Dodaj do ulubionych

Odbudowa malzenstwa po zdradzie

16.02.13, 17:20
Witam, od razu wytlumacze - pisze na forum "kobieta" mimo, ze jestem facetem bo tutaj chyba mozna porozmawiac powazniej niz na f. "mezczyzna".

Chcialem was zapytac czy macie wlasne lub zaslyszane doswiadczenia z proba odbudowania malzenstwa gdy jedno z malzonkow zwiazalo sie z kims innym po czym postanowilo wrocic. Czy to sie udaje?

Jestem na poczatku tego procesu. Moja zona zamieszkala z innym facetem 2 miesiace temu, niedawno wrocilismy do siebie. Mam nadzieje, ze jej powrot rzeczywiscie spowodowany byl tym, ze zrozumiala, ze mnie kocha. Probujemy odbudowac to, co bylo. jestesmy ze soba od 8 lat, od 2 lat jestesmy malzenstwem. Jestesmy mlodzi, przed 30. Pragne zeby bylo tak jak kiedys ale nie wiem czy to sie da skleic nawet jesli sa checi.

Wasze doswiadczenia?

Przepraszam jesli juz taki watek byl poruszany, sprobowalem cos znalezc ale nie trafilem.
Obserwuj wątek
    • przeciez.wiem Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 16.02.13, 17:44
      ignacyignacy napisał(a):

      > Witam, od razu wytlumacze - pisze na forum "kobieta" mimo, ze jestem facetem bo
      > tutaj chyba mozna porozmawiac powazniej niz na f. "mezczyzna".

      Spokojnie już możesz się stąd zabierać - zły adres :).
      Polecam forum Życie rodzinne.
    • kocham_bratki Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 16.02.13, 17:55
      Wiesz, jeśli mogę Ci coś poradzić, to idź na forum "Rozwód..." - nawet, jeśli postanowiliście ratować, co się da.

      Ja podczytywałam to forum, gdy rozstałam się z mężczyzną i potrzebowałam psychicznego wsparcia kogoś z zewnątrz, obiektywnego.

      Piszą tam bardzo fajni, ogarnięci ludzie - również panowie :-)

      Trzymaj się :-)
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 16.02.13, 18:05
        kocham_bratki napisał(a):

        > Wiesz, jeśli mogę Ci coś poradzić, to idź na forum "Rozwód..." - nawet, jeśli p
        > ostanowiliście ratować, co się da.


        no tak, a alkoholicy zapewne są najlepszymi ekspertami od tego jak nie pić :)

        rozmowa z wieloma ludźmi, którzy zdradzają lub zostali zdradzeni może dać autorowi fałszywe złudzenie, że w sumie zdrada to coś tak powszechnego i normalnego, może nawet nie takiego złego jak je opisują :)
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 16.02.13, 18:00
      ja bym wykopał zołzę i nie dał drugiej szansy, może gdybym był po 20 latach małżeństwa lub dłużej to bym się zastanawiał... ale zdradzić już po 2 latach? o nie, tym bardziej, że jesteś młody i nie masz nawet 30-stki, czyli bez większych problemów możesz ułożyć sobie życie od nowa, jak to mówią świat stoi przed Tobą otworem :) szkoda marnować czasu na kobietę, która dała Ci kopa w dupę a swoją dała innemu a teraz "niewiniątko" zgrywa skruszoną :)
      • blond_suflerka Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 16.02.13, 18:16
        Weź pod uwagę, że oni są ze sobą 8 lat a nie mają jeszcze 30-tki co oznacza, że związali się ze sobą jako młodzi ludzie i taki kryzys w tym momencie pewnie nie jest niczym niesamowitym. Szkoda, że poszło to aż tak daleko ale to tylko dowodzi ich niedojrzałości. A że koło 30-tki ma miejsce 'skok rozwojowy' to myślę, że jak się postarają to mogą sobie to przepracować i mieć sto razy lepszy związek niż wcześniej. I być może, mając za sobą przepracowane doświadczenie zdrady teraz unikną podobnej sytuacji w okolicach 40-tki;)
        • gyubal_wahazar Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 16.02.13, 18:22
          'Skok rozwojowy' - pycha :) Dla takich wzruszeń warto wpadać na to forum. Dzięki
          • blond_suflerka Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 16.02.13, 18:35
            Mnie też wzruszają skoki rozwojowe u ludzi gdyż jedną z piękniejszych rzeczy w człowieczeństwie jest korzystanie z możliwości zmiany...także smacznego;)
            • gyubal_wahazar Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 16.02.13, 18:47
              Czyli to możliwość zmiany tylko była ? No to kamień z Ignacowego serca, bo już się pewnie obawiał, że go ślubna w rogi dmuchnęła ;)
              • blond_suflerka Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 16.02.13, 19:01
                gyubal_wahazar napisał:

                > Czyli to możliwość zmiany tylko była ? No to kamień z Ignacowego serca, bo już
                > się pewnie obawiał, że go ślubna w rogi dmuchnęła ;)

                Miałam na myśli możliwość zmiany jaką daje kryzys gdyż jak wiadomo w kryzysie jest potencjał tylko trzeba go wykorzystać.
                • gyubal_wahazar Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 16.02.13, 19:18
                  Z pokorą ulegam tej łagodnej perswazji
                  • blond_suflerka Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 16.02.13, 19:25
                    :D
      • mila2712 Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 16.02.13, 21:52
        Jasiu
        czy to znaczy że po trzydziestce są już większe problemy z ułożeniem sobie życia od nowa ?
        no i dziękuje nie ma jak to uświadomienie że świat nie stoi już dla takich otworem :/

        PS wykopał ? lepiej zachować klasę do końca ( choć to niewybrażalnie trudne )
        • swiete.jeze Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 16.02.13, 21:58
          > świat nie stoi już dla takich otworem :/

          Stoi otworem, zgadnij którym.
          • mila2712 Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 16.02.13, 22:22
            Za późno jest... nie mam siły zgadywać
      • nie.mam.20 Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 17.02.13, 00:44
        Macie Hus racje, skleic sie nie da, zaufanie nigdy nie wroci.
        Obstawiam, ze jak sie inny trafi, to pani wykona numer ponownie.
      • dziewczyna_rzeznika Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 17.02.13, 09:37
        ludzie zdradzają z różnych powodów, niepotrzebnie generalizujesz.
        • jan_hus_na_stosie2 Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 17.02.13, 11:11
          także nie zdradzają z różnych, jedni ze względu na miłość, inni tylko ze względu na zasady, ze strachu że mają za dużo do stracenia, jeszcze inni bo nie mieli okazji

          co nie zmienia faktu, że dla mnie zdrada jest jednoznacznie oceniana bez względu na motywy

    • gyubal_wahazar Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 16.02.13, 18:12
      > Moja zona zamieszkala z innym facetem 2 miesiace temu, niedawno wrocilismy do siebie.

      Zrzućmy okowy pruderii i hipokryzji. Poproś ją może tylko, by na drugi raz nim wyskoczy, nagotowała Ci większy kocioł żarcia i hare-hare
      • mayenna Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 16.02.13, 18:16
        I koniecznie pranie zrobiła, żeby gaci i czystych koszul nie zabrakło:)

        Doradzam forum RiCD - są tam osoby, które sklejają małżeństwo na nowo. W tej chwili pisze przynajmniej jedna kobieta w podobnej do twojej sytuacji.
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 16.02.13, 18:19
      ignacyignacy napisał(a):

      > Moja zona zamieszkala z innym facetem 2 miesia
      > ce temu, niedawno wrocilismy do siebie.

      sposób w jaki budujesz zdania może świadczyć, że jesteś pantoflarzem... Po pierwsze to ona odeszła od Ciebie, to ona po 2 miesiącach wróciła, jesteście znów razem bo to ona tak chciała... To ona rozdaje karty za każdym razem, pisanie "niedawno wrocilismy do siebie" jest chyba próbą odrzucenia faktu, że to ona wróciła bo tak chciała (nie dlatego, że Ty tego chciałeś) i że w tym związku to ona okręciła sobie Ciebie wokół palca...



      • jeriomina Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 16.02.13, 18:52
        Zgadzam się całkowicie z Tobą. Identyczny mój wniosek z postu głównego.
        "Miętki facet" :)
        • blond_suflerka Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 16.02.13, 19:08
          jeriomina napisała:

          > Zgadzam się całkowicie z Tobą. Identyczny mój wniosek z postu głównego.
          > "Miętki facet" :)

          Może i 'miętki' ale jego 'miętkość' nie przekreśla przecież przedefiniowania przez niego swojej roli w relacji, potrzeb i wizji związku. Nie każdy jest taki świetny i silny od urodzenia jak niektórzy mężczyźni z tego forum:P
          • jan_hus_na_stosie2 Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 16.02.13, 19:10
            blond_suflerka napisała:

            > Nie każdy jest taki ś
            > wietny i silny od urodzenia jak niektórzy mężczyźni z tego forum:P

            a kto powiedział, że od urodzenia? ;)

            • blond_suflerka Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 16.02.13, 19:25
              jan_hus_na_stosie2 napisał:


              > a kto powiedział, że od urodzenia? ;)

              No to tym bardziej trzeba zrozumieć autora wątku:P
              Chyba każdy człowiek ma w swoim życiu takie zdarzenia, które go jakoś budują na nowo także jak dla mnie to niezależnie od tego czy ten zdradzony mąż odbuduje swoje małżeństwo czy będzie miał nowy związek, to ważne jest chyba to, że będzie miał możliwość przyjrzeć się swojej roli w tej przykrej historii pewne rzeczy w sobie zmienić.
    • khadroma Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 16.02.13, 18:22
      > Moja zona zamieszkala z innym facetem 2 miesia
      > ce temu, niedawno wrocilismy do siebie.

      Wszystko zależy od tego co było przyczyną, że odeszła od ciebie i zamieszkała z innym.
      Jeśli wróciła i zastanie dokładnie taką samą sytuację jak sprzed zdrady, to nic z tego nie wyjdzie. Przecież musi być jakiś powód tej zdrady i dobrze byłoby coś między wami zmienić, coś co przedtem nie funkcjonowało. Same chęci nie wystarczą.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 16.02.13, 18:25
        pięknie z ofiary próbujesz zrobić winnego, a z winnej ofiarę :)

        • khadroma Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 16.02.13, 19:13
          > pięknie z ofiary próbujesz zrobić winnego, a z winnej ofiarę :)

          A bo to wiadomo jak było naprawdę? :)
          • jan_hus_na_stosie2 Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 16.02.13, 19:44
            khadroma napisała:

            > A bo to wiadomo jak było naprawdę? :)


            pewnie złą kobietą była :)

      • gr.eenka Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 16.02.13, 18:29
        khadroma napisała:

        > > Moja zona zamieszkala z innym facetem 2 miesia
        > > ce temu, niedawno wrocilismy do siebie.
        >
        > Wszystko zależy od tego co było przyczyną, że odeszła od ciebie i zamieszkała z
        > innym.
        > Jeśli wróciła i zastanie dokładnie taką samą sytuację jak sprzed zdrady, to nic
        > z tego nie wyjdzie. Przecież musi być jakiś powód tej zdrady i dobrze byłoby c
        > oś między wami zmienić, coś co przedtem nie funkcjonowało. Same chęci nie wysta
        > rczą.
        no tak, zapewne przez te dwa miesiące się czegoś nowego nauczyła i będą to mogli dalej rozwijać
        • jan_hus_na_stosie2 Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 16.02.13, 18:30
          gr.eenka napisał:

          > no tak, zapewne przez te dwa miesiące się czegoś nowego nauczyła i będą to mogl
          > i dalej rozwijać

          może nowych pozycji?
          • gr.eenka Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 16.02.13, 18:32
            jan_hus_na_stosie2 napisał:

            > gr.eenka napisał:
            >
            > > no tak, zapewne przez te dwa miesiące się czegoś nowego nauczyła i będą t
            > o mogl
            > > i dalej rozwijać
            >
            > może nowych pozycji?

            jesteś mało subtelny , a może nauczyła się nowych potraw , nowych smaków.
        • khadroma Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 16.02.13, 18:31
          > no tak, zapewne przez te dwa miesiące się czegoś nowego nauczyła i będą to mogl
          > i dalej rozwijać

          Liczyłabym raczej na to, że autor wątku czegos się wreszcie nauczył.
    • gr.eenka Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 16.02.13, 18:26
      pytałeś się dlaczego tak szybko wróciła?
    • gyubal_wahazar Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 16.02.13, 18:32
      'Mam nadzieje, ze jej powrot rzeczywiscie spowodowany byl tym, ze zrozumiala, ze mnie kocha'

      Litości. Ignac, czegoś Ty się nawąchał ? Spróbuj się czasem otrzeć o jakieś realne życie, miast błąkać się w świecie baśni, jeśli mogę coś doradzić. Naprawdę, jak się to czyta, to nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać.

      Nie ma mientkiej gry. Chcesz do końca życia siedzieć na bombie zegarowej ?
    • magnusg Ale to byla zdrada czy rozstanie? 16.02.13, 18:36
      Bo nie kumam tak do konca czy ona mu dawala juz podczas zwiazku z toba czy po rozstaniu ?
    • gocha033 wolne zarty :) "- zrozumiala, ze mnie kocha"... 16.02.13, 19:14
      ignacy napisał(a):
      ze zrozumiala, ze mnie kocha.

      WOLNE ZARTY: Kochanie/lub nie - to nie kategoria rozumowa
      zrozumiec to mogla co najwyzej, ze z tym, nowym jest gorzej, a nie lepiej.
      i lepiej wrocic na stare smieci.
      • charlie_x Re: wolne zarty :) "- zrozumiala, ze mnie kocha". 16.02.13, 20:39
        gocha033 napisała:
        >
        > WOLNE ZARTY: Kochanie/lub nie - to nie kategoria rozumowa
        > zrozumiec to mogla co najwyzej, ze z tym, nowym jest gorzej, a nie lepiej.
        > i lepiej wrocic na stare smieci.

        mialem dokladnie to samo napisac, i jeszcze jedno kolego nie masz zadnej gwarancji ze nie pojdzie ponownie w 'tango' jak nadarzy sie jakas okazja.Z całą pewnoscią twierdze, strona porzucajaca partnera nigdy nie kochała i nie pokocha.Liczenie na 'odbudowę' związku /a można odbudowa coś czego tak naprawdę nie było?/ sa to tylko złudzenia oparte na zaslyszanych stereotypach od porzuconych przed tobą. Zrobisz jak uważasz, ja na twoim miejscu nie liczylbym juz na nic ze strony takiej partnerki, a w kazdym razie nie zaufalbym juz jej nigdy..Trzymaj sie stary..8)
    • xolaptop Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 16.02.13, 20:39
      Jeśli jesteś biedniejszy od tamtego mężczyzny, a żona wróciła, jestem w stanie uwierzyć, że tak się stało z miłości.
      • iwona334 niekoniecznie... 16.02.13, 20:58
        xolaptop napisał:
        > Jeśli jesteś biedniejszy od tamtego mężczyzny, a żona wróciła, jestem w stanie
        > uwierzyć, że tak się stało z miłości.

        Niekoniecznie... Moze tamtemu z buzi brzydko pachnie, albo nog nie myje ? :)
    • mila2712 Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 16.02.13, 21:24
      Nigdy nie będzie tak jak dawniej.
      Próbujecie ratować małżeństwo - ok jednak ten temat będzie przewijał się już zawsze - choćby przy pierwszej poważnej kłótni. Raz nadszarpniętego zaufania nie da rady odbudować

      Szczerze to dziwię się że zgodziłeś się na powrót żony, nie każdy facet tak by postąpił. Ja wolałabym - w takim przypadku - rozstać się definitywnie i układała sobie życie na nowo.
      Jesteś pewien że ona Cię kocha? może facet rozczarował się kochanką i puścił ją z torbami - no to wróciła.

      PS zdrada po 2 latach małzeństwa ? szok
      • gr.eenka Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 16.02.13, 21:36
        nie po 2 latach małżeństwa, przecież oni testowali przez 8 lat, czy warto
        no i pewnie nie zrobili testów akceptacyjnych
        • iwona334 homologacji nie bylo. 16.02.13, 21:48
          gr.eenka napisał:
          > nie po 2 latach małżeństwa, przecież oni testowali przez 8 lat, czy warto
          > no i pewnie nie zrobili testów akceptacyjnych

          ale homologacji nie bylo.
          algorytmy.pl/encyklopedia/index.php?id=269.homologacja
          • xolaptop Re: homologacji nie bylo. 16.02.13, 22:46
            Wielu oszczędza na test driven development, a potem zdziwienie, że coś nie działa.
    • dziewczyna_rzeznika Da się 17.02.13, 09:36
      ale może być trudno. Wiesz, jeśli ona szczerze żałuje, a Ty będziesz na tyle wielkoduszny, by jej przebaczyć, to szanse są jak najbardziej. Aczkolwiek to rana na zawsze, rysa, która na zawsze pozostanie na Waszej relacji. Natomiast z każdego zła można wyciągnąć jakieś, choćby najmniejsze, dobro, dlatego pomyślcie może o jakiejś terapii małżeńskiej, coby "przepracować" przyczyny tej zdrady i jej skutki oraz wyjaśnić sobie sprawę w celu uniknięcia takiej sytuacji w przyszłości.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Da się 17.02.13, 11:17
        wydaje mi się, że łatwiej zbudować zaufanie z nowo poznaną osobą, którą lubimy i która nigdy nam krzywdy nie wyrządziła niż odbudować je z osobą, która je zdradziła...

        a skoro tak jest to po co robić z siebie Matkę Teresę skoro prościej jest zacząć wszystko od nowa?

        • pollarek Re: Da się 17.02.13, 22:31
          jan_hus_na_stosie2 napisał:

          > wydaje mi się, że łatwiej zbudować zaufanie z nowo poznaną osobą, którą lubimy
          > i która nigdy nam krzywdy nie wyrządziła niż odbudować je z osobą, która je zdr
          > adziła...
          >
          > a skoro tak jest to po co robić z siebie Matkę Teresę skoro prościej jest zaczą
          > ć wszystko od nowa?

          Ponieważ sporo już w relacji 8-letniej zaangażowałeś swych zasobów, że tak powiem 'utopiłeś'?:> Poza tym, coś Twoja partnerka Ci daje, skoro do momentu zdrady z nią byłeś. Na ile to, co ona sobą reprezentuje, jest dla Ciebie cenne i niemożliwe do uzyskania w relacji z inną? Trza se bilansik strzelić, ot i co:>
    • mijo81 Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 17.02.13, 12:28
      Doświadczenie mówi że jak ktoś zrobił tak pierwszy raz to zrobi i drugi.
    • volupte Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 17.02.13, 12:46
      Da się , ale do tego momentu kiedy ty sobie kogoś znajdziesz i bez skrupułów pójdziesz ,,w siną dal".
    • akle2 Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 17.02.13, 22:39
      Kobieta rzadko zdradza dla samej zdrady. Nie ma tego w genach, tak jak mężczyzna. Widocznie jakieś jej potrzeby emocjonalnie nie były zaspokojone. Postaraj się znaleźć i usunąć przyczynę, może się uda.
    • kitty4 Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 18.02.13, 16:11
      Nie da się - tak wynika z mojego (niestety własnego) doświadczenia. Nie ma takeij opcji - człowiek ma coś takiego jak pamięć, która włącza (włącza ?) się nie odpowiednich momentach. Zawsze TO będzie tkwiło między dwojgiem, choćby nie wiem jak chcieli o TYM nie pamiętać. Zawsze jedna strona jest pokrzywdzona, zawsze można wykrzyczeć w złości : sp..alaj do tamtej/tamtego. itd. Nie da się wyłaczyć myślenia. Po prostu.
    • princess_yo_yo Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 18.02.13, 16:22
      pewnie sie da ale to zalezy od calej masy roznych czynnikow. jestes w stanie wybaczyc 'na zawsze' i zaczac od nowa? ona rzeczywiscie chce z toba byc czy okazalo sie ze trawa za plotem nie byla wcale zielensza? co bedzie za 5 albo 10 lat kiedy frustracje sie nawarstwia i sprawa wroci jak bumerang - ty bedziesz nadal mial zal ze cie zdradzila a ona ze wrocila?

      mi by bylo bardzo ciezko wybaczyc zdrade jako taka. sekwencja wydarzen byla troche inna, najpierw sie popsulo i ona sie wyprowadzila do innego a teraz wrocila, ale wtedy to nie zdrada jest problemem tylko caly zwiazek.
    • mlopik Poradnie Warszawa 19.02.13, 12:37
      znacie może dobrego psychologa w Warszawie, który pomógłby w takiej sprawie? terapia indywidualna lub dla par?
      Prośba o pomoc
    • 1monisz Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 19.02.13, 13:19
      Sprawa jest bardzo trudna, ale nie niemożliwa. Ja osobiście ciężko odchorowałam rozwód, ale jestem zadowolona z obecnego stanu rzeczy i nie chciałabym wrócić do mojego eks. Tyle, że to zawsze są kwestie indywidualne i jeśli Ty odczuwasz potrzebę naprawienia związku i druga strona również, to warto próbować. Nie mogę Ci dać żadnej konkretnej rady, bo nie ma jednego rozwiązania dla wszystkich, ponieważ każdy z nas jest inny. Odpowiedzi musicie szukać w sobie, poznając swoje emocje i pragnienia. Czasami trudno samemu się z tym uporać i wtedy warto wesprzeć się radą mediatora, coacha, psychologa. Ja mogę polecić takie osoby. Wrzuć w google Family & Dialog Coaching. Polecam
    • mago155 Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 19.02.13, 13:43
      Nie ma prostej odpowiedzi... Ja przeżyłam zdradę męża, nie wybaczyłam, bo on o to nie prosił. Mieszkamy pod jednym dachem, śpimy w jednym łóżku - pozornie wszystko jest ok, ale we mnie coś się zamknęło. Nie ufam mężczyznom, dlatego nie szukam innego życia, boję się tego czasu zakochania i zauroczenia, bo potem znowu może zaboleć, a po co narażać się na to drugi raz? Obserwuję ludzi z boku, widzę jak się zdradzaja i udawają, że mają do tego prawo, bo czują się skrzywdzeni, przez los , partnera, ale nigdy nie szukaja winy w sobie. Potem wracają do domów jakby nigdy nic się nie stało. Wolę żyć we własnym świecie, do którego nikt nie ma dostępu dlatego nikt mnie już nie skrzywdzi:) To moje spojrzenie na sprawę, każdy musi dokonać wyboru sam, jedno jest pewne: zdrady nie da sie zapomnieć, ona zawsze będzie obecna....
      • 1monisz Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 19.02.13, 13:55
        Kochana, ale boję się, że Ty w tym własnym świecie się udusisz. To na prawdę nie jest metoda - poświęcasz siebie żyjąc w związku,ale w samotności. Ja również kiedyś tak funkcjonowałam - mój mąż nie zdradzał mnie z kobietą, ale z pracą, swoimi natręctwami, dziwactwami, zamiłowaniem do izolowania się. Tak się nie da żyć - to jest męka. Znajdź w sobie siłę, żeby z tym coś zrobić - wszystko jedno co, ale coś zrób. Możesz szukać nowej drogi z nim, albo sama, ale daj sobie szansę. Ja wykrzesałam z siebie trochę siły i teraz żyję w nowym związku i zupełnie innym świecie. Problemy ma każdy, ale można zacząć wszystko drugi raz - uwierz mi. Jeśli się boisz borykać się z tym sama, zgłoś się do psychologa. Polecam panią Anię Mieszczanek, o której pisałam w poprzednim poście, ale możesz poszukać też kogoś innego. Spróbuj.
        • mago155 Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 19.02.13, 14:45
          Hej 1monisz:) To nie tak, ja juz dokonałam wyboru. Jesli masz ochotę na pogaduszki to napisz na mago155@gazeta.pl
          • 1monisz Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 19.02.13, 15:44
            mago155 zwróciłam uwagę na Twojego posta, bo odezwały się we mnie dawne emocje. Nie będę Ci przysmucać na mailu, nie dlatego, że każdy przypadek jest inny, ale również ze względu na to, że nie chcę rozdrapywać starych ran. To wszystko już za mną i nie ma się co na tym skupiać, a Tobie wolałabym nie radzić, bo nie jestem specjalistą w dziedzinie "doradzania". Mogę powiedzieć tylko tyle - walcz o siebie dziewczyno, czy z nim, czy sama, ale idź do przodu. A jeśli potrzebujesz "pogaduszek", to szukaj wsparcia u osób, które wiedzą, jak Ci pomóc. Zwrócić się do psychologa, mediatora, czy coacha, to żaden wstyd. Jeśli nie chcesz osobistego kontaktu, to są maile, skype itp. Na forum pewnie nikt Ci nie pomoże - wielu tu speców od oceniania i wytykania błędów. A ja się nie czuję na siłach :)
            Buźka
            • ola330 Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 23.02.13, 19:49
              jestem już rok po rozwodzie i uważam, że po rozwodzie warto mieć jakiś kontakt z psychologiem lub coachem. Ja miałam to szczęście, że trafiłam na super babkę- mediatora i coacha. postawiła mnie na nogi i teraz jest wszystko ok. ona pisze bloga www.rozwodowewsparcie.pl
    • sebxx Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 19.02.13, 14:14
      Moja ciotka która ma 102 lata kiedyś nam powiedziała że jako młode małżeństwo mamy traktować wszystkich doradców jak najgorszych wrogów, nawet jak to będzie mama, tata, brat, przyjaciel. Dlatego uważam że twoim i waszym przyjacielem będzie terapeuta-psycholog a nie to forum lub ktokolwiek. Po moim doświadczeniu wiem że dłuuuuga walka przed Tobą i wami. Po 2 latach jak przetrwacie tą próbę myślę że się unormuje jak w moim przypadku. Ale... jako mężczyzna musisz zakopać męską dumę i nie możesz myśleć o tym i o tamtym. Skoro odeszła to też jest część twojej winy i jak jesteś w stanie pewne rzeczy i przyzwyczajenia naprawić to sie uda... ale... powtarzam to długa i wyboista droga. Tak więc reasumując opinie na forum opiniami, przyjaciół i doradców toleruj a to co Ci rozum podpowiada wprowadzaj w czyn. Pozdrawiam.
    • adrenalina120 Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 19.02.13, 14:29
      Spokojnie ją spakuj i daj kopa w dupsko na drogę. Ku... i w dodatku głupia zrobi to po raz kolejny.
    • fiigo-fago Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 19.02.13, 16:08
      - Będąc z nią ZAWSZE już będziesz się zastanawiał czy Cię nie zdradza gdzieś na boku z jakimś kochankiem, czy sporadyczne skoki w bok. Pod warunkiem że nie jesteś naiwny. Każde jej spóźnienie, dłuższa nieobecność, wyjazd, nocowanie u koleżanki będą dla Ciebie torturą.
      - W każdej chwili może Cię jednak znów zostawić, bo uświadomi sobie że to nie miłość ale przywiązanie, bo tyle lat. Znów się pojawi jakiś inny, i znów najprawdopodobniej do niego pójdzie. Bo gdyby Cię kochała to nie byłoby pierwszego razu.
      - Do jednego się przyznała, bo przecież nie przyjąłbyś jej z powrotem gdyby powiedziała że miała kilku kochanków. Zbadała się chociaż czy coś od nich nie złapała, i pokazała Ci wyniki.?
      - Temat zdrady nie raz wypłynie w czasie kłótni, mała szansa że ktoś z Was wytrzyma to na dłuższą metę.
      - Czy warto próbować… A to już każdy indywidulanie odczuwa czy dla niego warto czy nie. Ja bym zakończył ten związek i próbował szczęścia z kimś innym, jakkolwiek by bolała rozłąka.
      • ursyda Re: Odbudowa malzenstwa po zdradzie 23.02.13, 19:54
        No właśnie. Trochę podziwiam ludzi, którzy są w stanie i chcą odbudowywać taką relację.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka