Dodaj do ulubionych

głupia jestem...

28.02.13, 17:40
Choć nie taka stara jeszcze. Źle mi i to na własne życzenie,bo ja od początku wiedziałam że nic z tego nie będzie na dłuższą metę. I oczywiście nadal się łudzę,tylko po co? A najbardziej wkurza mnie ja sama,że siedzę i myślę...odezwie się jeszcze czy już nie? I oczywiście czekam na głupi telefon od poniedziałku. Ja wiem że możliwe jest to że nie ma jak, ale i tak się boję że to koniec. I jednocześnie wiem że i tak musiało się kiedyś skonczyć więc dlaczego akurat nie teraz?? Dlaczego nie potrafię sobie olać go ot tak?
Obserwuj wątek
    • Gość: ja-szczurka Re: głupia jestem... IP: 84.40.154.* 01.03.13, 08:09
      ja też jestem głupia (patrz: wątek życie to jednak jest wredne)
      tez wiedziałam od początku że szanse zerowe
      i też nie mogę przestać o nim mysleć
      nie umiem doradzić ale łączę się z tobą w tych trudnych chwilach
      to się chyba nie da tak po prostu olać, trzeba przecierpieć, przeczekać i ... no nie wiem, upić się gdzieś po drodze? ale nadzieja nie da się tak łatwo zabić, oj nie...
      dlatego trzymam kciuki, żeby on jednak do ciebie zadzwonił :-)
      • facettt a moze facettt nie moze sie zdecydowac 01.03.13, 15:34
        ktora z was dwu wybrac i tez siedzi i mysli ?
    • facettt zara... 01.03.13, 15:33
      ale czy to sie w ogole zaczelo ?
      bo z tekstu to nie wynika...
      • grazkavita Re: zara... 01.03.13, 15:38
        Moje drogie świat jest tak mały , że prędzej czy później ich spotkacie, ale czy warto czekac? Może jednak jakimś fortelem się przyczaić, namierzyć i dowiedzieć cojest grane?
        • jamala77 Re: zara... 04.03.13, 17:10
          u mnie nadal cisza...w tamtym tygodniu próbowałam się skontaktować,ale nic z tego. Jedyne co wiem to że miał zablokowane konto w tel. Czuję się oszukana...bo wiem że gdyby chciał się odezwac to na głowie by stanął i się odezwał. Tylko dlaczego w sobotę mi mówił,żebym się nie martwiła i że damy radę? Nie rozumiem co sie musiałoby stać takiego żeby ot tak zmienił zdanie. Można tak z dnia na dzień kogoś sobie olać?
          tak właśnie myślałam żeby się przyczaić i dowiedzieć...Tylko że jak próbowałam zadzwonić z obcego numeru to nie on odebrał,po drugie wiem że jest trudno spotkać go gdzieś samego.
          Do kitu to wszystko, a wiedziałam żeby sie nie pakować w żadne takie układy i proszę...mam za swoje.
          • grazkavita Re: zara... 04.03.13, 20:14
            Swiat jest mały, predzej czy później okazja sie nadarzy, ale czy warto czekac?
            • jamala77 Re: zara... 06.03.13, 19:57
              no i wyjaśniło się...dzisiaj rano...miał wypadek i był w szpitalu. :/
              • grazkavita Re: zara... 07.03.13, 10:24
                Teraz się nim opiekuj, niech ci zdrowieje, wszystkiego dobrego!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka