pinezka67
29.03.13, 16:59
Taka sprawa jest. Znajomej zaginął pies, tak się składa że wiem gdzie się on obecnie znajduje. Ona rozpacza bardzo za tym psem, właśnie dowiedziałam się od wspólnego znajomego że bardzo to przeżywa. No właśnie jest ale... ta znajoma jakiś czas temu BARDZO nie ładnie zachowała się wobec mnie i mojego faceta. Przez nią znaleźliśmy się w nie ciekawej sytuacji. Jest ona ogólnie wredną osobą, nie tylko w stosunku do nas. Dlatego zastanawiam się czy poinformować ją gdzie jej zwierzak się znajduje czy poprostu dać sobie spokój i niech cierpi za to co nam zrobiła? Uprzedzam komentarze, że ani ja, ani mój facet nie przyczyniliśmy się do zniknięcia pieska :) poprostu dowiedziałam się o tym przypadkowo. Jak mam postąpić waszym zdaniem?