Dodaj do ulubionych

Porady na zdrady

02.11.12, 18:04
Wpisując się w trend wątków o zdradzie i wierności zapytam:

Czy któraś z Was czytała książkę "Porady na zdrady"
www.popowski.pl/przeczytaj-fragment.html

Warto kupić czy same truizmy?
Obserwuj wątek
    • tatibi Re: Porady na zdrady 02.11.12, 19:23
      Ja kupilam, bo uwazam ze w zyciu lepiej wiedziec wiecej niz mniej. Ksiazka jest niezla bo bierze pod uwage polska rzeczywistosc w zakresie wymiaru sprawiedliwosci. Praktyczne porady, w sumie chyba do tej pory nic podobnego nie powstalo.
      • czerwony.melon Re: Porady na zdrady 02.11.12, 19:25
        Dzięki. Lecę do księgarni.
    • aka666 Re: Porady na zdrady 02.11.12, 19:27
      z założenia nie czytam takich poradników, szkoda czasu
    • alienka20 Re: Porady na zdrady 02.11.12, 19:31
      Czytałam bloga i stwierdziłam, że te porady o kant dupy potłuc, bo propagują ciągłe podejrzenia drugiej osoby o nieuczciwość. Ja bym chyba sfiksowała. Co innego, gdy rzeczywiście coś podejrzewasz, intuicja mówi, że coś jest nie tak, a co innego, gdy ma się zryty beret po przejściach z facetami. Książka dobra dla osób, które chcą się rozwieść w najbliższym czasie, dla osób w związkach nie bardzo.
    • light_in_august Re: Porady na zdrady 02.11.12, 19:39
      Nie wierzę, że ktoś taką książkę popełnił... o_O
      A co do zbierania kwitów na męża, to... takie postępowanie w szczęśliwym/zdrowym małżeństwie może je dość szybko rozpirzyć na cztery wiatry. Albo się ufa i wszystko gra, albo się gromadzi mężowskie rachunki i kopiuje jego smsy na wszelki wypadek, udając jednocześnie, że jest super. Jeśli ktoś ma zamiar się rozwieść, to rozumiem, ale z wyprzedzeniem takich rzeczy sie po prostu nie robi.
      • czerwony.melon Re: Porady na zdrady 03.11.12, 14:01
        Autor (detektyw) w wywiadzie powiedział, że niektóre kobiety zamawiają u niego zlecenia prześwietlenia mężczyzny nawet PRZED ślubem.
      • tatibi Re: Porady na zdrady 03.11.12, 14:44
        Ja wlasnie naleze do osob niespecjalnie podejrzliwych ale wiedza o czynnikach ryzyka i symptomach ewentualnej zdrady nie czyni z nikogo osoby przesadnie kontrolujacej.Poniewaz bladzic jest rzecza ludzka i pewnie wiekszosc ludzi nie powinna dawac sobie reki uciac za wlasna wiernosc w kazdej sytacji to mnie ta ksiazka w jakims sensie uspokoila. Poza tym oni nie sugeruja tam rozwodow za wszelka cene tylko udowadniaja ze bycie naiwna gaska nie jest najlepszym rozwiazaniem.
    • allatatevi1 Re: Porady na zdrady 03.11.12, 15:01
      Szczerze mówiąc na początku byłam pewna, że to jakaś strona satyryczna.
      W głowie mi się nie mieści, że na świecie istnieją aż tak zdesperowane kobiety, kobiety na dnie - bo inaczej nie można tego określić.
      Zastanawiam się jeszcze czy te kobiety mają pracę albo jakichkolwiek - nawet dalekich - znajomych. To co jest opisane w tym linku wygląda jak operacja na którą ma czas tylko ktoś, kto kompletnie nic nie robi - nie ma pracy, żadnych znajomych, kompletnie żadnych własnych zajęć.
      • czerwony.melon Re: Porady na zdrady 03.11.12, 15:11
        Kobiety korzystające z usług detektywa zwykle mają pracę, bo potrzeba na to pieniędzy. Na zastosowanie porad z książki mniej (choć jeszcze nie czytałam, ale autor mówi że po to jest książka, by z jego porad mogły też skorzystać te osoby, których nie stać na opłacenie detektywa). Ciekawe są wywiady z tym detektywem, w których opisuje różne życiowe sytuacje.
        • allatatevi1 Re: Porady na zdrady 03.11.12, 15:16
          Tak czy inaczej, takie zachowania to krańcowa desperacja i to jest chyba instrukcja dla takich właśnie kobiet - desperatek na dnie.
          • czerwony.melon Re: Porady na zdrady 03.11.12, 15:32
            Tak, takim kobietom takie porady są bardzo potrzebne.
            Jeśli po latach małżeństwa puszczający się małżonek chce zostawić żoną bez środków do życia i przed sądem (bo nie chce orzeczenia o jego winie) robi z niej podejrzliwą wariatkę, to zdesperowana kobieta powinna umieć zgromadzić dowody, które nadają się do pokazania przed sądem (legalne, jednoznaczne).

            Inną sprawą jest, czy kobieta nie będąca jeszcze na dnie powinna być czujna, czy lepiej poczekać, aż będzie się na dnie. To temat trudny do rozstrzygnięcia.
            • allatatevi1 Re: Porady na zdrady 03.11.12, 19:05
              Gdyby taka kobieta poświęciła ten czas na pracę zamiast na szpiegowanie męża to pewnie nie zostałaby bez środków.
              W sumie jak kto woli - mi się wydaje, że lepiej żeby kobieta była samodzielna finansowa - bo ten mąż może nie tylko zdradzić, ale może też ciężko zachorować i nie móc pracować lub niespodziewanie umrzeć w wypadku.
              Ale jak ktoś woli wisieć na facecie jak huba i całe życie się trząść i szpiegować, żeby przypadkiem mąż po zdradzie nie zostawił bez środków do życia - to cóż, wolny wybór.
      • policjawkrainieczarow Re: Porady na zdrady 03.11.12, 16:12
        allatatevi1 napisała:

        > W głowie mi się nie mieści, że na świecie istnieją aż tak zdesperowane kobiety,
        > kobiety na dnie - bo inaczej nie można tego określić.

        tak, wiem, ze najlepiej wierzyc, ze takie rzeczy to tylko w filmach, ale - sa na swiecie ludzie na dnie i zdesperowani. Sorry to burst your bubble.
    • sumire Re: Porady na zdrady 03.11.12, 15:22
      toż to groteska jakaś...
    • zamysleniee Re: Porady na zdrady 03.11.12, 15:40
      Ooo, to może być ciekawe i przydatne.
      Dajcie jakieś porady tylko bez sprawdzania i zbierania kwitów przez partnera.
      Jak to robić aby się sprawa nie rypła!
      • gr.eenka Re: Porady na zdrady 03.11.12, 16:00
        Zamyśleniee a Ty to którego chcesz zdradzać ??:)
        • zamysleniee Re: Porady na zdrady 03.11.12, 18:53
          gr.eenka napisał:

          > Zamyśleniee a Ty to którego chcesz zdradzać


          ale w sensie jak mam to wytłumaczyć?
      • czerwony.melon Re: Porady na zdrady 03.11.12, 16:01
        > Dajcie jakieś porady tylko bez sprawdzania i zbierania kwitów przez partnera.

        Co masz na myśli? Może podaj przykład.
        • zamysleniee Re: Porady na zdrady 03.11.12, 18:56
          > Co masz na myśli? Może podaj przykład.

          no jak co? przecież zapytałam wyżej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka