02.03.13, 22:32
Witam, prosze o wskazówki, radę, bo jeszcze trochę a oszaleję. Wiem, że najlepszym rozwiązaniem to odejść z pracy, ale muszę wytrzymać do ok.czerwca. Rok temu, jadąc w podróż służbową z szefem, zaczął dawać mi sygnały, że coś do mnie czuje. Powiem szczerze, że tak się na początku zapowietrzyłam, że nie wiedziałam jak reagować. Postanowiłam, że grzecznie dam do zrozumienia, że mnie to wogóle nie interesuje. Myślałam, że zrozumie i odpuści, tym bardziej, że współpracuję również z jego żoną i rodziną. Dodam tylko, że facet wyglądem i zachowaniem jest dla mnie odpychający. Po prostu wulgarny i burakowaty. Niestety przy następnym wyjeździe powiedział mi wprost, że ma na mnie ochotę. Byłam tak zdenerwowana, ale z opanowaniem powiedziałam, że to tylko jest jego problem, bo mnie ta sprawa nie dotyczy i zamknęłam się w pokoju. Po tym incydencie jakiś czas był spokój. Niestety po kilku miesiącach znów na wyjeździe powiedział wprost, że to moja wina bo to ja mu wysyłałam sygnały, że jestem nim zainteresowana. Ale mnie wtedy wkurzył. Od dwudziestu lat jestem mężatką, nigdy nie interesowałam się innymi facetami, nie czuję potrzeby. Po drugie on jest obleśny, w życiu na niego bym nie spojrzała, nawet gdybym była wolna. Powiedziałam, że ma jakieś urojenia, bo ani swoim ubiorem, ani swoim zachowaniem nigdy go nie prowokowałam. Wybrał się do psychiatry, dostał jakieś leki i twierdził, że to wszystko przeze mnie. Powiedziałam, że kończe temat bo to nie moja sprawa i nic mnie to nie interesuje. No i niby nie wracał do tematu, ale zaczął zachowywać się tak, jakby bardzo mu na mnie zależało. Jakieś komplementy, oczywiście bezsensowne, nadskakiwał mi itp. Z jego żoną jestem w przyjacielskich stosunkach, żal mi jej, nie chcę jej krzywdzić, ale nie wiem już co mam robić. Powiedziałam mu że już nigdy z nium nigdzie nie pojadę. Niby przyjął do wiadomości, ale za chwilę , że jeednak tak nie można bo taka praca. Powiedziałam wprost, że w takim razie szukam innej pracy. Zapewnił, że nie będę jeździć i że nie mams zukać nowej pracy. Za parę dni przy żonie powiedział, że chyba trzeba będzie znów pojechać do p.X na kilka dni. Zamurowało mnie. Dziś powiedziałam, że ma do mnie sie tak odzywać jak do innych pracowników, zwłaszcza kobiet. Powiedział, że ok, a już za dwie godziny znów było to samo. Na dodatek znów próbował wciskać mi, że to wszystko wyszło ode mnie, bo był znów na rozmowie u psychiatry i ten mu powiedział, że to nie mogą być urojenia. Mam wrażenie, że zaraz ja oszaleję. Powiedziała, że nie interesują mnie jego wizyty u psychiatry, bo ja wiem co mówiłam i nie wciśnie mi, że ja się jim interesowałam. On chyba jest naprawdę chory, bo cały czas wierzy w swoją wersję. Nie mogę porzucić pracy z dnia na dzień, ale czy wytzymam jeszcze te parę misięcy. Gdy jesteśmy sami czuję jego wzrok na sobie, ja wógóle unikam jego wzroku. Wiem, że szuka kontaktu wzrokowego jakby chciał mnie zauroczyć. Boże, przecież ja nie mam dwudziestu lat, mysłała, że mnie już coś takiego nie dotyczy. Dziewczyny godzę sie na wszystko, albo na mnie wskoczcie i nawrzeszczcie, albo jakies rady. Jestem tak roztrzęsiona, że potrzebuję jakiś odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • maly.jasio a co to obrazajace jest ? 02.03.13, 22:35
      a co to - obrazajace jest powiedziec nawet szefowi, ze: - sorry, ale Pan nie jest w moim typie ?
    • mila2712 Re: szef 02.03.13, 22:40
      Powiedz facetowi wprost, że nie ma liczyć na waszą bliższą współpracę bo nic z tego nie będzie.
      Nagraj go dyktafonem zawsze możesz to wykorzystać w rozmowie z zaprzyjaźnioną żoną
      • wielkafuria Re: szef 02.03.13, 22:49
        dokładnie. Zawsze włączaj dyktafon jak jest w pobliżu. To jest molestowanie, zawsze możesz go o to oskarżyć. Będziesz potrzebowała dowodu. I nie dla żony tylko dla sądu.

        masakra. wspołczuję.
        • mila2712 Re: szef 02.03.13, 22:54
          dla sądu przede wszystkim
          ale można nagranie przedstawić żonie i choć trochę zrekompensować sobie nieprzyjemności - obserwując powolny upadek faceta
          • gr.eenka Re: szef - no nie wiem 03.03.13, 20:22
            - nomila2712 napisała:

            > dla sądu przede wszystkim
            > ale można nagranie przedstawić żonie i choć trochę zrekompensować sobie nieprz
            > yjemności - obserwując powolny upadek faceta
            nie jest to dobry pomysł, jak większość wpisów na tym forum - żona będzie uważała, że to wina tej kobiety a nie biednego misia.
            Skoro miś mówi że prowokowała, to prowokowała

            • mila2712 Re: szef - no nie wiem 03.03.13, 21:03
              mojej koleżance taka żona uwierzyła, była wprawdzie awantura ale potem to nawet podziękowała
              warto spróbować
              • gr.eenka Re: szef - no nie wiem 03.03.13, 21:08
                jeśli mąż burak to ma żonę wartą siebie - ja bym nie przesadzała
                • mila2712 Re: szef - no nie wiem 03.03.13, 21:14
                  Zgoda
                  ale tam była bardzo skomplikowana sytuacja - potrzebne były konkretne dowody

                  Tak naprawdę nie wiem jakbym zachowała się w sytuacji w jakiej znalazła się autorka
                  • gr.eenka Re: szef - no nie wiem 03.03.13, 21:18
                    generalnie wychodzimy z założenia, że ufamy mężowi - tak mi się wydaje .
                    Co do problemu autorki wątku, nigdy nie miałam takiej sytuacji - więc trudno mi tu gdybać.
                    • mila2712 Re: szef - no nie wiem 03.03.13, 21:23
                      gr.eenka napisał:

                      > generalnie wychodzimy z założenia, że ufamy mężowi - tak mi się wydaje .

                      lepiej za bardzo nie ufać :)
                      gorzej jak mąż nam nie ufa
                      • gr.eenka Re: szef - no nie wiem 03.03.13, 21:26
                        mila2712 napisała:

                        > gr.eenka napisał:
                        >
                        > > generalnie wychodzimy z założenia, że ufamy mężowi - tak mi się wydaje .
                        >
                        > lepiej za bardzo nie ufać :)
                        > gorzej jak mąż nam nie ufa

                        niby czemu?
                        • mila2712 Re: szef - no nie wiem 03.03.13, 21:32
                          >lepiej za bardzo nie ufać :)
                          tak jak w stosunku do wszystkich tak i do męża zaufanie jest ograniczone nigdy do końca nie wiesz do czego zdolna jest druga osoba, można się potem bardzo zdziwić

                          > gorzej jak mąż nam nie ufa
                          bo mężowie wolą sobie wiele różnych rzeczy dopowiedzieć niż zapytać i mamy mały kłopot
                          • gr.eenka Re: szef - no nie wiem 03.03.13, 21:35
                            to w takiej sytuacji należałoby w sypialni pod poduszką mieć sztylet lub pistolet.
                            • mila2712 Re: szef - no nie wiem 03.03.13, 21:37
                              u mnie to niemożliwe jestem zbyt impulsywna :)
                              • gr.eenka Re: szef - no nie wiem 03.03.13, 21:44
                                mila2712 napisała:

                                > u mnie to niemożliwe jestem zbyt impulsywna :)
                                jest nadzieja, że nie trzymasz tego noża pod poduszką
                                • mila2712 Re: szef - no nie wiem 03.03.13, 21:48
                                  pod poduszką nie - ale w kuchni mam niezły koplet z tasakiem na czele :p

                                  pod poduszką to często komórka leży żebym mogła wstać rano dp pracy
                                  • tatibi Re: szef - no nie wiem 04.03.13, 12:55
                                    Trzymaj tak dalej komorke przy glowie i zebys sie nie zdziwila jak nowotwora mozgu dostaniesz.Komorka nie dosc ze emituje cieplo ktore szkodzi mozgowi to stale wysyla i otrzymuje sygnaly z sieci a to rowniez przechodzi przez twoje cialo. A im komorka blizej ciala tym sygnal jest silniejszy. Czy slyszlas o elektrosmogu? W Polsce malo sie o tym mowi ale w Szwajcarii na przyklad to jest dosc czesto omawiane w prasie.
                                    • mila2712 Spokojnie 04.03.13, 21:08
                                      co wieczór tej komórki pod poduszką nie trzymam
                                      rzekłabym...... sporadycznie
          • maugorzata2008 Re: szef 08.03.13, 10:37
            Zacznijmy od tego, że facet już teraz jest trochę nieobliczalny. Jak mu się jeszcze rozwali małżeństwo, to będzie to w jego odczuciu wina "rozwalającej" i może jeszcze dwód na to, że tak naprawdę jej na nim zależy. Wtedy facet może albo zmienić ton i zrobić się niebezpieczny, albo uwolniony od żony zrobić się jeszcze bardziej upierdliwy.
            • andrzejek96 Re: szef 08.03.13, 17:21
              eh te baby wiecznie marzą im się Harlekiny i wkręcaja sobie takie g.ówno ,ze szef ma na nie ochotę
              mało to innych kobiet wokół ? jak nie ty to na Twoje miejsce będzie 1000 chętnych innych kobiet i do tego bardzo zadowolonych
              • gr.eenka Re: szef 08.03.13, 18:01
                andrzejek96 napisał:

                > eh te baby wiecznie marzą im się Harlekiny i wkręcaja sobie takie g.ówno ,ze sz
                > ef ma na nie ochotę
                > mało to innych kobiet wokół ? jak nie ty to na Twoje miejsce będzie 1000 chętny
                > ch innych kobiet i do tego bardzo zadowolonych
                ot i takie jest życie kobiety. Jak nie da dupy to ją wypi...lą na bruk.
                • mila2712 Re: szef 08.03.13, 19:45
                  Grinko

                  zaraz padnę

                  poważnie tak myślisz ?
                  • gr.eenka Re: szef 08.03.13, 19:49
                    mila2712 napisała:

                    > Grinko
                    >
                    > zaraz padnę
                    >
                    > poważnie tak myślisz ?
                    no a co można mśleć na podstawie powyższego wpisu. Zapewne to przedstawiciel biznesu polskiego
                    • mila2712 Re: szef 08.03.13, 19:51
                      że kobieta jest słaba psychicznie
                      że nie wie jak faceta skutecznie załatwić

                      • gr.eenka Re: szef 08.03.13, 19:54
                        niec takiego nie pisał
                        • mila2712 Re: szef 08.03.13, 20:02
                          Jezu
                          kto ?
                          • gr.eenka Re: szef 08.03.13, 20:14
                            mila2712 napisała:

                            > Jezu
                            > kto ?
                            Miluś no ta łachudra jedna : eh te baby wiecznie marzą im się Harlekiny i wkręcaja sobie takie g.ówno ,ze szef ma na nie ochotę
                            mało to innych kobiet wokół ? jak nie ty to na Twoje miejsce będzie 1000 chętnych innych kobiet i do tego bardzo zadowolonych
                            no niby co to ma mówić?
                            ja nigdy nie sypiałam z szefami i może dlatego tak marnie na tym wychodzę, ale poważnie to nie miałam takich propozycji jak autorka nawet będąc na wyjazdach służbowych mniejszych lub większych :)
                            • mila2712 Re: szef 08.03.13, 20:18
                              a ten
                              tak masz rację łachudra

                              ja nie mam dość wyjazdów służbowych ( i tego co tam niektórzy wyprawiają )
                              • mila2712 Re: szef 08.03.13, 20:19
                                prostuję

                                MAM DOŚĆ I WYJAZDÓW I TEGO CO TAM NIEKTÓRZY WYPRAWIAJĄ
                                • gr.eenka Re: szef 08.03.13, 21:02
                                  dobra, dobra, głodnemu chleb na myśli
                              • gr.eenka Re: szef 08.03.13, 20:32
                                zbereźnica jedna jesteś :D
                                • mila2712 Re: szef 08.03.13, 20:35
                                  nie
                                  pomyliłam się

                                  nie wyjazdom i nie temu co tam się wyprawia :)
                                  • gr.eenka Re: szef 08.03.13, 21:03
                                    moje wyjazdy to takie grzeczne były
              • mila2712 Co ty nie powiesz.... 08.03.13, 19:13
                taki facet to szczyt marzeń wszystkich kobiet ? - dobry żart wprost wyśmienity
    • krytyk-systemu-edukacji Re: szef 02.03.13, 22:55
      Wydaje mi się, że on zwariował na Twoim punkcie, że szalej za Tobą. :)
      • mila2712 Re: szef 02.03.13, 23:00
        oczywiście masz na myśli stan chorobowy :)
        a autorka też bliska obłędu ( ale to ze strachu )
        • krytyk-systemu-edukacji Re: szef 02.03.13, 23:03
          > oczywiście masz na myśli stan chorobowy :)

          Tak, choć do dziś wieczór sądziłem, że to taka przenośna po prostu, że tak się tylko mówi. :)
          • mila2712 Re: szef 02.03.13, 23:10
            A przedtem co sądziłeś?

            Kolego Krytyku gratujuję - mam na myśli sukces zawodowy :)
            • krytyk-systemu-edukacji Re: szef 02.03.13, 23:40
              > Kolego Krytyku gratujuję - mam na myśli sukces zawodowy :)

              Przepraszam za swoje buńczuczne posty o sukcesie zawodowym, to było wyjątkowo żałosne. :( Odbiło mi trochę, kiedy mnie przydzielono do tego nowego projektu, i w ogóle bardzo się ostatnio dziwię, że udało mi się cokolwiek osiągnąć, bo wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały swego czasu, że raczej nic ze mnie nie będzie.

              Cóż, posty pisane pod wpływem szoku i euforii poszły w Polskę, i nie mam już możliwości ich cofnięcia, niestety. :/
              • mila2712 Re: szef 03.03.13, 21:25
                :D
                moje życzenia są jak najbardziej szczere

                więcej wiary kolego :)
      • lolcia-olcia Re: szef 03.03.13, 09:26
        nie ma się z czego cieszyć tacy ludzie potrafią być bardzo nachalni,
    • marguy Re: szef 02.03.13, 23:34
      Napisalas, ze szef to odrazajacy prostak i tym samym odpowiedzialas na pytanie dlaczego cie przesladuje.
      Dlatego, ze gdy takie prostacie chamiska maja choc odrobine wladzy w rekach zaczynaja ja wykorzystywac i wiekszosci przypadkow im sie to udaje. Ty powiedzialas nie i wlasnie tego nie moze strawic. I to do tego stopnia, ze popadl w pewnego rodzaju fiksacje.

      Nagrywaj jego teksty, zglos na policje, pokaz zonie i nie daj sie zastraszyc.
    • andrzejek96 Re: szef 03.03.13, 06:53
      w naszym państwie tekst nagrany na cokolwiek czytaj :dyktafon, telefon,smartfon itp jest żadnym dowodem w sprawie tym bardziej przed sądem. Dziwi mne Twoja postawa i zachowanie nie wiem na co jeszcze liczysz szukaj innej roboty na Twoje miejsce znajdzie się 10-siątka innych o wiele młodszych kobiet .Brutalne wiem ale prawdziwe takie sa realia
      • to.niemozliwe Re: szef 03.03.13, 07:08
        Czy aby na pewno nie jest dowodem? Czytalem, ze w USA tak jest, ze dowod nie moze byc zdobyty nielegalnie, wtedy jest pomijany, ale w PL jest inaczej. Zna sie ktos na tym?
      • 5th_element Re: szef 04.03.13, 13:34
        andrzejek96 napisał:

        > w naszym państwie tekst nagrany na cokolwiek czytaj :dyktafon, telefon,smartfon
        > itp jest żadnym dowodem w sprawie tym bardziej przed sądem.

        Urban legend. U mnie akurat był to jak najbardziej dowód tym bardziej, ze sie szef slow ani glosu swego nie wypieral. Polecam nagrywanie szmaciarza
    • paco_lopez Re: szef 03.03.13, 07:33
      wszystkiego najlepszego. tylko ktoś kto nie ma większych zmartwień pitoli o takich sprawach i udaje , straszny problem.
      • andrzejek96 Re: szef 03.03.13, 07:40
        taaaaa pewnie sama sobie uroiła taki problem i się jeszcze w to wkręca
        to są "baby" ich nigdy nie zrozumiesz :/
    • kol.3 Re: szef 03.03.13, 08:10
      Jeśli w czerwcu masz szansę na jakąś zmianę zawodową, to musisz wytrzymać. Szefa możesz nagrać, tylko nie wiem, czy jest sens się w tym babrać. Jak znam żony, uzna że ty go prowokowałaś a on jest biedny misio itd...
      • nie.mam.20 Re: szef 03.03.13, 08:40
        mozna wrzucic na FB :P
        malo wam w tv pokazowek politycznych z nagraniami?
        powinna miec dyktafon wlaczony przez caly czas pobytu w pracy (potrzebna karta o wiekszej pojemnosci) oraz zmiana baterii. albo nagrywac telefonem, w domu przekladac na twardy.
        Zawiadomienie policji, sprawa karna oraz zawiadomienie zony oraz skandal w srodowisku. Mysle, ze kolega szybko zapomni o kolezance.
        • facet_on_line Re: szef 03.03.13, 08:58
          heheh to juz zakrawa na psychozę
          która laska publicznie czyt. FB będzie się sama wystawiała , no miejcie drogi Panie wyobraznię .Facet ma władzę i nie sądzę aby to on w tej sprawie był przegrany .szukaj nowej roboty
    • znerwicowana42 Re: szef 03.03.13, 18:01
      Dzięki za wszystkie podpowiedzi i opinie. Naprawdę to z nie mam z nikim porozmawiać na ten temat. Mężowi powiedziłam tylko wersję okrojoną, bo boję się że rozpęta awanturę bez przemyślenia i zastanowienia i po prostu mogę wyjść tylko na idiotkę. Utwierdziliście mnie w przekonaniu, żeby chodzić z dyktafonem. Głupia byłam, że dotychczas nie nagrywałam. Łudziłam się, że każda awantura była tą ostatnią i będę miała święty spokój, boże taka stara a taka naiwna. Muszę się zabezpieczyć, gdyby chciał się zemścić i zwolnić mnie z mojej winy. Boję się, bo wiem, że lubi chodzić po sądach i raczej sprawy wygrywa. Lepiej się czuje, gdy mogłam to z siebie wywalić.
      • astra21 Re: szef 08.03.13, 19:34
        Byłam molestowana w pracy, na sprawiedliwość nie licz bo trzeba mieć dowody, świadków, on może Cię pozwać o pomówienia do karnego jesli jest z niego taki h...j a jest, to szarpanie nerwów, walka w sądzie, ja nie dałam rady i się wycofałam. Zwolnij się już teraz nawet nie mając innej pracy szkoda twoich nerwów.
        • astra21 Re: szef 08.03.13, 19:40
          Jeśli w dodatku ma pieniądze to może Ci wykońyć w sądzie i procesować sie z Tobą latami, nie warto a rodzina w takich wypadkach nie wspiera tylko krytykuje mogłaś zrobić to, tamto itd. ja byłam sama nie mogłam znalećć innej pracy, dopiero po 3 latach wyszłam z depresji, po cięzkiej pracy z psychologiem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka