Dodaj do ulubionych

Zdrada w odwecie

29.01.13, 10:34
Cześć dziewczyny, czy uważacie, że zdrada męża w ramach rewanżu to coś OK?
Wiem, że on mnie kilka razy zdradził. On oczywiście nie wie, że ja wiem. W związku się nam raczej układa, ale mając tą świadomość, że nie sypia tylko ze mną, również pozwoliłam sobie na skoki w bok.... i jakoś nie czuję wyrzutów sumienia.
Obserwuj wątek
    • bar.anek Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 10:40
      W związku się nam raczej układa, - gorzko gorzko:)
      • 1madziap Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 10:55
        Układa się na tyle na ile może się układać po 16 latach pożycia... Fajerwerków nie ma....
        • przeciez.wiem Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 10:59
          Zapewniam Cię, że po tylu lata może się dobrze, a nawet bardzo dobrze układać.
          Z tym, że do związku trzeba dorosnąć. Wy zatrzymaliście się na etapie wczesnoszkolnym.
    • triismegistos Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 10:48
      A nie lepiej oficjalnie otworzyć związek? A jeszcze lepiej wykopać dziada?
      • triismegistos Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 10:48
        Anyway, moralnych dylematów nie miałabym na twoim miejscu.
        • 1madziap Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 10:59
          Otwieranie związku wiązałoby się z oficjalnym przyznaniem do winy, co z jego strony.... wybacz, ale nie ma szans. Wyłgałby się ze wszystkiego...

          Ja z koleji... no cóż, mam swoją słodką tajemnicę.
          • przeciez.wiem Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 11:03
            No to w czym problem?
            Jesteście siebie warci.
            Szukasz tutaj głaskania po głowie, klepania po pleckach, rozgrzeszenia?
            Nie sądzę byś zrobiła to w odwecie. Chciałaś, to zdradziłaś.

            Tak się tych spraw nie załatwia.
            • triismegistos Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 11:28
              Ja tam klepię po pleckach. Zdrady w odwecie nie popieram, ale nie dlatego, ze jest niemoralna, ale dlatego, że można sobie samej zrobić krzywdę.
    • przeciez.wiem Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 10:50
      Gó...arzeria.

      • triismegistos Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 11:05
        Wręcz przeciwnie, mam wrażenie, ze taka postawa jest domeną starych związków. Rozwód oznaczałby zmianę zasiedziałego trybu życia, więc łatwiej jest skakać w bok niż organizować sobie wszystko od nowa.
        • przeciez.wiem Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 11:14
          Zdrada w odwecie to nie jest domena związków długoletnich, już prędzej udawanie przez jedną ze stron, że nic się nie stało i siedzenie cicho w kątku.
          Generalnie zdrada (a zwłaszcza wielokrotna) nie świadczy raczej o dojrzałości :).
          • stokrotka_a Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 11:49
            przeciez.wiem napisała:

            > Generalnie zdrada (a zwłaszcza wielokrotna) nie świadczy raczej o dojrzałości :).

            Generalnie, człowiek jest uwarunkowany genetycznie i w genach ma zapisany instynkt rozrodczy o charakterze poligamicznym. Z biologią jeszcze nikt w skali globalnej nie zwyciężył.
            • przeciez.wiem Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 11:57
              No jasne, czekałam na takie wytłumaczenie :). Jak w takim razie radzi sobie ta część, która potrafi się hamować, używa tej główki co trzeba? Biedacy, instynkt rozrodczy przytępiony? :)

              Oj, chyba sobie pójdę pohasać po drzewach jak moi pra, pra, pra, pra... ;).


              • stokrotka_a Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 12:18
                przeciez.wiem napisała:

                > No jasne, czekałam na takie wytłumaczenie :). Jak w takim razie radzi sobie ta
                > część, która potrafi się hamować, używa tej główki co trzeba? Biedacy, instynkt
                > rozrodczy przytępiony? :)

                Nie wiem, czy zauwałaś, że nie wszscy ludzie są "skonstruowani" według tej samej matrycy. Są tacy, którzy obywają się bez seksu całe życie i tacy, których nosi codziennie. Podobnie jest z siłą wdrukownaych kulturowo wzorców zachowań seksualnych w stosunku do siły popędów wrodzonych. Monogamia to wytwór naszej kultury. Poligamia jest w naszych genach. To oczywiste, że ideałem byłby świat, w których wszyscy są monogamiczni i żyją ze sobą do grobowej deski, ale utopie istnieją tylko w książkach. ;-)
                • grassant Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 13:09
                  To oczywiste, że ideałem byłby świat, w których wszyscy są monogamiczni i żyją ze sobą do grobowej deski

                  czyżby?
                  • stokrotka_a Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 13:46
                    grassant napisał:

                    >> To oczywiste, że ideałem byłby świat, w których wszyscy są monogamiczni i żyją
                    >> ze sobą do grobowej deski
                    >
                    > czyżby?

                    Czyż nie?
            • female.pl Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 12:37
              ze jak??

              a ktory to gen odpowiada za te poligamie?

              ze Boga nie ma to juz sie od Ciebie dowiedzilam ale to info kladzie na lopatki. Przypuszczam ze nie tylko mnie.

              • stokrotka_a Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 12:41
                female.pl napisała:

                > a ktory to gen odpowiada za te poligamie?

                Ten trzeci po lewej. ;-)

                > ze Boga nie ma to juz sie od Ciebie dowiedzilam ale to info kladzie na lopatki.
                > Przypuszczam ze nie tylko mnie.

                Ode mnie się dowiedziałaś, że Boga nie ma? A wcześniej nikt ci o tym nie powiedział? ;-)

                Jeśli Boga nie ma, to nie ma problemu z wytłumaczeniem poligamii, pedofilii, mordowania milionów ludzi w obozach koncentracyjnych lub na inne sposoby. Jeśli Bóg jest, to dopiero jest problem z wytłumaczeniem tego wszystkiego.
                • female.pl Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 12:48
                  stokrotka_a napisała:
                  > Jeśli Boga nie ma, to nie ma problemu z wytłumaczeniem poligamii, pedofilii, mo
                  > rdowania milionów ludzi w obozach koncentracyjnych lub na inne sposoby. Jeśli B
                  > óg jest, to dopiero jest problem z wytłumaczeniem tego wszystkiego.

                  Jak ty pier...sz. Sorry Stokrotka.

                  to jak w koncu z tym genem?
                  • stokrotka_a Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 12:51
                    female.pl napisała:

                    > Jak ty pier...sz. Sorry Stokrotka.

                    Jak ty sucisz, famale.pl. ;-)

                    > to jak w koncu z tym genem?

                    No napisałam przecież. Pewnie uważasz, że popęd rozrodczy to też nie kwestia genów tylko dar od Boga?
      • aroden tylko ci sie zdaje 30.01.13, 17:26
        przeciez.wiem napisała:
        > Gó...arzeria.

        tylko ci sie zdaje - ze viesz.
    • light_in_august Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 10:59
      No cóż, każdy ma swój sposób na radzenie sobie ze zdradą ze strony partnera. Jeśli się czujesz z tym lepiej, to super. Ale ja osobiście uważam, że takie zagrywki oddalają od siebie ludzi i potem nie ma już co zbierać...
    • georgia241 [...] 29.01.13, 11:35
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • stokrotka_a Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 11:54
        Och, jakie mocne słowa. Zeszmacająca moc seksu jest zaprawdę wielka! Trzeba mieć odpowiedni papierek i błogosławieństwo, żeby tę straszną zeszmacającą moc seksu zniwelować.
        • przeciez.wiem Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 12:03
          Moja znajoma w czasach studenckich cudem gwałtu uniknęła, gaz noszony w torebce ją uratował. Głupia baba, panu się jeno instynkt odezwał, zaspokoić popęd seksualny chciał, a ta od razu po oczach go. Jeszcze kilkaset lat wstecz nie byłoby z tym problemu, pomyślałaby, "ot życie", otrzepałaby się po wszystkim i poczłapała do chaty. Co to się z ludźmi porobiło, jakieś hamulce, ograniczenia moralne, tak wbrew instynktowi, fe! :)


          • stokrotka_a Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 12:23
            No, najlepsze są ograniczenia moralne dotyczące seksualności serwowane przez Kościół. Do tego dochodzi przedstawianie seksu jako czego brudnego, zeszmacającego, a pożądania jako działania szatana. Pomiędzy wymaganiami moralnymi a biologią, od której uzależnione jest przetrwanie gatunku powinna być równowaga.

            A poza tym, dla faceta każda kobieta która nie puszcza się z nim jest szmatą i kurwą.
            • stephanie.plum Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 12:44
              ech, kwiatuszku...

              kto pisał tu, że seks zeszmaca? tylko Ty to napisałaś.
              inni wyrażali zaś opinię, że jeśli dwoje ludzi przyrzeka sobie jedną rzecz (choćby nie wiem jak nieżyciową), po cichu zaś robi co innego, to relacja między nimi, cóż... schodzi na szmaty.

              zwłaszcza, kiedy chodzi o coś tak ważnego i związkotwórczego, jak seks.
              czy może uważasz, że jest on nieważny?
              • stokrotka_a Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 12:46
                Nie, ja nie napisałam, że seks zeszmaca. Napisałam, że seks bez błogosławieństwa zeszmaca.
                • stephanie.plum Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 13:23
                  aha, taką wyraziłaś opinię.

                  ale przecież to w ogóle nie na temat.
                  • stokrotka_a Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 13:47
                    stephanie.plum napisała:

                    > aha, taką wyraziłaś opinię.
                    >
                    > ale przecież to w ogóle nie na temat.

                    Mój post odnosił się do postu innej osoby, w którym była mowa o zeszmacaniu. Przecież to w ogóle nie na temat.
        • georgia241 Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 12:32
          Tu wcale nie chodzi o seks na boku, tylko o kłamstwo - złamanie przysiegi. Słabo znasz moje poglądy.
          • stokrotka_a Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 12:44
            Sądzę, że nie ma ludzi, którzy nie kłamią. Przysięgi i obietnice też łamią wszyscy (lub zdecydowana większość), bo przysięga małżeńska nie tylko wyłączność seksualną obejmuje. Zatem wszyscy (niemal wszyscy) się szmacą.
            • georgia241 Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 13:12
              No właśnie. Bardzo mądrze prawisz i zaczynasz kumać.
              • stokrotka_a Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 13:49
                georgia241 napisała:

                > No właśnie. Bardzo mądrze prawisz i zaczynasz kumać.

                Kum, kum? ;-) Tylko, że ja nie widzę w każdym tej szmaty, którą dostrzegają moralnie nieskazitelni. ;-)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 11:54
      Wpada sąsiad do sąsiadki.
      -sąsiadko, nasi małżonkowie nas zdradzają, zemścijmy się!
      -dobrze!

      Po chwili zemsty rozochocona sąsiadka...
      -Pomścijmy się jeszcze trochę.
      -Eeeee, mi to już ten pierwszy gniew przeszedł...

      Tak w temacie
    • blond_suflerka Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 12:03
      Wyrzutów sumienia nie czujesz a co czujesz w tym związku? I jak tak sobie z mężem przy kolacji rozmawiasz jak gdyby nigdy nic to co wtedy czujesz?
      • przeciez.wiem Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 12:07
        Ale o czym Ty tu...?
        Koleżanka wyżej wytłumaczyła, tu nie ma miejsca na uczucia, to instynkt ;).
        Ci ludzie z zoo uciekli po prostu :).
        • blond_suflerka Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 12:18
          Niby zoo a taki pingwin to ma jedną żonę przez całe życie;)
          • stokrotka_a Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 12:29
            Gdyby Bóg stworzył człowieka pingwinem, to też bylibyśmy monogamiczni aż do śmierci. ;-) Domyślam się, że nie znasz jednak wyników poważnych badań naukowych nad seksulanością pingwinów. ;-))
        • stokrotka_a Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 12:27
          przeciez.wiem napisała:

          > Koleżanka wyżej wytłumaczyła, tu nie ma miejsca na uczucia, to instynkt ;).

          Uczucia to też pochodna biologii. No chyba, że ktoś wierzy w duszę, ktora jest siedliskiem uczuć. ;-))

          Taka miłość macierzyńska na przykład, albo miłość namiętna dwojga ludzi to przecież działanie hormonów.
          • przeciez.wiem Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 12:35
            Stokrocia, nie grywam w ping-ponga, szukaj innego jelenia, żegnam ciule :).

            • blond_suflerka Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 12:39
              A w co a w co grywasz?;) Btw. lubię słowo pingpong. Szybko rozładowuje emocje. Nie da rady się wkurzać i mówić pingpong.
              • przeciez.wiem Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 12:48
                Grywam w siatkówkę oraz squasha :).
                Słowo ping-pong fajne, ale gra ze stokrocią nudna :). Ot przewalanie piasku z jednej kupki na drugą ;).
            • stokrotka_a Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 12:47
              Ja ciebie też - ciule! ;-)
          • georgia241 Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 12:38
            Nieprawda. Miłość macierzyńska nie jest z hormonów. Kochać kogoś, to zdecydować, że kocham. Miłość jest decyzją.
            • blond_suflerka Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 12:40
              Ej a oksytocyna?
              • fuzja.jadrowa Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 13:24
                > Ej a oksytocyna?

                Jedno drugiego nie wyklucza, kolejnosc moze byc inna.

                Co na przyklad z miloscia do dziecka adoptowanego? Decyzja -> hormony -> milosc.
                • stokrotka_a Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 13:53
                  fuzja.jadrowa napisała:

                  > Co na przyklad z miloscia do dziecka adoptowanego? Decyzja -> hormony ->
                  > ; milosc.

                  A jesteś pewna, że miłość do dziecka adoptowanego jest identyczna jak do dziecka urodzonego osobiście? Czy te dwie miłości przechodzą takie same fazy? Miłość to nie jest słowo, które określa jedynie jeden uniwersalny rodzaj uczuć i emocji.
                  • fuzja.jadrowa Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 14:26
                    No i?

                    Sedno mojej wypowiedzi: okolicznosci i hormony sa ze soba sprzezone. Czasem hormony wywoluja konkretna reakcje, a czasem to nasza decyzja powoduje wydzielenie konkretnych hormonow.
                    • stokrotka_a Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 14:37
                      Masz rację. Decyzja o zajściu w ciążę skutkuje wydzielaniem określonych hormonów w czasie seksu, ciąży i po urodzeniu się dziecka. ;-)
            • stokrotka_a Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 12:49
              georgia241 napisała:

              > Nieprawda. Miłość macierzyńska nie jest z hormonów. Kochać kogoś, to zdecydować
              > , że kocham. Miłość jest decyzją.

              Rozczulasz mnie sowoim romantycznym idealizmem. ;-) Porozmawiaj z matkami, które decydują by kochać, a nie mogą. Porozmawiaj z tymi, które nie chcą mieć dziecka i nie chcą kochać, a jak zadziałają hormony to niemal szaleją z miłości do swojego dziecka.
    • rekreativa Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 13:01
      Jestem przeciwniczką wszelkich odwetów i zemst.
      Poza tym jeśli zdradziłaś, a on o tym nie wie, to jaka to zemsta?
    • allatatevi1 Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 13:58
      Dobrze zrobiłaś!!!
      Dlaczego rogi mają tylko tobie rosnąć?
      Przypraw mu prawdziwe, królewskie poroże.
    • mila2712 Re: Zdrada w odwecie 29.01.13, 18:31
      W związku wam się układa ale on Cię zdradza - zabawne doprawdy ....
      jesteście siebie warci ....
      PS tylko po co się chwalisz ?
    • aroden No to gdzie jest problem ? 30.01.13, 17:24
      1madziap napisał(a):

      również pozwoliłam sobie na skoki w bok.... i jakoś nie czuję wyrzutów sumienia

      No to gdzie jest problem ?
      Bo nie widze...
      • good_morning Re: No to gdzie jest problem ? 30.01.13, 17:29
        problem w tym, ze jesli forum powie, ze to zle, to pani zacznie miec wyrzuty sumienia
        • aroden Re: No to gdzie jest problem ? 30.01.13, 17:31
          good_morning napisała:
          > problem w tym, ze jesli forum powie, ze to zle, to pani zacznie miec wyrzuty sumienia

          To uprzedzajac owczy ped reszty forum oswiadczam obligatoryjnie pierwszy,
          ze to ani zle, ani dobrze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka