Dodaj do ulubionych

planowanie przyszłości

24.02.13, 14:46
Trochę śmieszy mnie gdy ludzie próbują z dużym wyprzedzeniem planować swoją przyszłość, swój przyszły zawód etc. gdy rodzice już w przedszkolu lub podstawówce planują, że ich dziecko będzie lekarzem, prawnikiem czy aktorem. Jak tak spojrzę w przeszłość to gdy miałem powiedzmy 12 lat to zawód, który obecnie wykonuję jeszcze nawet nie istniał, więc trochę trudno było go zaplanować :D

Obserwuj wątek
    • xolaptop Re: planowanie przyszłości 24.02.13, 14:52
      W wieku dziecięcym trudne, często bez sensu. W wieku dorosłym wskazane i świadczące o dorosłości.
    • blond_suflerka Re: planowanie przyszłości 24.02.13, 14:55
      Gdy ktoś sam planuje to bardzo fajnie, niech sobie planuje pod warunkiem, że ten ktoś jest tez elastyczny i rozumie, że nie nie wszystkie plany i marzenia się sprawdzają. Wczoraj przerzucając kanały w tv:P, trafiłam na wywiad z aktorką, Katarzyną Zielińską, która rzekła, że iż od podstawówki chciała zamieszkać w Wawie i po dwudziestu latach jej się to udało. Bardzo pozytywna historia. Często takie dziecięce marzenia są przecież bagatelizowane i wyśmiewane. A tu proszę, udało się. Oczywiście zaraz ktoś powie, że to nic trudnego ale tu chodzi o urządzenie sobie w tej wawie takiego życia jakiegoona pragnęła.
      Gorzej jak planują rodzice, to jest koszmar i duża krzywda dla dziecka.
      • fuzja.jadrowa Re: planowanie przyszłości 24.02.13, 15:10
        > Gorzej jak planują rodzice, to jest koszmar i duża krzywda dla dziecka.

        I tak, i nie. Gdyby nie niektorzy rodzice, nie byloby dzis wielu wybitnych sportowcow, na przyklad.
        • eat.clitoristwood Re: planowanie przyszłości 24.02.13, 15:13
          fuzja.jadrowa napisała:

          > I tak, i nie. Gdyby nie niektorzy rodzice, nie byloby dzis wielu wybitnych sportowcow, na
          > przyklad.

          Ufff, zimny pot przerażenia mnie oblał.
          • fuzja.jadrowa Re: planowanie przyszłości 24.02.13, 15:32
            Wiem!

            Wyobraz sobie, ze nie mozesz kibicowac tenisowym odpowiednikom Hołoty i Sałaty. :D
            Tacy juz w wieku 5-6 lat zaczynaja machac rakieta.
            • eat.clitoristwood Re: planowanie przyszłości 24.02.13, 15:44
              fuzja.jadrowa napisała:

              > Wyobraz sobie, ze nie mozesz kibicowac tenisowym odpowiednikom Hołoty i Sałaty.

              Ja uważam, że świat bez kibiców byłby piękniejszy. :)
        • rekreativa Re: planowanie przyszłości 24.02.13, 15:23
          Ha, ha, ale strata.
          • fuzja.jadrowa Re: planowanie przyszłości 24.02.13, 16:21
            > Ha, ha, ale strata.

            Dla ciebie osobiscie, to moze sobie byc cokolwiek.

            Wielu z nich do trzydziestki zarobi wiecej niz przecietny Kowalski (ktoremu determinacji starcza jedynie na dowleczenie sie z kanapy do lodowki) przez cale zycie, zajmujac sie tym, co lubia i opanowujac to do perfekcji. I jeszcze przy okazji mozna ich popodziwiac.
            • simply_z Re: planowanie przyszłości 24.02.13, 16:30
              wiesz jak tak czytam o problemach niektorych sportowcow ze stawami ,kolanami itd to nie zazdroszczę im tych pieniędzy.
              • fuzja.jadrowa Re: planowanie przyszłości 24.02.13, 16:44
                Cos za cos.

                Mozna tez zaharowywac sie cale zycie, siedziec za biurkiem, brac nadgodziny i majac 50 lat zejsc na zawal.
                • simply_z Re: planowanie przyszłości 24.02.13, 17:06
                  masz strasznie czarno białą wizję życia;)
        • blond_suflerka Re: planowanie przyszłości 24.02.13, 15:34
          fuzja.jadrowa napisała:


          > I tak, i nie. Gdyby nie niektorzy rodzice, nie byloby dzis wielu wybitnych spor
          > towcow, na przyklad.

          Coś ja gdzieś ostatnio czytałam o badaniach mówiących o tym jak bardzo nieszczęśliwi są ludzie na szczycie.Jak sobie przypomnę to znajdę i wkleję. Także pytanie jest takie-czy to na pewno dobra droga dla tych ludzi? No ale z drugiej strony ktoś w końcu musi być na szczycie i w sumie też nigdy nie wiadomo czy byłoby lepiej gdyby ten ktoś został kierowcą.
        • kawoosia Re: planowanie przyszłości 24.02.13, 19:47
          I pianistów, muzyków ogólnie, to się zaczyna w wieku 4-5 lat. To nic złego, że rodzice troszczą się o edukację dziecka :) jak podrośnie i tak samo wybierze, a im więcej świata pokażą rodzice tym lepiej, prawda?
    • soulshuntr Re: planowanie przyszłości 24.02.13, 15:37
      If you want to make God laugh, tell him about your plans. – Woody Allen.
      • alienka20 Re: planowanie przyszłości 24.02.13, 21:03
        Na początku lipca zdaje się, że usłyszałam bardzo gromki śmiech ;P
    • good_morning Re: planowanie przyszłości 24.02.13, 15:42
      jak mialam 12 lat, to chcialam byc sledczym. wiecie, aglutynacja krwinek, badanie sladow i te sprawy...
      a potem okazalo sie, ze chemia to nie jest moj mocny punkt :D
    • krytyk-systemu-edukacji Re: planowanie przyszłości 24.02.13, 15:46
      > planowanie przyszłości

      – Przepraszam – łagodnie powiedział nieznajomy – po to, żeby czymś kierować, trzeba bądź co bądź mieć dokładny plan, obejmujący jakiś możliwie przyzwoity okres czasu. Pozwoli więc pan, że go zapytam, jak człowiek może czymkolwiek kierować, skoro pozbawiony jest nie tylko możliwości planowania na choćby śmiesznie krótki czas, no, powiedzmy, na tysiąc lat, ale nie może ponadto ręczyć za to, co się z nim samym stanie następnego dnia?
      Bo istotnie – tu nieznajomy zwrócił się do Berlioza – proszę sobie wyobrazić, że zaczyna pan rządzić, sobą i innymi, że tak powiem – dopiero zaczyna się pan rozsmakowywać i nagle okazuje się, że ma pan... kche... kche... sarkomę płuc... – I cudzoziemiec uśmiechnął się słodko, jak gdyby myśl o sarkomie płuc sprawiła mu przyjemność. – Tak, sarkoma – po kociemu mrużąc oczy powtórzył dźwięczne słowo – i pańskie rządy się skończyły! Interesuje pana już tylko los własny, niczyj więcej! Krewni zaczynają pana okłamywać. Pan czuje, że coś jest nie w porządku, pędzi pan do uczonych lekarzy, potem do szarlatanów, a w końcu, być może, idzie pan nawet do wróżki. Zarówno to pierwsze, jak to drugie i to trzecie nie ma żadnego sensu, sam pan to rozumie. I cała historia kończy się tragicznie – ten, który jeszcze niedawno sądził, że o czymś tam decyduje, spoczywa sobie w drewnianej skrzynce, a otoczenie, zdając sobie sprawę, że z leżącego żadnego pożytku mieć już nie będzie, spala go w specjalnym piecu.
      • female.pl Re: planowanie przyszłości 25.02.13, 11:56
        Bulhakow odpowiedzial na pytanie, kto kieruje nasza przyszloscia.
    • stanislaw.smietana Re: planowanie przyszłości 24.02.13, 15:46
      mnie smieszy np, ze biora dom na kredyt i twierdza ze to ich mieszkanie (a przeciez jest banku) i snuja plany jak to bede mieszkac
    • simply_z Re: planowanie przyszłości 24.02.13, 16:00
      znam ludzi ,którzy od dziecka chcieli byc inżynierami czy naukowcami ,więc może nie do końca jest to głupi pomysł...
      • soulshuntr Re: planowanie przyszłości 24.02.13, 16:05
        nie jest glupim pomyslem nakreslenie jakichs ogolnych zarysow, ale juz ukladanie przyszlosci jak domek z klockow to po prostu komedia.
        • alpepe Re: planowanie przyszłości 24.02.13, 17:00
          mam kuzynkę, która w podstawówce wiedziała, że będzie lekarką, od 6. klasy podstawówki brała korki z fizyki, z chemii i biologii chyba też. Obecnie robi specjalizację.
          • 28stasia Re: planowanie przyszłości 24.02.13, 18:57
            > mam kuzynkę, która w podstawówce wiedziała, że będzie lekarką, od 6. klasy pods
            > tawówki brała korki z fizyki, z chemii i biologii chyba też. Obecnie robi specj

            szacun dla kuzynki za mega konsekwencję.
            • grassant Re: planowanie przyszłości 25.02.13, 12:47
              może większy dla jej rodziców. :))
              • 28stasia Re: planowanie przyszłości 25.02.13, 19:47
                > może większy dla jej rodziców. :))

                Wolę wierzyć, ze są na świecie takie idealne dzieci ;)
    • gr.eenka Re: planowanie przyszłości 24.02.13, 17:00
      czasami na wybór zawodu przez dziecko ma zawód wykonywany rodziców.
      Często są to zawody pokoleniowe : lekarze, prawnicy, złodzieje
      • stanislaw.smietana Re: planowanie przyszłości 24.02.13, 19:29
        i dziwki
      • facettt nie szalej. 24.02.13, 19:45
        gr.eenka napisało:
        > czasami na wybór zawodu przez dziecko ma zawód wykonywany rodziców.
        > Często są to zawody pokoleniowe : lekarze, prawnicy, złodzieje

        nie szalej.
        a ilu ich potrzeba?
        a motorniczy i hydraulik - to co ?
    • sheep2 Re: planowanie przyszłości 24.02.13, 19:50
      bez planu to nie ma prawdziwego dorosłego życia..
    • akle2 Re: planowanie przyszłości 24.02.13, 20:10
      Jak się nie wie, czy się chce być lekarzem, czy prawnikiem, to faktycznie lepiej nie wybierać tych zawodów. Nota bene związanych z douczaniem się przez całe życie.
      • female.pl Re: planowanie przyszłości 25.02.13, 11:59
        wiesz, z medycznego punktu widzenia, douczanie sie przez cale zycie, czyli nic innego jak cwiczenie pamieci jest bardzo dobre.
    • mila2712 Re: planowanie przyszłości 24.02.13, 21:05
      Piszesz o dwóch różnych rzeczach:
      planowanie własnej przyszłości - nie jest to bynajmniej śmieszne - powiedziałabym że odpowiedzialne i świadczy o poważnym podejściu do życia.
      planowanie przyszłości dziecka - wynika to z nadmiernej troski i chęci aby dziecko miało to na co jego rodziców nie było stać. Lekarz, prawnik to nadal pożądane zawody - ale sztucznie kreowane poprzez powtarzanie mitów jaki wokól nich narosły. Ale żeby ktoś chciał aby dziecko bylo aktorem? Pierwsze słyszę.
      No to się ciesz że masz tak 'młody'zawód i być może niewielką konkurencję ( zdążysz jeszcze zbić kokosy :D )
    • mm969696 Re: planowanie przyszłości 24.02.13, 23:12
      właściwie już gdy jesteśmy dziećmi ważą się nasze losy. Gdy w wieku 15 lat zawalisz szkołę, nie dostaniesz sie do dobrego liceum, jeśli nie dostaniesz się do dobrego liceum, nie dostaniesz się na dobre studia. No i potem już nic nie jest tak jakby się chciało.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: planowanie przyszłości 24.02.13, 23:18
        liczy się wiedza a nie papierek, Bill Gates nawet studiów nie ukończył, wiedziałaś o tym?
        • simply_z Re: planowanie przyszłości 24.02.13, 23:38
          a mnie sie wlasnie nie podoba takie podejscie..to chyba znak naszych czasów,że o wartości człowieka świadczy kasa ,a nie jego rzeczywista wiedza czy osiągnięcia. Czy naprawdę (nie mówię tutaj o Gatesie) twórca kretyńskiego portalu kwejk jest lepszy od np. wybitnego chirurga?
          albo osoba ,która potrafi sprawnie projektować stronki internetowe od kogos kto od lat zgłębia wiedzę na mniej dochodowy ,choć ważniejszy temat?
          • jan_hus_na_stosie2 Re: planowanie przyszłości 24.02.13, 23:44
            simply_z napisała:

            > Czy naprawdę (nie mówię tutaj o Gatesie) twórca kretyńskiego portalu kwejk
            > jest lepszy od np. wybitnego chirurga?

            wybitni chirurdzy raczej biedni nie są ;)

          • princess_yo_yo Re: planowanie przyszłości 25.02.13, 12:46
            ale o wartosci wiedza swiadczy jego osobista wiedza i osiagniecia, ukonczenie studiow to nie jest osiagniecie za ktore nalezy sie nagroda i uznanie.
            jesli formalna edukacja przeklada sie na wiedze i umiejetnosci i produkuje osiagniecia to mamy sukces, w innym przypadku oczywiscie nie ma sie czego wstydzic ale i nie ma tez byc z czego az tak strasznie dumnym.
            i zeby nie bylo ukonczylam dosc trudne studia z najlepszym mozliwym wynikiem, ale nie jestem z tego powodu wiecej warta od kogos kto jest w stanie osiagnac sukces bez tego.
    • berta-death Re: planowanie przyszłości 25.02.13, 00:37
      Ktoś kiedyś powiedział, że jak chcesz rozśmieszyć bozię, to powiedz jej o swoich planach, ale zdaje się, ktoś już to we wcześniejszym wpisie zacytował. I to w zasadzie jest kwintesencją planowania.

      Nie mniej jednak zostawianie wszystkiego przypadkowi też zbyt rozsądne nie jest. To nawet nie chodzi o to, żeby sobie wszystko zaplanować, ale żeby być mniej więcej przygotowanym na różne przeciwności losu. Jak to Peter Drucker, guru od zarządzania, mawiał, ludzie dzielą się na trzy kategorie. Pierwsza w razie pożaru wrzeszczy niech ktoś coś zrobi, niech ktoś coś wymyśli. Druga biegnie szukać gaśnicy. Trzecia zabiera się za gaszenie, bo ma gaśnicę pod ręką, gdyż przewidziała zawczasu, że takowa może być kiedyś potrzebna. I tylko ci z kategorii trzeciej mają szansę na sukces. A tych jest garstka.

      W związku z powyższym nie zaszkodzi zawczasu wyposażyć dziecko w gaśnicę. Taką gaśnicą mogą być lekcje muzyki, rysunku, trening sportowy, czy dobra edukacja, zwłaszcza jak się zauważy talent. Bo a nuż to coś może stać się w przyszłości narzędziem do zarabiania pieniędzy. I dopóki pamięta się o tym, że nawet przy intensywnej pracy i wybitych zdolnościach, prawdopodobieństwo odniesienia sukcesu w dowolnej dziedzinie, jest bliskie zeru, bo nie dość, że konkurencja jest ogromna, to jeszcze inne niż talent i praca uwarunkowania, są istotne, z dobrymi koneksjami na czele, to tragedii nie ma. Gorzej jak ludzie zachowują się jak dawni rodzice, którzy usłyszawszy, że kastraci są nadzianymi celebrytami swojej epoki, masowo poddawali swoich synów kastracji, żeby im zapewnić świetlaną przyszłość. Niestety nie pomyśleli o tym, że tych uznanych sopranistów jest ledwo garstka, natomiast cała reszta to w najlepszym wypadku męskie prostytutki.
    • headvig Re: planowanie przyszłości 25.02.13, 07:05
      cóż, ja akurat żałuję, że w wieku 15 lat wybrałam szkołę głupio. żałuję też, że nikt mną nie pokierował wtedy.
      • female.pl Re: planowanie przyszłości 25.02.13, 12:10
        Uwazam, ze wcale nie jest bledem pokierowac dziecko czy nawet narzucic mu pewna droge realizacji przyszlego zawodu. Dorosly czlowiek lepiej orientuje sie w tym, co jest grane na rynku pracy i w jakim kierunku podaza swiat. Mam prawie 17- latka w domu, ktoremu sama doradzalam, ze informatyka ma przyszlosc a historie moze jedynie studiowac na kierunku nauczycielskim w Niemczech, bo inna wersja wiaze sie jedynie z przyszloscia bezrobotnego historyka.
    • wez_sie Re: planowanie przyszłości 25.02.13, 13:11
      a planowales, ze zostaniesz na ojcowiznie i zajmiesz sie rola, czy jednak wielka karyjera we stolicy?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka