Dodaj do ulubionych

Pokój zaknięty na klucz

18.04.13, 17:50
Witam Panie, chciałabym was prosić o ocenę zachowania mojego chłopa :-)

Sytuacja wygląda tak: jesteśmy na etapie kupna mieszkania. On jest programistą i chciałby zacząć pracować jako freelancer z domu (w tym momencie pracuje u kogoś). Chciałby wobec tego mieć jeden pokój tylko dla siebie. Do tej pory nie mam żadnych uwag, też uważam, że miejsce do pracy powinno być całkowicie odosobnione od reszty domu. Rzecz w tym, że on chciałby sobie ten pokoik zamykać i nie chciałby, żebym miała do niego dostęp, kiedy go nie ma. I tutaj się zbuntowałam, bo nie podoba mi się to, że miałabym nie móc wejść do któregokolwiek z pomieszczeń w moim domu :/ I nie chodzi o to, że koniecznie chciałabym tam łazić i przestawiać meble, ale chciałabym w razie potrzeby móc tam wejść.
On jest szczerze zdziwiony moją reakcją i uważa, że to zupełnie normalne zamykać na klucz swoją pracę i nie dopuszczać absolutnie nikogo. Zresztą może ma rację, ale mimo wszystko mi się to nie podoba :/ Co wy na to? Przesadzam?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 17:55
      dla mnie to nienormalne. Co innego, gdy są małe dzieci i to one nie mają mieć dostępu.
    • gree.nka Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 18:10
      też bym chciała mieć własny pokój w którym bym sobie pracowała w domu czy coś, choć generalnie nie bardzo sobie wyobrażam, że tak by nie było, no ale gdyby było - to trudno.
      Wracając do własnego pokoju lub miejsca pracy to bym nie chciała by ktoś grzebał mi w komputerze, choć i tak grzebie, ale zamykać na klucz - to nie.
      • the_vicious_one Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 18:15
        Greenka, ja nie zamierzam grzebać w komputerze ;-) Zresztą i tak wszędzie ma hasła, których nie znam... i to mi akurat nie przeszkadza wcale, nie mam potrzeby korzystania z jego "pracowego" sprzętu.
        • gree.nka Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 18:32
          mimo wszystko trochę dziwny sposób pracy. przecież w pracy szef szefów też się nie zamyka na klucz i każdy z grubsza odważniejszy pracownik może wejść.
          • rand-all Re: Pokój zaknięty na klucz 20.04.13, 12:48
            wydaje mi się że on nie chce żebyś się tam kręciła i robiła porządek.
            Wiem że powiesz że nic tam nie ruszysz ale będziesz chciała poprzątac i rzeczy/materiały które ma ułożone ty poprzesuwasz czy schowasz do szuflady bo "do tak leżało" a teraz jest "porządek".
            Mam to samo w domu i wiem ile czasu zawsze naszukam się papierów/dokumentów.
            • eligiusz_podchrapek Zaproponuj zakup dwóch mieszkań obok siebie. 20.04.13, 18:35
              Może nie musicie mieszkać razem... Będzie miał swoje, zamykane królestwo, a Ty swoje. Jak będziecie się chcieli odwiedzać, to się będziecie odwiedzać :))

          • bzychnur Re: Pokój zaknięty na klucz 20.04.13, 23:05
            Zalezy co robi dla kogo... Sa pracodawcy wymaga podpisania klausury tajnosci.
            Nie ma powodu zeby zamykac sie na klucz w biurze przed szefem, ktory ma wglad do calej dokumentacji projektu, sam podpisal klausule tajnosci i podsunal ja swoim pracownikom.
            Natomiast zyciowa partnerka jest osoba postronna i wiedza ktora moze uzyskac wertujac papiery w takim sluzbowym pokoju nie jest jej do niczego potrzebna. Do biura meza tez sie przeciez nie przemyka, mylac czujnosc strazy zakladowej i forsujac zamki...
    • jamesonwhiskey Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 18:12
      nie chodzi o to, że koniecznie chciałabym tam łazić i przestawiać meble,

      chyba chciala bys jednak lazic

      ale chciałabym w razie potrzeby móc tam wejść

      w razie jakiej potrzeby ?

      chce miec swoje miejsce zeby mu nikt tam nie ryl i jak najbardziej to rozyumiem
      • six_a Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 18:16
        >chyba chciala bys jednak lazic

        a dlaczegóż miałaby nie "łazić" po swoim domu? pracę to się hasłem zabezpiecza, a nie kluczem w drzwiach.
        • reexpert Re: Pokój zaknięty na klucz 20.04.13, 14:14
          Więc zabezpiecz hasłem plik papierów i 3 segregatory, puchu marny.
          Aktówka z zamkiem szyfrowym o 1000 kombinacji ? :D

