Dodaj do ulubionych

Jestem gayem, pomocy (to nie żart)

19.04.13, 22:14
Wiem, że to trochę nie na miejscu temat i wiem, że to forum dla kobiet ale mam obawy co do tego, że na forum dla mężczyzn został bym zniszczony :-/

Jakiś czas temu zrozumiałem że jestem odmiennej orientacji niż moi rówieśnicy. Jestem z tym pogodzony i czuję się z tym nie źle.

Brakuje mi tylko wsparcia rodziców, kocham ich bardzo ale oni nie wiedzą o niczym. Są raczej tolerancyjni ale i tak nie wiem jak zareagują na taką informację.

Macie jakiegoś znajomego który ma to już za sobą? Wiecie jak mu poszło?
Sory że pytam was a nie szukam bezpośrednio ale same wiecie do czego by doszło na męskim forum.
Obserwuj wątek
    • rekreativa Re: Jestem gayem, pomocy (to nie żart) 19.04.13, 22:21
      Jeśli nie zmyślasz, to nie lepiej byłoby szukać wsparcia i informacji na portalach gejowskich? Gay.pl - tam masz forum i całe długachne wątki o wychodzeniu z szafy, reakcji rodziców itp.
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Jestem gayem, pomocy (to nie żart) 19.04.13, 22:22
      > Jakiś czas temu zrozumiałem że jestem odmiennej orientacji niż moi rówieśnicy.
      > Jestem z tym pogodzony i czuję się z tym nie źle.
      > Brakuje mi tylko wsparcia rodziców, kocham ich bardzo ale oni nie wiedzą o niczym.
      > Są raczej tolerancyjni ale i tak nie wiem jak zareagują na taką informację.

      Oho, piątek wieczór, stażyści usiłują rozkręcić forum. :)
      • berta-death Re: Jestem gayem, pomocy (to nie żart) 19.04.13, 22:27
        Domyślam się, że w tym też znajdziesz powód do krytykowania systemu edukacji. Co to za system, który produkuje stażystów wcielających się w role gejów na podupadającym forum?
        • rekreativa Re: Jestem gayem, pomocy (to nie żart) 19.04.13, 22:28
          Jakim znów "podupadającym"?
        • krytyk-systemu-edukacji Re: Jestem gayem, pomocy (to nie żart) 19.04.13, 22:39
          > Domyślam się, że w tym też znajdziesz powód do krytykowania systemu edukacji.
          > Co to za system, który produkuje stażystów wcielających się w role gejów na
          > podupadającym forum?

          Sam bym tego lepiej nie ujął. :) Ciekawe, czemu chłopaczyna nie skorzystał z szansy, jaką stawiała przed nimi ścieżka kariery „naukowej” albo wyjazd za granicę w ramach programu Erasmus. Europa ludzi wykształconych i uśmiechniętych – czyż nie jest wizja piękna?

          Nawiasem pisząc: ja również poleciałem ostatnio za granicę na kilka dni w charakterze konsultanta, ponieważ biorę udział w przedsięwzięciu o zasięgu ogólnoeuropejskim (jestem ekspertem w swojej dziedzinie). Pracowałem w ogromnym biurowcu (styl korporacyjny), w wielonarodowościowym, ba, wielorasowym wręcz zespole, mieszkałem w eleganckim hotelu, a dzień kończyłem w klubach i restauracjach. Na koniec zaopatrzyłem się w tzw. sklepie bezcłowym na lotnisku w towary luksusowe i wróciłem do ojczyzny. :) Całe szczęście, że mnie nie spytano o wykształcenie, bo i cóż miałbym im odpowiedzieć? Mógłbym tylko bezradnie rozłożyć ręce.

          Tyle w sprawie tego waszego ukochanego systemu edukacji. :)
          • berta-death Re: Jestem gayem, pomocy (to nie żart) 19.04.13, 22:43
            A znalazłeś czas na jakiś romans ognisty z zagramaniczną dziewoją?
            • krytyk-systemu-edukacji Re: Jestem gayem, pomocy (to nie żart) 19.04.13, 23:02
              > A znalazłeś czas na jakiś romans ognisty z zagramaniczną dziewoją?

              Niestety nie, ponieważ nie cierpię na nadmiar zainteresowania ze strony płci przeciwnej. Tym gorzej dla mnie, że popisywanie się erudycją (a ponieważ nie zaliczyłbym siebie do mężczyzn przystojnych, jest to moja ostatnia deska ratunku) podczas rozmowy z Niemcami po angielsku nie należy raczej do pomysłów najprzedniejszych. :)

              Niemniej pewien wątek kobiecy w tej mojej zagranicznej wycieczce się pojawia. Otóż podczas wizyty w browarze Block Bräu, który w środku wygląda tak:

              https://i.imgur.com/X1uGLBE.jpg

              a na zewnątrz tak:

              https://www.sap-conferences.com/resources/blockbrau1.jpg

              – zobaczyłem, ba, ujrzałem najpiękniejszą kobietę, jaka w ogóle może istnieć (tak sądzę). Wyglądała naprawdę świetnie i była kelnerką. Potem miałem przez nią chandrę przez resztę wieczoru i przez chwilę myślałem nawet o samobójstwie, ale już mi przeszło. :)
    • soulshuntr Re: Jestem gayem, pomocy (to nie żart) 19.04.13, 22:27
      Kandyduj do sejmu, tam bedziesz mogl to wyznac publicznie i jeszcze dostaniesz za to premie.
      • lonly4 Re: Jestem gayem, pomocy (to nie żart) 19.04.13, 22:34
        Problem z forami dla gayów jest taki że otwartość zabrnęła już tak daleko, że nikt nie mówi o tym co go dotknęło. Są tam teksty raczej w stylu "zrób to i zobaczysz". Pytam was bo to właśnie do was spowiadają się ludzie z podobnym problemem a nie na forum gay.pl prawda jest taka że gay.pl czy inne fora dla gayów to raczej centra podrywu niż rozwiązywania kłopotów.
        To prawda jestem stażystą tyle że nie od marketingu na forach więc proszę darujcie sobie, nie chcecie pisać to nie piszcie.
        • krytyk-systemu-edukacji Re: Jestem gayem, pomocy (to nie żart) 19.04.13, 22:41
          > To prawda jestem stażystą tyle że nie od marketingu na forach więc proszę
          > darujcie sobie, nie chcecie pisać to nie piszcie.

          Cóż, jakbym nie chciał, kochaneczku (chociaż może to nie najszczęśliwsze sformułowanie w tej sytuacji), tobym nie pisał. Możesz mi śmiało zawierzyć. :)
        • rekreativa Re: Jestem gayem, pomocy (to nie żart) 19.04.13, 22:44
          No ale chyba nie oczekujesz, że ktoś z jakiegokolwiek forum rozwiąże za Ciebie Twój problem?
          Na forach możesz poczytać cudze historie, zobaczyć, jak sobie radzili inni i tyle.
          Koniec końców jednak chodzi o Twoich rodziców, A Twoich rodziców najlepiej znasz Ty sam.
          • lonly4 Re: Jestem gayem, pomocy (to nie żart) 19.04.13, 23:14
            Dziękuję rekreativa, masz rację to są moi rodzice i ja znam ich najlepiej. Wiem że na forach można sobie poczytać i sprawdzić ale spójrz chociażby na ten post. Ilu ludzi faktycznie jest tu aby rozmawiać a ilu trolluje każdy temat tylko po to żeby komuś pojechać.
            Nie wiem czemu to napisałem chyba z kilku powodów. Po pierwsze gazeta.pl jak i cała agora zawsze wydawały mi się liberalnym miejscem pełnym tolerancji. Oczywiście nie jest tak do końca a anonimowość forum wyzwala w ludziach różne rzeczy. Tak czy owak liczyłem na wsparcie.
            Po drugie gayowskie fora nie nadają się zupełnie z powodów o których mówiłem wcześniej
            • altz Re: Jestem gayem, pomocy (to nie żart) 20.04.13, 10:10
              lonly4 napisał(a):
              > Nie wiem czemu to napisałem chyba z kilku powodów. Po pierwsze gazeta.pl jak i
              > cała agora zawsze wydawały mi się liberalnym miejscem pełnym tolerancji. Oczywi
              > ście nie jest tak do końca a anonimowość forum wyzwala w ludziach różne rzeczy.
              > Tak czy owak liczyłem na wsparcie.

              Po prostu powiedz o tym rodzicom. Tata pewno zrobi rybę, mama zaniemówi, ale jakoś to przetrwają, te pierwsze kilka dni prawdopodobnie będą wypierać.
              Potem pewno będą chcieli Cię naprawiać, może jakiś lekarz, może podsuwać fajną sąsiadkę, ale z czasem się przyzwyczają, chociaż pewno szlaban będziesz miał na swoich gości, bo nasze społeczeństwo jest bardzo nietolerancyjne.
              Bodajże większość z homoseksualistów jest biseksualna, więc dopiero po jakimś czasie ludzie się dowiadują o swojej głównej preferencji. W pewnym wieku taka fascynacja własną płcią jest naturalna, więc jeśli masz naście lat, to niekoniecznie musi być to, o czym myślisz.
              Strach ma wielkie oczy, rodzicom powiedz, ale kolegom już niekoniecznie, bo nic na tym nie zyskasz.
              • lonly4 Re: Jestem gayem, pomocy (to nie żart) 20.04.13, 22:35
                Dzięki za wsparcie, coraz bardziej się do tego zbieram
    • mila2712 Re: Jestem gayem, pomocy (to nie żart) 19.04.13, 22:32
      To nie to forum...
      i - jeśli to nie żart - powodzenia na nowej drodze życia...
      • gree.nka Re: Jestem gayem, pomocy (to nie żart) 19.04.13, 22:37
        mila2712 napisała:

        > To nie to forum...
        > i - jeśli to nie żart - powodzenia na nowej drodze życia...
        dlaczego na nowej?
        Przecież nim był już a nie sięstał
        • mila2712 Re: Jestem gayem, pomocy (to nie żart) 19.04.13, 22:47
          na nowej - jawnej....
    • sb_slav Re: Jestem gayem, pomocy (to nie żart) 19.04.13, 22:58
      A masz krawat od Saint-Laurenta? Koszulę od Kleina?
      Nie?
      To ty zwykły pedał jesteś, a nie żaden gej:)
    • gyubal_wahazar Re: Jestem gayem, pomocy (to nie żart) 19.04.13, 23:20
      Nie mam bladej orientacji w temacie, ale chyba najłatwiej pójdzie, jak w ramach rozluźnienia nastroju, zrobisz z ojcem flachę. W pewnej chwili poproś mamę i wal krótko i na temat. Pewnie będzie trochę dramatu, ale z tym się liczysz. Z tego co piszesz, są na poziomie, więc zrozumieją, tylko potrzeba im będzie czasu by ochłonąć.

      Powodzenia !
    • magnusg Re: Jestem gayem, pomocy (to nie żart) 20.04.13, 09:33
      Poczekaj jeszcze z pol roku.Moze w tym czasie doznasz kolejnego objawienia i stwierdzisz,ze nie tylko jestes pederasta,ale kreca cie tez zwiazki kazirodcze.Wtenczas bedziesz mogl tatusiowi od razu info zafundowac,ze chetnie bys go przelecial w ten sam wieczor.Powodzenia.
      P.s.
      Wyrazy wspolczucia z powodu tego zaburzenia psychicznego.
      • krytyk-systemu-edukacji Re: Jestem gayem, pomocy (to nie żart) 20.04.13, 22:24
        > Wyrazy wspolczucia z powodu tego zaburzenia psychicznego.

        Na szczęście uleczalnego. :)
    • horpyna4 Re: Jestem gayem, pomocy (to nie żart) 20.04.13, 10:21
      Obawiam się, że nie doradzę tak, jakbyś sobie życzył - uważam, że człowiek dorosły powinien mieć przeciętą pępowinę emocjonalną i nie wymagać od rodziców wsparcia.

      Każdy powinien żyć po swojemu, a rodzice nie powinni organizować życia dorosłym potomkom. Ja po prostu nie informowałabym rodziców w takiej sytuacji, ale akurat ja jestem skrajną introwertyczką i moi rodzice byli przyzwyczajeni do tego, że nie muszą o mnie wszystkiego wiedzieć. Gorzej mają ekstrawertycy, bo przyzwyczaili bliskich do swoich zwierzeń.

      • lonly4 Re: Jestem gayem, pomocy (to nie żart) 20.04.13, 22:05
        horpyna dzięki za odpowiedź wiadomo, że może nie jest to dokładnie to o co mi chodziło. Wolał bym uzyskać wsparcie no ale fakt jest taki że jestem jaki jestem i albo się z tym pogodzą albo nie. Tak czy siak mnie to nie zmieni. Po prostu muszę im to powiedzieć.

        Mustang po tym co człowiek pisze wiadomo co mu lata w głowie także jak cię jara własny stary to śmiało my tu na forum nie mamy nic przeciwko
    • six_a Re: 50 shades 20.04.13, 22:11
      of gay.

      i znikąd pomocy.
      • alpepe Re: 50 shades 20.04.13, 22:21
        chłopak chciał się dowiedzieć, czy te ciotki męskie, co tu za lewki salonowe robią, wyjdą z podziemia, a tu nic.
        • gree.nka Re: 50 shades 20.04.13, 22:22
          alpepe napisała:

          > chłopak chciał się dowiedzieć, czy te ciotki męskie, co tu za lewki salonowe ro
          > bią, wyjdą z podziemia, a tu nic.

          to są nasze chłopaki, niech sobie swoich gdzie indziej szuka
          :)))
        • lonly4 Re: 50 shades 20.04.13, 22:29
          No widzisz :-) może tu sami tacy jak ja tylko wszyscy się wstydzą ;-)
      • zawszekacperek Re: 50 shades 20.04.13, 22:27
        A wiesz sixa, że jeden gay - niejaki Antoine Gay był ojcem J. L. Gay- Lussaca (chemika).
        Ale to było dawno i młodzież na tym forum może o tym nie wiedzieć.

        Kacperek
        • krytyk-systemu-edukacji Re: 50 shades 20.04.13, 22:33
          > Antoine Gay był ojcem J. L. Gay- Lussaca (chemika).

          Mnie mistyfikacja interesuje. Chema, coś takiego… proszki, kurde, nie?
          • zawszekacperek Re: 50 shades 20.04.13, 22:52
            W tym przypadku nie mamy do czynienia z mistyfikacją. Zaraza dotarła też do Polski. Może z Napoleonem?

            www.moikrewni.pl/mapa/kompletny/gay.html
            Kacperek
            krytyk-systemu-edukacji napisał:

            > > Antoine Gay był ojcem J. L. Gay- Lussaca (chemika).
            >
            > Mnie mistyfikacja interesuje. Chema, coś takiego… proszki, kurde, nie?
            • krytyk-systemu-edukacji Re: 50 shades 20.04.13, 22:58
              > W tym przypadku nie mamy do czynienia z mistyfikacją.

              Z mistyfikacją może i nie, ale z chemą owszem. :)
              • lonly4 Re: 50 shades 20.04.13, 23:05
                Gay chemik z Oświęcimia słaby zestaw
    • gnomowladny Re: Jestem gayem, pomocy (to nie żart) 20.04.13, 22:27
      A nie ma jakiegoś gejowskiego forum na Gazeta.pl Jeśli martwisz się o reakcje rodziców trzeba było zapodać swój problem na forum rodzice. Poza tym skoro są tolerancyjni to im powiedz i tyle.
      • lonly4 Re: Jestem gayem, pomocy (to nie żart) 20.04.13, 22:30
        Masz rację ale jakoś się zebrać do tego nie mogę i dlatego właśnie szukam rozmowy i odwlekam
    • kawoosia Re: Jestem gayem, pomocy (to nie żart) 20.04.13, 23:11
      dziwi mnie twój niepokój. Prawdopodobnie coś już podejrzewają a twoje wyznanie może tylko "oczyścić" atmosferę. Mama zaleje się pewnie łzami (wnuki itp.) ale będziesz w stosunku do nich fair.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka