visenna15
19.04.13, 16:00
Hej,
Zapewne wątek ten był już niejednokrotnie przerabiany, ale jeśli ktoś miałby coś mądrego do powiedzenia w mojej sprawie-będę wdzięczna:) Mamy oboje z moim chłopakiem 26 lat, mieszkamy razem od 3, jesteśmy parą od 6. Od pewnego czasu zaczęło mi przeszkadzać, życie w związku bez legalizacji. Mam wrażenie, że oświadczyny to ze strony faceta, taka deklaracja, że to już na zawsze dla niego, że jesteś tą jedyną... I tego mi brakuje. Przez pewien próbowałam dać mu do zrozumienia, że to jak żyjemy już mi nie wystarcza, ale nic się nie zmieniło. Za radą dobrej koleżanki, która zna nas oboje-porozmawiałam z nim. Usłyszałam, że oczywiście, że planuje się oświadczyć i żebym tylko dala mu trochę czasu to sama zobaczę. I minęło 7 miesięcy a nie zmieniło się nic...wczoraj na spacerze wybuchłam, jest mi teraz trochę wstyd przed samą sobą, nigdy nie chciałam sytuacji, gdzie ja będę "petentem", usłyszałam, że owszem on planuje, i żebym dała trochę czasu to sama zobaczę...