anna_sla Re: Mam już dość! Mąż nie pozwala mi na cesarkę! 04.02.13, 23:11 sorry, ale jesteś bardzo niemądra. Miałam dwie cesarki. Do dziś opłakuję ich skutki. Koleżanka miała i sn i cesarkę i po cesarce stwierdziła, że głupie są dziewczyny co się decydują na cesarkę na życzenie. Ona ma porównanie, ja nie. Odpowiedz Link Zgłoś
kitty4 Re: Mam już dość! Mąż nie pozwala mi na cesarkę! 05.02.13, 06:45 Ja również miałam dwie cesarki na tzw życzenie, czyli przez 9 m-cy znalazłam dostatecznie dobry i mocny argument zeby mi je wykonano. JA widzę same plusy tego rozwiązania, nie byłam wstanie nawet podejść do sn. Po prostu psychika mi ze strachu wysiadała. KOBIETA rodzi i to ONA decyduje jak chce żeby się ten koszmar odbył. Powinno być łątwiej dla niej. Skoro chce cesarkę, powinna ją mieć ! Odpowiedz Link Zgłoś
lipsmacker Re: Mam już dość! Mąż nie pozwala mi na cesarkę! 05.02.13, 07:08 Koszmar? Wspolczuje. Dla mnie to bylo wspaniale doswiadczenie i zaluje ze zdazylo mi sie tylko 2 x w zyciu i juz niestety nie zdazy. Odpowiedz Link Zgłoś
kasi-a789 Re: Mam już dość! Mąż nie pozwala mi na cesarkę! 05.02.13, 08:43 ja też uważam że sn jest do przeżycia, napewno mniej boli niż borowanie bez znieczulenia, ja gdybym miała rodzić jeszcze raz nawet nie prosiłabym o znieczulenie. Wspaniałe przeżycie, o ile masz odpowiednie wsparcie, pomoc, czujesz się bezpiecznie. Natomiast zgadzam się że lekarze często nie zwracaja uwagi na przeczucia matki i zbyt niechętnie decydują się na cc Odpowiedz Link Zgłoś
kruche_ciacho maz ma racje 05.02.13, 09:47 cesarka to operacja, dlaczego chcesz interwencji chirurgicznej jesli nie ma wskazan? po porodzie naturalnym teoretycznie wstajesz i chodzisz juz nastepnego dnia tez upieralam sie na cesarke, wdzieczna jestem swojemu rozsadkowi ze zdecydowalam ostatecznie zeby rodzic naturalnie rozchlapana pochwa? buahahahaha :-) Odpowiedz Link Zgłoś
damajah Re: maz ma racje 07.02.13, 12:36 wstajesz i chodzisz już kika godzin po porodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
banksia powtorze sie i jeszcze raz ladnie poprosze o fakty 05.02.13, 11:33 cytuje wiec sama siebie z postu powyzej z nadzieja na odpowiedz:) >bardzo interesowalaby mnie statystyka pokazujaca procent powiklan przy cesarkach na >zyczenie (zaplanowanych, przy zdrowej ciazy) w porownaniu do porodow naturalnych u >zdrowych matek. powtarzam, chodzi mi tu o dane nie uwzgledniajace cesarek >wykonywanych w ostatniej chwili w wypadku zagrozenia zycia matki czy dziecka. >jesli ktos ma dostep do informacji o tym, bede wdzieczna za link. wydaje mi sie rowniez ze >tylko w oparciu o fakty mozna prowadzic rzeczowa dyskusje na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: powtorze sie i jeszcze raz ladnie poprosze o 05.02.13, 12:06 Nie ma takich statystyk, bo nie ma czegoś takiego jak cc na życzenie. Nawet tym na życzenie wpisuje się jakieś mniej lub bardziej absurdalne wskazania. Stąd praktycznie niemożliwe jest późniejsze oddzielenie cc z lewym wskazaniem od tych z prawdziwym. Odpowiedz Link Zgłoś
mmagi Re: Mam już dość! Mąż nie pozwala mi na cesarkę! 05.02.13, 17:07 ale boję się sn i tego jak będzie po tym wyglądała moja pochwa jak lej po bombie:)) "Przedkładaj wiele małych przyjemności nad niewiele wielkich" Odpowiedz Link Zgłoś
atoness Re: Mam już dość! Mąż nie pozwala mi na cesarkę! 06.02.13, 16:25 Coś chyba poszło nie tak, skoro i ty, i twój mąż uważacie, że on ma prawo ci czegoś zabronić. Tylko na tym bym się skupiła. Ale z ciekawości zapytaj męża, ile ma koleżanek lekarek, ze szczególnym uwzględnieniem ginekolożek, które urodziły naturalnie. Moja siostra, ginekolog, ma jedną. Każdy gin wie, że poród naturalny jest niebezpieczny. A pacjentkom mówi się co innego, bo naturalny jest łatwiejszy dla lekarza. Nie potrzeba też anestezjologa, a tych zawsze brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
snowymountain Re: Mam już dość! Mąż nie pozwala mi na cesarkę! 06.02.13, 20:17 atoness napisała: > Każdy gin wie, że poród naturalny jest niebezpieczny. Buachacha:)) Wybacz ale co Ty za brednie piszesz? A to literatura medyczna kłamie w kwestii sn i cc? >A pacjentkom mówi się co innego, bo naturalny jest łatwiejszy dla lekarza. Nie potrzeba też anestezjologa, a tych zawsze brakuje. He he, dobre:)) Za granicą, w krajach w których ludzie posiadają prywatne ubezpieczenia, lekarze też namawiają na sn choć dostaliby większą kasę za cc. W prywatnych szpitalach nie brakuje anestezjologów ale jakoś nie głoszą teorii, że CC jest bezpieczniejsze. Jeśli kobiety mają CC to ze względu na wskazania medyczne albo z własnej woli ale nie za namową lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: Mam już dość! Mąż nie pozwala mi na cesarkę! 06.02.13, 20:31 A to literatura medyczna nic nie mówi o powikłaniach przy porodzie naturalnym? (nie to, żebym broniła CC, ale jeśli już mówimy o zagrożeniach, to uczciwie). Odpowiedz Link Zgłoś
snowymountain Re: Mam już dość! Mąż nie pozwala mi na cesarkę! 06.02.13, 21:03 rekreativa napisała: > A to literatura medyczna nic nie mówi o powikłaniach przy porodzie naturalnym? > (nie to, żebym broniła CC, ale jeśli już mówimy o zagrożeniach, to uczciwie). Mówi. Mówi o powikłaniach sn i cc. Ale pomijając powikłania w obu przypadkach (ryzyko w przypadku cc jest wyższe) mówi też, że poród sn jest lepszy i bardziej bezpieczny dla dziecka i dla matki. Jakby natura chciała, żeby dziecko "wychodziło" przez brzuch to by inaczej kobietę skonstruowała. A powikłania można nawet mieć po zrobieniu sobie kolczyka w nosie jak sie ma pecha:) Odpowiedz Link Zgłoś
atoness Re: Mam już dość! Mąż nie pozwala mi na cesarkę! 06.02.13, 21:40 Argument "gdyby natura chciała" jest absurdalny. Natura "każe" nam rodzić SN, "licząc się" z tym, że część z nas tego nie przeżyje. Natury to nie obchodzi, to jest wliczone w koszty. Tak to wygląda w naturze. Jeśli chcemy się trzymać natury, to z dala od wszelkich ingerencji medycznych. Jak która przeżyje, to przeżyje. Tak "chce" natura. Ludzka ciąża i poród są ze względu na rozmiary ludzkiego mózgu mocno kiepskim rozwiązaniem. Kiepskie mamy też stawy kolanowe, oczy i mnóstwo innych rzeczy. To, że coś jest naturalne, nie znaczy, że dobre. Literatura (jeśli można tak powiedzieć) medyczna jest tworzona przez ludzi, więc mogą w niej być różne rzeczy. Moja siostra np. zdawała egzamin u pana profesora, który za użycie sformułowania bóle porodowe wywalał z dwóją. To się według niego nazywało skurcze porodowe. I nie bolało oczywiście. A poza tym teoria to jedno, praktyka drugie. Człowiek może sobie poczytać literaturę i napatrzeć się na porody, a potem musi wyciągnąć wnioski. Dla mojej siostry i wszystkich jej (poza jedną) koleżanek wybór był oczywisty. A jak koleżanki twojego męża? Odpowiedz Link Zgłoś
snowymountain Re: Mam już dość! Mąż nie pozwala mi na cesarkę! 06.02.13, 22:13 atoness napisała: > Natura "każe" nam rodzić SN, " licząc się" z tym, że część z nas tego nie przeżyje. Natury to nie obchodzi, to jest wliczone w koszty. Tak to wygląda w naturze. Jeśli chcemy się trzymać natury, to z dala od wszelkich ingerencji medycznych. Jak która przeżyje, to przeżyje. Zgadzałoby się. A dużo znałaś takich co nie przeżyły porodu naturalnego? >Literatura (jeśli można tak powiedzieć) medyczna jest tworzona przez ludzi, więc mogą w niej być różne rzeczy. No tak, literatura medyczna to jest stek bzdur. I wcale nie jest stworzona w oparciu o praktykę. To jakaś wyimaginowana teoria. >Moja siostra np. zdawała egzamin u pana profesora, który za użycie sformułowania bóle porodowe wywalał z dwóją. To się według niego nazywało skurcze porodowe. I nie bolało oczywiście. Bo bóle porodowe to nie to samo co skurcze porodowe moja droga, choć są one tak potocznie nazywane. Bóle porodowe możesz mieć różne, nie tylko te które towarzyszą skurczom. >A poza tym teoria to jedno, praktyka drugie. Człowiek może sobie poczytać literaturę i napatrzeć się na porody, a potem musi wyciągnąć wnioski. Eeejj, Ty naprawdę myślisz, że literatura medyczna to teoria wyssana z palca. Myślisz też, że lekarze są tacy leniwi, że im się cesarki nie chce robić i knują spisek przeciwko kobietom zalecając im poród naturanly:) He he:) Mój lekarz jak i inni tutaj w Juesej twierdzą (rodziłam w prywatnym szpitalu a wszystkie koszty były pokryte przez prywatne ubezpieczenie a anestezjologów nie brakowało), że porod naturalny jest bardziej korzystny dla matki i dziecka chociaż mogliby lepiej zarobić na cesarce. A w formularzu ubezpieczeniowym zawsze można wpisać, że były wskazania. Odpowiedz Link Zgłoś
calineczka_777 Masz duzy problem i wcale nie chodzi tylko o cc 09.02.13, 14:20 Masz naprawde powazny problem i wcale nie dotyczy on tylko cc i tego ze maz "sie nie zgadza". Problem polega na tym, ze dla twego meza jestes jego wlasnoscia i jego wcale nie obchodzi co ty sobie myslisz, tylko ty masz realizowac jego wyobrazenie o kobiecie i matce. Twoj maz ma takie wyobrazenie, ze kobieta rodzi przez pochwe, wiec musisz tak rodzic i wcale go nie obchodza twoje leki, obawy itp. Twoj maz dysponuje twoim cialem jak chlop dysponuje krowa (sorry za porownanie). Dla twojego meza nie jestes pelnoprawna osoba tylko musisz robic tak jak on chce i to nawet w dziedzinie takiej jak porod o ktorej on jako mezczyzna nie ma zadnego praktycznego doswiadczenia, bo w koncu on nigdy nie urodzi. I to - jak mysle - jest dla ciebie najwiekszym problemem a nie to co jest lepsze cc czy porod wagina lny. Tacy mezczyzni tlamsza kobiety, bo ustawiaja je jak lalki wg swojego widzimisie. Najprostsza droga do unieszczesliwienia kobiety to wyjsc za maz za takiego "ustawiacza" co zawsze wie lepiej. Pewnie niedlugo powie ci w jakie dni musisz miec miesiaczki :-) (zart) Co sie tyczy cc: jesli ty jestes przekonana to realizuj swoje plany. To jest twoje cialo i jemu nic do tego. Ja bym na twoim miejscu nie bawila sie teraz w przepychanki z mezem, bo klotnie czy konflikty nie wplywaja dobrze na ciaze. Po prostu olej meza, nie dyskutuj z nim, tylko konsekwentnie realizuj swoje plany, bo to twoje cialo i ani on ani inni "nawiedzeni" nie maja nic do tego. Skup sie na sobie i dziecku a nie na spelnianiu zyczen meza czy innych "ustawiaczy". Odpowiedz Link Zgłoś
beverly1985 Re: Mam już dość! Mąż nie pozwala mi na cesarkę! 06.02.13, 22:00 To ty rodzisz, mąz cie nie trzyma zębami więc jak zechcesz mieć cesarkę to ja będziesz miala. Nie musisz męza wyrzucac z sypialni mówiac, ze "chcesz cos ugrać". Ile jeszcze czasu do tego porodu? Powiedziałabym chyba m., ze nie chcę rozmawiac o porodzie, niech myśli o dziecku. I urodzilabym oczywicie przez cesarkę. Odpowiedz Link Zgłoś
zandaria03 Re: Mam już dość! Mąż nie pozwala mi na cesarkę! 07.02.13, 20:12 Poglądy mi się zradykalizowały odkąd jestem matką i stwierdzam,że skoro szanowna autorko wątku masz możliwość zrobienia sobie cesarki na żądanie -to ją zrób i olej małżonka.Jest on zresztą ewenementem wśród lekarzy,bo większość żon lekarzy ma robione cc dzięki swoim mężom.Ze zmuszania kogoś na siłę do procedur do których nie jest przekonany raczej nic dobrego nie wyniknie.To ty nosisz dziecko,ty znasz swój próg bólu,ty znasz siebie i swoją psychikę a nie twój mąż.Nie napisałaś,czy mąż prowadzi twoją ciążę.Jeśli tak jest- to zmień ginekologa i porozmawiaj z nim szczerze o swoich obawach.Ja od początku ciąży wiedziałam,że chcę miec cc i żadne argumenty świata nie przekonalyby mnie do porodu naturalnego.Ostatecznie i tak nie miałam innego wyboru (bliźniaki położone poprzecznie).Żyjemy i mamy się dobrze.Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Mam już dość! Mąż nie pozwala mi na cesarkę! 08.02.13, 14:29 Przeżyłam i naturalny i cc. Naturalny w moim przypadku wypadł zdecydowanie na korzyść. Wybór dotyczący porodu to indywidualna decyzja każdej kobiety - w końcu to jej ciało, jej ryzyko i jej ból. Nikomu nic do tego, a już zwłaszcza mężowi. W ogóle nie dyskutowałabym z mężem na taki temat. Szkoda czasu. Po co ma wypowiadać się o czymś na co i tak nie będzie miał wpływu i nerwy tracić? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Mam już dość! Mąż nie pozwala mi na cesarkę! 21.02.13, 08:38 Zgadzam się z twojabogini, poza tym, czy my żyjemy w kraju muzułmańskim, że musisz uzyskac zgodę męża na cesarkę, mąż Cię przepraszam kobieto ubezwłasnowolnił ? a jeśli tak, to chyba sama na to dałaś mu przyzwolenie. Nie rozumiem takich kobiet jak Ty autorko wątku i do głowy nie przyszłoby mi pytanie się męża o pozwolenie w czymkolwiek co dotyczy moich odrębnych spraw, a już na pewno nie w sprawie cesarki...To jest TYLKO i WYŁĄCZNIE TWOJA PRYWATNA DECYZJA jaki sposób porodu wybierzesz. Odpowiedz Link Zgłoś
5th_element Re: Mam już dość! Mąż nie pozwala mi na cesarkę! 09.02.13, 20:00 opory psychiczne przed naturalnym porodem są jak najbardziej wskazaniem do cesarki. Sama gdybym miala rodzić, to tylko tak. Bo tak i już. On tego nie wie? A na żarty to wciśnij mu w tyłek małego arbuza, zobaczy, jak to fajnie. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: Mam już dość! Mąż nie pozwala mi na cesarkę! 11.02.13, 19:48 > A na żarty to wciśnij mu w tyłek małego arbuza, zobaczy, jak to fajnie. Na jakie żarty, naprawdę niech mu wciśnie. I wcale nie małego, duży też się zmieści, nie tylko pochwa jest elastyczna. I niech nie zapomni tego sfilmować i wrzucić na YT. Nawet jak nie spowoduje to zmiany zdania u męża, to za to jaką oglądalność będzie miało. Tak czy owak, opłaci się. Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Mam już dość! Mąż nie pozwala mi na cesarkę! 10.02.13, 16:11 ja bym na Twoim miejscu nie uległa - też mam takie poglądy jak Ty w sprawie porodu, naturalny to ryzyko, ból, stres i pocięty tyłek spójrz prawdzie w oczy: czasem ludzie nie pasuję do siebie i sie rozstają wiem, ze to trudne w czasie ciązy, kiedy myślisz o tym, że chcesz miec wspaniałą rodzinę ale znajdz wsprcie bliskich, rodziny, przyjacioł i nie uginaj się sami musimy się upomnieć o swoje szczęście! Odpowiedz Link Zgłoś
bez_przekazu pochwa nie jest na pokaz 11.02.13, 19:33 no,chyba,ze chcesz kiedys wystapic w konkursie na najladniejsza pochwe. mysle,ze twoj maz ozenil sie z wielka egoistka. nie rozumiem zupelnie Twojego myslenia, co innego,gdyby zabranial ci znieczulenia podczas naturalnego porodu.cesarka to naprawde sytuacja wyjatkowa i zarezerowowana dla pier.....tych gwiazd. Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: pochwa nie jest na pokaz 11.02.13, 20:13 Ona egoistka? A on? G... go obchodzi, że żona ma jakieś lęki, obawy, zamiast spokojnie porozmawiać, to mówi: ma tak być i już. Bo jak jest ginekologiem, to żona nie ma już nic do powiedzenia w sprawie porodu? Odpowiedz Link Zgłoś
edytanoculak Re: pochwa nie jest na pokaz 24.02.13, 22:43 Jak można się wstydzić męża a ginekologa nie to obłudne i zakłamane!!!U nas nie ma problemu bo ja nie chciałam cesarki,gdybym się zdecydowała to podstawa że mąż by był przy niej.Ma PRAWO do obecności przy mnie Prawo Pacjenta ust 2008 r art 21,gdy nie pozwolą to płacą odszkodowanie za zabronienie nawet kilkadziesiąt tyś zł.To samo jest przy każdym badaniu u ginekologa obok mnie oboje tego chcemy.Wspierał porody czułam się dużo pewniej dlatego że był przy mnie.Częste badania u ginekologa to zagrożenie zakażeniem wirusami lub bakteriami,bo rękawiczki chronią lekarza a nie pacjenta wystarczy poczytać o zakażeniach nawet na bloku operacyjnym. Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: pochwa nie jest na pokaz 25.02.13, 18:33 A obecność męża rozumiem powstrzyma te wirusy i infekcje? Poza tym nie wiem, co to ma wspólnego z tematem wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
polozna64 Re: Mam już dość! Mąż nie pozwala mi na cesarkę! 19.02.13, 18:14 Mysle ze Twoj maz ma racje co do ciecia cesarskiego.Ty chyba nie zdajesz sobie sprawy ze to jest operacja a nie tylko taki sobie zabieg,,,jestem polozna od 25 lat i wiem co mowie,,,, Przestan myslec tylko o sobie i pomysl o dziecku!!! Ciekawa jestem czy balabys szczesliwa gdyba ktokolwiek tak z nienacka wtargnal do twojego pokoju w srodku nocy i wyrwal cie w brutalny sposob ze spokojnego snu? Mysle ze nie,bo bylabys wystraszona ,zestresowana... to dzieje sie z twoim dzieckiem w trakcie ciecia cesarskiego...zostaje w brutalny sposob wyciagniete nie majac szansy na przygotowanie sie do normalnego powitania swiata...I to Ty zadecydowalas o tym by tak bylo!!! naturalny porod jest znacznie przyjemniejszy dla twojego maluszka... Co do tego ,ze Twoja pochwa bedzie naciagnieta to poprostu bzdura.... sama urodzilam dwoje dzieci i nie mam takich problemow... szkoda tylko ze nie martwisz sie o blizne na brzuchu...przeciez moze dojsc do infekcjii ropnej,niegojenia sie rany itp...nie wspomne juz o bolu jaki cie czeka po operacjii... moja corka musiala miec ciecie cesarskie bo nie bylo innego wyjscia i do dzisiaj ma problem by sie z tym pogodzic.... Jeszcze jedna sprawa tak na koniec... dzieci urodzone przez ciecie cesarskie maja zmniejszona ilosc dobrych bakterii i czesciej cierpia na kolki...warto by bylo bys troche o tym poczytala i naprawde sie zastanowila czy warto poswiecic swoj wlasny brzuch i wlasne dziecko tylko dlatego ze nie znalazlas kogos kto cie naprawde uswiadomi co znaczy ciecie cesarskie. dla lekarzy to prosty zabieg i oczywiscie troche wiecej gotowki wiec zrobia to chetnie ale czy dla ciebie to naprawde najlepsze rozwiazanie??? Mysle ze masz wspanialego meza i powinnas go posluchac...On chce dla Ciebie dobrze.. pamietaj,ze jezeli boisz sie bolu to popros o znieczulenie dokregowe... przemys to jeszcze raz zanim podejmiesz decyzje... polozna 64 Odpowiedz Link Zgłoś
gr.eenka Re: Mam już dość! Mąż nie pozwala mi na cesarkę! 19.02.13, 18:32 "Ciekawa jestem czy balabys szczesliwa gdyba ktokolwiek tak z nienacka wtargnal do twojego pokoju w srodku nocy i wyrwal cie w brutalny sposob ze spokojnego snu? Mysle ze nie,bo bylabys wystraszona ,zestresowana... to dzieje sie z twoim dzieckiem w trakcie ciecia cesarskiego...zostaje w brutalny sposob wyciagniete nie majac szansy na przygotowanie sie do normalnego powitania swiata.." jakby zaczerpnięte i kto to mówi, owszem bardzo urocze - tylko jakoś dla mnie mocno naciągane z tym przygotowaniem maluszka :) Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Mam już dość! Mąż nie pozwala mi na cesarkę! 19.02.13, 19:02 A ja dodam tylko, że trzeba mieć naprawdę nasr.ane pod czapką, żeby robić sobie wyrzuty, że urodziło się przez cc a nie sn, zwłaszcza gdy jest taka konieczność. I wmawiać sobie, pierdoły, że to nie czyni mnie prawdziwą matką. Stwierdziłam, że spróbuję naturalnie, ale jeśli coś pójdzie (odpukać) nie tak i będzie trzeba, nie będę płakać. Wolę mieć zdrowe i żywe dziecko - a przy okazji przeżyć sama - niż realizować jakąś chorą ambicję, że urodzę sn i koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
polozna64 Re: Mam już dość! Mąż nie pozwala mi na cesarkę! 20.02.13, 20:52 Bylam przy wielu cieciach cesarskich w swoim zyciu i wiem co pisze ... W swojej dlugoletniej pracy odebralam niespelna 2000 porodow(nadal pracuje wiec bedzie ich zapewne wiecej ) i moge cos na ten temat powiedziec.... dlatego zawsze bede uswiadamiala kobiety jak wazna znaczenie ma porod drogami natury..(chociazby na laktacje) Nie uwazam ze kobiety ktore chca ciecie cesarskie sa gorszymi matkami ale jezeli moge im to w jakis spodob rozradzic to robie to.. Kazdy jest panem swojego ciala i moze robic co chce ale czasami warto jest sie zastanowic nad tym i posluchac rady innych doswiadczonych w tym przypadku kobiet..a moze nawet poloznej z dswiadczeniem.... dzieci po cieciu cesarskim zupelnie inaczej przystosowuja sie w pierwszych minutach do srodowiska jak po porodach naturalnych....obserwuje to i moglabym naprawde duzo o tym pisac.... serdecznie pozdrawiam polozna 64 Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Mam już dość! Mąż nie pozwala mi na cesarkę! 21.02.13, 00:00 Ja wiem, że nie miałaś tego na myśli, że są gorszymi matkami. Ja dziwię się tylko, jak sama rodząca może sobie takie rzeczy wmawiać w takiej sytuacji, gdy cc było konieczne. Mojej mamie położna na krótko przed porodem powiedziała, że sama to ona nie urodzi (niewspółmierność) i będzie konieczne cięcie i tak rzeczywiście było. Dlatego ważna jest wiedza i doświadczenie zawodowe, aby umieć takie przypadki przewidzieć i nie udawać Pana Boga na sali porodowej wobec rodzących. Z drugiej strony, jeśli się kobieta zaprze i oświadczy, że nie chce rodzić sn, to po próbie rozmowy po prostu jako lekarz pewnie bym przedstawiła papiery, że zapoznała się z możliwymi konsekwencjami i niech potem pretensji nie ma. Nie ma co się kopać z koniem. Również pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
5th_element Re: Mam już dość! Mąż nie pozwala mi na cesarkę! 22.02.13, 11:07 jak to jest że położne, pielęgniarki a i czasem salowe udzielają połajanek, co do których duże opory miałoby wielu lekarzy? Szatniarki i sekretarki w szkołach też zwykle miały kompleks profesorski. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Mam już dość! Mąż nie pozwala mi na cesarkę! 22.02.13, 11:33 polozna64 napisał(a): > Przestan myslec tylko o sobie i pomysl o dziecku!!! > Ciekawa jestem czy balabys szczesliwa gdyba ktokolwiek tak z nienacka wtargnal > do twojego pokoju w srodku nocy i wyrwal cie w brutalny sposob ze spokojnego sn > u? > Mysle ze nie,bo bylabys wystraszona ,zestresowana... > to dzieje sie z twoim dzieckiem w trakcie ciecia cesarskiego...zostaje w brutal > ny sposob wyciagniete nie majac szansy na przygotowanie sie do normalnego powit > ania swiata...I to Ty zadecydowalas o tym by tak bylo!!! > naturalny porod jest znacznie przyjemniejszy dla twojego maluszka... Jesteś pewna, że cesarka to wielki szok w porównaniu z przyjemniejszym wypychaniem dziecka, które trwa godzinami, z działaniem sił ściskających dziecko czy brutalną fizyczną ingerencją lekarza często pomagającego w wypchnięciu dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
hermenegilda_zenia Re: Mam już dość! Mąż nie pozwala mi na cesarkę! 22.02.13, 18:34 Miałam cesarkę, bo miałam taki kaprys. A moje dziecko straumatyzowane wyrwaniem go z ciepłego brzuszka było kształtne, spokojne i zadowolone, w przeciwieństwie do kolegi z łóżka obok, który po zaledwie 4 godzinnym porodzie siłami natury wydostał się z kanału rodnego silny, cały w wybroczynach i siniakach, ze spłaszczoną główką i rzęził przed dwa dni nie mogąc oddychać, bo mu personel szpitalny nie usunął dobrze śluzu z dróg oddechowych. Więc pani położna, naprawdę warto być obiektywnym, bo dziecko urodzone naturalnie też ma nielekko podczas porodu. Dodam, że litościwie nie wspominam o noworodkach z wybitymi barkami, złamanymi obojczykami czy też wysysanych z mamusi próżnociągiem. Odpowiedz Link Zgłoś
calineczka_777 hermenegilda 23.02.13, 22:17 hermenegilda_zenia napisała: > Więc pani położna, naprawdę warto być obiektywnym, bo dziecko urodzone naturaln > ie też ma nielekko podczas porodu. Dodam, że litościwie nie wspominam o noworod > kach z wybitymi barkami, złamanymi obojczykami czy też wysysanych z mamusi próż > nociągiem. Hermenegildo, nie ma co dyskutowac z ta polozna. Przeciez wiadomo, ze polozne czerpia korzysci materialne z tego, ze kobiety rodza waginalnie. Gdyby wszystkie kobiety rodzily cc, to polozne by poszly z torbami. Tudziez musialyby przekwalifikowac sie na kelnerki. Wiec wszystkie znane mi polozne oficjalnie opowiadaja jakim to wspanialym nieziemskim przezyciem jest porod waginalny, ze to polaczy matke i dziecko wielka miloscia a cc to gwalt na dziecku i dziecko taka matke do konca zycia znienawidzi. Dwie z tych poloznych znaja mnie na tyle dobrze, ze zwierzyly mi sie, ze mialy cc i to wcale nie z powodow medycznych. :-) Ale na swoich kursach opowiadaja o wspanialym porodzie waginalnym i jako sprytne biznesmenki od razu lapia klientki, bo w koncu czesto w czasie kursu ciezarne decyduja sie na ta polozna, ktora kurs prowadzi. Wiec hermenegildo, polozne z natury rzeczy zawsze beda zachwalac porod waginalny. Wymagac czegos innego to jakby wymagac by wilk zywil sie kapusta. Wiec nie ma sie co podniecac. :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
trusia29 Re: hermenegilda 25.02.13, 23:17 calineczka_777 napisała: Hermenegildo, nie ma co dyskutowac z ta polozna. Przeciez wiadomo, ze polozne c > zerpia korzysci materialne z tego, ze kobiety rodza waginalnie. Gdyby wszystkie > kobiety rodzily cc, to polozne by poszly z torbami. Ano właśnie! A same rodzą przez cc na życzenie :) Odpowiedz Link Zgłoś
trusia29 Re: Mam już dość! Mąż nie pozwala mi na cesarkę! 25.02.13, 23:23 dzieci urodzone przez ciecie cesarskie maja zmniejszona ilosc dobrych bakterii > i czesciej cierpia na kolki...warto by bylo bys troche o tym poczytala i napraw > de sie zastanowila czy warto poswiecic swoj wlasny brzuch i wlasne dziecko tylk > o dlatego ze nie znalazlas kogos kto cie naprawde uswiadomi co znaczy ciecie ce > sarskie. Hahaha! Ale sie ubawiłam. Moje dziecko urodzone pzrez c c na życzenie nie miało ani żółtaczki, ani kolek, nie choruje. Dziecko sąsiadki po porodzie sn z wyrwanym barkiem, żółtaczka ogromna, kolki, ulewania, krzyki po nocach. Nie ma reguł proszę pani. Na kogo wypadnie na tego bęc. dla lekarzy to prosty zabieg i oczywiscie troche wiecej gotowki wiec zrobia to > chetnie ale czy dla ciebie to naprawde najlepsze rozwiazanie??? A co? lepiej est zapłacić położnej żeby łaskawie pomogła przy naturalnym porodzie? Bo bez tego olewaja rodzące, ignorują prośby o pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
edytanoculak Re: Mam już dość! Mąż nie pozwala mi na cesarkę! 24.02.13, 22:46 Jak można sie wstydzić męża a ginekologa nie to zakłamanie i obłudne!!U nas nie ma problemu bo ja nie chciałam cesarki,gdybym się zdecydowała to podstawa że mąż by był przy niej.Ma PRAWO do obecności przy mnie Prawo Pacjenta ust 2008 r art 21,gdy nie pozwolą to płacą odszkodowanie za zabronienie nawet kilkadziesiąt tyś zł.To samo jest przy każdym badaniu u ginekologa obok mnie oboje tego chcemy.Wspierał porody czułam się dużo pewniej dlatego że był przy mnie.Częste badania u ginekologa to zagrożenie zakażeniem wirusami lub bakteriami,bo rękawiczki chronią lekarza a nie pacjenta wystarczy poczytać o zakażeniach nawet na bloku operacyjnym. Odpowiedz Link Zgłoś
trusia29 Re: Mam już dość! Mąż nie pozwala mi na cesarkę! 25.02.13, 23:15 Głupi facet. Ja bym z nim nie dyskutowała, jego zgoda o niczego ci niepotrzebna. Odpowiedz Link Zgłoś
tamtakobieta Re: Mam już dość! Mąż nie pozwala mi na cesarkę! 01.03.13, 23:09 Zgadzam się. Kobieta nosi dziecko, rodzi, przeżywa ból i ona i tylko ona ma prawo decydować o tym, jak chce to dziecko urodzić. A zachowanie męża, który "nie pozwala" na cesarkę jest po prostu śmieszne i w pewien sposób uwłaczające kobiecie - co to znaczy, że on "nie pozwala"?! Żona nie jest własnością męża i nie ma on prawa zakazywać lub nakazywać jej czegokolwiek, zresztą to idzie w złym kierunku - najpierw zabroni cesarki, potem rozkaże karmić piersią, potem zabroni wrócić do pracy po urlopie macierzyńskim - bo "lepiej dla dziecka" (cóż, skoro teraz pan zachowuje się w ten sposób, to nie wiadomo co będzie dalej). Odpowiedz Link Zgłoś