31.10.12, 17:08
Zaczynam powoli odczuwać jesienny smutek… nie wiem czy to nie przez to, ze zaraz będą już te smutne swieta, kiedy wspominamy osoby, które juz nas zostawily czy po prostu przez zmiany w pogodzie i wszystko co z tym związane - krotsze dni, mniej słońca i deszcz za okem… moglby mi ktos podpowiedziec jak sobie z tym radzic w pojedynke? Mieskzam sama i nawet nie mam sie do kogo w domu odezwac… Potrzebuje waszej pomocy :)
Obserwuj wątek
    • Gość: zet Re: smutek... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.10.12, 20:20
      ..."Potrzebuje waszej pomocy :)" - nie, potrzebujesz zmiany myślenia. Optymizm, akceptacja siebie i własnego życia, koncentracja na twórczym przeżywaniu codzienności, dostrzeganie piękna w drobiazgach,ciągłe budowanie kontaktów z innymi, spełnianie marzeń, realizacja własnych zainteresowań i pasji....to tylko kilka filarów , które pomagaja pokonywać trudne wydarzenia.Jesień w przyrodzie, zima to czas wyciszenia.Każdemu z nas to się też przyda. Wkrótce czasu zacznie przybywać, pomyśl o zielonej trawie, wiosennych kwiatach, pąkach na drzewach...wakacjach. Powspominaj swoje wakacje , miłe chwile, włącz dobrą muzykę, pooglądaj zdjęcia...upiecz jakieś dobre ciasto lub idź sobie do cukierni , ....Jak będziesz się tak poddawać smutkom - nie licz na cud - może być jeszcze gorzej.We dwoje nie zawsze jest lżej, samej też można przetrwać trudne czasy jesienno - zimowej aury.Trzeba tylko umieć ten fakt zaakceptować a z tym w zasadzie już trudniej...Pozdrawiam ;)
    • aroden umyj z wlasnej woli klatke schodowa... 31.10.12, 22:14
      wykonasz dobry uczynek, a moze i jaki sasiad na pogawedke sie napatoczy ?
      • grazkavita Re:Planuj swoje zajęcia 31.10.12, 22:57
        a także życie....Brak Ci kontaktu z żywym człowiekiem, to wyjdź z domu, odwiedź sąsiadkę , ciotkę, koleżankę ze szkoły itp.itd.Ja tez czułam się samotna, bo muszę się opiekować swoją mamą i nie mogę nigdzie na długo wychodzić, ale jak już wyjdę to pierwszym 10 osobom jakie spotkam mówię dzień dobry i często na wymianie grzeczności się nie kończy....Spróbuj, a nie myślałaś o tym żeby wyjść za mąż?
    • Gość: Sonia Re: smutek... IP: *.bredband.comhem.se 03.11.12, 13:54
      Nie pomysll, ze kpie albo drwie ale to jest rada z serca.
      Wez jakiegos psiaka ze schroniska. Bedziesz musiala z nim wyjsc na spacer. Bedzie ktos czekal na ciebie. Bedziesz miala kogo przytulic w te jesienne i deszczowe dni.
      A moze kogos fajnego poznasz na tych psich spacerach? Czesto ludzie znajduja przyjaciol dzieki swym czworonogom.
      Zycze ci wiecej usmiechu i radosci.
      • Gość: wolny 50+ Re: smutek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.12, 00:44
        Mieszkam na Śląsku, jestem w podobnej,a nawet w takiej samej sytuacji.
        A może skontaktujemy się z sobą ?
        Proponuję luźna korespondencję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka