tibralte
07.04.13, 09:56
na ludzkie sukinsynstwo?
bo ja nie potrafie. jak sie zetkne z czyms co mi sie nie miesci w glowie, to moge sobie 100 razy tlumaczyc, ze po co, i ze nie warto, i ze sa ludzie i mendy, ale to nie pomaga bardzo.
biochemia mnie zalewa.
ktos ma/ mial podobnie?
jak sobie z tym radzic?