          A może po prostu chłop chce mieć tam własny pier.olnik, chlewik lub artystyczny nieład. I nie lubi jak mu się ktoś kręci i mówi "to źle stoi, to sobie przestaw, lampka powinna być z tej strony".
          • six_a Re: Pokój zaknięty na klucz 20.04.13, 14:21
            > Aktówka z zamkiem szyfrowym o 1000 kombinacji ? :D
            nie ma nic prostszego niż dorobienie klucza do pokoju, więc o jakim zabezpieczeniu w ogóle mówimy?

            co do chlewu, najlepiej kupić własny chlew, a nie udawać, że chce się z kimś mieszkać. i nic nie było o tym, że laska jest pedantką przestawiającą lampki z prawa na lewo, trzymaj się opisu.
            • reexpert Re: Pokój zaknięty na klucz 20.04.13, 21:18
              Skoro nie ma nic prostszego to dam Ci klucze.
              Są takie zamki, gdzie dorobić klucza się nie da, gwoli informacji.

              Laska nie musi się chwalić że jest pedantką, zresztą alkoholik też nie mówi że ma z tym problem. Dla niego to jest OK. Jak na razie to nie facetowi coś przeszkadza - on po prostu powiedział co chce.
              Facet zadeklarował że chce mieć zamykany pokój, i od razu "a dlaczego, a co sądzicie"....
              • six_a Re: Pokój zaknięty na klucz 20.04.13, 21:25
                > Skoro nie ma nic prostszego to dam Ci klucze.
                no jak dasz mi klucze, to nie będę musiała dorabiać, dzięki.


                > Skoro nie ma nic prostszego to dam Ci klucze.
                a ilu znasz ludzi, którzy mają zamykane pokoje w swoich prywatnych mieszkaniach i zamykają je zwłaszcza wtedy, gdy wychodzą. bo jeszcze zamykanie się w trakcie pracy może być zrozumiałe.
          • kontook Re: Pokój zaknięty na klucz 20.04.13, 21:16
            To niech sobie wynajmie biuro - jak wszystko takie tajne! Jeszcze może ochronę zatrudni, bo przecież taki zameczek można sforsować?

            Nie jesteś przewrażliwiona - on jeszcze nie dojrzał.
            • kumple.best Re: Pokój zaknięty na klucz 20.04.13, 21:27
              Nie jesteś przewrażliwiona - on jeszcze nie dojrzał.

              Czytaj nie osiągnął jeszcze dostatecznego stopnia spantoflenia i ośmiela się mieć swoje zdanie. Niedojrzały po prostu :)
      • princess_yo_yo Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 19:30
        ja tez to rozumiem, nie rozumiem natomiast dlaczego w takiej sytuacji pan chce dzielic dom z kims innym. skoro ma taka potrzebe prywatnosci, niech sobie mieszka sam i nie daje nikomu klucza.

        nie wierze ze to taka pierwsza akcja z brakiem zaufania, gdybym uwazala ze musze czesc swojego zycia odgradzac od partnera w tak widoczny sposob to nie rozumiem po co mi ktos taki do towarzystwa. jesli posadzam kogos ze ktos bedzie grzebal w moich rzeczach bez pytania to nie kupuje z nim razem domu, najprawdopodobniej nie mialabym ochoty nawet takiej osoby specjalnie ogladac.
        • prababka44 Re: Pokój zaknięty na klucz 20.04.13, 11:38
          Niejaki Fritzl tez miał swoje osobiste, zamykane pomieszczenie...
      • kochanic.a.francuza Re: Pokój zaknięty na klucz 20.04.13, 10:00
        Rownie dobrze ona moze chciec osobnego pokoju do "dbania o siebie". W takim kosmetycznym salonie sa rozne sprzeta, niektore drobie, elektroniczne urzadzenia i ona nie chce by ktos tam wchodzil. niech sobie w ogole podziela dom na pol i kazdy zamknie swoja przestrzen na klucz.
        Ja bym tak chciala zamkna kuchnie, bo jak faceci tam wejda pomagac. to nie wiedza, ze talerze wg wielkosci sie uklada i mi tylko nasyfia i natluka.
      • aerator Re: Pokój zaknięty na klucz 20.04.13, 10:30
        w razie jakiej potrzeby ?

        gdy ją zaswędzi.
      • rozterka47 Re: Pokój zaknięty na klucz 20.04.13, 15:47
        amesonwhiskey napisał:
        > nie chodzi o to, że koniecznie chciałabym tam łazić i przestawiać meble,
        > ale chciałabym w razie potrzeby móc tam wejść
        > w razie jakiej potrzeby ?
        > chce miec swoje miejsce zeby mu nikt tam nie ryl i jak najbardziej to rozyumiem


        Na przykład w sytuacji zalania mieszkania przez sąsiada czy pęknięty kaloryfer

        Patrząc z innej strony , chłopak nie ma zaufania do swojej partnerki i tu bym się zastanowiła.
    • six_a Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 18:14
      będzie tam trzymał arsenał albo nastoletnią żonę z dziećmi.
      zdarza się.
    • jeriomina Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 18:35
      IMHO potężny znak ostrzegawczy, ten facet nie ma do Ciebie zaufania.
      • gree.nka Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 18:39
        jeriomina napisała:

        > IMHO potężny znak ostrzegawczy, ten facet nie ma do Ciebie zaufania.
        co więcej, On coś ukrywa przed Tobą!
        • gree.nka Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 18:40
          może to filmy porno są, ale kto wie jakie?
          a jeśli ze zwierzętami albo nieboszczykami?
          ja bym sięzastanowiła nad tym mieszkaniem a przynajmniej nad kupnem psa albo nieboszczyka.
          • jeriomina Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 18:41
            Eeee, filmy porno i takie halo? Przecież każdy głupi wie, że każdy facet to ogląda.
            • gree.nka Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 18:42
              jeriomina napisała:

              > Eeee, filmy porno i takie halo? Przecież każdy głupi wie, że każdy facet to ogl
              > ąda.

              z nieboszczykami?
              • jeriomina Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 18:43
                No nie wiem. Tu faktycznie jest się nad czym zastanowić.
                Ja bym obstawiała prędzej mały składzik dragów pod tym kluczem.
                • rekreativa Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 18:44
                  Może będzie tam trzymał trofea po zamordowanych dziewicach...
                  • wolverine_14 Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 19:46
                    A skąd on by je miał brać? Z przedszkola?
                    • rekreativa Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 19:52
                      Z Kółka Różańcowego.
                      • wolverine_14 Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 23:56
                        Ale w kółkach różańcowych to prawie same babcie siedzą, a babcie jak to babcie - potomstwo mają, chyba że dzieci... niepokalanie poczęte zostały.
                        • rekreativa Re: Pokój zaknięty na klucz 20.04.13, 13:15
                          Mógł na ulicach wypatrywać dziewoi noszących pierścień czystości.
            • wolverine_14 Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 19:43
              > Eeee, filmy porno i takie halo?

              Może się fstydzi?

              > Przecież każdy głupi wie, że każdy facet to ogl
              > ąda.

              Albo sądzi, że autorka tego wątku tego nie wie.
              • loginoftheyear Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 19:53
                albo jest to porno specyficzne
                ups
                • kochanic.a.francuza Re: Pokój zaknięty na klucz 20.04.13, 10:03
                  Moze pedofil?
                  Tez cos mi smierdzi.
                  Posprawdzaj go zanim to mieszkanie kupicie...Zle to wyglada.
        • soulshuntr Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 20:53
          na pewno trzyma nieletnia w szafie. Kto wie, czy to nie trzeci Fritzl?
          • aerator Re: Pokój zaknięty na klucz 20.04.13, 10:30
            albo muchę plujkę.
      • akle2 Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 21:43
        jeriomina napisała:

        > IMHO potężny znak ostrzegawczy, ten facet nie ma do Ciebie zaufania.

        Nie chodzi o zaufanie tylko ma powody żeby coś ukrywać. Sixa jest bliższa prawdy, może chodzić o jakąś działalność niedopuszczalną prawem, bądź kontakty z jakimiś laskami. Choć jeśli chodzi o to drugie, to wystarczyłoby hasło na kompie nie do złamania (To akurat rozumiem).
        • jeriomina Re: Pokój zaknięty na klucz 19.04.13, 10:08
          Poniżej też to napisałam, z tym że miałam na myśli dragi. W przypadku ukrywania czegoś komputerowego nawet nie trzeba być programystą, żeby mieć hasło :P Wystarczy hasło do systemu przecież.
          • justytka Re: Pokój zaknięty na klucz 20.04.13, 09:52
            jeriomina napisała:

            > W przypadku ukrywania czegoś komputerowego nawet nie trzeba być programystą,
            > żeby mieć hasło :P Wystarczy hasło do systemu przecież.

            hasło do systemu łamie się w 5 minut :) co innego dysk zaszyfrowany 256-bitowym bitlockerem ;)
    • rekreativa Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 18:43
      Od razu mi się baśń o Sinobrodym skojarzyła :)

      Nie wyobrażam sobie, żeby w moim własnym domu było jakieś pomieszczenie, do którego nie wolno mi wejść.
      • the_vicious_one Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 19:07
        Ja też przywołałam Sinobrodego ;-)
        Dla niego znowu to jest niepojęte, że ja widzę w tym jakiś problem. Nie podejrzewam go o jakieś kosmiczne sekrety, dragi i porno z nieboszczykami. Zresztą nie jestem zbytnio zaborcza i kontrolująca, więc nie musi się obawiać (i wie o tym), że będę mu tam łazić i łamać hasła.
        Może się wypowie któraś dziewczyna, która pracuje z domu? Albo której partner tak pracuje... zamykacie na klucz?
        • rekreativa Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 19:13
          Mój pracuje z domu i w ogóle by mu do głowy nie przyszło cokolwiek zamykać.
          Zresztą to działa w obie strony. Nasze komputery stoją na widoku, poczty czy inne FB pootwierane, nikt nie robi tajemnicy, bo nie ma z czego.
        • gree.nka Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 19:18
          no może to nie praca - choć czasami jest to związane z pracą , pracuję we własnym pokoju - no ale to wynika, że ja mam własny pokój - i się nie zamykam, każdy tu wchodzi, nawet koty czasami zaglądają do laptopa.
          Czy do tej pory mieszkaliście osobno? może to wynika z tego, że w domu miał osobny pokój - no ale sięzamykać na klucz?
        • z_pokladu_idy Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 20:29
          Mam warsztat w domu, w małym osobnym pomieszczeniu. I chociaż mam w nim mnóstwo drogich przedmiotów do głowy by mi nie przyszło zamykać go na klucz przed partnerem. Klucz wejdzie niedługo, ale tylko ze względu na dziecko.
        • horpyna4 Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 20:33
          To jest po prostu głupota i brak wyobraźni tego pana. Co będzie w przypadku jakiejś awarii wody, czy centralnego ogrzewania, przy której ten zamknięty pokój będzie zalewany?

          Przecież można w pokoju skutecznie pozamykać wszelkie szafki, ale dostęp do pomieszczenia powinien być. Jak my wyjeżdżamy na dłużej, to sąsiedzi co jakiś czas sprawdzają, czy w naszym mieszkaniu wszystko w porządku. Jak oni wyjeżdżają, to my z kolei pilnujemy, czy u nich nie ma jakiejś awarii. I jakoś przez tyle lat żadna ze stron nie zawiodła drugiej, nie naruszyła prywatności.
        • ogionek Re: Pokój zaknięty na klucz 20.04.13, 19:51
          Są dwie możliwości. Pierwsza bardzo prozaiczna - praca. Są firmy, które wymuszają klauzule tajności. Przy programowaniu, nie jest to takie rzadkie. Sam kiedyś pracowałem pod taką klauzulą kilka miesięcy na wyjeździe. Wtedy, jeśli papiery nad którymi pracuje są ogólnodostępne, może mieć problemy natury prawnej.
          Druga, to posiada jakąś swoją tajemnicę, o której nie che żebyś się dowiedziała.
          Może po prostu go zapytaj, dlaczego tak mu zależy na kluczu w drzwiach? Czasami rozmowa przynosi efekt. Tylko bez postawy roszczeniowej typu "ja MUSZĘ wiedzieć" ;)
        • henrykg Re: Pokój zaknięty na klucz 20.04.13, 21:26
          pracuję w domu jako informatyk i o zamykaniu pokoju mowy nie ma. Komputer mam zaszyfrowany (wymaganie firmy), dokumenty w szafce. Żona nie zagląda bo co ma być dla niej ciekawego w jakichś dziwnych raportach. Poza tym zaufanie to podstawa - po co bez niego się pobierać? A mam w pokoju też dużo swoich materiałów fotograficznych - gdyby otworzyła pudelko to by sie papiery zaswietliły - ale to wystarczy wyjaśnić czego nie ruszać, nie trzeba z pokoju robić twierdzy.

          Moim zdaniem jest tu jakaś ściema. Pedofil, transwestyta, kolekcjoner bielizny kochanek albo niewiadomoco.... Trzeba zapytac wprost i albo powie albo lepiej dać sobie spokój.
      • aerator Re: Pokój zaknięty na klucz 20.04.13, 10:32
        w moim współwłasnym domu
        • rekreativa Re: Pokój zaknięty na klucz 20.04.13, 14:53
          We "współwłasnym" domu też sobie nie wyobrażam istnienia pomieszczeń, do których mam na stałe wzbroniony dostęp.
          Nie wyobrażam sobie również, żebym ja przed mężem, współwłaścicielem mieszkania, zamykała jakiekolwiek pomieszczenie na klucz.
          Jeżeli któreś z nas chce popracować w ciszy i spokoju, albo odpocząć w samotności, to mówi i drugie respektuje prośbę, by nie wchodzić do pokoju. Nikt też nikomu nie grzebie w papierach, komputerach, telefonach, szufladach i nie sprząta przestrzeni prywatnej, jeśli ta druga osoba sobie nie życzy.
          • grassant Re: Pokój zaknięty na klucz 20.04.13, 17:23
            Tak jest u Was. U innych może być zgoła inaczej :)
            • rekreativa Re: Pokój zaknięty na klucz 20.04.13, 17:28
              Dlatego też podkreslam, że JA sobie nie wyobrażam.
              Ale jeśli inni pragną mieć w mieszkaniu Tajemnicze Komnaty, to niech mają :)
    • light_in_august Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 19:02
      Dziwaczny pomysł, na który ani ja, ani mój facet byśmy nie wpadli. Owszem, czasem ludzie mają potrzebę mieć kawałek swojego miejsca, jakiś kąt do zaszycia się raz na jakiś czas, nawet osobne pokoje na własne potrzeby (jeśli jest miejsce na to), ale żeby na klucz zamykać? Mój pokój stoi otworem i do głowy mi nie przyjdzie, że mój mąż podczas mojej nieobecności będzie tam wchodził i grzebał w moich rzeczach, ba, wiem, że nigdy by tego nie zrobił. Podobnie on ma swój gabinet i też stoi otwarty (zamyka go tylko, kiedy pracuje, ale nie na klucz oczywiście).
      Twój facet wykazuje (a nawet demonstruje) brak zaufania do Ciebie i to jest wg mnie b. niepokojące.
      • gree.nka Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 19:21
        ale czy Tobie by sprawiło przykrość/ czy jakiś problem gdyby Twój mąż szukał u ciebie jakiegoś dokumentu, czy koszulki - bo może z praniem zaniosłaś do siebie? Chyba przzy takim wspólnym mieszkaniu zanika taka granica moje-twoje?
        • light_in_august Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 23:26
          Przykrosści by nie sprawiło, bo niczego nie ukrywam... Mam jakieś swoje papiery (powiedzmy, że coś tam sobie momentami pisuję do szuflady) i nie chciałabym, żeby mąż (czy ktoś inny) to przeczytał. Ale nie zamykam tego ani nie chowam, bo wiem, że mój mąż nie grzebie w moich rzeczach, a gdyby czegoś akurat u mnie szukał, to nie wtykałby nosa w moje papiery. On szanuje mój kawałeczek prywatności, a ja mam do niego zaufanie. W takim układzie żadne klucze nie są potrzebne.
    • maitresse.d.un.francais Przetestuj go i powiedz, że ty chcesz swój pokój 18.04.13, 19:38
      zamknięty na klucz. I rygiel. :-P
      • gree.nka Re: Przetestuj go i powiedz, że ty chcesz swój p 18.04.13, 19:44
        maitresse.d.un.francais napisała:

        > zamknięty na klucz. I rygiel. :-P

        to po co im wspólne mieszkanie?
        • maitresse.d.un.francais Re: Przetestuj go i powiedz, że ty chcesz swój p 18.04.13, 19:46
          gree.nka napisała:

          > maitresse.d.un.francais napisała:
          >
          > > zamknięty na klucz. I rygiel. :-P
          >
          > to po co im wspólne mieszkanie?

          wspólne będą kuchnia, kibel i sypialnia :-P
          • sweet_pink Re: Przetestuj go i powiedz, że ty chcesz swój p 19.04.13, 14:22
            To już lepiej kupić po sąsiedzku dwa niż mieć pozamykane jak osobne lokale, a musieć z facetem kibel i kuchnie dzielić (sypialnia dyskusyjna...zależy czy osobnik chrapie i zabiera kołdrę).
    • wolverine_14 Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 19:41
      Ja także mam mocną potrzebę "prywatności", ale to się raczej ogranicza do tego np. ,że nie znoszę jak ktoś mi się gapi przez ramię albo przegląda moje prywatne rzeczy, niemniej nigdy bym nie wpadł na pomysł zamykania na klucz (do tego na stałe!) pokoju przed współwłaścicielką mieszkania, którego ja także jestem współwłaścicielem, i z którą do tego łączy mnie coś więcej niż sprawy własnościowo-finansowe.

      Albo ma patologiczną potrzebę prywatności... albo zamierza tam trzymać/robić coś na prawdę "fe".
    • loginoftheyear Re: Pokój zamknięty na klucz 18.04.13, 19:47
      podejrzane i/albo niefajnie rokujace. albo tez dziwak ;)
      mowie to jako osoba pracujaca z domu i obracajaca sie w srodowisku freelancerow, oraz nawet ex-partnerka programisty (ktory nawet na etapie randkowania, w tym u niego w domu i nawet wtedy, gdy musial wyjsc z domu, zostawial mnie sama a swoj pokoj do pracy otwarty, o zgrozo!;)). nie znam absolutnie nikogo, kto majac rodzine (bez malych dzieci) zamykalby pokoj do pracy przed partnerem.
      pracuje tez w pewnej instytucji i jakos nikt tam klodek wszedzie nei wiesza. wiadomo, ze co trzeba chronic, chocby przed przypadkowym zniszczeniem, to sie trzyma pod haslami albo w szafkach pod kluczem, ale zeby pomieszczenia? no chyba ze skarbiec ;)
      powiedz, ze ty tez chcesz miec swoj zamykany na kluczyk pokoj. napisz, jaka byla reakcja ;)
    • lonely.stoner Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 20:32
      a dlugo go znasz? ja bym sie na Twoim miejscu jednak wstrzymala ze wspolnym kupnem mieszkania, cos dziwnego z tym panem jest. Moze chodzi o jakas nielegalna dzialanosc?? cholera wie, ale oczy miej otwarte i raczej nie pakuj sie w zadne wspolne kredyty ani sluby.
    • gyubal_wahazar Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 21:23
      Dupa nie programista, jak nie umie nawet zabezpieczyć swego kompia
      • alpepe Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 21:47
        może on tam kamerkuje się w lateksie?
        • gyubal_wahazar Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 21:50
          A w szafce ma pejczyk, kołatkę i dyby ? No chyba że tak
        • grassant Re: Pokój zaknięty na klucz 19.04.13, 11:10
          teraz modny bodystocking
      • six_a Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 21:53
        bo też nie o kompa pewnie chodzi.
        może ma cenną kolekcję używanych damskich majtek w szufladzie.
        a taka żona to se lubi posprzątać i mogłaby znaleźć, narobić bałaganu lub co gorsza uprać to wszystko w piz
        • gyubal_wahazar Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 21:58
          Damskich to pestka ;)
          • rekreativa Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 22:05
            Albo ma kolekcję koronkowej bielizny i szpilek w swoim rozmiarze
            :)
          • six_a Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 22:08
            o takiej dewiacji jeszcze nie czytałam, ileż lektur przede mno...
        • grassant Re: Pokój zaknięty na klucz 19.04.13, 11:16
          "Przecież każdy głupi wie, że każdy facet to ogląda." by Jerionima
          • jeriomina Re: Pokój zaknięty na klucz 20.04.13, 22:48
            Literki Ci się poprzestawiały.
    • tully.makker Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 21:56
      Panu kopa.

      Dziekuje za uwage.
      • triss_merigold6 Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 22:14
        Potwierdzam.
        Panu kopa.
        Pan psychiczny.

        Dziękuję za uwagę.
    • mila2712 Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 22:50
      the_vicious_one napisała:

      > Witam Panie, chciałabym was prosić o ocenę zachowania mojego chłopa :-)
      ......
      Rzecz w tym, że on chciałby sobie ten pokoik zamykać i nie chciałby, żebym miała do niego dostęp, kiedy go nie ma.

      Dziwne

      Ja bym się nie pakowała w związek z kimś takim ....
    • jan_hus_na_stosie2 freelancerstwo to 18.04.13, 22:54
      frajerstwo
      • mila2712 dlaczego ? 18.04.13, 23:01
        jan_hus_na_stosie2 napisał:

        > frajerstwo

        no....
        • jan_hus_na_stosie2 Re: dlaczego ? 18.04.13, 23:08
          każda firma jak chce zaoszczędzić to zleca pracę freelancerowi za 50-80% tego co musiałaby zapłacić pracownikowi na etacie + za freelancera nie trzeba odprowadzać ZUSu i ubezpieczenia zdrowotnego, freelancer musi opłacić sobie sam.

          Poza tym na etacie masz pensję bez względu na koniunkturę, nie martwisz się czy dostaniesz zlecenie, czy nie, czy klient ci zapłaci w terminie czy nie, nie musisz siedzieć po godzinach gdy nie chcesz, freelancer nie ma takiego luksusu.

          2 lata prowadziłem swoją firmę, dziękuję, więcej nie trzeba :) Na etacie wyciągam miesięcznie jakieś 130-150% tego co prowadząc własną firmę, a poza tym po 8 godzinach dziennie mam luz, psychiczny komfort, nadgodziny biorę gdy chcę a nie gdy muszę, co miesiąc wpływa mi na konto pokaźna sumka, bez stresów, bez użerania się z klientami, bez użerania się z urzędem skarbowym :)
          • mila2712 Re: dlaczego ? 18.04.13, 23:22
            jan_hus_na_stosie2 napisał:

            > każda firma jak chce zaoszczędzić to zleca pracę freelancerowi za 50-80% tego c
            > o musiałaby zapłacić pracownikowi na etacie + za freelancera nie trzeba odprowa
            > dzać ZUSu i ubezpieczenia zdrowotnego, freelancer musi opłacić sobie sam.

            jak fv to nie trzeba
            jak zlecenie trzeba ale ok

            > Poza tym na etacie masz pensję bez względu na koniunkturę, nie martwisz się czy
            > dostaniesz zlecenie, czy nie, czy klient ci zapłaci w terminie czy nie, nie mu
            > sisz siedzieć po godzinach gdy nie chcesz, freelancer nie ma takiego luksusu.

            no tak jak jest działalnośc gosp to nie ma sztywnych godzin pracy ....
            w końcu im więcej pracujesz tym więcej masz...
            >
            > 2 lata prowadziłem swoją firmę, dziękuję, więcej nie trzeba :) Na etacie wyciąg
            > am miesięcznie jakieś 130-150% tego co prowadząc własną firmę, a poza tym po 8
            > godzinach dziennie mam luz, psychiczny komfort, nadgodziny biorę gdy chcę


            jak to kiedy chcę? . jak masz zaległości to bierzesz nie masz za bardzo na to wpływu

            a nie gdy muszę, co miesiąc wpływa mi na konto pokaźna sumka, bez stresów, bez użera
            > nia się z klientami, bez użerania się z urzędem skarbowym :)


            no tak stolyca .... zapomniałam :p
          • grassant Re: dlaczego ? 19.04.13, 11:19
            nadgodziny biorę gdy chcę a nie gdy muszę,

            nie znam takiej firmy, a znam sporo...:)
    • kbjsht Re: Pokój zaknięty na klucz 18.04.13, 23:19
      nie przesadzasz
    • sb_slav Re: Pokój zaknięty na klucz 19.04.13, 00:07
      Ale w czym tobie to przeszkadza? I tak nie masz zamiaru wchodzić do tego pokoju kiedy jest otwarty, więc co za różnica dla ciebie jeśli będzie zamknięty?
      • mallard Re: Pokój zaknięty na klucz 19.04.13, 14:50
        sb_slav napisała:

        > Ale w czym tobie to przeszkadza? I tak nie masz zamiaru wchodzić do tego pokoju
        > kiedy jest otwarty, więc co za różnica dla ciebie jeśli będzie zamknięty?

        Żartujesz, prawda?
        • sb_slav Re: Pokój zaknięty na klucz 19.04.13, 19:40
          Nie żartuję. Nie wiem dlaczego błędne koło tak pożąda dostępu do pokoju, do którego nie ma zamiaru wchodzić?
    • tonik777 Re: Pokój zaknięty na klucz 19.04.13, 08:29
      Jak dla mnie dziwne zachowanie. Nie za bardzo rozumiem dlaczego Twój chłop tak się zachowuje. Jakby miał coś do ukrycia. Ponieważ ja zawsze dążę do równości, to na Twoim miejscu zażądałbym takiego samego pokoju tylko dla Ciebie. Czyli miejsce, gdzie on nie będzie miał dostępu.
      • gree.nka Re: Pokój zaknięty na klucz 19.04.13, 09:12
        tonik777 napisał:

        > Jak dla mnie dziwne zachowanie. Nie za bardzo rozumiem dlaczego Twój chłop tak
        > się zachowuje. Jakby miał coś do ukrycia. Ponieważ ja zawsze dążę do równości,
        > to na Twoim miejscu zażądałbym takiego samego pokoju tylko dla Ciebie. Czyli mi
        > ejsce, gdzie on nie będzie miał dostępu.

        zapewne się zgodzi - na kuchnię :)
    • bar.anek Re: Pokój zaknięty na klucz 19.04.13, 10:05
      Ale płaci ze swojej kasy za ten pokój?
    • twojabogini Re: Pokój zaknięty na klucz 19.04.13, 10:12
      Potraktowałbym to jako sygnał alarmowy. Nie musi za tym kryć nic "strasznego". Może być "tylko" sygnałem braku zaufania do ciebie, obawy przed nadmiernym stopieniem się w związku, trudności emocjonalnych, lub urazu spowodowanego brakiem prywatności w domu rodzinnym. Rozwiązaniem nie jest jednak zgoda na zamknięty pokój - tylko stawienie czoła tego rodzaju trudnościom.
      Oczywiście może się kryć za tym i to "straszne" - malwersacje, nieletnia chinka z trójką dzieci, nietypowe upodobania seksualne itp.
      Porozmawiaj i zapytaj dlaczego czuje potrzebę aż takiej prywatności. W przypadku, gdy kryje te "straszne" - nie będzie w stanie otwarcie z tobą porozmawiać, a uzasadnienia jakie powoła będą nieprzekonujące.

      Pracuję w domu. Mam w kompie mnóstwo dokumentów poufnych i dlatego mam osobny komp, ale tez jeśli któreś z dzieciaków chce skorzystać, albo mąż chce na szybko sprawdzić pocztę i nie chce mu się odpalać innej maszyny - korzystają, wiedzą gdzie nie grzebać i nie czuja takiej potrzeby. Co do własnego pokoju - zamierzam sobie taki urządzić, właśnie sobie go planuję (bo potrzebuję się czasem odgrodzić i być ze sobą sama i na własnej przestrzeni), ale klucza nie będzie.

      • gree.nka Re: Pokój zaknięty na klucz 19.04.13, 10:17
        taki własny pokój byłby fajny , ale bez zamykani
      • the_vicious_one Re: Pokój zaknięty na klucz 19.04.13, 16:57
        Ja go w sumie nie podejrzewam o jakieś "straszne" rzeczy czy ukrywane zachowania seksualne. Dla niego ten zamykany pokój to taka oczywistość, jak dla mnie zmywarka w kuchni.
        Może cały problem wynika stąd, że jest wychowany w innej kulturze i do wielu rzeczy podchodzi śmiertelnie poważnie... ale dla mnie zamykany pokój we wspólnym domu jest nie do pomyślenia.

        Zaproponowałam mu, że jeśli koniecznie chce mieć zamykane miejsce do pracy, to może sobie wynająć biuro gdzieś w pobliżu albo kawalerkę. W ostateczności jak kupimy mniejsze mieszkanie, to może i na kawalerkę się wyskrobie... ale cały czas powód pracy poza domem wydaje mi się całkowicie kosmiczny.
    • grassant Re: Pokój zaknięty na klucz 19.04.13, 13:52
      Diagnozuję początki hikikomori
      • rekreativa Re: Pokój zaknięty na klucz 21.04.13, 12:48
        To może od razu w tych zamykanych na klucz drzwiach powinni zrobić taką klapkę na podawanie posiłku
    • amj6 Re: Pokój zaknięty na klucz 19.04.13, 14:05
      osobiście to wydaje mi się to bardzo podejrzane - co to niby za tajemnice przed Tobą ma i co zamierza trzymać w tym pokoju?
      rozumiem ten "osobny" pokój tylko dla niego - ale zamykanie go na klucz to gruba przesada.
      ja nie tylko bym się nie zgodziła, ale zaczęłabym się także zastanawiać dlaczego chce coś przede mną zamykać na klucz - to nie jest normalne
      • grassant Re: Pokój zaknięty na klucz 19.04.13, 16:21
        może minę konstruuje?
    • sweet_pink Re: Pokój zaknięty na klucz 19.04.13, 14:17
      "Dom" to nie tylko przestrzeń do życia. Ten pan jest gotów z Tobą mieszkać, nie jest gotowy tworzyć z Tobą domu. To jest (z doświadczenia) kolosalna różnica, a idę o zakład że o tworzenie domu Ci chodzi.
      Ja na twoim miejscu zareagowała bym bardzo stanowczo. Oznajmiła bym facetowi, że według mnie nie jest gotowy na wspólny dom i natychmiast wycofała się z planów kupna (do pełnego wyjaśnienia i usunięcia przyczyn).

      Dla mnie sytuacja jest emocjonalnie chora.
      Już pomijając, że mieszkanie/dom sprząta się/odkurza na raz w całości, bo inaczej kurz/brud z tego jednego niesprzątnietego pomieszczenie roznosi się błyskawicznie i godzinę po sprzątaniu masz brudno....taki zamknięty pokój to totalny wrzód na dupie.
      Nie do przyjęcia, popukać się w czoło i spytać faceta czy nie potrzebuje specjalisty.
      • the_vicious_one Re: Pokój zaknięty na klucz 19.04.13, 16:53
        sweet_pink, trafiasz idealnie w moje obawy; czasami mam wrażenie, że on nie do końca wie, jak się konstruuje rodzinę i że to coś zupełnie innego, niż mieszkanie razem. Chociaż w pewnym sensie większość informatyków to ludzie upośledzeni społecznie ;-)
    • mam.kaszel Re: Pokój zaknięty na klucz 19.04.13, 14:52
      Wg. mnie to nieco dziwne, zamykać jakieś pomieszczenie przed partnerem. Zwłaszcza, że to ma być Wasze współlnie zakupione mieszkanie. . A zadałaś mu proste pytanie: dlaczego?
      p.s. od razu mi się przypomniał Robert de Niro e filmie Stardust ;-)
      www.youtube.com/watch?v=_NrqftLip64
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka