pierozek_monika
22.07.04, 16:22
W te wakacje mam ten sam problem, co w zeszłym roku. Podporządkowałam się
planowi urlopów męża, i mam już przyznany w takiej porze, jak chciałam.
Szefowa poszła na rękę i tak przydzieliła urlopy mnie i wspópracownikom moim,
aby ktoś cały czas był na dyżurze. Szkoda, że ten rąbany moloch, zakład pracy
mojego męża zmienił plany (i nie wiadomo, czy jeszcze nie zmieni - oczywiście
na niekorzyść) i mamy do dyspozycji 7 dni wspólnego urlopu. ://///
Więcej Was w takiej sytuacji?