Dodaj do ulubionych

Refleksje bezrobotnej

11.01.13, 17:35
Tak sobie siedzę teraz na bezrobociu, frustruję się i rozsyłam cefałki, ale nic z tego nie wynika. Rodzina mówi, że mam się przekwalifikować, bo w dotychczasowym zawodzie zdechła koniunktura. Dobra, mogę, kurs dający certyfikat do nowego zawodu 3 tysiące kosztuje. Dobra, sięgnę po zaskórniaki i ukończę. Ale co dalej? Pracodawcy chcą poza certyfikatem doświadczenia. Rodzina mówi, że będę musiała najpierw robić za darmo, żeby zdobyć doświadczenie, a potem to już będzie mi pracodawca płacić. Ale jeśli nowoczesny wykształcony człowiek ma 5 razy w ciągu życia zmieniać zawód, to ja nie wiem, jak to niby ma wyglądać. Jeśli człowiek pracuje przez 30 lat w życiu (wliczając okresy bezrobocia), to co 6 lat średnio będzie ten zawód zmieniał. I każde zaoszczędzone pieniądze będzie wydawać na zdobycie nowego zawodu oraz finansowanie pracodawcy, który łaskawie zechce go zatrudnić na bezpłatnym stażu. A w żadnym z tych zawodów nie osiągnie biegłości pozwalającej zarabiać przyzwoite pieniądze, bo przez 6 lat to można zostać mistrzem w wykonywaniu prostych czynności, a nie jakichś poważnych.
A z czego dzieci i dom utrzymać? A z czego sobie na emeryturę uzbierać, bo na państwową, mówią, żeby nie liczyć?
No nie wiem, jak to ma wszystko wyglądać...
Obserwuj wątek
    • maly.jasio My tez nie wiemy. 11.01.13, 17:43
      2 mln ludzi juz wyjechalo.
      przyrostu naturalnego nie ma.
      prognozy mowia, ze za kilka-kilkanascie lat bedzie na rynku pracy lepiej.

      wiem, ze nie pocieszam, ale pisze szczerze.

      J.K.
      ekonomista.
      • jestemdowziecia Re: My tez nie wiemy. 11.01.13, 18:46
        Dzięki za szczerość. Co do tych prognoz, to też je znam, minister Rostowski w telewizji mówił. Niby ministrowi nie wierzyć nie wypada, szczególnie jak mówi w telewizji, ale jakoś mi się wydaje, że tak się tłumaczył przy okazji podwyższania wieku emerytalnego.

        A emigrantom i bezdzietnym jestem nieskończenie wdzięczna za ich decyzje życiowe.
    • senseiek przekwalifikuj sie na programiste.. :) 11.01.13, 17:47
      przekwalifikuj sie na programiste.. :)

      to za niedlugo bedzie jedyna "praca" na swiecie..
    • coffei.na Re: Refleksje bezrobotnej 11.01.13, 17:57
      a ja mam pracę na pełny etat na czas nieokreślony a jeszcze wymyślam...
      szkoda mi Ciebie-serio! bo to daremna sytuacja a rodzina Ci raczej nie pomoże a dodatkowo będzie dołować..zastanawiałaś się nad wyjazdem?
      powiem Ci,że trochę żałuję,że jednak nie zostałam tam gdzie przez pewien czas byłam mając podwójne obywatelstwo :/ młodość to jednak same niedorzeczne decyzje
      • jestemdowziecia Re: Refleksje bezrobotnej 11.01.13, 18:53
        Owszem, zastanawiałam się nad wyjazdem, nawet języki znam i jestem ogólnie ogarnięta, więc na zmywak mogłabym pojechać, ale nikt na mnie tam z otwartymi ramionami nie czeka. Tam walą ludzie bezrobotni z południa Europy, zmywaki są raczej pozapychane wszędzie.

        • coffei.na Re: Refleksje bezrobotnej 11.01.13, 19:10
          nie no...fakt-za wysoko mierzysz :)

          hej!nie zakładaj z góry najgorszego!!!
    • good_morning Re: Refleksje bezrobotnej 11.01.13, 17:58
      ja przez cale zycie pracuje w 2 zwodach rownolegle, lub z malymi przerwami na jeden z nich, i jesli myslisz, ze NIE MUSZE zadnych umiejetnosci przyswajac i wiedzy, to sie grubo mylisz. zmieniasz ten zawod, czy nie, to i tak KOSZTUJE. (no, chyba,ze wyknujesz prace, ktore po gimnazjum mozna, to inna sprawa)
      • maitresse.d.un.francais no to w 2, a nie w 6 11.01.13, 18:06
        i w trakcie przyswajania nie pracujesz za darmo
        • good_morning Re: no to w 2, a nie w 6 11.01.13, 18:13
          odnosze sie do kosztow jedynie
          bo hipotetyczna sytuacja przedstawiona w poscie glownym jakos do mnie nie przemawia. nikt o zdrowych zmyslach nie przekwalifikowuje sie na cos kompletnie nie przestajacego do jego pierwszegoz awodu
          • maitresse.d.un.francais Re: no to w 2, a nie w 6 11.01.13, 18:16
            good_morning napisała:

            > odnosze sie do kosztow jedynie
            > bo hipotetyczna sytuacja przedstawiona w poscie glownym jakos do mnie nie przem
            > awia. nikt o zdrowych zmyslach nie przekwalifikowuje sie na cos kompletnie nie
            > przestajacego do jego pierwszegoz awodu


            o, a jeśli na rynku akurat na coś takiego jest popyt?
            • good_morning Re: no to w 2, a nie w 6 11.01.13, 18:22
              zanim sie wyksztalcisz od nowa, popyt moze zniknac, trzeba sie z tym liczyc
              to tak samo jak z prognozowaniem, ktore kierunki studiow sa fajne, bo dadza ci prace po studiach
          • rekreativa Re: no to w 2, a nie w 6 11.01.13, 18:27
            Szczególnie jak ktoś skończył jakąś filozofię, albo politologię, to jest się na co przekwalifikować... na astrologa chyba.
            • female.pl Re: no to w 2, a nie w 6 11.01.13, 18:33
              no ci fachowcy od izoteryki maja wyjatkowe wziecie, astrolog jak najbardziej dobrze widziany na rynku pracy.
              • senseiek Re: no to w 2, a nie w 6 11.01.13, 18:39
                > no ci fachowcy od izoteryki maja wyjatkowe wziecie, astrolog jak najbardziej do
                > brze widziany na rynku pracy.

                Chyba tuz obok goscia grajacego na ulicy w 3 karty...
                • maitresse.d.un.francais Re: no to w 2, a nie w 6 11.01.13, 18:45
                  senseiek napisał:

                  > > no ci fachowcy od izoteryki maja wyjatkowe wziecie, astrolog jak najbardz
                  > iej do
                  > > brze widziany na rynku pracy.
                  >
                  > Chyba tuz obok goscia grajacego na ulicy w 3 karty...
                  >
                  Taaa, a do wróżek to krasnoludki dzwonią. I one też pewnie (krasnoludki) zakładają wątki typu "Wróżka Zefalda z Bemowa, DOBRA CZY NIE???"
                  • female.pl Re: no to w 2, a nie w 6 11.01.13, 18:49
                    To jest branza ktora naprawde kwitnie. Ostatnio w znalazlam AstroTV, maja tez wlasne czasopismo.
                    • senseiek Re: no to w 2, a nie w 6 11.01.13, 18:51
                      > To jest branza ktora naprawde kwitnie. Ostatnio w znalazlam AstroTV, maja tez w
                      > lasne czasopismo.

                      Kreacjonisci maja wlasne muzeum w usa zbudowane za kilkanascie milionow dolarow, gdzie sa postacie dinozaurow (w realnej wielkosci) obok jaskiniowcow..

                      To jest dopiero zerowanie na ludzkiej naiwnosci..
                      • female.pl Re: no to w 2, a nie w 6 11.01.13, 18:56
                        senseiek napisał:

                        > > To jest branza ktora naprawde kwitnie. Ostatnio w znalazlam AstroTV, maja
                        > tez w
                        > > lasne czasopismo.
                        >
                        > Kreacjonisci maja wlasne muzeum w usa zbudowane za kilkanascie milionow dolarow
                        > , gdzie sa postacie dinozaurow (w realnej wielkosci) obok jaskiniowcow..
                        >
                        > To jest dopiero zerowanie na ludzkiej naiwnosci..

                        szybciej niewiedzy. Ale to Ameryka. Mnie pewna Amerykanka zapytala, czy w Niemczech tez sa kangury jak w Austrii.
                        • senseiek Re: no to w 2, a nie w 6 11.01.13, 19:00
                          > szybciej niewiedzy. Ale to Ameryka. Mnie pewna Amerykanka zapytala, czy w Niemc
                          > zech tez sa kangury jak w Austrii.

                          Nic dziwnego, ze musieli importowac ex-nazistow zeby mogli poleciec w kosmos. Ale zeby dostrzec czyjs potencjal, i go wykorzystac do swoich celow, to tez jest sztuka.
                          • female.pl Re: no to w 2, a nie w 6 11.01.13, 19:06
                            senseiek napisał:

                            > > szybciej niewiedzy. Ale to Ameryka. Mnie pewna Amerykanka zapytala, czy w
                            > Niemc
                            > > zech tez sa kangury jak w Austrii.
                            >
                            > Nic dziwnego, ze musieli importowac ex-nazistow zeby mogli poleciec w kosmos. A
                            > le zeby dostrzec czyjs potencjal, i go wykorzystac do swoich celow, to tez jest
                            > sztuka.

                            marketing to tez dzielo faszystow i kolorowy film.
                            • senseiek Re: no to w 2, a nie w 6 11.01.13, 19:13
                              > marketing to tez dzielo faszystow

                              Marketing stworzono wtedy gdy stworzono pieniadze tysiace lat temu..

                              > i kolorowy film.

                              USA nie stworzylo filmu.
                              Zrobil to angielski fotografik
                              en.wikipedia.org/wiki/Eadweard_Muybridge
                              Dodanie koloru i dzwieku, to niczym dodanie lukru na upieczone ciasto.

                              Moge sie zalozyc o miliard dolarow, ze w starozytnosci juz wykorzystywano serie narysowanych obrazkow w kolejnych klatkach, ktore byly pozniej puszczane na rolce, spadajac z gory na dol, sprawialy wrazenie ruchu. Kazde z dzieci chyba robilo wlasne filmy animowane uzywac do tego wlasnego zeszytu. Ty nie?
                              • female.pl Re: no to w 2, a nie w 6 11.01.13, 19:28
                                senseiek napisał:

                                > > marketing to tez dzielo faszystow
                                >
                                > Marketing stworzono wtedy gdy stworzono pieniadze tysiace lat temu..

                                masz racje. rozwinieto- teraz lepiej.

                                > > i kolorowy film.
                                >
                                > USA nie stworzylo filmu.
                                > Zrobil to angielski fotografik
                                > en.wikipedia.org/wiki/Eadweard_Muybridge
                                > Dodanie koloru i dzwieku, to niczym dodanie lukru na upieczone ciasto.

                                Dzwiek to zasluga Amerykanow ale kolorowe filmy sa zasluga ludzi, ktorzy pracowali dla faszystow tworzac dla nich filmy propagandowe.

                                > Moge sie zalozyc o miliard dolarow, ze w starozytnosci juz wykorzystywano serie
                                > narysowanych obrazkow w kolejnych klatkach, ktore byly pozniej puszczane na ro
                                > lce, spadajac z gory na dol, sprawialy wrazenie ruchu. Kazde z dzieci chyba rob
                                > ilo wlasne filmy animowane uzywac do tego wlasnego zeszytu. Ty nie?

                                To nawet ciekawa teoria.
                                • senseiek Re: no to w 2, a nie w 6 11.01.13, 19:41
                                  > masz racje. rozwinieto- teraz lepiej.

                                  Bo zrobiono z tego kierunek naukowy (zreszta jak i ze wszystkiego).
                                  Dawniej kazdy uczyl sie na wlasnych bledach - zle zachwalal swoj produkt kowal itp. to nie mial klientow i umieral z glodu albo musial szukac innej pracy.
                                  Dzis uczysz sie z ksiazki lub wykladowcow (czyli pozyskujesz wiedze naszych prodkow wypracowana przez setki lat). I od razu wiesz jakich bledow nie popelniac.

                                  > ale kolorowe filmy sa zasluga ludzi, ktorzy pracow
                                  > ali dla faszystow tworzac dla nich filmy propagandowe.

                                  Mylisz sie.
                                  Technologia technicolor istniala od 1915
                                  pl.wikipedia.org/wiki/Technicolor
                                  > To nawet ciekawa teoria.

                                  I prawdziwa.

                                  Wyobraz sobie z indianie z ameryki poludniowej mieli zabawki ktore mialy kola (autka), a nie znali kola w wozach. To dopiero jest fenomen.. :)
                                  • female.pl Re: no to w 2, a nie w 6 11.01.13, 20:03
                                    senseiek napisał:
                                    > Technologia technicolor istniala od 1915
                                    > pl.wikipedia.org/wiki/Technicolor

                                    az tak bardzo sie nie mylilam. Cos mi switalo i Agfacolor- o to dzielo mi chodzi.
                  • senseiek Re: no to w 2, a nie w 6 11.01.13, 18:50
                    > Taaa, a do wróżek to krasnoludki dzwonią. I one też pewnie (krasnoludki) zakład
                    > ają wątki typu "Wróżka Zefalda z Bemowa, DOBRA CZY NIE???"

                    Ale to jest wlasnie naciaganie ludzi..
              • maitresse.d.un.francais Re: no to w 2, a nie w 6 11.01.13, 18:39
                EZOteryki!!!
                • female.pl Re: no to w 2, a nie w 6 11.01.13, 18:47
                  maitresse.d.un.francais napisała:

                  > EZOteryki!!!

                  to typowy problem kobiecy, rozroznianie stron: prawo i lewo.Tak mialobyc: Ezoteryki.
    • georgia241 Re: Refleksje bezrobotnej 11.01.13, 18:18
      Staszek Cudny w październiku firmę i już ma reklamy w internecie za darmo. Poromansuj z płemierem - też ci załatwi.
      • swiete.jeze Re: Refleksje bezrobotnej 11.01.13, 18:34
        Weź to napisz jeszcze raz, tylko, żeby było wiadomo o co chodzi.
        • georgia241 Re: Refleksje bezrobotnej 11.01.13, 18:47
          www.fakt.pl/Premier-Tusk-i-jego-corka-Narzeczony-premierowny-produkuje-listwy,artykuly,195274,1.html
    • niejagoda Re: Refleksje bezrobotnej 11.01.13, 19:01
      Ech, mnie tez to wszyscy mowia- przekwalifikuj się. Kiedy ja juz skonczyłam studia i pracowałam 4 lata w zawodzie, który dawał mi bardzo wysokie zarobki. Teraz od pół roku nie mogę nowej pracy znaleźć :| Mam zaczynac nowe studia?
      • mojemieszkanie24 Re: Refleksje bezrobotnej 11.01.13, 19:44
        weź się do roboty a nie zasiłek pobierasz z naszych ciężko zarobionych podatków. Jesteś zdolna do pracy to PRACUJ a nie siedzisz i się lenisz... :/
        • good_morning Re: Refleksje bezrobotnej 11.01.13, 19:51
          ja mysle, ze autorka tak w ogole to szuka, ale czy pracy? vide - nick ;P
          • jestemdowziecia Re: Refleksje bezrobotnej 11.01.13, 20:01
            Nick został wymuszony okolicznościami. Tzn. "bezrobotnawezmiekazdauczciwaprace" nie zmieściło się w tym okienku przy rejestrowaniu.
            • good_morning Re: Refleksje bezrobotnej 11.01.13, 20:05
              szukampracy
              pracapotrzebna
              gdziepraca
              ;P
        • sundry Re: Refleksje bezrobotnej 11.01.13, 20:28
          O ile wiem, zasiłki nie pochodzą z podatków, tylko ze środków Funduszu Pracy, na który odprowadzała kasę pracując.
          • krytyk-systemu-edukacji Re: Refleksje bezrobotnej 11.01.13, 20:40
            > O ile wiem, zasiłki nie pochodzą z podatków, tylko ze środków Funduszu Pracy,
            > na który odprowadzała kasę pracując.

            Nie chcę Cię pozbawiać złudzeń, ale to są właśnie podatki, na tym dokładnie polega opodatkowanie.
            • sundry Re: Refleksje bezrobotnej 11.01.13, 20:50
              Składka na fundusz pracy to nie podatek w rozumieniu przepisów podatkowych, choć pewnie chodzi ci o przymusowość. Miałam na myśli to, że pobierając zasiłek ona nikogo nie okrada, bo to z jej byłego wynagrodzenia on pochodzi.
              • krytyk-systemu-edukacji Re: Refleksje bezrobotnej 11.01.13, 21:27
                > Składka na fundusz pracy to nie podatek w rozumieniu przepisów podatkowych(…)

                Ty naprawdę masz mnie za aż tak głupiego?
                • sundry Re: Refleksje bezrobotnej 11.01.13, 21:46
                  Chyba nie znamy się na tyle, by wydać osąd w tej kwestii:)
                  • krytyk-systemu-edukacji Re: Refleksje bezrobotnej 11.01.13, 22:06
                    > Chyba nie znamy się na tyle, by wydać osąd w tej kwestii:)

                    Ale możemy w innej: otóż ubezpieczenie emerytalne, składka rentowa, zdrowotna, opłata na fundusz pracy, składka na emerytury pomostowe i Bóg wie, co jeszcze, to są podatki. To, że w tej czy owej ustawy zostały nazwane inaczej, niczego nie zmienia.
                    • sundry Re: Refleksje bezrobotnej 11.01.13, 22:33
                      Nie byłabym prawnikiem, gdybym nie trzymała się definicji legalnej;)
        • niejagoda Re: Refleksje bezrobotnej 12.01.13, 13:38
          > weź się do roboty a nie zasiłek pobierasz z naszych ciężko zarobionych podatków
          > . Jesteś zdolna do pracy to PRACUJ a nie siedzisz i się lenisz... :/

          Nie wiem, czy to było do mnie, czy do autorki, ale w Polsce obowiązku pracy nie ma. Jak długo ktoś jest w stanie się sam utrzymać (z oszczędności, z wynajmu, z pensji męża, z czegokolwiek) to jego sprawa, czy pracuje.

          Zasiłek dla bezrobotnych to jakieś 500 zł przez 3 miesiące, śmiech na sali, odprowadziłam do funduszu pracy duzo większe kwoty.

          Ja pracy za 2 tys, zl nie podejmę, bo stać mnie aby poczekać i poszukać czegoś lepszego- i tyle.
      • krytyk-systemu-edukacji Re: Refleksje bezrobotnej 11.01.13, 20:31
        > Mam zaczynac nowe studia?

        Jak najbardziej. Za parę lat będziesz pisać dokładnie to samo, co dzisiaj, tylko zdania będzie zaczynać od „Mam dwa fakultety…”.
        • gr.eenka Re: Refleksje bezrobotnej 11.01.13, 20:39
          naigrywać sięz kogoś jest łatwo, tylko ziewczyna szuka porady, rady, konstruktywnego rozwiązania
          • krytyk-systemu-edukacji Re: Refleksje bezrobotnej 11.01.13, 20:41
            > naigrywać sięz kogoś jest łatwo, tylko ziewczyna szuka porady, rady, konstruktywnego
            > rozwiązania

            No właśnie usiłuję ją odwieść od tego najmniej konstruktywnego.
    • xolaptop Re: Refleksje bezrobotnej 11.01.13, 19:57
      Widzę dziewczyno, że się marnujesz. Sprawy rzeczywiście ostatnio się komplikują. Już nawet zostać utrzymanką / partnerką coraz trudniej. Twoją szansę widziałbym w zapisaniu się do partii politycznej. I nie przejmuj się, jeżeli oficjalne poglądy prezentowane przez tę partię nie będą Tobie odpowiadać, bo to jest jedna wielka oficjalna lipa dla motłochu. W każdej pracy trzeba znieść jakiś dyskomfort.
      • jestemdowziecia Re: Refleksje bezrobotnej 11.01.13, 20:07
        Utrzymanką to akurat łatwo zostać. Ja np. zostałam w ten sposób, że skończył mi się zasiłek i mąż mnie teraz musi utrzymywać.

        Pomysł z partią polityczną jest bardzo dobry. Które partie teraz zatrudniają? Te z koalicji czy te z opozycji?
        • xolaptop Re: Refleksje bezrobotnej 11.01.13, 20:26
          Nie wiedziałem, że masz męża. Mając męża jesteś ustawiona.
          • gr.eenka Re: Refleksje bezrobotnej 11.01.13, 20:36
            xolaptop napisał:

            > Nie wiedziałem, że masz męża. Mając męża jesteś ustawiona.
            trochę sarkastyczne
            przecież nie zawsze nie będzie miała pracy a i mężowi może siię coś przytrafić i to żona będzie utrzymywała męża
            • xolaptop Re: Refleksje bezrobotnej 11.01.13, 20:45
              Ja tam wierzę w męża.
          • jestemdowziecia Re: Refleksje bezrobotnej 12.01.13, 08:38
            Jestem ustawiona na najbliższe 3 miesiące, bo mąż jest na wypowiedzeniu.
            • xolaptop Re: Refleksje bezrobotnej 12.01.13, 12:43
              Tego także nie wiedziałem. Tą partią, do której, moim zdaniem, mogłabyś się zapisać, jest Polskie Stronnictwo Ludowe. Oni są najbardziej koleżeńscy, a dodatkowo nie zanosi się na to, żeby zlikwidowano powiaty. Niby w sondażach przeważnie pod kreską, jednak potem się okazuje, że płynął strumyk przez zielony las, a przy brzegu leżał stu kilowy głaz, Płynął strumyk. minął jakiś czas, stu kilowy głaz zaginął, trumyk płynie tak jak płynął. Cicha woda brzegi rwie, nie wiesz nawet jak i gdzie, nie zdążysz nawet zabezpieczyć się, bo nie zna nikt metody, by się ustrzec cichej wody. Chodzi o to, że nawet jeżeli szybko nie awansujesz, to PSL jest w Twojej konkurencji najbardziej rozwojowy, według mnie.
              • jestemdowziecia Re: Refleksje bezrobotnej 12.01.13, 14:04
                Ja tam nie marzę o karierze prezesa PSLu, rola cichej wody pobierającej co miesiąc wynagrodzenie za świadczone usługi całkowicie mnie zadowala.

                Tylko jak tam dotrzeć do ichnich rekruterów? Bo na stronie internetowej nie mają zakładki "aktualne oferty pracy"?
                • gr.eenka Re: Refleksje bezrobotnej 12.01.13, 14:30
                  jestemdowziecia napisał(a):

                  > Ja tam nie marzę o karierze prezesa PSLu, rola cichej wody pobierającej co mies
                  > iąc wynagrodzenie za świadczone usługi całkowicie mnie zadowala.
                  >
                  > Tylko jak tam dotrzeć do ichnich rekruterów? Bo na stronie internetowej nie maj
                  > ą zakładki "aktualne oferty pracy"?
                  hahaha się uśmiałam
                  liczysz na ogłoszenie "Mamy pracę dla nowych członków partii - wstąp załatwimy ci biurko i stołek" ?:)
                  • jestemdowziecia Re: Refleksje bezrobotnej 12.01.13, 17:14
                    No nie, raczej szukałam czegoś takiego: "Zatrudnimy osobę do tłumaczenia i redakcji tekstów (...) Konieczna przynależność partyjna". I ja bym wtedy do partii wstąpiła i zaaplikowała.

                    Taki PSL to chyba jest dotowany z podatków całego społeczeństwa, to pieniądze mają.
                    • gr.eenka Re: Refleksje bezrobotnej 12.01.13, 17:19
                      chyba najpierw sięzapisz, później startuj na radną z listy psl, namów szystkich znajomych by głosowali na ciebie, jak już będziesz w radzie miasta to dostaniesz stanowisko w radzie nadzorczej jakiejś firmy państwowej
                      i już
    • xolaptop Re: Refleksje bezrobotnej 11.01.13, 20:23
      Języki znasz. Tutaj podają jedną z możliwych dróg, którą możesz podążyć: www.youtube.com/watch?v=ETxmCCsMoD0
    • mariuszg2 Re: Refleksje bezrobotnej 11.01.13, 20:35
      Siostro,

      ja tez nie wiem....wiem co czujesz...przechodzilem przez to kilka razy.....ten kit z przekwalifikowaniem ze sie niby nie nadajesz...i musisz sie dostosowac zeby byc elastyczna czy cos tam....nie wierz w te bajki...to nic innego jak pospolity wyzysk....jesli moge Ci cos podpowiedziec z doswiadczenia....zaskorniaki czymaj na przetrwanie....szkoda ich na kursy ...serio.... najwazniejsze to robic co lubisz.... a jak nie wiesz co lubisz to nic nie rob bardziej sie oplaca.....dziwnw ale rozsadne...to Polska jest....nie Bialorus.....
      • jestemdowziecia Re: Refleksje bezrobotnej 12.01.13, 08:50
        No właśnie. Mam dylemat czy:

        1) zahibernować się na cały 2013 rok (sam premier mówi, że będzie ciężko), czytać mądre książki, gotować tanie smaczne i pożywne posiłki dla siebie i męża, pielęgnować relacje rodzinne i towarzyskie, na które normalnie nigdy nie ma czasu, posprzątać piwnicę;

        2) zaskórniaki przeznaczyć na wyrwanie się z bezrobocia czyli:
        a) zainwestować w kurs, ale samo ukończenie kursu nie gwarantuje pracy, trzeba jeszcze mieć doświadczenie w nowym zawodzie,
        b) zainwestować w wyjazd na saksy, ale tam do pracy na zmywaku ludzie się rozpychają łokciami.

        • mariuszg2 Re: Refleksje bezrobotnej 12.01.13, 20:02
          "pi
          > elęgnować relacje elrodzinne i towarzyskie, na które normalnie nigdy nie ma
    • astrofan Re: Refleksje bezrobotnej 11.01.13, 23:58
      będzie git, potrzeba tylko

      1. więcej durnej legislacji oraz urzędników ją tworzących i obsługujących (dla swego dobra w imię waszego)
      2. więcej, starców, emerytów, rencistów a mniej dzieci - w imię samorealizacji i rozwoju wewnętrznego
      3. więcej głupoty decyzji gospodarczych
      4. więcej wypaczonych swoim "wysokim" wykształceniem a nic nie umiejących dorosłych dzieciaków

      a wszystkie problemy same się rozwiążą ponieważ

      „rynki wszystkich rozliczą” ;)

      • xolaptop Re: Refleksje bezrobotnej 12.01.13, 12:47
        Niewidzialna ręka rynku jest jak dłoń tego Gruzina Stalina, co to kiedyś zawisła nad Odrą.
      • gr.eenka Re: Refleksje bezrobotnej 12.01.13, 14:34
        astrofan napisał:

        > będzie git, potrzeba tylko
        >
        > 1. więcej durnej legislacji oraz urzędników ją tworzących i obsługujących (dla
        > swego dobra w imię waszego)
        > 2. więcej, starców, emerytów, rencistów
        i tu na pomoc przychodzi eutanazja. Wystarczy że na krótki okres będzie wyrażona zgoda - by uspić część społeczeństwa. A społeczeństwo jest stare i schorowane i państwo musi je leczyć, utrzymywać i płacić jakieś renty i emerytury.
        Kiedyś nie było takiej ilości strarych ludzi - no dobrze ktoś powie u nas sączęsto wojny powstania ludzie albo sami umarli z głodu albo ich wybito. Później trochę nie było takiej medycyny, leków więc przeżył ten co miał siłę żyć . Wraz z rozwojem medycyne żyją ci ludzie i żyją aż strach.


        a mniej dzieci - w imię samorealizacji
        > i rozwoju wewnętrznego
        > 3. więcej głupoty decyzji gospodarczych
        > 4. więcej wypaczonych swoim "wysokim" wykształceniem a nic nie umiejących doros
        > łych dzieciaków
        >
        > a wszystkie problemy same się rozwiążą ponieważ
        >
        > „rynki wszystkich rozliczą” ;)
        >
        >
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka