś płci ;-)
        • peter_pan747 Re: kobieta, która nie potrafi gotować 26.10.12, 13:46
          duchess85 napisała:

          > Sądzę, że powinnaś/powinieneś się zdecydować, jakiej jesteś płci ;-)
          Ja nie mam wątpliwości, chcesz się przekonać?




    • tensamaleinny Re: Facet bez prawa jazdy 27.10.12, 04:31
      To nie facet. A wie jak używać młotek?
      • peter_pan747 Re: Facet bez prawa jazdy 27.10.12, 09:46
        tensamaleinny napisał(a):

        > To nie facet. A wie jak używać młotek?

        UŻYWAĆ MŁOTKA
        młotku
    • martinsam1 Re: Facet bez prawa jazdy 27.10.12, 09:50
      moża powiedzieć ekolog, a na poważnie to raczej przejaw skąpstwa lenistwa i unikania odpowiedzialnosci
      • josef_to_ja Re: Facet bez prawa jazdy 27.10.12, 13:01
        A może ktoś do jazdy nie ma predyspozycji?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka