Dodaj do ulubionych

Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus?

25.10.12, 08:41
związek kosztuje ,kobieta wymaga poświęcenia jej czasu i pieniedzy
a w czasach spowolnienia gospodarczego niestabilności o to trudno
to chyba nie są dobre czasy na życie w związku i rodzenie dzieci?
Obserwuj wątek
    • light_in_august Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 09:05
      Bez przesady. Większość ludzi funkcjonuje w związkach i jakoś sobie radzą. We dwoje przecież zawsze łatwiej (choćby czynsz po połowie ;))
    • triismegistos Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 09:06
      Pewnie, jakieś 100 lat temu, kiedy musiałbyś sam utrzymać całą rodzinę, i ósemkę dzieci, bez prądu, bieżącej wody i samochodu byłoby ci łatwiej...
      Zawsze bawili mnie ludzie, którzy twierdzą, że dzisiaj są jakieś złe czasy.
      • minasz Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 09:44
        to dlaczego nie masz dzieci hehe
        • triismegistos Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 10:24
          https://profile.ak.fbcdn.net/hprofile-ak-prn1/71116_170047123033799_125545_n.jpg
          • swiete.jeze Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 10:31
            :D
          • sundry Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 10:48
            Medal za ciętą ripostę:D
            • minasz Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 11:03
              cieta riposta?
              ja tu dostrzegam co innego - cieta riposta to reakcja pod wpływem chwili a nie cos przygotowanego wczesniej słuzacego do odbierania ataków

              ja tu widze syndrom ofiary hehe
              • sundry Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 11:18
                "Syndrom ofiary" charakteryzuje się poczuciem braku kontroli nad własnym życiem, uczuciem bezradności, bezsilności"- co konkretnie w poście Triismegistos ma te cechy?
                • minasz Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 15:19
                  hannibalem to ty nie jestes hehe
                  • sundry Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 15:39
                    Ty natomiast ze swoim nieodłącznym hehe jesteś taką krynicą mądrości, przenikliwości i bystrości, że aż tu do mnie twój blask dotarł:)
                    • minasz Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 15:45
                      chyba nie dotarł jak zadajesz takie pytania hehe
          • nstemi O przepraszam! 25.10.12, 22:51
            Mam dzieci oraz dwa koty. Jeden był zanim dzieci przyszły na świat, ale drugi przeciwnie. Ba, był moment, że kotów były cztery sztuki. Tak, że proszę mi tu nie imputować wyłączności kotów lub dzieci :-)
            • idiomka.blog.pl Re: O przepraszam! 26.10.12, 14:22
              Może i masz i dzieci, i koty, ale poczucia humoru ani dystansu nie masz za grosz.

              Współczuję Ci takiego życia na serio i brania wszystkiego na serio. To musi być koszmar dla otoczenia.
              • alfalfa Re: O przepraszam! 26.10.12, 17:49
                raczej Ty nie skumałaś i jeszcze się przypierniczasz, żal.
                A.
      • maitresse.d.un.francais 100 lat temu ósemka dzieci chodziłaby do fabryki 25.10.12, 21:39
        a samochód to akurat pożeracz pieniędzy
        • triss_merigold6 Re: 100 lat temu ósemka dzieci chodziłaby do fabr 25.10.12, 21:44
          100 lat temu był 1912 rok i w krajach europejskich zatrudnianie dzieci w fabrykach było zakazane.
          • maitresse.d.un.francais Re: 100 lat temu ósemka dzieci chodziłaby do fabr 25.10.12, 23:16
            triss_merigold6 napisała:

            > 100 lat temu był 1912 rok i w krajach europejskich zatrudnianie dzieci w fabryk
            > ach było zakazane.

            czyżbym się rypnęła o ileś lat? a kiedy zakazano, bo nie mogę znaleźć?
            • tanebo Re: 100 lat temu ósemka dzieci chodziłaby do fabr 27.10.12, 09:20
              W UK w 1883 roku w Prusach w 1839 roku, we Francji w 1841 roku, w Cesarstwie Rosyjskim w 1882 roku źródło
    • leniwy_pierog Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 09:09
      To własnei w trudnych czasach ludzie wchodzą w związki, bo latwiej przetrwać we dwójkę. Samotność jest luksusem.
      • martinsam1 Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 09:16
        ale w związku z kobietą trudniej być oszczędnym , skąpym
        • triss_merigold6 Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 09:21
          Ależ nie ma przymusu wchodzenia w związki.
          Gorąco polecam wątek "Najbardziej skąpy facet".
        • sundry Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 09:42
          Jak jesteś w związku z materialistką, to owszem. Chyba że należysz do tej grupy, co sobie za postawienie drinka liczą loda z połykiem;)
        • leniwy_pierog Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 09:44
          W dwie osoby ma się więcej pieniędzy, a koszty utrzymania na osobę wychodzą niższe. Prowadzenie jednoosobowego gospodarstwa domowego jest relatywnie najdroższe. Ty masz chyba bardziej na myśli sytuację, jak jedna osoba jest oszczędna, a druga rozrzutna. Różnica w podejściu do finansów to spory problem, ale nei sam związek.
        • headvig Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 26.10.12, 05:03
          > ale w związku z kobietą trudniej być oszczędnym ,

          Gu. ..zik prawda. Zapraszam na szkolenie do mojego męża.
        • teafortwoo17 Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 26.10.12, 13:05
          Z moich obserwacji wynika raczej, że obecnie to faceci są "drożsi w utrzymaniu" i wymagają dla siebie "doinwestowania". I niektórzy bez oporów wykorzystują fakt, że partnerka zarabia, jest samodzielna, ma mieszkanie, samochód itd. (czasem zarabia tyle samo, czasem nieco więcej). Ale być może to moje 2 koleżanki mają takiego pecha, że trafiają na "wykorzystywaczy", którzy "pożyczają" od nich pieniądze (często są to kwoty 50-100 zł, czasem pod pretekstem "na papierosy" itd.), a potem "zapominają oddać", bo ukochana się przecież nie upomni, bo jej głupio. Ech, naiwność...
    • sundry Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 09:09
      Myślałam, że związek to jest symbioza, lepiej się żyje mężczyźnie z fajną kobietą u boku, tu widać zamiast tego jakiś układ handlowy, takim jak ty taniej niż związek wyjdzie prostytutka, proste.
      • idiomka.blog.pl Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 26.10.12, 14:25
        To samo mi przyszło do głowy :) Coś mi się wydaje, że obie jesteśmy dość nieżyciowe, skoro na relacje międzyludzkie patrzymy wciąż nie jako na układy biznesowe ;)

        Pozdrawiam :)
    • swiete.jeze Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 09:43
      Podobno dzieci to luksus, a teraz już nawet związki?
      • grassant Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 11:51
        teraz wszystko jest luksusem: auto, net, tv, nawet radio :))
    • drzewachmuryziemia Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 10:02
      bo padnę...mając poczucie, ze zwiazek to głownie poświęcenie (bo przeciez i spotkac sie czasem trzeba, oddając swój cenny czas, i pewnie jakies prezent na urodziny kupic), faktycznie lepiej pozostac singlem
    • wez_sie w dzisiejszych czasach zycie to luksus 25.10.12, 10:04
      w dzisiejszych czasach zycie to luksus
    • coff.eina miłość to luxus 25.10.12, 10:11
      na który nie można sobie pozwolić!po co cierpieć?

      resztę można zwyczajnie kupić,a jak się nie ma kasy to trzeba sobie radzić a nie wypłakiwać w mankiet!

      life is brutal & full of zasadzkas
      • triss_merigold6 Re: miłość to luxus 25.10.12, 10:13
        Cierpienie uszlachetnia. P
        • coff.eina phi! 25.10.12, 10:35
          ... i kończy się tym,ze lecisz gołą doopą na mróz..

          dziękuję postoję!
          • triss_merigold6 Re: phi! 25.10.12, 10:39
            Cóż, jak się inwestuje 7 lat życia w chodzenie ze sobą i nie zabezpiecza niezależności (praca, mieszkanie/środki na mieszkanie), to tak się kończy.
            • sundry Re: phi! 25.10.12, 10:49
              I tak lepiej 7 niż 15, najlepiej ludzie się uczą na własnych błędach, chyba że się nie uczą.
      • idiomka.blog.pl Re: miłość to luxus 26.10.12, 14:32
        Blech, jakie banały :D

        Opowiadanie takich głodnych kawałków było odważne, nowatorskie itd itp 50 lat temu.

        Teraz to sadzenie komunałów zaczerpniętych z wynurzeń frustratów.
    • mirtillo25 Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 11:52
      Luksusem w obecnych czasach jest posiadanie własnego mieszkania. Ten poje*any kraj nie daje młodym żadnej szansy na usamodzielnienie się.

      Większość moich znajomych (wiek 25 - 28 lat) jest w jakiś sposób zależna finansowo od rodziców. Rodzice pomagają im w wychowywaniu dzieci, spłacają kredyt hipoteczny, dokładają się do rachunków, przygarniają pod swój dach, utrzymują doktorantów...

      Mnie udało się usamodzielnić, ale co to za życie. Opłacimy czynsz, rachunki, studia, kupię sobie kurtkę i buty (w normalnej cenie), wyjdziemy parę razy do restauracji (też niedrogiej), parę razy do kina i po kasie, bo reszta idzie na cholernie drogie jedzenie i paliwo. Tragedia.

      I jak ja mam tu się decydować na dziecko, jak mnie na nie po prostu nie stać.
      • mr.man Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 12:01
        wyjdziemy parę razy do res
        > tauracji (też niedrogiej), parę razy do kina i po kasie, bo reszta idzie na cho
        > lernie drogie jedzenie i paliwo. Tragedia.

        jak będziesz miała dziecko, to o restauracjach i kinach możesz zapomnieć na jakieś 3 lata. Z drugiej strony na dziecko na pewno nie wydasz więcej niż na restauracjie i kino po parę razy w tyg. Dzieci do 3 roku życia to zaskakująco tanie zwierzątka. Później to jeszcze nie wiem.
        Poza tym jeśli studiujesz to co się dziwisz, że masz mało kasy? Na studiach ma się mało kasy, taka jest kolej rzeczy.
        • triss_merigold6 Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 12:05
          Tanie pod jakim względem, bo chyba nie pod względem opieki? Albo żłobek albo opiekunka na wagę złota albo jedno z rodziców rezygnuje z pracy na 3 lata. Szczęśliwi ci, którzy mają pełnoetatową babcię.
          • mr.man Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 12:14
            Albo praca na pół etatu na parę lat. Jakoś nie przyszło mi do głowy do kosztów wliczyć utracone przychody.
            • triss_merigold6 Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 12:24
              Aha. To może wlicz? Rodzice dziecka też muszą za coś żyć, gdzieś mieszkać i, na przykład, jeść. Albo pracują oboje i płacą za opiekę nad dzieckiem albo jedno zostaje w domu i tracą jedną pensję.
              • mr.man Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 12:26
                Nie wliczę. Jak masz zacięcie księgowe, to wliczaj sobie nawet nie wypełnione kupony na loterię.
      • coff.eina dajcie juz spokój 25.10.12, 12:02
        nigdy nie będzie nikogo stac na dziecko w takim układzie!!!a czy ktoś Wam każe kupować ciuszki reserved kids czy inne ciu..two,wózki za 2000 zł??Dzizass jak mnie już wpienia to gadanie!!nigdy nie ma dobrego czasu na dziecko ani kasy wystarczająco dużo!
        mleko w cycku jest?jest!
        to przez pierwsze 10 mcy dziecko to nie taaaaki wydatek...
        szlus!
        • triss_merigold6 Re: dajcie juz spokój 25.10.12, 12:07
          A co Ty możesz o tym wiedzieć? Szczepionki nierefundowane są wysokopłatne, a trzymanie dziecka do 10. miesiąca wyłącznie na piersi to prosta droga do niedożywienia i niedoborów żelaza.
          • coff.eina to my się znamy?? 25.10.12, 12:17
            tak się składa,że mam 3,5 letnie dziecię...
            do 8 mca karmiłam piersią,sama gotowałam obiadki,szczepionki ma tradycyjne-co wy macie z tymi płatnymi??pożywka dla mas..co zrobić-rzucają zastraszającymi hasłami a gupi Polak wykupuje co się da...
            mimo tak "beznadziejnego" pozbawionego witamin żywienia mając 10 mcy zaczęło chodzić,16 mówić a na dzień dzisiejszy zauważyłam pewne uzdolnienia rodzące się w małej główce...no więc faktycznie ja się nie znam!

            • triss_merigold6 Re: to my się znamy?? 25.10.12, 12:22
              Miałaś refundowane pneumokoki, rotawirusa i meningokoki? Gratuluję.
              • mr.man Re: to my się znamy?? 25.10.12, 12:24
                ale chyba nie każdego spotykają takie przygody. Trudno za regułę przyjąć, że dzieci będą chorowały.
                • triss_merigold6 Re: to my się znamy?? 25.10.12, 12:29
                  Szczepi się po to, żeby tych przygód uniknąć.
                  • coff.eina sterylne warunki 25.10.12, 13:13
                    polecam,trzymanie w izolacji bo nie daj Boże jaka bakteria się przypałęta :)
                    gdzie te czasy kiedy wcinało się marchewkę dopiero co wyrwaną z ziemi..piasek mdzy ząbkami..
                    jakoś mnie to nie zabiło-nie można ciągle dmuchać na zimne,wątpię również ,ze ustrzeżesz dziecko od wszystkich chorób świata...
              • coff.eina nie nie miałam 25.10.12, 12:27
                i nawet za darmo bym tego nie chciała!
                a Ty powiedzmy 30 lat temu byłaś na to szczepiona?
                Ty masz swoje ja mam swoje zdanie...znam osoby,które nie zgadzają się na jakiekolwiek szczepienia( oczywiście nie mieszkają w Polsce)
                • triss_merigold6 Re: nie nie miałam 25.10.12, 12:30
                  Też znam. Powinny być traktowane jako stwarzające zagrożenie epidemiologiczne.
                  • nikodem_73 Re: nie nie miałam 26.10.12, 13:41
                    Acha. Teraz sprawdź ile w 2011 było w Polsce przypadków infekcji np. pneumokokami.

                    Otrzymaną liczbę podziel przez ilość dzieci i pomnóż przez 100. Otrzymana liczba to prawdopodobieństwo zachorowania. Poziom od którego uważasz zagrożenie za "wysokie" ustalasz sobie sama.

                    Bo idąc za tą kretyńską modą "szczepienia na wszystko" to należałoby profilaktycznie zaszczepić się przeciw febrze i nieustannie jechać na lekach przeciwmalarycznych.

                    A stany lękowe to się leczy poprzez wizytę u psychiatry, a nie poprzez zmuszanie innych do zachowań wbrew woli.

                    PS. System immunologiczny człowieka ma charakter indukcyjny - niekiedy WARTO po prostu odchorować.
            • kseniainc Re: to my się znamy?? 25.10.12, 12:23
              a Ty mundra matka Polka myślisz, ze każda musi mieć pokarm do min 8 miesiaca jak i Ty?
              • coff.eina powiem Ci tak... 25.10.12, 12:33
                ja musiałam go mieć!!miałabym dłużej ale już zostałam lekko pogryziona przez mojego małego pasożyta więc odstawiłam...moim zdaniem pokarm matki jest w jej głowie(oczywiście w przenośni:P) oczywiście zdarzają się jakieś powikłania itp.szczególnie podczas cesarki-na laktacje trzeba wtedy poczekać, ale twierdzę,że pokarm ma każda!

                nie jestem Matka Polka tylko zdrowo i ekonomicznie myślący człowiek :)
                • kseniainc Re: powiem Ci tak... 25.10.12, 12:39
                  doczytując wszystkie Twoje posty śmiem twierdzić , ze nie tak konecznie zdrowo myślącą , a już bankowo nie ekonomicznie.
                  Nie miałąm żadnych powikłań, cesarki też nie, a pokarm miałam do 3 miesiaca-racja każda ma;-p
                  Nie wiem kto Was finansuje-Ciebie i dziecko, ale samotnie wychowujące matki, czy nawet nie samotnie cieżko mają.
                  • coff.eina Re: powiem Ci tak... 25.10.12, 12:42
                    a widzisz-sami się finansujemy...dlaczego ludzie są tak nieżyczliwi??jak już ktoś ma swoje zdanie to trza go udu...
                    potrzebujesz jakieś wyciągi z konta czy coś dla potwierdzenia moich wywodów?
                    dziękuję,ze przejęłaś trzeźwością mego umysłu..
                    • kseniainc Re: powiem Ci tak... 25.10.12, 12:46
                      i tym sposobem każdemu ma być tak samo łatwo jak Wam?Dziecko każde ma być zdrowe jak i Wasze itp.itd?
                      A faktycznie-trzeźwo myśle-moje dziecko ma już prawie 17lat i nie zapomniałam jak to jest je wychowywać i nadal "dziecko"potrzebuje nakładów finansowych........
                      • mr.man Re: powiem Ci tak... 25.10.12, 12:52
                        skoro twoje dziecko ma 17 lat i jak piszesz, też zawsze było ci ciężko, to chyba potwierdzasz tezę, że dzisiejsze czasy nie są jakoś nadzwyczajne pod tym względem?
                        • kseniainc Re: powiem Ci tak... 25.10.12, 13:17
                          mr.man napisał:

                          > skoro twoje dziecko ma 17 lat i jak piszesz, też zawsze było ci ciężko, to chyb
                          > a potwierdzasz tezę, że dzisiejsze czasy nie są jakoś nadzwyczajne pod tym wzgl
                          > ędem?
                          zależy z jakiej strony rozpatrywać porównanie
                          • mr.man Re: powiem Ci tak... 25.10.12, 13:22
                            nie rozumiem?
            • mr.man Re: to my się znamy?? 25.10.12, 12:23
              Zgadzam się z tobą. Moje oba dostawały oprócz cyca pokarmy stałe, ale to były jabłka, marchewki, ziemniaki z groszkiem, albo jakieś banany z ryżem. Nie wydałem z konieczności grosza na słoiki. Mleko matki to najodpowieniejszy pokarm dla dziecka na ziemi.
              • coff.eina Re: to my się znamy?? 25.10.12, 12:29
                poza tym nie ma nic piękniejszego niż widok karmiącej mamusi co?? :P
                a jaka to ulga...ach,rozczuliłam się :)
            • rupiowa Re: to my się znamy?? 26.10.12, 16:32
              Nie zawsze jest możliwość zaszczepić dziecko darmowymi obowiązkowymi szczepionkami. Mnie lekarz odmówił wykonania takichże z powodu problemów neurologicznych dziecka. I nie było to zwykłe naciąganie, to opinia 3 lekarzy w tym neurologa.
          • axeriusz Re: dajcie juz spokój 26.10.12, 12:12
            Można uniknąć tych niedioborów... nie palić w ciąży, nie pić alkoholu, nie pić napoi energetycznych... etc, etc, etc... Poza tym od 4-5 miesiąca można już podawać uzupełniacze, marchewka z groszkiem, ziemniaczki... O czym ty więc mówisz ?
            • triss_merigold6 Re: dajcie juz spokój 26.10.12, 12:22
              Mówię o tym, że karmienie dziecka do 10 miesiąca wyłącznie piersią nie zdaje egzaminu, a dodatkowe pożywienie jest elementem kosztów utrzymania dziecka. I karmiąca matka też powinna się odpowiednio odżywiać, żeby nie mieć niedoborów wapnia i żelaza. Samo odstawienie alkoholu i napojów energetycznych to za mało, musi mieć pełnowartościowe posiłki.
              Drugie dziecko mam, obecnie 15-miesięczne i zabiję śmiechem każdego kto powie, że jak małe to takie bezkosztowe.
        • kseniainc Re: dajcie juz spokój 25.10.12, 12:08
          co pitolisz?
          że niby jednorazowo na wózek 2tysiączki a potem cycu?A jak nie cycu, to trzeba mleko kupić, a i w pieluchy dziecko rąbie(tanie nie są).Nawet jeśli ciuch z lumpeksów, to dziecko szybko rośnie-nie wystarczy mieć 3kaftaniki;-p Zazwyczaj gdy dziecko się rodzi utrzymanie domu(rachunki, opłaty-czynsze, wynajem)przechodzi na faceta niestety.Co za tym idzie utrzymuje dom z jednej wypłaty, a nie dwóch jak do tej pory.Jeść trzeba, dziecko potrafi chorować, co też tanio nie kosztuje...............dużo by wyliczać. Lepiej ma się juz sytuacja gdy pojawia się 2dziecko tak rok po roku-wtedy tak się kosztów nie odczuwa mimo iż dzieci jest dwoje.
          • triss_merigold6 Re: dajcie juz spokój 25.10.12, 12:13
            Hehhe weź lecz dziecko na NFZ... gratuluję.
            • alienka20 Re: dajcie juz spokój 25.10.12, 12:51
              Jesli latasz z kazdym katarkiem do pediatry faszerujac go potem antybiotykam, to sie nie dziwie, ze cie to drogo kosztuje i NFZ ci nie starcza. Moja mama nie miala problemow z leczeniem na nfz i zadnych pneumokokow nie zlapalismy.
              • sundry Re: dajcie juz spokój 25.10.12, 13:02
                Nie mieliśmy też Hanny Montany, pampersów i ajpada i jakoś przeżylismy:)
                • alienka20 Re: dajcie juz spokój 25.10.12, 15:11
                  Tę Hannę Montanę jakoś przeboleję :). Hanna Barbera była lepsza ;).
                  • six_a Re: dajcie juz spokój 25.10.12, 22:07
                    >Hanna Barbera była lepsza ;).
                    hanna barbera to akurat nazwiska dwóch facetów;)
                    chyba że chodzi o wytwórnię
                    • alienka20 Re: dajcie juz spokój 26.10.12, 01:38
                      Chodzi mi o to, co puszczali w niedziele na TVP2 ok. 12 w południe. Hannah Montana się nie umywa. Ogólnie Disney zszedł na psy....
          • mozambique Re: dajcie juz spokój 25.10.12, 14:22

            Zazwyczaj gd
            > y dziecko się rodzi utrzymanie domu(rachunki, opłaty-czynsze, wynajem)przechodz
            > i na faceta niestety.Co za tym idzie utrzymuje dom z jednej wypłaty"

            a niby dlaczego ? jesli parcowalas wczesniej to masz normalnie placony macierzynski wiec dwie wypłaty
            no chyab ze nie pracowalas - wtedy rzeczywiscie jako bezrobotna zachodzic w ciaze jest lekkomylsnoscią
            • swiete.jeze Re: dajcie juz spokój 25.10.12, 14:28
              > a niby dlaczego ? jesli parcowalas wczesniej to masz normalnie placony macierz
              > ynski wiec dwie wypłaty

              Tylko na etacie przecież.
            • triss_merigold6 Re: dajcie juz spokój 25.10.12, 14:43
              To sprawdź ile trwa macierzyński i kiedy dziecko idzie do przedszkola. Do czasu aż pójdzie do przedszkola (optymistycznie załóżmy, że publicznego) ktoś musi się nim zajmować.
              • mozambique Re: dajcie juz spokój 25.10.12, 14:56
                tak na etacie - czyli w normalnych warunkach o ktorych moiwlam

                macierzynski opd nowego roku bedzie trwal od 6 mies do roku ( jesli Tusk wprowadzi te swoje zmainay )
                potem żlobek lub opiekunka-= po to są te dwie pensje w domu zeby m.in te cele oplacac
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: dajcie juz spokój 25.10.12, 14:59

                  mozambique napisała:

                  > tak na etacie - czyli w normalnych warunkach o ktorych moiwlam
                  >
                  > macierzynski opd nowego roku bedzie trwal od 6 mies do roku ( jesli Tusk wprowa
                  > dzi te swoje zmainay )
                  > potem żlobek lub opiekunka-= po to są te dwie pensje w domu zeby m.in te cele o
                  > placac

                  W momencie gdy kredyt = jedna pensja nie wygląda to tak różowo...

                  Ale nadal łatwiej jest żyć w dwójkę niż samemu.
                • triss_merigold6 Re: dajcie juz spokój 25.10.12, 15:03
                  I właśnie owe opłacenie żłobka lub opiekunki należy doliczyć do kosztów utrzymania dziecka.
                  Ja mam dużo szczęścia, bo młodsza dostała się do żłobka publicznego - ok. 400 zł miesięcznie.
                  Córka koleżanki się nie dostała - prywatny żłobek, przyzwoity i sprawdzony 1300 zł miesięcznie
                  Inna koleżanka ma opiekunkę do kilkunastomiesięcznego dziecka - 15 zł za godzinę x 9 godzin dziennie, przeciętna stawka warszawska.
                  • swiete.jeze Re: dajcie juz spokój 25.10.12, 15:18
                    > Córka koleżanki się nie dostała - prywatny żłobek, przyzwoity i sprawdzony 1300
                    > zł miesięcznie

                    Taniej by ją było od razu na studia posłać. Na grouponie ostatnio jakaś promocja była;]
                    • triss_merigold6 Re: dajcie juz spokój 25.10.12, 15:26
                      Taniej byłoby w domu.
                      Tylko taki problem jest, że koleżanka musi pracować i nie może sobie pozwolić na wożenie dziecka na drugi koniec miasta, bo może tam byłby tańszy punkt opieki - kwestie logistyczne. Mogłaby nie pracować ale wtedy by nie jedli.

                      Kojarzysz mi się z moją siostrą, która za każdym razem jest głęboko zdumiona, że oto obecnie żłobki i przedszkola są płatne, a dostanie miejsca w publicznym to walka o ogień.
                      • swiete.jeze Re: dajcie juz spokój 25.10.12, 15:31
                        > Kojarzysz mi się z moją siostrą, która za każdym razem jest głęboko zdumiona, ż
                        > e oto obecnie żłobki i przedszkola są płatne, a dostanie miejsca w publicznym t
                        > o walka o ogień.

                        Ja nie jestem zaskoczona tym, że tak jest tylko uważam, że to paranoja. Każdy głupek może pójść na studia, a na miejsce w przedszkolu jest ostra selekcja i patologiczne kolejki.
                    • martishia7 Re: dajcie juz spokój 25.10.12, 15:28
                      Moi bratankowie dostali się w tym roku odpowiednio do państwowego przedszkola i żłobka, brat stwierdził, że to taka uciecha jakby ich co najmniej na MIT przyjęli ;)
                      • triss_merigold6 Re: dajcie juz spokój 25.10.12, 15:30
                        Przypuszczam, że większa. Bez MIT szczeniak przeżyje, bez publicznego żłobka/przedszkola rodzice mają duży finansowy problem.
                        • sundry Re: dajcie juz spokój 25.10.12, 15:43
                          Jak to fajnie czasami nie być warszawiakiem:)
        • swiete.jeze Re: dajcie juz spokój 25.10.12, 13:31
          coff.eina napisał(a):

          > nigdy nie będzie nikogo stac na dziecko w takim układzie!!!

          Może i lepiej, świat jest przeludniony.
    • 456kami Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 12:53
      Na to zawsze będzie dobry czas.
    • nie.mam.20 jaki luksus? wystarczy wiedziec, czego sie chce. 25.10.12, 13:21
      po dolku przychodzi rozwoj. chociaz, moze lepiej zostan u mamy.
    • kbjsht Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 14:43
      dobre nie są, ale w lepszych żyli nie będziemy
      więc radzę albo się zabrać za robienie dzieci, albo pracowanie
    • ursyda Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 14:51
      Maritin, sam znajdujesz tematy czy masz speca od wymyślania?
      • martinsam1 Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 26.10.12, 21:00
        a co są jakieś nagrody nobla za tytuły?:)
    • anna_sla Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 15:41
      nie no jak chcesz sponsorować księżniczkę i zapewniac jej same rozrywki to pewnie, że to nie te czasy. Natomiast ja osobiście uważam, że życie w związku jest lepsze pod względem finansowym gdy oboje pracują. Razem łatwiej kupić mieszkanie (niestety często na kredyt, pojedyncza osoba zwykle ma za niską zdolność kredytową).... ale na rodzenie dzieci to się zgodzę. NIE MA WARUNKÓW! Nawet na jedno!
      • martinsam1 Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 21:01
        problem w utrzymaniu związku może byc egoistyczny indywidualizm
        ale presja spoleczna na związanie się z kobietą ,zalożenie rodziny jest ogromna
        • triss_merigold6 Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 21:19
          Rzuć tej presji wyzwanie, zwiąż się z kanarkiem/lamą/pluszową postacią z ulubionej kreskówki naturalnej wielkości.
          • ursyda Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 21:21
            :D
            O rany
            albo z żyrafą.
            • triss_merigold6 Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 21:32
              Żyrafy są egzotyczne, tego nie można trzymać w ogródku. I drogie w utrzymaniu są.
              W którejś z kretyńskich amerykańskich komedii młodzieżowych wycieczkę szkolną śledził koleś utożsamiający się z kapitanem ze Star Treka (w stosownym stroju) i towarzyszyła mu gumowa lalka, rozmawiał z nią itd. Proponuję rozważyć tę opcję.
    • akle2 Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 16:16
      Nie ma przymusu zakładania rodziny. Pocieszyłam?
      • ursyda Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 21:20
        :)
    • astrofan Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 25.10.12, 22:36
      kobiety - kapryśne i agresywne, nieustannie napięte jak struna, walczące nawet o to, o co walczyć nie trzeba

      faceci - paplający nudziarze, bez celu i życiowej dei, zasiedzeni na forach

      jak takie nieciekawe towarzystwo ma tworzyć związki a tym bardziej rodziny :)
      • alienka20 Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 26.10.12, 01:39
        Poczułeś się lepiej? :)
        • astrofan Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 27.10.12, 22:21
          chyba tak, post dobrze brzmi, odpowiednie słowa, z przyjemnością czytam go ponownie ;)
    • nie.licze.godzin Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 26.10.12, 12:03
      Nie dla wszystkich jest spowolnie gospadcze,niektóre dziedziny całkiem dobrze rosną
    • perfum Jakies odkrycie ? 26.10.12, 14:35
      Przeciez od dekady ludzie glosuja tu i w Europie nogami.
      Dzis tylko w najbiedniejszych krajach swiata mozna sobie pozwolic na dzieci.
      jak pokazuja swiatowe statystyki.
    • dyzlav Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 26.10.12, 18:53
      Tak. Bieda ściąga na dno obydwoje. Być może osoby, które znają się już długo, nie pozwolą jedno drugiemu popaść w nędzę, ale wcale nie musi tak być. Bieda jest przyczyna rozpadu związków, i uniemożliwia cokolwiek, w tym zawarcie nowego związku.

      Nie wiem, która laska chciałaby pójść ze mną na spacer po Śródmieściu, wiedząc, że co jakiś czas idę tą drogą sam, prosząc ludzi o fajki, lub przystając pod spożywczym i prosząc o kupienie mi chleba.

      Mam 30 lat i w sumie jestem dość przystojny - nie ma to jednak najmniejszego znaczenia.
      • martinsam1 Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 26.10.12, 20:57
        milosć bez piniedzy
        prowadzi do nedzy
      • pollarek Re: Czy w dzisiejszych czasach związek to luxus? 27.10.12, 02:12
        dyzlav napisał:

        > Nie wiem, która laska chciałaby pójść ze mną na spacer po Śródmieściu, wiedząc, że co jakiś czas idę tą drogą sam, prosząc ludzi o fajki, lub przystając pod spożywczym i prosząc o kupienie mi chleba.

        Fakt, totalnie nieseksowne:>
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka